Referendum unijne w niedzielę i poniedziałek

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 12:04
Tylko niedziela i poniedzialek? To stanowczo za malo. Pan sie
troszczy tylko o tych, co wyjezdzaja na weekendy, a co z tymi,
co wezma na czas referendum urlop i wyjada za granice?
Proponuje lansowac pomysl, by referendum trwalo miesiac! Wtedy
na pewno wszyscy beda mieli szanse wziac w nim udzial....
A ci, co pracuja za granica i przyjezdzaja do kraju tylko na
Swieta? Niech i oni maja swoja szanse, przedluzmy referendum na
caly rok, albo przynajmniej do pol roku!
A pomyslodawcy i autorowi tego madrego komentarza proponuje
czasami troche pomyslec nad tym co pisze, to naprawde nie
zaboli,a moze nie bedziemy musieli w Gazecie czytac bzdur, od
ktorych jezy sie wlos na glowie...
    • Gość: damk Przesadzone obawy IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.01.03, 19:42
      Pacewicz troszkę chyba przesadza. Nie sądze żeby przy tym całym
      hałasie wokół Unii, który przecież jeszcze się wzmoże - do urn
      poszło mniej niż 50%. Wiadomo - w ciągu tych kilku miesięcy nie
      da się w ludziach wykształcić "poczucia patriotycznego", nie
      można zbudować społeczeństwa obywatelskiego, daltego pewnie
      rząd i różne zaangażowane organizacje skupią się na
      zwykłym "sprzedaniu" UNii, tak jak jakigoś proszku czy
      telefonu. Jednak czas wreszcie pomyślec troszkę
      perspektywicznie i zacząć budować społ. obywat., choćby po to
      żeby przy kolejnych wyborach / referendach / itd. komisje
      wyborcze nie świeciły pustkami....
    • Gość: piszedalej Re: Referendum unijne w niedzielę i poniedziałek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.03, 20:22
      Widze, ze eurosceptycy bardzo boja sie tego co ludzie
      powiedza w referendum. Najchetniej to pewnie by oni
      ograniczyli czas trwania glosowania do kilku godzin aby
      narod sie nie mogl wypowiedziec. Chcialbym im
      przypomniec, ze zyjemy w demokracji a tamtych praktyk juz
      sie u nas nie spotyka od kilkunastu lat.
Pełna wersja