Gość: robi
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
04.03.03, 00:17
Do niedawna wynik referendum akcesyjnego wydawał się być przesądzonym.
Sondaże wskazywały i zresztą wskazują dalej wysoką przewagę zwolenników
akcesji nad jej przeciwnikami.
W niedzielne wieczory oglądam zwykle "Lożę prasową" w TVN 24 z udziałem m.in.
Paradowskiej (Polityka), Ziemkiewicza (Gazeta Polska) i Gadomskiego (Gazeta
Wyborcza). Ostatnio pozytywnie zaskakuje mnie właśnie Gadomski i to nie,
dlatego, że jest kiepskim mówcą. Kilka tygodni temu ostro skrytykował Millera
za awanturę z dopłatami rolniczymi i w konsekwencji podporządkowanie się
polskiego rządu dyktatowi urzędników z Brukseli. W zeszłą niedzielę natomiast
powiedział, że nie wierzy sondażom i, że wynik referendum nie jest jeszcze
przesądzony. Wyobrażacie sobie – przecież to pracownik Michnika, który
rzucał się Millerowi w ramiona ze szczęścia.
W dzisiejszych wiadomościach w TVN 24 kilkakrotnie słyszałem informacje o
zagrożeniu wyniku referendum. Powoli zaczyna chyba docierać do mediów
faktyczne nastawienie społeczeństwa do akcesji. Nie mówię, że eurosceptyków
jest więcej niż eurentuzjazstów, ale na pewno więcej niż wskazują oficjalne
sondaże.
Dzięki uprzejmości pewnego zaciekłego eurosceptyka, który wpisał mnie na
swoją listę mailingową mogę przypomnieć wam pewien ciekawy artykuł z
opublikowany w Rzepie w 2001 r., a więc wolny od jakiejkolwiek tendencyjności
związanej z obecną sytuacją polityczną. Polecam gorąco.
www.rp.pl/gazeta/wydanie_010801/publicystyka/publicystyka_a_2.html