Unia Hurraaa!

04.09.06, 12:46
A najbardziej mi sie podoba, ze ta chora tkanka, ktora sie podszywa i plecie
3 po 3 o Unii (jaka to ona jest zla) nic na nia nie moze poradzic.

Tak gada i gada i sam korzysta. Smieszne doprawdy. Gdyby byl czlowiekiem
honorowym, to by dawno wyjechal - w ramach protestu. Ale nie jest. I to
swiadczy o nim najlepiej. Typowy krzykacz i nic wiecej.

Smieszmy czlowieczek, zalosny czlowieczek.

A teraz bedzie bil piane na to co tu napisalem.
    • krzysztofsf Re: Unia Hurraaa! 04.09.06, 14:08
      W miedzyczasie ja sie wpisalem
      Czyli uwazasz, ze jesli w Ojczyznie zle sie dzieje, to jedynym honorowym wyjsciem jest emigracja a nie walka i proba naprawy?
      A co do korzystania - najwiecej skorzystalismy na tym, ze w okresie dostosowywania znosilismy cla lustrzanie, a nie tak jak hiszpania - ktora w analogicznym okresie mogla chronic swoj rynek, poniewaz unia znosila cla na towary hiszpanskie powicmy o 50 %, a Hiszpania na unijne o 20%. A my dostosowujac zlatwilismy wiekszosc przemyslu, co jest geneza naszego wyeksportowanego do nas z unii bezrobocia.
      • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 04.09.06, 14:15
        krzysztofsf napisał:

        > W miedzyczasie ja sie wpisalem
        > Czyli uwazasz, ze jesli w Ojczyznie zle sie dzieje, to jedynym honorowym wyjsci
        > em jest emigracja a nie walka i proba naprawy?

        A czy w Polsce dzieje się źle? PiS twierdzi, że odnosimy sukces za sukcesem. ;)

        > A co do korzystania - najwiecej skorzystalismy na tym, ze w okresie dostosowywa
        > nia znosilismy cla lustrzanie, a nie tak jak hiszpania - ktora w analogicznym o
        > kresie mogla chronic swoj rynek, poniewaz unia znosila cla na towary hiszpanski
        > e powicmy o 50 %, a Hiszpania na unijne o 20%. A my dostosowujac zlatwilismy wi
        > ekszosc przemyslu, co jest geneza naszego wyeksportowanego do nas z unii bezrob
        > ocia.
        >
        Inaczej mówiąc teraz ta mniejszośc przemysłu, która nam została generuje taki
        wzrost PKB? Bo co do wzrostu inwestycji, to rozumiem. Trzeba wszak uzupełnić
        braki. :)
        Byłem nie dawno na Ukrainie (mam tam rodzinę). Pamiętam, że startowaliśmy w 1991
        r. z tego samego mniej więcej poziomu PKB. Powiem szczerze, nie chciałbym tam
        mieszkać... Niech to posłuży za komentarz.
        • krzysztofsf Re: Unia Hurraaa! 04.09.06, 14:23
          1tomasz1 napisał:

          > krzysztofsf napisał:
          >
          > > W miedzyczasie ja sie wpisalem
          > > Czyli uwazasz, ze jesli w Ojczyznie zle sie dzieje, to jedynym honorowym
          > wyjsci
          > > em jest emigracja a nie walka i proba naprawy?
          >
          > A czy w Polsce dzieje się źle? PiS twierdzi, że odnosimy sukces za sukcesem. ;)


          Przestan. Rzady millera i kwacha oraz ich negocjacje akcesyjne dlugo jeszcze beda nam bokiem wychodzic.
          Zreszta dobrze wiesz, ze ja wiem, ;) , ze PIS nie jest liberalny gospodarczo, chociaz samo to, ze jesli ogranicza okradanie nas przez unie to juz moze dac wymierne korzysci.


          > > A co do korzystania - najwiecej skorzystalismy na tym, ze w okresie dosto
          > sowywa
          > > nia znosilismy cla lustrzanie, a nie tak jak hiszpania - ktora w analogic
          > znym o
          > > kresie mogla chronic swoj rynek, poniewaz unia znosila cla na towary hisz
          > panski
          > > e powicmy o 50 %, a Hiszpania na unijne o 20%. A my dostosowujac zlatwili
          > smy wi
          > > ekszosc przemyslu, co jest geneza naszego wyeksportowanego do nas z unii
          > bezrob
          > > ocia.
          > >
          > Inaczej mówiąc teraz ta mniejszośc przemysłu, która nam została generuje taki
          > wzrost PKB? Bo co do wzrostu inwestycji, to rozumiem. Trzeba wszak uzupełnić
          > braki. :)

          A jaki wzrost PKB jest w Chinach..... i co z tego? I jak to sie ma do spieprzonych negocjacji akcesyjnych i braku ochrony w czasie "dostosowywania" dla naszego przemyslu?


          > Byłem nie dawno na Ukrainie (mam tam rodzinę). Pamiętam, że startowaliśmy w 199
          > 1
          > r. z tego samego mniej więcej poziomu PKB.

          Jak widac na zalaczonym obrazku - pkb nie jest miernikiem rzeczywistego rozwoju panstwa i stopy zycia jego mieszkancow.

          > Powiem szczerze, nie chciałbym tam
          > mieszkać... Niech to posłuży za komentarz.
          • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 07:58
            krzysztofsf napisał:

            > 1tomasz1 napisał:
            >
            > > krzysztofsf napisał:
            > >
            > > > W miedzyczasie ja sie wpisalem
            > > > Czyli uwazasz, ze jesli w Ojczyznie zle sie dzieje, to jedynym hono
            > rowym
            > > wyjsci
            > > > em jest emigracja a nie walka i proba naprawy?
            > >
            > > A czy w Polsce dzieje się źle? PiS twierdzi, że odnosimy sukces za sukces
            > em. ;)
            >
            >
            > Przestan. Rzady millera i kwacha oraz ich negocjacje akcesyjne dlugo jeszcze be
            > da nam bokiem wychodzic.

            Dlaczego? Czy ugraliśmy mniej niż Czesi czy Słowacy. Popatrz na pribałtikę. Nie
            rozpamiętują negocjacji, tylko robią swoje.

            > Zreszta dobrze wiesz, ze ja wiem, ;) , ze PIS nie jest liberalny gospodarczo, c
            > hociaz samo to, ze jesli ogranicza okradanie nas przez unie to juz moze dac wym
            > ierne korzysci.

            PiS to socjaliści. W rankingu wolności gospodarczej jesteśmy na ostatnim miejscu
            w regionie.
            Co do okradania... cóż koń jaki jest każdy widzi, jak powiedział premier w
            Wadowicach. :)

            >
            >
            > > > A co do korzystania - najwiecej skorzystalismy na tym, ze w okresie
            > dosto
            > > sowywa
            > > > nia znosilismy cla lustrzanie, a nie tak jak hiszpania - ktora w an
            > alogic
            > > znym o
            > > > kresie mogla chronic swoj rynek, poniewaz unia znosila cla na towar
            > y hisz
            > > panski
            > > > e powicmy o 50 %, a Hiszpania na unijne o 20%. A my dostosowujac zl
            > atwili
            > > smy wi
            > > > ekszosc przemyslu, co jest geneza naszego wyeksportowanego do nas z
            > unii
            > > bezrob
            > > > ocia.
            > > >
            > > Inaczej mówiąc teraz ta mniejszośc przemysłu, która nam została generuje
            > taki
            > > wzrost PKB? Bo co do wzrostu inwestycji, to rozumiem. Trzeba wszak uzupeł
            > nić
            > > braki. :)
            >
            > A jaki wzrost PKB jest w Chinach..... i co z tego?

            Wzrost? Spory. Tyle, że mają takie zaległości, że jeszcze 30 lat po 10% rocznie,
            to mało. Kumpel jeździ do Chin na misje gospodarcze. Uwierz mi, średnio
            przyjemny do zamieszkania kraj.

            > I jak to sie ma do spieprzon
            > ych negocjacji akcesyjnych i braku ochrony w czasie "dostosowywania" dla naszeg
            > o przemyslu?
            >
            No to siąć i płacz, że mamy nierówne szanse, bo komuchy itd. Kto był
            zapobiegliwy ten wyszedł na tym dobrze. Weźmy przykład firmy, w której pracuję.
            Do akcesji przygotowywaliśmy się intensywnie od 1998 r...
            >
            > > Byłem nie dawno na Ukrainie (mam tam rodzinę). Pamiętam, że startowaliśmy
            > w 199
            > > 1
            > > r. z tego samego mniej więcej poziomu PKB.
            >
            > Jak widac na zalaczonym obrazku - pkb nie jest miernikiem rzeczywistego rozwoju
            > panstwa i stopy zycia jego mieszkancow.

            Oczywiście, że nie. Najważniejsze są własne chęci. Pamiętaj: masz tak, jak
            chcesz mieć.

