Gość: Alex
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
20.02.03, 15:25
W Polsce zaczyna wrzec.....
I choc makroekonomia wg Komentatora wyglada nie najgorzej,
ta z mikroekonomia jest juz tragicznie.
W imie umocnienia tej makroekonomii doprowadza sie juz obywateli
do desperacji. Wielu z nich pracuje bez wyplacanego wynagrodzenia
juz przez wiele miesiecy, tylko po to aby wciaz figurowac na liscie
zatrudnionych. Zasilki sa prawie symboliczne i otrzymuje je tylko mniej
niz 20% bezrobotnych. W tym samym czasie "niewyplacalne" firmy
z wielkim gestem oblaskawiaja kierownictwo i wyprowadzaja pieniadze
z firm na ich prywatne konta, kupuja drogie samochody ....
Chorzy ida do szpitala nie tylko z wlasnym wyzywieniem ale takze, z
wlasnymi lekami..........
Strajki sluzby zdrowia, blokady drog przez rolnikow, bankrutujace miasta,
czy codzienne informacje w TV i innych mediach o wszechobecnej korupcji
juz nikogo nie interesuja czy bulwersuja. Spoleczenstwo czeka na przelom.
Bez rozwazania ewentualnych tego konsekwencji.......
Oczywiscie wiele tych protestow wynika z waskiego, subjektywnego podejscia
do problemu i wlasnego interesu.
Polskie swinie zawsze cenily sie bardzo wysoko (szczegolnie te przy korycie)
i bardzo sie boja konkurencji wolnego rynku. Rolnicy krzycza, ze ceny zywca
sa ponizej kosztow produkcji (i tak rzeczywiscie jest teraz) ale nie bardzo
chca slyszec z czego ta nieoplacalnosc wynika. A to wynika najprosciej z
relacji zlotowki do innych
walut. Wszystko w tym kraju przestaje byc oplacalne.
I ten krzyczacy rolnik domaga sie tylko dotacji dla siebie, a nie wyrownania
glupich
relacji walutowych, ktore sa przyczyna jego problemow, bo on sam jak i
wszyscy inni w Polsce woli jezdzic Volkswagenami czy Mazdami i kupowac tanie
zachodnie towary
niz ten polski junk.
Polski konsument, ktory zaoszczedzi pare groszy na zakupie tanich towarow
zachodnich (dzieki silnej zlotowce) traci o wiele wiecej gdy musi z wlasnej
kieszeni oplacac leczenie w szpitalu czy rosnace podatki czy akcyzy, ktore
ida na
te dotacje dla rolnikow. Czy to sie w ogole oplaca i jest warte tyle szumu?
Czy nie lepiej sobie uswiadomic, ze Polacy (w relacji do Zachodu) zyja ponad
stan czyli poziom zycia ciagle przewyzsza wydajnosc pracy i te niezdrowe
relacje tylko dewastuja gospodarke.
Balwany w Warszawie mowia o ozywieniu, a na prowincji tego jakos nie
widac. Nie jestem MBS, czyli wszechstronnym specjalista od taniej sensacji,
wiec powiem tylko co dotyczy mojej branzy.
W budownictwie jest juz gorzej niz zle. Firmy zadluzone, wykonczone
obiekty dlugo czekaja na kupcow, ceny spadaja ponizej granicy
oplacalnosci. Widokow na szybkie ozywienie brak......
Co prawda jest zima, wiec okres naturalnego zastoju budowlanego, ale
nic nie zapowiada ozywienia wiosennego. Odwiedzilem ostatnio kilka
hurtowni budowlanych i poza wynudzona obsluga nie bylo tam ani
jednego klienta!!!! Zima w tym roku nie jest najciezsza, ale za to
bardzo dokuczliwa. Temperatury we Wroclawiu przez ostatnie
3 miesiace wahaja sie w okolicy zamarzania i nie brakuje ryzykantow
aby murowac i tynkowac w takich warunkach, na granicy ryzyka.
Sam ostatnio widzialem kilka budynkow otynkowanych, gdy temperatura
w nocy spadala do -10 deg C. Jak dlugo to postoi? Zwykle wystarczajaco
dlugo aby sprzedac budynek. Wroclaw jest pelen domow z pekajacymi
scianami i odpadajacymi tynkami. Pod tym wzgledem niewiele sie zmienilo
od czasu nieboszczki Komuny. Zreszta Komuna znowu wrocila........
Z powodu recesji w Europie firmy budowlane nie moga liczyc na wiele
kontraktow w EU i spora czesc budowlancow pozostanie w Polsce tego
roku. Chyba ze, Bush da jakas robote w Iraku....
Ogolnie mowiac wojna z Irakiem wydaje sie byc dobra metoda odwrocenia
uwagi od zblizajacego sie chaosu spolecznego. Troche to ryzykowna zabawa,
ale komunisci nie maja juz nic innego do zaoferowania. Pocieszaja
spoleczenstwo
ze wojna bedzie bezbolesna i bezpieczna dla Polski ... A potem to juz tylko
same korzysci ze wspolpracy z Bushem...
Tak wiec nadchodzaca wiosna nie wyglada optymistycznie w Polsce.
Kiedys wrobelki cwierkaly mi, ze wielka wojna na Bliskim Wschodzie bedzie
oznaczala koniec Drugiej Komuny w Polsce. Wydaje mi sie, ze nadchodzi ten
czas...
Wiec, Komunisci pijcie mleko, bo wasz koniec niedaleko........