Grecja w UE

IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 12:36
www.wprost.pl/ar/?O=38207

Znowu wstrętne prounijne kłamstwa i propaganda. Każdy "niezależnie myślący"
(czyt. eurosceptyk) wie, że w Gracji jest coraz gorzej. I w ogóle w UE jest
coraz gorzej. I w ogóle UE to jedna wielka katastrofa i równia pochyła.
    • kimmjiki Re: Grecja w UE 14.01.03, 13:02
      Nie mowiac juz o tym, ze Wprost to znane z lewackich pogladow czasopismo, ktore
      ma alergie na wolny rynek i marzy o jego zniszczeniu w Polsce po wejsciu do UE.
      A ludzie z MKOl, ktorzy wybrali Ateny na miejsce IO, to pewnie badna dyletantow
      ulegajacych unijnej propagandzie. A poza tym to wszyscy zdrowi;-).
      • Gość: Pio Re: Grecja w UE IP: *.zab.cdp.pl / *.kat.cdp.pl 15.01.03, 15:52
        Oooo! odezwal sie pan kimmjiki! jak tam po lobotomi? Ktora czesc z glowki
        wycieli? A moze przeprogramowali na ironicznego glupka?
        Zreszta kai tez ma taka sama sile argumentow, moze jest po tym samym zabiegu?
        kto wie...
        Pio
        • kimmjiki Re: Grecja w UE 16.01.03, 00:45
          Kolejny inteligentny inaczej i kulturalny jeszcze inaczej. Wyglada na to, ze
          obrzucanie mnie blotem stalo sie na Forum modne.
    • robert_de_molesme Gwoli scislosci 14.01.03, 14:13
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > www.wprost.pl/ar/?O=38207
      >
      > Znowu wstrętne prounijne kłamstwa i propaganda. Każdy "niezależnie myślący"
      > (czyt. eurosceptyk) wie, że w Gracji jest coraz gorzej. I w ogóle w UE jest
      > coraz gorzej. I w ogóle UE to jedna wielka katastrofa i równia pochyła.

      Grecja na glowe dostaje z Unii 437 Euro rocznie, Polska teoretycznie moze
      wystepowac o maksymalnie 67 Euro rocznie.

      www.iht.com/articles/80494.html
      Pozdrawiam panow

      RdM
      • Gość: kai Re: Gwoli scislosci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 14:17
        robert_de_molesme napisał:

        > Grecja na glowe dostaje z Unii 437 Euro rocznie, Polska teoretycznie moze
        > wystepowac o maksymalnie 67 Euro rocznie.
        >
        > <a
        href="http://www.iht.com/articles/80494.html"target="_blank">www.iht.com/art
        > icles/80494.html</a>
        > Pozdrawiam panow
        >
        > RdM


        Ciekawe ile Grecja dostawała 20 lat temu. I ile Polska dostanie za dwadzieścia
        lat.
        • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 14.01.03, 14:21
          Wracamy do futurologi?

          Zrozum kotku: Polska nie dostala nic w Kopenhadze i w przyszlosci tez nic nie
          dostanie.

          Tyle bedziemy mieli ile SAMI wypracujemy (o ile nie damy sie okrasc).

          Uklony

          RdM
          • Gość: kai Re: Gwoli scislosci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 14:24
            robert_de_molesme napisał:

            > Wracamy do futurologi?
            >
            > Zrozum kotku: Polska nie dostala nic w Kopenhadze i w przyszlosci tez nic nie
            > dostanie.
            >
            > Tyle bedziemy mieli ile SAMI wypracujemy (o ile nie damy sie okrasc).
            >
            > Uklony
            >
            > RdM


            I o tym traktował artykuł. Można dostawać dużo i to przejeść. Można mniej za to
            efektywnie wykorzystać.

            P.S. "kotku" to ja zwracam się do swojej żony. Swoje zainteresowania musisz
            więc skierować gdzie indziej. Bez obrazy...
            • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 14.01.03, 14:31
              Ja do zony mowie po imieniu. I bynajmniej nie "Czeslaw".

              A "kotek", szczegolnie "puszysty" to takie mile stworzonko: jak go podrapac pod
              gardlem (np. w Kopenhadze) to zaraz mruczy i sie lasi.

              uklony

              RdM
              • Gość: kai Re: Gwoli scislosci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 14:36
                robert_de_molesme napisał:

                > Ja do zony mowie po imieniu. I bynajmniej nie "Czeslaw".
                >
                > A "kotek", szczegolnie "puszysty" to takie mile stworzonko: jak go podrapac
                pod
                >
                > gardlem (np. w Kopenhadze) to zaraz mruczy i sie lasi.
                >
                > uklony
                >
                > RdM

                Każdy ma prawo mówić do żony po swojemu, nawet jeżeli będzie to "Azor"

                A mruczące i łaszące się kotki mają to do siebie, że niespodzianie lubią
                ciachnąć pazurkami.

                I niekoniecznie tylko w Kopenhadze...
                • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 14.01.03, 14:44
                  Gość portalu: kai napisał(a):

                  > A mruczące i łaszące się kotki mają to do siebie, że niespodzianie lubią
                  > ciachnąć pazurkami.
                  >
                  > I niekoniecznie tylko w Kopenhadze...

                  O ile pamietam w Kopenhadze kotki wytrzebiono, pazurki i kly wyjeto i zalozono
                  obroze przeciw pchlom.

                  I teraz te kotki czekaja niecierpliwie na 1 maja 2004 kiedy zdemontowany bedzie
                  plot oddzielajacy je od rotwailerow.


                  • Gość: kai Re: Gwoli scislosci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 14:49
                    robert_de_molesme napisał:

                    > Gość portalu: kai napisał(a):
                    >
                    > > A mruczące i łaszące się kotki mają to do siebie, że niespodzianie lubią
                    > > ciachnąć pazurkami.
                    > >
                    > > I niekoniecznie tylko w Kopenhadze...
                    >
                    > O ile pamietam w Kopenhadze kotki wytrzebiono, pazurki i kly wyjeto i
                    zalozono
                    > obroze przeciw pchlom.
                    >
                    > I teraz te kotki czekaja niecierpliwie na 1 maja 2004 kiedy zdemontowany
                    bedzie
                    >
                    > plot oddzielajacy je od rotwailerow.
                    >
                    >
                    Ciekawe widzenie świata. Proponuję emigrację do schroniska dla zwierząt.
                    Bezpieczeństwo od złych piesków gwarantowane. I jak to w schronisku - czy się
                    stoi czy się leży, pełna micha się należy.
                    • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 14.01.03, 14:55
                      Kotku, ja wsrod tej sfory zyje od lat 15. Tu sie wyksztalcilem, tu mam prace,
                      tutejsza zone, dom, dzieci, psa i co tam jeszcze.

                      Mozesz mi mowic "rhino: nosorozcu". Ich (jak pamietam od przewodnika po Parku
                      Krugera) nawet lwy nie atakuja. Skore mam gruba, wzrok krotki ale wech na 10
                      kilometrow. I Unia mi smierdzi.
                      • Gość: kai Re: Gwoli scislosci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 15:01
                        robert_de_molesme napisał:

                        > Kotku, ja wsrod tej sfory zyje od lat 15. Tu sie wyksztalcilem, tu mam prace,
                        > tutejsza zone, dom, dzieci, psa i co tam jeszcze.
                        >
                        > Mozesz mi mowic "rhino: nosorozcu". Ich (jak pamietam od przewodnika po Parku
                        > Krugera) nawet lwy nie atakuja. Skore mam gruba, wzrok krotki ale wech na 10
                        > kilometrow. I Unia mi smierdzi.

                        Dlatego pozwól innym kotkom samym zadecydować o ich losie i uszanuj ich wybór,
                        jakikolwiek by on nie był, co i ja zamierzam zrobić. Nie zamykaj ich w
                        schronisku. Twój przykład pokazuje, że i w smrodzie mozna żyć z żoną dziećmi i
                        psem. No bo gdyby ten smród był nie do wytrzymania, to z żoną dziećmi i psem
                        dawno wyszedłbyś na świeże powietrze. Zresztą co jednym śmierdzi, innym może
                        pachnieć.
                        • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 14.01.03, 15:10
                          Gość portalu: kai napisał(a):

                          > Dlatego pozwól innym kotkom samym zadecydować o ich losie i uszanuj ich
                          wybór,
                          > jakikolwiek by on nie był, co i ja zamierzam zrobić. Nie zamykaj ich w
                          > schronisku. Twój przykład pokazuje, że i w smrodzie mozna żyć z żoną dziećmi
                          i
                          > psem. No bo gdyby ten smród był nie do wytrzymania, to z żoną dziećmi i psem
                          > dawno wyszedłbyś na świeże powietrze. Zresztą co jednym śmierdzi, innym może
                          > pachnieć.

                          Pelna zgoda: uszanuje wybor kotkow puszystych. Pozwolisz ze nosorozce tez
                          zaglosuja o tym jak zorganizowac ZOO?


                          • kimmjiki Re: Gwoli scislosci 14.01.03, 21:36
                            robert_de_molesme napisał:

                            > Pelna zgoda: uszanuje wybor kotkow puszystych. Pozwolisz ze nosorozce tez
                            > zaglosuja o tym jak zorganizowac ZOO?

