Co z zrobić z eurofanatyczką ?

22.01.03, 22:04
U nas w firmie jest JEDNA eurofanatyczka.
Wykorzystuje każdą okazję, żeby agitować za Unią. Nikt nie chce z nią
dyskutować, bo jedynymi kontrargumentami są : "jesteś populistą"
lub "popierasz Leppera" albo "popierasz Rydzyka".
W pracy każdy chce spokojnie robić swoje i pomijając, że z koleżanką się nie
zgadzamy, to zwyczajnie nam przeszkadza jej nawiedzenie.
    • gerkad Re: Co z zrobić z eurofanatyczką ? 22.01.03, 22:21
      Szkoda ,że juz nie ma Kamyczka , na pewno by trafnie ocenił sytuacje.Mnie sie
      poszczęściło mam kolege, z którym często wymieniamy opinie i to merytorycznie -
      na razie przeważają te krytyczne co do akcesu.Co do kolezanki to
      odpowiedzialbym, że to w sumie "ona szermuje opiniami w stylu A.Leppera a chyba
      sie z nim nie utożsamia" albo "Wrócimy do tematu jak już w tej Unii będziemy...
      Rozumiem ,że kolezanka jest niewrażliwa na wszelkie merytoryczne dyskusje i
      linki do rozsądnych artykułów w prasie.
      Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwości
    • Gość: robi Re: Co z zrobić z eurofanatyczką ? IP: *.dialup.warszawa.pl 22.01.03, 22:53
      Powiedz jej o tym forum. Tu będzie mogła spożytkować swą energię. W dodatku
      szybko zostanie sprowadzona do parteru.
      bebokk, a moze jej wcale nie chodzi o UE, tylko chce Ci cos powiedzieć w ten
      sposób?

    • Gość: gerkad Z grubej beczki IP: *.idea.pl 22.01.03, 23:23
      No mozna ostatecznie zadać jej niedyskretne pytanie.
      Jaka ma juz obstalowana posade ( czytaj synekure ) w Brukseli?
      ale jest to juz chyba do zastosowania w sytuacji drastycznej, bo chyba grozi
      zerwaniem kontaktów nawet na drodze słuzbowej ????
    • Gość: , Zastrzelic! IP: *.dialup.lsan03.pacbell.net 23.01.03, 01:14
      A teraz powaznie. Piszesz:
      "W pracy każdy chce spokojnie robić swoje i pomijając, że z koleżanką się nie
      zgadzamy, to zwyczajnie nam przeszkadza jej nawiedzenie."

      Babka chyba lamie kodeks pracy taka agitacja... Nie wiem dokladnie. Trzeba sie
      temu przyjrzec.
      Odmiennosc pogladow rodzaca napiecia w pracy jest nie do zaakceptowania.
      Zalozmy, ze jako szef jestem komunista, a zaloga Solidaruchy. Dopoki sa zgodni
      i pracuja to co mi zalezy? Gorzej jak szef gnebi jednego pracownika a
      faworyzuje innych. Lub po prostu czesc zalogi sie kloci. Jednak nie jest to
      problem "europejski" - tylko ludzki. Na forum praca.

    • heimer NAPASTUJ JA 23.01.03, 10:07
      Zawsze jak przajdzie do Ciebie klepnij ja w pupe i zrob
      jej nieprzystojna propozycje.
      • bebokk Sam się napastuj pastą ! 23.01.03, 19:37
        A na poważnie, to dzisiaj powiedziała nam, że zorganizuje w firmie
        prareferendum.
        Sam wszystko skseruje, podliczy głosy itd...
        A jako argument podała, że się jej nudzi w domu.
        • Gość: gerkad referendum IP: *.chello.pl 23.01.03, 21:11
          Ja bym zbojkotował i namówł kolegów do tego samego, mało zasiałbym w niej
          niepokój, że tak samo będzie w przypadku tego wiążącego nawet gdyby trwało
          tydzień.
          Pozdrawiam
          • bebokk Re: referendum 23.01.03, 21:28
            Bojkot nie jest głupim pomysłem.
            Przypuszczam, że tak u nas będzie.
            Na razie powiedzieliśmy z kumplem, żeby wydrukowała kartki z od razu
            zaznaczonym TAK. Będzie miała oczekiwane wyniki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja