Czy sondaże są wiarygodne?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 00:17
Do niedawna wynik referendum akcesyjnego wydawał się być przesądzonym.
Sondaże wskazywały i zresztą wskazują dalej wysoką przewagę zwolenników
akcesji nad jej przeciwnikami.

W niedzielne wieczory oglądam zwykle "Lożę prasową" w TVN 24 z udziałem m.in.
Paradowskiej (Polityka), Ziemkiewicza (Gazeta Polska) i Gadomskiego (Gazeta
Wyborcza). Ostatnio pozytywnie zaskakuje mnie właśnie Gadomski i to nie,
dlatego, że jest kiepskim mówcą. Kilka tygodni temu ostro skrytykował Millera
za awanturę z dopłatami rolniczymi i w konsekwencji podporządkowanie się
polskiego rządu dyktatowi urzędników z Brukseli. W zeszłą niedzielę natomiast
powiedział, że nie wierzy sondażom i, że wynik referendum nie jest jeszcze
przesądzony. Wyobrażacie sobie – przecież to pracownik Michnika, który
rzucał się Millerowi w ramiona ze szczęścia.

W dzisiejszych wiadomościach w TVN 24 kilkakrotnie słyszałem informacje o
zagrożeniu wyniku referendum. Powoli zaczyna chyba docierać do mediów
faktyczne nastawienie społeczeństwa do akcesji. Nie mówię, że eurosceptyków
jest więcej niż eurentuzjazstów, ale na pewno więcej niż wskazują oficjalne
sondaże.

Dzięki uprzejmości pewnego zaciekłego eurosceptyka, który wpisał mnie na
swoją listę mailingową mogę przypomnieć wam pewien ciekawy artykuł z
opublikowany w Rzepie w 2001 r., a więc wolny od jakiejkolwiek tendencyjności
związanej z obecną sytuacją polityczną. Polecam gorąco.

www.rp.pl/gazeta/wydanie_010801/publicystyka/publicystyka_a_2.html

    • kimmjiki Rzecz w tym... 04.03.03, 01:05
      ...ze zgodnosc sondazy z wynikiem wyborow jest proporcjonalna do frekwencji w
      tych wyborach. A ze w Polsce chodzeniem do urn zajmuje sie nieco ponad 40%
      spoleczenstwa, to i wyniki moga o te kilka procent odstawac od sondazy. I tyle.
      A wiara eurofobow w "politpoprawnosc" sondazy jest naiwna - to moze dotyczyc
      kilku czy kilkunastu procent, ale na pewno nie trzydziestu. A przynajmniej tyle
      musialoby zaglosowac wbrew sondazowym deklaracjom, zeby wynik byl negatywny.
    • Gość: ¥ Re: Czy sondaże są wiarygodne? IP: *.radom.net 04.03.03, 11:02
      Gość portalu: robi napisał(a):

      > Ostatnio pozytywnie zaskakuje mnie właśnie Gadomski ....


      Mnie tez.
      Trzeba tez przyznac ze Ziemkiewicz robi z siebie idiote. Zamiast prezentowac
      stanowisko liberalne on zachowuje sie jak zatwardzialy socjal-etatysta.

      Najbardziej zirytowalo mnie labidzenie tow. Ziemkiewicza, jaka to Polska
      utacila bezpowrotnie szanse rozwoju wsi wybierajac metode finansowania
      rolnictwa "po rowno" (2-3 tyg. temu.).


      • Gość: robi Poglądy pana Ziemkiewicza IP: *.waw1.bptnet.pl 05.03.03, 16:23
        Gość portalu: ¥ napisał(a):

        > Gość portalu: robi napisał(a):
        >
        > > Ostatnio pozytywnie zaskakuje mnie właśnie Gadomski ....
        >
        >
        > Mnie tez.
        > Trzeba tez przyznac ze Ziemkiewicz robi z siebie idiote. Zamiast prezentowac
        > stanowisko liberalne on zachowuje sie jak zatwardzialy socjal-etatysta.
        >
        > Najbardziej zirytowalo mnie labidzenie tow. Ziemkiewicza, jaka to Polska
        > utacila bezpowrotnie szanse rozwoju wsi wybierajac metode finansowania
        > rolnictwa "po rowno" (2-3 tyg. temu.).

        Fakt, Ziemkiewicz plecie często od rzeczy i tak naprawde trudno zorientować się
        jaką orientację polityczną reprezentuje. Ostatnio powiedział, że niezależnie od
        wyników referendum do UE i tak wejdziemy, bo musimy. I już. Tak po prostu.
    • robert_de_molesme Re: Czy sondaże są wiarygodne? 04.03.03, 12:31
      Czesc robi

      Dzieki za link. Ciekawy i utrzymany w tym samym tonie co komentarze socjologow
      po ostatnich wyborach lokalnych.

      Najciekawsze z punktu widzenia referendum akcesyjnego sa przytoczone dane
      dotyczace sondazy przed referendum konstytucyjnym i faktyczne wyniki.

      Cytacik:

      "Sondaże, o jakich czytałem, przeważnie dawały wyniki wskazujące na poparcie
      dla konstytucji rzędu 60 proc., dużo mniej przeciwników (15 proc.) i sporo
      niezdecydowanych. Tymczasem konstytucja przeszła stosunkiem 54 procent do 46."

      Koniec cytatu.


      Jako zadeklarowany przeciwnik akcesji do UE na wynegocjowanych warynkach, musze
      powiedziec ze bardzo mnie podane fakty satysfakcjonuja. Trzykrotne
      niedoszacowanie przeciwnikow Konstytucji, to niezly wynik.

      Ponoc, w/g OBOP/CEBOS w styczniu bylo kolo 65% zwolennikow akcesji. A dzialo
      sie to przed wystepami Chiraca, rozpoczeciem przesluchan w Sejmie, rozpadem
      koalicji PZPR-ZSL, i innymi posunieciami umacniajacymi zaufanie rzadzonych do
      rzadzacych i generalnie poprawiajacymi klimat spoleczny w Polsce.
      (a szykuja sie nowe igrzyska skoro Kalisz dal noge z komisji. umyl raczki i
      czmychnal, zeby go granat wrzucony do tego szamba za bardzo nie ubabral).

      Jednym slowem idzie w dobra strone.

      OBW (oczywiscie kimmijki: "OBW klamie" - powtarzaj to zaklecie 100 kazdego
      dnia, no i koniecznie idz do wrozki) juz od lat wskazuje na spadajace poparcie
      i obecnie prognozuje w granicach 47-53% w dowolna strone. Ja jestem optymista.

      Byle bez codow nad urna.

      RdM

      • kimmjiki Do Roberta 04.03.03, 12:44
        Parokrotnie juz pisalem o "profesjonalizmie" tej sondazowni - nigdy nie
        raczyles ustosunkowac sie do moich zarzutow. Przypomne tylko jeden - zaliczanie
        niezdecydowanych do przeciwnikow. Jesli to nie jest klamstwo, to co nim jest?
        Na to pewnie RdM tez nie raczy odpowiedziec, bo jego wiara w rzetelnosc OBW to
        wiara typu religijnego - nie wymagajaca uzasadnienia i brzydzaca sie dyskusja.
        • bebokk OBW 04.03.03, 14:42
          Zapraszam na stronę OBW
          www.obw.com.pl
          OBW nie może podawać niezdecydowanych, bo podaje prognozy WYNIKÓW,
          a przy urnie są tylko głosujący na TAK lub na NIE.
          Rozumie to każde małe dziecko ( z wyjątkiem kimmjiki ).
          • Gość: PABLO kimmjiki człowiek żarliwej wiary IP: *.kamir.com.pl 04.03.03, 17:37
            Doprawdy wkoło huczy afera Rywnia ujawniając mechanizmy
            leżące u podstaw biznesowo-medialno-politycznego układu
            IIIRP. Po kimmjiki spływa to jak woda po kaczce. Może nie
            słuchał, nie zna sprawy. Jego guru Adam Michnik zaczyna
            watpić czy żyjemy w demokratycznym państwie prawa a
            kimmijiki nic. Wierzy w sondaże. O święta naiwności!
            Pewnie kimmjiki wierzy też w wolne media w IIIRP. Niech
            no nam tu wyjaśni jak to możliwe, iż przez 6 miesięcy
            podczas których cała Warszawa trąbiła o propozycji
            łapówki i wiedzieli o tym wszyscy główni dziennikarze
            żadna ze stacji radiowych, telewizyjnych, czy żaden z
            dzienników bądź tygodników (wyjątek Wprost Igor Zalewski)
            nie pisze o tej aferze. Pani red. Paradowska z Polityki
            usuwa na prośbe Michnika z wywiadu z Leszkiem Millerem
            pytania o Rywingate. Wolne media czy wolne żarty? I
            kimmjiki każe nam tu wierzyć, iż w tym sterowanym
            politycznie układzie medialnym ośrodki badania opinii
            publicznej sa oazą bezstronności i niewinności. Kimmjiki
            albo jesteś taki durny albo udajesz bo ci tak wygodnie.
            Te rozbieżności badania opinii publicznej z
            rzeczywistosścią jakoś dziwnie idą zawsze w jedna stronę
            (UWole, SLD in plus, ciemnogród in minus) to już jest
            prawidłowość. Ponieważ sie tak mylą to po cholerę jeszcze
            je publikować? Odpowiedź jest prosta badanie wpływa
            demobilizująco. ot siedzi sobie jakis eurofob i słyszy że
            zwolenników jest 70% a przeciwników wejścia do UE 15%. To
            sobie eurofob myśli a po cholerę będę szedł na to
            referendum i tak wygrają. Ludzie głupi są, to niech mają
            Unię. A jak zachowałby sie w sytuacji 50% vs 45%?
            Układ medialno-polityczny IIIRP po pierwsze nie dopuszcza
            do rzetelnej debaty o Unii, bo wie, że tu przerżnie; po
            drugie fałszuje sondaże; po trzecie sfałszuje lub będzie
            próbował sfałszować wyniki referendum.
            Spójrz kimmjiki jakie zlecenia i kto daje firmom
            badającycm opinie publiczną. Kto jest w zarządach tych
            spółek. To jest to samo towarzystwo które stworzyło
            IIIRP. To sa ludzie tego ukladu. Tak samo pijący wódeczke
            z Rywniem i Adamem. Teraz dzięki wielkiej kłótni w
            rodzinie odsłonięto troche tego co bylo zakryte dla
            plebsu. Ale ty widać jestes człowiekiem wielkiej wiary
            jesli wierzysz że:
            1)IIIRP jest demokratycznym państwem prawa
            2) w IIIRP istnieją wolne media
            3) w IIIRP istnieją niezależne od układu sprawującego
            władzę ośrodki badania opinii publicznej
            Dlatego nie dziwi mnie już twój betonowy euroentuzjazm.
            człowiek który nie widzi takich rzeczy nie może tez
            dostrzec prawdy o UE.
            • kimmjiki Re: kimmjiki człowiek żarliwej wiary 04.03.03, 22:23
              Tak sie sklada, ze w dotychczasowych wyborach wyniki poszczegolnych partii
              zawsze byly zblizone do prognoz wyborczych - z czego wniosek, ze jednak mozna
              spokojnie sugerowac sie sondazami. W referendum konstytucyjnym byla marna
              frekwencja, wiec nic dziwnego, ze wyniki sporo odstawaly od sondazy. Kwestia
              integracji rozbudza bez porownania wieksze emocje, zatem takiego problemu byc
              juz nie powinno. Wynik moze sie znaczaco roznic od sondazy tylko w przypadku
              niskiej frekwencji (wyraznie ponizej 50%), ale w takim wypadku decyzje podejmie
              Sejm, w ktorym i bez sondazy widac przewage zwolennikow. Jakby nie bylo, na
              nasze wychodzi;-).
              • Gość: PABLO Re: kimmjiki człowiek żarliwej wiary IP: *.kamir.com.pl 05.03.03, 13:45
                kimmjiki napisał:

                > Tak sie sklada, ze w dotychczasowych wyborach wyniki
                poszczegolnych partii
                > zawsze byly zblizone do prognoz wyborczych - z czego
                wniosek, ze jednak mozna
                > spokojnie sugerowac sie sondazami. W referendum
                konstytucyjnym byla marna
                > frekwencja, wiec nic dziwnego, ze wyniki sporo
                odstawaly od sondazy. Kwestia
                > integracji rozbudza bez porownania wieksze emocje,
                zatem takiego problemu byc
                > juz nie powinno. Wynik moze sie znaczaco roznic od
                sondazy tylko w przypadku
                > niskiej frekwencji (wyraznie ponizej 50%), ale w takim
                wypadku decyzje podejmie
                >
                > Sejm, w ktorym i bez sondazy widac przewage
                zwolennikow. Jakby nie bylo, na
                > nasze wychodzi;-).


                BUhahhaaa, jesli wynik UW w sondażu 20% a rzeczywisty 10%
                jest zblizony to ja dziekuję za takie zbliżenie. Co to
                znaczy że niska frekwencja w referendum konstytucyjnym
                była powodem niezgodności. To o kant dupy potłuc takie
                sondaże jesli zakładają one nierealna frekwencję. Poza
                tym frekwencja w referedum jaka by nie była jest zawsze
                wyższa od ilości osób badanych w sondażach. Więc jesli
                sondaże nie sa w stanie oprzewidziec frekwencji to jak sa
                w stanie przewidzieć wyniki? I wreszcie nie
                ustosunkowałeś sie do podstawowego pytania: czy wierzysz
                w istnienie w Polsce niezależnych, niesterowanych przez
                grupę sprawującą władzę osrodków badania opinii
                publicznej? Wierzysz czy nie? To chyba tyle.
                • kimmjiki Re: kimmjiki człowiek żarliwej wiary 05.03.03, 20:18
                  Gość portalu: PABLO napisał(a):

                  > BUhahhaaa, jesli wynik UW w sondażu 20% a rzeczywisty 10%
                  > jest zblizony to ja dziekuję za takie zbliżenie.

                  To bylo 12 lat temu. Przez ten czas odbylo sie 5 kolejnych elekcji i w zadnej
                  juz podobna wpadka sie nie zdarzyla. Zreszta obecne wyniki sondazy wskazuja na
                  40-50% przewagi zwolennikow, wiec pomylka chocby i o 20% nie zmienilaby wyniku.

                  > Co to znaczy że niska frekwencja w referendum konstytucyjnym
                  > była powodem niezgodności. To o kant dupy potłuc takie
                  > sondaże jesli zakładają one nierealna frekwencję.

                  Widac, ze jestes niezorientowany w temacie. Chodzi o to, ze przy niskiej
                  frekwencji zyskuja ci, ktorzy maja bardziej zdyscyplinowany elektorat - np.
                  owieczki Ojca Dyrektora do wyborow pojda zawsze, chocby sie walilo i palilo, bo
                  pranie mozgow robi swoje. Poza tym relatywnie wieksze znaczenie maja wszelkie
                  wahania popularnosci - jeden polityk cos zle powie trzy dni przed wyborami, jak
                  nie przymierzajac prof. Belka, i juz wynik moze sie zmienic o pare procent.
                  Chyba nie musze tlumaczyc, ze 1% przy 40% frekwencji to tyle, co 2,5% przy
                  100%. A frekwencje przewidziec trudno, bo roznie to bywa - glupi deszcz spadnie
                  i zaraz narodowi odechciewa sie wylazic z domu.

                  > Poza tym frekwencja w referedum jaka by nie była jest zawsze
                  > wyższa od ilości osób badanych w sondażach.

                  Rachunek prawdopodobienstwa sie klania.

                  > Więc jesli sondaże nie sa w stanie oprzewidziec frekwencji to jak sa
                  > w stanie przewidzieć wyniki?

                  Widac jednak sa w stanie, skoro poza jedna wpadka dekade temu roznice nigdy nie
                  byly wieksze niz pare procent.

                  > I wreszcie nie ustosunkowałeś sie do podstawowego pytania: czy wierzysz
                  > w istnienie w Polsce niezależnych, niesterowanych przez grupę sprawującą
                  > władzę osrodków badania opinii publicznej?

                  Jak najbardziej.
                  • Gość: PABLO Re: kimmjiki człowiek żarliwej wiary IP: *.kamir.com.pl 06.03.03, 15:09
                    kimmjiki napisał:


                    > > I wreszcie nie ustosunkowałeś sie do podstawowego
                    pytania: czy wierzysz
                    > > w istnienie w Polsce niezależnych, niesterowanych
                    przez grupę sprawującą
                    > > władzę osrodków badania opinii publicznej?
                    >
                    > Jak najbardziej.
                    I wystarczy. W wolne media tez wierzysz. Nie skomentuje
                    tego ale powiem tylko że juz nie dziwie sie że jestes
                    eurofanem. Masz po prostu problem z oglądem rzeczywistości.
          • Gość: , Re: jak to jest z tym OBW? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 04.03.03, 17:57
            No wlasnie, oni przestali publikowac prognozy miesiac do miesiaca.
            Albo ja nie wiem jak szukac...
          • kimmjiki Re: Osrodek Balamucenia Wyborcow 04.03.03, 22:16
            bebokk napisał:

            > OBW nie może podawać niezdecydowanych, bo podaje prognozy WYNIKÓW

            Cytat ze strony OBW:
            "Przy wyliczeniu przyjęto następujące kryteria: odsetek euroentuzjastów w
            elektoratach partyjnych - SLD-UP 70%, PIS 60%, PO 75%, SAMOOBRONA 35%, LPR 20%,
            PSL 40%, UW 95%, RS 70%, MN 90% (na podstawie badań regionalnych realizowanych
            przez OBW w 2002 roku) przy założeniu ogólnopolskich preferencji partyjnych:
            SLD-UP 25%, PIS 18%, LPR 15%, SAMOOBRONA 14%, PSL 10%, PO 7%, UW 2%, RS 2 %, MN
            na Opolszczyźnie 15%, ważonych frekwencją wyborczą w wyborach 2002 roku"

            Jak widac, nie chodzi o zadna "prognoze wynikow" - caly "sondaz" jest tak
            obmyslony, by jak najbardziej zanizyc liczbe zwolennikow integracji. OBW liczy
            odsetek entuzjastow, ale "zapomina", ze nie wszyscy pozostali sa przeciez
            przeciwnikami! Jakby tego bylo malo, wyniki opieraja sie na frekwencji w
            wyborach samorzadowych, choc w referendum nalezy sie spodziewac nieco wiekszego
            zainteresowania. Notowania partii (odsetki entuzjastow zreszta tez) sa,
            delikatnie mowiac, dyskusyjne (skad nagle LPR ma az 15%?), a w dodatku sumuja
            sie do... 93%. Jak sie tak niefrasobliwie traktuje matematyke, to ja sie wcale
            nie dziwie, ze liczba entuzjastow wynosi ledwo 50%. Dziwie sie natomiast, ze
            dorosli (podobno) ludzie daja sie nabierac na takie brednie.
          • robert_de_molesme OBW - prognoza z lutego 2003 05.03.03, 16:26
            OBW - PROGNOZA WYNIKU EUROREFERENDUM 2003 - LUTY 2003 NA PODSTAWIE PROGRAMU
            EUROWYBORY 2003 (W NAWIASIE ZMIANA W STOSUNKU DO STYCZNIA 2003):

            ZA 51% (-2%)

            PRZECIW 49% (2%)

            FREKWENCJA 47%-52%


            OBW - ŚREDNIOTERMINOWA PROGNOZA WYNIKU EUROREFERENDUM NA KONIEC CZERWCA 2003:


            ZA 48% - 53%

            PRZECIW 47% - 53%

            FREKWENCJA 50% - 55%


            Ale jak wiadomo, prognoza ta jest z palca wyssana. Niesluszna z politycznego
            punktu widzenia. nie, bo nie!

            Pozdrawiam

            RdM

            • kimmjiki Robert klamie i unika dyskusji 05.03.03, 20:26
              robert_de_molesme napisał:

              > Ale jak wiadomo, prognoza ta jest z palca wyssana. Niesluszna z politycznego
              > punktu widzenia. nie, bo nie!

              Robercie, rozne rzeczy moge zrozumiec, ale ja wysunalem merytoryczne zarzuty, z
              ktorymi nawet nie probujesz polemizowac! Nie klam wiec o jakims "nie bo nie",
              bo w ten sposob tylko dowodzisz swojego zaslepienia tym calym OBW.
              • robert_de_molesme w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze 05.03.03, 20:36
                kimmjiki napisał:

                > robert_de_molesme napisał:
                >
                > > Ale jak wiadomo, prognoza ta jest z palca wyssana. Niesluszna z polityczne
                > go
                > > punktu widzenia. nie, bo nie!
                >
                > Robercie, rozne rzeczy moge zrozumiec, ale ja wysunalem merytoryczne zarzuty,
                z
                >
                > ktorymi nawet nie probujesz polemizowac! Nie klam wiec o jakims "nie bo nie",
                > bo w ten sposob tylko dowodzisz swojego zaslepienia tym calym OBW.

                Towarzyszu na "k"!

                Towarzysz juz tak mnie pognebil swoimi "merytorycznymi" argumentami ze nie
                smiem nawet pisnac i jedynie na pomniejszych - mniej uczonych i mniej
                merytorycznych" erozwolennikow sie zasadzam.

                Dyskusje z wysoce uczonym i merytorycznym Mosciem zostawiam godniejszym. Ja juz
                chyba dawno dowiodlem swojego zaslepienia. Nie trzeba OBW. Wystarczy chyba moja
                slepa niechec do swietlanej Unii, do Towarzysza Millera i do giewu. Czy to nie
                sa dostateczne dowody zaslepienia?



                To ze skromnosci i w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze.

                RdM
                • kimmjiki Re: w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze 05.03.03, 20:52
                  robert_de_molesme napisał:

                  > Towarzyszu na "k"!
                  >
                  > Towarzysz juz tak mnie pognebil swoimi "merytorycznymi" argumentami ze nie
                  > smiem nawet pisnac i jedynie na pomniejszych - mniej uczonych i mniej
                  > merytorycznych" erozwolennikow sie zasadzam.

                  Towarzyszu na "de"!
                  Jesli masz jakies zastrzezenia co do jakosci moich argumentow, to wzywam do
                  dyskusji! Uporczywie odmawiajac tylko dowodzisz, ze jestes fanatykiem, dla
                  ktorego OBW moze nawet oglosic ze Ziemia jest plaska, a i to nie wystarczy do
                  przejrzenia na oczy. Mozesz mnie nie lubic, ale skoro nie chcesz ze mna
                  dyskutowac, to takze skoncz z tymi przytykami pod moim adresem, bo to jest
                  poziom dziecka z podstawowki.
                  I nie ludz sie - za kazdym razem, kiedy wspomnisz o OBW, ja przypomne swoje
                  zarzuty. Nikogo na tym Forum nie nabierzesz na "rzetelnosc" tej firmy.
                  • robert_de_molesme widzicie forumowicze dlaczego milcze? 05.03.03, 21:00
                    kimmjiki napisał:

                    > robert_de_molesme napisał:
                    >
                    > > Towarzyszu na "k"!
                    > >
                    > > Towarzysz juz tak mnie pognebil swoimi "merytorycznymi" argumentami ze nie
                    >
                    > > smiem nawet pisnac i jedynie na pomniejszych - mniej uczonych i mniej
                    > > merytorycznych" erozwolennikow sie zasadzam.
                    >
                    > Towarzyszu na "de"!
                    > Jesli masz jakies zastrzezenia co do jakosci moich argumentow, to wzywam do
                    > dyskusji! Uporczywie odmawiajac tylko dowodzisz, ze jestes fanatykiem, dla
                    > ktorego OBW moze nawet oglosic ze Ziemia jest plaska, a i to nie wystarczy do
                    > przejrzenia na oczy. Mozesz mnie nie lubic, ale skoro nie chcesz ze mna
                    > dyskutowac, to takze skoncz z tymi przytykami pod moim adresem, bo to jest
                    > poziom dziecka z podstawowki.
                    > I nie ludz sie - za kazdym razem, kiedy wspomnisz o OBW, ja przypomne swoje
                    > zarzuty. Nikogo na tym Forum nie nabierzesz na "rzetelnosc" tej firmy.


                    Ludnosci tubylcza i wy wizytatorzy forum!

                    w obliczu rzetelnej merytorycznej argumentacji coz pozostaje mi fanatykowi?

                    milczec, tak - tylko milczec!

                    PS: moglby ktos namowic na powrot dr Duszczyka? (brakuje mi jakiegos
                    oszolomiackiego euroentuzjasty (na dostepnym mi - smiertelnemu - poziomie
                    niemerytorycznej i nierzetelnej dyskusji).

                    Rozmowe z tym na "k" naprawde innym, bardziej zahartowanym, zostawiam

                    de Molesme

                    • Gość: robi Oddajcie nam Duszczyka!!! IP: *.dialup.warszawa.pl 05.03.03, 21:15
                      robert_de_molesme napisał:

                      >> PS: moglby ktos namowic na powrot dr Duszczyka? (brakuje mi jakiegos
                      > oszolomiackiego euroentuzjasty (na dostepnym mi - smiertelnemu - poziomie
                      > niemerytorycznej i nierzetelnej dyskusji).
                      >
                      > Rozmowe z tym na "k" naprawde innym, bardziej zahartowanym, zostawiam
                      >
                      > de Molesme

                      Próbowałem go sprowokować do odezwania się, ale milczy jak zabity.

                      Do adminów:

                      ŻĄDAMY POWROTU DUSZCZYKA NA FORUM!!! Więcej mu zapłaćcie, zeby tylko wrócił.
                      Jako klient portalu, mimowolnie przyswajający sobie wartości duchowe z reklam
                      tu sie pojawiających, żądam dobrego produktu. I już.

                    • kimmjiki Re: widzicie forumowicze dlaczego milcze? 05.03.03, 21:25
                      Ja podalem argumenty przeciw OBW.
                      Ty nie podales zadnych.
                      Na dodatek bezczelnie klamiesz, zarzucajac mi postawe "nie, bo nie".
                      Zatem kto tu jest niemerytoryczny?
                      Juz mowilem - nie chcesz, nie dyskutuj. Ale i skoncz z atakami na moja osobe.
                      • Gość: Michał No i teraz sami widzicie, że z kimmjiki nie można IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 22:41
                        ...dyskutować.
                        Dobrze, że nie może do nas strzelać z kałasza
                        • kimmjiki Mozna, mozna 05.03.03, 23:21
                          Nawet sam o to prosze jasnie pana Roberta. A ze on nie chce - no coz, nie moja
                          wina, ze nie potrafi obronic swojego OBW.
                • jazzy Re: w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze 05.03.03, 22:05
                  robert_de_molesme napisał:

                  >
                  > Towarzyszu na "k"!
                  >
                  > Towarzysz juz tak mnie pognebil swoimi "merytorycznymi" argumentami ze nie
                  > smiem nawet pisnac i jedynie na pomniejszych - mniej uczonych i mniej
                  > merytorycznych" erozwolennikow sie zasadzam.
                  >
                  > Dyskusje z wysoce uczonym i merytorycznym Mosciem zostawiam godniejszym. Ja
                  juz
                  >
                  > chyba dawno dowiodlem swojego zaslepienia. Nie trzeba OBW. Wystarczy chyba
                  moja
                  >
                  > slepa niechec do swietlanej Unii, do Towarzysza Millera i do giewu. Czy to
                  nie
                  > sa dostateczne dowody zaslepienia?
                  >
                  >
                  >
                  > To ze skromnosci i w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze.
                  >
                  > RdM

                  drogi rdm,


                  bardzo łatwo szafujesz etykietkami "towarzysz" , z ironią i złośliwością

                  traktujesz swoich przeciwników ,no cóż twoje prawo , sprawiasz wrażenie

                  nadętego bufona - w stylu komunistycznego profesorka . Do jakichh to ułomności

                  swoich pijesz ????? Szczególnie polecam twojej uwadze poniższy cytat , też

                  oczywiście starego patafiana jak to się niedawno wyraziłeś o zwolennikach

                  Polski w UE ( oczywiście wszystkim wiadomo że autor to znany wróg Polski i
                  towarzysz)


                  "To nie przypadek , że wsród wrogów naszego wejścia do UE brakuje ludzi

                  zasłużonych w walce z komunizmem .Nie brakuje za to kolaborujących z

                  komunistami działaczy takich organizacji jak PRON, lub ludzi o życiorysach

                  pełnych niejasności ."


                  Stefan Niesiołowski (Newsweek 29.12.2002)


                  POzdrowienia


                  • robert_de_molesme Re: w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze 06.03.03, 10:00
                    jazzy napisała:
                    > drogi rdm,
                    >
                    >
                    > bardzo łatwo szafujesz etykietkami "towarzysz", z ironią i złośliwością
                    traktujesz swoich przeciwników ,no cóż twoje prawo , sprawiasz wrażenie
                    nadętego bufona - w stylu komunistycznego profesorka . Do jakichh to ułomności
                    swoich pijesz ????? Szczególnie polecam twojej uwadze poniższy cytat , też
                    oczywiście starego patafiana jak to się niedawno wyraziłeś o zwolennikach
                    Polski w UE ( oczywiście wszystkim wiadomo że autor to znany wróg Polski i
                    towarzysz

                    >"To nie przypadek , że wsród wrogów naszego wejścia do UE brakuje ludzi
                    > zasłużonych w walce z komunizmem .Nie brakuje za to kolaborujących z
                    > komunistami działaczy takich organizacji jak PRON, lub ludzi o życiorysach
                    > pełnych niejasności ."
                    >
                    > Stefan Niesiołowski (Newsweek 29.12.2002)
                    >
                    > POzdrowienia

                    Drogi Jazzy

                    "Nie mam blizn po kajdankach, napletek posiadam
                    na swiat przyszedlem w czepku, nie pod ulanskim czako
                    Po dekadzie wygnania polskim jeszcze wladam
                    Prosze was o dokument - ze jestem Polakiem"

                    To co wyzej to wszystko prawda.

                    I o kajdankach (nawet mnie nigdy nie spalowano, najgorsza szykana jaka
                    zastowsowano wobec mojej osoby to odmowa paszportu do stanow), i o napletku (by
                    znalesc Zyda - a konkretnie wiedenska Zydowke imieniem Myriam, ktora z milosci
                    przeszla na katolicyzm - musialem siegac do 1820 roku), w czepku - nie da sie
                    ukryc, nie ulani a "szara piechota", osrtatnio we wrzesniu 1939, wygnanie -
                    dobrowolne, po polsku - jak widac, paszport polski w kieszeni.

                    Z organizacji to przed 1989 nalezalem jedynie do harcerstwa (no moze nie od
                    razu do "Czarnej jedynki" ale gdzies w okolicach "Pomaranczarni" sie krecilem)
                    i do zwiazku wedkarskiego. Innych zwiazkow z rezimem komunistycznym nie mialem
                    i lustracji poddam sie chetnie.


                    Jakie ulomnosci? - na duszy, ciele i umysle. Na duszy (to bilateralnie w
                    konfesjonale przedstawiam), na ciele - no powiedzmy ze chirurgia okulistyczna i
                    wewnetrzna nie jest mi obca, a na umysle to tyle ze jak mam jakas idee fixe
                    (EOG) to nie popuszcze. Do profesury mi daleko - ale czytac i gadac lubie.
                    Wyklady prowadze rzadko, i dzieki Bogu nigdy o UE.

                    A ze jestem zlosliwe bydle - to prawda.

                    PS: a ze Stefan tak brzydko o Mecenasie Olszewskim mowi to ja mu sie dziwie.

                    Pozdrawiam

                    RdM















                    >
                    >
                    • jazzy Re: w poczuciu wlasnej ulomnosci milcze 06.03.03, 21:42
                      robert_de_molesme napisał:






                      > A ze jestem zlosliwe bydle - to prawda.

                      >
                      > RdM

                      coś w tym prawdy jest , ale niewątpliwie bez Ciebie to forum dużo by
                      straciło ,prowadzisz wykłady ? Bez względu na temat , jestem pewien ,że nie
                      przynudzasz.

                      pozdrowienia

                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > >
                      > >
      • Gość: robi dzisiaj usłyszane IP: *.dialup.warszawa.pl 04.03.03, 23:52
        robert_de_molesme napisał:

        >>
        > Ponoc, w/g OBOP/CEBOS w styczniu bylo kolo 65% zwolennikow akcesji. A dzialo
        > sie to przed wystepami Chiraca, rozpoczeciem przesluchan w Sejmie, rozpadem
        > koalicji PZPR-ZSL, i innymi posunieciami umacniajacymi zaufanie rzadzonych do
        > rzadzacych i generalnie poprawiajacymi klimat spoleczny w Polsce.
        > (a szykuja sie nowe igrzyska skoro Kalisz dal noge z komisji. umyl raczki i
        > czmychnal, zeby go granat wrzucony do tego szamba za bardzo nie ubabral).
        >
        > Jednym slowem idzie w dobra strone.

        Chyba masz rację Robercie.
        Rozmawiałem dziś z kolejnym klientem. Od sprawy do sprawy zgadało się nam o
        podatkach. Okazuje się, że dla firm, które posiadają duży majątek w
        nieruchomościach dużym problemem zaczynają być opłaty za użytkowanie wieczyste
        i podatki od nieruchomości. Gminy drastycznie podnoszą te podatki (bo opłata za
        użytkowanie faktycznie też jest podatkiem) rekompensując w ten sposób utratę
        części wpływów z podatków dochodowych. Reakcją firmy jest cięcie kosztów, w tym
        zwolnienia pracowników. Który to już raz to słyszałem? Ale to był tylko wstęp
        do dyskusji na temat UE. W środowisku biznesowym nikt oczywiście nie wierzy w
        oficjalną propagandę i świadomość problematyki jest bardzo wysoka. Ogólnie
        przedsiębiorcy dzielą się na takich, którzy wiążą z wejściem do UE nadzieje na
        dodatkowe przychody (np. drogownictwo) oraz pozostałych, którzy mogą liczyć
        jedynie na zwiększoną konkurencję. Tych drugich generalnie jest więcej.

        Na koniec klient powiedział mi jeszcze jedną ważną rzecz. Dyskusje o UE zaczęły
        się dopiero od niedawna. W biurach temat ten jest teraz na topie. Czym bliżej
        akcesji, tym zainteresowanie problematyką będzie rosło. Czym więcej dyskusji,
        tym więcej faktów wyjdzie na jaw. Propaganda komuchów jest na razie skuteczna,
        ale tylko do czasu. A więc na przyszłe wyniki sondaży będzie miała wpływ nie
        tylko wypowiedź Chiraca, Rywingate czy rozpad koalicji, ale także ogólny wzrost
        zainteresowania problematyką unijną wśród społeczeństwa. Poczekajmy więc
        cierpliwie. Zostały jeszcze 3 miesiące, które mogą obfitować jeszcze w różne
        ciekawe zdarzenia.
    • Gość: Deni Re: Czy sondaże są wiarygodne? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 16:51
      Społeczeństwo nie od dziś jest w większości nastawione negatywnie do ue.Tyle że
      w sondaża zawsze są "drobne przeróbki"
      • monika_k Re: Czy sondaże są wiarygodne? 06.03.03, 10:43
        Zgadzam się z tym że sondaże podawane do publicznej wiadomości
        są poddawane "obróbce"
        Ale należało by jeszcze sprawdzić gdzie były robione sondaże
        prawdopodobnie w większych lub mniejszych miastach
        Jeżeli były by robione na wsi poparcie dla UE było by znacznie mniejsze

        pozdrawiam
        • Gość: PABLO Re: Czy sondaże są wiarygodne? Nie w IIIRP IP: *.kamir.com.pl 06.03.03, 16:19
          Sondaże jako metoda badania preferencji i opinii są po
          prostu metodami badawczymi stosowanymi w socjologii. jak
          każda metoda badawcza są obarczone pewnymi błędami i sa
          na ten temat całe tomy co, jak i dlaczego. Nie to nas tu
          jednak zajmuje. Pytaniem jest czy sondaże publikowane w
          Polsce są zmanipulowane. Otóż z pewnością! Kimmjiki może
          tu sobie rżnąć głupa i wymyslac powody dla których tego
          niedoszcowano, tamtemu dodano. Jakos nigdy nie dodaja
          sondaże procentów LPR czy UPR, nigdy nie zawyzaja
          przeciwników konstytucji tylko zanizaja. To juz sa
          prawidłowości. Powiedzmy sobie szczerze IIIRP nie jest
          normalnym państwem. Afera Rywina powinna to nawet
          uzmysłowić tak immunizowanym na rzeczywistość ludziom jak
          Kimmjiki ale okazuje się, że Kimmmjiki widzi i nie
          wierzy. Dalej z uporem maniaka ciągnie swoje. Kimmjiki
          jest w IIIRP niezależna prokuratura i sądownictwo czy
          nie? Taki prokurator kapusta jest niezależny czy sterowany?
          Twoje ośrodki badania opinii publicznej służą tylko
          jednemu: robieniu ludziom wody z mózgów. Na jakiego
          bezczela się idzie oznajmiając iż 70% Polaków popiera
          unię. Dlaczego ja kurwa zawsze trafiam na te 30% co unii
          nie popiera? Takim specem od pierwszych manipulowanych
          sondaży był niejaki płk. Kwiatkowski (tak, tak tatuś
          Robercika). Żeby bylo wiarygodnie nawet czasami dopuszcał
          w sondażach istnienie niezadowolonych z rządu. Robercik
          przejął talenty manipulatorskie i kontynuje to TVP. A
          ośrodki dalej kontynuuja to zaczął tam tata Roberta. Sa
          tam z pewnościa jego dawni pomagierzy i osoby z towarzystwa.
          PS. jak sie Michnik pokłócił z Leszkiem od razu Leszkowi
          zaczęlo spadać na łeb, a przedtem pomiomo tego burdelu i
          bezrobocia ciągle mu rosło. Tylko kwasa popiera wciąż 80%
          Polaków. Do czasu aż Adam lub leszek uzna że czas
          przyp... Kwasowi.
          Co znowu wymysli Kimmjiki aby uzasadnic nagly spadek
          zwolennikow wejscia do UE z 70% na 58% na tydzien przed
          referendum? No jak potem bedzie interpretowal przerzniete
          referendum. Frekewncja? jakas wypowiedz?
          • kimmjiki Re: Czy sondaże są wiarygodne? Nie w IIIRP 06.03.03, 23:39
            Gość portalu: PABLO napisał(a):

            > Kimmjiki może
            > tu sobie rżnąć głupa i wymyslac powody dla których tego
            > niedoszcowano, tamtemu dodano. Jakos nigdy nie dodaja
            > sondaże procentów LPR

            To tez jedna z przyczyn - tzw. poprawnosc polityczna. Ale to juz margines.

            > czy UPR

            A co to jest UPR? No wlasnie...

            > Kimmjiki
            > jest w IIIRP niezależna prokuratura i sądownictwo czy
            > nie? Taki prokurator kapusta jest niezależny czy sterowany?

            Nie znam prokuratora Kapusty (ani w ogole sadownictwa) na tyle dobrze, zeby to
            ocenic.

            > Twoje ośrodki badania opinii publicznej służą tylko
            > jednemu: robieniu ludziom wody z mózgów.

            Pytam sie: Jak to jest, ze te "stronnicze" sondaze jakos nigdy sie znaczaco nie
            pomyla? Blad statystyczny wynosi 3,5% i na palcach jednej reki mozna policzyc
            przypadki, kiedy wyniki bardziej sie roznily.

            > Na jakiego bezczela się idzie oznajmiając iż 70% Polaków popiera
            > unię. Dlaczego ja kurwa zawsze trafiam na te 30% co unii nie popiera?

            Przypomina mi sie, jak to jeden z kolegow Krzak-taka mowil przed wyborami, ze
            sondaze sie myla, bo on na ten przyklad nie zna nikogo, kto by popieral
            Kwasniewskiego. Jak sie okazalo, posel mial bardzo slabe znajomosci. Widocznie
            Ty masz ten sam problem. Ja z kolei, jesli nie liczyc sieci, spotkalem w zyciu
            tylko jednego przeciwnika UE, a i to z gatunku "nie bardzo mam o tym pojecie,
            ale na wszelki wypadek jestem przeciw". Zreszta po krotkiej dyskusji
            stwierdzil, ze w sumie nie wyglada to zle, wiec moze jednak bedzie na "tak".

            > Co znowu wymysli Kimmjiki aby uzasadnic nagly spadek
            > zwolennikow wejscia do UE z 70% na 58% na tydzien przed
            > referendum? No jak potem bedzie interpretowal przerzniete
            > referendum. Frekewncja? jakas wypowiedz?

            Dlaczego niby przerzniete? 58% to wiekszosc. A o frekwencji juz mowilem - jak
            bedzie ponizej 50%, to Sejm zadecyduje o wejsciu do UE, a jak bedzie powyzej,
            to roznica w porownaniu z sondazami bedzie niewielka, wiec wygramy.
            • Gość: robi Kim - w jakim świecie ty żyjesz? IP: *.dialup.warszawa.pl 06.03.03, 23:55
              kimmjiki napisał:

              > Ja z kolei, jesli nie liczyc sieci, spotkalem w zyciu
              > tylko jednego przeciwnika UE, a i to z gatunku "nie bardzo mam o tym pojecie,
              > ale na wszelki wypadek jestem przeciw". Zreszta po krotkiej dyskusji
              > stwierdzil, ze w sumie nie wyglada to zle, wiec moze jednak bedzie na "tak".

              Zastanawiam się kim, czy Ty w ogóle z kimś poza forum i najbliższym otoczeniem
              rozmawiasz. To co napisałeś wprawia mnie w osłupienie. Spotykam wielu ludzi
              codziennie i prezentują oni różne postawy. Jak to w życiu bywa. Najwięcej jest
              niezdecydowanych. Ilość zwolenników i przeciwników akcesji jest zbliżona. Tak
              jest w świecie finansów i biznesu. Jak widać to zupełnie inny świat, od tego w
              którym ty żyjesz.
              • kimmjiki Re: Kim - w jakim świecie ty żyjesz? 07.03.03, 00:35
                Gość portalu: robi napisał(a):

                > Zastanawiam się kim, czy Ty w ogóle z kimś poza forum i najbliższym
                > otoczeniem rozmawiasz. To co napisałeś wprawia mnie w osłupienie. Spotykam
                > wielu ludzi codziennie i prezentują oni różne postawy. Jak to w życiu bywa.
                > Najwięcej jest niezdecydowanych.

                Z ostatnim zdaniem sie zgodze. Niemniej przeciwnikow nie spotykam w ogole, a
                zwolennikow dosc czesto.
    • Gość: niki Po co ta dyskusja? IP: *.stacje.agora.pl 06.03.03, 16:14
      bardzo sporadycznie wchodze do dyskusji na tym forum, bowiem jest ono (o
      paradoksie!)zdominowane przez grupe kilku eurosceptykow, m.in. RdM, bebokk'a i
      robi'ego. Panowie (Panie? - nie wiem) maja tak wyrobione poglady, ze nie ma
      sensu ich przekonywac. Ich swiete prawo.
      Wszystkim tym, ktorzy chca to zrobic (przekonywac), proponuje: wezmy na
      wstrzymanie. W czerwcu dowiemy sie, czy oni mieli racje, czy tzw. eurofani - w
      kwestii referendum.

      A po kilku latach - np. po 8-10 - kazdy z nas we wlasnym sumieniu bedzie mogl
      sobie odpowiedziec, czy z punktu widzenia calego kraju warto bylo wchodzic do
      UE. Na forum pewnie o tym nie porozmawiamy, ale mimo wszystko...

      Na zakonczenie prosze, zeby nie komentowac mojego postu za pomoca wyrazen
      typu: "Unia da Ci w dupe to pozalujesz" poniewaz jakis czas w tej unii
      mieszkalem, pracowalem i jakos mi w d. nie dala. :) A za zywnosc placilem mniej
      niz w Polsce (mieszkalem we Francji).

      pozdrawiam serdecznie

      niki
      • robert_de_molesme Re: Po co ta dyskusja? 06.03.03, 16:20
        Gość portalu: niki napisał(a):

        jakis czas w tej unii
        > mieszkalem, pracowalem i jakos mi w d. nie dala. :) A za zywnosc placilem
        mniej niz w Polsce (mieszkalem we Francji).
        >
        > pozdrawiam serdecznie
        >
        > niki

        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wow!

        Niki zdecyduj sie. Albo robisz za faceta, albo za babke.

        www.whitehouse.gov/news/releases/2002/04/20020430-5.html
        Zasugeruj szefowi z Agory zeby pilniej sprawdzal kto aktualnie pisze pod jakim
        nikiem

        Pozdrawiam

        RdM
        • robert_de_molesme spalilem dowcip! 06.03.03, 16:22
          robert_de_molesme napisał:

          > Gość portalu: niki napisał(a):
          >
          > jakis czas w tej unii
          > > mieszkalem, pracowalem i jakos mi w d. nie dala. :) A za zywnosc placilem
          > mniej niz w Polsce (mieszkalem we Francji).
          > >
          > > pozdrawiam serdecznie
          > >
          > > niki
          >
          > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wow!

          Sory Niki nie ten link:

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4448451&a=4582755
          Niki zdecyduj sie. Albo robisz za faceta, albo za babke. Zasugeruj szefowi z
          Agory zeby pilniej sprawdzal kto aktualnie pisze pod jakim nikiem

          Pozdrawiam

          RdM
          • Gość: Michał niki to ani chłopczyk, ani dziewczynka !! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 18:44
            To takie coś pośrodku, zmienia płeć co kilka postów !
      • Gość: robi Projekt budżetu UE na lata 2007 - 2013 IP: *.dialup.warszawa.pl 06.03.03, 23:40
        Cześć niki,

        Miło, że znowu wpadłeś. Szczęśliwie się złożyło, bo mogę nawiązać do naszej
        ostatniej dyskusji. Jeżeli czytałeś dzisiejszą Rzepę to jest w niej pewien
        artykuł:

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030306/ekonomia/ekonomia_a_3.html
        Zarzuciłeś mi, że patrzę na wszystko krótkowzrocznie, tymczasem nasze korzyści
        z przystąpienia do UE musimy rozpatrywać w horyzoncie długookresowym. Broniłem
        się, że niestety nie da się tego zrobić, bo brakuje danych. Dzisiaj już wiemy
        więcej. Okazuje się, że możemy nie mieć żadnego wpływu na budżet UE po roku
        2007, a jego ustalenia mogą się okazać wysoce niekorzystne dla Polski. Co Ty na
        to?
    • dziejas Re: Czy sondaże są wiarygodne? 06.03.03, 18:56
      witam
      niedawno uslyszalem w telewizji ze wegrzy, ktorzy uchodza za narod najbardziej
      entuzjastycznie nastawiony do ue popieraja akcesje w 60%. (niestety nie moge
      sobie przypomniec co to byl za program :() pytam wiec jak to jest, ze w polsce
      sondaze wykazyja 65-69% poparcia a wegrow uznaje sie za najwiekszych
      entuzjastow?
      pozdrawiam
      • bebokk Dlaczego bebokk jest odporny na euroagitki 06.03.03, 19:29
        Jako pracownik firmy spedycyjnej widzę, że Unia przyniesie dla nas jeszcze
        większe kłopoty.
        Choćby dlatego, że większy kryzys gospodarczy w Polsce to mniej zamówień dla
        nas. Chćby dlatego, ze obecny rząd zarzyna gospodarkę.
        I choćbyśmy byli nie wiem jak kreatywni, to rzeczywistości nie przeskoczymy.
        Taka jest powszechna opinia w mojej firmie.
        Jak można wymagać od mojej osby, żebym popierał integrację na obecnych
        zasadach, jeżeli na niej stracę ?
        Mam gdzieś wszystkie autorytety i całą propagandę na pozionie stalinowskiej
        agitacji za kołchozami.
        Te prounijne autorytety za mnie na utrzymanie mojej rodziny nie zarobią,
        a same myślą tylko o stołkach w Brukseli, o etatach urzedasów i ekspertów na
        koszt podatników.
        • dziejas to nie byla zadna agitka. wrecz przeciwnie. 06.03.03, 23:48
          witam
          zaszlo chyba jakies nieporozumienie. nie jestem za akcesja. wrecz przeciwnie.
          zastanawia mnie tylko fakt ze wegrzy popieraja akcesje w 60% sa uwazani za
          najwiekszych entuzjastow ue, a nasze media serwuja nam informacje, ze poparcie
          w polsce wynosi 69%. z prostej matematyki wynikaloby, ze to polacy sa
          najwiekszymi entuzjastami a tymczasem okazuje sie, ze pomimo najwiekszego
          poparcia (wg sondazy prezentowanych w mediach polskich) nie jestesmy. gdzies
          tutaj tkwi blad albo ktos swiadomie nas oszukuje !!!
          pozdrawiam
          • Gość: PABLO to drugie IP: *.kamir.com.pl 07.03.03, 12:25
            dziejas napisał:

            > witam
            > zaszlo chyba jakies nieporozumienie. nie jestem za
            akcesja. wrecz przeciwnie.
            > zastanawia mnie tylko fakt ze wegrzy popieraja akcesje
            w 60% sa uwazani za
            > najwiekszych entuzjastow ue, a nasze media serwuja nam
            informacje, ze poparcie
            > w polsce wynosi 69%. z prostej matematyki wynikaloby,
            ze to polacy sa
            > najwiekszymi entuzjastami a tymczasem okazuje sie, ze
            pomimo najwiekszego
            > poparcia (wg sondazy prezentowanych w mediach polskich)
            nie jestesmy. gdzies
            > tutaj tkwi blad albo ktos swiadomie nas oszukuje !!!
            To drugie.
            > pozdrawiam
    • Gość: niki plec nikiego:) IP: *.stacje.agora.pl 07.03.03, 13:59
      Wszystkich szanownych kolegow i szanowne kolezanki spiesze poinformowac: niki
      jest facetem :)) (Niki nie musi byc skrotem zenskim).

      W poście (zartobliwie wyciagnietym) przez RdM faktycznie w pierwszym zdaniu
      pojawia sie forma zenska, ale - zapewniam - omylkowo. Zwykla literowka. W
      dalszej czesci postu trzymam sie juz formy meskiej. Naprawde nie wiem, jakiej
      plci sa uczestnicy forum i, szczerze mowiac, I don't care. Nie widze wiec
      powodu, zeby prosic szefow z agory o jakies interwencje :))

      Co do meritum zas - jeszcze raz powtorze - wezmy na wstrzymanie, nie gadajmy o
      rozszerzeniu i referendum (przynajmniej w naszym gronie). Poczekajmy.
      Na tym forum zawsze mozna przeciez podyskutowac np. o unijnej polityce
      zagranicznej (lub jej braku). W tej kwestii byc moze jest szansa nawiazania
      dyskusji.

      Pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza szanownych bebbok'a i RdM. Nie pozdrawiam zas
      Michala, bo jego uwagi swiadcza o nim samym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja