Polska - UE: Czym dyskryminujemy Europę?

IP: *.bb.online.no 13.02.03, 19:52
Polska kontra Europa - dwa różne światy.
Dzieli je tak ogromna przepaść, że ich wspólne łączenie, bez
względu na to co się mówi i pisze, będzie miało formę pożarcia
słabeusza przez olbrzyma.
Polacy są tak biedni, że wkrótce nie będą mieli nic do
powiedzenia. Nie pomogą tu żadne okresy przejściowe.
Całkiem nie długo okaże się, że w celu dogadania sie z szefem
firmy, której pracujemy, będziemy musieli się nauczyć jakiegoś
języka obcego a ziemia nie należy już do żadnego Polaka.
    • Gość: Rev Masz Gościu całkowitą rację, tylko, że nikogo w tym IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 22:50
      kraju to nie obchodzi. "Zwykli ludzie" w większości nie mają o
      tym pojęcia, bo nie byli tam, nie widzieli, nie zrozumieli..., a
      elyty mają swoje własne cele. Pojęcie interesu narodowego tu nie
      istnieje. Ciekawe, że np. w takich Niemczech czy Francji pojęcie
      to ma wciąż znaczenie priorytetowe. Najpierw interes narodowy,
      unia później. U nas na odwrót. Jak zwykle. Własnie dlatego
      jesteśmy i biedni i głupi.
    • Gość: robi forum UE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 23:06
      Dyskutujemy o tym od dłuższego czasu na forum. Zapraszam.

      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=522
    • Gość: Earendil Re: Polska - UE: Czym dyskryminujemy Europę? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.03, 01:32
      Gość portalu: Pawel napisał(a):

      > Polska kontra Europa - dwa różne światy.
      > Dzieli je tak ogromna przepaść, że ich wspólne łączenie, bez
      > względu na to co się mówi i pisze, będzie miało formę
      pożarcia
      > słabeusza przez olbrzyma.
      > Polacy są tak biedni, że wkrótce nie będą mieli nic do
      > powiedzenia. Nie pomogą tu żadne okresy przejściowe.
      > Całkiem nie długo okaże się, że w celu dogadania sie z szefem
      > firmy, której pracujemy, będziemy musieli się nauczyć
      jakiegoś
      > języka obcego a ziemia nie należy już do żadnego Polaka.

      A wy duzo wiecie!!! Mieszkam w Niemczech i z moim szefem gadam
      po angielsku - on jest z Indi i se kupil cala firme z ponad 100
      pracownikami jakby to byl nowy samochod! I wszyscy sa
      szczesliwi bo maja prace ktorej by inaczej nie bylo! Ale w
      Polsce karzdy taka panike sieje jesli chodzi o zagraniczny
      kapital...

      sorry za ortografie
Pełna wersja