Gość: ,
IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net
06.04.03, 07:21
No cześć,
Przerobiłem troszkę wypowiedz Pani Marty i Rafała i w tej formie wklejam tu:
Zrobiłem to po ataku kaia na moja osobę i jest to jedynie działanie bierne,
czyli jest to zacytowanie wypowiedzi z forum. Mogę jednak postarać się
bardziej. Jak mnie kai i inni będą tutaj obrażać.
Ciekawe co sie stanie, jakby to wkleic na forum Swiat, Kraj albo wyslac
spamem na, powiedzmy, adresy pocztowe Interii czy Onetu?
------------------------------------------------------------------------------
Jak zareagowałaby Rosja, gdyby do Polskiej Konstytucji dołączyć zapis o
obywatelstwie polskim w podobnym brzmieniu jak artykuł 116 Konstytucji
niemieckiej?
Konkretnie chodzi o taki tekst:
"ze każdy, kto zamieszkuje na terenach II Rzeczpospolitej Polskiej w
granicach z przed daty 31 grudnia 1937, ale urodził się po 8 maja 1945 roku i
jeśli ta osoba jest powiązana więzami krwi polskiej i czuje się Polakiem to
może tez siebie uważać za OBYWATELA POLSKIEGO".
Czyli analogicznie do zapisu w konstytucji niemieckiej:
"territory of the German Reich, as it existed on December 31, 1937 ......
German citizenship if they have established their domicile in Germany after
May 8, 1945 ...... ,
- Artykuł 116, link internetowy do tej konstytucji:
www.oefre.unibe.ch/law/the_basic_law.pdf
lub link:
www.federo.com/Pages/Constitution_For_Germany.htm
Gwarantuje, ze gdyby był taki zapis w obecnej Polskiej Konstytucji, to
mogłoby dojść do rosyjskiej agresji na Polskę, gdyż taki zapis INGEROWAŁBY W
WEWNĘTRZNE SPRAWY Rosji.
Dla przypomnienia:
Pod koniec lat osiemdziesiątych blok wschodni zaczął się rozpadać i Niemcy
uznali, że nadszedł wreszcie czas na przyłączenie NRD do RFN.
Doszło do spotkania na szczycie mocarstw światowych (ZSRR, USA, Wielka
Brytania, Francja + NRD, RFN), podczas którego omówiono warunki zjednoczenia
Niemiec. Jednym z warunków było to, ze Niemcy musieli przedstawić projekt
nowej konstytucji niemieckiej. Wtedy decydującym był glos Mitteranda (wobec
braku veta USA i Rosji). I po całej nocy rozmów Genschera w Paryżu było
postawione Kohlowi ultimatum:
uznajesz granice na Odrze i Euro,(czego Kohl był od początku całkowicie
przeciw) albo koalicja CDU-FDP zostanie zerwana i nie ma mowy o zjednoczeniu.
Następnego dnia Bundestag parafował uzgodnienia.
Punkt 116 Grundgesetz został przepchany i wraz z nim zgoda na Euro.
Zapisowi Artykułu 116 przeciwstawiła się premier Wielkiej Brytanii tzn.
Margaret Thatcher, ale pozostałe mocarstwa światowe w 1990 roku tzn. Francja,
USA i Rosja “demokratycznie” przegłosowały Wielka Brytanie i TYLKO dlatego
ten zapis 116 znajduje się w tej nowej konstytucji niemieckiej.
Margaret Thatcher uzasadniała, że NIE MOŻE być takiego prawa, które mówi, ze
ktoś może być automatycznie obywatelem DWÓCH PAŃSTW tzn. tez innego, w którym
się NIE urodził, bo to by było NIE uznawaniem granic obecnej Polski, czy
innego państwa. Wtedy, dwa jeszcze parlamenty NRD i NRF zobowiązały się do
zawarcia układu z Polska potwierdzającego granice na Odrze i Nysie, do czego
też doszło w 1990 roku. Niemcy bezwarunkowo uznali granice ustalone po
drugiej wojnie światowej, ale do układu dołączono stanowiący integralną część
Traktatu list ministra Krzysztofa Skubiszewskiego i ministra Hansa Dietricha
Genschera.
Punkt 5 listu mówi:
“Obie Strony oświadczają zgodnie: niniejszy Traktat nie zajmuje się sprawą
obywatelstwa i sprawami majątkowymi”. W chwili obecnej Polska i Niemcy różnią
się w interpretacji, co owe zdanie oznacza. Strona polska uważa, że sprawy
majątkowe zostały zamknięte Układem Poczdamskim.
Niemcy stwierdzają, iż powyższy zapis jest równoznaczny z uznaniem przez
Polskę, że sprawa roszczeń do niemieckich majątków pozostawionych w obecnych
granicach Polski jest otwarta i wymaga uregulowania odrębnym układem. "Gdyby
sprawa była zamknięta, takie zdanie nie znalazłoby się w liście" -
oświadczyli Niemcy.
Parlamentów NRD i NRF już NIE MA i w związku z tym wszystkie zawarte
oświadczenia instytucji, których już NIE MA w myśl prawa międzynarodowego się
NIE LICZĄ, wiec sprawy własności ziemi na 1/3 terytorium Polski SA NADAL
OTWARTE.
Właśnie DLATEGO Polacy w chwili obecnej BYLI BY GŁUPCAMI, gdyby przystąpili
do UE, kiedy sprawy własności ziemi na 1/3 terytorium Polski SA NADAL
OTWARTE.