bebokk
01.01.03, 22:25
Obejrzałem sobie w ARD film o Niemcach i Polakach.
Film został zrobiony przez politycznie poprawną niemiecką telewizję przy
współudziale polskich politycznie poprawnych ekspertów.
Ci eksperci to oczywiście Pan Krzemiński z "Polityki", Wajda i np. jedna Pani
germanistka.
Cały film miał pokazać prawdę, a wyszedł z tego zbiór stereotypów.
Z uporem maniaka ciągle operuje się schematem Polak = katolik, Niemiec =
ewangelik ( co na to Małysz i Mazurzy oraz 30 milionów katolików-Niemców ? ).
Przeciwstawia się sztucznie zawsze złych Prusaków zawsze dobrym innym
Niemcom. Pominięto całkowicie problem Górnego Śląska ( bo tam ci źli Prusacy
jednak sporo zbudowali ). Powiedziano, że Krzyżacy aż do ataku na Pomorze
Gdańskie szerzyli w Prusach cywilizację i byli wzorem chrześcijańskich
rycerzy. O masowym osadnictwie niemieckim w średniowiczu na Śląsku i Pomorzu
powiedziano jedno zdanie.
W filmie nie występują żadne osoby z ulicy. Cały czas gadają tylko elity i to
gadają nudnie. Do gadających głów dodatkiem sa obrazki z Polski.
Idea filmu jest łatwa do odgadnięcia : wszystkie podziały, spory nie będą się
liczyć w zjednoczonej Europie.