Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyko !

IP: *.ipt.aol.com 18.05.06, 13:48
Byly rzecznik prasowy Schroedera, Uwe-Karsten Heye ostrzega cudzoziemcow o
innym kolorze skory, majacych zamiar zwiedzac Brandenburgie o mozliwosci
utraty zdrowia, a nawet zycia w niektorych miejscowosciach tego regionu.
morgenpost.berlin1.de/content/2006/05/18/politik/829825.html
A moze wystarczy wprowadzenie nakazu noszenia helmow i poruszanie sie
pojazdami opancerzonymi ?
    • caesar_pl Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 18.05.06, 14:40
      www.stern.de/politik/perspektivedeutschland/539990.html?p=3&nv=ct_cb&eid=501574
      Zielony kolor - najwyzszy dobrobyt,czerwony - najnizszy...Czerwonych nalezy omijac...
      • asdf401 Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 18.05.06, 23:06
        Jeżdżę czasami tuż za granicę do Niemiec ale jest to mało przyjemne ze względu
        na lokalnych Niemców, którzy zazdroszczą auta albo nie lubią polskiej
        rejestracji albo ogólnie nie bardzo gościnnie się zachowują. Niestety.
        W Szczecinie za to traktowani są z sympatią lub coraz częściej "normalnie" czyli
        bez zainteresowania.
        Najlepiej do przygranicznych gmin rowerem jechać i się nie odzwywać.
        • caesar_pl Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 19.05.06, 08:16
          Zeby ci roweru nie zazdroscili.Masz na pewno Rometa...
          • Gość: ~~ Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk IP: 217.153.6.* 19.05.06, 12:46
            Niemcy wschodni uważają, że u nas MUSI być gorzej niż u nich.
            • monela Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 19.05.06, 21:25
              Nie chodzi tylko o kolor skory, bo bialych cudzoziemcow tez napadaja i kalecza.
              Niedawno pisano o tym, ze napadnieto grupe polskich turystow. Tak jest
              nietylko we wschodnich rejonach, ale w calym kraju. Tak tez bedzie, bo nikt nic
              nie robi, aby to zmienic.
              • caesar_pl Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 20.05.06, 09:45
                Proponuje Polakom sie nie odzywac a Murzynom poruszac sie tylko noca-sa wtedy niewidoczni..
                • asdf401 Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 20.05.06, 12:39
                  Uwe-Karsten Heye były rzecznik byłego kanclerza Schredera (...) wypowiadając się
                  w Deutschlandradio, nie poleca nikomu o ciemniejszym kolorze skóry wychodzenia
                  na ulicę w małych i średnich miastach wschodnich Niemiec.
                  www.rzeczpospolita.pl/News/1,61,25394.html#25394
                  • lauretta Re: Zwiedzanie Niemiec na wlasne ryzyko 20.05.06, 15:02
                    Jak masz bialy kolor skory, mieszkasz 30 lat w Niemczech, jestes politykiem,
                    masz obce pochodzenie np. tureckie, tez zostaniesz napadniety na tle
                    rasistowskim. Wczorajszy napad na polityka.
                    www.ksta.de/html/artikel/1148107375014.shtml

                    • Gość: sklepowa I to nie na aryjskiej prowincji-a w samym Berlinie IP: *.cybernet.ch 24.05.06, 18:40
                      I to nie na aryjskiej wschodniej prowincji - a w samym Berlinie.

