maciej.duszczyk
21.02.03, 12:50
Szanowni państwo ten temat stał się ostatnio bardzo popularny. Gwoli
wyjasnienia mojego (ale nie tylko) zdania na ten temat zawieram kilka opinii.
Zaangażowanie kapitału zagranicznego w formie BIZ w gospodarce polskiej
skutkuje stałym wzrostem liczby pracujących w firmach z udziałem kapitału
zagranicznego oraz wzrostem ich udziału w ogólnej liczbie pracujących w
Polsce. W 2000 r. liczba pracujących w firmach z udziałem zagranicznym
wynosiła 966,5 tys. osób, tj. 6,4% pracujących ogółem w Polsce. Zgodnie z
danymi Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych ok. 70 proc. wszystkich
inwestycji jest realizowanych przez podmioty pochodzące z Unii Europejskiej.
Wynika z tego, że pracuje w nich ok. 700 tys. pracowników. Zgodnie z wynikami
analiz, które uwzględniają jedynie zatrudnienie w przedsiębiorstwach tworzony
od podstaw (greenfield) czyli faktycznie tworzących nowe miejsca pracy,
stworzyły one ok. 500 tys. nowych miejsc pracy. Jeżeli odniesiemy liczbę
pracujących w firmach z udziałem zagranicznym do zatrudnienia ogółem w
sektorze przedsiębiorstw, to wskaźnik wzrośnie do poziomu 19,6% . Większość
miejsc pracy tworzonych przez firmy z udziałem zagranicznym przypadała na
przemysł, mianowicie 548,9 tys. (59,3% ogółu pracujących w tych firmach).
Drugie miejsce pod względem liczby pracujących zajmował handel i naprawy –
160,6 tys. osób (17,3% ogółu pracujących w tych firmach). Znaczącą liczbę
miejsc pracy tworzyli inwestorzy zagraniczni także transporcie, składowaniu i
łączności (101,8 tys., tj. 11%), w obsłudze nieruchomości i firm (45,6 tys.
tj. 4,9%).
Dostępne dane nt. produktywności czynnika pracy i płac w firmach z udziałem
zagranicznym pozwalają uzupełnić o elementy jakościowe charakterystykę
oddziaływania bezpośrednich inwestycji zagranicznych na rynek pracy w
Polsce . W latach 1997-2000 produktywność w firmach z udziałem zagranicznym,
mierzona przychodami z całokształtu działalności na 1 pracującego, była
dwukrotnie wyższa od przeciętnej dla wszystkich podmiotów gospodarczych w
całej gospodarce. Przeciętne miesięczne wynagrodzenia w firmach z udziałem
zagranicznym były wyższe w 1999 r.1,4 razy od wynagrodzeń w gospodarce
polskiej ogółem i 1,5 razy wyższe niż w sektorze prywatnym.
Oprócz bezpośrednich efektów w odniesieniu do rynku pracy, o których mowa
wyżej, napływ BIZ wywołuje także efekty pośrednie - pozytywne i negatywne.
Pozytywne pośrednie oddziaływanie obserwuje się wówczas, gdy w wyniku napływu
BIZ dochodzi do tworzenia miejsc pracy w firmach kooperujących z firmami z
udziałem zagranicznym. Można szacować, że takie efekty występują w Polsce,
np. w przypadku produkcji środków transportu (w przemyśle samochodowym),
gdzie polskie firmy włączane są w sieci kooperacyjne. Do bezpośrednich
efektów ilościowych w zakresie zatrudnienia można zatem dodać efekty
pośrednie rzędu 20-25% ogółu miejsc pracy tworzonych przez firmy z udziałem
zagranicznym.
Negatywne pośrednie efekty napływu BIZ dla polskiego rynku pracy występują
wówczas, gdy w wyniku presji konkurencyjnej ze strony inwestorów
zagranicznych i ich zwiększonego importu zastępującego produkcję krajową,
dochodzi do wypierania firm krajowych z rynku krajowego i likwidacji tą drogą
miejsc pracy. Efekt ten jest jednak trudny do oszacowania. Zmniejsza on
jednak pozytywne efekty tworzenia nowych miejsc pracy przez BIZ. Należy
jednak pamiętać, że najczęściej likwidowane są mało efektywne miejsca pracy,
a w ich miejsce powstają nowe oparte o nowe systemy jakości i efektywności. Z
drugiej strony nie ma gwarancji, że te miejsca pracy nie zostałyby utracone w
wyniku napływu towarów.
W przypadku rezygnacji Polski z członkostwa w Unii Europejskiej lub odłożenia
go w czasie należy założyć, że prawne warunki inwestowania nie uległyby
zmianie. Polska konsekwentnie bowiem wdraża zasadę narodowego traktowania
inwestorów zagranicznych, wymaganą w związku z jej członkostwem w OECD i nie
należy oczekiwać, aby wycofała się z przeprowadzonej etapami liberalizacji
przepływów kapitałowych w stosunkach z krajami wysoko rozwiniętymi.
Pogorszeniu natomiast uległby tzw. klimat inwestycyjny. Rezygnacja z akcesji
lub jej odsunięcie na kilka lat wprowadziłoby element niepewności co do
przyszłego kształtowania się polityki gospodarczej Polski. Ciągłość polityki
gospodarczej umożliwiająca przewidywanie rozwoju w dostatecznym przedziale
czasu jest jednym z ważnych elementów dobrego klimatu inwestycyjnego. Ponadto
odłożenie członkostwa dla firm poszukujących optimum lokalizacji, bądź
poszukujących nowych źródeł efektywności w integrującym się obszarze,
stanowiłoby brak zachęty do przesuwania do Polski inwestycji pracochłonnych z
innych lokalizacji na obszarze UE. Należy też oczekiwać, że większość
inwestorów, dla których głównym czynnikiem przy wyborze lokalizacji jest
nieskrępowany dostęp do rynku UE, przeniosłaby swoje inwestycje do innych
krajów kandydujących, które weszłyby do UE.
No to tyle.
MD