bebokk
20.03.03, 18:15
Kiedyś pisałem na tym forum o mojej koleżance z pracy, która aktywnie
agitowała za Unią :
"Co z zrobić z eurofanatyczką ?
Autor: bebokk@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 22-01-2003 22:04 + odpowiedz na list
---------------------------------------------------------------------------
U nas w firmie jest JEDNA eurofanatyczka.
Wykorzystuje każdą okazję, żeby agitować za Unią. Nikt nie chce z nią
dyskutować, bo jedynymi kontrargumentami są : "jesteś populistą"
lub "popierasz Leppera" albo "popierasz Rydzyka".
W pracy każdy chce spokojnie robić swoje i pomijając, że z koleżanką się nie
zgadzamy, to zwyczajnie nam przeszkadza jej nawiedzenie."
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4362219
I oto dzisiaj stało się ! Nasza koleżanka stwierdziła, ze jest przeciwko Unii
i że najlepiej byłoby wejść do NAFTA, że popiera USA.
Ma już dosyć Chiraca i Schrödera, a najbardziej do bycia na NIE przekonał ją
nowy przyjaciel żabojadów i helmutów niejaki Putin !
Jeszcze macie szansę podobnie jak ona zmądrzeć i przejrzeć na oczy.
Nie musicie przepraszać za popieranie Unii.
Wystarczy, że zrozumiecie swoje błędy.