Gość: witek
IP: *.euv-frankfurt-o.de
28.01.03, 11:40
Ten artykuł potwierdza moje wcześniejsze obawy, że w Polsce o UE
i polskiej akcesji mówi się jedynie w tonie emocjonalnym, żeby
nie powiedzieć histerycznym.
Będąc człowiekiem "wyedukowanym" nie mogłem nigdy stwierdzić czy
nasze członkostwo będzie dla Polski korzystne czy nie bo
cały "dyskurs" społeczny opierał się na sporze
między "postępowcami" a "ortodoksami" i wzajemnym wykazywaniu
sobie, kto jest głupi a kto niemoralny. Cieszę się, że "cuś
drgnęło w dyskursie"