wolna_galicja
10.04.03, 11:20
Ponieważ mam mało czasu (zarobiony jestem) a i na forum nie widzę żadnego
ciekawego wątku zacytuję fragment artykułu oraz napiszę o wczorajszej debacie
na temat UE w TVP1. Ku pokrzepieniu eurosceptycznych serc :)
We wczorajszym "Czasie" Tomasz Sommer pisze:
"W minioną niedzielę miałem okazję wziąć udział w debacie poświęconej
problematyce unijnej w warszawskiej SGH. Prelegenci prounijni byli znakomici,
sama minister Danuta Hübner, ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z UKSW, ambasador
Albanii Sokol Gjoka. Ze strony uniosceptycznej wystąpiłem tylko ja.
(...)
Najciekawsza rzecz nastąpiła jednak po zakończeniu imprezy. Otóż podeszła do
mnie asystentka minister Hübner, p. Ewa Haczyk i wypaliła:
- Podziwiam, z jaką śmiałością wykazuje Pan swoją ignorancję.
Więc spytałem się, na czym moja ignorancja polegała.
- Powiedział Pan, że UE istnieje od 12 lat i że w Unii stosowana jest zasada
liberum veto - a to nieprawda
Trochę mnie to zdziwiło, bo co łatwo sprawdzić - to właśnie jest prawda.
- Ale przecież tak jest - powiedziałem.
- Nie, bo teraz będą zmiany i wszystko będzie inaczej - usłyszałem w
odpowiedzi. Po czym p. Haczyk się oddaliła."
Cały artykuł tutaj: www.nczas.com/?a=show_article&id=1105
Miło wiedzieć, że UE może podjąć uchwałę, że istnieje dłużej niż 12 lat. W
końcu, jak ostatnio gdzieś ostatnio napisali, dzięki UE w Europie od 50 lat
nie było wojny (widocznie Bałkany i dawna Jugosławia nie leżą w Europie
wedłudg europoprawnej geografii). Rok 1984 zbliża się wielkimi krokami!
Wczoraj o 21:55 TVP1 pokazała "Debatę" na temat członkostwa Polski w UE i
perspektyw dla młodych ludzi. Strone eurosceptyczna reprezentowali p. JKM z
synem p. Kacprem i grupa krótko ostrzyżonych młodzieńców z Młodzieży
Wszechpolskiej. Po stronie uniofilskiej - grupa młodocianych dominikanów, p.
Dariusz rosati z córką, p. Ewa Bem z córką oraz grupa młodzieży grającej w
kregle. P. JKM pomimo wysiłków prowadzacego, odbierającego mu głos, kiedy
tylko zaczynał punktować eurobzdury jako jedyny używał argumentów a nie
sloganów i uzyskał przewagę w dyskusji a młodociani narodowi socjaliści nawet
tym razem mówili z sensem (przeszli te same szkolenia co p. Giertych, czy
co?).
Argumentami za UE były (cytuję z pamięci, więc coś mogłem pominąć):
- musimy wstąpić do UE bo to jedyna Europa Zachodnia jaka istnieje i nie mamy
wyboru (dominikanie - jak trafnie zauważył JKM jest to bełkot),
- jak będziemy w UE to będziemy mogli wyjechać do pracy w UE (prawie każdy
grający w kręgle - czyli bedzie tak źle, że tylko wyjechać),
- dzięki przynależności do UE będzie można jeżdzić na studia za granicę
(dzieci p. Rosati i p. Bem - jakby teraz nie studiowali za granicą),
- nie dopłacimy do UE bo UE nam częściowo rekompensuje składkę do budżetu (p.
Rosati - czyli przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni - wypłata
zaliczkowa jest liczona jako "dodatkowe" pieniądze).
Wniosek jest jeden - argumenty za UE sa coraz słabsze i naszą rolą jest w
realnym życiu oświecać znajomych i odtruwać ich od europropagandy rządu i
unionistów. Jest szansa!