Jak na wsi agitują...

02.04.03, 12:29
Byłam wczoraj w urzędzie gminy podwarszawskiej miejscowości (2o km)
Weszłam do nowo utworzonego pokoju,gdzie jest informacja o UE.
I co?Siedzi chłopiec przed komputerem,przed nim kilka ulotek.Poprosiłam o
kilka folderów.Chłopak odrzekł,ze niestety nie może mi dać za dużo,bo ma
niektórych po jednej.Ale jak chcę,to mogę pojechać do W-wy-tam jest dużo-bez
ograniczeń.
To ja mam pytanie:po co na wsi takie informatorium??
Skoro nawet ulotek nie mają?W W-wie chyba jest mniejsza potrzeba agitacji.
To wieś trzeba przekonać!Ale nie dwiema ulotkami.
Pytałam,czy ktoś przychodzi.Odparł,ze przyszły 2 dziewczynki przysłane przez
nauczycielkę.To wszystko.
A on siedzi w tym pokoju przed komputerem.
A może powinien się ruszyć?Miejscowość nie jest duża.Wystarczy się przejść
porozmawiać z ludźmi.Do tego nie trzeba dużych środków.Tylko wiedzy i ochoty.
Jak dla mnie,te pokoje w gminach,to są utopione potężne pieniądze.
Ktoś nie pomyślał,jak zwykle.
Jedyny plus-to,że parę osób,ma zatrudnienie.
    • Gość: Michał A po co ma się ruszać ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 14:30
      Pensja leci, gry w komputerze są fajne itd...
      A ponadto on sam nic nie wie, to co się będzie błaźnił.
    • Gość: rafal Re: Jak na wsi agitują... IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 17:14
      _jana napisał:

      > Byłam wczoraj w urzędzie gminy podwarszawskiej miejscowości (2o km)
      > Weszłam do nowo utworzonego pokoju,gdzie jest informacja o UE.
      > I co?Siedzi chłopiec przed komputerem,przed nim kilka ulotek.Poprosiłam o
      > kilka folderów.Chłopak odrzekł,ze niestety nie może mi dać za dużo,bo ma
      > niektórych po jednej.Ale jak chcę,to mogę pojechać do W-wy-tam jest dużo-bez
      > ograniczeń.
      > To ja mam pytanie:po co na wsi takie informatorium??
      > Skoro nawet ulotek nie mają?W W-wie chyba jest mniejsza potrzeba agitacji.
      > To wieś trzeba przekonać!Ale nie dwiema ulotkami.
      > Pytałam,czy ktoś przychodzi.Odparł,ze przyszły 2 dziewczynki przysłane przez
      > nauczycielkę.To wszystko.
      > A on siedzi w tym pokoju przed komputerem.
      > A może powinien się ruszyć?Miejscowość nie jest duża.Wystarczy się przejść
      > porozmawiać z ludźmi.Do tego nie trzeba dużych środków.Tylko wiedzy i ochoty.
      > Jak dla mnie,te pokoje w gminach,to są utopione potężne pieniądze.
      > Ktoś nie pomyślał,jak zwykle.
      > Jedyny plus-to,że parę osób,ma zatrudnienie.

      p. jano, ci chlopcy sa z lapanki (po maturach i studiach).
      Rzad przypominajac sobie o kiedys gloszonej przez nich propagandzie, ze "nie
      matura a chec szczera zrobi z ciebie oficera", zorganizowal dla nich dwu dniowe
      szkolenie o uni.
      I stwierdzil, ze od jutra sa unijnymi fachowcami.
      Biedni chlopcy oczywiscie o tym "bagnie", pojecia miec nie moga.
      Wiec siedza za compem i bawia sie w gadu-gadu prawdopodobnie.
    • mihal_04 Re: Jak na wsi agitują... 02.04.03, 18:39
      Zdaje mi sie, ze wies i tak spisano na "straty". Agitacja dotyczyc ma glównie
      wahajacych sie i to na nich skierowana jest akcja propagandowa czy - jak kto
      woli - informacyjna.
    • Gość: rado Re: Jak na wsi agitują... IP: 111.111.51.* 02.04.03, 18:43
      _jana napisał:

      > Byłam wczoraj w urzędzie gminy powinni barana wywalic od razu. napisz jaka to
      gmina. pozdrawiam rado
      • _jana Re: Jak na wsi agitują... 03.04.03, 00:03
        No co Ty?
        Jam nie donosicielka....
        Taka sytuacja,obawiam się,jest normą.
        :)
        • Gość: rado Re: Jak na wsi agitują... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 09:25
          _jana napisał:

          > No co Ty?
          > Jam nie donosicielka....
          > Taka sytuacja,obawiam się,jest normą.
          > :)

          no zeby bylo to wiarygodne i uczciwe skoro powiedzialas a to trzeba byloby
          poiwiedziec przynajmniej miejscowosc. dbanie o dobro wspolne nie jest
          donosicielstwem. rozumiem ze jak widzisz ze wojt kradnie rower to tez nigdzie
          nie zglaszasz bo nie donosicielka. a to posla wlasnie.
          pozdrawiam rado
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Jak na wsi agitują... IP: *.bg.am.lodz.pl 03.04.03, 15:03
            No no Rado ty uwazaj.Dopoki gledzisz o UE to jeszcze wytrzymac mozna.Jesli
            natomiast zaczynasz robic przesluchania i zadac donosow to juz robi sie
            groznie.Kto cie tego nauczyl?Sadze ze pochodzisz z domu komunistycznego i tam
            cie tak nauczyli.Czy to prawda????Uwazaj.
      • Gość: rafal Re: Jak na wsi agitują... IP: *.proxy.aol.com 03.04.03, 01:57
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > _jana napisał:
        >
        > > Byłam wczoraj w urzędzie gminy powinni barana wywalic od razu. napisz jaka
        > to
        > gmina. pozdrawiam rado

        ZACZEM DZIALAC JAK ZWAWY SEKRETARZ ds. PROPAGANDY DORADZI PAN JAK WYBRNAC Z
        PONIZSZEGO PROBLEMU. CHETNIE WYSLUCHAM..

        Na wspólnym europejskim rynku niektóre wyroby przemysłowe oraz żywność mogą być
        sprzedawane tylko wtedy, gdy posiadają unijny certyfikat HACCP lub CE.
        Po ewentualnym wejściu Polski do Unii będą się musieli do tego zastosować
        wszyscy producenci, importerzy i handlowcy.
        Według szacunkowych danych Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, koszt
        odpowiedniej modyfikacji produkcji i uzyskania certyfikatu jakości żywności
        HACCP wynosi średnio 5 mln zł na jednego przedsiębiorcę, a CE - od 190 do 580
        tys. zł.
        Brak certyfikatu zamknie przed nimi rynek zachodnioeuropejski i... krajowy.

        TU CHODZI O POWAZNE PIENIADZE.
        • Gość: rado Re: Jak na wsi agitują... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 09:28
          Gość portalu: rafal napisał(a):

          > Brak certyfikatu zamknie przed nimi rynek zachodnioeuropejski i... krajowy.
          >
          > TU CHODZI O POWAZNE PIENIADZE.

          jak najbardziej. z drugiej strony certyfikat otworzy te drzwi. sporo firm
          posiada juz taki certyfikat. np. wszystkie duze firmy spozywcze.
          nie ma chyba danych jaki jest procent posiadaczy certyfikatu.
          pozdrawiam rado
          • _jana Re: Jak na wsi agitują...do rado 03.04.03, 13:58
            Nie musisz mi mówić rzeczy oczywistych.
            Porównanie do wójta kradnącego rower jest porównaniem mocno chybionym.I bez
            żadnego związku ze sprawą.
            Kradzież roweru (przez kogokolwiek) jest przstępstwem.Natomiast to co opisałam,
            nie jest przestępstwem lecz typową,jak sądzę, sytuacją w gminach.
            To,że podam nazwę gminy,poza zaspokojeniem Twojej sensacji żądnej
            ciekawości,niczego nie załatwi.Bo niby kto i co miałby to załatwić?
            Pójdziesz do wojta i go pouczysz?
            Przykład przeze mnie podany miał wykazać wadliwość rozwiązania w skali
            ogólnopolskiej.
            A dbałość o dobro wspólne wykazałam w ten sposób iż weszłam do pokoju i
            zainteresowałam się, a potem opisałam chcąc poddać pod dyskusję,czy takie
            rozwiązanie ma sens.
            :)
            • bebokk Do Pana Rado, czyli do zwolennika wieszania Cygana 03.04.03, 14:39
              Panie Rado :to nie ten nieszczęśnik w Urzędzie gminy zawinił, tylko ludzie,
              którzy go 1 dzień szkolili i nie dostarczyli mu materiałów, ludzie, którzy
              zamiast rzetelnie informować o Unii, to robią propagandę w gierkowskim stylu
              i wysyłają biedaków-dyletantów !
              Jasne ?
              • Gość: rado Re: Do Pana Rado, czyli do zwolennika wieszania C IP: 111.111.51.* 03.04.03, 18:20
                bebokk napisał:

                > Panie Rado :to nie ten nieszczęśnik w Urzędzie gminy zawinił, tylko ludzie,
                > którzy go 1 dzień szkolili i nie dostarczyli mu materiałów, ludzie, którzy
                > zamiast rzetelnie informować o Unii, to robią propagandę w gierkowskim stylu
                > i wysyłają biedaków-dyletantów !
                > Jasne ?

                jasne jasne
                1. nie jestem zwoleniikiem wieszania kogokolwiek. jestem nawet przeciwnikiem
                kary smierci
                2. jesli ten koesl przez pare tygodni pracy nic o ue nie wie, a do tego skoczyl
                studia i nie interesuje sie integracja jako narmaly obywatel a do tego nie
                potrafi zamowic ulotek to zdecydowanie nie powinien sprawowac swojej funkcji.
                dlatego pytam o miejsowosc. warto to sprawdzic. pozdrawiam rado
                • Gość: krzysztofsf czerwone ksiazeczki IP: 213.155.166.* 03.04.03, 23:13
                  Gość portalu: rado napisał(a):

                  >> 1. nie jestem zwoleniikiem wieszania kogokolwiek. jestem nawet przeciwnikiem
                  > kary smierci
                  > 2. jesli ten koesl przez pare tygodni pracy nic o ue nie wie, a do tego
                  skoczyl
                  >
                  > studia i nie interesuje sie integracja jako narmaly obywatel a do tego nie
                  > potrafi zamowic ulotek to zdecydowanie nie powinien sprawowac swojej funkcji.
                  > dlatego pytam o miejsowosc. warto to sprawdzic. pozdrawiam rado


                  To jest blad w sztuse w tej kampanii.

                  powinni im dac male czerwone ksiazeczki i puscic w lud, zeby nieuswiadomionym
                  czytali wzniosle cytaty o unii, a nie komputery jakies itp

                  Byly skuteczne precedensy
                  • robisc Re: czerwone ksiazeczki 03.04.03, 23:26
                    No przecież wydrukowali 1000 egz. czegoś pt "102 powodody żeby głosować za UE"
                    czy jakoś tak. Widocznie jak zwykle mają kłopoty z logistyką.
                    • Gość: rafal Re: czerwone ksiazeczki IP: *.proxy.aol.com 04.04.03, 14:05
                      robisc napisał:

                      > No przecież wydrukowali 1000 egz. czegoś pt "102 powodody żeby głosować za
                      UE"
                      > czy jakoś tak. Widocznie jak zwykle mają kłopoty z logistyką.

                      wnioskuje, ze tworcy wstydza sie swego dziela. Widoczne jest, ze tworcy "spotow"
                      podobnie, bo wiele jest (ze wzgledu na swa bezdenna glupote)szybko wycofywana.
                      A geba tego z NTV24 przejdzie do histori nieprofesjonalizmu firm reklamowych
                  • Gość: rado Re: czerwone ksiazeczki IP: 111.111.51.* 05.04.03, 12:08
                    Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                    >
                    > To jest blad w sztuse w tej kampanii.
                    >
                    > powinni im dac male czerwone ksiazeczki i puscic w lud, zeby nieuswiadomionym
                    > czytali wzniosle cytaty o unii, a nie komputery jakies itp

                    puscili ich w lud i maja dzialac a nie jak ten facio z przykladu. pozdrawiam
                    rado
                    • Gość: krzysztofsf Re: czerwone ksiazeczki IP: 213.155.166.* 05.04.03, 21:15
                      Gość portalu: rado napisał(a):

                      > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > To jest blad w sztuse w tej kampanii.
                      > >
                      > > powinni im dac male czerwone ksiazeczki i puscic w lud, zeby nieuswiadomio
                      > nym
                      > > czytali wzniosle cytaty o unii, a nie komputery jakies itp
                      >
                      > puscili ich w lud i maja dzialac a nie jak ten facio z przykladu. pozdrawiam
                      > rado


                      Moze sa ten..tego....nienawroceni jacys? ;)



                      • Gość: rado Re: czerwone ksiazeczki IP: 111.111.51.* 05.04.03, 21:34
                        Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                        >
                        > Moze sa ten..tego....nienawroceni jacys? ;)

                        nienawruceni na ue? niesadze. z tego co jest w pierwszym poscie to on nic nie
                        wiedzial ani nie maial zadnych materialow wiec na nic nie jest nawrocony ani na
                        tak ani na nie. pozdrawiam rado
                        >
                        >
                        >
Pełna wersja