UPR rządzi w sieci

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 23:30
Unia Polityki Realnej w sieci (reprezentowana oczywiście przez swych
zwolenników), zarówno na tym forum jak i np. w Onecie rządzi niepodzielnie.
Dlaczego w wolnych mediach (internet) liberałowie stanowią większość, a w
tzw. masmediach (popularna prasa, TV, radio)trudno odnaleźć o nas choćby
niewielką wzmiankę. Eurosceptyków owe popularne media kreują wyłącznie
spośród wyznawców Rydzyka, Giertycha. Leppera. Dlaczego tak jest, jeżeli tam
gdzie możemy się wypowiadać swobodnie, stanowimy większość? Czyżby cenzura
istniała dalej? Wygląda na to, że równie zaciekle jesteśmy zwalczani przez
postkomunistów, uwolców jak i zwolenników Rydzyka, czy Leppera. Dla Rydzyka
liberalizm to największa zaraza (chyba większa nawet niż komunizm).
Osobiście będę głosował na UPR w następnych wyborach raczej z braku innej
rozsądnej alternatywy, niż z całkowitego przekonania, bo chociaż w większości
akceptuję ich program gospodarczy, to nie do końca odpowiada mi konserwatywna
ideologia społeczna. Nie trzeba być jednak ortodoksem, żeby popierać jakąś
ideę.

O popolarności UPR-u w sieci może świadczyć chociażby ta dyskusja w Onecie.

info.onet.pl/1,15,11,1459647,4386551,forum.html
    • Gość: klip Re: UPR rządzi w sieci IP: *.core.net.pl 08.03.03, 11:55
      Szkoda,że tylko w sieci. Wyborcy woleli rządy "fachowców" z SLD, którzy
      wyartykułowanie własnego programu zastąpili tajemniczymi uśmiechami i
      zapwnieniami,że po wyborach program pokażą. I pokazali.Żadni to fachowcy, bo
      udział w rzadach w poprzednim systemie mieli aparatczycy,a nie eksperci. Co do
      UPR, to zobaczymy co obmysli nowy prezes.Stary był w tv i mediach ośmieszany,
      co skutki odniosło(vide opinie kimmijiki o JKM, no i kogo nie spytam o JKM to
      mówią,że pajac, choć ani jednego felietonu nie czytali) - po prostu facet ma
      za duze poczucie humoru,co media zgrabnie wykorzystały. A popularość UPR i duza
      aktywność jej zwolenników jest,jak zauważył jeden z dyskutantów,spowodowana
      wykreśleniem tej partii z mediów głównych. Tutaj to sobie odbijamy i moze
      młodsze pokolenie cos zrozumie.
      • kimmjiki Re: UPR rządzi w sieci 08.03.03, 13:17
        Gość portalu: klip napisał(a):

        > Stary był w tv i mediach ośmieszany,
        > co skutki odniosło(vide opinie kimmijiki o JKM, no i kogo nie spytam o JKM to
        > mówią,że pajac, choć ani jednego felietonu nie czytali)

        Tak sie sklada, ze ja akurat bardzo wiele jego felietonow czytalem (glownie w
        Angorze, ale takze w Dzienniku Polskim i NCz) i na tym przede wszystkim opieram
        swoja opinie o nim.

        > A popularość UPR i duza aktywność jej zwolenników jest,jak zauważył jeden z
        > dyskutantów,spowodowana wykreśleniem tej partii z mediów głównych.

        Wykresleniem, powiadasz. To oni tam kiedys byli? Bardziej serio - skonczcie z
        tymi teoriami spiskowymi. Media po prostu nie interesuja sie partiami z
        poparciem liczonym w promilach i tyle, zadnego innego powodu nie ma.
        • luiza_o Re: UPR rządzi w sieci 08.03.03, 13:31
          kimmjiki napisał:

          skonczcie z tymi teoriami spiskowymi. Media po prostu nie interesuja sie
          partiami z poparciem liczonym w promilach i tyle, zadnego innego powodu nie ma.

          Napisac w Organie Michnika, ze "media po prostu nie interesuja sie partiami z
          poparciem liczonym w promilach" to juz trzeba byc zupelnym k.....

          A jakie poparcie ma UW?

          L_O
          • kimmjiki Re: UPR rządzi w sieci 08.03.03, 14:06
            luiza_o napisała:

            > A jakie poparcie ma UW?

            A jakie to media interesuja sie UW?
            • Gość: ¥ Re: UPR rządzi w sieci IP: 212.244.146.* 11.03.03, 15:54
              kimmjiki napisał:

              > A jakie to media interesuja sie UW?

              "Zelazna Piesc" Frasyniuk na ten przyklad bryluje w kazdym Tygodniku
              Politycznym Jedynki, czy jak to sie nazywa ...
        • Gość: klip Re: UPR rządzi w sieci IP: *.core.net.pl 08.03.03, 13:41
          kimmjiki napisał:

          > Gość portalu: klip napisał(a):
          >
          > > Stary był w tv i mediach ośmieszany,
          > > co skutki odniosło(vide opinie kimmijiki o JKM, no i kogo nie spytam o JKM
          > to
          > > mówią,że pajac, choć ani jednego felietonu nie czytali)
          >
          > Tak sie sklada, ze ja akurat bardzo wiele jego felietonow czytalem (glownie w
          > Angorze, ale takze w Dzienniku Polskim i NCz) i na tym przede wszystkim
          opieram
          >
          > swoja opinie o nim.
          >
          > > A popularość UPR i duza aktywność jej zwolenników jest,jak zauważył jeden
          > z
          > > dyskutantów,spowodowana wykreśleniem tej partii z mediów głównych.
          >
          > Wykresleniem, powiadasz. To oni tam kiedys byli? Bardziej serio - skonczcie z
          > tymi teoriami spiskowymi. Media po prostu nie interesuja sie partiami z
          > poparciem liczonym w promilach i tyle, zadnego innego powodu nie ma.

          Co jest skutkiem a co przyczyną malej polpularnosci UPR? Z pewnoscia nie maja
          programu,ktory poprze wiekszosc, bo trzeba uzyc glowy,a nie czekac na datki od
          panstwa(poprzedzone oczywiscie podwyzka podatkow). Powinni kłamac,to moze w tv
          by ich pokazywali.Koncze z teoriami spiskowymi: Truszczynski nie
          byl agentem, tvp przedstawia obiektywny obraz polityki polskiej uwzgledniajac
          udzial upr w akcjach na rzecz przywrocenia ks czy w sprawie tzw.szmateksow,
          acha i pakt Ribbentrop-Molotow nie istnial.Dobrze sie sprawilem, jestem juz
          Europejczykiem-postepowcem ? Chyba dalem sie zwiesc nie tylko paranoikom(Mikke,
          Michalkiewicz,Łysiak) ale i Olechowskiemu, któremu sie kiedys o agentach
          wyrwało. Szczerze załuję i obiecuje poprawe ;))).
          • kimmjiki Re: UPR rządzi w sieci 08.03.03, 14:12
            Gość portalu: klip napisał(a):

            > Co jest skutkiem a co przyczyną malej polpularnosci UPR? Z pewnoscia nie maja
            > programu,ktory poprze wiekszosc, bo trzeba uzyc glowy,a nie czekac na datki
            > od panstwa(poprzedzone oczywiscie podwyzka podatkow).

            Ciekawe, ze PO i UW z podobnym programem jakos mogly zdobyc w sumie 16% w
            wyborach parlamentarnych (raptem 32 razy wiecej niz UPR). No ale oni walcza o
            poparcie, a nie siedza z zalozonymi rekami i uzalaja sie na media.

            > Koncze z teoriami spiskowymi: Truszczynski nie byl agentem

            Co ma piernik do wiatraka?

            > tvp przedstawia obiektywny obraz polityki polskiej uwzgledniajac
            > udzial upr w akcjach na rzecz przywrocenia ks czy w sprawie tzw.szmateksow

            A kogo obchodzi "udzial UPR w akcjach"? Jeden moj krewny tez kiedys szedl w
            jakiejs demonstracji, ale jakos w gazetach o nim nie napisali.
            • Gość: klip Re: UPR rządzi w sieci IP: *.core.net.pl 08.03.03, 14:36
              kimmjiki napisał:

              > Gość portalu: klip napisał(a):
              >
              > > Co jest skutkiem a co przyczyną malej polpularnosci UPR? Z pewnoscia nie m
              > aja
              > > programu,ktory poprze wiekszosc, bo trzeba uzyc glowy,a nie czekac na datk
              > i
              > > od panstwa(poprzedzone oczywiscie podwyzka podatkow).
              >
              > Ciekawe, ze PO i UW z podobnym programem jakos mogly zdobyc w sumie 16% w
              > wyborach parlamentarnych (raptem 32 razy wiecej niz UPR). No ale oni walcza o
              > poparcie, a nie siedza z zalozonymi rekami i uzalaja sie na media.

              Pewnie, JKM i Michalkiewicz nie wychodzac z domu jezdza po calej Polsce i
              organizuja spotkania. Akcje upr organizuje zas odlam tej partii, ktory nie
              postepuje wg twojego scenariusza. Uzalanie sie na media w UPR jest,ale nie jest
              az tak wazne. Wyborcy chcieli półśrodki (UW,PO) to mają.Zresztą UW dostała już
              rachunek od wyborców.

              > > Koncze z teoriami spiskowymi: Truszczynski nie byl agentem
              >
              > Co ma piernik do wiatraka?

              Jak to co? kończyłem z teoriami spiskowymi.Juz kilkakrotnie na tym forum
              sklanialem sie ku tezie lansowanej przez wspomnianych Michalkiewicza i Lysiaka,
              w skrócie "kto ma teczki ten ma władze".Tą prawdziwą oczywiscie. A jezeli ktos
              chce lustracji, rozliczen i rozwalenia tego bekarta okrągłego stołu, to nie ma
              dla niego miejsca w mediach.

              > > tvp przedstawia obiektywny obraz polityki polskiej uwzgledniajac
              > > udzial upr w akcjach na rzecz przywrocenia ks czy w sprawie tzw.szmateksow
              >
              > A kogo obchodzi "udzial UPR w akcjach"? Jeden moj krewny tez kiedys szedl w
              > jakiejs demonstracji, ale jakos w gazetach o nim nie napisali.

              Nie chodzi o UPR, chodzi o to,że są to obywatelskie projekty ustaw w sprawach
              ważnych i "przypadkowo" udział UPR sie pomija.
              • kimmjiki Re: UPR rządzi w sieci 08.03.03, 14:50
                Gość portalu: klip napisał(a):

                > Pewnie, JKM i Michalkiewicz nie wychodzac z domu jezdza po calej Polsce i
                > organizuja spotkania.

                Dla swoich wyznawcow, bo nikt inny tam nie zaglada.

                > Akcje upr

                Typu zjadanie PITow...

                > Uzalanie sie na media w UPR jest,ale nie jest az tak wazne.

                Nie, w ogole. Jeszcze nie widzialem UPRowca, ktory nie uzalalby sie, jak ta
                jego partyjka jest dyskryminowana. Tego, ze np. Alternatywa - Partia Pracy (czy
                jakos tak) dostala w ostatnich wyborach podobna liczbe glosow i tez jej nie ma
                w mediach, jakos nie zauwazacie.

                > Jak to co? kończyłem z teoriami spiskowymi.Juz kilkakrotnie na tym forum
                > sklanialem sie ku tezie lansowanej przez wspomnianych Michalkiewicza i
                > Lysiaka, w skrócie "kto ma teczki ten ma władze".

                Nie zauwazylem, ale skoro tak twierdzisz...

                > Tą prawdziwą oczywiscie. A jezeli ktos
                > chce lustracji, rozliczen i rozwalenia tego bekarta okrągłego stołu, to nie
                > ma dla niego miejsca w mediach.

                W RM/ND miejsca na tego typu hasla nie brakuje.

                > Nie chodzi o UPR, chodzi o to,że są to obywatelskie projekty ustaw w sprawach
                > ważnych i "przypadkowo" udział UPR sie pomija.

                Udzial mojego kuzyna w demonstracji tez "przypadkowo" pominieto.
                • Gość: klip Re: UPR rządzi w sieci IP: *.core.net.pl 08.03.03, 15:08
                  kimmjiki napisał:

                  > Gość portalu: klip napisał(a):
                  >
                  > > Pewnie, JKM i Michalkiewicz nie wychodzac z domu jezdza po calej Polsce i
                  > > organizuja spotkania.
                  >
                  > Dla swoich wyznawcow, bo nikt inny tam nie zaglada.

                  Moze powinni rozdawac piwo albo kielbaski ?

                  > > Akcje upr
                  >
                  > Typu zjadanie PITow...

                  Przyklad dobry,a ty jak zawsze koncentrujesz sie na najzabawniejszych. Akcje
                  przeciwko kasom fiskalnym i innym ograniczeniom wolnego rynku czy na rzecz
                  przywrocenia ks juz malo zabawne, nieprawdaz ?

                  > > Uzalanie sie na media w UPR jest,ale nie jest az tak wazne.
                  >
                  > Nie, w ogole. Jeszcze nie widzialem UPRowca, ktory nie uzalalby sie, jak ta
                  > jego partyjka jest dyskryminowana. Tego, ze np. Alternatywa - Partia Pracy
                  (czy
                  >
                  > jakos tak) dostala w ostatnich wyborach podobna liczbe glosow i tez jej nie
                  ma
                  > w mediach, jakos nie zauwazacie.
                  >
                  > > Jak to co? kończyłem z teoriami spiskowymi.Juz kilkakrotnie na tym forum
                  > > sklanialem sie ku tezie lansowanej przez wspomnianych Michalkiewicza i
                  > > Lysiaka, w skrócie "kto ma teczki ten ma władze".
                  >
                  > Nie zauwazylem, ale skoro tak twierdzisz...
                  >
                  > > Tą prawdziwą oczywiscie. A jezeli ktos
                  > > chce lustracji, rozliczen i rozwalenia tego bekarta okrągłego stołu, to ni
                  > e
                  > > ma dla niego miejsca w mediach.
                  >
                  > W RM/ND miejsca na tego typu hasla nie brakuje.

                  Hmmm, nie znam tych mediow za dobrze. Moze wbrew propagandzie nie sa to
                  tacy "oszolomi". Wole takie hasła niz gruba kreske Mazowieckiego dla mordercow
                  i zlodziei.

                  > > Nie chodzi o UPR, chodzi o to,że są to obywatelskie projekty ustaw w spraw
                  > ach
                  > > ważnych i "przypadkowo" udział UPR sie pomija.
                  >
                  > Udzial mojego kuzyna w demonstracji tez "przypadkowo" pominieto.

                  Tez zebral ponad 100tys. podpisow w waznej sprawie ? Zdaje sie,ze jest roznica
                  miedzy kuzynem a partia. Nie chodzi mi o to by lansowac ta a nie inna partie
                  lecz tylko o minimum rzetelnosci informacyjnej(głupiutkie pomysly Frasyniuka-to
                  taki przywodca malej partyjki-co chwile pojawiaja sie w mediach).
                  • kimmjiki Re: UPR rządzi w sieci 08.03.03, 23:58
                    Gość portalu: klip napisał(a):

                    > Moze powinni rozdawac piwo albo kielbaski ?

                    Moze.

                    > Przyklad dobry,a ty jak zawsze koncentrujesz sie na najzabawniejszych. Akcje
                    > przeciwko kasom fiskalnym i innym ograniczeniom wolnego rynku czy na rzecz
                    > przywrocenia ks juz malo zabawne, nieprawdaz ?

                    Zalezy. Mnie na przyklad bardzo bawi twierdzenie, ze jak przywrocimy KS, to
                    nagle zrobi sie bezpieczniej.

                    > > Udzial mojego kuzyna w demonstracji tez "przypadkowo" pominieto.
                    >
                    > Tez zebral ponad 100tys. podpisow w waznej sprawie ?

                    Ostatnie wybory prezydenckie (poprzednie zreszta tez) pokazaly, ze zebrac w
                    naszym kraju 100 tys. glosow to zaden problem - nawet jakis Bubel czy Wilecki
                    potrafi to zrobic.

                    > Zdaje sie,ze jest roznica miedzy kuzynem a partia.

                    Tak. Jakis procent poparcia;-).

                    > głupiutkie pomysly Frasyniuka-to taki przywodca malej partyjki

                    Malej, ale z bogata przeszloscia.

                    > co chwile pojawiaja sie w mediach).

                    Jakich?
            • Gość: erik Re: UPR rządzi w sieci IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 15:17
              kimmjiki napisał:

              > Ciekawe, ze PO i UW z podobnym programem (do UPR)


              kim, dżentelmeni nie spieraja się co do faktów, więc pozwól że zamilknę

              cześć
            • Gość: Kia Re: UPR rządzi w sieci IP: *.chello.pl 08.03.03, 18:52
              Trzeba byc komletnym ignorantem jak Kimmjiki aby twierdzić że UW i UPR mają
              podobne programy. Zachęcam w/w aby wreszcie przestał powtarzać czyjeś opinie i
              poprostu spróbował się czegoś dowiedzieć
    • Gość: Michał Dlaczego jestem sympatykiem UPR IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 19:54
      Za komunistów studiowałem na prawie i nie głosowałem.
      W 1989 poparłem Solidarność,a w 1990 Mazowieckiego.
      Wałęsa wkurzał mnie swoją demagogią.
      Ale UD okazała się dziwną partią, a po aferze z teczkami miałem jej dosyć.
      W wyborach zawsze głosowałem na Pana Tyrnę z Solidarności, bardzo porządnego
      faceta, Polaka-ewangelika, szefa prawicy w Bielsku.
      Nasz region jest jakiś dziwny, bo w żadnym mieście nie rządzi SLD, a do tego
      przeciwnicy czerwonych nie są śmiertelnie skłóceni, tylko wspóldziałają ze sobą.
      W wyborach czerwoni dostają kilkanaście procent.
      Nie byłem i nie jestem członkiem UPR, ale tapartia zawsze była dla mnie
      sympatyczna.
      Teraz zapewne na nich zagłosuję bo :
      - PO i PiS nie umie być zdecydowaną opozycją
      - nie cierpię SLD i Samoobrony
      - LPR musi nauczyć się ekumenizmu
      - UW to żałosne marionetki SLD
      • heimer Dlaczego odszedlem z UPR 09.03.03, 11:57
        W swoim czasie jak mieszkalem w Polsce bylem czlonkiem UPR i nawet w zarzadzie
        regionu Wielkopolska UPR (ja to sie nazywalo dokladnie nie pamietam, to bylo
        ponad 10 lat temu) w Poznaniu.

        Jednak szybko rozczarowalem sie. UPR-owcy zbytnio przypominaja mi komunistow.
        Nie pod wzgledem wyznawanych pogladow oczywiscie, ale pod wzgledem podejscia do
        wlasnych pogladow. Wiekszosc z tych ludzi to maniacy tego co wyznaja.
        Przeczytali kilka ksiazek i na sile chcieli by je zrealizowac praktycznie bez
        odstepstw od teorii w nich gloszonych. Przypomina mi to Manifest Komunistyczny
        Marksa, ktory pozniej na sile probowano wprowadzac - rezultat znamy.
        Ci ludzie zaabsorbowali kilka ideii i nie zwracajac uwagi na realia polityczne
        i spoleczne chca je realizowac. Nie wiadomo jak i z kim (nie ktorzy pisza ze z
        wojskiem). Przypomina mi to konia z klapkami, ktory widzio tylko w jednym
        kierunku, nie widzac co sie wokolo dzieje, i kto obok niego idzie w zaprzegu.
        Jak KM odgrzal stary zarzucony juz przez tworcow (Anglie) pokryty kurzem
        pomysl, aby oprzec walutr (zlotowke) na parytecie zlota musialem odejsc.
        Stwierdzilem, ze z oszolamami mi nie po drodze.
        • Gość: erik Powinni byli cię wykopać IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 20:50
          heimer napisał:

          > Wiekszosc z tych ludzi to maniacy tego co wyznaja.
          > Przeczytali kilka ksiazek i na sile chcieli by je zrealizowac praktycznie bez
          > odstepstw od teorii w nich gloszonych. Przypomina mi to Manifest
          > Komunistyczny Marksa, ktory pozniej na sile probowano wprowadzac - rezultat
          > znamy.


          Co ty wypisujesz biedny człowieku?! Cała filozofia UPR-u to odchudzenie państwa
          i ochrona fundamentów cywilizacyjnych. Krótko mówiąc powrót do źródeł, czyli do
          czasów gdy państwo nie było od niańczenia, lecz od chronienia wolności. I to
          już naprawdę wszystko. UPR nic nie chce wprowadzać!!! Chce tylko oczyścić
          stajnię Augiasza.


          > Ci ludzie zaabsorbowali kilka ideii i nie zwracajac uwagi na realia
          > polityczne i spoleczne chca je realizowac.


          I ty byłeś w UPR??? Przecież ty nic o tej partii nie wiesz! Zapamiętaj, że tym
          UPR różni się od pozostałej hołoty, że nie stawia na pierwszym miejscu dążenia
          do zdobycia władzy. Realia polityczne i społeczne mają więc drugorzędne
          znaczenie.


          > Nie wiadomo jak i z kim (nie ktorzy pisza ze z wojskiem).


          Bałwanie, śmiejesz się, a nie pomyślisz że każdy reżim musi mieć oparcie w
          wojsku. Póki socjalizm żyje i dzieli się zrabowanymi pieniędzmi z generałami,
          wojsko jest po stronie socjalizmu. Ale jak socjalizm padnie, generałowie będą
          musieli szukać sobie nowego protektora.
          • Gość: robi A jednak władza powinna być celem IP: *.dialup.warszawa.pl 09.03.03, 22:01
            Gość portalu: erik napisał(a):

            "Zapamiętaj, że tym UPR różni się od pozostałej hołoty, że nie stawia na
            pierwszym miejscu dążenia do zdobycia władzy. Realia polityczne i społeczne
            mają więc drugorzędne znaczenie."

            A szkoda. Sztuka dla sztuki jest dziwolągiem na scenie politycznej. Osobiście
            mam nadzieję, że nowy Prezes bardziej otworzy partię na zewnątrz. Do
            zagospodarwonia jest cały elektorat PO, a częściowo i PiS-u, przeciwny akcesji.
            Dla mnie wybór UPR obecnie jest w pewnym sensie naturalny. Byłem wyborcą KL-D i
            PO, a jako przeciwnik akcesji, nie moge dalej popierać tej ostatniej partii.
            Polityka to sztuka kompromisów i UPR musi to przyjąć do wiadomości, jeżeli chce
            zaistnieć na scenie politycznej, na co bardzo liczę. Wiem,że to nie po twojej
            myśli eriku, ale w każdej partii istnieją mniej i bardziej radykalne frakcje.
            • Gość: erik bez pracy nie ma kołaczy (prawdziwych) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 12:56
              Gość portalu: robi napisał(a):

              > Osobiście mam nadzieję, że nowy Prezes bardziej otworzy partię na zewnątrz.
              > Do zagospodarwonia jest cały elektorat PO, a częściowo i PiS-u, przeciwny
              > akcesji.


              Jeśli UPR zaakceptuje demokratyczne reguły gry i przyswoi sobie techniki
              politycznej manipulacji to wieszczę jej spektakularny sukces w niedalekiej
              przyszłości.

              Przykład: Program UPR przewiduje możliwość szybkiego uporania się z wysokim
              bezrobociem. Zamiast tłumaczyć społeczeństwu JAK ten cel można osiągnąć
              wystarczy w całym kraju rozwiesić billboardy z cycatą panienką i wielkim
              napisem "Milion nowych miejsc pracy. UPR". Powiedzmy że po jakimś względnie
              krótkim czasie prowadzenia agitacji w tym stylu poparcie dla UPR wzrosłoby do
              10 procent. Co się wtedy dzieje? Wszystkie szczury z innych tonących okrętów
              przeskakują na nową łajbę. Zwiększa to popularność UPR jeszcze bardziej,
              dochodzi do wyborów i UPR wchodzi do sejmu. No a partia parlamentarna to już
              prawdziwa okazja do odskoczni dla różnych cwaniaczków (zwróć uwagę, że heimer
              należał do UPR w czasach gdy Korwin był posłem!). W ten sposób partia
              antysystemowa mięknie. "Działacze" zaczynają przebierać nogami i domagają się
              od kierownictwa kompromisów programowych które pozwolą na udział w rządzeniu. W
              tym samym czasie członkowie partii z nowego zaciągu zaczynają już kręcić pod
              szyldem UPR swoje lody - w sejmie, w rządzie, w powiatach, w gminach. Po
              czterech latach grupka ludzi jest już dzięki UPR-owi nasycona i szuka sobie
              nowego miejsca na scenie politycznej. Skompromitowana w oczach społeczeństwa
              partia albo ląduje na śmietniku historii, albo pałęta się po scenie politycznej
              bez celu, jak nie przymierzając UW.

              Czy tego chcesz?

              UPR musi być inna. Musi wzrastać w siłę, ale to nie może być sztucznie
              nadmuchany balon, który przy pierwszej okazji pęknie. Struktury partii muszą
              być tak silne, aby w dniu pierwszych sukcesów były wytrzymałe na pokusy
              demokracji. Te struktury muszą swój chrzest bojowy przejść najpierw na dole.
              Chodzi o to aby znaleźć trwałe zaczepienie w społeczeństwie poprzez skuteczną
              działalność w samorządach. To właśnie tam powinni się rodzić prawdziwi liderzy
              partii, którzy swoją efektywną działalnością zbudują sobie silne i oddane
              zaplecze. I dopiero po latach, gdy w każdym powiecie ludzie będą UPR kojarzyć z
              uczciwością, UPR-owcy silni tym poparciem mogą myśleć o podboju Warszawy.

              Taka udana praca u podstaw mogłaby z ludzi UPR-u stworzyć nową elitę z moralnym
              mandatem pozwalającym na zaprowadzenie wolnorynkowego autorytaryzmu. Elitę na
              podobieństwo przedwojennych piłsudczyków. Tamci powoływali się na legendę
              legionową, a UPR-owcy powoływaliby się na wieloletnią, skuteczną pracę u
              podstaw, na legendę bezkompromisowej walki z socjalizmem ramię w ramię z
              oszukanym narodem.

              Wojtera ma 25 lat więc mam nadzieję, że jemu też nie śpieszy się jeszcze na
              salony.

              cześć
              • Gość: robi Re: bez pracy nie ma kołaczy (prawdziwych) IP: *.waw1.bptnet.pl 10.03.03, 14:04
                Twoja wypowiedź jest na pewno szczera i pełna młodzieńczej fantazji (sądzę że
                ty też nie masz jeszcze 30-stki), ale, sorry, za porównanie brzmi jak odezwa
                zetesempowca. Albo UPR, tak jak każda normalna partia zacznie dążyć do władzy i
                poszerzy swój elektorat, albo skarze się na zawsze na polityczny niebyt.
                Działacz UPR, z którym ma do czynienia nie jest aż tak radykalny w swojej wizji
                partii, jak ty. Stąd liczę, że UPR się określi, czy chce skorzystać z
                nadążającej się możliwości powiększenia swojego elektoratu, czy też zamknie się
                w swym elitarnym gronie. Do wyborów zostało jeszcze trochę czasu. Na prawicy
                powstała pustka, którą ktoś będzie musiał zagospodarować. Jeżeli nie będzie to
                UPR to z pewnością pojawią się inni chętni. Osobiście sądzę, że w UPR jest
                miejsce zarówno dla Ciebie, jak i dla mnie, szczególnie, że ja jestem tylko
                zwolennikiem, a nie politykiem.

                Pozdrawiam
                • Gość: erik młodzieńcze zrzędzenie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 16:35
                  Gość portalu: robi napisał(a):

                  > Twoja wypowiedź jest na pewno szczera i pełna młodzieńczej fantazji (sądzę że
                  > ty też nie masz jeszcze 30-stki), ale, sorry, za porównanie brzmi jak odezwa
                  > zetesempowca.


                  Hi, hi. Fakt, jestem w wieku "okołowojterowym", ale może przeczytaj mój tekst
                  jeszcze raz. Przecież ja tam zrzędzę jak stary dziad. Wylewam kubły zimnej wody
                  na rozgrzane głowy. To raczej Twoja opinia trąci młodzieńczą beztroską i naiwną
                  wiarą w szybkie ziszczenie się najskrytszych snów.

                  Co to znaczy "zagospodarować" elektorat rozbitej prawicy? Tak nie buduje się
                  partii. Tak się buduje sitwę która chce jedynie drenować budżet państwa. Partia
                  musi mieć solidne podstawy. Niemal wszystkie partie Europy mają taki solidny
                  fundament:

                  - SPD to jeszcze XIX wiek
                  - CDU zakotwiczony jest jeszcze w latach czterdziestych i cudzie odbudowy
                  Niemiec
                  - brytyjscy konserwatyści mają już ponad 200 lat a Partia Pracy ponad 100
                  - francuscy socjaliści to też ponad 100 lat historii, a gaulliści opierają się
                  na legendzie swojego wielkiego założyciela
                  - demokraci i republikanie w USA to już też prawie 200 lat
                  - postkomuniści w Europie Wsch to 50-cio letnia legenda o awansie mas
                  społecznych w tych krajach
                  - czescy socjaldemokraci odwołują się do socjaldemokracji jeszcze z czasów C.K.
                  Monarchii

                  Te wszystkie partie stanowią jakąś stałą wartość w swoich krajach. Zawdzięczają
                  to tylko i wyłącznie posiadaniu solidnych korzeni.

                  W Polsce aby zbudować solidną i silną prawicę trzeba najpierw wytępić człowieka
                  radzieckiego. To zajmie dziesięciolecia, i to powinno być głównym zadaniem UPR.
                  Gdyby teraz UPR postawił na marketing polityczny i zaczął bawić się
                  w "zagospodarowywanie" otumanionego elektoratu, nazwałbym to sabotażem.
                  Najpierw trzeba człowieka wyrwać ze świata socjalistycznych zaklęć, potem
                  naczyć go samodzielnego myślenia, potem wpoić mu liberalne abecadło, a dopiero
                  na końcu pomyśleć o "zagospodarowaniu". Jeśli zaczniesz od końca, wszystko
                  schrzanisz, a na dodatek stracisz autorytet.

                  cześć

                  ps
                  Dla niecierpliwych zawsze znajdzie się jakaś alternatywa. Jeśli mierzi cię taka
                  strategia UPR-u, zawsze będziesz mógł zagłosować na Kaczory czy jakieś inne
                  stwory z naszego politycznego zoo. Oni na zagospodarowywaniu elektoratu znają
                  się jak mało kto. Niemniej mam nadzieję, że jako wolnorynkowiec nie dasz się po
                  raz kolejny wydymać owym różnym pseudoliberalnym prawicowcom i pozostaniesz
                  przy swojej niedawnej deklaracji wyborczej. Głosu i tak nie zmarnujesz.
                  Zmarnowałbyś go tylko pod warunkiem, że alternatywa byłaby godna uwagi. A to,
                  wierz mi, w najbliższym czasie nam nie grozi.
                  • Gość: robi Re: młodzieńcze zrzędzenie IP: *.dialup.warszawa.pl 10.03.03, 20:03
                    Gość portalu: erik napisał(a):

                    > ps
                    > Dla niecierpliwych zawsze znajdzie się jakaś alternatywa. Jeśli mierzi cię
                    taka strategia UPR-u, zawsze będziesz mógł zagłosować na Kaczory czy jakieś
                    inne stwory z naszego politycznego zoo. Oni na zagospodarowywaniu elektoratu
                    znają się jak mało kto. Niemniej mam nadzieję, że jako wolnorynkowiec nie dasz
                    się po
                    > raz kolejny wydymać owym różnym pseudoliberalnym prawicowcom i pozostaniesz
                    > przy swojej niedawnej deklaracji wyborczej. Głosu i tak nie zmarnujesz.
                    > Zmarnowałbyś go tylko pod warunkiem, że alternatywa byłaby godna uwagi. A to,
                    > wierz mi, w najbliższym czasie nam nie grozi.

                    Zmroziłeś mnie eriku swoimi poglądami, tak, że aż przedstwiłem naszą dyskusję
                    znajomemu członkowi UPR-u (dość wysoko w hierarchii). Ocena twoich wypowiedzi
                    najogledniej mówiąc, nie była najpochlebniejsza. Przyznał,że reprezentujesz
                    jedną z frakcji UPR ("koliberkowców" jak was nazwał), którzy na razie nie
                    reprezentują głównego nurtu Partii. Tym mnie uspokoił. Upokajam więc i innych
                    sympatyków UPR, którzy nie podzielają twoich, eriku, poglądów. Chociaż jestem
                    tylko o kilka lat od Ciebie starszy, to czuję się, jaby dzieliło nas całe
                    pokolenie. Ja nie godzę sie czekać 100 lat, aż UPR, dojrzeje. Chcę mieć w
                    Sejmie swojego reprezentanta teraz. I już.
                    • Gość: erik Robi, czy to dobre towarzystwo for you? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 21:29
                      Gość portalu: robi napisał(a):

                      > Ja nie godzę sie czekać 100 lat, aż UPR, dojrzeje. Chcę mieć w
                      > Sejmie swojego reprezentanta teraz. I już.


                      To tak jak ja. Jeśli czytałeś moje dawniejsze posty, to znasz moje
                      antydemokratyczne poglądy. Uważam że po zlikwidowaniu demokracji liberałowie
                      mogą wziąć całą władzę choćby dziś. W warunkach demokratycznych jest to po
                      prostu niemożliwe (pisze o tym poniżej Marek W.J).

                      Dlatego czekam niecierpliwie na załamanie socjalizmu. Jeśli w referundum
                      powiemy "nie", rozpocznie się końcowe odliczanie. Jeśli w referendum
                      powiemy "tak" Unia podłączy nas do kroplówki, i zostaniemy skazani na ową pracę
                      u podstaw.

                      Jeżeli Twój wysoko postawiony kolega wierzy, że UPR może w demokratycznym
                      państwie sprawować władzę, to mi go najzwyczajniej żal. Czeka go w najbliższym
                      czasie całe pasmo rozczarowań. No chyba że jest jakaś koncepcja "zmiękczania"
                      partii, wyjścia naprzeciw oczekiwaniom elektoratu. Wtedy sukces murowany. Ale
                      jak wtedy uzasadnisz istnienie tej partii? Samą chęcią zdobycia władzy? Tym że
                      my jeszcze nie rządziliśmy i jesteśmy spoza układu? Brrr... Nie strasz! To
                      byłoby powielenie najgorszych błędów dzisiejszych "elit".

                      Robi, coś mi się wydaje że opowiadając się za UPR wdałeś się w
                      antydemokratyczne towarzystwo (bo UPR jest antydemokratyczna do szpiku kości!).
                      Nie wiem czy to miejsce dla Ciebie. A może Twój kolega już pracuje nad
                      historycznym pojednaniem UPR-u z ludowładztwem? Brrrr.... I gdzie ja się wtedy
                      podzieję? Będę chyba musiał zarejestrować własną partię... :)

                      cześć

                      ps. Nie musisz odpowiadać. Powiedz tylko Twojemu koledze żeby nie spodziewał
                      się zbyt wiele po przynależności do UPR-u. To nie jest partia dla politycznych
                      rekinów.
                      • Gość: robi Re: Robi, czy to dobre towarzystwo for you? IP: *.dialup.warszawa.pl 10.03.03, 23:22
                        Gość portalu: erik napisał(a):

                        > > Jeżeli Twój wysoko postawiony kolega wierzy, że UPR może w demokratycznym
                        > państwie sprawować władzę, to mi go najzwyczajniej żal. Czeka go w
                        najbliższym
                        > czasie całe pasmo rozczarowań. No chyba że jest jakaś koncepcja "zmiękczania"
                        > partii, wyjścia naprzeciw oczekiwaniom elektoratu. Wtedy sukces murowany. Ale
                        > jak wtedy uzasadnisz istnienie tej partii? Samą chęcią zdobycia władzy? Tym
                        że
                        > my jeszcze nie rządziliśmy i jesteśmy spoza układu? Brrr... Nie strasz! To
                        > byłoby powielenie najgorszych błędów dzisiejszych "elit".
                        >
                        > Robi, coś mi się wydaje że opowiadając się za UPR wdałeś się w
                        > antydemokratyczne towarzystwo (bo UPR jest antydemokratyczna do szpiku
                        kości!).
                        >
                        > Nie wiem czy to miejsce dla Ciebie. A może Twój kolega już pracuje nad
                        > historycznym pojednaniem UPR-u z ludowładztwem? Brrrr.... I gdzie ja się
                        wtedy
                        > podzieję? Będę chyba musiał zarejestrować własną partię... :)
                        >

                        Chyba tak. Z tego, co wiem na razie stanowicie mniejszość i jesteście pod
                        kontrolą. Ale jeżeli wasza frakcja przejmie stery, to wielu umiarkowanych
                        członków partii odejdzie. Wtedy powstanie alternatywa, o której pisałem wyżej.
                        Może i byłoby lepiej, bo z takimi gośćmi ja Ty, ciężko byłoby zawrzeć
                        jakikolwiek kompromis z innym ugrupowaniem politycznym, niezbędny do zbudowania
                        silnej koalicji rządowej. Opcja niedemokratyczna mi nie odpowiada, bo
                        doprowadzi do rozlewu krwi w kraju, a to już gra nie warta świeczki. Scenariusz
                        chilijski mnie nie interesuje. Czuję, że w UPR nastąpi przesilenie, z którego
                        liberałowie "środka" wyjdą zwycięsko niezależnie, czy zostaną pod szyldem UPR,
                        pozbywając się was, czy założą nowe ugrupowanie, ponieważ znajdą poparcie
                        społeczne. A wasza frakcja, jeżeli nie zaakceptuje demokratycznych metod
                        prowadzenia polityki, sama skazuje się na marginalizację.

                        Cześć
                        • Gość: erik Praworządność ponad chciejstwem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 13:58
                          Gość portalu: robi napisał(a):

                          > A wasza frakcja, jeżeli nie zaakceptuje demokratycznych metod
                          > prowadzenia polityki, sama skazuje się na marginalizację.


                          Z przykrością stwierdzam że niedokładnie czytasz moje posty (albo ja wyrażam
                          się w nich nieprecyzjnie?).

                          Pomimo że jestem antydemokratą to pozostaję zwolennikiem praworządności i
                          dlatego akceptuję obowiązujące dziś demokratyczne zasady gry. Pisałem o
                          możliwości odejścia od demokracji tylko w dwóch hipotetycznych przypadkach:

                          1) gdy na skutek narastającego kryzysu gospodarczego nastąpi ostateczne
                          załamania aktualnego systemu społeczno-politycznego i "władza będzie leżeć na
                          ulicy" (co jest możliwe, jeśli UE nie podłączy nas do kroplówki).

                          2) za zgodą narodu po latach owocnej UPR-owskiej pracy u podstaw (autorytaryzm
                          z poparciem społecznym, jak w przypadku Piłsudczyków).

                          Nie mam nic wspólnego z różnymi wichrzycielami nawołującymi do natychmiastowego
                          marszu na Warszawę.

                          A jako że jesteś sympatykiem świeżej daty, dedykuję ci fragment Deklaracji
                          UPR: "Wierzymy, że w walce o odbudowę podstawowych wartości ważniejsze są
                          środki niż cele. Zrealizowanie celów wymaga bowiem duchowego przygotowania".

                          cześć

                          ps
                          Znasz to powiedzenie: "są wzloty po których nie można się podnieść"? Albo
                          inne: "woda drąży kamień nie siłą lecz częstym padaniem"?
                          • Gość: robi Re: Praworządność ponad chciejstwem IP: *.waw1.bptnet.pl 11.03.03, 15:53
                            Gość portalu: erik napisał(a):

                            >> Z przykrością stwierdzam że niedokładnie czytasz moje posty (albo ja wyrażam
                            > się w nich nieprecyzjnie?).

                            Wiesz ja się czyta posty, być może przeoczyłem ważne części twoich wypowiedzi.
                            Jeżeli tak jest to sorry.

                            >
                            > Pomimo że jestem antydemokratą to pozostaję zwolennikiem praworządności i
                            > dlatego akceptuję obowiązujące dziś demokratyczne zasady gry. Pisałem o
                            > możliwości odejścia od demokracji tylko w dwóch hipotetycznych przypadkach:
                            >
                            > 1) gdy na skutek narastającego kryzysu gospodarczego nastąpi ostateczne
                            > załamania aktualnego systemu społeczno-politycznego i "władza będzie leżeć na
                            > ulicy" (co jest możliwe, jeśli UE nie podłączy nas do kroplówki).
                            >
                            > 2) za zgodą narodu po latach owocnej UPR-owskiej pracy u podstaw
                            (autorytaryzm
                            > z poparciem społecznym, jak w przypadku Piłsudczyków).
                            >
                            > Nie mam nic wspólnego z różnymi wichrzycielami nawołującymi do
                            natychmiastowego marszu na Warszawę.

                            Tak lepiej, bo już przestawałem Cię lubić.


                            > A jako że jesteś sympatykiem świeżej daty, dedykuję ci fragment Deklaracji
                            > UPR: "Wierzymy, że w walce o odbudowę podstawowych wartości ważniejsze są
                            > środki niż cele. Zrealizowanie celów wymaga bowiem duchowego przygotowania".

                            Przygotowałem się już duchowo. Od ugrupowania, które popieram, żądam
                            skuteczności. Stan kraju jest taki, że nie ma już na co czekać. Kaczory jeżeli
                            dojdą do władzy sami, czy w koalicji z LPR-em, do reszty go zniszczą swoim TKM.
                            Musi wiec powstać prawicowa koalicja z silnym ugrupowaniem liberalnym. PO się
                            nie sprawdziło - to słabeusze. Poprę UPR tylko wtedy, jeżeli zewrze szeregi i
                            skutecznie będzie walczyć o władzę. Liczę na to bardzo.

                            Cześć
                            • Gość: Pepe skuteczność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 23:55
                              Pepe powinien przypomnieć, że od niedawna UPR ma nawet dział marketingu. Praca
                              rusza.
                              Trzeba tylko przypomnieć ludziom, że jak zapłacą większe podatki, i wszystkie
                              swoje sprawy będą regulować technikami nakazanymi przez administrację
                              państwową, to będą od tego tylko biedniejsi i bardziej zapracowani.

                              W gazetach takiej tajnej wiedzy UPR-u zwykle nie ma.
                              Chociaż..

                              Ad rem
                              Unia w tym wszystkim..
                              podatki
                              regulacje
                              niepodległość

                              Bardzo trzeba rozwiązać tego potworka.
                              Przez niego zmarnowaliśmy kilka lat, w tym bywszy okres światowej prosperity.
                              Zamiast się bogacić, to
                              podatki
                              regulacje
                              niepodległość.

                              Zamiast się bogacić, trzeba będzie prowadzić wojnę o niepodległość. Marnować,
                              marnować, marnować.
                              Tego miłośnikom UE bardzo trudno mi wybaczyć.
                              Nie wiedzą, nie zdają sobie sprawy z rezultatów tego, co robią.
                              Chcą po prostu żyć lepiej.
                              Na cudzy koszt.
                              A samemu wtedy, jak Wielcy Dobrzy Biali Ludzie z Brukseli pokażą jak i każą tak.

                              Pomyłka we wszystkim. Czasami tłumaczenie, że słońce nie jest drzewem zniechęca
                              Pepe do granic.
                              I od nowa.

                              powodzonka
          • heimer No comment 09.03.03, 22:51
            To co napisales dokladnie pokazuje jakiego pokroju ludzie podczepiaja sie pod
            UPR.
            Twoj przyklad jest doskonaly. Dzieki.
            • Gość: Pepe realia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 23:03
              Szanowny Panie heimer

              Ponieważ ja też lubię UPR, pozwolę sobie wprowadzic korektę do Pańskiej oceny
              tej organizacji.
              Wydaje mi się, że jedyne rezultaty jej działań, z których mogą jej członkowie
              czy sympatycy byc dumni, zostały dokonane wtedy, gdy postępowali oni
              konsekwentnie. Przykład p. Oleszczuka, czy p. Prusia, a nawet pani Pitery, z
              czasów, gdy jeszcze była z UPRem.
              Na kompromis mozna zawsze iść, ale jaki efekt uzyska się negocjując samochód ze
              zwolennikami rowerów? Trójkołówkę?
              Realia krajowe są katastrofalne. Nie jesteśmy już nawet biednym krajem
              rozwijającym się. Zaczęliśmy się zwijać.
              Takie są realia właśnie, takie jest życie.
              Uznałem, że UPR ma narzędzia do wyjścia z dołka i życia w możliwym dostatku.
              Przykro mi: uważam, że inne organizacje takich narzędzi nie mają.

              A co to ma wspólnego z UE?
              Zaczęliśmy się zwijać gospodarczo w trakcie przyjmowania krępujących
              przedsiębiorczość praw UE.
              To nie ma nic wspólnego z niepodległością, i traktuję wątek ekonomiczny jako
              uboczny, ale po co mamy być biedni? Z powodu biedy bogatszy nie leci w tym roku
              do Stanów na ferie, ale z powodu tej samej biedy biedak umiera.
              Zabawna jest ta dyskusja: pięknych motylków na łące.
              Ja tymczasem UPR traktuję użytkowo. Mają tak zrobić, żeby ludzie nie musieli
              umierać z głodu, zimna i chorób; w Polsce przynajmniej.
              • Gość: robi Re: realia IP: *.dialup.warszawa.pl 10.03.03, 23:49
                Gość portalu: Pepe napisał(a):

                >> Realia krajowe są katastrofalne. Nie jesteśmy już nawet biednym krajem
                > rozwijającym się. Zaczęliśmy się zwijać.
                > Takie są realia właśnie, takie jest życie.
                > Uznałem, że UPR ma narzędzia do wyjścia z dołka i życia w możliwym dostatku.
                > Przykro mi: uważam, że inne organizacje takich narzędzi nie mają.
                >
                > A co to ma wspólnego z UE?
                > Zaczęliśmy się zwijać gospodarczo w trakcie przyjmowania krępujących
                > przedsiębiorczość praw UE.
                > To nie ma nic wspólnego z niepodległością, i traktuję wątek ekonomiczny jako
                > uboczny, ale po co mamy być biedni? Z powodu biedy bogatszy nie leci w tym
                roku
                >
                > do Stanów na ferie, ale z powodu tej samej biedy biedak umiera.
                > Zabawna jest ta dyskusja: pięknych motylków na łące.
                > Ja tymczasem UPR traktuję użytkowo. Mają tak zrobić, żeby ludzie nie musieli
                > umierać z głodu, zimna i chorób; w Polsce przynajmniej.


                PEPE to mądry gość, co stwierdzam na podstawie tego i wielu innych
                przeczytnaych postów. Niech Pepe powie, czy w UPR jest miejsce tylko dla
                erików, czy także robi, ze swoimi demokratycznymi poglądami może byc jej
                symaptykiem. Pepe pewnie zdaje sobie sprawę, że UPR NIGDY samodzielnie nie
                będzie rządził. Czy Pepe odrzuca wszelki kompromis?
                • Gość: Pepe KPP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 23:36
                  czy w UPR jest miejsce tylko dla
                  > erików, czy także robi, ze swoimi demokratycznymi poglądami może byc jej
                  > symaptykiem. Pepe pewnie zdaje sobie sprawę, że UPR NIGDY samodzielnie nie
                  > będzie rządził. Czy Pepe odrzuca wszelki kompromis?


                  Pepe właśnie się nadął, po przeczytaniu takiego peanu. Zaraz spadnie z
                  krzesełka. Tymczasem Pepe wyjaśni, że obawia się, że jest sam demokratą.
                  Wszystko na to wskazuje, chociaż r o z u m o w o Pepe uznaje wyższość
                  monarchii dziedzicznej.
                  Zdaje się Pepe, że wielu, wielu ludzi, pełnych podziwu i szacunku dla pana
                  określanego przez Pepe "Magister", i odnoszących się czołobitnie do sąsiada
                  zajeżdżającego Jaguarem pod domek, tęskni za monarchią organicznie po prostu.
                  Poczciwi to i dobrzy ludzie.

                  Natomiast o odrzucaniu kompromisu mowy nie ma. Ale Pepe tęskni za
                  sprawiedliwością. Masa ludzi chyba też, Pepe myśli. Oleszczukowi się powiodło.
                  Ludzie w Kamieniu Pomorskim przystali nawet na likwidację gminnej biblioteki
                  (książki do szkół).
                  Pepe pamięta z Meissnera opisaną reakcję dowódcy jednostki lotniczej na
                  rozbicie się w czasie lądowania we mgle dwóch samolotów z trzech.
                  Pepe cytuje z kiepskiej pamięci:
                  - To jest nie w porządku, jeżeli t y l k o 2 samoloty się rozbijają, a jeden
                  ląduje prawidłowo.
                  Stopniowo większość ludzi się połapie, że t y l k o ofiary, niezguły i niemoty
                  rozwalają nam nawet nadzieję na dostatnią, w miarę chociaż, przyszłość.
                  Tymczasem należy dążyć do osiągnięcia pułapu FDP z Niemiec. Może 7%? Na razie.
                  Partią wpływu UPR już jest.

                  A poza tym:
                  W latach 30-tych KPP miała w granicach 0,5% poparcia.
                  Teraz ma ponad 30%.
                  W polityce nigdy nic stałego.
                  Prawie nigdy.

                  pepepozdrowionka
                  • Gość: robi Re: KPP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 23:50
                    Robi dziękuje Pepe za słowa otuchy. Tego robi potrzebował po dyskusji z erikiem.
                    Niech więc rośnie w siłę UPR i dorobi się nie tylko mądrych (bo tych miał
                    zawsze), ale wreszcie i skutecznych liderów.
                    Niech Pepe częściej zaszczyca nas swoją obecnością na forum.

                    pozdrawiam
                    robi
                    • Gość: Pepe Re: KPP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 23:57
                      Robi nie kadzi, tylko pomaga.
                      A bo ja wiem, jak? Pepe Pan Bóg?
                  • Gość: erik Re: KPP IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 16:24
                    Gość portalu: Pepe napisał(a):


                    > Tymczasem należy dążyć do osiągnięcia pułapu FDP z Niemiec. Może 7%?


                    Z historii III RP

                    Były już takie dwie partie, które osiągnęły zaszczytny pułap 7% i myślały, że
                    jeśli w parlamencie będą pryncypialne i niepodatne na pokusy władzy, to w
                    następnych wyborach naród im to wynagrodzi. Te partie to KPN i UP. Jak
                    skończyły, wszyscy wiemy. Po prostu wyborca nie ma ani ochoty, ani czasu aby
                    zastanawiać się którzy posłowie byli powściągliwi, a którzy skupili się na
                    drenowaniu budżetu. Dla wyborcy to jedna i ta sama hołota. Nawet jak będziesz w
                    parlamencie na każdym kroku piętnował całe zło, to dla zwykłego Kowalskiego i
                    tak jesteś już "umoczony".

                    To nie znaczy, że mamy nie wchodzić do sejmu. Ale nic na siłę. Niech każdy głos
                    oddany na UPR, będzie głosem w pełni świadomym. Tu trza trochę czasu i trochę
                    luzu. Nic na siłę. Marketing jest dobry, ale zależy jaki jest jego cel. Jeśli
                    chodzi tylko o łowienie głosów, to fatalnie. Jeśli chodzi o przekonywanie do
                    programu, to super. Lepiej nawracać nielicznych na liberalizm, niż łowić
                    tysiące na lep chwytliwych haseł.

                    cześć
                    • Gość: robi trzeba wykorzystać szansę IP: *.dialup.warszawa.pl 12.03.03, 18:28
                      Gość portalu: erik napisał(a):

                      > > Były już takie dwie partie, które osiągnęły zaszczytny pułap 7% i myślały,
                      że
                      > jeśli w parlamencie będą pryncypialne i niepodatne na pokusy władzy, to w
                      > następnych wyborach naród im to wynagrodzi. Te partie to KPN i UP. Jak
                      > skończyły, wszyscy wiemy. Po prostu wyborca nie ma ani ochoty, ani czasu aby
                      > zastanawiać się którzy posłowie byli powściągliwi, a którzy skupili się na
                      > drenowaniu budżetu. Dla wyborcy to jedna i ta sama hołota. Nawet jak będziesz
                      w
                      >
                      > parlamencie na każdym kroku piętnował całe zło, to dla zwykłego Kowalskiego i
                      > tak jesteś już "umoczony".
                      >
                      > To nie znaczy, że mamy nie wchodzić do sejmu. Ale nic na siłę. Niech każdy
                      głos
                      >
                      > oddany na UPR, będzie głosem w pełni świadomym. Tu trza trochę czasu i trochę
                      > luzu. Nic na siłę. Marketing jest dobry, ale zależy jaki jest jego cel. Jeśli
                      > chodzi tylko o łowienie głosów, to fatalnie. Jeśli chodzi o przekonywanie do
                      > programu, to super. Lepiej nawracać nielicznych na liberalizm, niż łowić
                      > tysiące na lep chwytliwych haseł.
                      >
                      > cześć

                      Eriku to wygląda tak, jakbyś bardzo chciał władzy i jedocześnie bał się, że ta
                      władza cię skazi. Jest takie ryzyko, ale to jest przecież p o l i t y k a, a
                      nie zabawa. I jeszcze jedno, nie chodzi o "łowienie tysięcy na lep" ale
                      złowienie tych, którzy zawsze byli liberałami, tylko z roznych przyczyn
                      popierali inne ugrupowania. Druga taka okazja szybko się nie powtórzy. Przecież
                      nie co roku będziemy wchodzić do UE na tak beznadziejnych warunkach.

                      Cześć
                    • Gość: Pepe Re: KPP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 23:29
                      Pozdrawiam

                      Myślę, że marketing w wydaniu UPR będzie polegał głównie na zwracaniu uwagi na
                      nie robienie błędów przy prezentacji poglądów.
                      Np. na wczorajszej konferencji LPR i UPR w Sejmie, w sprawie zapobieżenia
                      wejściu Polski do UE, nie pojawił się Korwin-M ani Michalkiewicz.
                      Przyszła pani Kolenda-Z z jakiejś telewizji, poczytała trochę Gazety Wyborczej
                      i poszła. Kamerzysta trochę jeszcze pofilmował i też poszedł. Pytanie zadał pan
                      z BBC i inny z Tygodnika Solidarność.
                      UPR bez K-M jest nudny, poważny i trudny do ośmieszenia.
                      Ale, przy dobrej woli, punkt zaczepienia można znaleźć.

                      Pan z marketingu UPR, obecny na konferencji, był nudny, poważny, fachowy i
                      pracowity. Z doświadczeniem. Ideał.

                      Boję się tylko jednego:
                      że UPR osiągnie sukces PO włączeniu Polski do UE.
                      Bogata i rozwijająca się UE to by była bardzo trudna rzecz do pokonania dla
                      niepodległościowca.

                      Cześć.
    • Gość: robi Dlaczego UPR jest przeciw akcesji... IP: *.dialup.warszawa.pl 09.03.03, 10:34
      na wynegocjowanych warunkach? Mówi o tym krótka notka PAP-u z lutego br.
      "Wojtera: członkowie UPR jako jedyni czytają traktat akcesyjny

      23.2.Szczecin (PAP) Prezes Unii Polityki Realnej Stanisław Wojtera powiedział w
      niedzielę w Szczecinie, że członkowie UPR prawdopodobnie jako jedyni w Polsce
      czytają traktat akcesyjny i znajdują w nim "niepokojące zapisy"

      "Prawdopodobnie jako jedyni w Polsce czytamy traktat akcesyjny, który jest dość
      długi i dostępny tylko w wersji angielskiej na stronach internetowych. I już
      znajdujemy w nim pewne niepokojące zapisy, które będziemy przedstawiali do
      publicznej wiadomości, bo polska opinia publiczna powinna wiedzieć, co rząd
      zamierza podpisać" - powiedział na konferencji prasowej

      Pytany przez PAP, które zapisy budzą niepokój UPR odpowiedział, że m.in. te,
      które dotyczą rolnictwa

      "Jeden z nich (zapisów - PAP) polega na tym, że UE będzie mogła jednostronnie
      zmienić pewne zapisy dotyczące np. polityki rolnej po podpisaniu traktatu, a
      przed przyjęciem Polski do UE" -zaznaczył

      Wojtera dodał, że sojusznikiem UPR w kampanii referendalnej jest LPR

      "Zamierzamy współpracować, chociaż nieco inaczej rozkładamy akcenty, ale się
      dobrze uzupełniamy" - dodał

      Według UPR, wynegocjowane w Kopenhadze warunki są złe i partia będzie namawiać
      także zwolenników wejścia Polski do UE do głosowania w referendum akcesyjnym
      na "nie"

      "Polsce nie opłaca się wejście do UE. Namawiamy do tego, żeby (...) tak jak
      Duńczycy jeszcze raz usiąść do stołu negocjacyjnego i wynegocjować zdrowe,
      rozsądne warunki" - dodał sekretarz generalny UPR Marcin Bonicki

      Wieloletni lider UPR Janusz Korwin-Mikke wyjaśnił, że jego partia uważa za
      konieczne podpisanie traktatu pokojowego z Niemcami, który zagwarantuje Polakom
      prawo własności do ziemi na zachodnich terenach Polski, do której prawo
      posiadania opiera się na aktach wieczystej dzierżawy. Może bowiem, zdaniem
      Korwina-Mikke, dojść w takim przypadku do konfliktów z Niemcami, którzy mają
      akty własności do ziemi na tych terenach wydane przed II wojną światową

      Wojtera podkreślił, że UPR opowiada się za przystąpieniem Polski do grupy
      Schengen podobnie jak Norwegia, Islandia czy Lichtenstein, co umożliwi swobodny
      przepływ osób. (PAP) klim/ ls/"

      www1.gazeta.pl/kraj/1,34335,1339808.html
      Z programu UPR:

      "Warunek Unii Polityki Realnej w sprawie przystąpienia Rzeczpospolitej Polskiej
      do Unii Europejskiej:
      Unia Polityki Realnej uważa, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej jest
      korzystne tylko w przypadku uzyskania przez Polske statusu "raju podatkowego"
      Unii Europejskiej. UPR domaga się, by Władze Rzeczypospolitej przyjęły taki
      kierunek w rokowaniach z UE i dostosowały politykę wewnętrzną do tej strategii.
      Z uchwały Konwentu Unii Polityki Realnej przyjetego w dniu 10.10.1999 r."






      • Gość: Pepe Re: Dlaczego UPR jest przeciw akcesji... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 23:15
        UPR od parunastu dni jest przeciwko wchodzeniu do UE. Tyle się zmieniło.
    • Gość: Marek W.J. Gdzie tkwi błąd? IP: *.cps.pl 09.03.03, 23:46
      Nigdzie na świecie ortodoksyjne partie liberalne nie doszły samodzielnie do
      władzy. Mało tego: nigdzie nie osiągają poparcia większego niż kilkuprocentowe.
      Czy stąd wynika, że liberalna doktryna ekonomiczno-społeczna jest utopią gdyż
      nie da się jej przełożyć na polityczny sukces jej wyznawców w żaden sposób?
      W połowie minionego stulecia wybitni przedstawiciele tej orientacji, rozumiejąc
      nieuchronność klęski radykalnie liberalnej doktryny na gruncie politycznym,
      założyli elitarne Towarzystwo Mont Pellerin, które za cel postawiło sobie
      zdobycie wpływu intelektualnego na polityków, głównie prawicowych.
      Przedsięwzięcie, po wielu latach w pełni się powiodło: reagonomika, thatcheryzm
      i cała neoliberalno-konserwatywno rewolucja lat 80-tych na świecie to wielka
      zasługa również Mont Pellerin. Mieć wpływ na myślenie a nie rządzić
      bezpośrednio - oto recepta na liberalny sukces, także i w Polsce. Co na to
      politycy UPR? Czy wolą ciągle pozostawać z frustracją 1 - 2% poparcia?
      • Gość: robi Re: Gdzie tkwi błąd? IP: *.dialup.warszawa.pl 10.03.03, 00:18
        Gość portalu: Marek W.J. napisał(a):

        > Nigdzie na świecie ortodoksyjne partie liberalne nie doszły samodzielnie do
        > władzy. Mało tego: nigdzie nie osiągają poparcia większego niż
        kilkuprocentowe.
        > Czy stąd wynika, że liberalna doktryna ekonomiczno-społeczna jest utopią gdyż
        > nie da się jej przełożyć na polityczny sukces jej wyznawców w żaden sposób?
        > W połowie minionego stulecia wybitni przedstawiciele tej orientacji,
        rozumiejąc
        >
        > nieuchronność klęski radykalnie liberalnej doktryny na gruncie politycznym,
        > założyli elitarne Towarzystwo Mont Pellerin, które za cel postawiło sobie
        > zdobycie wpływu intelektualnego na polityków, głównie prawicowych.
        > Przedsięwzięcie, po wielu latach w pełni się powiodło: reagonomika,
        thatcheryzm
        >
        > i cała neoliberalno-konserwatywno rewolucja lat 80-tych na świecie to wielka
        > zasługa również Mont Pellerin. Mieć wpływ na myślenie a nie rządzić
        > bezpośrednio - oto recepta na liberalny sukces, także i w Polsce. Co na to
        > politycy UPR? Czy wolą ciągle pozostawać z frustracją 1 - 2% poparcia?


        W UPR następuje zmiana warty. To już nie ta sama partia, co 10 lat temu. Będąc
        zawsze blisko ich ideologii, przez lata nie mogłem zaakceptować nieco cyrkowego
        zachowania liderów tej partii. Teraz przed UPR duża szansa pozyskania nowych
        zwolenników. Wielu z nas daje tej partii kredyt zaufania w nadziei, że ta
        będzie potrafiła go wykorzystać tj. wejdzie do parlamentu i zacznie
        współrządzić tym krajem. UPR stanowiłaby doskonałą równoważnię dla populistów z
        PiS-u w przyszłym rządzie.
    • Gość: rado Re: UPR rządzi w sieci IP: 111.111.51.* 11.03.03, 21:15
      Gość portalu: robi napisał(a):

      > Unia Polityki Realnej w sieci (reprezentowana oczywiście przez swych
      > zwolenników), zarówno na tym forum jak i np. w Onecie rządzi niepodzielnie.

      moze dlateggo ze wam sie nudzi i na jeden mail wysylacie 10. nie wiem czemu
      piszesz ze stanwoicie wiekszosc w internecie. jak to zbadales. wiekszosc to
      chyba pamela stanwoi. a te nasze pseudomedia tez malo ja pokazuja prosze
      kolejny spisek.

      po co mowic o partiach ktore maja 1 proc poparcia. dorobcie sie kiedys 5 to
      moze cos powiedza chociaz uw ma ok 5 i tez slabo o niej slychac. czy upr jest
      partia liberalna to tez ciezko powiedziec. ma liberalne poglady gospodarcze ale
      spoleczne mocno prawicowe. co jest ciezko polaczyc.

      ze ty jestes zwolennikiem upr albo samym korwinem to nikt tu nie ma
      watpliwosci. pozdrawiam rado
      • Gość: robi Re: UPR rządzi w sieci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 22:55
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > po co mowic o partiach ktore maja 1 proc poparcia.

        Właśnie o to chodzi, żebyśmy się dorobili tych 5%, albo więcej procent. UPR ma
        szansę być silniejsze niż kiedykolwiek, o czym świadczy liczba jej sympatyków,
        choćby na tym forum. To nie jest przypadek. Wielu z nas dotąd popierało PO czy
        ś.p. AWS , ale zniechęciło się postawą tych partii. Czy UPR wykorzysta swoją
        szansę, to zależy tylko od jej liderów.

        Ale zresztą, co ci będę tłumaczył - przecież jestem jednym z
        tych "niereformowalnych matołków": prawników, lekarzy, informatyków, bankowców,
        managerów (przecinek, kim ty jesteś: mnie się wydaje, że wykładowcą
        akademickim). To właśnie my "matołki.

        Pozdrawiam rado "profesorze"
        • Gość: rado Re: UPR rządzi w sieci IP: 111.111.51.* 12.03.03, 17:41
          Gość portalu: robi napisał(a):

          >
          > Właśnie o to chodzi, żebyśmy się dorobili tych 5%, albo więcej procent. ]

          no to sie dorobcie kto wam broni?

          UPR ma
          > szansę być silniejsze niż kiedykolwiek, o czym świadczy liczba jej
          sympatyków,
          > choćby na tym forum.

          forum nie jest zadna miara. ilu was tu jest gora 10. jesli wiesz to powiedz ile
          upr ma czlonkow. a najlepsza mia5ra sa wybory. juz niedlugo nam sie kroja. wiec
          zamiast tu sie wyzywac to lataj z jakimis balonikami albo czyms takim.

          To nie jest przypadek. Wielu z nas dotąd popierało PO czy
          > ś.p. AWS , ale zniechęciło się postawą tych partii. Czy UPR wykorzysta swoją
          > szansę, to zależy tylko od jej liderów.

          upr nie ma szansy bo nie jest w stanie jej uzyskac od wyborcow. zero tam jest
          jakiejs socjotechniki. z calym szacunkiem ale pna koriwin robi na wyborcach
          wraznie nie zupelnie normalnego chociby mowil najswietsze prawdy. teraz jest
          jakis nowy przewodniczacy ktorego nazwisjka nie pomne podobnie jak pewnie 38
          mln pozostalych obywateli.

          >
          > Pozdrawiam rado "profesorze"

          dzieki jestem tylko dr pozdrawiam rozniez rado
          • Gość: robi No co tam doktorku? IP: *.dialup.warszawa.pl 12.03.03, 18:19
            No wreszcie post z twojej strony bez zamierzonej złośliwości.
            Na tym forum był tu juz jeden doktor. Nawet przyjemnie się z nim dyskutowało.
            Ale wykręcił sie brakiem czasu. Szkoda. Może go zastąpisz i zamiast ocen naszej
            inteligencji włączysz się w konstruktywną polemikę? Czy moze jesteś tak
            zaślepiony dobodziejstwami akcesji, że nie widzisz zagrożeń?

            Pozdrawiam
    • Gość: Tomek Re: UPR rządzi w sieci IP: *.it-net.pl 11.03.03, 21:33
      I tu popełniacie kardynalny błąd w rozumowaniu, o którym nawet dyskutować się
      nie chce: oprócz Mediów jest jeszcze zwykłe życie, a to weryfikuje się w
      wyborach, referendach "oglądalności" różnych programów telewizyjnych i innych
      (nie dotyczy Pana Korwina - Mikke in personam)... Tak więc, o popularności UPR
      możemy sobie pogadać ewentualnie przy okazji każdych kolejnych wyborów! Ale nie
      przejmuj się, ze wszystkiego się kiedyś wyrasta - z UPR także.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja