Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia

IP: *.dialup.eol.ca 06.02.03, 16:05
Dla tych eurofanow, ktorzy jak katarynka powtarzaja, ze wszystko jest cacy
miedzy Niemcami a Amerykanami mam wiadomosc. Ameryka ma juz dosc Szwabskiej
milosci do psychopatow rodzaju Husejna. W przemowieniu do Kongresu Sekretarz
Obrony USA Donald Rumsfeld zapytany o kraje zdecydpwanie przeciwne polityce
Amerykanskie powiedzial: Tak przypominam sobie trzy a moze cztery kraje,
Kuba, Libia i ... Niemcy (cytuje na podstawie Euronews TV).
Czas kuc zelazo puki gorace. Do odwaznych swiat nalezy. Stajac twardo po
strponioe naszych Amerykanskich przyjaciol i zapraszajac ich do przeniesienia
baz z Niemiec do nas zapewnimy sobie raz na zawsze bezpieczenstwo na Odrze i
Nysie.
    • bebokk 100% RACJI i szeregowiec Ryan 06.02.03, 19:52
      Niemcy i Francja to parka gnojków marząca o panowaniu w Europie
      ( na razie ekonomicznym ).
      Na to USA nie pójdą, bo nie po to szukali szeregowca Ryana i złamali blokadę
      Berlina. Forsa została wydana i nie nie pozwolą na to, żeby Michel z Helmutem
      ich wykopali z Europy.
      W tym jest szansa Polski i to widzi Kwaśniewski oraz Miller ( taką mam
      nadzieję, tak można wytłumaczyć ich politykę poparcia dla USA, takie stanowisko
      zajmuje też PiS ).
      Polska jako zderzak między Niemcami i Rosją to dla USA gwarancja spokoju w
      Europie .
      Na razie w Rosji jest Putin.
      Ale, "sicher ist sicher", jak mawiają Helmuty.
      • Gość: robi Re: 100% RACJI i szeregowiec Ryan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 22:55
        bebokk napisał:

        > Niemcy i Francja to parka gnojków marząca o panowaniu w
        Europie
        > ( na razie ekonomicznym ).
        > Na to USA nie pójdą, bo nie po to szukali szeregowca Ryana i złamali blokadę
        > Berlina. Forsa została wydana i nie nie pozwolą na to, żeby Michel z Helmutem
        > ich wykopali z Europy.
        > W tym jest szansa Polski i to widzi Kwaśniewski oraz Miller ( taką mam
        > nadzieję, tak można wytłumaczyć ich politykę poparcia dla USA, takie
        stanowisko
        >
        > zajmuje też PiS ).
        > Polska jako zderzak między Niemcami i Rosją to dla USA gwarancja spokoju w
        > Europie .
        > Na razie w Rosji jest Putin.
        > Ale, "sicher ist sicher", jak mawiają Helmuty.

        Bebokk nie wierzę,że mogłeś to napisać. Chyba ktoś się pod Ciebie podszył. A
        poważnie - nie rozumiem Cię jak możesz pokładać nadzieję w tych czerwonych
        złodziejach. Ci cynicy w śietle prawa okradają cię codziennie z twoich ciężko
        zarobionych pieniędzy a Ty "masz nadzieję" że zrobią Ci dobrze. Oni dbają tylko
        i wyłącznie o siebie, a nie o ten kraj, który doprowadzają do ruiny.
        Rozumiem,że nie lubisz Niemców, ale dlaczego od razu chwalisz towarzyszy?
        Nawiązując do tematu wątku, to wychodzenie przez Polskę przed szereg i
        bezkrytyczne popieranie USA, może nam się nie opłacić. Wstrzmięźliwość wykazali
        Czesi (bo podpis odchodzącego Havala do pusty gest), Słowacy, Pribałtowie.
        Dlaczego? Bo Niemcy i Francja to zbyt ważni partnerzy handlowi dla tych krajów
        (dla Polski również), żeby pchać się niepotrzebnie w spór między nimi a USA.
        Amerykanom nasze poparcie zwisa, za to doskonale zapamiętają je w Paryżu i
        Berlinie. Nie łudźmy się,że jeżeli wejdziemy do UE będziemy mieli jakiś
        znaczacy wpływ na polityke Unii. Karty będą rozdawać Niemcy, Francja i UK. I
        dobrze nie mieć wrogów w żadnym z tych państw. A najlepiej wogóle w obecnej
        systuacji gospodarczej kraju oraz politycznej w samej UE poczekać z akcesją.
        • bebokk A dla mnie to logiczne 09.02.03, 23:17
          Nie ma złudzeń co towarzyszy w polityce wewnętrznej.
          Wiem, że dbają o swoją kieszeń.
          Ale co do BEZPIECZEŃSTWA państwa, to podziały polityczne muszą zniknąć.
          Każdy rząd w Polece z wyjątkiem rządu Samoobrony postępowałby identycznie.
          Tak mówi racja stanu i instynkt samozachowawczy.
          A co do Czech, to czeski rząd poparł Havla jednoznacznie i czescy żołnierze już
          są w Kuwejcie. Czesi boją się sto razy bardziej od Polaków dominacji
          niemieckiej w Europie ( Sudety ).
          Jestem przeciwko Unii, bo oznacza ona obecnie biurokratycznego potworka pod
          kierownictwem Francji i Niemiec. Na takim członkostwie nic nie zyskamy.
          Jak będziemy grzeczni dla Niemców, to nas wykończą gospodarczo, jak będziemy
          sie stawiać zrobią to samo. Nasze stanowisko oraz Czechów i Węgrów odnośnie
          Iraku jest bardzo ważne dla USA, bo uniemożliwia powstanie osi Paryż-Berlin-
          Moskwa.
          • Gość: robi Za karę nie jedziemy na szczyt 15. IP: 212.76.36.* 10.02.03, 23:06
            bebokk napisał:

            > Nie ma złudzeń co towarzyszy w polityce wewnętrznej.
            > Wiem, że dbają o swoją kieszeń.
            > Ale co do BEZPIECZEŃSTWA państwa, to podziały polityczne muszą zniknąć.
            > Każdy rząd w Polece z wyjątkiem rządu Samoobrony postępowałby identycznie.
            > Tak mówi racja stanu i instynkt samozachowawczy.

            Pozwól,że pozostanę przy swoim zdaniu i także do polityki zagranicznej tego
            rządu podejdę z dużą rezerwą. A propos dlaczego akurat Samoobrana jest
            wyjątkiem?

            > A co do Czech, to czeski rząd poparł Havla jednoznacznie i czescy żołnierze
            już są w Kuwejcie. Czesi boją się sto razy bardziej od Polaków dominacji
            > niemieckiej w Europie ( Sudety ).

            Widocznie jesteś lepiej poinformowany, ale czeski rząd zmienił w międzyczasie
            zdanie. Na początku wyraźnie zdystansował się od deklaracji Havla.

            > Jestem przeciwko Unii, bo oznacza ona obecnie biurokratycznego potworka pod
            > kierownictwem Francji i Niemiec. Na takim członkostwie nic nie zyskamy.
            > Jak będziemy grzeczni dla Niemców, to nas wykończą gospodarczo, jak będziemy
            > sie stawiać zrobią to samo. Nasze stanowisko oraz Czechów i Węgrów odnośnie
            > Iraku jest bardzo ważne dla USA, bo uniemożliwia powstanie osi Paryż-Berlin-
            > Moskwa.

            Z tym wykończaniem przez Niemców to gruba przesada. Niemcy do najważniejszy
            partner handlowy Polski i kryzys w tym kraju odbija się czkawką w Polsce.
            Jeżeli nasza gospodarka będzie bardziej konkurencyjna a od niemieckiej (niższe
            odatki, koszty pracy, mniej biurokracji) to nie ma obaw - kapitał nie wie, co
            to ksenofobia, wybierze zawsze korzystniejszą lokatę. Ale jeżeli przystąpimy do
            UE na obecnych warunkach (monstrualna jak na nasze możliwośći składka w
            porownaniu do potencjalnych korzyści), wprowadzając kraj zniszczony złodziejską
            polityką poskomunistów to faktycznie nie mamy szans. Konkluzja jest taka, że
            zamiast wypinać się na Niemców trzeba wykorzystać okres ich słabości.

            A na koniec informacja zasłyszan w RMF-ie, że za karę za nasze poparcie dla USA
            w sprawie Iraku, UE nie zaprosiło polskich przedstawicieli na szczyt UE
            poświęcony polityce zagranicznej. Oznacza to więc, że praktycznie tuż pzred
            naszym przystąpieniem do tej organizacji, mogą zapaść w niej decyzje bez
            naszego udziału. UE własnie pokazało jak liczy się dla niej Polska.
            • bebokk Ale kara ! 11.02.03, 09:06
              Gość portalu: robi napisał(a):

              > Pozwól,że pozostanę przy swoim zdaniu i także do polityki zagranicznej tego
              > rządu podejdę z dużą rezerwą. A propos dlaczego akurat Samoobrana jest
              > wyjątkiem?
              Bo Lepper chyba popiera Saddama. Kiedyś powiedział, że Saddam nie jest bandytą,
              bo już 12 lat na nikogo nie napadł.

              > Widocznie jesteś lepiej poinformowany, ale czeski rząd zmienił w międzyczasie
              > zdanie. Na początku wyraźnie zdystansował się od deklaracji Havla.
              Widocznie tak

              > Z tym wykończaniem przez Niemców to gruba przesada. Niemcy do najważniejszy
              > partner handlowy Polski i kryzys w tym kraju odbija się czkawką w Polsce.
              > Jeżeli nasza gospodarka będzie bardziej konkurencyjna a od niemieckiej
              (niższe
              > odatki, koszty pracy, mniej biurokracji) to nie ma obaw - kapitał nie wie, co
              > to ksenofobia, wybierze zawsze korzystniejszą lokatę.
              Zgadzam się, ale ja miałem na myśli Polskę już jako członka Unii ( wyraziłem
              się mało precyzyjniwe ). Wtedy nas wykończą, bo będziemy zmuszeni przyjąć
              wszystkie reguły gry obowiązujące w Unii.
              A przykład NRD pokazuje, że prowadzi to do katastrofy.
              Nie jestem ksenofobem. To nie moja wina, że Niemcom teraz fermentuje w głowach
              i marzą o panowaniu w Europie, a obłudnie gadaja o pokoju. Przed Schroederem
              tacy nie byli. Jak Niemcy się uspokoją, to nic do nich nie będę miał.


              Ale jeżeli przystąpimy do
              >
              > UE na obecnych warunkach (monstrualna jak na nasze możliwośći składka w
              > porownaniu do potencjalnych korzyści), wprowadzając kraj zniszczony
              złodziejską
              polityką poskomunistów to faktycznie nie mamy szans. Konkluzja jest taka, że
              > zamiast wypinać się na Niemców trzeba wykorzystać okres ich słabości.
              Ależ własnie wykorzystujemy popierając USA. To może da im do myślenia.
              Jak kapitał niemiecki zarobi, to będzie nadal u nas obecny i bez Unii.
              A co do towarzyszy, to jeszcze raz powtarzam, że każda partia w Polsce z
              wyjątkiem Samoobrony robiłaby to samo w sprawach zagranicznych.
              To się nazywa racja stanu i nielubienie towarzyszy nie ma tu nic do rzeczy.
              Zresztą Kwaśniewski jest o niebo lepszy od Millera.


              >
              > A na koniec informacja zasłyszan w RMF-ie, że za karę za nasze poparcie dla
              USA
              >
              > w sprawie Iraku, UE nie zaprosiło polskich przedstawicieli na szczyt UE
              > poświęcony polityce zagranicznej. Oznacza to więc, że praktycznie tuż pzred
              > naszym przystąpieniem do tej organizacji, mogą zapaść w niej decyzje bez
              > naszego udziału. UE własnie pokazało jak liczy się dla niej Polska.
              Podejrzewam, że nie zaprosili także nikogo z pozostałych kandydatów. Oni mają
              wszystkich gdzieś.

              • Gość: robi Re: Ale kara ! IP: *.waw1.bptnet.pl 11.02.03, 09:51
                Tak to właśnie określili w RMF-ie,że to jest kara. Nie wiem co pozostałymi
                kandydatami do UE, mówili tylko o Polsce. Nie posądzam Cię o ksenofobię,
                sorry,że tak odebrałeś moją wypowiedź. Potrafię zrozumieć twoje argumenty, mimo
                wszystko uweażam że jesteśmy za słabi, aby iść na pełną konfrontację z
                Niemcami. To może się po prostu nam nie opłacić. A ani Kwaśniewskiemu ani tym
                bardziej Millerowi nie ufam, bo to tak jakbym zaufał złodziejowi, który
                bezczelnie wyciąga mi portfel z kieszeni.
          • spacerowicz Do bebbok ktory klamie 13.02.03, 00:57
            bebokk napisał:

            > A co do Czech, to czeski rząd poparł Havla jednoznacznie

            Akurat owrotnie, rzad czeski sie zdystansowal wobec Havela, ktoremu wisialo, co
            podpisuje, skoro renta na karku a USA placi honoraria.

            > i czescy żołnierze już są w Kuwejcie.

            Niemieccy tez. I co z tego ?

            Spacer

    • Gość: Tomm Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: *.*.*.* 07.02.03, 13:33
      Zabrzmiało to jak odezwa prezydenta USA do Polaków. Postępująca paranoja?
      W każdym razie ja już swoją działkę stawiam otworem dla amerykańskich wojsk w
      Europie.
    • Gość: zeites Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 13:44
      No i ma racje.Niemcy po wojnie prawie wszystko zawdzieczają, a zachowują sie
      tak ze względów politycznych a nie racjonalnych.A co do baz amerykańskich:nikt
      by sie juz nie osmielił nas zaatakować,bo nikt nie odważy sie strzelać do
      amerykanskiego żołnierza,chyba ze chce by mu na głowe spadla atomówka.
      • kimmjiki Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia 07.02.03, 13:52
        Gość portalu: zeites napisał(a):

        > nikt by sie juz nie osmielił nas zaatakować,bo nikt nie odważy sie strzelać
        > do amerykanskiego żołnierza,chyba ze chce by mu na głowe spadla atomówka.

        Ciekawe, ze w Wietnamie czy Somalii jakos nikt sie nie bal strzelac. A zadna
        atomowka mimo to nie spadla.
    • Gość: Heniek Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.03, 18:37
      Gość portalu: mirmat napisał(a):

      > Dla tych eurofanow, ktorzy jak katarynka powtarzaja, ze wszystko jest cacy
      > miedzy Niemcami a Amerykanami mam wiadomosc. Ameryka ma juz dosc Szwabskiej
      > milosci do psychopatow rodzaju Husejna. W przemowieniu do Kongresu Sekretarz
      > Obrony USA Donald Rumsfeld zapytany o kraje zdecydpwanie przeciwne polityce
      > Amerykanskie powiedzial: Tak przypominam sobie trzy a moze cztery kraje,
      > Kuba, Libia i ... Niemcy (cytuje na podstawie Euronews TV).
      > Czas kuc zelazo puki gorace. Do odwaznych swiat nalezy. Stajac twardo po
      > strponioe naszych Amerykanskich przyjaciol i zapraszajac ich do przeniesienia
      > baz z Niemiec do nas zapewnimy sobie raz na zawsze bezpieczenstwo na Odrze i
      > Nysie.

