bebokk
20.02.03, 22:42
Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do UE, a zdecydowanym przeciwnikiem
integracji zostałem ruszyła kampania agitacyjna obecnego rządu.
Zwyczajnie zauważyłem, że jesteśmy robieni w konia przez Unię i agitatorów.
Ostatni coraz częściej jestem przekonany, że czeka nas korekta granic,
poprzedzona kapitulacją przed żądaniami niemieckimi dotyczącymi majątków tzw.
wypędzonych.
Starałem się ostrzegać na tym forum przed niebezpieczeństwem niemiecko-
francuskiej Europy.
Nie straszę nową wojną, bo jeśli Polska nie uzyska zdecydowanej pomocy USA,
to podbój niemiecki będzie bezkrwawy. Zwyczajnie poddamy się bez walki.
Na czym opieram swoje wnioski :
- obecne granice Polski to zdaniem Niemców wynik dyktatu narzuconego
temu narodowi w Poczdamie i w 1990 roku przez USA. A zdaniem wielu Niemców
prawo narzucone w formie dyktatu jest nieważne
- wypędzenia są zdaniem Bundestagu nieważne z mocy prawa, czyli idąc
tym tokiem nieważne są również zmiany majątkowe na utraconych terenach
- parlament europejski zawsze podkreślał nienaruszalność własności
prywatnej, a sądy niemieckie nigdy nie kwestionowały prawa dawnych
właścicieli nieruchomości na wschód od Odry i Nysy do ich majątków
- mimo kilku inicjatyw FDP nie zmieniono prawa o obywatelstwie Niemiec
i nadal przyznawane jest ono potomkom obywateli Rzeszy z 1937, choćby nie
umieli słowa po niemiecku. Wystarczy, że mieszkają np. na Opolszczyźnie i
mieli niemieckiego dziadka.
- Po 1989 roku władze Niemiec zrezygnowały z popierania emigracji do
Niemiec i zastąpiły to popieraniem mniejszości niemieckiej w Polsce
- Władze RP udają, że nie widzą, iż ci „Niemcy” na Górnym to Ślązacy
polskojęzyczni. Są oni zwyczajnie korumpowani możliwością legalnej pracy w
Niemczech i w ten sposób germanizowani. Germanizacja ekonomiczna jest
skuteczniejsza od politycznej. Dla chleba ludzie ci wyrzekają się polskości.
( Oczywiście sporo złego narobiła tu polityka PRL i traktowanie Ślązaków „z
buta”, co zraziło ich często do Polski )
- Zakładając, iż Polska wejdzie do Unii, a USA utraci wpływy w Europie
to czekają nas wkrótce :
- 1.Ścisłe podporządkowanie się unijnym normom i przepisom oraz
posłuszne wykonywanie poleceń politycznych, czyli praktycznie utrata
suwerenności państwowej
- 2.Ogromne problemy polskiego budżetu
- 3.Katastrofa dla polskich firm, które nie wytrzymają szoku akcesyjnego
- 3.Konieczność wypłaty odszkodowań Niemcom za utracone majątki, a z
braku środków na te odszkodowania oddanie tych Ziem w naturze
- 4.Łaskawie Niemcy pozwolą na tych terenach Polakom dalej mieszkać,
ale tylko z prawem pobytu
- I tak pokojowo Niemcy odzyskają to, co od średniowiecza posiadali. A
co utracili tylko dzięki klęsce Hitlera.
- CHCIAŁBYM SIĘ MYLIĆ, ALE W PRZYPADKU ZWYCIĘSTWA FRANCJI I NIEMIEC W
EUROPIE SCENARIUSZ TEN MOŻE BYĆ BARDZO REALNY