2 dni - TAK

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 10:51
Co do dwu dni.

Pracowałem kilka razy na Bałkanach - nadzorowałem wybory. Najczęściej trwały
2 dni. Nadużycia jesli się pojawiały to nie w nocy tylko w dzień - jesli
komisja była nieuczciwa. Dzieki dwu dniom była wysoka frekwencja (zwykle ok.
70 - 80%)i dlatego uważam ze to dobry pomysł. Tylko jestem ciekaw jaką
procedurę wymyślą w Polsce na noc? W Bośni np. musieliśmy spać z urnami -
każda urna zalakowana specjalnymi zabezpieczeniami wraz z podpisami członków
komisji, przy każdej całą noc jeden człowiek, który daje głowe za
zabezpieczenia.

Warto spróbowac tego samego w Polsce
    • legal.alien Re: 2 dni - TAK 14.02.03, 11:34
      Gość portalu: Tito napisał(a):

      > Co do dwu dni.
      >
      > Pracowałem kilka razy na Bałkanach - nadzorowałem wybory. Najczęściej trwały
      > 2 dni. Nadużycia jesli się pojawiały to nie w nocy tylko w dzień - jesli
      > komisja była nieuczciwa. Dzieki dwu dniom była wysoka frekwencja (zwykle ok.
      > 70 - 80%)i dlatego uważam ze to dobry pomysł. Tylko jestem ciekaw jaką
      > procedurę wymyślą w Polsce na noc? W Bośni np. musieliśmy spać z urnami -
      > każda urna zalakowana specjalnymi zabezpieczeniami wraz z podpisami członków
      > komisji, przy każdej całą noc jeden człowiek, który daje głowe za
      > zabezpieczenia.

      A kto pilnowal tego faceta?? Ja raczej zaufania nie mam. W nocy moga dziac sie
      rozne dziwne rzeczy!!. Starzy PZPR-owcy pamietaja jak sie robi referenda, zeby
      wynik byl taki jak potrzeba.
      >
      > Warto spróbowac tego samego w Polsce
      • Gość: kai Re: 2 dni - TAK IP: 213.76.135.* 14.02.03, 12:04
        legal.alien napisał:

        > A kto pilnowal tego faceta?? Ja raczej zaufania nie mam. W nocy moga dziac
        sie
        > rozne dziwne rzeczy!!. Starzy PZPR-owcy pamietaja jak sie robi referenda,
        zeby
        > wynik byl taki jak potrzeba.
        > >
        > > Warto spróbowac tego samego w Polsce
        >
        >
        A kto z kolei pilnował pilnującego? Idąc dalej, kto pilnował pilnującego
        pilnującego, itd. itd. Tym sposobem popadasz w lekką paranoję, by zgodnie z tą
        logiką w kraju nie ma nikogo godnego zaufania. Zawsze się mogą zdarzać
        jednostkowe incydenty w czasie głosowania (vide Płock w trakcie wyborów
        samorządowych), ale porównywanie obecnej sytuacji w Polsce z "cudami nad urną"
        które miały miejsce w czasach PRL-u i zdarzają się nagminnie w krajach
        rządzonych przez reżimy autorytarne jest delikatnie mówiąc zbyt mocno
        naciągane. Jenocześnie wszystkich głosujących na TAK stawiasz w jednym rzędzie
        z oszustami i przestępcami.
        • legal.alien Re: 2 dni - TAK 14.02.03, 12:10
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > legal.alien napisał:
          >
          > > A kto pilnowal tego faceta?? Ja raczej zaufania nie mam. W nocy moga dziac
          >
          > sie
          > > rozne dziwne rzeczy!!. Starzy PZPR-owcy pamietaja jak sie robi referenda,
          > zeby
          > > wynik byl taki jak potrzeba.
          > > >
          > > > Warto spróbowac tego samego w Polsce
          > >
          > >
          > A kto z kolei pilnował pilnującego? Idąc dalej, kto pilnował pilnującego
          > pilnującego, itd. itd. Tym sposobem popadasz w lekką paranoję, by zgodnie z

          > logiką w kraju nie ma nikogo godnego zaufania. Zawsze się mogą zdarzać
          > jednostkowe incydenty w czasie głosowania (vide Płock w trakcie wyborów
          > samorządowych), ale porównywanie obecnej sytuacji w Polsce z "cudami nad
          urną"
          > które miały miejsce w czasach PRL-u i zdarzają się nagminnie w krajach
          > rządzonych przez reżimy autorytarne jest delikatnie mówiąc zbyt mocno
          > naciągane. Jenocześnie wszystkich głosujących na TAK stawiasz w jednym
          rzędzie
          > z oszustami i przestępcami.
          Raczej bym ich nazwal naiwnymi, oszukanymi, czy nabitymi w butelke, ale to inna
          sprawa.
          Zaufani do polskiej wersji demokracji nie mam i w najblizszym czasie miec nie
          bede.
          Gdyby jeszcze byla prowadzona uczciwa kampania, gdyby uczciwie informowano
          Polakow o blaskach i cieniach UE - moze bylbym mniej ostrozny. Niestety,
          obserwuja te nachalna, nietolerancyjna i chamska propagande rodem z innej epoki
          boje sie, ze stare nawyki rodem z 1948 roku wezma gore.
Pełna wersja