Niepoprawni politycznie beda karani ?

IP: *.core.net.pl 08.02.03, 10:40
Na razie to projekty,ale mnie niepokoją
www.rp.pl/gazeta/wydanie_030208/swiat/swiat_a_1.html
"W artykule drugim sprecyzowano, o jakie wartości chodzi. To godność
człowieka, wolność, demokracja, rządy prawa i przestrzeganie praw człowieka.
Jeśli kraj członkowski ich nie respektuje, może zostać czasowo pozbawiony
niektórych praw (np. udziału w głosowaniach w Radzie UE), a nawet wykluczony
ze wspólnoty. W ten sposób Konwent chce rozstrzygnąć dylemat, który pojawił
się przed Brukselą, gdy dwa lata temu do władzy w Austrii doszła skrajnie
prawicowa partia J�rga Haidera."

Przeciez dojscie do wladzy Haidera odbylo sie jak najbardziej z
demokratycznymi regulami. Ja rozumiem ,ze Haider sie nie spodobal
eurolewakom,ale do cholery co im do tego ?

    • Gość: PABLO Re: Niepoprawni politycznie beda karani ? IP: *.kamir.com.pl 08.02.03, 12:12
      czy dobrze widzę: może zostać wykluczony ze wspólnoty?
      SUPER!!! Jest więc jakas droga na wyjście z tego bagna do
      ktorego wepchnie nas czerwono-różowa koalicja! Wystarczy
      przeglosować kare śmierci i pare anty-homosiowych ustaw i
      juz jestesmy poza UE! To miód na zbolałe serce eurofoba!
      • vico1 Re: Niepoprawni politycznie beda karani ? 08.02.03, 21:40
        Tak wiec i Pablo dostrzegl swiatlo w tunelu. Na ten sposob wycofania sie z UE
        nie liczylbym jednak zbytnio, bo trzeba naprawde mocno zbroic, zeby sie narazic.
        Zwyczajnym skrajnym prawicowcem byc nie wystarczy. Berlusconi, ktory nie jest
        golabkiem, jest akceptowany. Ale juz Haider, uznany za faszyste w kolach
        socjaldemokratycznych, byl bojkotowany i mial trudniejsze zycie. Problem jakos
        zalagodzono, jednak potrzeba ustalenia pewnych granic wtedy sie urodzila.
        Teraz mamy tego efekt. Pewien jestem, ze nawet liberalowie nie beda mieli
        problemow z tym, co pozostalo poza marginesem.
        • bebokk I nadal mamy wierzyć, że Unia to gospodarka ? 08.02.03, 22:04
          Przecież to jawne, bezczelne narzucanie innym państwom okreslonych zasad.
          A najgłupsze jest to, że takie pojęcia jak "demokracja", czy "równość"
          mozna różnie interpretować.
          Dla jednych może to być przymus uznawania przez państwo związków
          homoseksualistów za małżeństwa i pozwolenie im na wychowywanie ( deprawowanie )
          dzieci,
          a dla innych takie sprawy nie powinny być regulowane odgórnie.
          Czyli pod pozorem demokracji można narzucać tyranię
          i to jeszcze nazywając to tolerancją.
          • Gość: Marzof Re: I nadal mamy wierzyć, że Unia to gospodarka ? IP: *.96-200-80.adsl.skynet.be 08.02.03, 22:21
            bebokk napisał:


            > i to jeszcze nazywając to tolerancją.

            A Ty? Tolerancyjny jestes czy faszus?

            Marzof
            • bebokk Re: I nadal mamy wierzyć, że Unia to gospodarka ? 08.02.03, 22:32
              A co to faszus ?
              Kto ci tak nasrał do głowy, że dla cieie tolerancja oznacza deprawowanie
              dziecka przez homoseksualistów i przywłaszczanie sobie dla ich związku
              nazwy "małżeństwo" ?
              • Gość: Marzof Re: I nadal mamy wierzyć, że Unia to gospodarka ? IP: *.96-200-80.adsl.skynet.be 08.02.03, 23:03
                bebokk napisał:

                > A co to faszus ?

                to sobie pokombinuj jak nie wiesz.

                > Kto ci tak nasrał do głowy, że dla cieie tolerancja oznacza deprawowanie
                > dziecka przez homoseksualistów i przywłaszczanie sobie dla ich związku
                > nazwy "małżeństwo" ?

                Wulgarny jestes i malo wiesz, za malo. Poczytaj troche i cos wiecej niz
                brukowce. Tu chodzi o zwiazek prawny ludzi, ktorzy de facto zyja ze soba i maja
                prawo do materialnego zabezpieczenia, spadku... Na razie tylko dwa kraje
                zalegalizowaly ustawe(bez prawa do adopcji). Nikt nie zmusza waszych poslow do
                legalizacji takiej ustawy; tolerancja (na razie) wam nie grozi, milosc
                blizniego tez nie. A w normalnych 'malzenstwach' to nie zdarza sie deprawacja
                dzieci? Takiego chama jak ty za tatusia? Nie, dziekuje.

                Marzof
                • Gość: klip tolerancja IP: *.core.net.pl 08.02.03, 23:55
                  Gość portalu: Marzof napisał(a):

                  > bebokk napisał:
                  >
                  > > A co to faszus ?
                  >
                  > to sobie pokombinuj jak nie wiesz.
                  >
                  > > Kto ci tak nasrał do głowy, że dla cieie tolerancja oznacza deprawowanie
                  > > dziecka przez homoseksualistów i przywłaszczanie sobie dla ich związku
                  > > nazwy "małżeństwo" ?
                  >
                  > Wulgarny jestes i malo wiesz, za malo. Poczytaj troche i cos wiecej niz
                  > brukowce. Tu chodzi o zwiazek prawny ludzi, ktorzy de facto zyja ze soba i
                  maja
                  >
                  > prawo do materialnego zabezpieczenia, spadku... Na razie tylko dwa kraje
                  > zalegalizowaly ustawe(bez prawa do adopcji).

                  No i spoko, ale to nie jest małzenstwo, tylko umowa cywilna. Poza tym adoptowac
                  (niestety) juz moga,bodajze w Danii i w Szwecji.

                  Nikt nie zmusza waszych poslow do
                  > legalizacji takiej ustawy; tolerancja (na razie) wam nie grozi, milosc
                  > blizniego tez nie.

                  Skoro tak twierdzisz...Ja pewnie jestem nietolerancyjny,bo brzydzi mnie dwoch
                  calujacych sie facetow.Z drugiej strony niech sobie robia co chca , tylko niech
                  nie twierdza,ze ich zwiazki to "normalne"(bez wartosciowania tego pojecia z mej
                  strony).

                  A w normalnych 'malzenstwach' to nie zdarza sie deprawacja
                  > dzieci? Takiego chama jak ty za tatusia? Nie, dziekuje.
                  >
                  > Marzof

                  Znaczy,ze homoseksualne nienormalne ???
                • bebokk Gdzie są granice ? 09.02.03, 12:26
                  Gość portalu: Marzof napisał(a):


                  Tu chodzi o zwiazek prawny ludzi, ktorzy de facto zyja ze soba i maja
                  prawo do materialnego zabezpieczenia, spadku...
                  Ja kwestionuję prawo do nazywania takich związków MAŁŻEŃSTWO, a nie samą
                  możliwość legalizowania takich związków w formie umów cywilno-parawnych
                  A co wychowania dzieci to związek dwóch tatusiów jest nieszczęściem.

                  Na razie tylko dwa kraje
                  > zalegalizowaly ustawe(bez prawa do adopcji).
                  W Szwecji już mogą adoptować dzieci

                  Nikt nie zmusza waszych poslow do
                  > legalizacji takiej ustawy; tolerancja (na razie) wam nie grozi, milosc
                  > blizniego tez nie.
                  Tolerownie nie oznacza zgody na każde żądanie mniejszości seksualnych.
                  Dzisaj spełniamy postulaty homo, jutro pedofilów, pojutrze sodomiści i
                  nekrofile.
                  Ciekawe, że zmusza się kraje europejskie do znoszenia kary śmierci,
                  a równocześnie robi się wszystko w celu legalizacji aborcji na żądanie ( czyli
                  zakazując zabijania w jednym przypadku pozwala się zabijanie na żądanie w
                  dugim ).
                  Do tego dochodzi eutanazja ( wkrótce będą naciski na jej legalizację podobne
                  jak w przypadku aborcji ), klonowanie ( akceptowane przez wielu lewicowców ).
                  Do tego brutalnie odrzuca się możliwość wzmianki o Bogu w konstytucji
                  europejskiej, chociaż proponowany przez chadeków tekst jest sensowny i nie
                  dyskryminuje nikogo, a tylko zwraca uwagą na obecność ludzi wierzących w Boga i
                  na to, ze mają prawo do prezentowania swoich poglądów ( bez podziału na
                  wyznania ).
                  Gdzie jest granica ?

                  A w normalnych 'malzenstwach' to nie zdarza sie deprawacja
                  > dzieci? Takiego chama jak ty za tatusia? Nie, dziekuje.
                  >
                  > Marzof
              • Gość: robi Re: I nadal mamy wierzyć, że Unia to gospodarka ? IP: *.dialup.warszawa.pl 08.02.03, 23:40
                Hi, hi...ej faszus, uważaj komu się narażasz. Nigdy nie wiadomo kto czyta nasze
                posty.