                            A czemu ten nosorozec tak agituje, zeby kotki zrezygnowaly z wejscia do tej
                            psiarni? Niby mu smierdzi, ale jakos woli mieszkac tam, niz wsrod kotkow.
                            Czyzby zatem chodzilo o to, ze kotki mu smierdza jeszcze bardziej i z tego
                            powodu nie chce sie z nimi dzielic psiarnia?
                            • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 19.01.03, 18:47
                              kimmjiki napisał:

                              > A czemu ten nosorozec tak agituje, zeby kotki zrezygnowaly z wejscia do tej
                              > psiarni? Niby mu smierdzi, ale jakos woli mieszkac tam, niz wsrod kotkow.
                              > Czyzby zatem chodzilo o to, ze kotki mu smierdza jeszcze bardziej i z tego
                              > powodu nie chce sie z nimi dzielic psiarnia?

                              Nosorozec smrod kocich odchodow znosi bez problemu. Znacznie gorzej reaguje na
                              zapach rozkladajacych sie kocich strzepow rozleczonych po calym zoo.
                              • kimmjiki Re: Gwoli scislosci 19.01.03, 23:31
                                robert_de_molesme napisał:

                                > Nosorozec smrod kocich odchodow znosi bez problemu. Znacznie gorzej reaguje
                                > na zapach rozkladajacych sie kocich strzepow rozleczonych po calym zoo.

                                A co to za roznica, czy te strzepy (cokolwiek by ta metafora nie znaczyla) beda
                                rozwleczone takze w psiarni, czy nie? Smrod rozchodzi sie tak samo.
                                • robert_de_molesme Re: Gwoli scislosci 20.01.03, 08:40
                                  kimmjiki napisał:

                                  > A co to za roznica, czy te strzepy (cokolwiek by ta metafora nie znaczyla)
                                  beda
                                  >
                                  > rozwleczone takze w psiarni, czy nie? Smrod rozchodzi sie tak samo.

                                  Smrod odchodow to jedno. Smrod gnijacego scierwa to drugie. Wole koty zywe od
                                  martwych.

                                  Nawoz historii.
                                  • kimmjiki Re: Gwoli scislosci 21.01.03, 11:12
                                    robert_de_molesme napisał:

                                    > Smrod odchodow to jedno. Smrod gnijacego scierwa to drugie. Wole koty zywe od
                                    > martwych.

                                    Spokojnie, beda zywe jak nigdy.
    • Gość: robi Re: Grecja w UE IP: *.dialup.warszawa.pl 14.01.03, 22:21
      O co Ci chodzi? Artykuł jest dość obiektywny. Grecy po prostu uczyli się na
      własnych błędach, a dojście do jakiej takiej równowagi gospodarczej zajeło im
      20 lat. Sądzę,że Polsce zajmie to więcej czasu.

      Mathew Kaminski na łamach Newsweeka pisał o Grecji:
      "...Aby zrozumieć, dlaczego samo członkostwo w UE niczego nie gwarantuje,
      wystarczy przyjrzeć się Grecji. Przystąpiła do Wspólnoty w styczniu 1981 roku;
      kolejne 10 lat to w historii tego kraju "zmarnowana dekada". Parę miesięcy po
      akcesji do władzy w Grecji doszli socjaliści, krytykujący warunki, na jakich
      ich kraj dołączył do Wspólnoty Europejskiej. Nie tak trudno wyobrazić sobie
      dziś coś podobnego w Polsce. Tak więc zamiast wejść na wyznaczaną właśnie
      wspólną europejską drogę, Ateny poszły osobno. Grecja brała od Brukseli
      pieniądze przeznaczone np. na budowę dróg i wykorzystywała je do pokrycia
      swojego wysokiego deficytu budżetowego. Przez całe lata 80. i wczesne lata 90.
      inflacja oscylowała między 15-25 proc. Deficyt budżetowy osiągnął maksymalny
      poziom - 16 proc. PKB - w 1990 roku, rozdymając zadłużenie państwa do
      gigantycznego poziomu 110 proc. PKB. W efekcie Grecja jest dziś uboższa niż
      Słowenia, a wielu Greków twierdzi, że ich państwu powodziłoby się lepiej, gdyby
      pozostali na zewnątrz Unii, zdani na samych siebie. De facto bowiem to
      członkostwo w Unii pozwoliło Grecji odwlec konieczne reformy."

      Te wszystkie przykre doświadczenia Grecji są w przpadku Polski do uniknięcia,
      ale czy nasze elity polityczne stać na obranie właściwej drogi? Osobiście
      wątpię, ale to też kwestia subiektywnej oceny.
      • Gość: robi Re: Grecja w UE IP: *.dialup.warszawa.pl 20.01.03, 23:52
        Dla zainteresownych pogłębieniem wiedzy o losach Grecji w UE podaję link do
        kolejnego artykułu w Nesweeku.

        newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=13174
        • luiza_o Re: Grecja w UE 21.01.03, 09:29
          Maly cytat z artykulu, ktory przytoczyles: Na tarasie jednej z modnych knajpek
          w ateńskiej dzielnicy Kolonaki nikt nie ma wątpliwości, że jest w nowoczesnej
          Europie. Dookoła widać witryny eleganckich sklepów, a ceny dorównują paryskim i
          londyńskim.

          Choć Grecja jest wciąż najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej, gdzie PKB na
          głowę mieszkańca wynosi tylko niewiele ponad 10 tys. euro (czyli połowę unijnej
          średniej), za szklaneczkę anyżówki ouzo z lodem albo lampkę wina trzeba
          zapłacić nawet 7 euro. Koniec cytatu

          U nas tez tak bedzie: elegancka Europa na Rynku w Krakowie i piwo po 5 Euro, a
          zarobki takie jak teraz. Zycze przyjemnej podrozy do Europy.
          • Gość: robi Re: Grecja w UE IP: *.waw1.bptnet.pl 21.01.03, 13:48
            luiza_o napisała:

            > Maly cytat z artykulu, ktory przytoczyles: Na tarasie jednej z modnych
            knajpek
            > w ateńskiej dzielnicy Kolonaki nikt nie ma wątpliwości, że jest w nowoczesnej
            > Europie. Dookoła widać witryny eleganckich sklepów, a ceny dorównują paryskim
            i
            >
            > londyńskim.
            >
            > Choć Grecja jest wciąż najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej, gdzie PKB na
            > głowę mieszkańca wynosi tylko niewiele ponad 10 tys. euro (czyli połowę
            unijnej
            >
            > średniej), za szklaneczkę anyżówki ouzo z lodem albo lampkę wina trzeba
            > zapłacić nawet 7 euro. Koniec cytatu
            >
            > U nas tez tak bedzie: elegancka Europa na Rynku w Krakowie i piwo po 5 Euro,
            a
            > zarobki takie jak teraz. Zycze przyjemnej podrozy do Europy.

            Może i tak będzie u nas, nie przeczę, tylko mogę nie dożyć tych czasów, jeżeli
            teraz przystąpimy do UE. Historia niepowodzeń Grecji może się u nas powtórzyć i
            wg mojej oceny taki rozwój wypadków jest dość prawdopodobny. Wystarczy,że
            wybory w 2005 r. wygrają populiści, kontestujący warunki akcesji. Doświadczenia
            greckie w UE powinny nauczyć nas przede wszyskim tego, że aby zaistnieć w tej
            organizacji, trzeba najpierw samemu w kraju zrobić porządek z gospodarką.
            Właśnie w tej kolejności, a nie odwrotnie.
    • Gość: piszedalej Re: Grecja w UE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.03, 23:55
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > Znowu wstrętne prounijne kłamstwa i propaganda. Każdy
      "niezależnie myślący"
      > (czyt. eurosceptyk) wie, że w Gracji jest coraz gorzej.
      I w ogóle w UE jest
      > coraz gorzej. I w ogóle UE to jedna wielka katastrofa i
      równia pochyła.

      Masz racje! Dlatego juz dzis tlumy mieszkancow UE
      oblegaja polskie ambasady marzac o prawie do stalego
      pobytu na terenie nie-unijnej RP!
    • Gość: Deni Re: Grecja w UE IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 17:19
      Masz rację .Ci co tak się mądrują i piszą o grecji że unia jej się opłaca,i że
      jest tam coraz lepiej niech kupi bilet i weżmie paszport .W grecji jest takie
      zacofanie szczególnie na wsi (w miastach trochę lepiej) że porównac to można
      np.z Bośnią która nie jest w uni , ale grecja jest no i co z tego. Rośnie
      bezrobocie co pociąga za sobą takią biedatę na wsi i małych miejscowościach .To
      samo będzie się działo w Polsce czyli nic co mogłoby pomóc naszemu kraju w
      rozwoju. Jakieś pytania?
      • Gość: robi Re: Grecja w UE IP: *.dialup.warszawa.pl 21.01.03, 18:06
        Hm..., ja odebrałem opinię Kai-a jako ironię. Wydawało mi się, że Kai jest
        zwolennkiem akcesji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja