wzrost PKB - dane dla mojego ulubieńca ;)

17.09.06, 16:16
Jest niedziala, to i człowiek jakiś taki bardziej przyjazny się robi. Nie będę
już męczył niepewnością naszego antyunijnego agitatora. :))))
Oto dane na temat wzrostu PKB:

rok %
1992 1,5
1993 3,8
1994 5,2
1995 7,0
1996 6,0
1997 6,8
1998 4,8
1999 4,1
2000 4,0
2001 1,0
2002 1,4
2003 3,7
2004 5,4 (przystąpienie do UE)
2005 5,6
2006 5,5 (prognoza)
    • Gość: eu fanatik Re: wzrost PKB - dane dla mojego ulubieńca ;) IP: *.cust.tele2.lu 17.09.06, 21:50
      I wszystko jasne.
      • 1tomasz1 Re: wzrost PKB - dane dla mojego ulubieńca ;) 18.09.06, 15:08
        Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

        > I wszystko jasne.
        Jasne jest to, że płyniemy z prądem cyklu koniunkturalnego. Co innego
        Irlandia... tyle, że ona też jest w UE. :))
        • Gość: TR Re: IP: *.cec.eu.int 18.09.06, 16:18
          Mister True milczy.....

          Coz pewnie urzad statystyczny sfalszowal te dane,
          bo jest czescia ukladu.
    • Gość: shocking truth informacja dla osób, które zajrzały do wątku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 23:50
      ale nie za bardzo rozumieją, o co tu chodzi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48013676&a=48039342
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48013676&a=48177724
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48013676&a=48240080
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48516091&a=48563122
      • 1tomasz1 Re: liczby mówią same o sobie. 20.09.06, 08:39
        A nie prościej po prostu powiedzieć: "sorry pomyliłem się"? ;)
      • 1tomasz1 Re: inwestycje 21.09.06, 08:01
        Jeszcze parę słów o inwestycjach, dla poprawienia nastroju. :)))))

        "Kolejny raport tym razem przygotowany przez IBM Global Business Services
        potwierdza, że Polska jest na topie w przyciąganiu inwestycji zagranicznych.

        Nasz kraj wskoczył na siódme miejsce na świecie pod względem liczby projektów
        inwestycyjnych zrealizowanych w 2005 roku, podczas gdy w 2004 roku nie było go w
        pierwszej 15. Jest jeszcze lepiej: Polska jest trzecia pod względem ogólnej
        liczby projektów w Europie, po Wielkiej Brytanii i Francji. Tylko ta pierwsza
        trójka znacząco zwiększyła liczbę inwestycji. To nie wszystkie dobre wieści:
        Polska zajęła pierwsze miejsce pod względem inwestycji produkcyjnych w Europie
        Wschodniej: (w 2005 roku trafiło tu 148 projektów)."

        Oczywiście można udowadniać, że z takim samy wzrostem inwestycji mielibyśmy do
        czynienia poza UE... ;)))))))))))
        • Gość: gloubiboulga Dla Tomasza (z Francji). IP: *.proxy.aol.com 21.09.06, 18:43
          Gratulacje!! Pamietajac, co "zrobiles "z mirmatem i sentencjuszem, nie mam
          zadnych watpliwosci co do dalszych, wirtualnych wydazen. Dziekuje za Europe!

          Salutations les plus sincères, Thomas...
          • 1tomasz1 Re: Dla Tomasza (z Francji). 22.09.06, 09:45
            Gość portalu: gloubiboulga napisał(a):

            > Gratulacje!! Pamietajac, co "zrobiles "z mirmatem i sentencjuszem, nie mam
            > zadnych watpliwosci co do dalszych, wirtualnych wydazen. Dziekuje za Europe!
            >
            > Salutations les plus sincères, Thomas...
            Myślisz, że w mojej obecności można bekarnie wypisywać kłamstwa, manipulować?
            Być może w Francji jest to norma...
        • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 21:26
          1tomasz1 napisał:

          > "Kolejny raport tym razem przygotowany przez IBM Global Business Services
          > potwierdza, że Polska jest na topie w przyciąganiu inwestycji zagranicznych.
          > Nasz kraj wskoczył na siódme miejsce na świecie pod względem liczby projektów
          > inwestycyjnych zrealizowanych w 2005 roku
          Ciekawa kategoria statystyczna: 'liczba projektów inwestycyjnych'. Jeśli dajmy
          na to w Rumunii inwestorzy zagraniczni otworzą (każdy po jednej) 5000 pizzerii,
          to Rumunia 'wskoczy na pierwsze miejsce na świecie' osiągając historyczny 'top
          w przyciąganiu inwestycji zagranicznych' ;-)
          To zupełnie tak jak 5,5 proc. (w kołchozie) > 6,8 proc. (przed kołchozem)

          ;-)))))))))))))))))))))))))))
          • shocking_truth Re: inwestycje 22.09.06, 00:30
            Kolego, ty skupiasz sie na science fiction, a my tu operujemy REALNYMI danymi z
            zycia wzietymi. Nie tam jakies hipotetyczne zalozenia...
            • snajper55 Re: inwestycje 22.09.06, 00:32
              shocking_truth napisał:

              > Kolego, ty skupiasz sie na science fiction, a my tu operujemy REALNYMI danymi
              > z zycia wzietymi. Nie tam jakies hipotetyczne zalozenia...

              Usiłujesz wytłumaczyć Napoleonowi, że jest Kowalskim i właśnie go leczą w
              Pruszkowie.

              S.
              • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 13:54
                Napisz jajcarz$$ coś na temat. Na przykład o problemach urzędasów kołchozu z
                definicją cielęciny. Jesteś przecież ekspertem od dobroczynnych skutków
                interwencjonizmu rolnego w kołchozie ;-)

                Bo na to, że znasz podstawy matematyki (5,5<6,8) to raczej nie liczę ;-)
                • 1tomasz1 Re: inwestycje 22.09.06, 14:09
                  > Bo na to, że znasz podstawy matematyki (5,5<6,8) to raczej nie liczę ;-)
                  rok %
                  1992 1,5
                  1993 3,8
                  1994 5,2
                  1995 7,0
                  1996 6,0
                  1997 6,8
                  1998 4,8
                  1999 4,1
                  2000 4,0
                  2001 1,0
                  2002 1,4
                  2003 3,7
                  2004 5,4 (przystąpienie do UE)
                  2005 5,6
                  2006 5,5 (prognoza)

                  A więc taaak: wziąłeś sobie 1997 r porównałeś go do 2006, który się jeszcze nie
                  skończył... :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  Jajcarz. :)))))))))))))))))))))))
                  A wystarczy jedno magiczne słowo, kolego z klasą.
                  • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:21
                    1tomasz1 napisał:

                    > A więc taaak: wziąłeś sobie 1997 r porównałeś go do 2006, który się jeszcze
                    > nie skończył... :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    No tak, bo przecież 5,4>6,8 i oczywiście 5,6>6,8. Kurcze, zawsze miałem
                    problemy z uniofilską logiką ;-) Tak jak inni z podstawami matematyki
                    ;-)))))))))))))
                    • 1tomasz1 Re: inwestycje 22.09.06, 14:59
                      Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                      > 1tomasz1 napisał:
                      >
                      > > A więc taaak: wziąłeś sobie 1997 r porównałeś go do 2006, który się jeszc
                      > ze
                      > > nie skończył... :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      > No tak, bo przecież 5,4>6,8 i oczywiście 5,6>6,8. Kurcze, zawsze miałem
                      >
                      > problemy z uniofilską logiką ;-) Tak jak inni z podstawami matematyki
                      > ;-)))))))))))))

                      W sumie, to ja Ci nawet współczuję. Tak się wkopać...
                      Lenistwo czy skrajna indoktrynacja, że sobie danych nie sprawdziłeś? ;)
                      • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 21:27
                        1tomasz1 napisał:

                        > W sumie, to ja Ci nawet współczuję. Tak się wkopać...
                        > Lenistwo czy skrajna indoktrynacja, że sobie danych nie sprawdziłeś? ;)
                        JKM mówił o rządzie, że rżnął głupa, ale to stwierdzenie jest radykalnie za
                        słabe na to co wyczyniasz ze statystyką PKB i działaniami na liczbach nie
                        większych niż 10.
                        • 1tomasz1 Re: inwestycje 25.09.06, 09:49
                          Który rok sobie wybierzesz do 'analizy'? Weź sobie 1995. Wtedy to dopiero było
                          super.

                          rok %
                          1992 1,5
                          1993 3,8
                          1994 5,2
                          1995 7,0
                          1996 6,0
                          1997 6,8
                          1998 4,8
                          1999 4,1
                          2000 4,0
                          2001 1,0
                          2002 1,4
                          2003 3,7
                          2004 5,4 (przystąpienie do UE)
                          2005 5,6
                          2006 5,5 (prognoza)
            • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 13:58
              shocking_truth napisał:

              > Kolego, ty skupiasz sie na science fiction, a my tu operujemy REALNYMI danymi
              > z zycia wzietymi. Nie tam jakies hipotetyczne zalozenia...
              Ja pozostanę przy swoim science fiction (5,5<6,8), a ty podszywaczu dalej sobie
              operuj REALNYMI (5,5>6,8) danymi. Życzę powodzenia!
          • 1tomasz1 Re: inwestycje 22.09.06, 09:46
            Gdybym był na Twoim miejscu i uważałbym się za faceta z klasą, napisałbym -
            przepraszam myliłem się. Tak jak ja to zrobiłem przy okazji ciężaru właściwego
            LPG. Amen.
            Ty brnij dalej, a ja będę miał coraz większy ubaw. :))))
            • Gość: eu fanatik Re: inwestycje IP: *.cust.tele2.lu 22.09.06, 12:15
              Najgorsze w nim jest to, ze absolutnie nie widzi nic innego poza zlem! Ja mu
              mowilem, ze mimo ze popieram Unie, nie twierdze ze jest ona "bez skazy". Chodzi
              o to, zeby sie starac zeby te skazy zlikwodowac.

              Szkoda go, bo wydawal sie rownorzednym partnerem do rozmowy. Glos sprzeciwu
              jest takze potrzebny!
              • 1tomasz1 Re: inwestycje 22.09.06, 13:21
                Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                > Najgorsze w nim jest to, ze absolutnie nie widzi nic innego poza zlem! Ja mu
                > mowilem, ze mimo ze popieram Unie, nie twierdze ze jest ona "bez skazy". Chodzi
                >
                > o to, zeby sie starac zeby te skazy zlikwodowac.
                >
                > Szkoda go, bo wydawal sie rownorzednym partnerem do rozmowy. Glos sprzeciwu
                > jest takze potrzebny!

                Powiem więcej UE, jest tworem, który nie ma wyznaczonego ostatecznego celu, do
                tego pełnym wad. Należy go dookreślić i reformować...
                A nasz przyjaciel... cóż, nawet Kaczyński potrafił przeprosić Leppera. ;)
                • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:05
                  1tomasz1 napisał:

                  > Powiem więcej UE, jest tworem, który nie ma wyznaczonego ostatecznego celu, do
                  > tego pełnym wad. Należy go dookreślić i reformować...
                  Ach, ta uniofilska precyzja wywodu: 'dookreślić i reformować' ;-) Tylko jakoś
                  zabrakło nam głosu uniofila w wątku jak najbardziej na temat: 'zimny prysznic'.
                  Znacznie bezpieczniejsze jest pisanie typu: 'dookreślić i reformować'.
                  • 1tomasz1 Re: inwestycje 22.09.06, 14:10
                    Dałeś stary plamę i tyle. Cokolwiek byś teraz nie napisał, będzie tylko coraz
                    śmieszniej. :))))
                    A przez chwilę zaczałem (i chyba nie tylko ja) traktować Cię poważnie... :(
                    • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:29
                      1tomasz1 napisał:

                      > Dałeś stary plamę i tyle. Cokolwiek byś teraz nie napisał, będzie tylko coraz
                      > śmieszniej. :))))
                      Dałeś stary plamę i tyle. Cokolwiek byś teraz nie napisał, będzie tylko coraz
                      śmieszniej. :))))

                      > A przez chwilę zaczałem (i chyba nie tylko ja) traktować Cię poważnie... :(
                      A to już nie.
                      • 1tomasz1 Re: zaparło go... 22.09.06, 15:00
                        Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > > Dałeś stary plamę i tyle. Cokolwiek byś teraz nie napisał, będzie tylko c
                        > oraz
                        > > śmieszniej. :))))
                        > Dałeś stary plamę i tyle. Cokolwiek byś teraz nie napisał, będzie tylko coraz
                        > śmieszniej. :))))
                        >
                        > > A przez chwilę zaczałem (i chyba nie tylko ja) traktować Cię poważnie...
                        > :(
                        > A to już nie.
                        Idzie w zaparte, będzie wyselej niż myślałem. :)
                        A gdzie klasa UPR-owca? ;)
                        • Gość: Komisarz Re: zaparło go... IP: *.cec.eu.int 22.09.06, 15:04
                          shockin' jest "letko" niedouczony.
                          Widac to na kazdym kroku,
                          nie ma sensu z nim wchodzic w dyskusje,
                          bo to tylko bardziej go spienia i nakreca,
                          on lubi "walczyc", atakowac i ponizac.

                          Ma facet kompleksy, nie ma co.
                          • Gość: shocking truth Re: zaparło go... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 21:30
                            Gość portalu: Komisarz napisał(a):

                            > shockin' jest "letko" niedouczony. Widac to na kazdym kroku,
                            > nie ma sensu z nim wchodzic w dyskusje, bo to tylko bardziej go spienia i
                            > nakreca, on lubi "walczyc", atakowac i ponizac. Ma facet kompleksy, nie ma co.
                            Kolejny kołchozowy urzędas, jakaś mobilizacja czy co?
                          • snajper55 Re: zaparło go... 23.09.06, 00:12
                            Gość portalu: Komisarz napisał(a):

                            > shockin' jest "letko" niedouczony.
                            > Widac to na kazdym kroku,
                            > nie ma sensu z nim wchodzic w dyskusje,
                            > bo to tylko bardziej go spienia i nakreca,
                            > on lubi "walczyc", atakowac i ponizac.
                            >
                            > Ma facet kompleksy, nie ma co.

                            Robi wszystko, byle tylko mu ktoś odpisał, pisze brednie, obraża. Niektórzy to
                            chyba z litości w końcu to robią, ja nie będe.

                            S.
                            • Gość: shocking truth Re: zaparło go... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:37
                              snajper55 napisał:

                              > Robi wszystko, byle tylko mu ktoś odpisał,
                              Ja 'robiłem wszystko', żeby się doczekac jakichś argumentów za anschlussem.
                              Jedyne co potrafiłeś, to udawac głupiego, że nie wiesz o co chodzi.
                              • 1tomasz1 Re: zaparło go... 24.09.06, 14:51
                                Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > > Robi wszystko, byle tylko mu ktoś odpisał,
                                > Ja 'robiłem wszystko', żeby się doczekac jakichś argumentów za anschlussem.
                                > Jedyne co potrafiłeś, to udawac głupiego, że nie wiesz o co chodzi.

                                Sprowadziłeś dyskusję na poziom piaskownicy. :))))))
                                A wszystko przez to, że sobie nie sporawdziłeś danych. ;)))))
                                Specjalnie dla mojego ulubieńca, dostosuję się więc:

                                Średni wzrost PKB do momentu wejście do UE - 4,1%
                                Od momentu wejścia do UE - 5,55 %.

                                Amen, po raz kolejny. ;)

                                PS, acha PiS, które poparł Mikke twierdzi, że w UE jest nam wspaniale,
                                gospodarka ma się świetnie... :)))))))
                                • Gość: shocking truth EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 23:13
                                  1tomasz1 napisał:

                                  > PS, acha PiS, które poparł Mikke twierdzi, że w UE jest nam wspaniale,
                                  > gospodarka ma się świetnie... :)))))))
                                  Jeszcze napisz, że JKM poparł anschluss. Ja jednak pozostane przy własnych,
                                  nieco bardziej wiarygodnych źródłach informacji.

                                  > A wszystko przez to, że sobie nie sporawdziłeś danych. ;)))))
                                  Nie lubię specjalnie statystyki, ale dane o PKB jak najbardziej znałem.
                                  Wiedziałbyś to, gdybyś uważnie (lub w ogóle) czytał moje posty, ale nadal
                                  maksymalnie rżniesz głupa. Ostatni raz:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48013676&a=48039342
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48013676&a=48177724
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48013676&a=48240080
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=48516091&a=48563122

                                  Już zupełnie na marginesie: obliczanie średniej dla zbioru (prawie)
                                  trzyelementowego i dorabianie do tego uniofilskiej ideologii...
                                  ;-)))))))))))))))))))))))))))))

                                  EOT
                                  • 1tomasz1 Re: EOT 25.09.06, 08:59
                                    Uparciuszek. :))))))
                                    A było wcześniej poczytać dane, prawda?
                                    A tak... wszyscy się z Ciebie śmieją. No i ta utrata resztki wiarygodności. ;)
                        • Gość: shocking truth Re: zaparło go... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 21:37
                          1tomasz1 napisał:

                          > Idzie w zaparte, będzie wyselej niż myślałem. :)
                          To się nazywa maksymalne rżnięcie głupa. Ale jak ma byc w kołchozie dobrze,
                          skoro uniofile nie potrafią liczyc do dziesięciu. Zgodnie z tą pokręconą
                          uniofilską logiką tempo rozwoju niemieckiej i francuskiej prowincji kołchozu od
                          wielu lat jest porównywalne z prędkością światła.
                          ;-)))))))))))))
                          • Gość: eu fanatik zapomniales o czyms... IP: *.cust.tele2.lu 23.09.06, 15:53
                            Jakos dziwnie przemliczales fakt, ze koncerny stwierdzily, ze lepszym miejscem
                            na inwestycje jest Europa a nie wschod. Czemu??? Nie pasuje ci to
                            do "schemaciku"???

                            Ps.
                            Mowiac Europa, mieli na mysli EU.
                            • Gość: shocking truth Re: zapomniales o czyms... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:34
                              Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                              > Jakos dziwnie przemliczales fakt, ze koncerny stwierdzily
                              Ja nie wiem, co 'koncerny stwierdziły' bo nigdzie nie widzę linka do tej
                              informacji.
                              > lepszym miejscem na inwestycje jest Europa a nie wschod. Czemu???
                              Ależ nie jest tajemnicą, że JESZCZE OBECNIE kołchoz jako całośc reprezentuje
                              relatywnie spory potencjał konsumpcyjny, co przy rosnących cenach surowców
                              energetycznych (czyli kosztów transportu) zmiejsza atrakcyjnośc modelu
                              biznesowego typu: produkujemy w Chinach, sprzedajemy w kołchozie. Oczywiście
                              nie będzie to trwac bez końca - jeśli demograficznie kołchoz się zwija a wzrost
                              gospodarczy jest na poziomie błędu statystycznego.
                              • Gość: eu fanatik Re: zapomniales o czyms... IP: *.cust.tele2.lu 23.09.06, 22:48
                                Bylo sporo o tym w prasie poslkiej jak i zagranicznej. Ja akurat powoluje sie
                                na FT - ktory uwielbiasz.

                                I nie chodzi o to, ze nadal oplaca sie inwestowac e EU, ale o to, ze zaczyna
                                sie nie oplacac inwestowac w Chinach i dlatego przenosi sie to do EU. I o to
                                chodzi.
                                • Gość: shocking truth Re: zapomniales o czyms... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:59
                                  Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                                  > Ja akurat powoluje sie na FT - ktory uwielbiasz.
                                  Nie 'uwielbiam'. Jedynie powołałem się na niego kilka razy, żeby skompromitowac
                                  forumowych uniofilów.

                                  > I nie chodzi o to, ze nadal oplaca sie inwestowac e EU, ale o to, ze zaczyna
                                  > sie nie oplacac inwestowac w Chinach
                                  Baaaaaaardzo odważna teza. Dobrze byłoby ją jakoś uzasadnic. Chyba, że wiesz
                                  coś z wyprzedzeniem o jakimś wągliku w Chinach czy czymś w tym rodzaju ;-)
                                  • Gość: eu fanatik Re: zapomniales o czyms... IP: *.cust.tele2.lu 23.09.06, 23:37
                                    Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                                    > Gość portalu: eu fanatik napisał(a):
                                    >
                                    > > Ja akurat powoluje sie na FT - ktory uwielbiasz.
                                    > Nie 'uwielbiam'. Jedynie powołałem się na niego kilka razy, żeby
                                    skompromitowac
                                    >
                                    > forumowych uniofilów.
                                    >
                                    > > I nie chodzi o to, ze nadal oplaca sie inwestowac e EU, ale o to, ze zacz
                                    > yna
                                    > > sie nie oplacac inwestowac w Chinach
                                    > Baaaaaaardzo odważna teza. Dobrze byłoby ją jakoś uzasadnic. Chyba, że wiesz
                                    > coś z wyprzedzeniem o jakimś wągliku w Chinach czy czymś w tym rodzaju ;-)

                                    Nie jest odwazna, ale jest zwyklym "cytatem" wzietym z prasy. Cytuje tak samo
                                    jak cytowales ty. Ja za prasa, prasa za ekspertami itp. Oczywiscie teraz
                                    powiesz, ze to byly eksperci na "zoldzie" EU i ze to nie moze byc prawda.
                                    Ciekawe, bo z tego co pamietam to byli akurat goscie z usa - ktore ty i upr
                                    kochacie - nie wiadomo za co.
                                    • Gość: shocking truth Re: zapomniales o czyms... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 00:07
                                      Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                                      > Nie jest odwazna, ale jest zwyklym "cytatem" wzietym z prasy.
                                      To pozostanie cytatem.

                                      > Oczywiscie teraz powiesz, ze to byly eksperci na "zoldzie" EU i ze to nie
                                      > moze byc prawda.
                                      Niekoniecznie :-) Mogą byc 'na żołdzie' (pośrednio lub bezpośrednio), ich
                                      chlebodawca chce coś ugrac w kołchozie... Tak samo jak sądzę, że nagle
                                      pojawiające się opinie 'ekspertów' o końcu strefy euro są prawdopodobnie
                                      częścią jakiejś gry której nie znamy.

                                      > Ciekawe, bo z tego co pamietam to byli akurat goscie z usa - ktore ty i upr
                                      > kochacie - nie wiadomo za co.
                                      UPR też znasz z wybiórczej? Niewątpliwie w kontekście dyskusji o kołchozie
                                      środowisko UPR odwoływało się przykładów z USA (ale tylko jako kontrast dla
                                      absurdów kołchozu). W tym kręgu jest jednak bardzo silny nurt krytyki tego co
                                      się wyczynia w Waszyngtonie jeśli chodzi o politykę gospodarczą - poczytaj
                                      Najwyższy Czas i Opcję na Prawo (zwłaszcza) ze szczególnym uwzględnieniem
                                      autorów wywodzących się z instytutu Misesa.
                                      • Gość: eu fanatik Re: zapomniales o czyms... IP: *.cust.tele2.lu 24.09.06, 11:01
                                        Co do euro, to tez mnie to zastanawia. Ktos cos miesza, tym sie powinny zajac
                                        stosowne sluzby ;-)

                                        Co do UPR. Nie znam ta partie, poniewaz znam pare osob ktore ja zakladaly. To
                                        ze sie nie do konca zgadzam z ich pogladami nie oznacza, ze uwazam ze sa
                                        wariatami. Maja sporo racji, ale niestety nie do spelnienia w Polsce.

                                        Co do stawiania USA jako wzoru. Widzisz, USA to taki sam twor jak EU, rozni sie
                                        tylko tym ze trwa juz ponad 200 lat a EU 50. Na poczatku USA tez bylo od
                                        cholery absurdow, ktore udalo sie wyeliminowac na drodze lat docierania sie :)
                                        • 1tomasz1 Re: zapomniales o czyms... 24.09.06, 14:46
                                          UPR to była kiedyś fajna partia. Podem górę wzięła idologia i partia padła.
                                          Osoby sympatyzujące z nią założyły CAS (o Ziemkiewiczu nie wspominając).
                                          Dziękujemy panie Mikke... ;)))
                                          • Gość: shocking truth Re: zapomniales o czyms... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 23:22
                                            1tomasz1 napisał:

                                            > UPR to była kiedyś fajna partia. Podem górę wzięła idologia i partia padła.
                                            To znaczy, że kompletnie nic nie wiesz o UPR. Sorry, ale takie pisanie 'fajna'
                                            a 'podem górę wzięła idologia i partia padła' to jest bredzenie ubogiego duchem
                                            czytacza wybiórczej. Nic nie wiesz o frakcjach, rozłamach i ich wpływie na
                                            aktywnośc partii.
                                            • 1tomasz1 Re: zapomniales o czyms... 25.09.06, 09:01
                                              > To znaczy, że kompletnie nic nie wiesz o UPR.
                                              Ale przynajmniej wiem coś o wzroście PKB... :)))))
                                        • Gość: shocking truth Re: zapomniales o czyms... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 23:17
                                          Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                                          > Maja sporo racji, ale niestety nie do spelnienia w Polsce.
                                          A konkretnie: nie do wprowadzenia na drodze demokratycznej, czyli jak pisał
                                          Davila: idea, która nie prowadzi do katastrofy, nigdy nie jest popularna.

                                          > Co do stawiania USA jako wzoru. Widzisz, USA to taki sam twor jak EU, rozni
                                          > się tylko tym ze trwa juz ponad 200 lat a EU 50. Na poczatku USA tez bylo od
                                          > cholery absurdow, ktore udalo sie wyeliminowac na drodze lat docierania sie :)
                                          Było zupełnie odwrotnie (np. do 1913 r. nie było tam income tax), ale to
                                          szczegół ;-)
                                          • Gość: eu fanatik Re: zapomniales o czyms... IP: *.cust.tele2.lu 24.09.06, 23:34
                                            Kolego, porownywanie 1913 do 2006 jest smieszne.

                                            Z innej beczki. Jak sobie wyobrazasz istnienie Polski, jako
                                            kraju "wyobcowanego", pozostawionego samemu sobie?

                                            Wskazowki:
                                            1. Nie powoluj sie na Szwajcarie, Norwegie czy Islandie - choc jak wiesz kraje
                                            te sa na tyle bogate zeby istniec same sobie, ale jednak stowarzyszone sa.
                                            2. Na "wschod" tez sie nie powoluj, to tamte kraje sa "uazleznione" od Rosji.
                                            3. Afryka - tez nie, kraje albo sa stowazyszone, albo panuje w nich anarchia.
                                            4. USA - nie bo to to samo co EU, ale starsze.
                                            5. Kandada - nie, uzalezniona od USA.
                                            6. Ameryka PLD - nie, bo kraje sa stowazyszone.
                                            7. Azja - tez nie, albo stowazyszone, albo Rosja.

                                            Tak wiec opisz prosze, wizje samotnej Polski, nie stowazyszonej z EU. Powiedz
                                            mi, skad brac pieniadze na rolnictwo, na pensje dla sektora publicznego, jak
                                            robic interesy, jak sie jest "z boku" wszystkiego?
                                            • Gość: shocking truth Re: zapomniales o czyms... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 00:13
                                              Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                                              > Kolego, porownywanie 1913 do 2006 jest smieszne.
                                              Śmieszne jest wytykanie tego, skoro samemu zaproponowało się taką historyczną
                                              perspektywę w dyskusji.

                                              > Z innej beczki. Jak sobie wyobrazasz istnienie Polski, jako
                                              > kraju "wyobcowanego", pozostawionego samemu sobie?
                                              Dlaczego przenosisz swoją niewolniczą mentalnośc na innych? Jeśli ty nie
                                              potrafisz życ bez płaszczenia się przed kimś, to nie wymagaj tego od innych.
                                              Świat nie kończy się na kołchozie i politykę można rozgrywac poza nim.

                                              > Powiedz mi, skad brac pieniadze na rolnictwo, na pensje dla sektora
                                              > publicznego, jak robic interesy, jak sie jest "z boku" wszystkiego?
                                              Następny wierzący w: 'jesteśmy na plusie' ;-)
                                              Bogactwo pochodzi z ciężkiej pracy i/lub umiejętnego inwestowania posiadanego
                                              kapitału. NIE POCHODZI Z BIUROKRACJI, WZROSTU PODATKÓW, INFLACJI PRZEPISÓW I
                                              KOŁCHOZOWEJ KORUPCJI.
                                              Jednak, tak jak pisałem już na forum, nie wierzę w pozytywne długofalowe zmiany
                                              w Polsce w ramach systemu demokratycznego i pozostawania w strukturach kołchozu.
                                              • Gość: eu fanatik Re: zapomniales o czyms... IP: *.cust.tele2.lu 25.09.06, 00:49
                                                Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                                                > Gość portalu: eu fanatik napisał(a):
                                                >
                                                > > Kolego, porownywanie 1913 do 2006 jest smieszne.
                                                > Śmieszne jest wytykanie tego, skoro samemu zaproponowało się taką historyczną
                                                > perspektywę w dyskusji.

                                                Czytaj ze zrozumieniem tekstu. EU wzorowalo sie na USA, ale wyciagnelo wnioski
                                                z bledow jakie te popelnily na poczatku swojego istnienia to raz, a dwa, ze nie
                                                da sie porownac obecnych czasow do przeszlosci, z punktu widzenia prawie 100
                                                lat. Nawet mentalnosc sie zmienila.
                                                Ps
                                                Nie speraj sie tu ze mna, skonczylem na studiach (nie w PL ani w Europie)
                                                dokladna historie powstania usa - jako przedniot obowiazkowy.
                                                >
                                                > > Z innej beczki. Jak sobie wyobrazasz istnienie Polski, jako
                                                > > kraju "wyobcowanego", pozostawionego samemu sobie?
                                                > Dlaczego przenosisz swoją niewolniczą mentalnośc na innych? Jeśli ty nie
                                                > potrafisz życ bez płaszczenia się przed kimś, to nie wymagaj tego od innych.
                                                > Świat nie kończy się na kołchozie i politykę można rozgrywac poza nim.

                                                A moze jakies konkrety, bo jak narazie o czyms bredzisz i nic z tego nie
                                                wynika, natomiast pachnie to jakims urazem, choroba czy wrecz strachem. Czego
                                                sie boisz? Sorry ze rozmowa schodzi na ten pozmiom, ale sam ja tak prowadzisz.

                                                > > Powiedz mi, skad brac pieniadze na rolnictwo, na pensje dla sektora
                                                > > publicznego, jak robic interesy, jak sie jest "z boku" wszystkiego?
                                                > Następny wierzący w: 'jesteśmy na plusie' ;-)
                                                > Bogactwo pochodzi z ciężkiej pracy i/lub umiejętnego inwestowania posiadanego
                                                > kapitału. NIE POCHODZI Z BIUROKRACJI, WZROSTU PODATKÓW, INFLACJI PRZEPISÓW I
                                                > KOŁCHOZOWEJ KORUPCJI.

                                                A moze znowu jakis konkrecik? To, ze pochodzi z pracy to jasne jak slonce,
                                                natomiast powiedz mi, kto ma budowac drogi, kto ma inwestowac w badania naukowe
                                                i rozwoj? Prywaciarze? Przedsiebiorcy? Bo wyglada to tak, ze w "twoim" swiecie
                                                ludzie jak by chcieli gdzies pojechac to musieli by sobie sami droge/autostrade
                                                wpierw wybudowac za PRYWATNE pieniadze - substytut podatku. Cos tu nie gra,
                                                albo dziecinnie podchodzisz do sprawy.

                                                > Jednak, tak jak pisałem już na forum, nie wierzę w pozytywne długofalowe
                                                zmiany
                                                >
                                                > w Polsce w ramach systemu demokratycznego i pozostawania w strukturach
                                                kołchozu
                                                > .

                                                Czyli co? Dyktatura? Przemoc? Czy co tam wolisz jeszcze?

                                                A z innej beczki. Byles kiedys w Mongolii? Ja bylem. Doskonaly przyklad na
                                                odizolowane panstwo. Taka przyszlosc widzisz?
                                                • 1tomasz1 Re: zapomniales o czyms... 25.09.06, 09:04
                                                  > A z innej beczki. Byles kiedys w Mongolii? Ja bylem. Doskonaly przyklad na
                                                  > odizolowane panstwo. Taka przyszlosc widzisz?

                                                  Nie wiem czy wiesz, ale to bardzo młody człowiek, który nawet komuny nie
                                                  doświadczył, a przynajmniej tego nie pamięta...
                                                  • snajper55 Re: zapomniales o czyms... 25.09.06, 13:13
                                                    1tomasz1 napisał:

                                                    > Nie wiem czy wiesz, ale to bardzo młody człowiek, który nawet komuny nie
                                                    > doświadczył, a przynajmniej tego nie pamięta...

                                                    Młodość nie jest usprawiedliwieniem dla głupoty.

                                                    S.
              • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 13:56
                Gość portalu: eu fanatik napisał(a):

                > Najgorsze w nim jest to, ze absolutnie nie widzi nic innego poza zlem! Ja mu
                > mowilem, ze mimo ze popieram Unie, nie twierdze ze jest ona "bez skazy".
                > Chodzi o to, zeby sie starac zeby te skazy zlikwodowac.
                Socjalizm (kołchoz) tak, wypaczenia nie!!! Gdzieś już to słyszałem ;-)
            • Gość: shocking truth Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:02
              1tomasz1 napisał:

              > a ja będę miał coraz większy ubaw. :))))
              Tutaj bym się spierał. Trudno zmierzyc mój 'ubaw' z uniofilów mających problemy
              z elementarnymi działaniami na liczbach poniżej 10. Tak to jest, jeśli lekcje
              matematyki omijało się w szkole szerokim łukiem :-)
Pełna wersja