                • Gość: PABLO Unia to ideologia IP: *.kamir.com.pl 10.02.03, 10:25
                  Zawsze twierdziłem że UE to przede wszystkim projekt
                  ideologiczny a nie gospodarczy. Zaczynamy od zniesienia
                  barier celnych ale to tylko aby uspic czujność. Do dziś
                  nie wiadomo kto tam właściwie rządzi, coraz wieksza
                  władza jest w rekach biurokratów z Brukseli nie
                  wybieranych przez nikogo, nieusuwalnych, rządy i
                  parlamenty poszczególnych karajów staja się tylko
                  śmiesznymi atrapami nie mającymi już na nic wpływu.
                  Narzuca sie pewnien obowiązujący światopogląd nazwijmy go
                  za Wolniewiczem libertyńskim. Idea za tym wszystkim jest
                  jedna: wykreowanie nowego człowieka: europejczyka, który
                  nie będzie Niemcem, Francuzem czy Włochem tylko jakims
                  takim amalgamatem z głową naszpikowana tolerancją itp.
                  celem jest zniszczenie idei państwa narodowego jako
                  potencjalnie niebezpiecznej i jak to mówia w dobie
                  globalizacji przebrzmialej i anachronicznej.
                  Gwarancją tego iż UE to ideologia jest fakt zaangażowania
                  sie głównego ideologa w Polsce czyli Adama Michnika w
                  promocję UNII.
                  I dlatego NIEWAŻNE jest iz gospodarczo wejście do Unii
                  będzie dla nas gwoździem do trumny, że miliony Polaków
                  odczują to własnie najboleśniej w sferze obniżenia
                  poziomu życia: dla ideologów lewicowych realizacja utopii
                  warta jest każdych ofiar. Taci sami lewicowi ideolodzy
                  już raz wprowadzali jedną komunistyczna utopię: efektem
                  jest 100 milionów trupów i brak winnych. dziś Ci sami
                  ludzie którzy wczoraj pisali hymny na cześć tow. stalina
                  uczą nas demokracji i tolerancji w wydaniu światłych
                  europejczyków.
    • Gość: mirmat Autokratyczna "tolerancja". IP: *.dialup.eol.ca 10.02.03, 20:43
      Obserwujac na ekranie telewizyjnym gadajace glowy eurofanow przekonywujacych
      widzow, ze Polska po anschlusie zachowa swoja suwerennosc trudno nie zauwazyc
      wydluzajace sie nosy propagandzistow, szczegolnie kiedy bez zajakniecia
      sugeruja, ze prawa do podstawowych wolnosci jakie przysluguja nam dzieki
      Konstytucji III RP beda zachowane. Biorac pod uwage patetyczne traktowanie
      prawa do wolnosci wypowiedzi w Unii osoby o niewyparzonych jezykach powinny juz
      dzis trenowac autocenzure i uczyc sie "tolerancji" wobec zboczencow,
      kryminalistow z odpowiednim kolorem skory, czy religii wzywajacych do
      eksterminacji "niewiernych". Dla innych wystarczyprzypomniecsobie PRL-owska
      praktyke.
      Jak wiadomo slowo "tolerancja" stalo wysoko w leksykonie nazistowskich czy
      sowieckich demagogow. To walka z brakiem tolerancji wobec tych swietlanych
      ideologii zmusila oba rezymy do wysylania dysydentow do obozow
      koncentracyjnych czy gulagu. "Tolerancja" w despotycznych systemach zawsze byla
      wazniejsza od swobody wypowiedzi. Wprawdzie Uniia jako calosc jest dopiero na
      poczatku tej drogi to szczegolnie przodujace w "tolerancyjnosci" kraje jak
      ojczyzna przewodniczącego Konwentu Valery Giscard d'Estainga, Francja nie
      czekaja na dyrektywy Brukseli i same zabraly sie do upowszechniania tej idei.
      Włoska pisarka i dziennikarka Oriana Fallaci stanęła przed paryskim sadem
      oskarżona przez prokuratora i antyrasistowską organizację The Movement Against
      Racism and For Friendship (MRAP) o podburzanie do nienawiści rasowej(od kiedy
      to islam jest "rasa"?), ponieważ w książce "Anger and Pride” (Gniew i duma)
      utrzymuje m.in., że w meczetach gloryfikuje się świętą wojnę i terroryzm (a
      ostanie aresztowania w glownym meczecie w Londynie ?). Książka, napisana pod
      wpływem wydarzeń z 11 września 2001 r., ma poza tym wyrażać przekonanie o
      wyższości zachodniej kultury i zachodnich norm nad islamską cywilizacją i
      wskazywać na wyraźne związki pomiędzy imigracją z krajów arabskich, a wzrostem
      terroryzmu w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych.
      Skarżący przekonują, że książka jest „zapalnym traktatem przepojonym
      islamofobią”. Ich prawnicy cytują wyimki z książki w których włoska
      dziennikarka mówi, że islamscy imigranci na Zachodzie „mnożą się jak szczury" i
      że „dzieci Allacha spędzają większość swego czasu z tyłkami w górze, modląc się
      pięć razy dziennie”. MRAP twierdzi, że tego rodzaju stwierdzenia w sposób
      oczywisty przekraczają dopuszczalne granice krytyki. źródło : www,lewica.pl
      Oczywiscie opluwanie Ameryki, ktora wyzwolila zabojadow od nazistow czy
      nazywanie Busha "Hitlerem" miesci sie w ramach Europejskiej "tolerancji". Bo
      przeciez Amerykanie sami gwarantuja wolnosc takich wypowiedzi. Wiecskupijmy sie
      na "tolerancji" wobec islamu.
      Politycznie poprawna Europa coraz bardziej natomiast akceptuje obyczaje
      wychowanych w fanatyzmie imigrantow islamskich. Znow wiec we Francji do walki
      o "tolerancje" coraz czesciej stosuje sie elementy prawa szariatu. Napisalem o
      tym gdzies wczesniej ale widac niektorym eurofanom trzeba przypominac. Do sadu
      skierowano sprawe przeciw znanemu pisarzowi Michel Houellebecq. Jego zbrodnia
      polegala na tym, ze po 11 wrzesnia 2001 roku Houellebecq okreslil islam
      jako "grozna" religie, najglupsza ze wszystkich trzech monoteistycznych wyznan.
      Pan Houellebecq rowniez okreslil Koran jako wywolujacy "depresje" i ponizej
      poziomu Biblii i oswiadczyl, ze byl zgorszony czytajac Koran.
      Za to Francuski prokurator postawili pisarzowi zarzut "nienawisci rasowej" (raz
      jeszcze: od kiedy muzulmanin to rasa?) Ciekawe jaka kare zadadza zabojady panu
      Houellebecq. Allah Akgbar!!! Widmo walacej sie wierzy Eifla moze zdzialac cuda
      wiec nie ma co liczyc na poblazliwosc. Blisko 5 milionow zamieszkujacych
      legalnie i drugie tyle nielegalnie Francje islamskich fanatykow ma glos
      decydujacy.
Pełna wersja