Francusko-niemiecki kompromis w sprawie przyszł...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.03, 22:30
Teraz dopiero Unia pokaze swoje "prawdziwie demokratyczne
oblicze". Wielcy Europy beda dyktowac warunki mniejszym i
slabszym. Zegnaj suwerennosci. Skonczy sie mit o
partnerstwie.Niemcy znowu zaczynaja podnosic glowy zbyt wysoko.
Poki czas, trzeba sprowadzic ich do bezpiecznego poziomu.
Historia lubi sie jednak powtarzac.
    • Gość: M bez paranoi, prosze? IP: *.student.harvard.edu 16.01.03, 06:48
      Boze, co za brednie. Nie wiem, skad przekonanie, ze teraz wielcy
      beda dyktowac warunki mniejszym, skoro jednoczesnie wg tej
      propozycji zostaje wzmocniona pozycja Komisji Europejskiej,
      tradycyjnego reprezentanta interesow slabszych (kto np. popieral
      Polske w Kopenhadze? Prodi, szef Komisji, Verheugen, komisarz).
      A ze Niemcy znowu podnosza glowy to chyba gadasz przy
      kazdej "unijnej" okazji, skoro tak Ci sie kojarzy tez i ta
      wiadomosc: przeciez to Francja, a nie Niemcy domagala sie
      prezydenta wybieranego przez glowy panstw, a Niemcy chcialy
      raczej bardziej federalistycznej Europy, gdzie poszczegolne
      panstwa narodowe maja mniej do powiedzenia...

      Jezeli czegokolwiek mozna sie obawiac, to raczej rywalizacji
      pomiedzy tymi dwoma osrodkami wladzy, dwoma prezydentami. Na
      pewno nie mamy do czynienia z rozbudzaniem strarych europejskich
      upiorow, jak niektorzy komentatorzy bredza na tych lamach...
Pełna wersja