                      A potem sa pretensje, ze z Ostprowincji gowno bedzie...
      • Gość: dr.rehabilitowany Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk IP: *.nj.res.rr.com 31.05.06, 15:07
        I pomyslec, ze gdyby nie USA to cale Niemcy bylyby jednym wielkim NRD i gdzie by ci wszyscy zdrajcy mogli wyjechac " na pochodzenie"?
        • Gość: Jan Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk IP: *.versanet.de 31.05.06, 16:31
          Jak to gdzie?Do NRD.Przeciez duza czesc Slazakow tam na pochodzenie wyjechala.Nie wiedzial,co?A w NRD bylo wtedy i tak 2 razy lepiej niz w Polsce..
          • asdf401 Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk 02.06.06, 00:11
            "W 1939 r. Polska została pokonana w 28 dni. W 2006 r. wystarczy 90 minut -
            koszulki z takim napisem rozchodzą się wśród neonazistów w byłej NRD jak świeże
            bułeczki"
            Takiej koszulki nie kupi się w byle jakim sklepie. Trzeba odwiedzić tzw.
            naziladen, czyli sklep sprzedający neonazistowskie gadżety, muzykę i publikacje.
            W Chemnitz w byłej NRD taki właśnie sklep odwiedził z ukrytą kamerą Thomas
            Reutter, reporter magazynu "Report Mainz" emitowanego przez telewizję SWR.
            źródło gazeta.pl
    • Gość: eurofanatik Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.06, 08:20
      Europa zaczyna sie na Labie? ;)
      • Gość: astygmatyk Hipokryzja IP: *.netcologne.de 25.05.06, 13:00
        Jest takie powiedzenie w stylu "we wlasnym oku belki nie widza, ale u innych
        dostrzegaja ziarenko piasku".
        Nie wiem, w jakiej rzeczywistosci polskiej zyja piszacy powyzsze posty, ale czy
        nie jest tak, ze np. w Krakowie przechodzaca przez takie czy inne blokowisko
        mozna zostac zatluczonym na smierc tylko przez to, ze na pytanie dresiarzy o
        ulubiony klub sportowy udziela sie niewlasciwej odpowiedzi,
        czy nie jest tak, ze po polskich ulicach za przyzwoleniem a nawet poparciem
        rzadu hasaja bojowki faszystowskie typu Mlodziez Wszechpolska, pozdrawiajace
        sie na swoich imprezach hitlerowskimi gestami i rzucajace przed kamerami
        hasla "ci czy tymci do gazu"???
        W niemczech sa neo-nazisci, ale przynajmniej nie ma przyzwolenia panstwa na ich
        wybryki, w polsce natomiast ich szef zostaje wicepremieren, moze najpierw
        trzeba wlasne podworko uprzatnac, zanim sie zacznie krytykowac inne....
        PS
        Mieszkam od 20 lat w niemczech, NIGDY nikt nie odniosl sie do mnie negatwyne ze
        wzgledu na moje pochodzenie
        • Gość: eurofanatik Re: Hipokryzja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.06, 14:56
          Ale czy mieszkasz na terenie bylego NRD? Bo o tym regionie wlasnie mowa... Z tego co wiem to w Polsce nie ma tak niebezpiecznego regionu jak wlasnie Niemcy Wschodnie. RFN to oczywiscie inna historia.
          • Gość: aSIEK Re: Hipokryzja IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.06, 17:22
            ja mieszkam we wschodniej czesci Niemiec i nie czuje sie tu w najmniejszym
            stopniu w jakikolwiek sposob szykanowana... fakt, Niemcy nas nie lubia, ale to
            w duzym stopniu nasza wina, my za nimi tez nie przepadamy, w polskich dowcipach
            Niemiec to zawsze ten najglupszy, slyszalam tez czesto okreslenia 'Szwaby',
            'Krzyzaki', 'Adolfy' i wiele innych. Nauczmy sie szanowac innych, jesli chcemy,
            by nas szanowano...
      • Gość: Jan Re: Zwiedzanie Niemiec wschodnich na wlasne ryzyk IP: *.versanet.de 25.05.06, 13:01
        Tu chodzi glownie o Brandenburgie.Ludzie tam sa zdziczali.To region Serboluzyczan,wlasciwie ci Niemcy tam to krzyzowka Niemcow i Slowian.A jak tam w Polsce z murzynami?Dalej poniza sie czarnych pilkarzy w polskiej lidze?
        • fibi1 @astygmatyk 25.05.06, 15:44
          A czy w Krakowie morduja za to, gdzie sie urodziles albo z jakiego pochodzisz
          kraju? Nie pisz wiec bzdur, jesli nie zrozumiales o co chodzi.
          • Gość: eurofanatik Re: @astygmatyk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.06, 17:33
            No wlasnie. A na wschodzie Niemiec, z tego co pamietam, to na poczatku lat
            dziewiecdziesiatych atakowano nawet autobusy na obcych rejestracjach... Po
            prostu szok! W Polsce to sie nigdy nie zdarzylo.
            • Gość: byly_eurokrata Re: @astygmatyk IP: *.netcologne.de 25.05.06, 18:17
              przez 4 lata jezdzilem co weekend do berlina z polski i musialem sie przesiadac
              na brandenburskiej prowincji, pod dworcem, owszem, bylo pelno skinow ale....
              przed turecka budka z kebabem, jakos nigdy nie zaobserwowalem, zeby tego turka
              pobili.
              W pociagu natomiast zaobserwowalem np. taka scene: wchodzi w Brandenburgii w
              jakies pipodowie mlody czarny do pociagu pelnego kibicow Herthy. Czarny
              wyraznie przestraszony, bo kibole pijani. Jeden z nich mowi od razu: mlody
              siadaj do nas, to ci sie nic nie stanie, nie masz sie co bac. Wcisneli mu zaraz
              browara do lapy i na tym sie skonczyla jego "dyskryminacja". W krakowie by go
              zapytali "legia" czy "wisla" i byloby po nim, jakby udzielil niewlasciwej
              odpowiedzi. Ja tam mimo wszystko bardziej sie boje chodzic po polskich
              blokowiskach niz po bylym enerdowie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja