EUROmity i rzeczywistość

IP: *.chello.pl 15.03.03, 17:54
Większośc pisujących na tym forum eurofanatyków zdaje się żywić zaskakujące
normalnego człowieka wyobrażenia o roli oraz możliwościach Unii Europejskiej.
(dotyczy to choć w znacznie mniejszym stopniu także części eurosceptyków)
Jako "argumenty" wypisują swoje bezpodstawne nadzieje typu przyjdą Niemcy i
zrobią porządek, Unia przyspieszy nasz wzrost gospodarczy, zapewni
bezpieczeństwo, zreformuje, uratuje wrazie kryzysu itd. Tymczasem fakty są
takie: Unia nie reguluje (na szczęście) wszystkich wewnętrznych spraw
członków a jedynie kwestie będące związane z obszarem jej zaineresowań (np. z
rolnictwem). Co oznacza że większośc spraw regulowanych obecnie przez prawo
polskie zostanie po staremu i nadal od polskiego rządu będzie w dużej mierze
zależeć czy coś zmieni się na lepsze. To co zostanie zmienione też nie napawa
optymizmem ponieważ rozwiązania stosowane przez UE są po prostu państwowym
interwencjonizmem który stosowany od lat w Polsce nie zdaje egzaminu. W
dodatku wykorzystywanie unijnych pieniędzy nie idzie Polsce najlepiej.
Dotychczas wykorzystano jedynie 8-9% funduszy przedakcesyjnych( informacja ta
pochodzi z wydanej przez rząd broszury pt. "50 pytań o UE" więc napewno nie
są to zaniżone dane). Jeśli podobnie będzie wyglądać wykorzystywanie funduszy
strukturalnych to Polska będzie znacznie więcej płacić do Unii niż z niej
otrzymywać. Poza tym integracja oznacza potężne obciążenie (współfinansowanie
programów składka etc.) dla polskiego budżetu (który już obecnie jest
notorycznie deficytowy)co nie czyni dobrego klimatu dla potrzebnej przecież
reformy finansów publicznych a przedewszystkim obniżki podatków. Na dodatek
wysokie standarty np. jakości produktów oznaczają bankructwo wielu polskich
firm które nie potrafią produkować towarów najwyższej jakości ale za to
produkują towary o znacznie niższych cenach. Po integracji nie będą mogły
produkować nawet na polski rynek ( co uderzy głównie w ubogich którzy woleli
kupić gorsze niż nie kupować wcale). Wspólna polityka zagraniczna i obronna
może być narazie tematem dobrych dowcipów ale jednocześnie pokazuje
niebezpieczne trendy w UE- chęci budowy jednego superpaństwa europejskiego.
Już teraz członkowie UE muszą pozbywać się części swojej suwerenności na
rzecz np.Komisji Europejskiej. A jak to będzie wyglądało za lat kilka- nie
wie nikt i jest to kolejny niepokojący aspekt integracji. Oczywiście są także
niewątpliwie pozytywne obszary np. swobodny przepływ towarów, usług i ludzi
ale i one niestety nie są bez wad (pomijam okresy przejściowe które "nasz"
rząd wynegocjował a są one niezbyt korzystne). Kraje UE o niższym bezrobociu
już teraz są otwarte dla Polaków poszukujących zatrudnienia w pozostałych-
wysokie bezrobocie nie rokuje nadziei na miejsca pracy chyba że dla zbieraczy
truskawek czy najlepszych specjalistów czyli robota która już teraz jest dla
Polaków dostępna. Sielankę z wolnym handlem psuje fakt iz z krajami poza UE
będzie on utrudniony( przykład: wizy kosztujące po 100$ przymusowo
wprowadzone między Polską a sąsiadami ze wschodu). Poza tym nie wejście do UE
nie oznacza zerwania stosunków handlowych z Zachodem- otwarcie granic dla
usług towarów ludzi jest możliwe także bez wchodzenia do UE (przykład: układ
z Schengen czy EOG które automatycznie obowiązują Polskę po wejściu do UE;
ponieważ jest to opłacalne dla obu stron Unia nie czyniłaby trudności przy
przystępowaniu do nich Polski nie będącej w UE). Na zakończenie: TAK lub NIE
w referendum niczego nie załatwi w obu wypadkach Polska potrzebuje zmiany z
obecnego socjalistycznego kursu aby uchronić się przed kryzysem. Przy czym
według mnie to co proponuje Polsce Unia (z małymi wyjątkami jak liberalizacja
energetyki) może jedynie utrudnić wprowadzanie tych zmian.
    • bebokk WIARA W CUDA 15.03.03, 18:27
      Masz rację, ale zauważ, że dla euroentuzjastów wiara w Unię jest wiarą
      religijną.
      Oni wierzą w cuda, unijne cuda.
    • Gość: rado Re: EUROmity i rzeczywistość IP: 111.111.51.* 15.03.03, 18:39
      Gość portalu: Cze Givera napisał(a):

      >Tymczasem fakty są
      > takie: Unia nie reguluje (na szczęście) wszystkich wewnętrznych spraw
      > członków a jedynie kwestie będące związane z obszarem jej zaineresowań (np. z
      > rolnictwem). Co oznacza że większośc spraw regulowanych obecnie przez prawo
      > polskie zostanie po staremu i nadal od polskiego rządu będzie w dużej mierze
      > zależeć czy coś zmieni się na lepsze.

      no wiec mamay doskonaly argument na TAK dla przeciwnikow unii obawiajacych sie
      ze unia zabierze nam suwerennosc.


      >W dodatku wykorzystywanie unijnych pieniędzy nie idzie Polsce najlepiej.

      ale dobrze ze te pieniadze sa. o tym tez sie malo mowi, ze polska juz wiele
      kozysta z przyszlego czlonkowstwa.


      > Dotychczas wykorzystano jedynie 8-9% funduszy przedakcesyjnych( informacja ta
      > pochodzi z wydanej przez rząd broszury pt. "50 pytań o UE" więc napewno nie
      > są to zaniżone dane).

      szukalem tego ale nie znalazlem w zamian podaje dane z ukie:
      W budżecie Unii na lata 2000-2006 wysokość funduszy została ustalona na sumę
      1,56 mld euro rocznie dla wszystkich krajów.
      Największym beneficjentem programu pozostaje Polska - roczna alokacja 398 mln
      euro; końcowa wysokość środków przypadających na nasz kraj jest corocznie
      ustalana w drodze uzgodnień z Komisją Europejską (Phare 2000 - ponad 490 mln
      euro, Phare 2001 - ponad 470 mln euro).
      Budżet ISPA określa się na poziomie 1,04 mld euro rocznie w okresie od roku
      2000 do 2006. Według wytycznych Komisji Europejskiej wielkość wsparcia dla
      Polski z tego funduszu jest określona w przedziale 30-37% (312 – 384,8 mln euro
      rocznie) z przeznaczeniem na sektor ochrony środowiska i transport w równej
      wysokości.
      Budżet SAPARD przewiduje uruchomienie około 170 mln euro na pomoc
      przedakcesyjną rocznie. Polsce przysługują pieniądze za rok 2000 i 2001, w
      związku z tym wysokość środków przypadających na 2002r. wynosi ponad 300 mln
      euro.

      od siebie dodam ze wykozystanie tych pieniedzy tez zalezy tylko od nas. sporo
      samorzadow nie wie nawet o co w tym chodzi. maja zatrudnione bufetowe, ktore
      cos slyszaly o unii ale dokladnie nie wiedza.



      Poza tym integracja oznacza potężne obciążenie (współfinansowanie
      > programów składka etc.) dla polskiego budżetu (który już obecnie jest
      > notorycznie deficytowy)co nie czyni dobrego klimatu dla potrzebnej przecież
      > reformy finansów publicznych a przedewszystkim obniżki podatków.

      no tak ale bez tego polska mialaby przynajmnie 50 proc pieniedzy mniej na
      inwestycje. inwestycje dadza rozwoj a ten pozwoli obnizyc podatki. trzeba to
      jeszcze tylko polaczyc z prywartyzacja pozostalosci komunistycznych skansenow.

      Na dodatek
      > wysokie standarty np. jakości produktów oznaczają bankructwo wielu polskich
      > firm które nie potrafią produkować towarów najwyższej jakości ale za to
      > produkują towary o znacznie niższych cenach.

      no wlasnie a dleczego nie potrafia? co z wydajnoscia? kolejna sprawa ktroia
      zalezy od nas. jesli przedsiebiorca inwestowal w domy dla dzieci i samochody a
      pracownicy wynosili zaklad po kawalku to moze nie sprostac. z drugiej strony
      jest mase polskich firm produkujaych b. dobre produkty dla ktorych otwarcie 300
      mlnowego rynku to jest raj.

      Wspólna polityka zagraniczna i obronna
      > może być narazie tematem dobrych dowcipów ale jednocześnie pokazuje
      > niebezpieczne trendy w UE- chęci budowy jednego superpaństwa europejskiego.

      ok a jesli ono powstanie? i beda w nim wszyscy nasi sasiedzi? to co? chyba
      lepiej byc w nim i miec spory wplyw na jego dzialanie.

      Kraje UE o niższym bezrobociu
      > już teraz są otwarte dla Polaków poszukujących zatrudnienia w pozostałych-
      > wysokie bezrobocie nie rokuje nadziei na miejsca pracy chyba że dla zbieraczy
      > truskawek czy najlepszych specjalistów czyli robota która już teraz jest dla
      > Polaków dostępna.

      bedzie dostepna latwiej i to jest zysk. legalna praca zawsze bedzie atrakcyjna.

      Sielankę z wolnym handlem psuje fakt iz z krajami poza UE
      > będzie on utrudniony( przykład: wizy kosztujące po 100$ przymusowo
      > wprowadzone między Polską a sąsiadami ze wschodu). ]

      jakie 100$ skad takie dane. bylaniedawno umowa z ukraina ze beda darmowe. nie
      rprowadzajmy falszywych informacji.



      Poza tym nie wejście do UE
      > nie oznacza zerwania stosunków handlowych z Zachodem- otwarcie granic dla
      > usług towarów ludzi jest możliwe także bez wchodzenia do UE

      jest mozliwe ze my sie otworzymy ale ze oni sie dla nas otworza to juz jest
      malo prawdopodobne.

      mysle ze TAK jest szansa, ktory tylko narod kretynow moze zmarnowac. mam
      nadzije ze do takiego nie naleze. pozdrawiam rado
      • Gość: Michał Szansa ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 19:28
        "Zapomniał" Pan o drobnostkach, czyli :
        - składce członkowskiej
        - utracie wpływów z ceł
        - kosztach współfinansowania inwestycji przy pustej kasie państwowej
        Jak już wielokrotnie pisano na tym forum wyjdziemy co najwyżej na zero w
        rachunkach.
        Ale koszty społeczne akcesji, czyli zabranie przez Kołodkę dziesiątek miliardów
        na sfinansownie członkostwa
        doprowadzą do katastrofy i przejęcia władzy przez ugrupowania antyrynkowe.
        To proste jak słońce : jak ludzie nie wytrzymają terapii Kołodki, to poprą
        skrajne partie i będzie teksas.
        Trzeba miec odrobine wyobraźni, a nie pchać się do skostniałej, biurokratycznej
        organizacji, żeby narobić sobie kłopotów.
        • Gość: rado Re: Szansa ? IP: 111.111.51.* 15.03.03, 20:00
          na tym forum pisano juz rozne ciekawostki, ktore czasem w ramach wolnego czasu
          prostuje. za rzeczpospolita: transfery z Brukseli w mln euro.
          2003 r. 844
          2004 r.3070*
          2005 r. 4661
          2006 r.5200


          składka
          Polski - 1557** 2418 2489

          wynik
          netto 844 1513 2242 2710

          ** redukcja składki z powodu przys*tąpienia Polski do UE od 1 maja 2004 r.

          cla wiekszosci towrow z unii juz nie dotycza. a ze wschodem pozostaja. plus
          dotacje unijne dla eksportu co powinno dac wieksze wplywy z cel.
          co do ugrupowan antyrynkowych to wszystkie sa przeciwko wejsciu do unii.
          ciekawe czy to przyadek. strach przed wolnoscia dotyczy widocznie wielu
          plaszczyzn zycia.

          jak pan sobie wyobraza polske poza unia? trzeba chyba nie miec wyobrazni zeby
          dopuszczac mysl ze wszyscy sasiedzi beda w strefie wolnego handlu a my poza
          nia. prosze sobie wziac flamaster i zamalowac na mapie uropy te panstwa ktore w
          unii sa lub beda w 2004 r. i uwaznie sie w ta mape wpatrywac i opowiedziec nam
          tu o wnioskach. pozdrawiam rado
          • Gość: Michał Nie ze mną te durne numery Panie rado ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 20:30
            Proszę DOKŁADNIE poczytać dyskusję :
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4604938
            A swoje teksty z flamastrem może Pan opowiadac studentom.
            Jacy wszyscy sąsiedzi w Unii ?
            Czy Rosja, Białoruś i Ukraina wchodzą do Unii ? Nie !
            W Czechach jest więcej europrzeciwników niż w Polsce.
            Jak coś się nie opłaca, to się tego nie robi, a jak wykazałem jasno, że się nie
            opłaca.
            Oczywiście temat "Kołodko i podwyżki podatków" dla Pana nie istnieje.
            Zapewne Unia będzie zrzucać nam euro na spadochronach i rozdawać mercedesy ?

            • Gość: rado Re: Nie ze mną te durne numery bruner IP: 111.111.51.* 15.03.03, 20:43
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Proszę DOKŁADNIE poczytać dyskusję :
              > <a href="www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
              f=522&w=4604938"t
              > arget="_blank">www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
              f=522&w=4604938</a

              no przykro mi ale rzeczpospolita jest rozsadniejsza i madrzejsza co tu duzo
              mowic niz najwyzszy czas. nie wierzy pan gazetom to prosze poczytac traktat.

              > Jacy wszyscy sąsiedzi w Unii ?
              > Czy Rosja, Białoruś i Ukraina wchodzą do Unii ? Nie !

              no i na reszcie skusilem pana na jasne powiedzenie co nam zostaje. troszke
              jeszcze prosze poglowkowac w jakim towarzystwie sie lepiej znalezc i juz
              bedziemy w domu. nasz dom europa mozna by powiedziec :)

              > W Czechach jest więcej europrzeciwników niż w Polsce.

              jasne ale zapomnial pan dodac ze podobnie jak w polsce wikszosc jest za
              przystapieniem do ue. ot taki szczegol.

              > Jak coś się nie opłaca, to się tego nie robi, a jak wykazałem jasno, że się
              nie opłaca.

              polsce zdecydowanie oplaca sie byc w ue. nie tylko finansowo jak juz pan tak
              lubi pieniazki, ale i pod kazdym innym wzgledem. politycznie, kulturowo,
              spolecznie.
              "temat kolodki" dla mnie istenieje. co ja mam mu poradzic? obaj wiemy ze trzeba
              obnizac podatki. mowilem juz o koniecznosci prywatyzacji przedsiebiorstw, w
              ktore jak dotej pory wtapia sie mase pieniedzy. wiec tu nie widze probelmu.


              > Zapewne Unia będzie zrzucać nam euro na spadochronach i rozdawać mercedesy ?

              nie wiem moze. tylko prosze uwazac zeby cos na glowe nie spadlo.
              poza tym nie ma co sie tak denerwowac. serduszko nie wytrzyma a warto dozyc do
              referendum te pare glosow przeciw tez muzi byc bo by glupio wygladalo.
              pozdrawiam rado
              >
          • Gość: robi też z Rzepy IP: *.dialup.warszawa.pl 15.03.03, 21:02
            "...Zgodnie z zasadą N+2 Fundusze można wydać do końca drugiego roku po dacie
            ich otrzymania. Na wykorzystanie 3,723 mld euro przyznanych na rok 2004 mamy
            więc czas do końca 2006 roku. Jednak Komisja uważa, że już teraz powinna
            otrzymać projekty wykorzystania tych środków. Wiele inwestycji - jak budowa
            autostrad czy dużych oczyszczalni ścieków - ciągnie się latami, m.in. z
            powodu skomplikowanych procedur wykupu gruntów i organizowania przetargów z
            uwzględnieniem wszystkich unijnych norm. Dlatego, zdaniem Brukseli, nawet
            jeśli nie będzie opóźnień, to w 2004 roku Polska realnie otrzyma jedynie 859
            mln euro z przyznanych Funduszy."


            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4886502
            i to

            ...Lista zagrożeń

            Zwłoka w komputeryzacji służb celnych może uniemożliwić zniesienie kontroli
            przepływu towarów między Polską i resztą Unii, bo nie będziemy w stanie
            uchronić Wspólnoty przed przemytem. Poważne opóźnienia w egzekwowaniu norm
            sanitarnych i zasad obrotu rybami stawiają pod znakiem zapytania integrację
            Polski ze Wspólną Polityką Rybacką. Niezmienione przepisy o specjalnych
            strefach ekonomicznych (SSE) oznaczają, że dziś część polskich firm korzysta
            z nielegalnej przewagi konkurencyjnej, a na to Bruksela zgodzić się nie może.
            Podobny jest skutek opóźnień we wdrażaniu unijnych przepisów chroniących
            własność intelektualną. Raport KE wskazuje na dyskryminacyjny dla produktów
            importowanych w stosunku do krajowych system podatku VAT.

            Łamanie prawa

            Nawet jednak jeśli Komisja nie zdecyduje się na drastyczny krok, jakim jest
            użycie klauzul ochronnych, może zaraz po przystąpieniu Polski do Unii
            wystąpić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z powodu łamania
            prawa europejskiego. W raporcie znajdujemy wiele do tego powodów. Jednym z
            nich jest zwłoka w przygotowaniach do liberalizacji rynku usług pocztowych.
            Innym jest niedokończona liberalizacja telekomunikacji, m.in. z powodu
            niedostosowania wymogów tzw. usług powszechnych (dostępność spisu telefonów,
            automatów publicznych etc.) do unijnych norm, podobnie jak zasad podłączenia
            konkurentów dawnego monopolisty do jego sieci. Komisja wskazuje też na wiele
            norm towarowych, które wciąż są niezgodne z unijnymi.

            Utracone korzyści

            Inny typ opóźnień może zniechęcić zagranicznych inwestorów do angażowania się
            w naszym kraju, choć właśnie to ma być jedną z głównych korzyści członkostwa.
            Raport KE wskazuje m.in. na zwłokę w zniesieniu restrykcji dla unijnego
            kapitału w przejmowaniu spółek zajmujących się nadawaniem programów radiowych
            i telewizyjnych, grami losowymi, usługami detektywistycznymi. "Zasadnicze
            zmiany ustawowe i wykonawcze są konieczne, aby prawo giełdowe było zgodne z
            unijnymi wymogami" - pisze KE.

            Jest też cała kategoria zaległości, które bezpośrednio uderzają w polskie
            interesy. Jeden z tych obszarów to prawo pracy - staramy się o możliwie
            szybkie zniesienie restrykcji w krajach "15" dla polskich pracowników, ale
            nie stosując unijnych wymogów, dajemy argumenty na rzecz odłożenia
            liberalizacji. Raport KE wskazuje na zwłokę we wdrożeniu przepisów
            umożliwiających obywatelom UE otrzymywanie emerytury w Polsce, podjęcie pracy
            w sektorze państwowym, a także wzięcie udziału w wyborach lokalnych i do
            Parlamentu Europejskiego. Polska nie dokończyła dostosowań do unijnych norm
            (np. podatkowych) dla spedytorów drogowych, choć ten sektor gospodarki jest
            bardzo konkurencyjny i mógłby rozwinąć się na Jednolitym Rynku, jeśli "15"
            zrezygnuje z okresu przejściowego. Status NBP wciąż jest niedostosowany do
            unijnych wymogów, a to kolejna przeszkoda dla przystąpienia kraju do
            eurolandu.

            Dużo jest opóźnień, za które nie spotka nas formalnie kara ze strony KE, ale
            które spowodują, że pozbawimy się wielu korzyści członkostwa. Przykładem znów
            prawo pracy, w tym unijne normy oddziaływania produktów chemicznych,
            materiałów rakotwórczych i azbestu, reguły czasu pracy i zwolnień grupowych,
            równouprawnienie kobiet i mężczyzn. W ochronie środowiska raport wskazuje
            m.in. na niedociągnięcia co do norm jakości wody, przerobu odpadków stałych,
            znakowania wyrobów genetycznie zmodyfikowanych. Opóźnienia w restrukturyzacji
            hutnictwa mogą skazać nasz kraj na import jeszcze większej ilości stali, gdy
            granice zostaną otwarte. Podobne skutki może przynieść zwłoka w prywatyzacji
            przemysłu chemicznego, zbrojeniowego i górnictwa.

            Jędrzej Bielecki z Brukseli

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030312/ekonomia/ekonomia_a_8.html
            • Gość: Michał Nie warto cytować ! Rado wie lepiej ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:07
              Teraz napisze, ze "Rzepa" to organ rydzykowców.
              Ja piszę o planowanych przez Kołodkę podwyżkach podatków, a rado w odpowiedzi
              pisze podaki są obniżane !
              Czeski film !!!
              • Gość: robi rado jak kimmjiki IP: *.dialup.warszawa.pl 15.03.03, 21:10
                Ten sam typ, tyle, że kim jest inteligentniejszy.
                • Gość: rado Re: rado jak kimmjiki IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:36
                  Gość portalu: robi napisał(a):

                  > Ten sam typ, tyle, że kim jest inteligentniejszy.

                  dzieki ty jestes ja michal ten sam poziom masy szarej. pozdrawiam rado
              • Gość: rado Re: Nie warto cytować ! Rado wie lepiej ! IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:37
                Gość portalu: Michał napisał(a):

                > Teraz napisze, ze "Rzepa" to organ rydzykowców.
                > Ja piszę o planowanych przez Kołodkę podwyżkach podatków, a rado w odpowiedzi
                > pisze podaki są obniżane !
                > Czeski film !!!

                albo jugoslowianski. nigdy nie pisalem ze podatki sa obnizane. moze sie nie
                zrozumielismy. pisalem ze trzeba je obnizac. lekcji czytania nie bylo?
                pozdrawiam rado
            • Gość: rado Re: też z Rzepy IP: 111.111.51.* 15.03.03, 21:15
              Gość portalu: robi napisał(a):

              > "...Zgodnie z zasadą N+2

              w calym tym artykule kluczowy jest pierwszy akapit: "Polska musi przyspieszyć
              prace nad opracowaniem projektów wykorzystania unijnych funduszy
              strukturalnych - uważa Komisja Europejska. Inaczej już wkrótce możemy zacząć
              tracić setki milionów euro z przyznanej nam pomocy."

              czyli od nas zalezy ja kszaanse i pieniadze wykozystamy.
              wlasnie o tym jest caly twoj post. o ostatnim raporcie komisji krytykujacym
              polske za zaleglosci w dostosowaniach. pewenie troche jestw tym straszniea ze
              strony brukseli ale lepiej zeby nasz rzad traktowal to powaznie.
              poza tym caly czas podkreslam ze ue to nie tylko pieniadze, ale takze a moze
              przede wszystkim wybor cywilizacyjny. pozniej mowia ze my liberalowie tylko
              kaska i kaska.
              pozdrawiam rado
              • Gość: krzysztofsf Re: też z Rzepy IP: 213.155.166.* 15.03.03, 21:22
                Gość portalu: rado napisał(a):


                > poza tym caly czas podkreslam ze ue to nie tylko pieniadze, ale takze a moze
                > przede wszystkim wybor cywilizacyjny. pozniej mowia ze my liberalowie tylko
                > kaska i kaska.

                Jaki wybor cywilizacyjny?
                Jesli chodzi o ogladalnosc amerykanskich filmow, coca-cole i reality show to
                sytuacja wyglada podobnie w calej europie.
                Zabytki to wybudowano wczesniej i wlasne tez zreszta niezle mamy, a kulturalnie
                to wszyscy sei amerykanizujemy w szybkim tempie.
                Chyba, ze za wybor cywilizacyjny uwazasz traktowanie marchewki jako owocu itp
                euroidiotyzmy.

                > pozdrawiam rado

                pozdrawiam
                krzysztof
                • Gość: Michał Czy Chirac to wybór cywilizacyjny ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:33
                  Faktycznie u Chiraca jest to ogromna cywilizacja !
                  Taki Wersal zbudowano bez klozetów i szlachcice robili kupy w krzakach.
                  A przodkowie Schrödera wykorzystali cywilzacyjnie środek owadobójczy Cyklon-B.
                  Natomiast Rosjanie to gromada analfabetów, istna dzicz azjatycka.
                  Jest problem ze Szwajcarami, bo okazuje się, ze nie są Europejczykami, bo są
                  poza Unią.
                  Jak papież może trzymać jako swoją gwardię dzikich Azjatów ?
                  • Gość: rado Re: Czy Chirac to wybór cywilizacyjny ? IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:35
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Faktycznie u Chiraca jest to ogromna cywilizacja !
                    > Taki Wersal zbudowano bez klozetów i szlachcice robili kupy w krzakach.

                    panie szanowny przejedz sie czasem gdzies. nawet na ten wersal. porownaj. a
                    najlepiej porozmawiaj z tzw. zwyklymi ludzmi. moze byc portierka z wersalu albo
                    ze sprzataczka. zobaczysz jaka jest roznica w "obejsciu" miedzy tamtymi ludzmi
                    nie najwyzszych przeciez klas a naszymi.
                    nie wiem skad u ciebie te kompleksy i niemal nienawisc do innych.

                    > A przodkowie Schrödera wykorzystali cywilzacyjnie środek owadobójczy Cyklon-B.
                    > Natomiast Rosjanie to gromada analfabetów, istna dzicz azjatycka.
                    > Jest problem ze Szwajcarami, bo okazuje się, ze nie są Europejczykami, bo są
                    > poza Unią.

                    jak najbardziej ze szwajcarzy sa europejczykami nikt im tego nie odmawia. no z
                    rosjamnami to niestety dzicz lekka jest. nasi przodkowie tez maja niejedno na
                    sumieniu i tez o to chodzi w unii zeby przelamywac te stereotypy, razem zyc w
                    pokoju i w miare rozwoju gospodarczym.

                    > Jak papież może trzymać jako swoją gwardię dzikich Azjatów ?

                    nie trzyma rosjan zdaje sie. a poza tym jest za integracja nie wiem czy
                    slyszales. pozdrawiam rado
                    • Gość: Michał Francja - kraj szowinistów ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 23:05
                      Gość portalu: rado napisał(a):

                      > panie szanowny przejedz sie czasem gdzies. nawet na ten wersal. porownaj. a
                      > najlepiej porozmawiaj z tzw. zwyklymi ludzmi. moze byc portierka z wersalu
                      albp ze sprzataczka. zobaczysz jaka jest roznica w "obejsciu" miedzy tamtymi
                      ludzmi
                      > nie najwyzszych przeciez klas a naszymi.
                      > nie wiem skad u ciebie te kompleksy i niemal nienawisc do innych.

                      Każdy ma jakieś kompleksy. Ja tam we Francji wielokrotnie byłem i bardzo mi się
                      tam podobało ( mam na myśli zabytki i wino ). Tyle tylko, że miejscowa ludność
                      to więksi szowiniści niż najwięksi rydzykowcy w Polsce. Czy rado wie, że w
                      Alzacji za wywieszenie plakatu w miejscowym dialekcie Alzatczyk został skazany
                      na grzywnę, bo złamał MONOPOL języka francuskiego. We Francji mieszka 5
                      milionów Arabów i również oni nie mają prawa używać swojego języka w urzędach !

                      To są fakty.
                      Przy nich mniejszości narodowe w Polsce mają się jak u Pana Boga za piecem !

                      I naprawdę nie rozumiem na czym polega ta wyższość cywilizacyjna Francuzów.
                      • Gość: rado Re: Francja - kraj szowinistów ! IP: 111.111.51.* 15.03.03, 23:16
                        arabowie we francji nie sa jakas miejscowa ludnoscia ale imigrantami i w calej
                        maise zazwyczaj mowia po francusku. poza tym pochdza z roznych rejonow i j=nie
                        wiadomo w jakim jezyku mieliby mowic w urzedach. poza tym to raczej niziny
                        spoleczne wiec rodowici urzednicy musieliby sie uczyc ich jezyka. poza tym
                        jesli maja stowarzysznia i jakies swoje imprezy to unia to bardzo lubi i daje
                        pieniadze na taklie rozne teatrzyki. a ze oni raczje mysla co by tu czasem
                        wysadzic to inna rzecz. oczywiscie nie wszyscy. pozdrawiam rado
                • Gość: rado Re: też z Rzepy IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:25
                  Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                  > Jaki wybor cywilizacyjny?

                  przynalzenosci do cywilizacji zachodu. jesli nie widzisz roznicy to warto sie
                  wybrac czasem za labe i poogladac. zabytki amay owszem ladne ciesze sie ze
                  dostrzegasz ze oni tez cos maja. nie warto sie bac. mysle tez ze europa dosc
                  skutecznie przeciwstawia sie amerykanizacji. nawet jest juz moda na
                  antyamerykanskosc.

                  pozdrawiam rado
                  • Gość: krzysztofsf Re: też z Rzepy IP: 213.155.166.* 15.03.03, 22:38
                    Gość portalu: rado napisał(a):

                    > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
                    >
                    > > Jaki wybor cywilizacyjny?
                    >
                    > przynalzenosci do cywilizacji zachodu. jesli nie widzisz roznicy to warto sie
                    > wybrac czasem za labe i poogladac. zabytki amay owszem ladne ciesze sie ze
                    > dostrzegasz ze oni tez cos maja. nie warto sie bac. mysle tez ze europa dosc
                    > skutecznie przeciwstawia sie amerykanizacji. nawet jest juz moda na
                    > antyamerykanskosc.
                    >
                    > pozdrawiam rado

                    bylem, widzialem, na kolana mnie nie rzucilo...no...chyba ze zabytki.
                    ( Jak widze jakas kolumienke lub inna rzezbe to az slinotoku dostaje. Zreszta
                    najwieksza estyma daze wlasnie pierwszego euronegocjatora rodem z Rzymu)


                    pzdr
                    Krzysztof
              • vico1 Pieniadze nie gwarantuja szczescia, ale... 15.03.03, 22:35
                Niestety rola pieniadza w zblizeniu do Unii jest dla Polski najwazniejsza.
                I nie tylko dla Polski, ale tez dla kazdego obecnego czlonka i kandydata.
                Cala reszta, ktora sie Polsce doklada do transakcji jest juz (na obecnym
                etapie) mocno dyskusyjna.

                Moim zdaniem niepotrzebnie juz dzisiaj probuje sie unifikowac pewne
                pozaekonomiczne sprawy, bez uprzedniego podciagniecia standardu zycia we
                wszystkich krajach do wspolnego poziomu. Zapomina sie tu slowa pewnego
                niepopularnego autora: "byt okresla swiadomosc". Sposob myslenia Polakow z
                czasem sie zblizy do unijnego, gdy standard zycia sie poprawi.

                Polak powie dzisiaj, ze jest najpierw Polakiem, potem dlugo, dlugo nic, a
                dopiero potem Europejczykiem. W przypadku obywateli Unii ... raczej tej
                kontynentalnej, mysla oni jednoczesnie: jestem obywatelem danego kraju i
                obywatelem UE.
                Dlatego mowienie dzis o jedynych slusznych unijnych wartosciach
                pozaekonomicznych jest zupelnie przedwczesne i ten temat nie powinien podlegac
                dyskusji.
                • Gość: rado Re: Pieniadze nie gwarantuja szczescia, ale... IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:40
                  vico1 napisał:

                  mowienie dzis o jedynych slusznych unijnych wartosciach
                  > pozaekonomicznych jest zupelnie przedwczesne i ten temat nie powinien
                  podlegac
                  > dyskusji.

                  wszystko moze podlegac dyskusji co nam tylko przyjdzie do glowy. jesli
                  decydujemy sie na unie to rowniez na taka jak bedzie ona za 10 lat. pozdrawiam
                  rado
                  • Gość: krzysztofsf Re: Pieniadze nie gwarantuja szczescia, ale... IP: 213.155.166.* 15.03.03, 22:52
                    Gość portalu: rado napisał(a):

                    > vico1 napisał:
                    >
                    > mowienie dzis o jedynych slusznych unijnych wartosciach
                    > > pozaekonomicznych jest zupelnie przedwczesne i ten temat nie powinien
                    > podlegac
                    > > dyskusji.
                    >
                    > wszystko moze podlegac dyskusji co nam tylko przyjdzie do glowy. jesli
                    > decydujemy sie na unie to rowniez na taka jak bedzie ona za 10 lat.

                    i wlasnie czaaaarno ja widze za te 10 lat.

                    pozdrawiam
                    > rado
                    pzdr
                    Krzysztof
                    • Gość: rado Re: Pieniadze nie gwarantuja szczescia, ale... IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:58
                      Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                      > i wlasnie czaaaarno ja widze za te 10 lat.

                      bedzie dobrze. byle z nami. pozdrawiam rado
                      • Gość: krzysztofsf Re: Pieniadze nie gwarantuja szczescia, ale... IP: 213.155.166.* 15.03.03, 23:02
                        Gość portalu: rado napisał(a):

                        > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
                        >
                        > > i wlasnie czaaaarno ja widze za te 10 lat.
                        >
                        > bedzie dobrze. byle z nami. pozdrawiam rado

                        Wybacz, ale twoja prywatna opinia mnie nie uspokaja.
                        pzdr
                        krzysztof
                        • Gość: rado Re: Pieniadze nie gwarantuja szczescia, ale... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 10:52
                          Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                          >
                          > Wybacz, ale twoja prywatna opinia mnie nie uspokaja.

                          masz tu gdzies na forum opinie intelektualisto, masz biskupow, teraz wlaczyly
                          sie w to gwiazdy estrady. nie wiem na czyje jeszcze czekasz. gospodarza domu?
                          pozdrawiam rado
            • vico1 W co sie bawic...? 15.03.03, 21:48
              OK, jest masa niezalatwionych spraw, startujemy do UE z olowianymi butami, ale
              kilka twoich argumentow wydaje mi sie usprawiedliwianiem rodzimej
              niekompetencji.
              Jak srodki unijne zostana wykorzystane w poczatkowym okresie zalezy oczywiscie
              od wyjsciowego stanu gospodarki, ale trzeba troche optymistyczniej popatrzec na
              przyszlosc. Nie mozna zakladac, ze atmosfera polityczna i ekonomiczna w Polsce
              sie nie poprawia. Pisales w swoich watkach, ze liberalowie wkrotce beda gora.

              Bardzo duzo zalezy od szybkiego usprawnienie rodzimej administracji tak, by od
              strony formalnej projekty unijne byly dobrze dopracowane.
              To juz zalezy od nas samych. Potrzebna jest tu spoleczna kontrola, duza jest tu
              rola mediow. Opoznienia i niekompetencje trzeba blyskawicznie demaskowac, kiedy
              jeszcze nie jest za pozno.

              Zdaje sobie sprawe, ze eurosceptycy zyja jeszcze myslami o wygraniu referendum
              i efektywne wykorzystanie unijnych srodkow dzisiaj nie jest ich priorytetem.
              W mysl powiedzenia "im gorzej, tym lepiej". Szkoda jest jednak tych
              niewykorzystanych milionow euro.
              • Gość: Krzysztofsf Re: W co sie bawic...? IP: 213.155.166.* 15.03.03, 21:53
                vico1 napisał:

                >Szkoda jest jednak tych
                > niewykorzystanych milionow euro.

                "Ty mnie mow ile ja zarobie. Ty mnie powiedz ile ja moge stracic......"*



                pzdr
                Krzysztof

                * Chyba wszyscy znaja ten skecz Dziewonskiego
              • Gość: Michał Realia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:59
                Masz rację, ale zwyczajnie my z robim żyjemy w Polsce tu i teraz.
                I zwyczajnie nie wierzymy w to, że obecne władze rządowe są w stanie pomyśleć o
                czymś innym niż osobiste korzyści.
                To jest straszne, ale dla nich liczy się tylko własny interes, a nie
                społeczeństwo. Mają to gdzieś.
                Natomiast samorządy, które starają się o unijne fundusze bez wsparcia "góry" są
                często bezradne.
                To "przypadkowe", że JEDYNE wnioski z Sapardu, które w naszym regionie zostały
                zatwierdzone są z gminy Goleszów, gdzie jest poseł zajmujący się w sejmie
                integracją. Udało mu się "przepchnąć" swoje projekty.
                • Gość: rado Re: Realia IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:27
                  integracja nie jest dla rzadu ani dla jakiejs partii rzadzacej. bzdura jakas ze
                  ktos jest przeciw integracji bo to sld na tym skorzysta, albo jak sld to nie bo
                  zmarnuje pieniadze. jak bedziemy czekali az oni straca wladze zeby wtedy
                  wchodzic do ue to moze jzu tam nas nikt nie chcec. pozdrawiam rado
                • vico1 Re: Realia 15.03.03, 23:05
                  Wystarczy popatrzec na Niemcy, jak socjalisci utrzymujac na sile skostnialy
                  system socjalny doprowadzili do obecnej sytuacji. Po zmarnowanych 5ciu latach
                  dopiero teraz cos probuja zmienic.
                  Szereg krajow Unii (W.B., Holandia, Irlandia...troche Belgia) uelastycznily
                  rygory na rynku pracy i nie przezywaja kryzysu. W Belgii liberalowie obnizaja
                  podatki i koszty socjalne pracodawcow (a jest co obnizac) i mimo to uzyskali
                  nadwyzke budzetowa.
                  Niestety straconego czasu nie da sie zrekompensowac. Najwazniejsze jest teraz
                  to, by koniecznosc reform dotarla jak najszybciej do rzadzacych.
                  Kiedys mowilo sie, ze nie ma nic gorszego od ministra, ktory chce naprawiac
                  swoje bledy. Stad moja watpliwosc co do szybkiej poprawy w Niemczech.
              • Gość: robi jak mam być optymistą? IP: *.dialup.warszawa.pl 16.03.03, 00:26
                vico1 napisał:

                >> Jak srodki unijne zostana wykorzystane w poczatkowym okresie zalezy
                oczywiscie
                > od wyjsciowego stanu gospodarki, ale trzeba troche optymistyczniej popatrzec
                na
                >
                > przyszlosc. Nie mozna zakladac, ze atmosfera polityczna i ekonomiczna w
                Polsce
                > sie nie poprawia.

                Vico, ja optymistycznie patrzyłem jeszcze jakieś 3 m-ce temu. Teraz widzę tylko
                bagno w tym kraju, z którego bez jakiegoś przesilenia politycznego nie
                wygrzebiemy się. Wchodząc do UE przyspieszymy ten proces. Pozostając poza UE
                mamy minimalną szansę na uniknięcie bankructwa. Ale i tu jestem pesymistą, bo
                nie widzę elit politycznych zdolnych do twórczej pracy dla dobra kraju. Biskup
                Życiński ostrzegał niedawno przed niepokojami społecznymi. On wie co mówi.
                Nieuchronnie zbliżamy sie do osiągnięcia masy krytycznej, przy której ten
                nadmuchany balon, zwany budżetem RP pęknie, a ludzie wyjdą na ulice. Vico -
                ludzie są nachalnie oszukiwani, że po wejściu do UE będzie lepiej. Wszyscy
                wiemy,że to kłamstwo. Zanim poprawa nastąpi, minie wiele lat. Ale najpierw
                bedzie gorzej, dużo gorzej niż teraz. Boję sie przyszłości, ale jednocześnie
                mam nadzieję,że z gruzów, podobnie jak po stanie wojennym, Polska podniesie się
                silniejsza.
                • bebokk Propaganda raz jeszcze 16.03.03, 08:25
                  Dzisiaj widziałem fragment programu o rolnictwie.
                  To było rano po siódmej.
                  Była pewna Pani z Francji, która ostrzegła, że jeśli Polacy sami nie
                  uporządkują prawa i nie zlikwidują bałaganu, to Unia nic nie da.
                  Natychmiast przerwał jej pewien starszy naukowiec z tabliczką ekspert z
                  instytutu ds. spraw ...
                  i wszystkiemu zaprzeczył. Stwierdził, że od razu będzie lepiej.
                  Dodał, ze Unia rozwiąże problemy rolnictwa.
                  Pani już nie dano do tego się ustosunkować i program zakończono w nastroju
                  optymistycznym.
                  • Gość: robi Re: Propaganda raz jeszcze IP: *.dialup.warszawa.pl 16.03.03, 11:41
                    bebokk napisał:

                    > Dzisiaj widziałem fragment programu o rolnictwie.
                    > To było rano po siódmej.
                    > Była pewna Pani z Francji, która ostrzegła, że jeśli Polacy sami nie
                    > uporządkują prawa i nie zlikwidują bałaganu, to Unia nic nie da.
                    > Natychmiast przerwał jej pewien starszy naukowiec z tabliczką ekspert z
                    > instytutu ds. spraw ...
                    > i wszystkiemu zaprzeczył. Stwierdził, że od razu będzie lepiej.
                    > Dodał, ze Unia rozwiąże problemy rolnictwa.
                    > Pani już nie dano do tego się ustosunkować i program zakończono w nastroju
                    > optymistycznym.

                    Ja już praktycznie przestałem oglądać publiczną TV (poza sportem), bo jest dla
                    mnie nie do strawienia. Ciekawe,że zwiazek zawodowy dziennikarzy TVP poskarżył
                    się do Rzecznika Praw Obywatelskich na zarząd, że ten ogranicza swobodę
                    wypowiedzi. Jestem ciekaw rozwoju sytuacji.
                • vico1 Re: jak mam być optymistą? 16.03.03, 10:54
                  Robi, zaloz partie polityczna. Proponuje PL&D: Polscy Liberalowie i Demokraci.
                  Przecinek ci tez to radzi.


                  • Gość: robi Re: jak mam być optymistą? IP: *.dialup.warszawa.pl 16.03.03, 11:34
                    vico1 napisał:

                    > Robi, zaloz partie polityczna. Proponuje PL&D: Polscy Liberalowie i Demokraci.
                    > Przecinek ci tez to radzi.
                    Cześć,

                    He, he...partii ci u nas dostatek. Wole podłączyc się pod tą, która już
                    istnieje. Problem w tym,że poparcie dla tej partii jest niewielkie. Dlatego
                    jestem pesymistą. Przecinek napisał też, że upadłość ro nie taka straszna
                    rzecz. Mogła powstać Stocznia Szcecińska Nowa, może więc i powstanie
                    Rzeczpospoita Polska Nowa z zupełnie nowym układem na scenie politycznej.

                    Pozdrawiam
      • Gość: AnPaMar Re: EUROmity i rzeczywistość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:43
        Knoty w ustawach uchwalanych przez sejm i senat pozwalają przypuszczać że
        wynegocjowane zasady przystąpienia do UNI mają taką samą jakość.
        Czy ktoś (Kwaśniewski, Miller, Hibner, albo ktokolwiek) po przeczytaniu umowy
        akcesyjnej może powiedzieć: „ja się na tym znam to jest dobre, jeśli będzie źle
        to kładę głowę pod topór”.
        A konkretnie UNIA nas nie orżnie, tak jak w latach 70-ych. (Ile mamy jeszcze do
        spłacenia?). Nie znam grabi które grabią od siebie. Obalenie komunizmu było
        środkiem a nie celem (tych z zachodu), przecież potrzebne jest świeże mięso,
        znaczy integracja europejska.
        Pytanie nie brzmi ile pieniędzy dostaniemy z UNI, ale kto je dostanie i jak
        wyda?
        Przyglądając się rządzeniu (MATACTWA ?) w ostatnich latach, wydaje mi się że te
        pieniądze zobaczymy jako nowy długu który koniecznie trzeba spłacić. Takie
        otwarcie na zachód przeżyliśmy w dekadzie Gierka.
        Ci z „ordynackiej” wtedy zaczynali, i pamiętają samo dobre.
        • Gość: rado Re: EUROmity i rzeczywistość IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:30
          Gość portalu: AnPaMar napisał(a):

          > Knoty w ustawach uchwalanych przez sejm i senat pozwalają przypuszczać że
          > A konkretnie UNIA nas nie orżnie, tak jak w latach 70-ych.

          1. nie bylo unii w latach 70 ale to kwestia nazwy.
          2. nikt nas nie orznal. gierek wiedzial jaie kredyty bierze i na jaki procent.
          3. integracja 2004 to nie wziecie kredytu ale wybor na miare unii polsko-
          litewskiej.
          pozdrawiam rado
          • bebokk idiotyczne analogie historyczne 15.03.03, 22:35
            Co ma piernik do wiatraka, czyli unia polsko-litewska z Unią Europejską ?
            Kto jest Jadwigą, kim jest dzisiejszy Jagiełło ?
            Litości Panie rado !!!
            • Gość: rado Re: idiotyczne analogie historyczne IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:39
              bebokk napisał:

              > Co ma piernik do wiatraka, czyli unia polsko-litewska z Unią Europejską ?
              > Kto jest Jadwigą, kim jest dzisiejszy Jagiełło ?
              > Litości Panie rado !!!

              powiedzialem na miare. tez zadecyduje o naszym losie na wiele lat tez
              przekazuje czesc kompetencji, tez pomaga przeciwstawic sie rosji, tez moze byc
              podstawa potegi i rozwoju. pozdrawiam rado
              • bebokk UE pozwala przeciwstawić się Rosji ? 15.03.03, 22:50
                Co za idiotyzmy !
                Sam czytałem we "Wprost" o nowej entencie ( entente cordiale ) miedzy Rosją i
                Francją.
                Tym razem doszły Niemcy.
                Unia i Rosja to przyjaciele.
                Prusacy w stylu Schröder i Bismarck zawsze kochali Rosję.
                Putina witano w Berlinie i Paryżu jak cara.


                • Gość: rado Re: UE pozwala przeciwstawić się Rosji ? IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:55
                  bebokk napisał:

                  sam pan czytal no brawo.
                  schreder raczej nie ma wiele z prusakami nie pochodz z tej czesci niemiec. jest
                  wspoldzialanie z rosja w kwestii iraku. czy lepiej byc w unii ktora ma niedlugo
                  miec swoja polityke zagraniczna i wspoldecydowac czy lepiej zeby unia
                  rozmawiala i handlowala z rosja nad nasza glowa?
                  pozdrawiam rado
          • Gość: krzysztofsf Re: EUROmity i rzeczywistość IP: 213.155.166.* 15.03.03, 22:43
            Gość portalu: rado napisał(a):

            > Gość portalu: AnPaMar napisał(a):
            >
            > > Knoty w ustawach uchwalanych przez sejm i senat pozwalają przypuszczać że
            > > A konkretnie UNIA nas nie orżnie, tak jak w latach 70-ych.
            >
            > 1. nie bylo unii w latach 70 ale to kwestia nazwy.
            > 2. nikt nas nie orznal. gierek wiedzial jaie kredyty bierze i na jaki procent.

            Miller widzial co podpisuje...........tak nam potem skomentuja:)))))))))))


            > 3. integracja 2004 to nie wziecie kredytu ale wybor na miare unii polsko-
            > litewskiej.

            Litwini dotad piane tocza z pyska, jak im sie przypomni ta unie........A tu to
            my jestesmy tym slabszym

            > pozdrawiam rado


            pzdr
            Krzysztof
            • Gość: rado Re: EUROmity i rzeczywistość IP: 111.111.51.* 15.03.03, 22:57
              Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

              > > 3. integracja 2004 to nie wziecie kredytu ale wybor na miare unii polsko-
              > > litewskiej.
              >
              > Litwini dotad piane tocza z pyska, jak im sie przypomni ta unie........A tu
              to
              > my jestesmy tym slabszym

              madrzy litwini nigdy tak nie twierdza. litwa tylko na tym zyskala. stala sie
              potega europejska. przypomne ze dala nam krola. moze my damy unii prezydenta.
              pozdrawiam rado
              • Gość: krzysztofsf Re: EUROmity i rzeczywistość IP: 213.155.166.* 15.03.03, 23:06
                Gość portalu: rado napisał(a):

                > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
                >
                > > > 3. integracja 2004 to nie wziecie kredytu ale wybor na miare unii pol
                > sko-
                > > > litewskiej.
                > >
                > > Litwini dotad piane tocza z pyska, jak im sie przypomni ta unie........A t
                > u
                > to
                > > my jestesmy tym slabszym
                >
                > madrzy litwini nigdy tak nie twierdza. litwa tylko na tym zyskala. stala sie
                > potega europejska. przypomne ze dala nam krola. moze my damy unii prezydenta.
                > pozdrawiam rado

                litwa ma pretensje za polonizacje elit oraz utrate niepodleglosci wynikla z
                niedowladu politycznego Polski.
                Glupich litwinow jest wiecej, zobacz jaka jest sytuacja polonii litewskeij.
                pzdr
                Krzysztof
                • Gość: rado Re: EUROmity i rzeczywistość IP: 111.111.51.* 15.03.03, 23:12
                  Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                  > Glupich litwinow jest wiecej, zobacz jaka jest sytuacja polonii litewskeij.

                  mysle ze razem w unii szybciej sie dogadamy. pozdrawiam rado
Inne wątki na temat:
Pełna wersja