SLD, wspierani przez PO, zdecydowali Targowicę

IP: *.rasserver.net 12.01.03, 05:06
Posłowie SLD, wspierani przez PO, zdecydowali, że wynik referendum, w którym
Polacy sprzeciwią się ewentualnej akcesji do UE, nie będzie wiążący
Nowa Targowica



Do skandalu, godzącego w podstawy suwerennego państwa, doszło wczoraj w
Sejmie podczas prac nad ustawą o referendach europejskich. Posłowie SLD
przyjęli przepisy całkowicie ignorujące wolę Narodu. Jeżeli ponad połowa
Polaków weźmie udział w referendum, dotyczącym ewentualnego przystąpienia
Polski do Unii Europejskiej i gremialnie powie akcesji NIE, procedura
ratyfikacyjna zostanie uruchomiona od nowa. I tak do skutku.
Podczas piątkowych prac w sejmowej Komisji Ustawodawczej nad ustawą o
referendach europejskich doszło do rzeczy wprost niewiarygodnej. Komisja
głosami posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wspieranych przez Platformę
Obywatelską, przyjęła przepisy, które pozwalają rządzącym zignorować wolę
Narodu wyrażoną w referendum w wypadku, jeśli Naród zagłosuje "NIE dla Unii".
Chodzi o przepis art. 64 prezydenckiego projektu ustawy, regulującego kwestię
interpretacji wyników referendum. Stanowi on, że jeśli Naród powie Unii TAK i
wynik ten będzie wiążący (bo ponad połowa uprawnionych będzie uczestniczyć w
referendum), to prezydent ratyfikuje traktat akcesyjny. Przepis ten
całkowicie pomija natomiast sytuację, w której przy takiej samej frekwencji
Naród powie: NIE.
Początkowo można było sądzić, że jest to pomyłka prezydenckiego zespołu
prawników, którzy projekt przygotowali, a którym przewodniczył prof. Piotr
Winczorek. Dlatego też poseł Jerzy Czerwiński z Koła Katolicko-Narodowego
wniósł w piątek poprawkę następującej treści: "Jeżeli wynik referendum jest
wiążący, a większość głosujących powie NIE, ratyfikacja umowy międzynarodowej
nie może być ponownie poddana pod głosowanie". Wniosek ten spotkał się z
gwałtowną reakcją Bogdana Klicha z PO.
- Kategoryczny sprzeciw ze względu na szacunek dla partnera - wołał poseł
Platformy [partnera, tj. Unii Europejskiej - przyp. red.].
- Ależ panie Pośle, szacunek dla Narodu powinien być większy niż dla
instytucji międzynarodowych, bez względu na to, ile płacą - odparował
Czerwiński. Zwrócił też uwagę, że jego poprawka zamyka drogę do zignorowania
przez proeuropejskie elity woli suwerena, jakim jest Naród. - Przyjęcie tej
poprawki otwiera drogę do powtarzania referendum w tej samej sprawie aż do
skutku, aż się ten biedny Naród zmęczy - argumentował poseł Czerwiński. Taka
sytuacja jest rzeczywiście możliwa, ponieważ projekt nie przewiduje karencji
czasowej na głosowanie w tej samej sprawie. Na tle przekonujących wywodów
posła Czerwińskiego blado wypadła pokrętna argumentacja prof. Piotra
Winczorka o tym, że to drugie referendum (a w domyśle trzecie, czwarte i
dziesiąte) to "też będzie wola Narodu".
- Okoliczności faktyczne i prawne związane z umową międzynarodową mogą się
zmienić, ale dopiero po upływie pewnego czasu - zauważył mecenas Bohdan
Kopczyński (KP LPR), wiceprzewodniczący komisji.
Trafne argumenty nie przekonały jednak posłów SLD, którzy swoją decyzję
polityczną o inkorporacji Polski do Unii zamierzają wprowadzić w życie, bez
względu na wynik referendum. Kopczyński jako jedyny poparł poprawkę
(Czerwiński nie głosuje, ponieważ nie jest członkiem komisji). Posłowie
lewicy jak jeden mąż głosowali przeciwko. Część parlamentarzystów, m.in.
Zbigniew Ziobro (PiS) i Eugeniusz Kłopotek (PSL), nie wzięła udziału w tym
superważnym głosowaniu, mimo że wpisała się na listę obecności.
Małgorzata Goss



Lekceważą wolę Narodu
Po raz pierwszy "elity" polityczne z SLD i PO tak otwarcie zakwestionowały
zasadę SUWERENNOŚCI NARODU!
Oto uchwalono, że nawet jeśli do urn referendalnych pójdą wszyscy uprawnieni
Polacy i przygniatająca większość z nich powie NIE akcesji Polski do Unii
Europejskiej, to owe "elity" zafundują Narodowi drugie i trzecie referendum,
słowem - głosowanie aż do skutku. Nawet bez konieczności renegocjacji przez
rząd traktatu akcesyjnego, który to traktat tenże Naród przed chwilą
odrzucił. I, oczywiście, za publiczne, czyli nasze pieniądze. Jest w ustawie
i druga furtka - SLD, UP i PO same, w Sejmie i Senacie uchwalą zgodę na
wprowadzenie Polski do Unii.
Nieczęsto szafujemy porównaniem do Targowicy, ale w tym przypadku analogia
sama ciśnie się na usta. W 1791 r. część sprzedajnych elit politycznych
zawiązała spisek, mający na celu obalenie Konstytucji 3 Maja. Pod osłoną
wojsk rosyjskich Targowiczanie usuwali organy powołane przez Sejm
Czteroletni, likwidując resztki suwerenności państwowej.
Posłowie obecnego Sejmu czynią to w majestacie prawa.
MaG






Rozwiązania przyjęte przez sejmową Komisję Ustawodawczą komentują:
Dr Mieczysław Ryba, historyk KUL
Tego typu decyzja świadczy o tym, ze środowiska postkomunistyczne i liberalne
nie liczą się z wolą Narodu. Dla nich istotna jest tylko ideologia i wbrew
wszystkiemu będą twierdzić, że Unia Europejska jest najlepsza dla Polski.
Sytuacje z powtarzaniem referendum w sprawie ratyfikacji międzynarodowych
umów obserwowaliśmy nie tak dawno w Danii czy Irlandii. To zupełnie przeczy
szumnym deklaracjom o dominacji systemu demokratycznego. Demokracja jest
dobra, gdy służy "interesom". Odrzucenie poprawki posłów Koła K-N i LPR nie
jest niespodzianką, a powoduje, że powstaje zapis, który jest prawnym,
legislacyjnym i niepoprawnym absurdem. W konkretnej sprawie wolę wyraża się
tylko raz. Naród to nie Sejm, który może po krótkim czasie wrócić do
omawianych spraw, znowelizować ustawę. Każde referendum jest sprawą
wyjątkową, bo przecież angażuje się w nie cały Naród!

Bogdan Pęk, KP LPR, członek sejmowej Komisji Europejskiej
Zwolennicy wejścia Polski do Unii Europejskiej na dowolnych warunkach, a już
dziś widać, że wynegocjowane są fatalne, zrobią wszystko, by nas tam
wprowadzić. Nie dziwi mnie, że ten wniosek został odrzucony. Ta sytuacja
wskazuje jednak na ważną sprawę - o wszystkim decyduje opcja, która jest u
władzy, a która od 13 lat tylko teoretycznie się zmienia. Jedyny sposób, by
odsunąć ich od władzy, to wygrać wybory - do tego zaś potrzebne jest łączenie
się, a nie dzielenie. I trzeba skupiać się na sprawach rzeczywiście ważnych,
a nie na tematach zastępczych. Zapis, jaki prawdopodobnie wyjdzie z komisji,
będzie absurdalny.

Halina Nowina Konopczyna, poseł niezrzeszony
Proponowany zapis był bardzo dobry. Należy się spodziewać bowiem, że jeśli
Polacy powiedzą Unii Europejskiej NIE w referendum, to zostanie ono szybko
powtórzone. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że celem obecnej ekipy jest
już nie wejście czy wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej, ale ucieczka
przed konsekwencjami zniszczeń, których kolejne ekipy dokonują, dostosowując
kraj do warunków unijnych.
Zebrał MW

    • Gość: ~2~ Re: SLD, wspierani przez PO, zdecydowali Targowic IP: *.174.155.12.cablerocket.net 12.01.03, 20:17
      Gość portalu: Marek Rowicki napisał(a):

      > Posłowie SLD, wspierani przez PO, zdecydowali, że wynik referendum, w którym
      > Polacy sprzeciwią się ewentualnej akcesji do UE, nie będzie wiążący
      > Nowa Targowica

      Nie bylo dekomunizacji - komunisci dalej rzadza i maca, ale by zachowac to co
      ukradli przez 50 lat i nie odpowiadac za zbrodnie swego systemu, nie maja innej
      alternatywy jak wtopic Polske w ZSRE. Inaczej bedzie z tymi Polakami, ktorzy
      ich popra i powiedza "tak" dla UE. Na swoje i rodzin swoich glowy przyniosa
      hanbe i przeklenstwo "Nowej Targowicy" na wieki. Nie dotyczy to jednak
      mniejszosci narodowych w Polsce, oni beda sie tym chlubic...
      • Gość: PABLO Re: SLD, wspierani przez PO, zdecydowali Targowic IP: *.kamir.com.pl 12.01.03, 20:29
        Panowie! Przeciez od poczatku bylo wiadomo że dla Unii
        nie ma alternatywy. Chłopaki z SLD i byle Uwolki czuja iż
        moga przerżnąć referendum (może maja wgląd w prawdziwe
        sondaże) i zabezpieczają tyły. Przeciez NIE w referendum
        powinno natychmiast uruchomic procedura zerawnia umowy
        stowarzyszeniowej z unią! To powinien byc mus. Po drugie
        powinny zostac rozpisane przedterminowe wybory gdyż
        oznacza to zmiane polityki o 180o. Nic takeigo nie będzie
        miało miejsca jak wiadomo d...kraci kochaja lud lecz w
        lemoniadzie. Dopóki moga skutecznie robic poprzez media z
        ludzi baranów to jest OK jak sie nie udaje to okazuje sie
        że ONI i tak wiedza co jest dobre i nam to zafundują.
        Prawda o komuchach jest niezmienna z nimi sie dyskyutuje
        do nich sie strzela; każdy kto stosował te zasady bardzo
        dobrze na tym wychodził.
Pełna wersja