            >
            > > Powiem szczerze, nie chciałbym tam
            > > mieszkać... Niech to posłuży za komentarz.
            >
            Uściślę. Niewiarygodna korupcja, olbrzymie bezrobocie, rozkład państwa, o
            społeczeństwie obywatelskim, samorządności, to nikt tam nawet nie słyszał.
            • krzysztofsf Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 08:33
              Podsumowujac.
              mniejsze kraje "ugraly" w negocjacjach wiecej, wlasnie dlatego, ze sa mniejsze i milion euro w ta czy tamta nie stanowil roznicy - bylo wielokrotnie poruszane przez eurosceptykow w okresie przedreferendalnym.
              Ostatni rzad , ktory (ze zlosliwosci chyba, liczac, ze to sie rozp..) wprowadzil prawdziwe liberalne zasady to rzad (o zgrozo :)) Rakowskiego, a najsensowniejszy minister gospodarki to byl Wilczek. Obecnie, o ile ktos nie glosuje na UPR, to sa wylacznie wybory pomiedzy roznej masci socjalistami, z ktorych jedni sa proniemieccy, inni nie, jedni maja w swym gronie "klientow" uwlaszczona nomenklature postpezepeerowska, a inni nie.

              zaprzeczasz, ze skopano negocjacje przedakcesyjne?
              • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 09:52
                "siądź" nie "siąć" oczywiście miało być. :)))))))

                krzysztofsf napisał:

                > Podsumowujac.
                > mniejsze kraje "ugraly" w negocjacjach wiecej, wlasnie dlatego, ze sa mniejsze
                > i milion euro w ta czy tamta nie stanowil roznicy - bylo wielokrotnie poruszane
                > przez eurosceptykow w okresie przedreferendalnym.

                Czyli Tobie cały czas chodzi o kasę?? Że za mało dostajemy?? Cóż...

                > Ostatni rzad , ktory (ze zlosliwosci chyba, liczac, ze to sie rozp..) wprowadzi
                > l prawdziwe liberalne zasady to rzad (o zgrozo :)) Rakowskiego, a najsensowniej
                > szy minister gospodarki to byl Wilczek.

                Tak. Chodziło o to,a by PZPR-owska nomenklatura mogła się uwalszczyć. Dlatego
                wprowadzono na chwilę tak liberalne zasady w gospodarce. Następny rząd musiał
                łatać dziury. Teraz Tobie podobni grzmią, że rozkradziono wtedy Polskę... ;)
                Pora się obudzić.

                > Obecnie, o ile ktos nie glosuje na UPR,
                > to sa wylacznie wybory pomiedzy roznej masci socjalistami, z ktorych jedni sa
                > proniemieccy, inni nie, jedni maja w swym gronie "klientow" uwlaszczona nomenkl
                > ature postpezepeerowska, a inni nie.

                O własnie. A ta nomenklatura uwałszczyła się dzięki Rakowskiemu, którego tak
                gloryfikujesz.
                UPR? Pod wodzą Michalkiewicza zają się li tylko zwalczaniem żydów i masonów.
                Prawdopodobnie niebawem partia zniknie.

                >
                > zaprzeczasz, ze skopano negocjacje przedakcesyjne?
                >
                Niestety nie jestem ekspertem w dziedzinie. Mogę na to spojrzeć z punktu
                widzenia mojego obecnego miejsca pracy. Dla firmy jest to korzystne na wielu
                płaszczyznach. Są też oczywiście i minusy...

                Gdzie wiec skopano te negocjacje? Pomijając cła osłonowe oczywiście.
                • krzysztofsf Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 10:04
                  1tomasz1 napisał:

                  > "siądź" nie "siąć" oczywiście miało być. :)))))))
                  >
                  > krzysztofsf napisał:
                  >
                  > > Podsumowujac.
                  > > mniejsze kraje "ugraly" w negocjacjach wiecej, wlasnie dlatego, ze sa mni
                  > ejsze
                  > > i milion euro w ta czy tamta nie stanowil roznicy - bylo wielokrotnie por
                  > uszane
                  > > przez eurosceptykow w okresie przedreferendalnym.
                  >
                  > Czyli Tobie cały czas chodzi o kasę?? Że za mało dostajemy?? Cóż...


                  Raczej mi chodzi o kwoty mleczne (poziom produkcji mleka z lat 60-ych) i kary za nadprodukcje, oraz ostatnio rowniez za zbyt dobra jakosc mleka, itp. itd



                  >
                  > > Ostatni rzad , ktory (ze zlosliwosci chyba, liczac, ze to sie rozp..) wpr
                  > owadzi
                  > > l prawdziwe liberalne zasady to rzad (o zgrozo :)) Rakowskiego, a najsens
                  > owniej
                  > > szy minister gospodarki to byl Wilczek.
                  >
                  > Tak. Chodziło o to,a by PZPR-owska nomenklatura mogła się uwalszczyć. Dlatego
                  > wprowadzono na chwilę tak liberalne zasady w gospodarce. Następny rząd musiał
                  > łatać dziury. Teraz Tobie podobni grzmią, że rozkradziono wtedy Polskę... ;)
                  > Pora się obudzić.

                  Wystarczylo utrzymac te zasady, ale coz - okragly stol zobowiazywal do nierozliczania, natomiast liberalow jak wspomnialem nie ma


                  > > Obecnie, o ile ktos nie glosuje na UPR,
                  > > to sa wylacznie wybory pomiedzy roznej masci socjalistami, z ktorych jed
                  > ni sa
                  > > proniemieccy, inni nie, jedni maja w swym gronie "klientow" uwlaszczona n
                  > omenkl
                  > > ature postpezepeerowska, a inni nie.
                  >
                  > O własnie. A ta nomenklatura uwałszczyła się dzięki Rakowskiemu, którego tak
                  > gloryfikujesz.

                  Gloryfikuje zasady gospodarcze. Nie wkladaj mi w usta tego co nie powiedzialem.

                  > UPR? Pod wodzą Michalkiewicza zają się li tylko zwalczaniem żydów i masonów.
                  > Prawdopodobnie niebawem partia zniknie.

                  To pseudoliberalowie odetchna.

                  > >
                  > > zaprzeczasz, ze skopano negocjacje przedakcesyjne?
                  > >
                  > Niestety nie jestem ekspertem w dziedzinie. Mogę na to spojrzeć z punktu
                  > widzenia mojego obecnego miejsca pracy. Dla firmy jest to korzystne na wielu
                  > płaszczyznach. Są też oczywiście i minusy...
                  >
                  > Gdzie wiec skopano te negocjacje? Pomijając cła osłonowe oczywiście.

                  Cla oslonowe to juz wystarczajaco potezny temat - rozlozono gospodarke krajowa.
                  dodaj zobowiazanie do przxyjecia euro bez referendum, zgode na zanizone kwoty produkcji mlecznej, akceptacje wielu uregulowan, ktore obecnie wchodza w zycie zasakakujac tych, ktorych dotycza, przyjecie norm, ktore jaszcze teraz praktycznie nieobowiazuja w starych krajach unii, bo maja okresy przejsciowe a my juz musimy stosowac. Dodaj bezkrytyczne parcie do unii z ignorowaniem tego (co teraz co chwila wychodzi), ze nasi urzednicy nie sa przystosowani do zagospodarowania wiekszosci ewentualnych "dotacji", kwot, ktore dostajemy wylacznie na papierze, co zapowiadano.

                  Kiedys rozliczy sei zapewne rowniez negocjatorow, ktorzy beda krzyczec o nowej "grubej kresce".
                  • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 12:58
                    krzysztofsf napisał:

                    > 1tomasz1 napisał:
                    >
                    > > "siądź" nie "siąć" oczywiście miało być. :)))))))
                    > >
                    > >
                    > > Czyli Tobie cały czas chodzi o kasę?? Że za mało dostajemy?? Cóż...
                    >
                    >
                    > Raczej mi chodzi o kwoty mleczne (poziom produkcji mleka z lat 60-ych) i kary z
                    > a nadprodukcje, oraz ostatnio rowniez za zbyt dobra jakosc mleka, itp. itd
                    >
                    >
                    Zgadza sie. To hamuje rozwój sektora mleczarskiego. Jets jednak szansa na
                    zniesienie kwot mlecznych. W 2008 r. ma być przegląd rynku. Niech Lepper lobbuje.
                    Generalnie jestem za ograniczeniem WPR.
                    >
                    > >
                    > > > Ostatni rzad , ktory (ze zlosliwosci chyba, liczac, ze to sie rozp.
                    > .) wpr
                    > > owadzi
                    > > > l prawdziwe liberalne zasady to rzad (o zgrozo :)) Rakowskiego, a n
                    > ajsens
                    > > owniej
                    > > > szy minister gospodarki to byl Wilczek.
                    > >
                    > > Tak. Chodziło o to,a by PZPR-owska nomenklatura mogła się uwalszczyć. Dla
                    > tego
                    > > wprowadzono na chwilę tak liberalne zasady w gospodarce. Następny rząd mu
                    > siał
                    > > łatać dziury. Teraz Tobie podobni grzmią, że rozkradziono wtedy Polskę...
                    > ;)
                    > > Pora się obudzić.
                    >
                    > Wystarczylo utrzymac te zasady, ale coz - okragly stol zobowiazywal do nierozli
                    > czania, natomiast liberalow jak wspomnialem nie ma.

                    Jakie zasady? Wymień.

                    >
                    >
                    > > > Obecnie, o ile ktos nie glosuje na UPR,
                    > > > to sa wylacznie wybory pomiedzy roznej masci socjalistami, z ktory
                    > ch jed
                    > > ni sa
                    > > > proniemieccy, inni nie, jedni maja w swym gronie "klientow" uwlaszc
                    > zona n
                    > > omenkl
                    > > > ature postpezepeerowska, a inni nie.
                    > >
                    > > O własnie. A ta nomenklatura uwałszczyła się dzięki Rakowskiemu, którego
                    > tak
                    > > gloryfikujesz.
                    >
                    > Gloryfikuje zasady gospodarcze. Nie wkladaj mi w usta tego co nie powiedzialem.

                    Gdzieżbym śmiał. Ja patrzę na motywy i skutki tego działania.

                    >
                    > > UPR? Pod wodzą Michalkiewicza zają się li tylko zwalczaniem żydów i mason
                    > ów.
                    > > Prawdopodobnie niebawem partia zniknie.
                    >
                    > To pseudoliberalowie odetchna.

                    Nic nie da się zrobić wbrew społeczeństwu. Dlatego Mikke był za likwidacją
                    demokracji.

                    >
                    > > >
                    > > > zaprzeczasz, ze skopano negocjacje przedakcesyjne?
                    > > >
                    > > Niestety nie jestem ekspertem w dziedzinie. Mogę na to spojrzeć z punktu
                    > > widzenia mojego obecnego miejsca pracy. Dla firmy jest to korzystne na wi
                    > elu
                    > > płaszczyznach. Są też oczywiście i minusy...
                    > >
                    > > Gdzie wiec skopano te negocjacje? Pomijając cła osłonowe oczywiście.
                    >
                    > Cla oslonowe to juz wystarczajaco potezny temat - rozlozono gospodarke krajowa.

                    Ciekawa teza. Ma to odzwierciedlenie we wskaźnikach ekonomicznych?

                    > dodaj zobowiazanie do przxyjecia euro bez referendum, zgode na zanizone kwoty p
                    > rodukcji mlecznej, akceptacje wielu uregulowan, ktore obecnie wchodza w zycie z
                    > asakakujac tych, ktorych dotycza, przyjecie norm, ktore jaszcze teraz praktyczn
                    > ie nieobowiazuja w starych krajach unii, bo maja okresy przejsciowe a my juz mu
                    > simy stosowac.

                    Często okazuje się, że nie ma takich wymogów, jest tylko nadgorliwość naszych
                    urzędników/polityków.
                    Patrz sprawa VAT na materiały budowlane, zrównanie wieku emerytalnego.

                    > Dodaj bezkrytyczne parcie do unii z ignorowaniem tego (co teraz
                    > co chwila wychodzi), ze nasi urzednicy nie sa przystosowani do zagospodarowania
                    > wiekszosci ewentualnych "dotacji", kwot, ktore dostajemy wylacznie na papierze
                    > , co zapowiadano.

                    Skoro nie są, znaczy, że nie byliby także gdybyśmy nie byli w UE. Wtedy też
                    każdy transfer pieniędzy z budżetu do agencji czy samorządu byłby (był zresztą)
                    marnowany.

                    >
                    > Kiedys rozliczy sei zapewne rowniez negocjatorow, ktorzy beda krzyczec o nowej
                    > "grubej kresce".
                    >
                    Tyle, że pochodzą oni głównie z partii rządzących obecnie...
                  • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 15:04

                    > Wystarczylo utrzymac te zasady, ale coz - okragly stol zobowiazywal do nierozli
                    > czania, natomiast liberalow jak wspomnialem nie ma

                    Pamiętasz efekty? O ile pamiętam z ekonomii na nie trzeba w przypadku gospodarki
                    czekać jakieś rok - półtora.

                    "W latach 1990-91 PKB spadł o prawie 18 proc., poziom inflacji wyrażał się w
                    liczbach trzycyfrowych, w ciągu dwóch lat bezrobocie wzrosło do ponad 2
                    milionów, już w pierwszym roku transformacji ponad dwukrotnie wzrosła ilość
                    ludzi żyjących poniżej minimum socjalnego (z 15 proc. w 1989 do 31 proc. w 1990
                    r.). W pierwszych dwóch latach transformacji doszło też do radykalnego spadku
                    produkcji, spadku inwestycji w odnowę i rozbudowę aparatu wytwórczego, jak też
                    spadku wydajności. Produkcja zmniejszyła się we wszystkich dziedzinach
                    gospodarki narodowej, w tym nastąpił spadek produkcji przemysłu
                    elektromaszynowego o 37,8 proc., przemysłu lekkiego o 40,7 proc. i co być może
                    najważniejsze, produkcji przemysłu spożywczego o 25 proc.. Płace realne spadły o
                    25 proc. (zmiany szczególnie dotknęły rolników, których płace realne zmniejszyły
                    się w ciągu dwóch lat o ponad połowę!). Puste na początku lat 80. półki
                    wypełniły się, ale nie dlatego, że wzrosła produkcja, tylko dlatego, że mimo
                    spadku produkcji, ludzie nie mieli za co kupować towarów. W sumie był to proces
                    nietwórczej destrukcji, któremu nie towarzyszyła modernizacja technologiczna,
                    wzrost wydajności czy wzrost popytu, a niestety następowała szybka pauperyzacja
                    większości społeczeństwa."
    • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:12
      shocking_truth napisał:

      > A najbardziej mi sie podoba, ze ta chora tkanka, ktora sie podszywa i plecie
      > 3 po 3 o Unii (jaka to ona jest zla) nic na nia nie moze poradzic.
      Jesteś żałosny uniofilu podszywaczu. Co, znowu znalazła się kasa na
      prokołchozową 'działalnośc forumową'???
      Na co nie mogę poradzic? Że w pierwszym roku anschlussu mieliśmy wzrost PKB
      rzędu 3 proc.? Że w drugim był rzędu 5 proc. (co sugeruje, że anschluss nie
      jest całe szczęście głównym czynnikiem determinującym wzrost)? Że ekonomiści są
      dośc zgodni w opinii, że w tym otoczeniu instytucjonalnym (kołchozu) 5 proc. to
      jest max naszych możliwości? Że przed anschlussem wyciągaliśmy 7 proc. bez
      pomocy kołchozu?
      Że ta cała 'nadwyżka' w przepływach finansowych jest tylko na papierze (bo kasa
      płynie z olbrzymim opóźnieniem)? Że w merdiach pokazuje się jedynie niektóre
      atrakcyjne propagandowo inwestycje finansowane z kołchozu bez wspominania ile
      nas kosztuje składka, bez wspominania ile kasy z tej 'nadwyżki' idzie na jakieś
      ideologiczne aberracje kołchozowego lewactwa, ile jest marnotrawione i
      rozkradane?

      > Tak gada i gada i sam korzysta.
      Nie wiesz o mnie #$%*& podszywaczu nic. Pracuję w branży na którą anschluss
      miał niewielki wpływ. Przez kilka ostatnich lat było jedno drobne zlecenie
      związane z kołchozem (z merytorycznego i profesjonalnego punktu widzenia to był
      jeden wielki ABSURD, co tylko potwierdziło moją wcześniejszą opinię o wydatkach
      kołchozu).

      > Gdyby byl czlowiekiem honorowym, to by dawno wyjechal - w ramach protestu.
      Śmieszny człowieczek, żałosny człowieczek. Typowy uniofil podszywacz, nic
      więcej.
      • shocking_truth Re: Unia Hurraaa! 04.09.06, 20:34
        Jestes jak rak lub zaraza. Na wszystko jest teraz juz odpowiedni lek.

        Jednaj najbardziej mi sie podoba, ze nic nie mozesz zrobic oprocz szczekania.
        • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:54
          O tym kto 'szczeka' rozstrzygną inni forumowicze. Każdy widzi, że nie
          zaprzeczyłeś faktowi, że mieliśmy SZYBSZY wzrost gospodarczy PRZED anschlussem.
          Nie zaprzeczyłeś też, że 'nadwyżka' jest tylko na papierze. Prawdziwą nadwyżkę
          miała Hiszpania w okresie odkryc geograficznych :-) I na tym też dobrze nie
          wyszła.

          Jedyne co ci dobrze wychodzi to podszywanie. Ale nie po to cię tu chyba nasłali.
          • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 07:59
            Gość portalu: shocking truth napisał(a):

            > O tym kto 'szczeka' rozstrzygną inni forumowicze. Każdy widzi, że nie
            > zaprzeczyłeś faktowi, że mieliśmy SZYBSZY wzrost gospodarczy PRZED anschlussem.
            >
            Teraz też mamy wyjątkowo szybki wzrost. Tylko co z tego...?
            • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 14:35
              > Teraz też mamy wyjątkowo szybki wzrost. Tylko co z tego...?
              Powtarzam: SZYBSZY był PRZED anschlussem. W kołchozie nie jest już możliwy
              JESZCZE SZYBSZY.
              • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 14:57
                Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                > > Teraz też mamy wyjątkowo szybki wzrost. Tylko co z tego...?
                > Powtarzam: SZYBSZY był PRZED anschlussem. W kołchozie nie jest już możliwy
                > JESZCZE SZYBSZY.
                :)))))))))))))
                A pozostałe wskaźniki ekonomiczne, np. wzrost cen, zadłużenia, inwestycje, dług
                publiczny i jego relacja do PKB?
                Zapytam tylko, ile wtedy wynosiła inflacja?
                • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:44
                  1tomasz1 napisał:

                  > A pozostałe wskaźniki ekonomiczne, np. wzrost cen, zadłużenia, inwestycje,
                  > dług publiczny i jego relacja do PKB?
                  Jeżeli udowodnisz, że anschluss miał większy (pozytywny/negatywny) wpływ na
                  inflację niż podaż pieniądza, to od ręki dostaniesz Nobla z ekonomii. A dług
                  publiczny rośnie zgodnie z najlepszymi wzorcami innych prowincji kołchozu.
                  • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 05.09.06, 21:15
                    Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                    > 1tomasz1 napisał:
                    >
                    > > A pozostałe wskaźniki ekonomiczne, np. wzrost cen, zadłużenia, inwestycje
                    > ,
                    > > dług publiczny i jego relacja do PKB?
                    > Jeżeli udowodnisz, że anschluss miał większy (pozytywny/negatywny) wpływ na
                    > inflację niż podaż pieniądza, to od ręki dostaniesz Nobla z ekonomii. A dług
                    > publiczny rośnie zgodnie z najlepszymi wzorcami innych prowincji kołchozu.

                    I tak uznałbyś dowód za naciągany. :)
                    Zapytam inaczej, jaki wpływ na wzrost PKB ma wzrost inflacji? Jak to wszystko
                    przekłada się na siłę nabywczą?
                    Przypomnę także, że straszono nas zapaścią gospodarczą po wejściu do UE...
                    • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 21:50
                      1tomasz1 napisał:

                      > Zapytam inaczej, jaki wpływ na wzrost PKB ma wzrost inflacji?
                      Braki w edukacji? Na inflację w 99 procentach ma wpływ podaż pieniądza.
                      Przyjmując że szybkośc obiegu pieniądza jest w miarę stała, to wzrost podaży
                      pieniądza o 2 proc. przy realnym wzroście PKB o 2 proc. da średni wzrost cen
                      około 0 proc. (około bo na inflację ma wpływ mnóstwo czynników, ale mają one
                      marginalne znaczenie).
                      > Jak to wszystko przekłada się na siłę nabywczą?
                      Jeśli państwo (reprezentowane przez 'skrajnych monetarystów' i łżeliberałów :-)
                      dodrukowuje pieniędzy (czyli okrada nas) to oczywiście siła nabywcza pieniądza
                      spada.
                      > Przypomnę także, że straszono nas zapaścią gospodarczą po wejściu do UE...
                      Krytyczne głosy dotyczące anschlussu dzieliły się na dwie grupy: poważne i te
                      mniej poważne. Poważne nigdy nie 'straszyły' zapaścią, a jedynie ostrzegały, że
                      w dłuższej perspektywie anschluss oznacza ograniczenie szans rozwojowych ze
                      względu na wiążący się z nim socjal, wysokie podatki, biurokrację i korupcję.
                      • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 06.09.06, 12:06
                        Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > > Zapytam inaczej, jaki wpływ na wzrost PKB ma wzrost inflacji?
                        > Braki w edukacji? Na inflację w 99 procentach ma wpływ podaż pieniądza.
                        > Przyjmując że szybkośc obiegu pieniądza jest w miarę stała, to wzrost podaży
                        > pieniądza o 2 proc. przy realnym wzroście PKB o 2 proc. da średni wzrost cen
                        > około 0 proc. (około bo na inflację ma wpływ mnóstwo czynników, ale mają one
                        > marginalne znaczenie).

                        Nie o to idzie. Inaczej, w roku 1996/1997 mieliśmy wzrost PKB na poziomie 7% i
                        przy dwucyfrowej inflacji. Uważasz tamten stan lepszy od obecnego - 5% wzrostu
                        przy 1% inflacji?
                        Poza tym, gdyby nie spowolnienie reform, mogliśmy wzorem pozostałych państw
                        regionu mieć dwukrotnie wyższy wzrost PKB.
                        Zresztą pewnie nie prowadziłeś 10 lat temu gospodarstwa domowego więc nie wiesz
                        jaka była siła nabywcza przeciętnej rodziny...

                        > > Jak to wszystko przekłada się na siłę nabywczą?
                        > Jeśli państwo (reprezentowane przez 'skrajnych monetarystów' i łżeliberałów :-)
                        >
                        > dodrukowuje pieniędzy (czyli okrada nas) to oczywiście siła nabywcza pieniądza
                        > spada.

                        Oczekujesz więc zmiany reprezentacji państwa?

                        > > Przypomnę także, że straszono nas zapaścią gospodarczą po wejściu do UE..
                        > .
                        > Krytyczne głosy dotyczące anschlussu dzieliły się na dwie grupy: poważne i te
                        > mniej poważne. Poważne nigdy nie 'straszyły' zapaścią, a jedynie ostrzegały, że
                        >
                        > w dłuższej perspektywie anschluss oznacza ograniczenie szans rozwojowych ze
                        > względu na wiążący się z nim socjal, wysokie podatki, biurokrację i korupcję.

                        Słusznie. Są to elementy ograniczające rozwój, ale jakże mile widziane przez
                        większośc społeczeństwa. Jakbyś nie pamiętał to przypomnę, że to Polska właśnie
                        ma od lat największe obciążenia podatkowe w regionie. Socjal, korupcja i
                        biurokracja to też nasza specjalność...
                        Zapytam tylko, kto nam kazał w latach 1991-1993 kiedy trwały prace nad ustawą o
                        VAT ustalać ten podatek na jednym z najwyższych poziomów w Europie?
                        • shocking_truth Re: Unia Hurraaa! 06.09.06, 12:51
                          > > 1tomasz1 napisał:

                          > Oczekujesz więc zmiany reprezentacji państwa?

                          Jakis czas temu z nim gadalem, staralem sie zauwazyc w nim czlowieka itp. Nie
                          dalo sie. Wg niego rzad, urzedy i cala ta otoczka jest zbedna. To jakis tatalny
                          psychol-anarchista. Nie dogadasz sie z nim.
                          • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:01
                            shocking_truth napisał:

                            > Wg niego rzad, urzedy i cala ta otoczka jest zbedna. To jakis tatalny
                            > psychol-anarchista. Nie dogadasz sie z nim.
                            Jak już kogoś tutaj przysyłają, mogliby przysłac kumatych. Uniofil podszywacz z
                            faktu, że zanegowałem sensownośc takiego dokumentu jak prawo jazdy wysnuł
                            wniosek że jestem anarchistą ;-))))))))))))))))
                            Słuchaj produkcie przymusowej państwowej 'edukacji': a czy dostałeś od
                            urzędników pozwolenie na oddychanie? Masz może kartę pieszego, która
                            pozwoliłaby ci poruszac się po chodnikach i przejściach dla pieszych? Stwarzasz
                            ogromne zagrożenie!!!
                            • shocking_truth Re: Unia Hurraaa! 06.09.06, 14:14
                              Gdzie sie rodza takie komorki jak ty? Powiedz, pomscimy!
                        • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 13:55
                          > Nie o to idzie. Inaczej, w roku 1996/1997 mieliśmy wzrost PKB na poziomie 7% i
                          > przy dwucyfrowej inflacji. Uważasz tamten stan lepszy od obecnego - 5% wzrostu
                          > przy 1% inflacji?
                          Nadal nic nie rozumiesz. Na poziom inflacji ma w 99 proc. wpływ podaż
                          pieniądza. Jeśli drukowali papierki to i inflacja była wysoka.

                          > Poza tym, gdyby nie spowolnienie reform
                          Daj spokój z tym językiem oficjalnej propagandy. Rzygam słowem 'reforma'. Albo
                          jest wola zmian w dobrym kierunku, albo jej nie ma. I wszystko.

                          > Oczekujesz więc zmiany reprezentacji państwa?
                          Nie, tylko żeby nie nazywac złodziei i łżeliberałów 'skrajnymi monetarystami'
                          i 'dogmatycznymi liberałami'.

                          > Zapytam tylko, kto nam kazał w latach 1991-1993 kiedy trwały prace nad ustawą
                          > o VAT ustalać ten podatek na jednym z najwyższych poziomów w Europie?
                          Kto nam kazał wchodzic do kołchozu w którym nie obniżymy VATu (nie mówiąc o
                          jego likwidacji, bo by się w Brukseli zapluli) poniżej 15 proc.
                          • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 06.09.06, 19:19
                            Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                            > > Nie o to idzie. Inaczej, w roku 1996/1997 mieliśmy wzrost PKB na poziomie
                            > 7% i
                            > > przy dwucyfrowej inflacji. Uważasz tamten stan lepszy od obecnego - 5% wz
                            > rostu
                            > > przy 1% inflacji?
                            > Nadal nic nie rozumiesz. Na poziom inflacji ma w 99 proc. wpływ podaż
                            > pieniądza. Jeśli drukowali papierki to i inflacja była wysoka.

                            To było w erze przedunijnej. :)))))
                            Zadałem proste pytanie - kiedy było lepie w 1996 czy teraz? ;)
                            >
                            > > Poza tym, gdyby nie spowolnienie reform
                            > Daj spokój z tym językiem oficjalnej propagandy. Rzygam słowem 'reforma'. Albo
                            > jest wola zmian w dobrym kierunku, albo jej nie ma. I wszystko.

                            Możesz sobie wymiotować i nie dostrzegać rzeczywistości. Nic w ten sposób nie
                            zmienisz.

                            >
                            > > Oczekujesz więc zmiany reprezentacji państwa?
                            > Nie, tylko żeby nie nazywac złodziei i łżeliberałów 'skrajnymi monetarystami'
                            > i 'dogmatycznymi liberałami'.

                            Kto kradnie?

                            >
                            > > Zapytam tylko, kto nam kazał w latach 1991-1993 kiedy trwały prace nad us
                            > tawą
                            > > o VAT ustalać ten podatek na jednym z najwyższych poziomów w Europie?
                            > Kto nam kazał wchodzic do kołchozu w którym nie obniżymy VATu (nie mówiąc o
                            > jego likwidacji, bo by się w Brukseli zapluli) poniżej 15 proc.

                            :))))) hahaha. Sami sobie narzuciliśmy 22%, a Ty mi tu z likwidacją wyskakujesz.
                            Ale jaja... :)))))
                            • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:00
                              1tomasz1 napisał:

                              > To było w erze przedunijnej. :)))))
                              > Zadałem proste pytanie - kiedy było lepie w 1996 czy teraz? ;)
                              Równasz poziomem do kolegi podszywacza i koleżanki 'fajnie'? Dyskutowaliśmy o
                              tempie wzrostu gospodarczego. Ponieważ czarno na białym wykazałem, że bez
                              pomocy kołchozu rozwijaliśmy się szybciej PRZED anschlussem, niż z pomocą
                              kołchozu PO anschlussie, wyjechałeś z innymi wskaźnikami makroekonomicznymi.
                              Kiedy wykazałem czarno na białym, że poza podażą pieniądza inne czynniki mają
                              statystycznie nieistotny wpływ na poziom inflacji, wyskakujesz z infantylnym:
                              'kiedy było lepiej w 1996 czy teraz?'
                              Ponieważ jeszcze nie straciłem cierpliwości, tłumaczę jak dziecku: wzrost
                              gospodarczy przed anschlussem był szybszy niż po anschlussie. I to było dla
                              każdego realnie myślącego człowieka wiadome z góry. Natomiast ze względu na to,
                              że przez te lata PKB trochę wzrósł, to średni poziom zamożności też wzrósł (tak
                              interpretuję pojęcie 'lepiej'), z tego punktu widzenia jest 'lepiej'. Ale to
                              się nijak ma do wcześniejszej dyskusji.

                              > Kto kradnie?
                              I znowu elementarz ekonomii: jeśli władza zwiększa podaż pieniądza
                              (niekoniecznie drukując papierki - ze względu na obieg niematerialny), to nas
                              okrada, ponieważ drukując papierki bez pokrycia doprowadza do inflacji,
                              zmniejszając siłę nabywczą pieniędzy które mamy w ręku (na koncie). Jedyny
                              beneficjentem tej operacji jest państwo i jego sługusy, bo te dodrukowane
                              pieniądze są jego czystym zyskiem (minus koszty druku) i czystą stratą dla
                              wszystkich pozostałych.
                              Prawdziwa jazda z dodrukowywaniem pieniędzy jest w USA (i znowu ci 'bezduszni
                              monetaryści' i 'dogmatyczni liberałowie' ;-) bodaj w listopadzie ubiegłego roku
                              przestali podawac wartośc M3 - mętnie się tłumacząc.

                              > Sami sobie narzuciliśmy 22%, a Ty mi tu z likwidacją wyskakujesz.
                              Ale temu nikt nie przeczy, że 'sobie narzuciliśmy'. Tyle, że przed anschlussem
                              mieliśmy pole manewru od zera do stu, to po anschlussie mamy od 15 do stu. A po
                              wprowadzeniu jednego rządu kołchozu nie będzie żadnego pola manewru. I wtedy
                              pośmiejemy się razem. Z głupoty uniofilów.
                              • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 07.09.06, 12:52
                                Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                                > 1tomasz1 napisał:
                                >
                                > > To było w erze przedunijnej. :)))))
                                > > Zadałem proste pytanie - kiedy było lepie w 1996 czy teraz? ;)
                                > Równasz poziomem do kolegi podszywacza i koleżanki 'fajnie'?

                                Lubisz oceniać innych?

                                > Dyskutowaliśmy o
                                > tempie wzrostu gospodarczego. Ponieważ czarno na białym wykazałem, że bez
                                > pomocy kołchozu rozwijaliśmy się szybciej PRZED anschlussem, niż z pomocą
                                > kołchozu PO anschlussie, wyjechałeś z innymi wskaźnikami makroekonomicznymi.

                                Stop. Nie znam szkoły (poza UPR-owską) gdzie ocenia się gospodarkę na podstawie
                                jednego wskaźnika. A szególnie już tak wyświechtanego jak wzrost PKB. Zauważ
                                łaskawie, ze wzrost wyrażony w % tak naprawdę niczego nie mówi. Możesz więc już
                                przestać się zachwycać tym wskaźnikiem. ;)

                                > Kiedy wykazałem czarno na białym, że poza podażą pieniądza inne czynniki mają
                                > statystycznie nieistotny wpływ na poziom inflacji, wyskakujesz z infantylnym:
                                > 'kiedy było lepiej w 1996 czy teraz?'

                                Sam już nie wiem jak do Ciebie dotrzeć, dlatego też w moim mniemaniu
                                dostosowałem poziom. :)

                                > Ponieważ jeszcze nie straciłem cierpliwości, tłumaczę jak dziecku: wzrost
                                > gospodarczy przed anschlussem był szybszy niż po anschlussie.

                                I jesteś pewnie w stanie to wykazać?
                                Oczywiście możesz jako tło pokazać także inne wskaźniki, jak np. deficyt w
                                handlu zagranicznym, wpływy eksportowe w stosunku do PKB itd?

                                > I to było dla
                                > każdego realnie myślącego człowieka wiadome z góry.

                                :)))) Realnie czyli tak jak Ty. :))))

                                > Natomiast ze względu na to,
                                >
                                > że przez te lata PKB trochę wzrósł, to średni poziom zamożności też wzrósł (tak
                                >
                                > interpretuję pojęcie 'lepiej'), z tego punktu widzenia jest 'lepiej'. Ale to
                                > się nijak ma do wcześniejszej dyskusji.

                                Od 1992 r. (od kiedy PKB w Polsce stale rośnie, śrenio o ponad 4%), wzrósł o
                                około 70%. Ile to będzie per capita?

                                Słyszałeś, że mamy 4 co do wielkości tzw. klin podatkowy (podatek
                                dochodowy+składki na ubezp. społ) w UE? VAT też jeden z najwyższych. Do tego
                                dochodzi minimalna liczba zwolnień i odliczeń.
                                Wiem co odpowiesz. Że należy ten burdel rozwalić. Ja jednak przedstawiłem nas na
                                tle jakieś tam średniej...

                                >
                                > > Kto kradnie?
                                > I znowu elementarz ekonomii: jeśli władza zwiększa podaż pieniądza
                                > (niekoniecznie drukując papierki - ze względu na obieg niematerialny), to nas
                                > okrada, ponieważ drukując papierki bez pokrycia doprowadza do inflacji,
                                > zmniejszając siłę nabywczą pieniędzy które mamy w ręku (na koncie). Jedyny
                                > beneficjentem tej operacji jest państwo i jego sługusy, bo te dodrukowane
                                > pieniądze są jego czystym zyskiem (minus koszty druku) i czystą stratą dla
                                > wszystkich pozostałych.

                                To jaką inflację mieliśmy w latach 90-tych. Czyli w okresie przedakcesyjnym? ;)

                                > Prawdziwa jazda z dodrukowywaniem pieniędzy jest w USA (i znowu ci 'bezduszni
                                > monetaryści' i 'dogmatyczni liberałowie' ;-) bodaj w listopadzie ubiegłego roku
                                >
                                > przestali podawac wartośc M3 - mętnie się tłumacząc.
                                >
                                > > Sami sobie narzuciliśmy 22%, a Ty mi tu z likwidacją wyskakujesz.
                                > Ale temu nikt nie przeczy, że 'sobie narzuciliśmy'. Tyle, że przed anschlussem
                                > mieliśmy pole manewru od zera do stu, to po anschlussie mamy od 15 do stu.

                                Kiedy mieliśmy pole manewru od 0 do 100, narzuciliśmy sobie 22.
                                Jeżlei chodzi o CIT takie pole manewru dalej występuje. I niektóre kraje z tego
                                korzystają.

                                > A po
                                >
                                > wprowadzeniu jednego rządu kołchozu nie będzie żadnego pola manewru. I wtedy
                                > pośmiejemy się razem. Z głupoty uniofilów.

                                Naprawdę myślisz, że masz monopol na mądrość????
                                Ech ta dzisiejsza młodzież. Ty też z tego wyrośniesz. ;)
                                Tak jak ten mój kumpel, wiesz który?
                                • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:40
                                  > Lubisz oceniać innych?
                                  Jeżeli widzę prymitywne chwyty zmierzające ominięcia niewygodnych faktów, tak
                                  właśnie reaguję.

                                  > Stop. Nie znam szkoły (poza UPR-owską) gdzie ocenia się gospodarkę na
                                  > podstawie jednego wskaźnika. A szególnie już tak wyświechtanego jak wzrost
                                  > PKB. Zauważ łaskawie, ze wzrost wyrażony w % tak naprawdę niczego nie mówi.
                                  Znowu to samo. Usiłujesz zmienic temat, bo nie możesz zakwestionowac
                                  podstawowego faktu: przed anschlussem był szybszy wzrost gospodarczy. Prowadzi
                                  to do wniosku bardzo niewygodnego dla uniofilów: anschluss był psu na budę.
                                  Oczywiście wiem, że na przykład w Skandynawii, Kanadzie i na forum ONZ jacyś
                                  szemrani profesorkowie tworzą inne wskaźniki 'dobrobytu', żeby ukryc fakt, że
                                  przeżarte socjalem państwa są blisko śmietnika historii. Pecunia non olet.
                                  Powstało wiele dzieł opisujących kolaborację 'intelektualistów' z komunizmem i
                                  narodowym socjalizmem. Może powstanie też o kolaboracji i prostytuowaniu
                                  się 'intelektualistów' w reżimach demokratycznych ;-)

                                  > Oczywiście możesz jako tło pokazać także inne wskaźniki, jak np. deficyt w
                                  > handlu zagranicznym, wpływy eksportowe w stosunku do PKB itd?
                                  Dalej udowadniając swoją ignorancję kompromitujesz się. W średnim i dłuższym
                                  okresie import z eksportem równoważą się. Nie zmuszaj mnie, żebym ci tłumaczył
                                  takie podstawy.

                                  > Realnie czyli tak jak Ty.
                                  Nie. Niezależnie od poglądów, osoba, która ma krytyczny stosunek do oficjalnej
                                  ogłupiającej publikę propagandy. Potrafię wyobrazic sobie uniofila, który rzyga
                                  kołchozową propagandą.

                                  > Od 1992 r. (od kiedy PKB w Polsce stale rośnie, śrenio o ponad 4%), wzrósł o
                                  > około 70%. Ile to będzie per capita?
                                  Ty naprawdę tego nie wiesz, czy jaja sobie robisz? Przy w miarę stałej liczbie
                                  ludności (nasz przypadek) wzrost procentowy PKB odpowiada wzrostowi
                                  procentowemu per capita.

                                  > Słyszałeś, że mamy 4 co do wielkości tzw. klin podatkowy (podatek
                                  > dochodowy+składki na ubezp. społ) w UE? VAT też jeden z najwyższych. Do tego
                                  > dochodzi minimalna liczba zwolnień i odliczeń.
                                  I twierdzisz, że łatwiej uda nam się to obniżyc w ramach kołchozu???

                                  > To jaką inflację mieliśmy w latach 90-tych. Czyli w okresie
                                  przedakcesyjnym? ;)
                                  Ale po co pytasz? Sugerujesz, że za drukowanie papierków przed anschlussem
                                  odpowiadają 'eurofoby'? ;-)))))) Może mnie pamięc zawodzi, ale odpowiedzialni
                                  za to są raczej rządzący łżeliberałowie z jednym znanym profesorkiem na czele.

                                  > Kiedy mieliśmy pole manewru od 0 do 100, narzuciliśmy sobie 22.
                                  > Jeżlei chodzi o CIT takie pole manewru dalej występuje. I niektóre kraje z
                                  > tego korzystają.
                                  I co z tych rozważań wynika?

                                  > Naprawdę myślisz, że masz monopol na mądrość????
                                  Nie, ale po stronie uniofilów widzę niewiele poza brakami w wiedzy
                                  ekonomicznej, odurzeniem oficjalną prokołchozową propagandą i romantyczno-
                                  naiwnym podejściem do realnej polityki (przez grzecznośc nie wspominam o
                                  zwykłych agentach i jurgieltnikach).

                                  > Ech ta dzisiejsza młodzież. Ty też z tego wyrośniesz. ;)
                                  > Tak jak ten mój kumpel, wiesz który?
                                  Biała flaga?
                                  • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 08.09.06, 09:55
                                    Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                                    > > Lubisz oceniać innych?
                                    > Jeżeli widzę prymitywne chwyty zmierzające ominięcia niewygodnych faktów, tak
                                    > właśnie reaguję.

                                    Nie prawda. Od początku oceniasz innych. ;)

                                    >
                                    > > Stop. Nie znam szkoły (poza UPR-owską) gdzie ocenia się gospodarkę na
                                    > > podstawie jednego wskaźnika. A szególnie już tak wyświechtanego jak wzros
                                    > t
                                    > > PKB. Zauważ łaskawie, ze wzrost wyrażony w % tak naprawdę niczego nie mów
                                    > i.
                                    > Znowu to samo. Usiłujesz zmienic temat, bo nie możesz zakwestionowac
                                    > podstawowego faktu: przed anschlussem był szybszy wzrost gospodarczy.

                                    Mantra.
                                    No dobrze. A gdzie fakty? Dawaj więc liczby w ujęciu rocznym.


                                    > > Oczywiście możesz jako tło pokazać także inne wskaźniki, jak np. deficyt
                                    > w
                                    > > handlu zagranicznym, wpływy eksportowe w stosunku do PKB itd?
                                    > Dalej udowadniając swoją ignorancję kompromitujesz się.

                                    :) oceniasz na potęgę... :))))

                                    > W średnim i dłuższym
                                    > okresie import z eksportem równoważą się. Nie zmuszaj mnie, żebym ci tłumaczył
                                    > takie podstawy.

                                    Serio????
                                    Możesz nie tłumaczyć. Odnoszę jednak wrażenie, że to Tobie zależy...

                                    >
                                    > > Od 1992 r. (od kiedy PKB w Polsce stale rośnie, śrenio o ponad 4%), wzrós
                                    > ł o
                                    > > około 70%. Ile to będzie per capita?
                                    > Ty naprawdę tego nie wiesz, czy jaja sobie robisz? Przy w miarę stałej liczbie
                                    > ludności (nasz przypadek) wzrost procentowy PKB odpowiada wzrostowi
                                    > procentowemu per capita.

                                    Nie o to chodzi. Podaj mi PKB per capita w 1995 r. i w 2005 w PLN.

                                    >
                                    > > Słyszałeś, że mamy 4 co do wielkości tzw. klin podatkowy (podatek
                                    > > dochodowy+składki na ubezp. społ) w UE? VAT też jeden z najwyższych. Do t
                                    > ego
                                    > > dochodzi minimalna liczba zwolnień i odliczeń.
                                    > I twierdzisz, że łatwiej uda nam się to obniżyc w ramach kołchozu???
                                    >
                                    > > To jaką inflację mieliśmy w latach 90-tych. Czyli w okresie
                                    > przedakcesyjnym? ;)
                                    > Ale po co pytasz? Sugerujesz, że za drukowanie papierków przed anschlussem
                                    > odpowiadają 'eurofoby'? ;-))))))

                                    Co to są 'eurofoby'?

                                    > Może mnie pamięc zawodzi, ale odpowiedzialni
                                    > za to są raczej rządzący łżeliberałowie z jednym znanym profesorkiem na czele.

                                    Ja nie pytam 'kto', tylko 'ile'. Ile wynosiła inflacja w okresie
                                    przedakcesyjnym? Dlaczego uciekasz od konkretnej odpowiedzi?

                                    >
                                    > > Kiedy mieliśmy pole manewru od 0 do 100, narzuciliśmy sobie 22.
                                    > > Jeżlei chodzi o CIT takie pole manewru dalej występuje. I niektóre kraje
                                    > z
                                    > > tego korzystają.
                                    > I co z tych rozważań wynika?

                                    :)))) To co zwykle. Sami sobie strzelamy w stopę.

                                    >
                                    > > Naprawdę myślisz, że masz monopol na mądrość????
                                    > Nie, ale po stronie uniofilów widzę niewiele poza brakami w wiedzy
                                    > ekonomicznej, odurzeniem oficjalną prokołchozową propagandą i romantyczno-
                                    > naiwnym podejściem do realnej polityki (przez grzecznośc nie wspominam o
                                    > zwykłych agentach i jurgieltnikach).

                                    Znów oceniasz.

                                    >
                                    > > Ech ta dzisiejsza młodzież. Ty też z tego wyrośniesz. ;)
                                    > > Tak jak ten mój kumpel, wiesz który?
                                    > Biała flaga?

                                    Nie. Czekam na jakieś konkrety. Czas skończyć bleblanie.
                                    A że wyrośniesz tego jestem pewien. Każdy wyrasta. Nawet Mikke... ;)
                                    • Gość: shocking truth Re: Unia Hurraaa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 18:29
                                      1tomasz1 napisał:

                                      > Nie prawda. Od początku oceniasz innych. ;)
                                      No comments. Poza tematem wątku.

                                      > No dobrze. A gdzie fakty? Dawaj więc liczby w ujęciu rocznym.
                                      Dawaj to sobie możesz powiedziec do GUSu. W 1996 czy 1997 r. mieliśmy wzrost
                                      rzędu 7 proc. Teraz jest ledwo 5 proc. I ekonomiści są dośc zgodni: w tych
                                      warunkach instytucjonalnych nie będzie więcej, wniosek: anschluss był psu na
                                      budę. Więcej nie będę powtarzac.

                                      > Nie o to chodzi. Podaj mi PKB per capita w 1995 r. i w 2005 w PLN.
                                      Lec sobie do GUSu. Jakiekolwiek byłoby per capita, nie zanegujesz podstawowego
                                      faktu, że w kołchozie mamy mniejsze tempo wzrostu PKB niż poza.

                                      > To jaką inflację mieliśmy w latach 90-tych. Czyli w okresie
                                      > przedakcesyjnym? ;)
                                      Trzeci i ostatni raz piszę: inflacja jest praktycznie w całości pochodną
                                      zwiększenia podaży pieniądza (przeczytaj sobie to zdanie jeszcze z 10 razy,
                                      może zrozumiesz). Odpowiedzialni za zwiększanie podaży pieniądza (czyli
                                      okradania ludzi) są ludzie kierujący polityką pieniężną.

                                      > Co to są 'eurofoby'?
                                      Delikatnie zasugerowałem, że uciekając od podstawowego faktu (wzrost
                                      gospodarczy poza kołchozem był szybszy niż w nim) chcesz przerzucic
                                      odpowiedzialnośc za wysoką inflację na przeciwników anschlussu ;-)

                                      > To co zwykle. Sami sobie strzelamy w stopę.
                                      Dlatego weszliśmy do kołchozu, żeby pistolet zamienic na karabin maszynowy
                                      ;-))))))

                                      > Nie. Czekam na jakieś konkrety. Czas skończyć bleblanie.
                                      > A że wyrośniesz tego jestem pewien. Każdy wyrasta. Nawet Mikke... ;)
                                      Żenada. Ja też mogę napisac, że 'pewnie brakuje ci seksu', bo nie ustajesz w
                                      wysiłkach, żeby zanegowac niewygodny fakt: POZA KOŁCHOZEM MIELIŚMY SZYBSZY
                                      WZROST GOSPODARCZY NIŻ W KOŁCHOZIE. Dalej możesz sobie zaklinac rzeczywistośc,
                                      wyszukaj sobie jeszcze z dwadzieścia wskaźników makroekonomicznych. Cofnij się
                                      jeszcze do lat 80. Możesz zrobic wszystko, ale beze mnie. Uważam dyskusję w tym
                                      wątku za zakończoną.
                                      • shocking_truth Re: Unia Hurraaa! 08.09.06, 18:51
                                        Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                                        > 1tomasz1 napisał:
                                        >
                                        > > Nie prawda. Od początku oceniasz innych. ;)
                                        > No comments. Poza tematem wątku.

                                        Pisze sie NO COMMENT. Moze mala lekcja jezyka obcego?
                                      • 1tomasz1 Re: Unia Hurraaa! 11.09.06, 10:18
                                        >
                                        > > No dobrze. A gdzie fakty? Dawaj więc liczby w ujęciu rocznym.
                                        > Dawaj to sobie możesz powiedziec do GUSu. W 1996 czy 1997 r. mieliśmy wzrost
                                        > rzędu 7 proc. Teraz jest ledwo 5 proc. I

                                        Słusznie, ale...
                                        ...ile było w kolejnych latach? 1990, 1991... 2004.
                                        Doczekam się wreszcie tych danych?
                                        Po drugie, w latach 50-tych mieliśmy ponoć 30% wzrost PKB. :))))

                                        >
                                        > > Nie o to chodzi. Podaj mi PKB per capita w 1995 r. i w 2005 w PLN.
                                        > Lec sobie do GUSu. Jakiekolwiek byłoby per capita, nie zanegujesz podstawowego
                                        > faktu, że w kołchozie mamy mniejsze tempo wzrostu PKB niż poza.
                                        >
                                        Biała flaga?

                                        Reszty nie czytam dopóki nie przebrniemy przez ten kawałek.
                                        Przypominam, że to Tobie zależy. Sam siebie nazwałeś antyunijnym agitatorem,
                                        więc się staraj... ;)))))
    • katrina_bush Polowa mlodych Polakow planuje emigracje do... 04.09.06, 20:51
      Polowa mlodych Polakow planuje emigracje do Eurokolchozu.

      Bo tam jest po prostu fajnie.
      • Gość: shocking truth Ach, ta precyzja wywodu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 21:15
        Pierwsze, wiarygodnośc sondaży.
        Drugie, zadeklarowac każdy może wszystko, od słów do czynów jest daleko.
        Trzecie, dlaczego merdia ubekistanu tak wiążą problem wyjeżdżających ludzi z
        PiSem? Przecież wyjazdy zaczęły się wcześniej, a za całokształt bardziej
        odpowiedzialni są poprzednicy, PiS rządzi dopiero parę miesięcy (inna rzecz,
        czy zrobi coś pozytywnego w gospodarce).
        Czwarte, w kołchozie nie jest 'fajnie' tylko W TEJ CHWILI można tam NIECO
        WIĘCEJ zarobic. Już tutaj pisałem, że przestanie byc 'fajnie' za 10-20 lat
        kiedy zaczną się sypac systemy socjalu, a do władzy dojdą islamiści i zrobią
        nad Sekwaną, Tamizą czy Szprewą jakiś mały kalifat. Ale kto by się przejmował
        tym co będzie za 10 lat? Najważniejsze, że teraz jest 'fajnie'.
        • krzysztofsf Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 07:53
          Gość portalu: shocking truth napisał(a):

          > Pierwsze, wiarygodnośc sondaży.
          > Drugie, zadeklarowac każdy może wszystko, od słów do czynów jest daleko.
          > Trzecie, dlaczego merdia ubekistanu tak wiążą problem wyjeżdżających ludzi z
          > PiSem? Przecież wyjazdy zaczęły się wcześniej, a za całokształt bardziej
          > odpowiedzialni są poprzednicy,

          Przeciez to byl jeden z koronnych argumentow przedreferendalnych, ze mlodzi beda mogli wyjezdzac legalnie pracowac za granica. Krotka pamiec maja uniofile.


          >PiS rządzi dopiero parę miesięcy (inna rzecz,
          > czy zrobi coś pozytywnego w gospodarce).
          > Czwarte, w kołchozie nie jest 'fajnie' tylko W TEJ CHWILI można tam NIECO
          > WIĘCEJ zarobic. Już tutaj pisałem, że przestanie byc 'fajnie' za 10-20 lat
          > kiedy zaczną się sypac systemy socjalu, a do władzy dojdą islamiści i zrobią
          > nad Sekwaną, Tamizą czy Szprewą jakiś mały kalifat. Ale kto by się przejmował
          > tym co będzie za 10 lat? Najważniejsze, że teraz jest 'fajnie'.
          • 1tomasz1 Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 08:01
            krzysztofsf napisał:

            > Gość portalu: shocking truth napisał(a):
            >
            > > Pierwsze, wiarygodnośc sondaży.
            > > Drugie, zadeklarowac każdy może wszystko, od słów do czynów jest daleko.
            > > Trzecie, dlaczego merdia ubekistanu tak wiążą problem wyjeżdżających ludz
            > i z
            > > PiSem? Przecież wyjazdy zaczęły się wcześniej, a za całokształt bardziej
            > > odpowiedzialni są poprzednicy,
            >
            > Przeciez to byl jeden z koronnych argumentow przedreferendalnych, ze mlodzi bed
            > a mogli wyjezdzac legalnie pracowac za granica. Krotka pamiec maja uniofile.
            >
            Krótką pamięć mamy my wszyscy.
            Przypomnę - Marcinkiewicz za jeden z największych sukcesów swojego PiS-owskiego
            rządu określił, możliwośc legalnej pracy za granicą.
            Ludzie zawsze będą jechać tam gdzie jest lepiej. Dlatego Ukraińcy pchają się do
            nas...
            • krzysztofsf Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 08:14
              1tomasz1 napisał:


              > Przypomnę - Marcinkiewicz za jeden z największych sukcesów swojego PiS-owskiego
              > rządu określił, możliwośc legalnej pracy za granicą.

              Nie zabronili przeciez - mozliwosc pozostala :)

              Zaprzeczasz, ze praca za granica byla koronnym argumentem przedreferendalnym?
              • 1tomasz1 Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 09:54
                krzysztofsf napisał:

                > 1tomasz1 napisał:
                >
                >
                > > Przypomnę - Marcinkiewicz za jeden z największych sukcesów swojego PiS-ow
                > skiego
                > > rządu określił, możliwośc legalnej pracy za granicą.
                >
                > Nie zabronili przeciez - mozliwosc pozostala :)
                >
                > Zaprzeczasz, ze praca za granica byla koronnym argumentem przedreferendalnym?
                >
                O ile pamiętam, to zwolennicy głosili, że jest to jeden z argumentów za.
                Przeciwnicy z kolei twierdzili, że nas wykupią. Stąd okres ochronny na sprzedaż
                ziemi obcokrajowcom.
                • krzysztofsf Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 10:06
                  1tomasz1 napisał:

                  > krzysztofsf napisał:
                  >
                  > > 1tomasz1 napisał:
                  > >
                  > >
                  > > > Przypomnę - Marcinkiewicz za jeden z największych sukcesów swojego
                  > PiS-ow
                  > > skiego
                  > > > rządu określił, możliwośc legalnej pracy za granicą.
                  > >
                  > > Nie zabronili przeciez - mozliwosc pozostala :)
                  > >
                  > > Zaprzeczasz, ze praca za granica byla koronnym argumentem przedreferendal
                  > nym?
                  > >
                  > O ile pamiętam, to zwolennicy głosili, że jest to jeden z argumentów za.


                  DOKLADNIE. To niech nie winia teraz za to kaczorkow.

                  > Przeciwnicy z kolei twierdzili, że nas wykupią. Stąd okres ochronny na sprzedaż
                  > ziemi obcokrajowcom.

                  To sprobuj kupic zienmie w takim Luksemburgu.
                  Z tego co czytalem, sa to normalne uregulowania i wiekszosc starych panstw unii ma jeszcze ostrzejsze uregulowania obowiazujace bezterminowo.
                  • 1tomasz1 Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 13:01
                    > > >
                    > > O ile pamiętam, to zwolennicy głosili, że jest to jeden z argumentów za.
                    >
                    >
                    > DOKLADNIE. To niech nie winia teraz za to kaczorkow.

                    Ja mówiłem o Marcinkiewiczu i jego samozachwycie...

                    >
                    > > Przeciwnicy z kolei twierdzili, że nas wykupią. Stąd okres ochronny na sp
                    > rzedaż
                    > > ziemi obcokrajowcom.
                    >
                    > To sprobuj kupic zienmie w takim Luksemburgu.

                    :)
                    Podobno dobrze się sprzedaje ziemia tuż za Odrą.

                    > Z tego co czytalem, sa to normalne uregulowania i wiekszosc starych panstw unii
                    > ma jeszcze ostrzejsze uregulowania obowiazujace bezterminowo.
                    >
                    Chętnie też bym poczytał...
                    • krzysztofsf Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 13:46
                      1tomasz1 napisał:

                      > > > >
                      > > > O ile pamiętam, to zwolennicy głosili, że jest to jeden z argumentó
                      > w za.
                      > >
                      > >
                      > > DOKLADNIE. To niech nie winia teraz za to kaczorkow.
                      >
                      > Ja mówiłem o Marcinkiewiczu i jego samozachwycie...

                      A ja o tym, ze emigracja zarobkowa byla argumentem prounikjnym a na sile robi sie teraz z niej negatywny efekt polityki kaczorkow (dla mnie kaczorki to ogolnie pis i pobocze)


                      > >
                      > > > Przeciwnicy z kolei twierdzili, że nas wykupią. Stąd okres ochronny
                      > na sp
                      > > rzedaż
                      > > > ziemi obcokrajowcom.
                      > >
                      > > To sprobuj kupic zienmie w takim Luksemburgu.
                      >
                      > :)
                      > Podobno dobrze się sprzedaje ziemia tuż za Odrą.
                      >
                      > > Z tego co czytalem, sa to normalne uregulowania i wiekszosc starych panst
                      > w unii
                      > > ma jeszcze ostrzejsze uregulowania obowiazujace bezterminowo.
                      > >
                      > Chętnie też bym poczytał...
                      ske.ukie.gov.pl/WWW/quest.nsf/0/24766AD9AD342782C1256E860027FAC3?Open&RestrictToCategory=
                      powyzej takie przykladowe i b. ogolne
                      • 1tomasz1 Re: Ach, ta precyzja wywodu... 05.09.06, 15:01
                        krzysztofsf napisał:

                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > > > > >
                        > > > > O ile pamiętam, to zwolennicy głosili, że jest to jeden z arg
                        > umentó
                        > > w za.
                        > > >
                        > > >
                        > > > DOKLADNIE. To niech nie winia teraz za to kaczorkow.
                        > >
                        > > Ja mówiłem o Marcinkiewiczu i jego samozachwycie...
                        >
                        > A ja o tym, ze emigracja zarobkowa byla argumentem prounikjnym a na sile robi s
                        > ie teraz z niej negatywny efekt polityki kaczorkow (dla mnie kaczorki to ogolni
                        > e pis i pobocze)
                        >
                        I odwrotnie, PiS próbuje to przekładać na sukces swojego rządu. I tak źle i tak
                        niedobrze.
                        >
                        > > >
                        > > > > Przeciwnicy z kolei twierdzili, że nas wykupią. Stąd okres oc
                        > hronny
                        > > na sp
                        > > > rzedaż
                        > > > > ziemi obcokrajowcom.
                        > > >
                        > > > To sprobuj kupic zienmie w takim Luksemburgu.
                        > >
                        > > :)
                        > > Podobno dobrze się sprzedaje ziemia tuż za Odrą.
                        > >
                        > > > Z tego co czytalem, sa to normalne uregulowania i wiekszosc starych
                        > panst
                        > > w unii
                        > > > ma jeszcze ostrzejsze uregulowania obowiazujace bezterminowo.
                        > > >
                        > > Chętnie też bym poczytał...
                        > <a
                        href="ske.ukie.gov.pl/WWW/quest.nsf/0/24766AD9AD342782C1256E860027FAC3?Open&RestrictToCategory="
                        target="_blank">ske.ukie.gov.pl/WWW/quest.nsf/0/24766AD9AD342782C1256E860027FAC3?Open&RestrictToCategory=</a>
                        > powyzej takie przykladowe i b. ogolne

                        "W UE nie ma przepisów wspólnotowych, przeciwdziałających nadmiernej
                        koncentracji ziemi, każde państwo członkowskie posiada swoje uregulowania prawne
                        w tej sprawie. Dwie trzecie krajów UE nie limituje nabywania nieruchomości przez
                        cudzoziemców, szczególnym przypadkiem są Włochy gdzie obywatele państw
                        stowarzyszonych z UE mogą na takich samych zasadach jak Włosi kupować ziemię i
                        nieruchomości w ich macierzystym kraju. Hiszpanie natomiast posiadają tylko
                        jedne obostrzenie związane z krajem pochodzenia kapitału. Ministerstwo
                        Gospodarki w Hiszpanii zezwala na zakup ziemi pod warunkiem, że kapitał nie
                        pochodzi z raju podatkowego."
        • katrina_bush Re: Ach, te urojenia i insynuacje... 05.09.06, 18:41
          Ach, te urojenia i insynuacje...

          Do Eurokolchozu zjezdza sie caly mlody wyksztalcony swiat - nie tylko jacys tam islamisci.

          W Eurokolchozie jest i bedzie fajnie. Eurokolchoz ma po prostu recepte na sukces.
          • Gość: shocking truth Re: Ach, te urojenia i insynuacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:47
            katrina_bush napisała:

            > Ach, te urojenia i insynuacje...
            > Do Eurokolchozu zjezdza sie caly mlody wyksztalcony swiat - nie tylko jacys
            > tam islamisci.
            Doskonała i całkowita odpornośc na fakty. 'Jacyś tam islamiści' zafundują ci
            wkrótce szariat. Będzie 'fajnie'.
          • 1tomasz1 Re: Ach, te urojenia i insynuacje... 06.09.06, 12:07
            katrina_bush napisała:

            > Ach, te urojenia i insynuacje...
            >
            > Do Eurokolchozu zjezdza sie caly mlody wyksztalcony swiat - nie tylko jacys tam
            > islamisci.
            >
            > W Eurokolchozie jest i bedzie fajnie. Eurokolchoz ma po prostu recepte na sukce
            > s.
            :))))) Jaja sobie za przeproszeniem robisz? To mi przypomina agitkę z PRL-u lat
            50-tych. ;)
    • Gość: kiedys_unita Re: Unia Hurraaa! IP: *.netburg.pl 05.09.06, 18:55
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3595835.html
      Kolejny bzdurny przepis ktory przeszkadza absolutnie wszystkim (poza unijnymi
      urzedasami ktorzy w przerwie pomiedzy niezwykle waznymi zebraniami go stworzyli).

      Unio pozwol zyc!
      • snajper55 Re: Unia Hurraaa! 06.09.06, 12:45
        Gość portalu: kiedys_unita napisał(a):

        > Kolejny bzdurny przepis ktory przeszkadza absolutnie wszystkim

        Na jakiej podstawie uważasz, że bzdurny ??? Wiesz, czym skażone mogą być takie
        resztki ? Zreseztą z tekstu wynika, że nie jest prawdą, iż "zgodnie z unijnym
        prawem pomyjami można nakarmić co najwyżej larwy much hodowlanych." Można też
        oddać "pomyje na karmę dla psów +z uznanych hodowli+, psów myśliwskich". Tak
        więc zakaz dotyczy prawdopodobnie jedynie świń (a powodu podobieństwa
        genetycznego ?).

        S.
        • Gość: znowu_ja Re: Unia Hurraaa! IP: *.netburg.pl 06.09.06, 13:36
          No pewnie, bo takie larwy i psy zjedza tyle co i swinie, straty dla hodowcow i
          koszty dla instytucji ktore do tej pory przekazywaly resztki beda spore, po co
          to komu?

          O hodowlach swin (z jak najbardziej unijnymi atestami i przestrzegajacymi
          unijnych norm, znam nawet kilka z mojej okolicy) ktore laduja w swiniaki
          sterydy, granulaty i inne scierwo wypowiadac sie nie bede, po stokroc wole
          zarcie ze swiniaka ubitego przez wuja ze wsi (hodowany na absolutnie wszystkim,
          poza chemia) niz jedzenie tego monstrum z hodowli.
          • snajper55 Re: Unia Hurraaa! 07.09.06, 14:47
            Gość portalu: znowu_ja napisał(a):

            > No pewnie, bo takie larwy i psy zjedza tyle co i swinie, straty dla hodowcow i
            > koszty dla instytucji ktore do tej pory przekazywaly resztki beda spore, po co
            > to komu?

            A po co utylizować resztki ze stołów operacyjnych czy odpady z laboratoriów
            biochemicznych ? To także świnie zjedzą, a firmy zarobią. Po co oczyszczalnie
            ścieków czy dymów ? Toż to ewidentne straty dla producentów. Po co to komu ?

            S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja