rozrywka dla robiego (nie o UE, chociaż...)

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 17:12
Robi, jeśli akurat nie masz nic ciekawszego do roboty, odwiedź proszę podany
na dole postu link. Mam w związku z nim tylko jedno pytanie:

czy to jest normalne? Uzasadnij swoje zdanie :)

Po odwiedzeniu linku przewiń w dół do działu NOTATKI i szukaj pod
tytułem "Czyj dolar?".

www.ciemnogrod.net/owk/owk_42.htm
Oczywiście jestem ciekaw opinii wszystkich forumowiczów
miłej lektury
    • Gość: robi Re: rozrywka dla robiego (nie o UE, chociaż...) IP: *.dialup.warszawa.pl 14.02.03, 21:06
      Gość portalu: erik napisał(a):

      > Robi, jeśli akurat nie masz nic ciekawszego do roboty, odwiedź proszę podany
      > na dole postu link. Mam w związku z nim tylko jedno pytanie:
      >
      > czy to jest normalne? Uzasadnij swoje zdanie :)

      Uff..., eriku chyba sprofanowałem to miejsce swoją obecnością. Tak się dziwnie
      porobiło,że w sprawie akcesji jesteśmy z Giertychem po jednej stronie, chociaz
      powody mamy krańcowo różne. Zwykle nie znoszę klerykałów równie mocno jak
      towarzyszy.

      Odpowiadając na twoje pytanie eriku uważam,że to jak najbardziej normalne, bo
      wszyscy ten system akceptują. To się chyba nazywa kreowaniem pieniądza (studia
      skończyłem juz dośc dawno, wiec nie jestem mocny z teorii, byc może więc ktoś
      mnie poprawi). System działa już tyle lat, że właściwie niewielu już zdaje
      sobie sprawę z jego podstaw. Wyjasnia to też,dlaczego cały swiat jest tak
      uzależniony od sytuacji godpodarczejw USA. Ponieważ wszystko opiera się na
      amerykańskich podatnikach, a większość dolarów wyciekła poza granice USA, każda
      najmniejsza oznaka osłabienia amerykańskiej gospodarki powoduje efekt domina na
      świecie. Mogliśmy to doskonale zaobserwować po 11 września 2001 r. Bin Ladden
      doskonale wiedział co robi.

      W podobny sposób nasz rząd chce wykreować 27 mld PLN wykorzystując wirtualne
      zyski NBP "zmagazynowane" w rezerwie rewaluacyjnej. Na początku potraktowałem
      to jako kaczkę dzinnikarską, ale po wypowiedziach znanych ekonomistów, wcale
      nie jest mi do smiechu. K.Rybińskiemu tez chyba nie, więc podpwiada Millerowi
      jak racjonalnie wykreować ten pieniądz. Jeżeli juz musimy dodrukowac pare
      miliardów papierków, to przynajmniej wykorzystajmy ten moment na dokonanie
      gruntownej reformy podatkowej. Pewnie i tak skończy sie to zepsuciem złotówki i
      powrotem inflacji, ale jakąś korzyść gospodarka i my podatnicy będziemy z tego
      mieli. Jeżeli te "puste" złotówki trafią bezpośrednio do budżetu to
      zostaną "przejedzone", inflacja powróci, złotówka osłabnie,bo spanikowany
      zagraniczny kapitał spekulacyjny, który teeraz tak ochoczo kupuje polskie
      obligacje, wyniesie sie gdzie pieprz rośnie. Gra więc nie jest warta świeczki
      nawet w średnioterminowym okresie, natomiast doraźnie pomoże Milleroi połatać
      dziury w budżecie. Obecna RPP wie o tym doskonale, więc z pewnością nie zgodzi
      się na propozycje rządu, ale nowa rada wybrana w lutym będzie juz kontrolowana
      przez SLD i mit niezaleznośći banku centalnego w Polsce skończy się.

      Domyślam sie eriku, co Ty na ten temat sądzisz, ale współczesna inżynieria
      finansowa jest już tak skomplikowana, ze powrót do podstaw jest niemożliwy.
      Mimo wszystko granice rozsądku musza byc zachowane.

      Pozdrawiam Cię.
      • Gość: erik Chcieć to móc IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 20:15
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > Uff..., eriku chyba sprofanowałem to miejsce swoją obecnością. Tak się
        > dziwnie porobiło,że w sprawie akcesji jesteśmy z Giertychem po jednej
        > stronie, chociaz powody mamy krańcowo różne. Zwykle nie znoszę klerykałów
        > równie mocno jak towarzyszy.


        Podobnie jak ja. Z Giertychami łączy mnie tylko przywiązanie do katolicyzmu.
        Ich pomysły na państwo są chore. Inna sprawa, co by zrobili po zdobyciu władzy?
        Kwaśniewski przed 93 rokiem też straszył NATO, a po zdobyciu władzy zmienił
        zdanie o 180 stopni. Dotychczasowe rządy ustawiły poprzeczkę tak nisko, że
        rządy Romana Giertycha niekoniecznie były by gorsze...


        > Odpowiadając na twoje pytanie eriku uważam,że to jak najbardziej normalne, bo
        > wszyscy ten system akceptują.


        Nie wszyscy :)


        > System działa już tyle lat, że właściwie niewielu już zdaje
        > sobie sprawę z jego podstaw.


        I chyba tylko dlatego "wszyscy go akceptują"


        > współczesna inżynieria
        > finansowa jest już tak skomplikowana, ze powrót do podstaw jest niemożliwy.


        Chcieć to móc. Z technicznego punktu widzenia nie jest to chyba takie
        niemożliwe. Moim zdaniem przeszkodą na drodze do normalności są tylko politycy
        i część biznesu żyjąca z nimi w symbiozie.

        pozdrawiam również
Pełna wersja