conkret
27.06.06, 07:30
Polska reprezentacja po zaciętym meczu z Kostaryką wygrała
przysłowiową „czapkę śliwek”, bo właśnie o tylko takie trofeum toczył się
ten sparingowy mecz na mistrzostwach świata w ojczyźnie Wagnera. Mam
nadzieję, że czapka ta była na tyle duża, że ugotowany kompot skutecznie
ugasi kaca trenera, zawodników i tej rzeszy działaczy, którzy zawsze jeżdżą
na koszt podatnika na tego typu imprezy. Kompot na pewno nie zaszkodzi bo
styl gry naszych zawodników dobitnie świadczył o braku trzeźwego spojrzenia
selekcjonera Pawła Janasa na powagę sytuacji.
całość: