Dodaj do ulubionych

Federacja Europejska - czemu nie?

04.07.06, 12:14
Federacja Europejska - czemu nie?
jezeli na poziomie krajowym (stanow)
bylby jezyk narodowy jako urzedowy to nie grozi wynarodowieniem.

Spodziewam sie ataku ale co tam. :)

W dobie globalizacji i wzrostu sil Chin i panstw islamskich
to chyba JEDYNA MOZLIWOSC.

Czekam na kontrargumenty.



Obserwuj wątek
      • woluwe Re: Federacja Europejska - czemu nie? 04.07.06, 14:46
        owszem podalem :)
        nieskutecznosc malych panstw narodowych
        w rywalizacji z USA, Chinami czy Indiami
        na roznych plaszczyznach, np. gospodarczej czy militarnej.

        prosze o jeden rzeczywisty kontrargument.
        Najczesciej na tego typu pytania
        pojawiajace sie odpowiedzi to - ty pacholku brukseli, masonie
        ale zadnych kontrargumentow.

        W czym 5 milionowa Slowacja czy nawet 40 milionowa Polska
        jest lepsza (jako podmiot prawa miedzynarodowego bo wyzszosc Polski
        generalnie znam) od 460 milionowego mocarstwa???
          • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 04.07.06, 16:42
            1tomasz1 napisał:

            > A utrata suwerenności?

            A czy mieszkasz w suwerennym miescie ? Suwerenność od dawna była przenoszona na
            coraz wyższy szczebel. Z suwerennego plemienia na suwerenne księstewka, które
            łączyły się w suwerenne państwa, w coraz większe organizmy polityczne

            S.
            • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 09:31
              snajper55 napisał:

              > 1tomasz1 napisał:
              >
              > > A utrata suwerenności?
              >
              > A czy mieszkasz w suwerennym miescie ? Suwerenność od dawna była przenoszona na
              >
              > coraz wyższy szczebel. Z suwerennego plemienia na suwerenne księstewka, które
              > łączyły się w suwerenne państwa, w coraz większe organizmy polityczne
              >
              > S.
              Własnie przed tym, by te organizmy były jeszcze największe jest opór pewnej
              części społeczeństwa.
              • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 10:43
                1tomasz1 napisał:

                > Własnie przed tym, by te organizmy były jeszcze największe jest opór pewnej
                > części społeczeństwa.

                To chyba normalne. W XIII wieku też byli przeciwnicy scalania księstewek
                dzielnicowych w jeden organizm państwowy. Co prawda wtedy robiono to całkiem
                innymi metodami. ;) Opór przed zmianami jest zawsze.

                S.
                • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 11:39
                  snajper55 napisał:

                  > 1tomasz1 napisał:
                  >
                  > > Własnie przed tym, by te organizmy były jeszcze największe jest opór pewn
                  > ej
                  > > części społeczeństwa.
                  >
                  > To chyba normalne. W XIII wieku też byli przeciwnicy scalania księstewek
                  > dzielnicowych w jeden organizm państwowy. Co prawda wtedy robiono to całkiem
                  > innymi metodami. ;) Opór przed zmianami jest zawsze.
                  >
                  > S.
                  Co nie znaczy, że nie należy szanować ich zdania. Inaczej będziemy mieli do
                  czyniania z formą totalitaryzmu.
                  • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 12:34
                    1tomasz1 napisał:

                    > Co nie znaczy, że nie należy szanować ich zdania. Inaczej będziemy mieli do
                    > czyniania z formą totalitaryzmu.

                    Oczywiście. Dlatego przyjmowanie ważnych uregulowań (np Konstytucja UE)
                    przeprowadza się zwykle w drodze referendum. Choć ja bym wolał jedno referendum
                    europejskie od iluś referendów krajowych. To tak jakby referendum konstytucyjne
                    przeprowadzać w województwach i gdy jedno województwo konstytucję RP odrzuci,
                    to konstytucja nie wchodzi w życie.

                    S.
        • woluwe Re: Federacja Europejska - czemu nie? 04.07.06, 14:55
          Europa jako panstwo federalne to:

          - wykluczenie np. niemiecko-rosyjskiego rurociagu
          - wieksza solidarnosc europejska i wsparcie ubogich regionow
          - silna europejska policja (takie euro-FBI) to wieksze bezpieczenstwo

          Polska jako czlonek takiej federacji wyklucza odwieczne zagrozenia RP
          Niemcy nie zaatakuja Polski - tak jak Mazowsze nie zaatakuje Slaska

          Rosja nie zaatakuje Europy.

          nastepnym razem napisze pewne zestawienie jakie znalazlem w sieci
          • woluwe suwerennosc 04.07.06, 14:58
            jakiej suwerennosci?
            Suwerennosc przeciez zachowamy
            jako czesc suwerennosci europejskiej.

            Gdyby nie Unia (a rowniez Federacja)
            Polska wczesniej czy pozniej stalaby sie
            kolonia Rosji, Niemiec lub USA
            znacie przeciez nasza smutna historie.

            A tak stworzymy cos nowego.

            Niemcy nas nie zdominuja bo nie dominuja w Europie
            (w Unii to 80 milionow z 460 a wiec 17 %)

            z punktu widzenia historii tak naprawde to
            JEDYNA SZANSA NA ZACHOWANIE SUWERENNOSCI

            • 1tomasz1 Re: suwerennosc 05.07.06, 09:29
              woluwe napisał:

              > jakiej suwerennosci?
              > Suwerennosc przeciez zachowamy
              > jako czesc suwerennosci europejskiej.
              >
              > Gdyby nie Unia (a rowniez Federacja)
              > Polska wczesniej czy pozniej stalaby sie
              > kolonia Rosji, Niemiec lub USA
              > znacie przeciez nasza smutna historie.
              >
              > A tak stworzymy cos nowego.
              >
              > Niemcy nas nie zdominuja bo nie dominuja w Europie
              > (w Unii to 80 milionow z 460 a wiec 17 %)
              >
              > z punktu widzenia historii tak naprawde to
              > JEDYNA SZANSA NA ZACHOWANIE SUWERENNOSCI
              >
              Są jednak tacy, którzy myślą, że jedynym gwarantem suwerenności jest państwo
              narodowe z nikim nie powiązane w żaden sposób.
              • snajper55 Re: suwerennosc 05.07.06, 10:43
                1tomasz1 napisał:

                > Są jednak tacy, którzy myślą, że jedynym gwarantem suwerenności jest państwo
                > narodowe z nikim nie powiązane w żaden sposób.

                Nie istnieją takie państwa.

                S.
          • Gość: shocking truth Re: Federacja Europejska - czemu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 21:27
            woluwe napisał:

            > Europa jako panstwo federalne to:
            >
            > - wykluczenie np. niemiecko-rosyjskiego rurociagu

            na jakiej podstawie tak twierdzisz?

            > - wieksza solidarnosc europejska i wsparcie ubogich regionow

            propagandowe pie***lolo dla ubogich duchem

            > - silna europejska policja (takie euro-FBI) to wieksze bezpieczenstwo

            Chcesz jeszcze większej kontroli urzędasów? Też się boisz 'terrorystów'?
            Oglądaj mniej TV.

            Taka pisanina wynika albo ze złej woli (nie będę dalej dociekał), albo
            delikatnie mówiąc z niewiedzy i braku wyobraźni. Zjednoczonym kołchozem będzie
            rządził najsilniejszy (Niemcy z poparciem Francji) chociaż oczywiście
            demoliberalne dekoracje zostaną zachowane (dla takich jak woluwe). Wyobraź
            sobie chociaż konsekwencje tego stanu rzeczy gdy powstanie rząd zjednoczonego
            kołchozu który będzie prowadzic kołchozową politykę podatkową. Chyba nie
            wierzysz w to, że będzie to polityka korzystna dla Polski (Niemcy już zadbają,
            żeby nadwiślańska prowincja kołchozu nie groziła im 'dumpingiem socjalnym')?

            Polska nie ma żadnego interesu, żeby w obecnej sytuacji geopolitycznej w to
            wchodzic. Można się nad tym zastanowic za 10-20 lat, pod warunkiem że przez ten
            czas w Polsce prowadziłoby się politykę gospodarczą a'la UPR (co jest w chwili
            obecnej nierealne). Wtedy możemy zabrac się za jednoczenie Europy (co najmniej
            środkowej) pod kierownictwem Polski. TO BYŁOBY W NASZYM INTERESIE.

            Uwaga do jajcarza55:
            tak się zaklinałeś, że euro nie ma żadnego związku z wspólnym rządem
            eurokołchozu i ostatecznym pozbawieniem jakichkolwiek kompetencji państw
            członkowskich, wyszło szydło z worka...
            • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 08:54
              Gość portalu: shocking truth napisał(a):

              > Polska nie ma żadnego interesu, żeby w obecnej sytuacji geopolitycznej w to
              > wchodzic. Można się nad tym zastanowic za 10-20 lat, pod warunkiem że przez ten
              >
              > czas w Polsce prowadziłoby się politykę gospodarczą a'la UPR (co jest w chwili
              > obecnej nierealne).

              A jest coś takiego jak polityka gospodarcza UPR? Z tego co wiem Mikke poparł
              socjalistyczny PiS. Możesz mi to wyjaśnić?

              > Wtedy możemy zabrac się za jednoczenie Europy (co najmniej
              > środkowej) pod kierownictwem Polski. TO BYŁOBY W NASZYM INTERESIE.

              Hehe, pod naszym kierownictwem. Dobre, naprawdę pyszne. Czy mogę się do Ciebie
              zwracać per Kali? ;)
              A poważnie mówiąc, patrząc na jakość rządów w III, ups IV RP mam wrażenie, że
              nie byłoby to ani w naszym interesie ani europejskim interesie.
              • m.skrzetlewski Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 10:21
                > A jest coś takiego jak polityka gospodarcza UPR? Z tego co wiem Mikke poparł
                > socjalistyczny PiS. Możesz mi to wyjaśnić?

                Kiedy Korwin poparł socjalistyczny PIS - możesz mi to wyjaśnić ?
                Co do polityki gospodarczej UPR, to wystaczy zajrzeć na ich strony, natomiast
                sądzę, ze przedpiścy chodziło o liberalną gospodarkę w stylu Misesa lub Friedmanna .
                  • Gość: shocking truth Re: Panstwo narodowe jako gwarant suwerennosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 21:34
                    Po pierwsze, niewinne pytanko: czy masz z tym coś wspólnego?

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=44693989&a=44732151

                    > EUROPEJSKA FEDERACJA
                    > to jedyna mozliwosc zniszczenia potegi Niemiec

                    Przecież to jest dziecinada. 'zniszczenie potęgi' :-))))) Jedź do Berlina, może
                    poradzą ci jak to zrobic ;-)
                    W polityce liczy się przede wszystkim SIŁA. Rozumiesz? Przeliterowac?
                    Brukselskie urzędasy mają oczywiście swoje ambicje stworzenia silniejszego
                    ośrodka władzy, ale jak na razie to Niemcy rozdają karty w kołchozie. W obecnej
                    sytuacji szopka pod nazwą 'federacja' to propagandowe przedstawienie dla
                    gawiedzi, żeby się nie zorientowała, że znowu Niemcy rządzą Europą.
                • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 11:51
                  m.skrzetlewski napisał:

                  > > A jest coś takiego jak polityka gospodarcza UPR? Z tego co wiem Mikke pop
                  > arł
                  > > socjalistyczny PiS. Możesz mi to wyjaśnić?
                  >
                  > Kiedy Korwin poparł socjalistyczny PIS - możesz mi to wyjaśnić ?

                  Osobiście słyszałem jak przed II turą przekazywał swoje głosy (ile by ich tam
                  nie miał) Lechowi. Potem jak dziecko cieszył się z wygranej PiS.

                  > Co do polityki gospodarczej UPR, to wystaczy zajrzeć na ich strony, natomiast
                  > sądzę, ze przedpiścy chodziło o liberalną gospodarkę w stylu Misesa lub Friedma
                  > nna .
                  A dlaczego nie napiszesz wprost, że sam jesteś tym przedpiścą? ;)
                  Nie przyszło Ci do głowy, że to utopia?
                  • m.skrzetlewski Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 13:06
                    > A dlaczego nie napiszesz wprost, że sam jesteś tym przedpiścą? ;)

                    Wybacz, ale nie będę dyskutował z twoimi wyobrażeniami.

                    > Nie przyszło Ci do głowy, że to utopia?

                    Liberalna gospodarka to utopia ?, Ludwik von Mises i Milton Friedmann to utopiści ?
                    Podkręć jasność wypowiedzi.
                    • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 13:26
                      m.skrzetlewski napisał:

                      > > A dlaczego nie napiszesz wprost, że sam jesteś tym przedpiścą? ;)
                      >
                      > Wybacz, ale nie będę dyskutował z twoimi wyobrażeniami.

                      Niekt tego nie wymaga. Dyskutujesz wszak ze mną. Więc? Tak/nie.

                      >
                      > > Nie przyszło Ci do głowy, że to utopia?
                      >
                      > Liberalna gospodarka to utopia ?, Ludwik von Mises i Milton Friedmann to utopiś
                      > ci ?
                      > Podkręć jasność wypowiedzi.

                      Gdzie działa liberalna gospodarka?
                      Dalej nie rozumiem jak liberał Mikke mógł popierać socjalistę Kaczyńskiego.
                      • m.skrzetlewski Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 14:47
                        > > > A dlaczego nie napiszesz wprost, że sam jesteś tym przedpiścą? ;)
                        > >
                        > > Wybacz, ale nie będę dyskutował z twoimi wyobrażeniami.
                        >
                        > Niekt tego nie wymaga. Dyskutujesz wszak ze mną. Więc? Tak/nie.

                        Spróbuj zadać zamknięte pytanie, to ci na nie odpowiem.

                        > Gdzie działa liberalna gospodarka?

                        Przynam że cię nie rozumiem - czy według ciebie teorie ekonomiczne głoszone
                        przez von Misesa i Friedmanna są utopią, czy też miałeś na myśli coś innego ?
                        tak BTW - znowu zbaczamy z głównego tematu wątku, czyli kolejnego etapu
                        tworzenia ZSRE ...

                        • woluwe rurociag i narodowosc slaska 05.07.06, 14:55
                          "rurociag buduja firmy"
                          owszem buduja, ale tam gdzie Panstwa karza.
                          Pamietacie porownanie min. Sikorskiego
                          porozumienia Niemcy-Rosja w spr. rurociagu
                          do Paktu Ribbentrop-Molotow

                          To byla decyzja panstw !



                          "Narodowosc slaska - jest takowa?"

                          Mozna polemizowac, ale 170 tys. osob w Polsce
                          taka zadeklarowala - i nikt nie poszanowal ich decyzji
                          bo MSWiA nie uznaje ich za narodowosc.
                          Gdzie demokracja?

                          Mozna powiedziec, ze decyduje wiekszosc, ale
                          gdyby Rosjanie przed 1914 nie uznawali Polakow.


                          Ja uwazam, ze narodowosci slaskiej nie ma
                          ale nie jestesm Slazakiem wiec nie moj poglad.


                          • snajper55 Re: rurociag i narodowosc slaska 05.07.06, 17:32
                            woluwe napisał:

                            > "rurociag buduja firmy"
                            > owszem buduja, ale tam gdzie Panstwa karza.

                            Które państwa ?

                            > Pamietacie porownanie min. Sikorskiego
                            > porozumienia Niemcy-Rosja w spr. rurociagu
                            > do Paktu Ribbentrop-Molotow
                            >
                            > To byla decyzja panstw !

                            Porównanie bez sensu. O przebiegu gazociągu decydują jego właściciele.

                            S.
                        • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 14:59
                          Jak nie masz ochoty dyskutować to to po prostu napisz. Po co się tak wić? ;)
                          m.skrzetlewski napisał:

                          > > > > A dlaczego nie napiszesz wprost, że sam jesteś tym przedpiścą
                          > ? ;)
                          > > >
                          > > > Wybacz, ale nie będę dyskutował z twoimi wyobrażeniami.
                          > >
                          > > Niekt tego nie wymaga. Dyskutujesz wszak ze mną. Więc? Tak/nie.
                          >
                          > Spróbuj zadać zamknięte pytanie, to ci na nie odpowiem.

                          Czy piszesz tu pod dwoma nickami?

                          >
                          > > Gdzie działa liberalna gospodarka?
                          >
                          > Przynam że cię nie rozumiem - czy według ciebie teorie ekonomiczne głoszone
                          > przez von Misesa i Friedmanna są utopią, czy też miałeś na myśli coś innego ?

                          Pytam gdzie została wdrożona idea skrajnie liberlnej gospodarki? Czyli coś
                          takiego co postuluje Mikke.

                          > tak BTW - znowu zbaczamy z głównego tematu wątku, czyli kolejnego etapu
                          > tworzenia ZSRE ...
                          >
                          Teraz rozumiem dlaczego PiS nawrócił się na Unię... ;)
                          • m.skrzetlewski Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 15:40
                            > Czy piszesz tu pod dwoma nickami?

                            Nie, ja i shocking_truth to dwie różne osoby - jeżeli o to ci chodziło

                            > > tak BTW - znowu zbaczamy z głównego tematu wątku, czyli kolejnego etapu
                            > > tworzenia ZSRE ...
                            > >
                            > Teraz rozumiem dlaczego PiS nawrócił się na Unię... ;)

                            Ano fakt, PiS ma ciągotki lewostronne, ale raczej w dziedzinie gospodarki. W
                            kwestii budowy wielkiej socjalistycznej ojczyzny europejczyków, są raczej kontra.
                            • woluwe mile zaskoczenie 05.07.06, 15:50
                              Milo mnie zaskoczyliscie
                              Jest tu sporo zwolennikow Federacji
                              I malo agresji przeciwnikow

                              KWESTIA DRUGA

                              - - - C A L K O W I T Y B R A K K O N T R A R G U M E N T O W - - -


                              • Gość: shocking truth Niemile mnie zaskoczyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 22:08
                                woluwe napisał:

                                > Milo mnie zaskoczyliscie
                                > Jest tu sporo zwolennikow Federacji
                                > I malo agresji przeciwnikow
                                >
                                > KWESTIA DRUGA
                                >
                                > - - - C A L K O W I T Y B R A K K O N T R A R G U M E N T O W - - -

                                Niemcy mogliby się postarac i wynając profesjonalistów od propagandy, pardon,
                                public relations. A nie jakichś dzieciaków, którzy każdym kolejnym postem się
                                kompromitują.

                                Kołchoz piszemy już z dużej litery? :-)
                            • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 17:34
                              m.skrzetlewski napisał:

                              > > Czy piszesz tu pod dwoma nickami?
                              >
                              > Nie, ja i shocking_truth to dwie różne osoby - jeżeli o to ci chodziło

                              No ja bym się obraził z powodu takiego przypuszczenia. ;))))

                              > Ano fakt, PiS ma ciągotki lewostronne, ale raczej w dziedzinie gospodarki. W
                              > kwestii budowy wielkiej socjalistycznej ojczyzny europejczyków, są raczej kon
                              > tra.

                              Może dlatego, że ta ojczyzna wcale nie ma być socjalistyczna.

                              S.
                              • woluwe Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 18:05
                                Snajper - skoro nie wiesz jakie panstwa juz pisze:

                                "Przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu oraz niemieckich firm E.ON-Ruhrgas i BASF
                                podpisali we wrzesniu 2005 r. w Berlinie umowę o budowie Gazociągu Północnego
                                przez Bałtyk o wartości ponad 4 mld euro. Umowę podpisano w obecności kanclerza
                                Niemiec Gerharda Schroedera i prezydenta Rosji Władimira Putina.

                                Magistrala Griazowiec-Wyborg będzie liczyć 917 km i przebiegać przez obwody
                                wołogdzki oraz leningradzki, wzdłuż istniejącego już gazociągu.
                                Morski odcinek Gazociągu Północnego o długości 1189 km będzie się zaczynać od
                                tłoczni gazu na brzegu zatoki Portowaja koło Wyborga, w pobliżu Petersburga, a
                                kończyć - w Greifswaldzie, w pobliżu granicy niemiecko-polskiej".

                                • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 12:01
                                  woluwe napisał:

                                  > Snajper - skoro nie wiesz jakie panstwa juz pisze:
                                  >
                                  > "Przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu oraz niemieckich firm E.ON-Ruhrgas i
                                  > BASF podpisali we wrzesniu 2005 r. w Berlinie umowę o budowie Gazociągu

                                  No to już wiem co to za państwa. Państwo Gazprom i państwo BASF. A wiesz jakie
                                  jest najbrzydsze państwo na świecie ? ;))

                                  S.
                                    • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 21:08
                                      woluwe napisał:

                                      > Owszem firmy ale ze wsparciem rzadow
                                      > i zwiawkach na tyle wyraznych, ze Schroeder
                                      > dostal posadke.

                                      Trudno, żeby państwa nie interesowały się taką inwestycją w takim sektorze. Co
                                      nie znaczy, że to one decyzje podejmują. Może jakiś kredyt zagwaratują, zgodzą
                                      się na jakąś ulgę, ale to chyba oczywiste.

                                      S.
                                      • woluwe zalety euro 07.07.06, 10:14
                                        W skrocie bo mam duzo pracy.

                                        • ograniczenie ryzyka kursowego (zwłaszcza jak już szef NBP będzie z
                                        Samoobrony ;)
                                        • zmniejszenie kosztow transakcyjnych
                                        • obniżenie kosztów prowadzenia biznesu w tym obszarze (np. w marketingu i
                                        dystrybucji)
                                        • wieksza przejrzystość cen

                            • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 09:23
                              m.skrzetlewski napisał:

                              > > Czy piszesz tu pod dwoma nickami?
                              >
                              > Nie, ja i shocking_truth to dwie różne osoby - jeżeli o to ci chodziło

                              O to.

                              >
                              > > > tak BTW - znowu zbaczamy z głównego tematu wątku, czyli kolejnego e
                              > tapu
                              > > > tworzenia ZSRE ...
                              > > >
                              > > Teraz rozumiem dlaczego PiS nawrócił się na Unię... ;)
                              >
                              > Ano fakt, PiS ma ciągotki lewostronne, ale raczej w dziedzinie gospodarki.

                              I o gospodarce rozmawiamy.
                              Pytam po raz kolejny, jak przełknąłeś popracie Mikkego udzielone Kaczyńskim?
                              Oczywiście "ciągotki lewostronne" to eufemizm.

                              > W
                              > kwestii budowy wielkiej socjalistycznej ojczyzny europejczyków, są raczej kontr
                              > a.
                              Raczej...
                              Jeszcze wczoraj byli przeciwko wstąpieniu Polski do UE w ogóle o ile pamiętam.
                              Teraz z naszego członkostwa cieszą się jak dzieci.

                              Nie pomijaj tendencyjnie niektórych kwestii. ;)
                              Pytałem, gdzie wdrożoną idee liberalnej gospodarki?
              • Gość: shocking truth Re: Federacja Europejska - czemu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 22:03
                1tomasz1 napisał:

                > A jest coś takiego jak polityka gospodarcza UPR?

                a la UPR. Potrafisz napisac coś bez manipulacji?

                > Z tego co wiem Mikke poparł socjalistyczny PiS.

                Manipulacja nr 2: polityka obejmuje gospodarkę i inne sprawy. Sugerujesz tutaj
                że JKM poparł program gospodarczy PiS. Ośmieszasz się.

                > Hehe, pod naszym kierownictwem. Dobre, naprawdę pyszne. Czy mogę się do Ciebie
                > zwracać per Kali? ;)

                Cholera, elementarz realnej polityki. DYPLOMACJA TO SZTUKA UKRYWANIA
                PRAWDZIWYCH INTENCJI ZA PARAWANEM SLOGANÓW. Obecne przedsięwzięcie 'jednoczenia
                Europy' nie jest w naszym INTERESIE, bo mamy mały potencjał gospodarczy (a to
                jest baza do prowadzenia polityki) i grozi nam trwałe ugrzęźnięcie w strukturze
                rządzonej przez Niemcy. Po 10-20 latach dobrych rządów możemy wrócic do tematu.

                Ty naprawdę wierzysz w to całe propagandowe 'jednoczenie Europy'??? Zadziwiasz
                mnie.
                • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 09:35
                  Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                  > 1tomasz1 napisał:
                  >
                  > > A jest coś takiego jak polityka gospodarcza UPR?
                  >
                  > a la UPR. Potrafisz napisac coś bez manipulacji?

                  jaka ala? ;)
                  Potrafisz pisać po "Polskiemu"? ;)

                  >
                  > > Z tego co wiem Mikke poparł socjalistyczny PiS.
                  >
                  > Manipulacja nr 2: polityka obejmuje gospodarkę i inne sprawy. Sugerujesz tutaj
                  > że JKM poparł program gospodarczy PiS. Ośmieszasz się.

                  Mikke poparł PiS w całości. Polityka obejmuje gospodarkę i sprawy, powiedzmy,
                  społeczne. Nie da się więc być tylko trochę w ciąży. Czy możesz pisać bez epitetów?

                  >
                  > > Hehe, pod naszym kierownictwem. Dobre, naprawdę pyszne. Czy mogę się do C
                  > iebie
                  > > zwracać per Kali? ;)
                  >
                  > Cholera, elementarz realnej polityki. DYPLOMACJA TO SZTUKA UKRYWANIA
                  > PRAWDZIWYCH INTENCJI ZA PARAWANEM SLOGANÓW. Obecne przedsięwzięcie 'jednoczenia
                  >
                  > Europy' nie jest w naszym INTERESIE, bo mamy mały potencjał gospodarczy (a to
                  > jest baza do prowadzenia polityki) i grozi nam trwałe ugrzęźnięcie w strukturze
                  >
                  > rządzonej przez Niemcy.

                  Rozumiem...
                  Strach przed dominacją.
                  Oczywiście uzależnienie (tym razem realne) od Rosji już Cię tak nie przeraża?

                  > Po 10-20 latach dobrych rządów możemy wrócic do tematu.

                  Mieliśmy 15 lat od 89. Był to własnie czas na "dobre rządy".

                  >
                  > Ty naprawdę wierzysz w to całe propagandowe 'jednoczenie Europy'??? Zadziwiasz
                  > mnie.

                  Ty naprawdę nie wierzysz w to całe propagandowe "jednoczenie Europy"???
                  Zadziwiasz mnie.
                  Ty naprawdę wierzysz, że możemy przed 10-20 lat liczyć na dobre rządy, kóre:
                  - zadbają o rozwój gospodarczy,
                  - zadbają o niezależność polityczną i ekonomiczną,
                  - wypracują taki model państwowości, że będziemy przyjmowani do "Federacji" z
                  otwartymi ramionami.
                  ... itd, itp.
                  Naprawdę mnie zadziwiasz swą bezgraniczną wiarą.
                  • Gość: shocking truth Re: Federacja Europejska - czemu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 12:48
                    Kilka razy w realu rozmawiałem z takimi osobami, które w jednym zdaniu kilka
                    razy potrafiły zmienic temat. Potrafiły powiedziec coś co przeczyło ich opiniom
                    sprzed dosłownie kilku chwil. Nieziemskie doświadczenie, przypomniało mi się
                    kiedy czytałem ten wątek.

                    1tomasz1 napisał:

                    > jaka ala? ;)

                    Skoro udajesz głupiego, tłumaczę: coś w rodzaju.

                    > Mikke poparł PiS w całości. Polityka obejmuje gospodarkę i sprawy, powiedzmy,
                    > społeczne. Nie da się więc być tylko trochę w ciąży.

                    Z pewnością znasz publicystykę JKM na tyle, że jesteś świadomy jego
                    pryncypialności w sprawach ekonomii. Mógł poprzec ogólnie PiS w kategoriach
                    mniejszego zła CO OZNACZA, ŻE UZNAŁ IŻ POSUNIĘCIA PIS W SPRAWACH
                    POZAGOSPODARCZYCH SĄ WARTE NAWET EWENTUALNEGO NIEWIELKIEGO POGORSZENIA W
                    SPRAWACH GOSPODARCZYCH, z pewnością nie pochwalał programu gospodarczego PIS -
                    on fizycznie byłby do tego niezdolny :-)

                    > Rozumiem...
                    > Strach przed dominacją.
                    > Oczywiście uzależnienie (tym razem realne) od Rosji już Cię tak nie przeraża?

                    Tu i teraz można się oprzec o USA. Chociaż jutro można zmienic sojusze. Poza
                    dyskusją pozostaje podjęcie wszelkich działań, żeby nie ugrzęznąc w
                    zdominowanym przez Niemcy kołchozie.
                    Rozumiem, że 'dominacja' niemiecka ('nierealna' :-) jest z definicji lepsza
                    od 'dominacji' rosyjskiej ('realnej')?

                    > Mieliśmy 15 lat od 89. Był to własnie czas na "dobre rządy".

                    I nie mamy wyjścia, musimy iśc pod niemiecki but. Taka 'koniecznośc
                    historyczna' :-)

                    > Ty naprawdę wierzysz, że możemy przed 10-20 lat liczyć na dobre rządy,

                    Przecież przed chwilą napisałem, że to jest scenariusz nierealny na dziś. Ty
                    sobie resetujesz pamięc?
                    Cała lub prawie cała wiara w kołchoz opiera się na frajerskiej nadziei, że obcy
                    będą mieli interes, żeby zrobic u nas porządek, a w każdym razie, że sobie z
                    tym lepiej poradzą niż my sami.
                    • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 14:15
                      Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                      > Kilka razy w realu rozmawiałem z takimi osobami, które w jednym zdaniu kilka
                      > razy potrafiły zmienic temat. Potrafiły powiedziec coś co przeczyło ich opiniom
                      >
                      > sprzed dosłownie kilku chwil. Nieziemskie doświadczenie, przypomniało mi się
                      > kiedy czytałem ten wątek.

                      Mam nadzieję, że zaraz zasypiesz mnie cytatami, które potwierdzą postawioną
                      przez siebie tezę.

                      >
                      > 1tomasz1 napisał:
                      >
                      > > jaka ala? ;)
                      >
                      > Skoro udajesz głupiego, tłumaczę: coś w rodzaju.

                      Acha. To dlaczego używasz słów pochodzenia... francuzkiego?

                      >
                      > > Mikke poparł PiS w całości. Polityka obejmuje gospodarkę i sprawy, powied
                      > zmy,
                      > > społeczne. Nie da się więc być tylko trochę w ciąży.
                      >
                      > Z pewnością znasz publicystykę JKM na tyle, że jesteś świadomy jego
                      > pryncypialności w sprawach ekonomii. Mógł poprzec ogólnie PiS w kategoriach
                      > mniejszego zła CO OZNACZA, ŻE UZNAŁ IŻ POSUNIĘCIA PIS W SPRAWACH
                      > POZAGOSPODARCZYCH SĄ WARTE NAWET EWENTUALNEGO NIEWIELKIEGO POGORSZENIA W
                      > SPRAWACH GOSPODARCZYCH, z pewnością nie pochwalał programu gospodarczego PIS -
                      > on fizycznie byłby do tego niezdolny :-)

                      Żarty sobie ze mnie stroisz?
                      Ale dobrze, jak chcesz to brnijmy w to dalej. W jakim obszarze Mikke poprał PiS?
                      Ja osobiście widziałm podczas debaty, jak przekazywał swoje głosy Kaczyńskiemu.
                      A ten ostatni jak wiadomo, jest socjalistą z krwi i kości. Nie słyszałem
                      natomiast by mówił, że udziela popracia w ograniczonym zakresie. Głos to głos, nie?

                      >
                      > > Rozumiem...
                      > > Strach przed dominacją.
                      > > Oczywiście uzależnienie (tym razem realne) od Rosji już Cię tak nie przer
                      > aża?
                      >
                      > Tu i teraz można się oprzec o USA.

                      ???? Znów to mityczne USA? Niech najpierw zniosą nam wizy, to uwierzę w tę ich
                      zdolnośc do sojuszu z Polską. Z tego co widziałem USA kombinuje coś tam z
                      Putinem w sprawie złóż ropy i gazu... zresztą szkoda gadać.

                      > Chociaż jutro można zmienic sojusze. Poza
                      > dyskusją pozostaje podjęcie wszelkich działań, żeby nie ugrzęznąc w
                      > zdominowanym przez Niemcy kołchozie.

                      Za to lepiej ugrząźć z zdominowanej przez Rosję Europie Wschodniej. Może i masz
                      rację. Zależy jednak dla kogo lepiej.

                      > Rozumiem, że 'dominacja' niemiecka ('nierealna' :-) jest z definicji lepsza
                      > od 'dominacji' rosyjskiej ('realnej')?

                      Na czym polega dominacja Niemiec w UE?

                      >
                      > > Mieliśmy 15 lat od 89. Był to własnie czas na "dobre rządy".
                      >
                      > I nie mamy wyjścia, musimy iśc pod niemiecki but. Taka 'koniecznośc
                      > historyczna' :-)

                      Co to znaczy być pod niemieckim butem?

                      >
                      > > Ty naprawdę wierzysz, że możemy przed 10-20 lat liczyć na dobre rządy,
                      >
                      > Przecież przed chwilą napisałem, że to jest scenariusz nierealny na dziś. Ty
                      > sobie resetujesz pamięc?

                      Po co więc piszesz o nierealnych scenariuszach. To tak jak ja bym napisał, że za
                      5 lat być może odkryjemy największe złoża ropy na świecie w Karlinie. Tyle, że z
                      tego nic nie wynika. Piszmy o realnych możliwościach.

                      > Cała lub prawie cała wiara w kołchoz opiera się na frajerskiej nadziei, że obcy
                      >
                      > będą mieli interes, żeby zrobic u nas porządek, a w każdym razie, że sobie z
                      > tym lepiej poradzą niż my sami.

                      Moja wiara polega na tym, że łatwiej będzie można robić z "obcymi" interesy. Bo
                      nie będą to już tacy obcy jak jeszcze 10 lat temu.
                      • woluwe Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 14:44
                        OBCY BEDA MIELI ochote zrobic u nas porzadek?

                        - A czy my nie walczymy o porzadek na Bialorusi i Ukrainie?

                        OPARCIE W STANACH?

                        - O czym Ty mowisz? Na prawde jestes tak naiwny, ze gdyby
                        Rosja nas jutro zaatakowala USA wyslaly by armie w celu
                        obrony Polski?
                        Dobry dowcip!

                      • Gość: shocking truth Re: Federacja Europejska - czemu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:51
                        > Ale dobrze, jak chcesz to brnijmy w to dalej. W jakim obszarze Mikke poprał
                        PiS
                        > ?
                        > Ja osobiście widziałm podczas debaty, jak przekazywał swoje głosy
                        Kaczyńskiemu.
                        > A ten ostatni jak wiadomo, jest socjalistą z krwi i kości. Nie słyszałem
                        > natomiast by mówił, że udziela popracia w ograniczonym zakresie. Głos to
                        głos,
                        > nie?

                        Dla ludzi inteligentnych rzecz jest oczywista. Uznał, że postawa Kaczyńskiego w
                        sprawach pozagospodarczych będzie lepsza dla Polski niż łżeliberalizm,
                        patologiczna uniofilia i germanofilia Tuska. Jeśli tego nie rozumiesz to twój
                        problem. Ale pisz dalej o Korwinie socjaliście, ja bajki tak lubię ogromnie...

                        Niech najpierw zniosą nam wizy, to uwierzę w tę ich
                        > zdolnośc do sojuszu z Polską.

                        Jeśli po naszej stronie mamy zdrajców, agentów i d**owłazów, to trudno żeby
                        Stany za nic ustępowały w tej sprawie. Bo po co? To co dostaliśmy za
                        zaangażowanie się w Iraku, czyli g***o, najlepiej obrazuje, że u nas polityką
                        zajmują się zdrajcy, agenci i d**owłazy.
                        Kosmicznym skandalem jest już samo traktowanie przez amerykańską ambasadę
                        Polaków ubiegających się o wizy...

                        > Na czym polega dominacja Niemiec w UE?

                        Na parciu do federacji (pardon, Federacji :-), do takiego przekształcenia
                        struktur kołchozu, które dałyby im więcej władzy i kontrolę nad całością. W
                        tych dniach uaktywnili się medialnie finansowani z Berlina i Brukseli
                        jurgieltnicy, którzy znowu stręczą Polakom konstytucję i walutę kołchozu.

                        > Co to znaczy być pod niemieckim butem?

                        Jeśli po wprowadzeniu euro powstanie rząd kołchozu i w głosowaniach
                        większościowych Niemcy z mniejszymi kraikami będą nas non stop przegłosowywac.
                        Ale wtedy będzie za późno na refleksję.

                        > Po co więc piszesz o nierealnych scenariuszach. To tak jak ja bym napisał, że
                        z
                        > a
                        > 5 lat być może odkryjemy największe złoża ropy na świecie w Karlinie.

                        Najpierw napisałem, że do rozmów o 'jednoczeniu' Europy moglibyśmy ewentualnie
                        wrócic po 10-20 latach rządów inspirowanych programem UPR, zastrzegając, że
                        jest to na dziś scenariusz nierealny. Napisałem tak tylko dlatego, żeby
                        pokazac, że w naszym interesie ani dziś ani w przewidywalnej przyszłości nie
                        jest przyłączanie się do 'jednoczącego się' kołchozu, ponieważ nie mamy
                        potencjału, by zając tam dobrą pozycję. Tylko dlatego. Jeśli tego nie
                        zrozumiałeś, przeczytaj jeszcze raz. Nie załamuj się ;-)

                        > Moja wiara polega na tym, że łatwiej będzie można robić z "obcymi" interesy.
                        Bo
                        > nie będą to już tacy obcy jak jeszcze 10 lat temu.

                        Tu nie chodzi o 'robienie interesów' ale o pozbycie się suwerenności wynikające
                        z naiwnego przekonania, że można unieważnic odwieczne prawa polityki, tylko
                        dlatego że uważamy je za mało estetyczne. W zasadzie nic nowego, w
                        polskich 'elitach' już od wieków polityczny realizm nie jest w modzie.
                        Nie zauważyłeś, że największe nagłośnienie medialne mają najgorsze szmaty i
                        jurgieltnicy, którzy wpełzają Brukseli i Berlinowi bez wazeliny?
                        • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 10.07.06, 10:06
                          Cytaty? Chyba nie rzucasz słów na wiatr? ;))))))

                          Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                          > > Ale dobrze, jak chcesz to brnijmy w to dalej. W jakim obszarze Mikke popr
                          > ał
                          > PiS
                          > > ?
                          > > Ja osobiście widziałm podczas debaty, jak przekazywał swoje głosy
                          > Kaczyńskiemu.
                          > > A ten ostatni jak wiadomo, jest socjalistą z krwi i kości. Nie słyszałem
                          > > natomiast by mówił, że udziela popracia w ograniczonym zakresie. Głos to
                          > głos,
                          > > nie?
                          >
                          > Dla ludzi inteligentnych rzecz jest oczywista. Uznał, że postawa Kaczyńskiego w
                          >
                          > sprawach pozagospodarczych będzie lepsza dla Polski niż łżeliberalizm,

                          wow! To Mikkemu już się liberalizm nie podoba? Pamiętam jak mówił, że lepsze
                          skorumpowane do cna, a liberalne państwo niż socjalizm. Zmienił zdanie?
                          Poza tym Mikke twierdzi, że 90% wyborów nie ma nic wspólnego z inteligentnymi
                          odruchami. Dlatego jest przeciw demokracji.

                          > patologiczna uniofilia i germanofilia Tuska.

                          aa. Jesteś germanofobem do tego?
                          I pewnie jeszcze rusofilem... ;)

                          > Jeśli tego nie rozumiesz to twój
                          > problem. Ale pisz dalej o Korwinie socjaliście, ja bajki tak lubię ogromnie...
                          >

                          A gdzie ja napisałem, że Mikke to socjalista? Ja jedynie tweirdzę, że
                          impulsywnie i berefleksyjnie (czego teraz żałuje) przekazał PiS-owi swoje głosy.

                          >> Niech najpierw zniosą nam wizy, to uwierzę w tę ich
                          > > zdolnośc do sojuszu z Polską.
                          >
                          > Jeśli po naszej stronie mamy zdrajców, agentów i d**owłazów, to trudno żeby
                          > Stany za nic ustępowały w tej sprawie. Bo po co? To co dostaliśmy za
                          > zaangażowanie się w Iraku, czyli g***o, najlepiej obrazuje, że u nas polityką
                          > zajmują się zdrajcy, agenci i d**owłazy.
                          > Kosmicznym skandalem jest już samo traktowanie przez amerykańską ambasadę
                          > Polaków ubiegających się o wizy...

                          :))))) I wszystko jasne. Przypominam, że prawie od roku polityką zagraniczną
                          zajmuje się popierany przez Mikkego PiS. To też są agenci????
                          Czy po prostu zwykli nieudacznicy? Ostatnio słyszałem, jak Kaczyński mówił, że w
                          PiS nie ma kompetentnych ludzi, bo wszyscy kompetentni są w "układzie". :)))))

                          >
                          > > Na czym polega dominacja Niemiec w UE?
                          >
                          > Na parciu do federacji (pardon, Federacji :-), do takiego przekształcenia
                          > struktur kołchozu, które dałyby im więcej władzy i kontrolę nad całością.

                          Ja nie pytam o przyszłość, nie wiem czy zauważyłeś.
                          Pytanie brzmi - na czym dzisiaj polega dominacja Niemiec?

                          > W
                          > tych dniach uaktywnili się medialnie finansowani z Berlina i Brukseli
                          > jurgieltnicy, którzy znowu stręczą Polakom konstytucję i walutę kołchozu.

                          :)))) Ok. :))))

                          >
                          > > Co to znaczy być pod niemieckim butem?
                          >
                          > Jeśli po wprowadzeniu euro powstanie rząd kołchozu i w głosowaniach
                          > większościowych Niemcy z mniejszymi kraikami będą nas non stop przegłosowywac.
                          > Ale wtedy będzie za późno na refleksję.

                          Czyli dzisiaj nie jesteśmy pod niemieckim butem?
                          Jak odbywają się głosowania w UE (dające specjalne Niemcom przywileje)?

                          >
                          > > Po co więc piszesz o nierealnych scenariuszach. To tak jak ja bym napisał
                          > , że
                          > z
                          > > a
                          > > 5 lat być może odkryjemy największe złoża ropy na świecie w Karlinie.
                          >
                          > Najpierw napisałem, że do rozmów o 'jednoczeniu' Europy moglibyśmy ewentualnie
                          > wrócic po 10-20 latach rządów inspirowanych programem UPR,

                          :)))))))))))))))))))))))
                          Na czym ten program polega?

                          > zastrzegając, że
                          > jest to na dziś scenariusz nierealny.

                          Czyli UPR (istnieje jeszcze?) powinna zmienić nazwę na UPnR (Unia Polityki
                          nieRelanej)?

                          > Napisałem tak tylko dlatego, żeby
                          > pokazac, że w naszym interesie ani dziś ani w przewidywalnej przyszłości nie
                          > jest przyłączanie się do 'jednoczącego się' kołchozu, ponieważ nie mamy
                          > potencjału, by zając tam dobrą pozycję. Tylko dlatego. Jeśli tego nie
                          > zrozumiałeś, przeczytaj jeszcze raz. Nie załamuj się ;-)

                          Piszesz bardzo prosto, wszystko rozumiem. ;)
                          A'propos potencjału, nasze PKB wzrosło od 1989 r. o jakieś prawie 40%...

                          >
                          > > Moja wiara polega na tym, że łatwiej będzie można robić z "obcymi" intere
                          > sy.
                          > Bo
                          > > nie będą to już tacy obcy jak jeszcze 10 lat temu.
                          >
                          > Tu nie chodzi o 'robienie interesów' ale o pozbycie się suwerenności wynikające
                          >
                          > z naiwnego przekonania, że można unieważnic odwieczne prawa polityki, tylko
                          > dlatego że uważamy je za mało estetyczne.

                          Co mi daje TAKIE pojęcie suwerenności?
                          Znam takich co twierdzili - "nie ważne czy polska będzie biedna czy bogata,
                          ważne by była katolicka".

                          > W zasadzie nic nowego, w
                          > polskich 'elitach' już od wieków polityczny realizm nie jest w modzie.
                          > Nie zauważyłeś, że największe nagłośnienie medialne mają najgorsze szmaty i
                          > jurgieltnicy, którzy wpełzają Brukseli i Berlinowi bez wazeliny?

                          Zauważyłem, że nalepszy od lat PR ma były już premier z PiS (namaszczonego przez
                          Mikkego), niejaki Marcinkiewicz.
                          • m.skrzetlewski Re: Federacja Europejska - czemu nie? 11.07.06, 15:58
                            > wow! To Mikkemu już się liberalizm nie podoba? Pamiętam jak mówił, że lepsze
                            > skorumpowane do cna, a liberalne państwo niż socjalizm. Zmienił zdanie?
                            > Poza tym Mikke twierdzi, że 90% wyborów nie ma nic wspólnego z inteligentnymi
                            > odruchami. Dlatego jest przeciw demokracji.

                            Są dwa oblicza liberalizmu: jeden bazujący na definicji klasyków ekonomicznych,
                            mało państwa, niskie podatki, wolność gospodarcza.
                            Druga definicja liberalizmu została wymyślona przez tzw środowiska postępowe -
                            liberalizm to małżeństwa gejów, parytety płci w zatrudnieniu, polityczna poprawność.
                            Jak łatwo się zorientować, Korwin popiera liberałów według pierwszej definicji.

                            > A gdzie ja napisałem, że Mikke to socjalista? Ja jedynie tweirdzę, że
                            > impulsywnie i berefleksyjnie (czego teraz żałuje) przekazał PiS-owi swoje >głosy

                            To "przekazanie" odbyło się wyborach prezydenckich czy parlamentarnych ?
                            Jeżeli przeczytałbyś, co Korwin pisze na temat PiS znalazłbyś zupełnie inne
                            rzeczy niż twierdzisz.

                            > Ja nie pytam o przyszłość, nie wiem czy zauważyłeś.
                            > Pytanie brzmi - na czym dzisiaj polega dominacja Niemiec?

                            Jeden przykład - czy kiedykolwiek Niemcy zapłaciły kary wynikające z rozmiaru
                            deficytu budżetowego ? Jakoś sobie nie przypominam ....



    • la_bourse Re: Federacja Europejska - czemu nie? 05.07.06, 20:45
      woluwe napisał:

      > Czekam na kontrargumenty.

      Juz dosyc eurourzedasow w Brukseli, plujacych na jej mieszkancow, wypychajacych
      ich z miasta i ograbiajacych podatkami na pensje i i inny socjal (z rodzicami i
      ciociami w Polsce wlacznie). Unia sie sypie i taki stan rzeczy trzeba
      zaakceptowac!
      • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 09:40
        la_bourse napisała:

        > woluwe napisał:
        >
        > > Czekam na kontrargumenty.
        >
        > Juz dosyc eurourzedasow w Brukseli, plujacych na jej mieszkancow, wypychajacych
        > ich z miasta i ograbiajacych podatkami na pensje i i inny socjal (z rodzicami i
        > ciociami w Polsce wlacznie).

        Skoro twierdzisz, że podatki idą na eurosocjal, to musisz też dostrzegać, że
        oznacza to ni mniej ni więcej, że wracają one do obywateli. ;)

        > Unia sie sypie i taki stan rzeczy trzeba
        > zaakceptowac!
        Skoro się sypie, to tym bardzie nie wolno takiego stanu akceptować! :)))
        Jakaś aberracja Cię dotknęła, czy co? ;
        • woluwe Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 10:23
          Do 1tomek1 – tak trzymac !!!!

          Do shocking_true la bourse:

          "dosyc eurourzedasow w Brukseli ograbiajacych podatkami"
          - Jakby wczesniej nie było podatkow (o ile pamiętam po wejściu do UE raczej nie
          wzrosly)

          "Po pierwsze, niewinne pytanko: czy masz z tym coś wspólnego?"
          - Nie, nie mam. To moja wlasna inicjatywa, bo wierze, ze to jedyna szansa dla
          Polakow.


          " Niemcy rozdają karty w kołchozie".
          - Poki co tak, tym bardziej trzeba zabrac kompetencje Berlina na rzecz Brukseli.

          "bezosobowa 'federacja' 'zniszczy potęgę Niemiec'"
          - Dlatego musimy walczyc o federacje prawdziwa i dobrze zorganiwana.


          " Wystarczy (przez agentów i zewnętrzne naciski) blokowac rozwój gospodarczy w
          Polsce".

          - Spisek, spisek, spisek. ;))
          A Wielkopolska niszczy Podkarpacie??


          "pensja minimalna" oraz "Czy ty wiesz o prawie popytu i podaży"
          - A co ma pensja minimalna to popytu i podazy. To jest decyzja państwowa.


          " jakim cudem większa państwowa struktura ma byc efektywniejsza od mniejszej?"
          - Pytanie bez sensu. Przykład FBI jest bardziej efektywna od policji stanowej.

          " narzucic konstytucję kołchozu, która wzmacnia Niemcy i Francję"
          - Znam traktat konstytucyjny i nie wiem skad ten pomysl.
          (pamiętaj, ze to Francja go odrzucila)

          "mamy mały potencjał gospodarczy"
          - Dlatego trzeba to zmienic. Potencjal ogólnoeuropejski jest znacznie wiekszy.


          "shocking true" i "kołchoz"
          - Lubisz to określenie 'kolchoz'. Chyba lezka w oku Ci się kreci za PRLem ;))


          W dalszym ciagu widze tylko proby walki z moimiu argumentami,
          Ale proszę o rzeczywiste KONTRARGUMENTY.
          Co by Polacy stracili na tym?






          • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 11:22
            Ja tam nie wiem czy tak należy trzymać. Staram się mieć wyważone stanowisko. Jak
            każda tego typu impreze, uczestnictwo w UE ma swoje złe i dobre strony.
            Stracić możemy (i to sporo), gdy zbyt szybko przyjmiemy euro, nie będąc do tego
            przygotowani.
            Na dłuższą metę utrzymywanie WPR, także nie jest korzystne.
            Generalnie, nie zawsze to (cały system prawny) co jest dobre dla krajów
            rozwiniętych, musi być dobre dla rozwijających się (Polska).
            • woluwe Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 11:29
              zagadzam sie z przedmowca.
              Zbyt szybkie przyjecie euro moze sie zle skonczyc.
              Ale generalnie kiedys nalezy to zrobic.
              Wspolna Polityka Rolna to kamien u nogi UE.

              Natomiast uwazam, ze Polska powinna wejsc szybko do SchengeN.

              A calej UE potrzebna jest naprawne wspolna polityka zagraniczna.


              • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 06.07.06, 11:50
                Dodam jeszcze, że porządek należy zacząć robić od siebie.
                Reforma podatkowa aż się prosi. Proste, łatwe liniowe podatki bez możliwości
                (nad)interpretacji przez US-y.
                Obniżenie kosztów pracy i liberalizacja prawa pracy - sprawa zapowiadana od lat;
                kuleje.
                Tworzenie społeczeństwa obywatelskiego - JOW + powszechne wybory starostów i
                marszałków woj. itd, itp.
                  • Gość: shocking truth Re: Federacja Europejska - czemu nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 23:14
                    woluwe napisał:

                    > Shocking_true dziwnie zamilkl !

                    Ja pracuję w realu. Bywam zajęty. Są też jednak tacy, którzy zarabiają na chleb
                    pracami zleconymi na forum.

                    > chyba "argumenty" sie skonczyly

                    Nie będę po raz kolejny wchodził w 'dyskusję' o euro, w której uniofile nie
                    mają żadnych konkretnych argumentów. Pogrzeb sobie w archiwum. Jedyna rzecz
                    warta tutaj wspomnienia to fakt, że podczas tych 'dyskusji' uniofile zaklinali
                    się na wszystkie świętości, że wprowadzenie euro nie pociągnie za sobą
                    powołania wspólnego rządu eurokołchozu i wspólnej polityki (budżetowej,
                    fiskalnej, zagranicznej...). A w niedawnym wątku okazało się że nie mają nic
                    przeciwko temu.
                    • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 11.07.06, 09:58
                      Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                      > woluwe napisał:
                      >
                      > > Shocking_true dziwnie zamilkl !
                      >
                      > Ja pracuję w realu. Bywam zajęty. Są też jednak tacy, którzy zarabiają na chleb
                      >
                      > pracami zleconymi na forum.
                      >
                      Mam nadzieję, że jesteś to w stanie udowodnić?
                      Co do euro... no cóż w USA wspólna waluta wychodzi im na zdrowie, nie?
                      Zastanów się także nad tym w jakim stopniu USA prowadzi wspólną politykę fiskalną.
                      • snajper55 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 11.07.06, 15:22
                        1tomasz1 napisał:

                        > Gość portalu: shocking truth napisał(a):
                        >
                        > > Są też jednak tacy, którzy zarabiają na chleb pracami zleconymi na forum.
                        > >
                        > Mam nadzieję, że jesteś to w stanie udowodnić?

                        Pokaże Ci przelewy jakie dostaje. Przecież ktoś darmo by takich bredni wstydził
                        się pisać.

                        S.
                        • 1tomasz1 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 12.07.06, 09:07
                          snajper55 napisał:

                          > 1tomasz1 napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: shocking truth napisał(a):
                          > >
                          > > > Są też jednak tacy, którzy zarabiają na chleb pracami zleconymi na
                          > forum.
                          > > >
                          > > Mam nadzieję, że jesteś to w stanie udowodnić?
                          >
                          > Pokaże Ci przelewy jakie dostaje. Przecież ktoś darmo by takich bredni wstydził
                          >
                          > się pisać.
                          >
                          > S.
                          A jeżeli on w to rzeczywiście wierzy?
                            • woluwe Re: 14.07.06, 16:16
                              KONIEC TEMATU !

                              Dziekuje za wszystkie wypowiedzi.
                              Utwierdzily mnie w moim federalizmie.

                              Do zobaczenia w naszym nowym wielkim
                              Panstwie Europejskim !!!

                              Milego weekendu !
                              • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 17:06
                                woluwe napisał:

                                > Dziekuje za wszystkie wypowiedzi.
                                > Utwierdzily mnie w moim federalizmie

                                W końcu zlecenie nie przewidywało innego scenariusza ;-)

                                > Do zobaczenia w naszym nowym wielkim
                                > Panstwie Europejskim !!!

                                To Bruksela rezygnuje z nazwy: Związek Socjalistycznych Republik Europejskich?
                                Kurcze, szkoda! Może jeszcze da się to odkręcic?
                                • woluwe Re: 14.07.06, 17:21
                                  ZSRE
                                  to wymysl takich miernych nieudacznikow
                                  jak Korwin i Stanislaw Michalkiewicz
                                  Nigdy nie bylo takiej propozycji

                                  Pomysl watku byl moj wlasny
                                  nikt mi zlotowki czy euro
                                  ani nawet szekla czy rubla
                                  ani innej waluty nie dal.

                                  Ale sie ciesze, ze go rozpoczalem
                                  bo potwierdzilo moja teze,
                                  ze przeciwnicy federacji
                                  NIE MAJA ZADNYCH RACJONALNYCH ARGUMENTOW.

                                  Pozdrawiam

                                  Polak (czyli Europejczyk)

                                  • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 17:29
                                    woluwe napisał:

                                    > ZSRE
                                    > Nigdy nie bylo takiej propozycji

                                    To oczywiście żart przeciwników kołchozu. A uniofil traktował to poważnie :-)

                                    > ze przeciwnicy federacji
                                    > NIE MAJA ZADNYCH RACJONALNYCH ARGUMENTOW

                                    A jednak zlecenie rzeczywiście nie przewidywało innego scenariusza. Trzeba było
                                    napisac tak na początku ;-)
                                  • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 17:33
                                    woluwe napisał:

                                    > ZSRE
                                    > to wymysl takich miernych nieudacznikow
                                    > jak Korwin i Stanislaw Michalkiewicz

                                    Ciebie żadną miarą nie można nazwac 'nieudacznikiem'. Należysz do gatunku tych,
                                    którym może Bóg poskąpił rozumu, ale nie na tyle, żebyś nie potrafił wyczuc
                                    kierunku wiatru historii. Masz facet pecha, bo gdybyś urodził się jakieś 70 lat
                                    wcześniej, miałbyś okazję współuczestniczyc w jednej z pierwszych prób
                                    jednoczenia kontynentu. Pomógłbyś facetowi z charakterystycznym wąsikiem. Może
                                    przeważyłbyś szalę ;-)
                                    • woluwe Re: 14.07.06, 17:36
                                      I tylko to Shocking potrafisz?
                                      obrazac i ublizac?
                                      zadnych argumentow.
                                      Ja nie jestem pod prad
                                      chocby z tego powodu, ze juz
                                      kolejna ekipe rzadowa krytykuje,
                                      gdzie tylko moge.

                                      Nieudacznikiem tez raczej nie jestem.
                                      Mam kochajaca rodzine i dobra pozycje
                                      zawodowa. Do czegod doszedlem.

                                      Ale coz Ty wolisz atakaowac.

                                      Milego weekendu.

                                      • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 21:32
                                        woluwe napisał:

                                        "dosyc eurourzedasow w Brukseli ograbiajacych podatkami"
                                        - Jakby wczesniej nie było podatkow (o ile pamiętam po wejściu do UE raczej nie
                                        wzrosly)

                                        Raczej. Raczej robi wieeeeeeeeelką różnicę ;-)

                                        " Niemcy rozdają karty w kołchozie".
                                        - Poki co tak, tym bardziej trzeba zabrac kompetencje Berlina na rzecz Brukseli.

                                        A Niemcy wzruszą się i oddadzą. To jest jakiś pomysł na politykę ;-) A za kilka
                                        lat frajerstwo po raz 187.346-ty obudzi się z ręką w nocniku, kiedy się
                                        zorientuje, że polityczne dekoracje i slogany mają niewielki związek z
                                        rzeczywistością.

                                        "bezosobowa 'federacja' 'zniszczy potęgę Niemiec'"
                                        - Dlatego musimy walczyc o federacje prawdziwa i dobrze zorganiwana.

                                        Powiedz to Niemcom. Wzruszą się i oddadzą władzę 'federacji prawdziwej i dobrze
                                        zorganizowanej'. Skąd się biorą tacy naiwniacy?

                                        " Wystarczy (przez agentów i zewnętrzne naciski) blokowac rozwój gospodarczy w
                                        Polsce". - Spisek, spisek, spisek. ;))

                                        Stara polityczna zasada: silny jest ten, kto ma słabych sąsiadów. Ale nasi
                                        sąsiedzi posłuchali żądań uniofila i nie uciekają się do nieczystych zagrań :-)
                                        Zresztą kilka lat temu Andrzej 'must' Olechowski pisał w rzepie, że tradycyjne
                                        postrzeganie polityki (silny jest ten, kto ma...) jest w kołchozie
                                        anachroniczne. Trzeba mu wierzyc ;-) Aha, więzi amerykańskich związków
                                        zawodowych z mafią to też 'spiskowa teoria dziejów', nieprawdaż?

                                        "pensja minimalna" oraz "Czy ty wiesz o prawie popytu i podaży"
                                        - A co ma pensja minimalna to popytu i podazy. To jest decyzja państwowa.

                                        Przebij Leppera. Startuj w wyborach z żądaniem pensji minimalnej na poziomie
                                        10000 złotych. Przecież wysokośc p.m. nie ma nic wspólnego z prawem popytu i
                                        podaży na rynku pracy ;-)

                                        " jakim cudem większa państwowa struktura ma byc efektywniejsza od mniejszej?"
                                        - Pytanie bez sensu. Przykład FBI jest bardziej efektywna od policji stanowej.

                                        Nie znam się na tych strukturach z USA, ale wiem, że FBI ma jakby inne
                                        kompetencje niż policja stanowa. Poza tym jestem prawie pewien, że przekonanie
                                        o 'efektywności' FBI wyniosłeś z filmów fabularnych ;-))))))
                                        A POZA TYM CHYBA NIGDY NIE WIDZIAŁEŚ Z BLISKA INERCJI I DEGENERACJI DUŻYCH
                                        STRUKTUR PAŃSTWOWYCH.

                                        " narzucic konstytucję kołchozu, która wzmacnia Niemcy i Francję"
                                        - Znam traktat konstytucyjny i nie wiem skad ten pomysl.
                                        (pamiętaj, ze to Francja go odrzucila)

                                        To znaczy że go nie znasz. System liczenia głosów OBIEKTYWNIE POGARSZA sytuację
                                        Polski. System liczenia głosów OBIEKTYWNIE WZMACNIA pozycję Niemiec. JEDYNY
                                        WNIOSEK: POLSKA POWINNA ODRZUCIC TEGO GNIOTA. A żabojady odrzuciły to w
                                        referendum, bo traktowały go (bezzasadnie) jako zamach na swój kuriozalny
                                        system socjalu.

                                        "mamy mały potencjał gospodarczy"
                                        - Dlatego trzeba to zmienic. Potencjal ogólnoeuropejski jest znacznie wiekszy.

                                        Co ma piernik do wiatraka? Znowu to cholerne magiczne myślenie o polityce.

                                        "shocking true" i "kołchoz"
                                        - Lubisz to określenie 'kolchoz'. Chyba lezka w oku Ci się kreci za PRLem ;))

                                        Tylko twoją ignorancją, nieznajomością moich dotychczasowych postów tłumaczę,
                                        że się tak błaźnisz tymi swoimi prostackimi schematami pseudomyślowymi.

                                        > Ale proszę o rzeczywiste KONTRARGUMENTY.

                                        Ostatni raz piszę: zlecenie nie przewidywało chyba takiego scenariusza.
                                        Cokolwiek napiszę, dostanę odpowiedź, że nie mam 'rzeczywistych
                                        kontrargumentów'. Ale miło, że przypominasz o tym, że w polskim otoczeniu
                                        politycznym pełno jest frajerów traktujących politykę w kategoriach magicznych
                                        (im trzeba odebrac; kompetencje trzeba przekazac Brukseli; oni nam nie szkodzą,
                                        bo tak jest nieładnie).
                                        Obawiam się, że jeśli chodzi o czynnych polityków to częściej jednak są agenci
                                        nie frajerzy. I dlatego jest jak jest.
                                        • Gość: g Re: IP: *.217.154.69.coditel.net 16.07.06, 08:46
                                          nie do konca rozumiem twoja postawe shocking_truth, zolc wylewa ci sie na unie
                                          uszami, krytykujesz, odrzucasz, ale z przedstawionych w ostatnim poscie (i
                                          innych) opinii dla mnie wynika, ze jestes przeciw unii takiej jaka w twoim
                                          postrzeganiu teraz istnieje i dokad zmierza. byc moze pisales o tym wczesniej,
                                          nie czytam wszystkich postow po kolei, ale dlaczego zamiast WYLACZNIE atakowac
                                          i krytykowac, nie przyjmiesz bardziej KONSTRUKTYWNEJ postawy. byc moze mnie
                                          zjedziesz za naiwnosc i hurra optymizm, ale jesli twoje pomysly i opinie
                                          koncza swoj zywot na tym forum, to wiele chyba z nih pozytku nie ma?...
                                          zorganizuj wokol siebie ludzi o podobnych pogladach (a bedzie to wiekszosc tzw
                                          uniofilow) i sprobuj cos zrobic. jesli masz ochote poczytac o osobie prywatnej,
                                          ktora swoim zaangazowaniem wplywa dosc skutecznie na los legislacji w pewnej
                                          dziedzinie, to zgoogluj Floriana Müller'a. znam goscia dosc dobrze, mimo ze
                                          akurat znajduje sie zawsze dokladnie po drugiej stronie barykady... ;)

                                          pozdro od eurourzedasa :)
                                          • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 14:43
                                            dlaczego zamiast WYLACZNIE atakowac
                                            > i krytykowac, nie przyjmiesz bardziej KONSTRUKTYWNEJ postawy.

                                            Konstruktywne jest odrzucenie anschlussu i kołchozu.
                                            Destruktywne jest pchanie Polski w to bagno.

                                            > zorganizuj wokol siebie ludzi o podobnych pogladach (a bedzie to wiekszosc
                                            tzw
                                            > uniofilow) i sprobuj cos zrobic.

                                            Skąd wiesz co robię, a czego nie robię?

                                            Jednak obiektywnie patrząc: w chwili obecnej nie ma takiej możliwości, żeby
                                            jakaś spontaniczna oddolna inicjatywa doprowadziła do wyprowadzenia Polski z
                                            kołchozu lub cokolwiek istotnego zmieniła w warunkach naszego funkcjonowania w
                                            tej strukturze. Byc może znaczące pogorszenie sytuacji w kołchozie (na tle
                                            gospodarczym i demograficzno-religijnym) nastąpi za jakiś czas, wtedy...

                                            A drażnienie uniofilów na forum sprawia mi perwersyjną przyjemnośc.
                                            • woluwe Re: 16.07.06, 16:16
                                              "
                                              > A drażnienie uniofilów na forum sprawia mi perwersyjną przyjemnośc. "

                                              wiedzialem, ze z Twoja psychika cos nie tak.

                                              A mnie to nie smieszytylko smuci
                                              Zal mi Ciebie :(((
                                              • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:40
                                                I zamiast 'kontrargumentów' uniofil wydał z siebie żałosny pisk.

                                                Tak, perwersyjna przyjemnośc. W tv widzę kłamliwą uniofilską propagandę, na tv
                                                nie mam wpływu. W prasie widzę kłamliwą uniofilską propagandę, na prasę nie mam
                                                wpływu. A na tym forum widzę, jak w bezpośrednim starciu uniofile wiją się z
                                                braku argumentów. I mnie to cieszy. Coż poradzic ;-)
                                                  • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 10:39
                                                    Jeśli w entuzjastycznym tonie podaje się co chwilę informacje o tym, że kołchoz
                                                    rzucił kilka milionów na remont jakiejś drogi, a unika informowania o wielkości
                                                    składki kołchozowej i innych kosztach anschlussu, to jest to FAŁSZOWANIE
                                                    RZECZYWISTOŚCI.

                                                    Jeśli w pseudodyskusji o kołchozowej konstytucji nagłaśnia się jurgieltników
                                                    finansowanych m.in. z Berlina bez wyraźnego zaznaczenia że jest to dokument
                                                    niekorzystny dla Polski (zmniejszający siłę głosu) oraz, że najgłośniej
                                                    nawołują za tym gniotem sprzedajne k**** finansowane jurgieltem, to jest to
                                                    FAŁSZOWANIE RZECZYWISTOŚCI.

                                                    Podałbym więcej przykładów, ale mało oglądam telewizji...

                                                    Oczywiście sytuacja w merdiach przed anschlussem jest POZA DYSKUSJĄ.
                                            • Gość: g Re: IP: *.cec.eu.int 18.07.06, 09:45
                                              tylko niepewnych i nieprzekonanych mozesz draznic...

                                              nie zgadzam sie z twoja definicja "konstruktywnosci", bo owszem, mozna
                                              argumentowac, ze odrzucajac pewien stan rzeczy tworzylbys inny, twoim zdaniem
                                              lepszy, ale ty odrzucajac jeden, nie proponujesz nic na miejsce, a czyms
                                              powstala dziure przydaloby sie zapelnic.

                                              co do drugiej obiekcji, nie mam pojecia co robisz i czym sie zajmujesz, a moj
                                              post takowej wiedzy nie sugerowal. jedyna sugestia byla pytaniem dotyczacym
                                              podjecia dzialan w celu szerszego propagowania twoich opinii i przelozenia
                                              pustych slow na cos konkretnego.

                                              kazdy ma prawo do swoich opinii...

                                              pozdro
                                              • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:38
                                                Gość portalu: g napisał(a):

                                                ale ty odrzucajac jeden, nie proponujesz nic na miejsce, a czyms
                                                > powstala dziure przydaloby sie zapelnic.

                                                Jaką dziurę? Zniknięcie kołchozu zauważyłyby urzędasy, pismactwo i pasożyty
                                                krążące wokół 'funduszy'. Nikomu do niczego nie jest potrzebna żadna
                                                struktura 'wspierająca przedsiębiorczośc' 'wspierająca rozwój nauki' 'dbająca o
                                                konkurencję' etc. WYSTARCZY POZWOLIC LUDZIOM ZARABIAC PIENIĄDZE.

                                                pytaniem dotyczacym
                                                > podjecia dzialan w celu szerszego propagowania twoich opinii i przelozenia
                                                > pustych slow na cos konkretnego.

                                                Tak jak napisałem: w chwili obecnej nie ma warunków dla skutecznej oddolnej
                                                inicjatywy wyprowadzenia Polski z kołchozu. Chociaż nie wykluczam stworzenia
                                                strony internetowej propagującej logikę i zdrowy rozsądek (czyli z definicji
                                                antykołchozowej :-)
                                                  • 1tomasz1 Re: 08.08.06, 09:41
                                                    > Moja diagnoza była prawidłowa. Kołchoz popierają urzędasy, pismactwo i pasożyty
                                                    >
                                                    > krążące wokół funduszy. No i całe bataliony odmóżdżonych useful idiots
                                                    > oczywiście ;-)

                                                    A do której grupy zaliczyłbyś braci Kaczyńskich?
                                                  • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 21:14
                                                    > A do której grupy zaliczyłbyś braci Kaczyńskich?

                                                    To jest odrębna kategoria. Z jednej strony przyzwoitośc nie pozwala im poprzec
                                                    konstytucji kołchozu (bo jednak wiedzą jakie będą jej skutki) ani euro. Z
                                                    drugiej strony brak im wiedzy, wiary we własne siły, determinacji i odwagi,
                                                    żeby pójśc na pełną konfrontację z kołchozowym lewactwem (KS i parę innych
                                                    rzeczy).
                                                    Jednocześnie należy pochwalic czyszczenie MSZ z różnego tałatajstwa. Lustracja
                                                    dopełni dzieła w tej dziedzinie ;-)
                                                  • kontraktowiec Re: 09.08.06, 11:31
                                                    Oczyszczenie MSZ?

                                                    Tak wyrzucili ekspertow
                                                    a wstawili globow bez znajomosci jezykow
                                                    i nie majacych bladego pojecia o dyplomacji
                                                    i stosunkach miedzynarodowych.
                                                  • snajper55 Re: 09.08.06, 12:32
                                                    kontraktowiec napisał:

                                                    > Oczyszczenie MSZ?
                                                    >
                                                    > Tak wyrzucili ekspertow
                                                    > a wstawili globow bez znajomosci jezykow
                                                    > i nie majacych bladego pojecia o dyplomacji
                                                    > i stosunkach miedzynarodowych.

                                                    Bo wszyscy fachowcy należą do Układu. A jak jeszcze taki zna jakiś język obcy,
                                                    to jest na pewno na usługach obcego mocarstwa. Bo po co inaczej by się języka
                                                    uczył ???

                                                    S.
                                                  • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 12:57
                                                    kontraktowiec napisał:

                                                    > Oczyszczenie MSZ?
                                                    > Tak wyrzucili ekspertow a wstawili globow bez znajomosci jezykow i nie
                                                    majacych bladego pojecia o dyplomacji i stosunkach miedzynarodowych.

                                                    Histeria tałatajstwa wskazuje że wszystko jest na najlepszej drodze. W
                                                    OSTATECZNOŚCI WOLĘ 'GŁĄBA' KTÓRY NIE ZNA JĘZYKÓW (SĄ TŁUMACZE!) ALE BĘDZIE
                                                    WALCZYŁ O POLSKI INTERES OD 'EKSPERTA' - AGENTA LUB JURGIELTNIKA, KTÓRY POLSKI
                                                    INTERES MA W GŁĘBOKIM POWAŻANIU BO NP. MARZY O POSADCE PRZY BRUKSELSKIM KORYCIE.
                                                    Obrońcom ubekistańskiego tałatajstwa raz jeszcze polecam lekturę (no i
                                                    krytyczną refleksję, o ile ich oczywiście stac):
                                                    www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2478&token=

                                                    Ponadto od obrońców tałatajstwa oczekuję jasnej deklaracji: może warto wpisac
                                                    do konstytucji, że goje nie mają wstępu do MSZ - żeby uniknąc w przyszłości
                                                    tych problemów z 'ekspertami' i 'głąbami'???
                                                  • kontraktowiec Re: 11.08.06, 15:11
                                                    Unia w obecnym ksztalcie
                                                    nie ma sensu - stoimy w rozkroku.
                                                    Trzeba pojsc na przod i przeskoczyc przepasc.
                                                    po drugiej stronie bedzie lepiej :)

                                                    Panstwo Europejskie z 500 milionami mieszkancow
                                                    i najwyzszym PKB na swiecie (oczywiscie nie na mieszkanca).

                                                    Porownanie z Indiami jest sluszne.
                                                    Ba miedzy polnoca a poludnia sa tam wieksze roznice niz w UE.


                                                    Unia Europejska Bharatija Ganaradźja (Indie)

                                                    powierzchnia 3 287 590 km² 3,976,372 km²

                                                    ludnosc 457 mln 1,1 mld

                                                    jezyki urzedowe 20 22

                                                    liczba podjednostek 25 28
                                                    (panstw lub stanow - czyli tak czy siak "states" ;))
                                                  • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 20:27
                                                    kontraktowiec napisał:

                                                    > Unia w obecnym ksztalcie
                                                    > nie ma sensu - stoimy w rozkroku.
                                                    > Trzeba pojsc na przod i przeskoczyc przepasc.
                                                    > po drugiej stronie bedzie lepiej :)

                                                    Zdefiniuj: 'obecny kształt', 'rozkrok', 'przepaśc', 'druga strona'.
                                                    Prawdopodobnie chodzi o jeden scentralizowany kołchoz ze wspólnym rządem,
                                                    wspólną polityką podatkową i zagraniczną - w nowych dekoracjach Niemcy rządzą
                                                    prawie całym kontynentem. Dziękuję, postoję.
                                                    Tak się przypadkowo składa, że to co proponujesz leży w twoim interesie,
                                                    urzędasie. Na drzewo!
                                                  • Gość: shocking truth pytanie do forumowych uniofilów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:15
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3544910.html
                                                    Prawie jedna trzecia pracowników zatrudnianych przez Departament Stanu USA w
                                                    placówkach dyplomatycznych za granicą nie posiada odpowiednich umiejętności
                                                    językowych - donosi raport biura kontroli rządu (Government Accountability
                                                    Office).

                                                    A do której grupy zaliczycie neoko(h)nserwatystów? Do 'ekspertów' czy
                                                    do 'głąbów'??? Bo wiadomo, że od dłuższego czasu stanowiska w amerykańskiej
                                                    dyplomacji obsadza się według klucza 'etnicznego'. Nie napisali tego wprost, bo
                                                    to byłby 'antysemityzm' (czyli spostrzegawczośc :)
                                                    ;-))))))))
                                                  • Gość: kontraktowiec Re: pytanie do forumowych uniofilów IP: *.dial.scarlet.be 11.08.06, 22:58
                                                    dwie rzeczy

                                                    po pierwsze po co dajesz mi dane o USA
                                                    (polski to nie angielski a USA nie maja zbyt dobrej dyplomacji - to nie wzor)

                                                    po drugie coto rozkrok - generalnie Unia - bo czym jest Unia?

                                                    organizacja miedzynarodowa?
                                                    federacja?
                                                    konfederacja?

                                                    otoz prawidlowa odpowiedz brzmi - wszystkim po trochu.

                                                    A tak nie moze byc !!! trzeba sie zdecydowac co jest celem.

                                                    A jak tak jak woluwe jestemzwolennikiem federacji.

                                                    Widze,ze nasze poglady ma wielu z tu obecnych.
                                                  • Gość: shocking truth Re: pytanie do forumowych uniofilów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 23:34
                                                    Gość portalu: kontraktowiec napisał(a):

                                                    > po pierwsze po co dajesz mi dane o USA
                                                    Dyskutujemy o 'ekpertach' i 'głąbach' w dyplomacji. Info jak najbardziej w
                                                    temacie. Jestem ciekawy, czy neoko(h)nserwatyści to 'głąby' czy 'ekperci'?

                                                    > USA nie maja zbyt dobrej dyplomacji - to nie wzor)
                                                    Rozumiem - 'głąby'. Udzielasz pośredniej odpowiedzi, żeby nie byc oskarżonym
                                                    o 'antysemityzm' ;-)

                                                    > po drugie coto rozkrok - generalnie Unia - bo czym jest Unia?
                                                    >
                                                    > organizacja miedzynarodowa?
                                                    > federacja?
                                                    > konfederacja?
                                                    A co mnie to obchodzi? Dlaczego tego nie przesądzono przed anschlussem??? Nie
                                                    sugeruj, że wszyscy głosujący za anschlussem nie wiedzieli co popierają.
                                                    Pardon, wiedzieli, że nie chcą 'do Władywostoku' - jak mawiał krajowy
                                                    duszpasterz konfidentów ;-)

                                                    > A tak nie moze byc !!! trzeba sie zdecydowac co jest celem.
                                                    >
                                                    > A jak tak jak woluwe jestemzwolennikiem federacji.
                                                    To jest oczywiste. Nie wyobrażam sobie, żeby urzędasy żerujące na kołchozie nie
                                                    były za ściślejszą integracją. Koryto musi byc większe, bez dwóch zdań ;-)

                                                    > Widze,ze nasze poglady ma wielu z tu obecnych.
                                                    Wielu? Całe szczęście, że niezbyt dużo osób zagląda na to forum. I jakby ustał
                                                    dopływ jurgieltu, bo w merdiach jakoś słabo poruszają temat konstytucji
                                                    kołchozu i 'ściślejszej integracji'.
                                                  • kontraktowiec Re: pytanie do forumowych uniofilów 12.08.06, 15:18
                                                    "Jestem ciekawy, czy neoko(h)nserwatyści to 'głąby' czy 'ekperci'?"?

                                                    oczywiscie, ze sa to glaby. Kazdy ekspert od stosunkow miedzynarodowych
                                                    to potwierdzi. I nie wszyscy neokonserwatysci to Zydzi a tym bardziej
                                                    nie wszyscy Zydzi to neokonserwtysci.


                                                    "sugeruj, że wszyscy głosujący za anschlussem nie wiedzieli co popierają."

                                                    swiadomi wiedzieli o Konwencie i dyskusji o przyszlosci


                                                    "> A jak tak jak woluwe jestem zwolennikiem federacji.
                                                    To jest oczywiste. Nie wyobrażam sobie, żeby urzędasy żerujące na kołchozie nie
                                                    były za ściślejszą integracją. Koryto musi byc większe, bez dwóch zdań ;-)"

                                                    do mnie bijesz? jesli tak to dlaczego?




                                                  • Gość: shocking truth Re: pytanie do forumowych uniofilów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:21
                                                    kontraktowiec napisał:

                                                    > oczywiscie, ze sa to glaby. Kazdy ekspert od stosunkow miedzynarodowych
                                                    > to potwierdzi.
                                                    Każdy? Nie widzę, nie słyszę. Ludzie boją się oskarżeń o antysemityzm ;-)

                                                    I nie wszyscy neokonserwatysci to Zydzi a tym bardziej
                                                    > nie wszyscy Zydzi to neokonserwtysci.
                                                    Oczywiście. Czasami mam wrażenie, że dyskusja publiczna w USA toczy się między
                                                    Semitami od neoko(h)nserwatystów, a Semitami od internacjonalistycznej lewicy
                                                    (demokraci i okolice). Zastrzegam: czasami ;-)

                                                    > swiadomi wiedzieli o Konwencie i dyskusji o przyszlosci
                                                    Ilu ich było? 1 proc? 0,1 proc? Lepiej jednak żeby takie kwestie były
                                                    rozstrzygnięte przed anschlussem. Bo na przykład korzystny dla Polski układ
                                                    głosów z Nicei był JEDNYM Z PODSTAWOWYCH ARGUMENTÓW uniofilskiej propagandy. A
                                                    po anschlussie okazało się, że to pic na wodę.

                                                    > do mnie bijesz? jesli tak to dlaczego?
                                                    'bijesz' czy 'pijesz'? :-) Po lekturze dotychczasowych wątków doszedłem do
                                                    wniosku, że mam do czynienia z kolejnym urzędnikiem, który na forum zabija nudę
                                                    w pracy.
    • klip-klap bo nie 09.08.06, 11:31
      To oderwanie od rzeczywistosci, bo zeby tworzyc taki organizm musi byc do tego
      rzeczywista chec. Nie w glowach politykow, ale w glowach ludzi musi zaistniec
      wspolna idea, wartosci, cos co ich pociagnie. Przy
      promowaniu "wielokulturowosci" i dogmatu, ze wszystkie poglady sa tyle samo
      warte nie ma szans na taka federacje. Europa nie ma wartosci, rzeczywistych
      wartosci, chocby religijnych.
      • kontraktowiec Re: 11.08.06, 15:13
        Nie ma checi
        bo nie ma swiadomosci i silnej poczucia tozsamosci europejskiej.

        Co mozna zrobic?

        promowac

        jak?

        ano np. tak:


        - wprowadzenie dnia 9 maja jako dnia wolnego od pracy w całej Unii Europejskiej

        (w tym dniu festyny proeuropejskie i orędzie do Narodów Europy przyszłego
        przewodniczącego Rady Europejskiej),


        - wprowadzenie jednolitego obszaru pocztowego i telekomunikacyjnego

        (ukrajowienie” rozmów telefonicznych na terenie UE, likwidacja opłat za
        roaming)

        - obniżenie opłat wewnątrz-unijnych do krajowych (przelewy bankowe, korzystanie
        z bankomatów),

        - upowszechnienie przedmiotu „edukacja europejska” (również w „starej” UE),



        • m.skrzetlewski Re: 13.08.06, 00:33
          > Nie ma checi
          > bo nie ma swiadomosci i silnej poczucia tozsamosci europejskiej.
          >
          > Co mozna zrobic?
          >
          > promowac

          Dobrowolnie zbierz pieniądze od ludzi o takich samych pogladach jak twoje i
          sobie promujcie do woli.

          > - wprowadzenie dnia 9 maja jako dnia wolnego od pracy w całej Unii Europejskiej

          Najlepiej z obowiązkowym uczestnikiem w pochodzie i festynach.

          > - upowszechnienie przedmiotu „edukacja europejska” (również w ̶
          > 2;starej” UE),

          Proponuję nazwać ten nowy przedmiot Propedeutyką wiedzy o społeczeństwie UE i
          wprowadzić go obowiązkowo na maturach i wszystkich egzaminach po drodze do matury.
          • Gość: kontraktowiec Re: IP: *.dial.scarlet.be 13.08.06, 22:07
            sam jak tylko moge za wlasne srodki i czas promuje idee federacji,
            nic nie chce ze srodkow publicznych.

            'Najlepiej z obowiązkowym uczestnikiem w pochodzie i festynach.'
            jestem przecwnikiem tego typu obowiazkow
            a niestety w Polsce juz to ma miejsce
            vide - obowiazkowe msze swiete dla uczniow i nauczycieli
            w warszawskich szkolach.


            • woluwe Re: 14.08.06, 10:14
              Czepiacie sie chlopaka.

              Kontraktowiec - TAK TRZYMAC !!!!

              I nie daj sie roznym lamagom, ktorych tu pelno

              Pozdrawiam

              Woluwe
            • m.skrzetlewski Re: 14.08.06, 12:34
              > sam jak tylko moge za wlasne srodki i czas promuje idee federacji,
              > nic nie chce ze srodkow publicznych.

              Chwali ci się to, cieszę się że zgadzasz się, ze promowanie takich idei za
              publiczne pieniadze jest nadużycie. Ciekawe czy myślałeś tak samo podczas
              kampanii referendalnej przed przłączeniem Polski do UE ?


              • kontraktowiec Re: 14.08.06, 13:36
                "Ciekawe czy myślałeś tak samo podczas
                kampanii referendalnej przed przłączeniem Polski do UE ?"

                Ja tez sie zgadzam z Wami, ze nie powinno byc to finansowane ze srodkow
                publicznych. W kampanii przdereferendalnej bralem udzial i staralem sie
                wydaje mi sie jak najobiektywniej przedstawiac racje obu stron
                i rzetelnie odpowiadac na zadane mi pytania.

                Ale Drogi Panie Michale S. czy sugerujesz, ze lepiej bylo
                nie przeprowadzac kampanii wogole albo nawet referendum?

                I czy teraz tez sie sprzceiwiasz ezentualmnemu referendum LPRu
                nt przywrocenia kary smierci??
              • 1tomasz1 Re: 14.08.06, 13:59
                A ja w przeciwieństwie, uważam, że nie ma nic złego w promowaniu tej czy innej
                idei za publiczne pieniądze.

                Był to (akcesja) po prostu jeden z punktów strategii kolejnych rządów III RP.
                Jak zapewne zauważyłeś rząd w różnoraki sposób promuje różne swoje pomysły
                (patrz wyczyny Ziobry). Tak było z konstytucją czy wejściem do NATO, a wcześniej
                z zerwaniem z PRL-em. Sprawa była jasna i czytelna - szereg partii politycznych
                w swoim programie napisało: jesteśmy za wejściem do UE. Dziwnym trafem te
                antyunijne zbyt dużej ilości głosów nie zebrały.
                Byłoby więc marnowaniem publicznych pieniędzy, gdyby rząd promował strategię czy
                ideę, której nie wyznaje, prawda?
                • m.skrzetlewski Re: 14.08.06, 17:24
                  Załóżmy, że rząd przyjmie strategię połączenia z Białorusią i rozpocznie w tej
                  sprawie kampanię za pieniądze podatników, oczywiście odcinając od funduszy osoby
                  sprzeciwiające się białoruskiemu modelow państwa. Czy też będziesz wtedy bronił
                  prawa rządu do robienia propagandy za państwowe pieniądze ?
                  • 1tomasz1 Re: 15.08.06, 12:19
                    m.skrzetlewski napisał:

                    > Załóżmy, że rząd przyjmie strategię połączenia z Białorusią i rozpocznie w tej
                    > sprawie kampanię za pieniądze podatników, oczywiście odcinając od funduszy osob
                    > y
                    > sprzeciwiające się białoruskiemu modelow państwa. Czy też będziesz wtedy bronił
                    > prawa rządu do robienia propagandy za państwowe pieniądze ?
                    Nie zrozumiałeś?
                    Rząd pracuje za publiczne pieniądze. Wszystko to co robi, to za powierzone mu
                    przez podatnika pieniądze.

                    Odnośnie UE, wszystkie kolejne zwycięskie partie sprawiały przed wyborami sprawę
                    jasno - jesteśmy za integracją. Kwestią dyskusji były warunki akcesji oraz jest
                    dalszy kształ UE.
                    Kwestia wejścia do UE była poddana publicznej debacie po 89 roku. Debata ta trwa
                    właściwie do dzisiaj. Dlatego też przykład z Białorusią uważam za nieadekwatny.

                    Czy wyobrażasz sobie by Mikke, gdyby dorwał się do władzy, zaczął nagle promować
                    także ideę państwa solidarnego, opiekuńczego, socjalnego? :)
                    • m.skrzetlewski Re: 15.08.06, 21:39
                      Nie odpowiedziałeś na pytanie, niewygodne, prawda ?
                      Tak się składa, że w momencie rozpoczynania kampanii na temat przyłączenia
                      Polski do UE, społeczeństwo nie było przekonane do konieczności akcesji, dopiero
                      wielomiesięczna kampania reklamowa zapewniła sukces. Czy organizowanie tego typu
                      akcji za publiczne pieniądze przy dodatkowym wsparciu rządów obcych państw jest
                      w porzadku ? Dla mnie nie.
                      • 1tomasz1 Re: 16.08.06, 07:35
                        m.skrzetlewski napisał:

                        > Nie odpowiedziałeś na pytanie, niewygodne, prawda ?

                        Powiem szczerze, pytanie wydało mi się głupie, oderwane od rzeczywistości.
                        Gdyby nagle rząd, załóżmy PiS, zaczął za pieniędze publiczne zachęcać do
                        integracji z Białorusią czy Rosją, były to gwóźdź do trumny dla tego rządu.
                        Osobiście byłbym przeciw marnowaniu publicznych pieniędzy.

                        > Tak się składa, że w momencie rozpoczynania kampanii na temat przyłączenia
                        > Polski do UE, społeczeństwo nie było przekonane do konieczności akcesji, dopier
                        > o
                        > wielomiesięczna kampania reklamowa zapewniła sukces. Czy organizowanie tego typ
                        > u
                        > akcji za publiczne pieniądze przy dodatkowym wsparciu rządów obcych państw jest
                        > w porzadku ? Dla mnie nie.

                        Nie wiem czy pamiętasz, ale gdy na początku lat 90-tych trwała debata nad
                        przyszłym miejscem Polski w Europie, SdRP zaproponowała jako alternatywę wejście
                        do odtwarzanej właśnie WNP. Miało to być oczywiście na innych, partnerskich
                        zasadach itd. A były to czasy, gdy stacjonowała jeszcze w Polsce armia
                        rosyjska... Nie pisz mi więc, że dyskusji nie było, a wszystkiemu winne jest
                        zmanipulowane referendum. Powtarzam - debata trwa od 89 roku, a partie, które
                        były przeciw integracji, albo znacznie traciły na popraciu, albo znikały w
                        ogóle. Popatrz co stało się z UPR. Kiedyś mieli nawet reprezentację w Sejmie...
                        • kontraktowiec Re: 16.08.06, 15:47
                          Nie zapominajcie, ze organizacje anty-unijne mialy bezplatny
                          dostep do mediow, w tym TV, w ktorym mogli przedstawiac szoje "argumenty".

                          Nie zapomne przegiecie Macierewicza, ktory przy pomocy aktora,
                          mowiacego w sposob podobny do Hitlera, "cytowal" wystapienie Schroedera,
                          lktore okazalo sie kilkoma wycietymi z kontekstu opiniami.

                          • woluwe Re: 22.08.06, 20:59
                            W porzo koles z Ciebie kontraktowiec
                            i wydaje mi sie ze obaj jestesmy z jednego miasta
                            pozdrawiam tym bardziej
                          • m.skrzetlewski Re: 22.08.06, 23:07
                            > Nie zapominajcie, ze organizacje anty-unijne mialy bezplatny
                            > dostep do mediow, w tym TV, w ktorym mogli przedstawiac szoje "argumenty".

                            Ile owego bezpłatnego czasu w mediach publicznych było poświęcone na propagandę
                            prounijną a ile uniosceptyczną - pamiętasz ?
                            • kontraktowiec Re: 23.08.06, 09:27
                              Tyle bylo czasu ile organizacji sie zglosilo
                              anty pro lub posrodku.
                              Z tego co wiem nie bylo oficjalnych rzadowych spotow za
                              moze sie myle?
                              • Gość: shocking truth Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 09:35
                                kontraktowiec napisał:

                                > Tyle bylo czasu ile organizacji sie zglosilo
                                > anty pro lub posrodku
                                Szedł jurgielt szeroką falą to i 'organizacji pro' było jakby więcej. Sprawdź
                                ile z tych organizacji jeszcze żyje, kiedy jurgielt ustał.
                                > Z tego co wiem nie bylo oficjalnych rzadowych spotow za
                                > moze sie myle?
                                Oczywiście Wołoszański to znany rusofil i przeciwnik anschlussu. Brał pieniądze
                                od Rosji, żeby zniechęcic Polaków do brukselskiego kołchozu ;-))))))))))
                              • m.skrzetlewski Re: 23.08.06, 10:28
                                > Tyle bylo czasu ile organizacji sie zglosilo
                                > anty pro lub posrodku.

                                Mijasz się z prawdą - osobiście pamiętam szereg dyskusji na tym formu, w których
                                uniofani twierdzili, że odcięcie urganizacji uniosceptycznych jest w jak
                                największym porządku.
        • klip-klap te same bledy 15.08.06, 12:57
          >
          > - wprowadzenie dnia 9 maja jako dnia wolnego od pracy w całej Unii
          Europejskiej
          >
          > (w tym dniu festyny proeuropejskie i orędzie do Narodów Europy przyszłego
          > przewodniczącego Rady Europejskiej),
          >
          >
          > - upowszechnienie przedmiotu „edukacja europejska” (również w ̶
          > 2;starej” UE),


          Najlepsze komunistyczne wzorce. Sztuczne i glupie. Plus interwencjonizm.
    • xs550 Re: Federacja Europejska - czemu nie? 15.08.06, 02:46
      Uwazam, ze Europa powinna byc bardziej scentralizowana niz pozwalalaby na to
      federacja. Federacja moze jest i dobra w Ameryce Polnocnej, ze wzgledu na
      roznice kulturowe, ale w Europie musimy dazyc do silnego super-panstwa opartego
      na wladzy centralnej.
    • tornson Oczywiście że TAK!! 17.09.07, 23:06
      Dla Polaków o wiele lepsi są ci Brukseli, od tych gnoi z Warszawy! Bruksela
      kładzie nacisk na wolność, demokrację, na zasoby ludzkie. Dla dupków z Warszawy
      liczy się tylko oligarchia, korporacje, kato-kler, interes narodowy Stanów
      Zjednoczonych. Zasoby ludzkie to, w rozumieniucw..i z Warszawy, tania
      półniewolnicza siła robocza.
      Dlatego tylko Eurofederacja jest dla Polaków nadzieją!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka