Victoria pod Kopenhagą 2002

IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.12.02, 14:03

Polska i UE
Żadnych ustępstw ze strony UE w sprawie limitów produkcyjnych, żadnych nowych
pieniędzy - oto �sukces� na miarę gabinetu SLD-UP-PSL
Wygrali wszystko przegrawszy
Unia Europejska podczas szczytu w Kopenhadze nie ustąpiła Polsce w żadnej
zasadniczej dla nas sprawie. Podobnie przebiegały całe negocjacje akcesyjne.
Porażka rządu jest druzgocąca, a mimo to polskie media przedstawiły ją jako
wielkie zwycięstwo twardej linii Leszka Millera. Wykreowany przez nie
(całkowicie fałszywy) wizerunek szczytu w Kopenhadze daje nam przedsmak tego,
z czym będziemy mieli do czynienia w najbliższych 7 miesiącach.
Piątkowej sesji negocjacyjnej podczas szczytu w Kopenhadze, zgodnie z
przewidywaniami, nadano �dramatyczny� przebieg. Były więc twarde negocjacje,
nieprzejednane stanowisko polskiego rządu, groźba zerwania rozmów, niemiecka
deklaracja o miliardzie euro dla Polski i wreszcie wycieńczony acz szczęśliwy
rząd poinformował, że Unia Europejska przystała na wszystkie żądania strony
polskiej, z jakimi nasza delegacja przybyła do stolicy Danii. Do późna w nocy
13 grudnia media wiwatowały na cześć kopenhaskiego triumfu ekipy Leszka
Millera.
Następnego dnia liberalno-lewicowa prasa świętowała już jedynie zakończenie
negocjacji. Zwycięstwo z poprzedniego dnia okazało się bowiem mocno wątpliwe.
Nawet euroentuzjaści musieli przyznać, że Miller nie otrzymał w Kopenhadze
żadnych pieniędzy ponad to, co Polsce przyznano wcześniej. Unia wyda na
poszerzenie o 2 miliardy euro mniej niż zapowiadała na szczycie w Berlinie w
1999 roku (warto pamiętać, że kwota o 2 miliardy euro większa miała zostać
podzielona, zgodnie z Agendą 2000, między 6, a nie 10 państw kandydackich).
Prężąc sflaczałe muskuły
Jadąc do Kopenhagi nasi negocjatorzy przekonywali, że w najgorszym przypadku
zgodzą się na przyznanie Polsce 500 mln euro więcej, niż przewidywała to
propozycja duńska sprzed kilku dni. Komisarz ds. poszerzenia Guenter
Verheugen sugerował, że Unia przygotuje na szczyt prezent dla kandydatów w
postaci dodatkowego miliarda (wówczas proporcjonalnie Polska otrzymałaby
połowę tej kwoty � czyli �rządowe� 500 mln).
Ostatecznie naszym negocjatorom nie dano nawet symbolicznego euro. Wszystkie
dodatkowe środki zastały przesunięte z funduszy strukturalnych, z których
wykorzystaniem Polska miałaby poważne problemy. Zatem zamiast na inwestycje
(pobudzające rozwój) do Polski w pierwszych trzech latach członkostwa trafi 1
miliard euro wprost do budżetu państwa pomniejszając deficyt.
Deficyt w budżecie pojawi się, bowiem Polska została ostatecznie zmuszona do
ponoszenia pełnych wpłat w Brukseli z tytułu członkostwa. Także i tu rząd
poniósł porażkę. Nie udało się mu zmniejszyć naszej składki w pierwszych
latach członkostwa, chociaż zamierzano to osiągnąć na szczycie w Kopenhadze.
Między snem a jawą
Podsumujmy zatem, jak w liczbach wygląda sukces kopenhaski delegacji Leszka
Millera.
l Rząd zapowiadał, że będzie się domagał około 1 mld euro więcej pieniędzy z
kasy unijnej w latach 2004-2006 niż zawierała propozycja duńska.
n Nie otrzymał nic

l Chciał, aby w latach 2004-2006 Polska poza dopłatami dla rolnictwa i
funduszami strukturalnymi otrzymywała też bezpośrednią rekompensatę do
budżetu państwa (zubożonego sięgającą 2,5 mld euro w skali roku składką do
kasy w Brukseli) i aby rekompensata na rok 2004 została zwiększona (UE
godziła się na rekompensatę jedynie w roku 2004 i w wysokości 443 mln euro.
n UE nie wyraziła zgody na zwiększenie rekompensaty w roku 2004. W zamian
zgodziła się na wpłaty bezpośrednie do naszego budżetu w roku 2005 (550 mln
euro) i 2006 (450 mln euro). Pieniądze na ten cel zostaną jednak zabrane z
wcześniej przyznanych nam środków na pomoc strukturalną (pro-rozwojową).

l Rząd polski chciał zwiększenia dopłat bezpośrednich dla rolników.
n Unia odmówiła i pozostała przy pierwotnych dopłatach w wysokości 20, 30 i
35 procent w latach 2004-2006

l skrócenia do 3 lat okresu dochodzenia do pełnych dopłat z budżetu Unii;
n Nasi negocjatorzy musieli przystać na 10 letni okres przejściowy;

l W propozycji duńskiej 20 procent funduszy strukturalnych dla wsi mogła
zostać przeniesiona na dopłaty dla rolników z krajów kandydackich. Dopłaty te
nie mogły jednak przekroczyć 40 procent całości dopłat w pierwszych trzech
latach członkostwa. Rząd chciał zwiększenia limitu przesuniętych środków do
25 procent.
n Nie uzyskał niczego � zostano przy limicie 20 procent.

l Rząd chciał aby zniesiono ograniczenia przy wyrównywaniu dopłat z własnego
budżetu (zgodę na pełne wyrównanie otrzymały Cypr Malta i Słowacja). Prośba
rządu stała w sprzeczności z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, że w
budżecie na lata 2004-2006 pieniędzy na wyrównanie dopłat nie będzie.
n UE nie zgodziła się na zniesienie limitu dopłat dla Polski, ale podniosła
je do 55, 60 i 65 procent w kolejnych trzech latach członkostwa.
W tej sytuacji realne dopłaty dla polskich chłopów w roku 2004 mogą osiągnąć
poziom 36 procent całości dopłat w Unii Europejskiej, 39 procent w 2005 i 42
procent w 2006 (dopłaty z Unii plus 20 procent ze środków na pomoc
strukturalną dla wsi).

l Rząd domagał się zwiększenia do 11 mln ton limitu produkcji mleka w Polsce
w roku 2004 (Unia godziła się wyłącznie na 8,9 mln ton).
n Limitu nie zwiększono. Pozostał na poziomie 8,9 mln ton. Dokonano jedynie
przesunięcia włączając do kwoty hurtowej 1,5 mln ton mleka przeznaczonego
uprzednio na sprzedaż indywidualną przez rolników.

l Rząd chciał aby utrzymano 7 procentowy VAT na usługi budowlane, 7
procentowy VAT na sprzedaż gotowych mieszkań do roku 2007 i na najniższą z
możliwych stawkę VAT na maszyny rolnicze.
N Unia przystała na niższy VAT na usługi budowlane i gotowe mieszkania. Nie
zgodziła się na ulgi w VAT na maszyny rolnicze, które będą obłożone - tak
jak materiały budowlane - 22 procentowym podatkiem VAT.

l Rząd chciał zwiększenia limitów produkcji izoglukozy, wyższych plonów
referencyjnych dla zbóż (od tego zależy wysokość dopłat z hektara dla
rolników) i zwiększenia powierzchni bazowej niektórych upraw polowych
n Wszystkie postulaty zostały odrzucone.

Ponadto poinformowano o zwiększeniu (kosztem funduszy strukturalnych)
nakładów na system ochrony granic (do 280 mln euro � Polska oblicza koszty
systemu na ponad 1 mld euro, większość tej kwoty pokryjemy sami) oraz o
uznaniu przez Wspólnotę kwalifikacji naszych pielęgniarek (wcześniejsze
uzgodnienia nie były w tej sprawie jednoznacznie � ciekawe, ile jeszcze
takich �dziur� w dokumentach akcesyjnych pozostawiono).

Pod publiczkę
Przed szczytem w Kopenhadze dyplomaci reprezentujący Unię Europejską szczerze
przyznawali, że w negocjacjach trzeba znaleźć takie rozwiązanie które
umożliwi przekonanie opinii publicznej w Polsce i krajach członkowskich, że w
negocjacjach udało się odnieść sukces. Nie rzeczywisty, ale nośny
propagandowo.
Strona unijna nie musi specjalnie udawać, w najważniejszych dla siebie
kwestiach wymusiła na Polsce ustępstwa. Rząd teoretycznie mógł również,
żonglując cyframi, mówić o sukcesie. Choć nie sposób oprzeć się wrażeniu, że
jest on mocno naciągany. W praktyce nawet dla propagandystów z TVP sukcesu
tego wystarczyło na pierwsze godziny po zakończeniu szczytu.
Błędy przeszłości
Chłodny przegląd faktów jest dla ekipy Millera bezlitosny. W Kopenhadze nasi
negocjatorzy ponieśli druzgocącą porażkę. Nie otrzymali jednego euro ponad
to, co zawierała propozycja duńska, nie wywalczyli żadnych ustępstw w
sprawach rolnych i dali się zwieść buchalterskim sztuczkom eurobiurokratów,
którzy dzielili po raz wtóry tymi samymi pieniędzmi.
W tym miejscu nie sposób odeprzeć jeszcze jednego wrażenia � polski zespół
negocjacyjny w wielu miejscach nie panował nad przedmiotem toczonych rozmów.
Co kryje się za wytartym sloganem z rządowych stanowisk negocjacyjn
    • Gość: reg Re: Victoria pod Kopenhagą 2002 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.02, 15:02
      Jeżeli chodzi o temat kwalifikacji pielęgniarek,
      to Miller sam przyznał,
      że komisarz, który był odpowiedzialny za negocjacje tego
      tematu - BYŁ SKORUMPOWANY !!!!

      Dlatego M. załatwiał tę sprawę bezpośrednio z Rasmussenem.

      Oto urzędnicy UE.
Pełna wersja