Gość: robi
IP: *.dialup.warszawa.pl
29.01.03, 22:54
Zacytuję cały artykuł "Lewy kasowy" z ostatniego Newsweeka bo jest krótki.
Kreatywna księgowość robi w Polsce furorę. Polityka finansowa państwa toczy
się tak, jakby nigdy nie doszło do amerykańskich skandali z Enronem i
WorldComem. Jeszcze do ubiegłego tygodnia można było mieć nadzieję, że rząd
Millera spełni obietnice i weźmie się za naprawę finansów publicznych, co
oznaczałoby m.in. niepopularne społecznie cięcia wydatków socjalnych.
Lewicowy rząd miał podjąć się reformy ze strachu, że przepadną nam miliardy
euro unijnej pomocy. W kasie państwa brakowało bowiem 2,5 miliarda euro na
jej współfinansowanie.
Tak było do ubiegłego tygodnia, kiedy to nagle okazało się, że potrzeba już
tylko 900 mln euro. Pozostałe pieniądze rząd wyczarował. Przede wszystkim z
kieszeni przyszłych emerytów. Wiceminister gospodarki i pracy Krzysztof Pater
ujawnił, że Unia zgodziła się na warunkowe zaliczenie pieniędzy, które
odkładamy na kontach w otwartych funduszach emerytalnych, do sektora
publicznego. Co oznacza ni mniej ni więcej, że rząd Millera sięgnął do
naszych kieszeni.
Ekonomiści alarmują o niebezpiecznych dla obywateli konsekwencjach tego
ruchu. Bo fundusze powinny inwestować nasze składki, by zwiększać ich wartość
i tym samym zapewnić nam godziwe emerytury
na starość. Jeśli zostaną uznane za publiczny grosz, wówczas rząd będzie mógł
nakazać funduszom inwestowanie oszczędności w ryzykowne przedsięwzięcia, np.
w budowę dróg, które wysokich zysków nie zapewnią, za to podniosą notowania
rządu.
- Groźba jest realna. Pozostaje mieć nadzieję, że tak się nie stanie - mówi
Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku. Jeśli rząd zmusi OFE do topienia
naszych pieniędzy w nierentowne inwestycje, to o godziwej emeryturze możemy
zapomnieć.
Obawy ekonomistów próbował uspokajać wiceminister Pater, zapewniając, że rząd
nie będzie funduszy do niczego zmuszał. Ale jak mu wierzyć, skoro gabinet
Millera w ubiegłym roku, prezentując program rozwoju infrastruktury, ujawnił,
że chciałby, by fundusze finansowały niektóre rządowe projekty?
O zamachu na nasze emerytury pisał wcześniej Bugaj, zwolennik takiego ich
wykorzystania.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021228/ekonomia/ekonomia_a_5.html
No i proszę problem z finansowaniem udziału własnego rząd ma z głowy,
sfinansują go zmuszone do tego OFE. A problem z przyszłymi emerytami pojawi
sie przecież dopiero za kilkadziesiąt lat. Co to Millera teraz obchodzi? Oj
zanosi się,że będziemy dziadować na starość na poboczach pięknych autostrad i
będziemy wtedy bardzo dumni, że przyczyniliśmy się naszą ciężką pracą do
powtania tych cudów techniki drogowej.