      Polska jest nieistotnym parnerem handlowym dla Niemcow.Juz teraz sie mowi w telewizji w roznych programach,ze Polska czy Czechy sa "niewdzieczne".
      Jak dlugo w RFN zadza czerwoni z zielonymi,to sie nic nie zmieni.Ale jak przyjdzie CDU/CSU do wladzy,to nie bedzie rozdawania miliardow euro,jak to Schroeder robi...Ale Polacy maga zawsze liczyc na Amerykanow.
      A jak Niemcy nakreca Polakom uszy,to ci maga sie Bushowi poskarzyc.
      • Gość: mirmat Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: *.dialup.eol.ca 08.02.03, 06:56
        Heniek: Polska jest nieistotnym parnerem handlowym dla Niemcow.Juz teraz sie
        mowi w telewizji w roznych programach,ze Polska czy Czechy sa
        "niewdzieczne".
        Jak dlugo w RFN zadza czerwoni z zielonymi,to sie nic nie zmieni.Ale jak
        przyjdzie CDU/CSU do wladzy,to nie bedzie rozdawania
        miliardow euro,jak to Schroeder robi...Ale Polacy maga zawsze liczyc na
        Amerykanow.
        A jak Niemcy nakreca Polakom uszy,to ci maga sie Bushowi poskarzyc.

        Mirmat: Gdzies Ty widzial te miliardy ??? Szwaby lub Zabojady pomagaja tylko
        komunistom jak Gierek lub Jaruzel. Kiedy powstala demokratyczna III RP te
        bydlaki zarzadaly zwrotu pozyczek z ktorymi my Polacy nic nie mielismy
        wspolnego. Z miliardami to pomyliles zachodnio-europejskie prostytutki z
        Amerykanami, ktorzy dajac milardy $$$ w planie Marshalla odbudowali zachodnia
        Europy by teraz otzrymac od niej zaplate. Jak na razie Unia wypompowuje rocznie
        10 miliardow euro z naszej gospodarki dzieki takiej nadwyzce eksportu do nad
        nad importem. Od czasu ukladu stowarzyszeniowego stworzylismy w Unii 1,5
        miliona miejsc pracy, a u nas jest 20% bezrobocie.

        Polacy moga sie Bushowi poskarzyc lub moga razem z Bushem Szwabom dolozyc. Pod
        jednym jednak warunkiem: w Waszygtonie musza rzadzic tacy jak Rumsfeld lub Bush
        a nie uwielbiani przez eurofanow Carter czy Clinton a Polska zaproponuje
        przeniesienie sie wojsk Amerykanskich od Szwabow do Polski.
        • Gość: PABLO Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: *.kamir.com.pl 08.02.03, 12:21
          Tak, Francuzi maja kompleks i fobię wobec USA, za to
          uwielbiaja lizac tyłek Rosji a jeszcze bardziej wszelkiej
          maści komuchom, trockistom, maoistom i polpotowcom.
          Niemcy liczą że UE pomoże im zdominować Europe a
          szczególnie pewnie licza na odbudowe Wielkiej Rzeszy z
          Prusami, Szczecinem i Wrocławiem i częścia Sudetów (od
          Czechów). Dlatego Helmuty juz nie moga sie doczekać
          naszej akcesji do UE. Drang nach osten!
        • Gość: Heniek Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.03, 13:36
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > Heniek: Polska jest nieistotnym parnerem handlowym dla Niemcow.Juz teraz sie
          > mowi w telewizji w roznych programach,ze Polska czy Czechy sa
          > "niewdzieczne".
          > Jak dlugo w RFN zadza czerwoni z zielonymi,to sie nic nie zmieni.Ale jak
          > przyjdzie CDU/CSU do wladzy,to nie bedzie rozdawania
          > miliardow euro,jak to Schroeder robi...Ale Polacy maga zawsze liczyc na
          > Amerykanow.
          > A jak Niemcy nakreca Polakom uszy,to ci maga sie Bushowi poskarzyc.
          >
          > Mirmat: Gdzies Ty widzial te miliardy ??? Szwaby lub Zabojady pomagaja tylko
          > komunistom jak Gierek lub Jaruzel. Kiedy powstala demokratyczna III RP te
          > bydlaki zarzadaly zwrotu pozyczek z ktorymi my Polacy nic nie mielismy
          > wspolnego. Z miliardami to pomyliles zachodnio-europejskie prostytutki z
          > Amerykanami, ktorzy dajac milardy $$$ w planie Marshalla odbudowali zachodnia
          > Europy by teraz otzrymac od niej zaplate. Jak na razie Unia wypompowuje rocznie
          >
          > 10 miliardow euro z naszej gospodarki dzieki takiej nadwyzce eksportu do nad
          > nad importem. Od czasu ukladu stowarzyszeniowego stworzylismy w Unii 1,5
          > miliona miejsc pracy, a u nas jest 20% bezrobocie.
          >
          > Polacy moga sie Bushowi poskarzyc lub moga razem z Bushem Szwabom dolozyc. Pod
          > jednym jednak warunkiem: w Waszygtonie musza rzadzic tacy jak Rumsfeld lub Bush
          >
          > a nie uwielbiani przez eurofanow Carter czy Clinton a Polska zaproponuje
          > przeniesienie sie wojsk Amerykanskich od Szwabow do Polski.

          Niemcy dali Polakom 150 Leopardow za smieszne 100 mln.euro na raty,dali ostatnio 1 mld euro rolnikom polskim,bo ci uwazali ,ze beda mieli za malo.W latach
          70 tych i 80 Niemcy wysylali miliony paczek zywnosciowych Polakom,anonimowo,po prostu.Niemcy wysylali wyposazenia szpitali,wprawdzie czesciowo uzywane,ale i tak na wyzszym standarcie niz wtedy w Polsce.Za darmo.Amerykanie pomogli wprawdzie Niemcom
          po wojnie,ale pomoc Marshalla byla na wysokosci holenderskiej,ale 3 razy nizsza niz dla Anglii.
          I trzeba zaznaczyc,ze panstwa europejskie rozkradly przedtem caly majatek trwaly,ktory mozna bylo jeszcze uzyc.Ukradziono Niemcom marki produktow,ktore Niemcy musialy po wojnie za ciezkie pieniedze spowrotem wykupywac.Przykladem marka NIVEA ,ktora byla produkowana nawet w Polsce przez polskie firmy,a teraz moze byc produkowana tylko przez Bayersdorf.
          CDU/CSU wygra przyszle wybory,i w stosunkach polsko-niemieckich USA czy Rumsfeld nie beda mieli nic do gadania...

    • vico1 Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia 08.02.03, 19:10
      Panstwa UE (z malymi wyjatkami) maja problem z panem Rumsfeldem, ktory jest
      chyba najwiekszym jastrzebiem w historii Stanow. Politycy UE chca sie trzymac
      prawa miedzynarodowego, kierowac sie zasadami ONZ. Pan Rumsfeld idzie na
      skroty, nie liczac sie z niczyim zdaniem. Mysle,ze w koncu jednak dojdzie do
      zblizonego stanowiska, co jest w tym najwazniejsze. Nie wierze, by Niemcy i
      Francja w decydujacej fazie nie poparly USA. Wtedy na poprawe stosunkow
      trzebaby poczekac...do nastepnych wyborow w USA.
      • Gość: F-16 Amerykanie robia w trabe wszystkich Polakow tez IP: *.bc.hsia.telus.net 08.02.03, 20:18
        www.superexpress.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/reportaz_1.shtml
      • Gość: mirmat Rumsfeld trafil w 10-tke IP: *.dialup.eol.ca 09.02.03, 08:20
        Vico1: Panstwa UE (z malymi wyjatkami) maja problem z panem Rumsfeldem, ktory
        jest chyba najwiekszym jastrzebiem w historii Stanow. Politycy UE chca sie
        trzymac prawa miedzynarodowego, kierowac sie zasadami ONZ. Pan Rumsfeld idzie
        na skroty, nie liczac sie z niczyim zdaniem. Mysle,ze w koncu jednak dojdzie do
        zblizonego stanowiska, co jest w tym najwazniejsze. Nie wierze, by Niemcy i
        Francja w decydujacej fazie nie poparly USA. Wtedy na poprawe stosunkow
        trzebaby poczekac...do nastepnych wyborow w USA.


        Przez dziesieciolecia PRL-u Polacy marzyli o "jastrzebiach" w Bialym Domu.
        Swiatem rzadzilo tak zwane "prawo miedzynarodowe" czyli haniebny uklad
        jaltanski oraz sabat despotow zwany ONZ-tem. W koncu kiedy po beznadziejnej
        kadencji Cartera zwyciestwo komuny wydawalo sie zapewnione, Amerykanie
        wybrali "jastrzebia" Ronalda Reagana prezydentem Stanow Zjednoczonych. 10 lat
        pozniej sowiecki komunizm byl historia i powstala suwerenna III Rzeczypospolita.

        Megalomania Francuska prowadzila ten kraj do stanu kiedy stal sie obiektem
        seksualnych dowcipow. I tak ta prostytutka sprzedala za dostawe arabskiej ropy
        wiekszosc chrzescijanka w Wybrzezu Kosci Slowniowej dla islamskich terorystow
        koczujacych na pustynnej polnocy tego kraju. Przerabialismy to z zabojadami w
        1939 roku. W Abidzanie francusko-jezyczni chrzescijanie wyszli na ulice z
        plakatami w jezyku angielskich: USA IS BETTER. Co do Niemcow to okazali
        sie "eksperetami" w ocenie kim jest "Hitlerem", oczywiscie Bush!!!

        Ale jak komiczne sa wysilki takich jak "F16" z absurdalnymi podpuchami by
        obrzydzic Polakom Ameryke. Sierotki po komunie udajace ekspertow zbrojeniowych
        rozdzieraly niedawno szaty kiedy Polska wybrala oczywistego zwyciezce przetargu
        na samolot wielozadaniowy Sokola F-16 najnowszej wersji. Nagle kaczki
        produkowane przez Szwedow i Francuzow okazaly sie supernowoczesnymi orlami bo
        lewacy regularnie wykazujacy na forum nienawisc do Wielkiego Szatana nie mogli
        strawic coraz scislejszej Amerykansko-Polskiej wspolpracy . Jakie to bylo
        zalosne kiedy "pacyfisci" tlumaczyli nam,ze F-16 jest ... przestarzalym
        samolotem nie godnym Polskich lotnikow.

        Ta plyta sie chyba zdarla, szczegolnie, ze niedlugo w Iraku F-16 bedzie mogl
        raz jeszcze zademonstrowac wszechstronnosc jaka wykazal w wielu poprzednich
        konfliktach. W oparciu o jakis "donos" w Superexpresie, F-16 dla anty-
        amerykanskich lewakow z przestarzalego zlomu stal sie samolotem przyszlosci
        jaki dopiero znajduje sie na deskach projektantow. Wiec tez jest zle bo po co
        nam takie futurystyczne nie sprawdzone jeszcze cacko.

        Wiadomo bylo od poczatku, ze wersja F-16 w jaka bedzie wyposazone nasze
        lotnictwo jest polaczeniem najlepszych zdolnosci weterana wielu wojen z
        futurystyczna technologia o ktorej Francuzi i Szwedzi tylko beda mogli sobie
        pomazyc. To, ze Polacy jako pierwszy sojusznik Ameryki dosiada za sterami
        tego Sokola jest jedna z najlepszych odpowiedzi cynikom kim jest Polska dla
        Stanow Zjednoczonych: przywodca Nowej Europy w centrun naszego kontynentu.




        • vico1 Re: Rumsfeld trafil w 10-tke 09.02.03, 15:00
          Nie mam nic przeciwko jastrzebiom, jestem jednak za respektowaniem praw
          miedzynarodowych. Teraz jest tak, ze cel uswieca srodki. Moze w pojedynczym
          przypadku to miec sens, ale jesli inne panstwa naucza sie tego od USA, to
          powstanie pieklo na ziemi. Dlatego potega taka jak USA powinna wzmacniac
          koalicje antyiracka bez oslabiania autorytetow ONZ i NATO.

          Nie jestem ekspertem od broni, jej wyborem powinni zajmowac sie wojskowi
          specjalisci. Z doswiadczen innych krajow wiem, ze oprocz oficjalnych kwot,
          czesc czesto wplywa do kas partii politycznych. Czy masz informacje jak te
          sprawy sa kontrolowane w Polsce?
          • Gość: mirmat Re: Rumsfeld trafil w 10-tke IP: *.dialup.eol.ca 09.02.03, 21:27
            Vico1: Nie mam nic przeciwko jastrzebiom, jestem jednak za respektowaniem praw
            miedzynarodowych. Teraz jest tak, ze cel uswieca srodki. Moze w pojedynczym
            przypadku to miec sens, ale jesli inne panstwa naucza sie tego od USA, to
            powstanie pieklo na ziemi. Dlatego potega taka jak USA powinna wzmacniac
            koalicje antyiracka bez oslabiania autorytetow ONZ i NATO.
            Mirmat: Wiec musisz uscisliccomasz na mysli mowiac "prawo miedzynarodowe". Czy
            traktat Monachijski ? czy Jalta? czy Konfederacja Targowicka sponsorowana przez
            praktycznie cala Europe. Pamietaj, ze tworcami ONZ-tu jest mordercawszechczasow
            Stalin i hanba na historii USA Roosevelt, ktorego "osiagniecia" wymazal dopiero
            Reagan.
            NATO to zupelnie inna para kaloszy. Nalezaly do tego paktu i naleza tylko kraje
            demokratyczne. Ale cele zalozycielskie wykluczaja pewne dzialania szczegolnie
            poza amfiteatrem europejskim.

            Vico1: Nie jestem ekspertem od broni, jej wyborem powinni zajmowac sie wojskowi
            specjalisci. Z doswiadczen innych krajow wiem, ze oprocz oficjalnych kwot,
            czesc czesto wplywa do kas partii politycznych. Czy masz informacje jak te
            sprawy sa kontrolowane w Polsce?

            Mirmat: Zgoda, ze korupcje mozna znalesc we wszystkich panstwach
            demokratycznyh. Co utwierdza mnie jednak w pozytywnej ocenie wyboru F-16 jest
            fakt, ze popieraja ten wybor wszystkie opcje polityczne w Polsce.


            • vico1 Re: Rumsfeld trafil w 10-tke 09.02.03, 22:02
              NATO to inna para kaloszy, ale przy okazji mamy tam pewien kryzys w zwiazku z
              brakiem jednomyslnosci co do natychmiastowych gwarancji bezpieczenstwa dla
              Turcji.
        • vorreiter Re: Rumsfeld trafil w 10-tke 10.02.03, 20:02
          Gość portalu: mirmat napisał(a):"kim jest Polska dla Stanow
          Zjednoczonych:przywodca nowej Europy."...
          Kraje bylego bloku wschodniego w/g doktryny obecnej administracji
          amerykanskiej maja spelnic role konia trojanskiego i pomoc w podporzadkowaniu
          Europy /Starej Europy) wizjonerowi z Texasu. On rzadzi- reszta slucha.
          P.S.1) Ilu obywateli Stanow Zjednoczonych jest w stanie znalezc Polske na mapie
          swiata ?
          2) Nie mylic Stanow Zjednoczonych z obecna awanturnicza administracja.
          • Gość: WS_US Re: Rumsfeld trafil w 10-tke IP: 63.172.224.* 10.02.03, 23:18
            Odpowiedz na pytanie: tylu samo potrafi znaleac polske co niemcy czy inny kraj
            europejski. Geografia nie jest ich domena ale doskonale potrafia odroznic
            przyjaciol od kraji im niechetnych. Francuzi zawsze byli na liscie tych
            niechetnych, teraz dolaczyly Niemcy...ciekaw jestem na jak dlugo.
            Polska powinna z otwartymi rekami przyjac Amis. Im wczesniej tym lepiej, moze
            wtedy arogacja europy zachodniej wobec nas nieco zmaleje. WS
    • vorreiter Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia 10.02.03, 19:41
      W ramach sojuszu i przyjazni Niemcy zaplacili za pierwsza wojne z Irakiem
      Buschá seniora na rzecz Amerykanow 18 miliardow marek. Przeniesienie baz
      amerykanskich do Polski uwazam za wspanialy pomysl! Mozna by te po Rosjanach
      tylko troche pomalowac.
    • Gość: Michał A w Paryżu witali nowego cara IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 22:42
      W niemieckiej telewizji pokazali jak Władimir I Putin
      jest przyjmowany z namaszczeniem.
      Całe Pola Elizejskie zamknięte, wojsko w galowych mundurach, bajery itd...
      A komentator niemiecki powiedział, ze ta wizyta OZNACZA PRZEŁAMANIE IZOLACJI
      FRANCJI I NIEMIEC.
      Na miejscu Francuzów i Niemców nie byłbym tak pewien poparcia Rosji, ale faktem
      jest,
      że Francja i Niemcy dążą NA CHAMA do zbudowania sojuszu Paryż-Berlin-Rzym.
      I nie ma co mieć pretensji do polskich władz, bo Francuzi i Niemcy zawsze
      woleli Rosję od Polski. A dla Rosji niewiele znaczymy.
      Zobaczymy, co zrobi ostatecznie Putin.
      Na razie nie wygląda to wesoło.
      • Gość: Michał Bardzo ciekawa opinia z Onetu ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 22:57
        Facet napisał nieźle :
        info.onet.pl/1,15,11,1275083,3835543,forum.html
        • Gość: robi Re: Bardzo ciekawa opinia z Onetu ! IP: 212.76.36.* 10.02.03, 23:13
          Rezczywiście świetny komentarz, każdy może wybrac co mu leży na sercu. Mnie
          podobał się najbardziej ten fragment opinii jacflasha:

          "...Ale podpis Leszka Millera widniejący pod listem i długotrwałe, potajemne
          negocjacje Aleksandra Kwaśniewskiego na ten temat pokazują coś więcej. Oto ci
          ludzie od lat reklamowani i wynoszeni pod niebiosa przez establishment Unii
          Europejskiej okazali się niewiarygodni dla swych unijnych partnerów w takim
          samym stopniu, w jakim są niewiarygodni dla społeczeństwa polskiego. Ich myśl i
          strategia polityczna sprowadzają się do doraźnej walki o przetrwanie, ratowanie
          własnej głowy i swojej grupy społecznej. Przez lata byli wasalami Moskwy,
          zmiana frontu kazała im wychwalać Brukselę i Berlin, można sobie tylko
          wyobrazić, jakimi argumentami zmuszono ich do posłuchu wobec Waszyngtonu.
          Kwaśniewski, Miller i ich towarzysze to nie jest przywództwo Polski, to klika
          byłych komunistów próbująca uratować się z katastrofy swojego świata."

          Bebokk dalej ufasz towarzyszom?
          • Gość: Michał Re: Bardzo ciekawa opinia z Onetu ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 06:39
            To akurat powyżej jest najsłabsze,
            A do tego nie jestem bebokkiem.
            • Gość: robi Re: Bardzo ciekawa opinia z Onetu ! IP: *.waw1.bptnet.pl 11.02.03, 07:38
              Wiem, że nie jesteś bebokkiem, ostatnie zdanie adresowałem do bebokka. Poza tym
              jak napisałem każdy może wybierać, to co mu najbardziej pasuje.
            • Gość: PABLO Re: Bardzo ciekawa opinia z Onetu ! IP: *.kamir.com.pl 12.02.03, 19:58
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > To akurat powyżej jest najsłabsze,
              > A do tego nie jestem bebokkiem.
              To wcale nie jest najsłabsze. Tu jest istota. Komuchom
              bliżej mentalnie jest do niemiec i francji. Problem
              polega na tym iz prawdopodobnie amerykanie maja na nich
              powaznego haka na tyle mocengo że sa pewni ich jako
              sojuszników. stąd te wolty naszych komuchów. Oni nie sa w
              stanie prowadzic niezaleznej polityki. Moskiewska
              pozyczka powinna tu byc tropem dla wolniej myslących. Ile
              na ten i inny temat wiedza amerykanie? czy Niemcy wiedzą
              tyle samo czy mniej?
    • Gość: ws_us Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia IP: 63.172.224.* 10.02.03, 23:03
      Z przyjemnoscia sie czyta wypowiedzi ludzi majacych reke na pulsie i duza ilosc
      zdrowego rozsadku. Europejscy "przyjaciele" Polski dali przyklady solidarnosci
      z Polska w przeszlosci. Nadal nie jestesmy traktowani na rowni (wypowiedzi
      ministra francji o poparciu nowych czlonkow EU dla polityki US). Amis w Polsce
      to super pomysl.WS
    • barabas Re: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia 12.02.03, 10:12
      Co za naiwnosc i radosc z robienia na zlosc...
      To ze Rumsfeld ma talent dyplomatyczny nie watpi juz nikt w Europie...
      I porownanie panstwa prawa z systemami totalitarnymi jest najlepszym tego
      dowodem...
      Ale tak naprawde chodzi o to, ze John Wayne alias Rumsfeld toleruje tylko
      wasali... sorry cowboys... Jesli ktos nie podziela jego pogladow, jest
      Czerwonoskorym i zostanie zastrzelonym...
    • luiza_o Timothy Garton Ash, GW 08-02-2003 12.02.03, 10:47
      Ten tekst pojawil sie ponos w GW. Nie mam czasu szukac, ale ktos sprytniejszy
      pewnie znajdzie i umiesci linke.

      Timothy Garton Ash, GW 08-02-2003:

      Tego roku, zwłaszcza jeśli Stany Zjednoczone rozpoczną wojnę z Irakiem, w
      prasie amerykańskiej pojawi się niewątpliwie jeszcze więcej artykułów o
      antyamerykanizmie Europejczyków. A co z antyeuropeizmem Amerykanów? Weźmy taką
      opinię: "Do listy systemów, których miejsce jest w eurourynale historii, trzeba
      dodać Unię Europejską i francuską Piątą Republikę. Pytanie tylko, jak
      kłopotliwy będzie ich rozpad" (Mark Steyn, "Jewish World Review" z 1 maja
      2002). Albo inną: "Określenie [Francuzów mianem] "serojady, tchórzliwe małpy"
      pojawia się u nas nie częściej niż we Francji "pieprzyć Żydów";. Och,
      przepraszam, to tylko taki francuski kolokwializm" (Jonah Goldberg, "National
      Review Online" z 16 lipca 2002).

      Albo z nieco innej perspektywy: "Chcecie wiedzieć, co naprawdę myślę o
      Europejczykach? - pyta wysoki urzędnik Departamentu Stanu. - Myślę, że przez
      ostatnie 20 lat mylili się w każdej poważniejszej kwestii międzynarodowej"
      (wypowiedź tę cytował 13 listopada 2002 Martin Walker z agencji prasowej UPI).
      Z uwagi na tego rodzaju opinie wybrałem się ostatnio do USA. Odwiedziłem
      Boston, Nowy Jork i Waszyngton, a także Kansas i Missouri. Chciałem zobaczyć,
      jak zmienia się stosunek Amerykanów do Europy wobec perspektywy drugiej wojny w
      Zatoce Perskiej. Niemal każdy, z kim rozmawiałem, zgadzał się, że poziom
      wrogości przekroczył stan alarmowy z początku lat 80.

      Pióra nurzane w żółci i wrogie grymasy piętnują Europejczyków - zwanych
      też "eurosami", "euroidami", "europejcami" [Europeens] i "europalantami"
      [Euroweenies]. Irytacja sięga najwyższych szczebli władzy. Jak powiada Richard
      Perle, przewodniczący Rady Obrony USA, Europa utraciła swą "moralną busolę", a
      Francja "kręgosłup moralny" ("Guardian" z 13 listopada 2002). Rozmawiając z
      wyższymi urzędnikami administracji Busha, mogłem się przekonać, że słowom "nasi
      europejscy przyjaciele" towarzyszą zwykle inne - "wrzód na d...". Nietrudno
      przedstawić amerykański stereotyp Europejczyków. To mięczaki - słabi, drażliwi,
      obłudni, skłóceni, dwulicowi, często antysemiccy, a jeszcze częściej
      kapitulanccy. Słowem - "europalanteria" (raz jeszcze kłania się Jonah
      Goldberg). Ich kościec moralny i wartości rozpłynęły się w ciepłej
      multilateralnej, ponadnarodowej, świeckiej i postmodernistycznej zupce. Wydają
      swoje euro na wino, wakacje i rozdęte państwo opiekuńcze zamiast na obronę, a
      potem gwiżdżą z trybun, gdy Stany Zjednoczone odwalają za nich ciężką, brudną
      robotę, żeby oni, Europejczycy, mogli żyć bezpiecznie. Amerykanie są natomiast
      twardymi i zdecydowanymi obrońcami wolności. Wysoko dzierżą sztandar
      patriotycznej służby dla ostatniego w świecie kraju prawdziwie suwerennego.

      (...) Przydałoby się studium podtekstów seksualnych, jakie kryją w sobie owe
      stereotypy. O ile antyamerykańscy Europejczycy widzą w jankesach kowboi ze
      spluwą w garści, to antyeuropejscy Amerykanie uważają Europejczyków za pedziów
      i lalusiów bez ikry. Amerykanin jest męskim, heteroseksualnym samcem,
      Europejczyk zaś zniewieściałym impotentem lub kastratem. Zamiast "eunuch" pisze
      się czasem "EU-nuch". Europejczykom nie staje też (sił) pod względem
      militarnym - mają w końcu niespełna 20 samolotów transportowych "ciężkiej
      wagi", podczas gdy Amerykanie - ponad 200 takich maszyn. Po moim wykładzie w
      Bostonie niemłody Amerykanin przydreptał do mikrofonu, by zapytać, czemu
      Europie "brak zwierzęcego wigoru". (...)

      Alenie wszyscy Europejczycy są równie źli. Brytyjczyków uważa się zwykle za
      nieco lepszych. Amerykańscy konserwatyści często nie uważają ich w ogóle za
      Europejczyków - szczędzą im tej obelgi - co większość konserwatystów
      brytyjskich, duchowych uczniów Margaret Thatcher, przyjmuje z niekłamanym
      entuzjazmem. Zaś Tony Blair - jak przed nim Thatcher, a jeszcze wcześniej
      Winston Churchill - uchodzi w Waszyngtonie za chwalebny wyjątek od europejskiej
      reguły. Najgorsze wyzwiska zarezerwowano dla Francuzów - którzy, rzecz jasna,
      starają się odpłacać pięknym za nadobne. Nie miałem dotąd pojęcia, jak
      popularna jest w amerykańskiej kulturze masowej stara angielska zabawa
      polegająca na pokpiwaniu z Francuzów.


      W kasynie Ameristar w Kansas City pewien weteran II wojny światowej żalił się: -
      Taka Francja... Dwa razy ratowaliśmy im tyłki, a oni nigdy nic dla nas nie
      zrobili. W rozmowach z licealistami i studentami college'ów w Missouri i Kansas
      zetknąłem się z dziwnym uprzedzeniem etnicznym - Francuzi rzekomo się nie
      myją. - Czułam się bardzo brudna - mówi jedna ze studentek, wspominając
      wycieczkę do Francji. - Ale i tak byłaś czystsza od Francuzów - dodaje inna.
      Dwaj znani amerykańscy dziennikarze - Thomas Friedman z "New York Timesa" i Joe
      Klein z "New Yorkera" - którzy jeździli po kraju, zbierając materiały do
      książki, po powrocie powiedzieli mi (niezależnie od siebie), że wszędzie
      spotykali się z postawami antyfrancuskimi. Każdy żart z Francuzów wywołuje
      salwy śmiechu. Jonah Goldberg, konserwatywny "pogromca żabojadów" -
      redaktor "National Review Online", występujący też w telewizji - spopularyzował
      cytowany już epitet "serojady, tchórzliwe małpy". Zwrot ów po raz pierwszy
      pojawił się w serialu "Rodzina Simpsonów". Jak twierdzi Goldberg, gdy w 1998 r.
      zaczął pisać antyfrancuskie kawałki dla "National Review", rychło zorientował
      się, że "na to jest rynek". Kpina z Francuzów stała się - jak mówi -
      "wystrzałowym numerem".
      • bebokk Marudzenie eurofanatyka 12.02.03, 12:16
        Amerykanie mają bardzo wiele racji oceniając tak Francuzów.
        Nie ma w Europie większych obłudników od serojadów.
        • vico1 Re: Czasy sie troche zmienily 12.02.03, 18:38
          Poparcie Polski dla USA jest zrozumiale, jesli przypomnimy sobie role Stanow w
          okresie PRLu. Kazda wizyta prezydenta USA witana byla z ogromnym entuzjazmem.
          Moglismy wowczas zawsze liczyc na moralne poparcie (Glos Ameryki). To moralne
          poparcie USA wtedy, zostaje dzisiaj odplacone podobnym poparciem ze strony
          polskiej. Rozumiem wiec intencje tych co popieraja teraz Ameryke.

          Bezwarunkowe poparcie kandydatow do UE dla USA, zastanawia mnie jednak.
          Sytuacja jest inna. Przez wiele lat UE bedzie doplacac do biednych krajow
          kandydackich i troche wiecej lojalnosci w stosunku do glownych platnikow
          (Niemiec i Francji) byloby bardziej na miejscu. Zamiast polaryzowac lepiej
          byloby pomagac w pogodzeniu roznych stanowisk.
          W. Brytanii, ktora ma opinie dysydenta w UE jest w troche innej sytuacji. Nie
          jest tak zintegrowana jak inne kraje UE. Czesc faktycznych kosztow W. Brytanii
          spadnie takze na kraje kandydackie.

          Mam wrazenie, ze mimo formalnej umowy akcesyjnej, tak naprawde, z obu stron
          spada entuzjazm dla powiekszenia UE. Dla UE to tylko wieksze koszty i w
          zasadzie brak europejskiej solidarnosci, a dla np. Polski, to tez duze ryzyko.
          Aby efektywnie wykozystac srodki unijne trzeba sporo dolozyc, co wiaze sie z
          duzym wysilkiem ekonomicznym. Do tego potrzebna jest stabilizacja polityczna i
          spoleczna. Pytanie, czy ten ptak wzniesie sie w powietrze (tak, jesli okaze sie
          orlem), czy tez dalej dreptac bedzie po ziemi (jesli okaze sie pingwinem).

          • Gość: mirmat Czas zmienic 'czasy' IP: *.dialup.eol.ca 12.02.03, 19:06
            Vico1: Bezwarunkowe poparcie kandydatow do UE dla USA, zastanawia mnie jednak.
            Sytuacja jest inna. Przez wiele lat UE bedzie doplacac do biednych krajow
            kandydackich i troche wiecej lojalnosci w stosunku do glownych platnikow
            (Niemiec i Francji) byloby bardziej na miejscu. Zamiast polaryzowac lepiej
            byloby pomagac w pogodzeniu roznych stanowisk.
            W. Brytanii, ktora ma opinie dysydenta w UE jest w troche innej sytuacji. Nie
            jest tak zintegrowana jak inne kraje UE. Czesc faktycznych kosztow W. Brytanii
            spadnie takze na kraje kandydackie.
            Mirmat: Wiec mamy zdradzic sojusznika by podlizac sie naszemu odwiecznemu wrogu
            (Niemcy) czy zdradzieckiej Francji. Po co? By Czyrak dla Rosji obiecany jej
            korytarz z Kaliningradu? Jak na razie (a zanosi sie, ze nawet bardziej w Unii)
            to my zasilalismy gospodarke Unii godzac sie na 10 miliardow euro nadwyzki
            importu z Unii nad naszym eksportem. Stworzylo to od podpisania Ukladu
            Stowarzyszeniowego 1,5 miliona miejsc pracy w Unii. A my cieszymy sie 20%
            bezrobociem

            Mam wrazenie, ze mimo formalnej umowy akcesyjnej, tak naprawde, z obu stron
            spada entuzjazm dla powiekszenia UE. Dla UE to tylko wieksze koszty i w
            zasadzie brak europejskiej solidarnosci, a dla np. Polski, to tez duze ryzyko.
            Aby efektywnie wykozystac srodki unijne trzeba sporo dolozyc, co wiaze sie z
            duzym wysilkiem ekonomicznym. Do tego potrzebna jest stabilizacja polityczna i
            spoleczna. Pytanie, czy ten ptak wzniesie sie w powietrze (tak, jesli okaze sie
            orlem), czy tez dalej dreptac bedzie po ziemi (jesli okaze sie pingwinem).

            Mirmat: III Rzeczypospolita po odzyskaniu suwerennosci w 1990 byla ORLEM
            ktoregopodziwial caly swiat. Nasz narod byl pelen optymizmu i nadzieji, ze
            stworzymi NASZ KAPITALIZM. Te nadzieje i ambicje zostaly sprzeniewierzone przez
            s sprzymierzonych z unia TKM-owcow z Balcerowiczem na czele. Gdybymy sie
            posluchali Amerykanskich przyjaciol to bysmy wkroczyli na droge Korei,
            Tajwanu, czy Singapuru.Oto co nam radzili najwybitniejsi ekonomisci
            amerykańscy: John Kenneth Galbraith czy laureat nagrody Nobla w ekonomii prof.
            Milton Friedman.
            Galbraith już w 1991 r. ostrzegał na łamach wrocławskiej "Odry" (nr 2 z 1991
            r.) przed wyprzedażą przemysłu w ręce zagraniczne, mówiąc: "Jestem za
            inwestycjami zagranicznymi. Ale niedawno spotkałem kogoś, kto właśnie wrócił z
            Polski i kto ma nadzieję, że w ciągu 4-5 lat znaczna część przemysłu polskiego
            zostanie przejęta przez Niemców i Amerykanów. Uważam to za nadzwyczaj głupie.
            Polski przemysł musi być własnością Polaków i być zarządzany przez Polaków".
            Galbraith krytycznie oceniał również naiwną wiarę w Polsce w różnych, masowo
            odwiedzających nasz kraj, doradców z Zachodu, twierdząc, że "tacy doradcy
            potrafiliby doprowadzić do bankructwa nawet Stany Zjednoczone".
            Podobne ostrzeżenia przed wyprzedażą przedsiębiorstw polskich w ręce
            zagraniczne wypowiadał laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii prof. Milton
            FRIEDMAN w wywiadzie dla miesięcznika "Res Publica" (nr 10 z 1990 r.). Friedman
            powiedział tam m.in.:
            "Kolejna sprawa dotyczy wysuwanych często sugestii, aby sprzedać
            przedsiębiorstwa cudzoziemcom. Ponieważ nie wydaje się, by rząd polski sprzedać
            mógł Polakom Stocznię Gdańską, huty i inne wielkie przedsiębiorstwa po realnych
            cenach, ludzie powiadają, żeby sprzedać je cudzoziemcom. Uważam, że byłby to
            błąd. Po pierwsze, moglibyście je sprzedać tylko po bardzo niskich cenach,
            niemal za nic. Kto by na tym skorzystał? Głównie cudzoziemcy, nie Polacy. Po
            drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków produkcji danego
            kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą metę politycznie nie
            do zaakceptowania.
            Pamiętajcie jedno: cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc
            Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę
            inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski (...)".

            • Gość: robi Re: Czas zmienic 'czasy' IP: *.dialup.warszawa.pl 12.02.03, 20:53
              I muszę teraz, po prawie dekadzie od skończenia studiów przyznać pełną rację
              tym słynnym ekonomistom. Jako student myślałem inaczej i krtytykowałem swoich
              profesorów (Landaua, Jaworskiego), który też nas ostrzegali, przed zbyt wysokim
              zaangażowaniem kapitału zagranicznego w Polsce. Teraz mam okazje obserwować
              działanie zarówno polskich firm, jak i zagranicznych koncernów. Polskie firmy,
              te dobre (są jeszcze takie) płacą wielomilionowe podatki do kasy państwowej.
              Filie zagranicznych koncernów notorycznie wykazuja straty. Są 3 podstawowe
              metody transferu zysków zagranicę: odsetki od pożyczek właścicielskich
              (tzw.inter-company loans, troche ograniczone przez zapisy o cienkiej
              kapitalizacji), ceny transakcyjne i opłaty za uzywanie brandu (1-3% rocznego
              obrotu spółki-córki, przynajmniej z takimi się spotkałem). Nasze służby
              skarbowe są bezradne. Odbijają sobie porażki na firmach, które płacą podatki,
              nękając je czestymi kontrolami, korektami, domiarami podatku itd. Wielu
              klientów mówiło mi też, że najbardziej skorumpowanymi urzędnikami sa praconicy
              urzędów skarbowych i kontroli skarbowej. Taka jest terz rzeczywistość w Polsce.
            • vico1 Re: Czas umyka 12.02.03, 20:59
              Nie ma na swiecie demokratycznego i kapitalistycznego kraju, w ktorym caly
              przemysl bylby w krajowych rekach. Wiekszosc bardzo duzych firm to
              multinationals, jedne firmy przejmuja drugie i jest ruch w interesie.

              I bez Unii, w okresie kilkunastu lat otwartej gospodarki mysle, ze 75% kapitalu
              w duzych firmach bedzie z zagranicy. Oczywiscie, jezeli Polska bedzie
              atrakcyjna, czyli otwarta dla tegoz kapitalu. W firmach tych srednia i wyzsza
              kadra bedzie polska. W polskich rekach pozostana przedsiebiorstwa deficytowe,
              jesli juz nie zbankrutuja, oczywiscie takze nieduze firmy i zaklady
              rzemieslnicze. Wazne dla funkcjonowania panstwa przedsiebiorstwa (koleje,
              poczta) pozostana na utrzymaniu panstwa.

              Wzmiankowani przez Ciebie ekonomisci mysleli pewnie o zbyt szybkim pozbywaniu
              sie za bezcen firm panstwowych, ktore wlasnymi silami mozna bylo zreorganizowac
              i jezeli sprzedac, to za wiele wyzsza cene. Niewatpliwa racja. Czesto jednak
              byla kadra sama doprowadzala firme do katastrofy, by ja za bezcen wukupic i
              ewent. potem drozej sprzedac. Obawiam sie, ze wielu takich specow zamiast
              wyladowac w kryminale znajduje sie na liscie najbogatszych ludzi w Polsce.

              Gdyby tylko w Ameryce byli najlepsi ekonomisci, nie byloby takich
              skandalicznych bankructw jak np. Enron, Worldcom itd.

              Jest absurdem wybrac kapitalizm i chciec zamknac droge dla kapitalu
              zagranicznego. Chyba, ze chcialbys masowo namowic np. Szwajcarow do zalozenia
              kont bankowych w Polsce.
              • Gość: robi Re: Czas umyka - niestety IP: *.dialup.warszawa.pl 12.02.03, 22:40
                vico1 napisał:

                > Nie ma na swiecie demokratycznego i kapitalistycznego kraju, w ktorym caly
                > przemysl bylby w krajowych rekach. Wiekszosc bardzo duzych firm to
                > multinationals, jedne firmy przejmuja drugie i jest ruch w interesie.
                >
                > I bez Unii, w okresie kilkunastu lat otwartej gospodarki mysle, ze 75%
                kapitalu
                >
                > w duzych firmach bedzie z zagranicy.

                Szkoda tylko tylko, że nie ma polskich multinationals i ruch kapitału, po
                wykupieniu wszystkiego, co było do kupienia będzie się odbywał tylko w jedna
                stronę. Nie kapitał zagraniczny sam w sobie jest problemem tylko jego udział w
                rynku, który stanowczo zaczyna przekraczać bezpieczne dla polskiej gospodarki
                normy. I jeszcze jedno - fantastycznie,że w Polsce działa Fiat, Opel itp. bo
                nie dość że dają zatrudnienie tysiącom Polaków, to na dodatek należą do
                największych eksporterów, a swoje inwestycje zaczeli niemal od zera. Tym
                bardziej bolą ostatnie spektakularne porażki z Toyotą i Citroenem. Ale jaki był
                np. sens, poza niewątpliwym doraźnym zyskiem dla budżetu, sprzedaży inwestorowi
                branżowemu Banku Handlowego I PEKAO SA, dwóch największych (oprócz PKO BP) i
                najstarszych polskich banków, o wielkich tradycjach, które Palacy bardzo
                szanowali. A wejdź sobie teraz na forum o bankach i zobacz, co myślą ludzie o
                Citibanku. Zdecydownie wolałbym sam być współwłaścicielem tych banków, a nie
                słuchać płaczu OFE, że nie mają w co inwestować moich składek. Jeden sukces
                muszę sld przypisać - zahamowanie bezsensownej prywatyzacji PZU, które nawet
                tragicznie zarządzane, jest kurą znoszącą złote jajka.


                Oczywiscie, jezeli Polska bedzie
                > atrakcyjna, czyli otwarta dla tegoz kapitalu. W firmach tych srednia i wyzsza
                > kadra bedzie polska.

                Polska będzie atrakcyjna dla inwestorów zgranicznych, którzy chcieliby budowac
                biznes od podstaw, tylko wtedy, kiedy podatki i koszty pracy będą niższe niż
                w innych rajach, a administracja i wymiar sprawidliwości sprawne. Wówczas też
                warunki działania dla wszystkich podmiotów będa równe.

                W polskich rekach pozostana przedsiebiorstwa deficytowe,
                > jesli juz nie zbankrutuja, oczywiscie takze nieduze firmy i zaklady
                > rzemieslnicze. Wazne dla funkcjonowania panstwa przedsiebiorstwa (koleje,
                > poczta) pozostana na utrzymaniu panstwa.

                Nie będzie aż tak źle. Mimo wszystko jest sporo polskich firm, które
                wykorzystały swą szanse i przez ostatnie kilkanaście lat zbudowały zaplecze
                kapitałowe, ktore pozwoli im się obronić przed unijną konkurencją. Problem w
                tym,że jest ich za mało. Wiele przedsiębiorstw jest jescze na dorobku, w
                trakcie inwestycji modernizacyjnych, budowy sieci sprezdaży itp. Często sa to
                firmy mocno zadłużone, stąd mają wyzsze koszty niż silna kapitałowo konkurencja
                zagraniczna. O te właśnie podmioty się boję, bo nie starczy im czasu na
                ugruntowanie własnej pozycji rynkowej, a państwo swoim fiskalizmem robi
                wszystko, aby utrudnić im przejście tego najtrudniejszego etapu.

                > Wzmiankowani przez Ciebie ekonomisci mysleli pewnie o zbyt szybkim pozbywaniu
                > sie za bezcen firm panstwowych, ktore wlasnymi silami mozna bylo
                zreorganizowac
                > i jezeli sprzedac, to za wiele wyzsza cene. Niewatpliwa racja. Czesto jednak
                > byla kadra sama doprowadzala firme do katastrofy, by ja za bezcen wukupic i
                > ewent. potem drozej sprzedac. Obawiam sie, ze wielu takich specow zamiast
                > wyladowac w kryminale znajduje sie na liscie najbogatszych ludzi w Polsce.

                Tu się zgadzam.

                > Gdyby tylko w Ameryce byli najlepsi ekonomisci, nie byloby takich
                > skandalicznych bankructw jak np. Enron, Worldcom itd.
                > Jest absurdem wybrac kapitalizm i chciec zamknac droge dla kapitalu
                > zagranicznego. Chyba, ze chcialbys masowo namowic np. Szwajcarow do zalozenia
                > kont bankowych w Polsce.

                Nie można się zamykać na zagranicę, bo globalizacja to proces nieuchronny, ale
                wielki biznes ma to do siebie,że dba wyłącznie o swój interes a nie interes
                państwa, w którym działa. Tym powinien zając sie rząd tego państwa i prowadzic
                taką politykę, ze by popierać rodzimy biznes, bo tylko wtedy do kasy państwowej
                będą wpływac wystarczające środki na wypełnienie podstwowych misji tego państwa.


          • Gość: robi Re: Czasy sie troche zmienily IP: *.dialup.warszawa.pl 12.02.03, 20:38
            Vico, Twoje poglądy ewoluują we właściwym kierunku.
          • vico1 Re: Czasy sie troche zmienily 12.02.03, 22:53
            Sorry, pogubilem tu i tam kilka liter. Po polsku od wielu lat prawie nie pisze
            (z wyjatkiem kartek swiatecznych), uklad liter na klawiaturze tez inny, przez
            co przy pisaniu doslownie rece sie krzyzuja. Oj czasy wiecej niz troche sie
            zmienily.
            • Gość: robi Re: Czasy sie troche zmienily IP: *.dialup.warszawa.pl 12.02.03, 23:07
              Nawet nie zauważyłem tych błedów, zresztą nie o orografię tu chodzi, chociaż
              niektórzy się oburzają. Czasy rzeczywiście się zmieniają, jak słusznie
              zauważyłeś. Nie wiem jak długo jesteś zagranicą, ale chyba wystarczająco
              długo,żeby nie poznać tego kraju po 12 latach transformacji. Ale od czego jest
              m.in. to forum.

              Pozdrawiam Cię, naprawdę miło z Tobą polemizowac.
            • Gość: Michał Nieźle IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 23:09
              Dopiero teraz miałem czas spokojnie poczytać opinie
              i stwierdzam, iż nieźle Panu pisanie po polsku wychodzi.
              • Gość: robi Re: Nieźle IP: *.dialup.warszawa.pl 12.02.03, 23:19
                Czy to oznacza, że Pan vico nie jest Polakiem? W takim razie jestem pod wielkim
                wrażeniem. Nigdy bym się nie domyślił. Gratuluję wielkiej biegłości w języku
                polskim i naprawdę dużej wiedzy o Polsce.

                Jeszcze raz pozdrawiam
                • vico1 Re: Nieźle 13.02.03, 00:45
                  Oczywiscie jestem Polakiem, tylko od 16lat poza Polska. Jezeli po moim stylu
                  pisania pomysleliscie, ze nie jestem Polakiem, to chyba bardzo ze mna zle.
                  To forum, jest dla mnie rzeczywiscie zrodlem informacji o rodzinnym kraju,
                  przede wszystkim jednak o tym jak mysla Polacy w tym trudnym okresie.
                  Przyznaje, ze po pierwszej radosci z mozliwego powitania Was w UE, z czasem
                  zrozumialem wasze troski i watpliwosci. Nikogo nie agituje i dlatego nie
                  zaliczam siebie do euroentuzjastow. Poniewaz ja i moja rodzina znalezlismy w UE
                  sukces, probuje te Unie nie diabolizowac, dajac wam tez szanse na sukces. Jaki
                  bylby smutny ten swiat bez optymistow.
        • Gość: PABLO Re: Marudzenie eurofanatyka IP: *.kamir.com.pl 12.02.03, 20:03
          bebokk napisał:

          > Amerykanie mają bardzo wiele racji oceniając tak Francuzów.
          > Nie ma w Europie większych obłudników od serojadów.
          I brudasów
Pełna wersja