Dodaj do ulubionych

IBnGR: raport o skutkach integracji z UE

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 21:34
Dlaczego znowu Gdansk musi mowic prawde!
Bravo IBnGR.
Bez egzaltacji, bez legend!
Bravo Gdansk!
Tam najlepiej czuja wolnosc.
Pozdrawiam,
end
Ps. Zaraz Rydzyki sie odezwa ze w Toruniu opracowania ojca
dyrektura sa inne
Obserwuj wątek
    • gabrielacasey Mnie tez sie podoba. I nawet podpowiada, co robic. 23.04.03, 22:04
      Dla samorzadow spore srodki unijne moga splynac z
      programow "partnerstwa spolecznego" - tu nie tylko na wlasnych
      kredytach trzeba jechac. I to nie jest refundacja a GRANT. I
      jesli korzystaja z tych srodkow samorzady lokalne w znacznie
      bogatszej przeciez Wlk. Brytanii, to czemu ma nie skorzystac i
      Polska? To tylko jeden malutki przyklad.
      Poza tym: polityka kredytowa - i zachodnie banki moga byc takze
      zainteresowane finansowaniem pewnych polskich inwestycji
      gminnych. Polski system bankowy, niestety, wydaje sie powaznym
      hamulcem polskiego rozwoju.
      • Gość: ### kasandryczne IP: *.sims.nrc.ca 23.04.03, 22:42
        hmm...ktos powiedzial ze zaraz Rydzyki sie odezwa.
        wiec ja, jako euroentuzjasta i antyrydzyk
        dochodze do przekonania, ze w tym kraju, gdzie korupcja zrzera
        kazdy kredyt
        w tym kraju, gdzie zapowiada sie ciecia budzetu za kazdym razem
        od kilkunastu lat
        w tym kraju, gdzie wszystko padnie, a kolodko sie sam wyzywi,
        konieczne bedzie chyba wprowadzenie eutanazji, co by oszczedzilo
        te wszelkie renty i emerytury, czyli tzw. wydatki sztywne (tak,
        tak, te 400 zl renty dla emerytow...)
        eutanazja to , jak widac, naljepsze ciecie.
        i chyba LPR z takiej formy antyreklamy skorzysta przed
        referendum...

        a tak powaznie, to mozna ciac i ciac, tylko ze trzeba
        jednoczesnie zastanowic sie, w ktorych dziedzinach jednak Polska
        ma sie rozwijac, bo co z tego, ze spelnimy warunki przystapienia
        do euro, jesli nie bedzie juz nauki, gospodarki,
        przedsiebiorczosci?
        jesli tego wszystkiego juz nie bedzie, to po co przystepowac?




          • bebokk Socjalizm wykończy każdy kraj 23.04.03, 23:18
            Za to w Niemczech są miliony żyjące z sozialu, a pracujące na czarno.
            A do tego fikcyjni bezrobotni mają niższe czynsze, państwo płaci im abonament
            TV, itd...
            W dawnej NRD miliony uczęszczają na szkolenia, żeby mieć papierek do dostawania
            hojnych zasiłków i śmieją sie z głupoty państwa, bo te naiwnie wszystko im
            finansuje wierząc, że naprawdę szkolą się, aby znaleźć pracę, a nie po to, aby
            mieć kase i się obijać.
            To nie jest kwestia charakteru narodowego, tylko socjalizmu, który wszystkich
            uczy kombinowania.
            To, co zbudował Adenauer i CDU, socjaliści z SPD i lewacy z Zielonych rozwalą.
          • Gość: cynik Re: kasandryczne IP: *.kabel.telenet.be 24.04.03, 00:30
            Gość portalu: end napisał(a):


            > Kto gdyby znal cala prawde chcialby miec taki Kraj w EU?

            szczescie czy tez problem polega na tym ze ludziom w EU
            calkowicie zwisa kogo i po co EU przyjmuje, nie mowiac juz o
            umiejetnosci wskazania na mapie nowych nabytkow. decyzja o
            rozszerzeniu jest czysto polityczna i zostala podjeta dawno juz
            na szczycie biurokratycznej piramidy.

            gdyby "masy" mogly (chcialy) decydowac to podejrzewam ze w
            popularnym referendum projekt by przepadl duza wiekszoscia, tak
            jak kilka lat temu wolano nie pytac sie Niemcow w referendum czy
            aby chca sie pozbyc swojej DMarki.
      • Gość: end Re: Mnie tez sie podoba. I nawet podpowiada, co r IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 23:19
        gabrielacasey napisała:

        > Dla samorzadow spore srodki unijne moga splynac z
        > programow "partnerstwa spolecznego" - tu nie tylko na
        wlasnych
        > kredytach trzeba jechac. I to nie jest refundacja a GRANT. I
        > jesli korzystaja z tych srodkow samorzady lokalne w znacznie
        > bogatszej przeciez Wlk. Brytanii, to czemu ma nie skorzystac
        i
        > Polska? To tylko jeden malutki przyklad.
        > Poza tym: polityka kredytowa - i zachodnie banki moga byc
        takze
        > zainteresowane finansowaniem pewnych polskich inwestycji
        > gminnych. Polski system bankowy, niestety, wydaje sie
        powaznym
        > hamulcem polskiego rozwoju.
        Pani Gabrielo, kimkolwiek Pani jest, to mysle ze to najlepsze
        liberalne tradycje!
        Tez jestem z konseratywno-liberalnego obozu, ale sorry w tej
        chwili nie ma partii moich mazen (a kiedykolwiek byla?) tak
        wiec dostosowuje sie do sytuacji i uwazam ze Platforma z
        Donaldem (ktorego kiedys poznalem) jest mimo wszysztko
        najlepsza.
        Co Pani sadzi o programie (jedynym do tej pory) naprawy
        finansow panstwa? Mysle ze trzeba szukac pozytywnych wzorcow, a
        lepszych w tej chwili nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam,
        end
        • gabrielacasey Jasne, konserwatywno-liberalny. I -sadzac po 24.04.03, 01:02
          Panskim serwerze - mozemy sie nawet znac. Z Donaldem mamy bliskich wspolnych
          znajomych (spotkalam go, ale w sytuacjach konferencyjno-bankietowych), potem
          bylo mi blizej, formalnie,do Macieja i dziwie sie, ze wycial taki numer, jaki
          wycial: pasowal do Platformy bardziej nizli Olechowski. Platforma byla
          (niestety, z oddali, ale tak ja oceniam - ze byla) kompromisem na drodze do
          jakiegos sensownego polskiego CDU. Szkoda, ze spoleczenstwo nie dojrzalo do jej
          poparcia. Niestety, towarzystwo malo populistyczne, choc Donald ciagle czarus i
          charyzme facet ma! Niestety, nie dziala to na kazdego tluka, a tych w tlumie
          wyborcow jakby najwiecej: vide - radosne, acz samobojcze zaglosowanie na komune.
          A najsmieszniejsze, ze Platforma przegrywa przez swa uczciwosc:
          socjotechnicznych analfabetow tam nie ma, stac ich na swietna gre pod
          publiczke, ale z manipulacji spolecznej najwyrazniej celowo nie korzystaja. A
          Polakiem, najwyrazniej, trzeba manipulowac i slodkie sny o potedze mu wciskac,
          to zatanczy tak, jak mu nawet najgorsza swolocz zagra. Bardzo niedojrzala
          politycznie nacja, ale znow okazji do dojrzewania jej zbyt wiele nie dano. I
          wyksztalcenia: i ogolnego, i w zakresie samostanowienia.
          I dla mnie Platforma nie jest marzeniem, ale jest/byla choc zdrowym kompromisem.
          Moje poglady najlepiej , jak sadze, oddaje tu, w UK, glosowanie na Kena
          Clarke'a - to moj MP z tutejszej wersji JOW, tego europejskiego i
          srednio "politically correct" Torysa, kanclerza w rzadzie Mayora. I moje
          zgrzytanie zebami na Woodentopa Duncana Smitha, super trep! A Ken to jakby o
          generacje starsze wydanie naszego Donalda - powinni sie zrozumiec w pol slowa
          (Maciej zbyt wielki flegmatyk i charyzmy mu brak) i bylabym szczesliwa, widzac,
          ze rozmawiaja. Chocby dlatego, ze razem mogliby stworzyc pare fajnych pomyslow
          i wspolpracy bilateralnej, i w ramach Unii.
          Brytanii brak euro zaczyna doskwierac: odbija sie i na turystyce (traca na
          rzecz Irlandii nawet przy English schools), i na eksporcie. I dobrze, ze Polska
          odpowiednio wczesnie zaczyna myslec o euro, bo na silnej zlotowce napewno nie
          zajedzie dalej niz Brytania na silnym funcie.
          A ten program? Coz, zbyt malo danych w tym artykule, by go oceniac, ale
          dyscyplina budzetowa jest podstawa jakiejkolwiek naprawy jakiejkolwiek
          gospodarki. Sadze takze, ze sporo by sie udalo z budzetu wygospodarowac, gdyby
          budzetowych pieniedzy nie marnowac. Ale do tego potrzebna prawdziwa kontrola
          spoleczna, a wiec i pewne zmiany konstytucyjne, i JOW - przy tej skali korupcji
          i partyjnego nepotyzmu JOW sa jedynym rozwiazaniem: jesli narod zechce z tego
          narzedzia skorzystac. A nie wydaje mi sie, niestety, by wykazywal w tym
          kierunku jakiekolwiek zainteresowanie. Narod czeka na Sw. Mikolaja, tym razem z
          Ameryki. I juz widze w tej roli... pana Rumsfelda.
          • Gość: obcy co to sie stalo? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.04.03, 04:14
            gabrielacasey napisała:
            > odpowiednio wczesnie zaczyna myslec o euro, bo na silnej zlotowce napewno nie
            > zajedzie dalej niz Brytania na silnym funcie.
            > A ten program? Coz, zbyt malo danych w tym artykule, by go oceniac, ale
            > dyscyplina budzetowa jest podstawa jakiejkolwiek naprawy jakiejkolwiek
            > gospodarki. Sadze takze, ze sporo by sie udalo z budzetu wygospodarowac,
            gdyby
            > budzetowych pieniedzy nie marnowac. Ale do tego potrzebna prawdziwa kontrola
            > spoleczna, a wiec i pewne zmiany konstytucyjne, i JOW - przy tej skali
            korupcji
            >
            > i partyjnego nepotyzmu JOW sa jedynym rozwiazaniem: jesli narod zechce z tego
            > narzedzia skorzystac. A nie wydaje mi sie, niestety, by wykazywal w tym
            > kierunku jakiekolwiek zainteresowanie. Narod czeka na Sw. Mikolaja, tym razem
            z
            >
            > Ameryki. I juz widze w tej roli... pana Rumsfelda.

            ---co to sie stalo, ze ludzie zaczeli dyskutowac jak ludzie?
            Pewnie jaki artykul taka dyskusja.
            Pragne Pania uspokoic, ze rumsfeld nic do gadania o gospodarce nie ma na
            szczescie.
            Natomiast ustroj republikanski znacznie lepiej sobie daje rade z finansami.
            Jestem pewien, ze w polsce jest duzo nieglupich ludzi, ale bardzo mi
            odpowiada Pani uwaga, ze ... no nie potrafia nic robic pod publiczke
            i sa uczciwi psiakrew. A to straszna wada dla polakow, ktorzy z uczciwosci
            sobie kpia i juz dalej wyobrazni brak, no bo sie jaka, no bo garbaty,
            no bo kto o nim co slyszal, a jak mial slyszec jak w zadnej aferze nie bral
            udzialu lacznie z okraglym stolem itd.
            Ale nie wierze, ze caly czas moze byc tylko zle. To sie musi naprawic.
            Ja bym wolal zaczac od konstytucji, ale moi rodacy czkaja na cud
            i geniusza na bialym koniu, a jak sie nawet pojawi to zrobia mu
            sprawdzian, czy da sie zniszczyc obelgami, oszczerstwami i pomowieniami.
            Jakos nie zabardzo temu pokoleniu zalezalo na niepodleglosci
            zatem i docenic nie ma kto elementarnej uczciwosci i dobrej woli.
            Uszanowanie.
            piotrek
              • Gość: Kajetan Re: Jaki ROZMOWCA, taki komentarz. Glaby juz nadl IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 24.04.03, 06:39
                gabrielacasey napisała:

                > Wszystkie te durne smrody z USA, co to ni Polak, ni
                Amerykanin, a z geby
                > ssmierdzi, a ze lba sie kurzy...


                Najwyraźniej masz problemy z określeniem własnej tożsamości. Raz
                piszesz że masz obywatelstwo brytyjskie i takiż paszport. Pomimo
                to żałujesz, że nie jesteś Żydówką. Naturalnie, podzielam Twój
                żal, lecz los nie zawsze jest sprawiedliwy, Gabrysiu. Niestety.
                Żydówką chyba nie można zostać nawet pomimo dobrowolnego
                zjudaizowania się. Żydówką trzeba się urodzić. O przynależności
                do narodu wybranego możesz zatem jedynie pomarzyć.

                Odcięłaś się też od Polskości. “Dla was, Polacy...”
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=522&w=5733681&a=5740879
                ...i teraz miotasz się po gazetowym Forum agitując za Unią. W
                czyim imieniu? Czyje interesy masz na uwadze? "Netto? To VAT nam
                w Unii zredukuja?" NAM czyli komu? Nienawidzisz Polaków i żyjesz
                z ich niskopłatnej pracy, lecz pomimo to coś Cię ciągnie na
                polskojęzyczne forum. Po co? By się dowartościować wyszukiwaniem
                kolejnych "ofiar losu"? :)) Czy to dlatego że czujesz się
                niedowartościowana w swoim nowym brytyjskim środowisku? Oni
                ciągle pamiętają, że jesteś Polką... i nie zawsze potrafią to
                uszanować... Ach... gdybyś była Żydówką, mogłabyś wtedy spojrzeć
                na nich z góry... A tak, w zaistniałej sytuacji pozostali Ci
                biedni Polacy do odreagowania swych frustracji... Wyluzuj
                nieco... Takim rynsztokowym językim kalasz piękną polszczyznę,
                że nie wspomnę o niewieściej delikatności...
                • gabrielacasey PS: problemow z tozsamoscia nie mam. I z LUDZMI 24.04.03, 07:16
                  sie bez problemow dogaduje, kazdej nacji. Gorzej sie porozumiec z mutantami, co
                  swe
                  glowy zastapili kapusta. Nie zyje ze zle oplacanych Polakow,a gdyby nawet,
                  to... pod kalasznikowem nikt mi ich nie trzyma. Zreszta, ja Polaka NAPEWNO nie
                  zatrudniam i - nawet w Unii - nie zatrudnie: zly pracownik, wole jednego
                  drogiego Irlandczyka z Belfastu niz 3-4 tanich Polakow bez przyuczenia do
                  zawodu, "wyprawki" i szacunku dla pracy - lepiej sie na tym ekonomicznie
                  wychodzi. Ale widze, co sie z tymi Polakami na saksach w UK dzieje. I w USA. I
                  ile tzw. polonia na amatorskim posrednictwie i pracy, i...bankowosci zarabia. I
                  prosze mi nie wmawiac, ze to nie jest prawda. Bo to BRUTALNA PRAWDA.

                  "Szkoda ze nie Zydowka" bylo riposta na zydofobow - kocham draznienie
                  antysemitow! Bo tak sie dziwnie sklada, ze co antysemita, to i glupiec. A
                  glupich Zydow jakos MALO!

                  Nie zna pan brytyjskiej klasy sredniej - rasizmy sa jej obce, rosyjskie zony to
                  londynska mania klas wyzszych, Polka na poziomie jest tylko ciut mniej
                  atrakcyjna: widza innosc, ale to ich nie drazni, to pociaga! A w dodatku mowimy
                  tu o kregu nie tylko uczelni, biznesu, ale i senior officers NATO -
                  tu "kontynentalna" zona jest na porzadku dziennym! To nie Ameryka WASP-ow, to
                  Wielka Brytania, czlowieku!!! To kraj, w ktorym rozne "bodies" poluja na ethnic
                  minorities - by sie im w statystykach zgadzalo: ethnic minority, female,
                  houseowner. I przez to jestem juz nawet...w radzie szkolnej, radzie
                  mieszkancow, obywatelskim komitecie wspierania policji, towarzystwie ochrony
                  lisow i kotow itd. itp.
                  A wiec, dajcie sobie ludzie spokoj. I zamiast mowic o "lojczyznie" zrobcie w
                  niej jakakolwiek inwestycje, zrzuccie sie chociaz na polska SA. I pokazcie
                  rodakom, jak to sie po amerykansku w Polsce gospodaruje.
                  • Gość: ficino Re: PS: problemow z tozsamoscia nie mam. I z LUDZ IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.04.03, 07:59
                    gabrielacasey napisała:

                    > sie bez problemow dogaduje, kazdej nacji. Gorzej sie porozumiec z mutantami,
                    co
                    >
                    > swe
                    > glowy zastapili kapusta. Nie zyje ze zle oplacanych Polakow,a gdyby nawet,
                    > to... pod kalasznikowem nikt mi ich nie trzyma. Zreszta, ja Polaka NAPEWNO
                    nie
                    > zatrudniam i - nawet w Unii - nie zatrudnie: zly pracownik, wole jednego
                    > drogiego Irlandczyka z Belfastu niz 3-4 tanich Polakow bez przyuczenia do
                    > zawodu, "wyprawki" i szacunku dla pracy - lepiej sie na tym ekonomicznie
                    > wychodzi. Ale widze, co sie z tymi Polakami na saksach w UK dzieje. I w USA.
                    I
                    > ile tzw. polonia na amatorskim posrednictwie i pracy, i...bankowosci zarabia.
                    I
                    >
                    > prosze mi nie wmawiac, ze to nie jest prawda. Bo to BRUTALNA PRAWDA.
                    >
                    > "Szkoda ze nie Zydowka" bylo riposta na zydofobow - kocham draznienie
                    > antysemitow! Bo tak sie dziwnie sklada, ze co antysemita, to i glupiec. A
                    > glupich Zydow jakos MALO!
                    >
                    > Nie zna pan brytyjskiej klasy sredniej - rasizmy sa jej obce, rosyjskie zony
                    to
                    >
                    > londynska mania klas wyzszych, Polka na poziomie jest tylko ciut mniej
                    > atrakcyjna: widza innosc, ale to ich nie drazni, to pociaga! A w dodatku
                    mowimy
                    >
                    > tu o kregu nie tylko uczelni, biznesu, ale i senior officers NATO -
                    > tu "kontynentalna" zona jest na porzadku dziennym! To nie Ameryka WASP-ow, to
                    > Wielka Brytania, czlowieku!!! To kraj, w ktorym rozne "bodies" poluja na
                    ethnic
                    >
                    > minorities - by sie im w statystykach zgadzalo: ethnic minority, female,
                    > houseowner. I przez to jestem juz nawet...w radzie szkolnej, radzie
                    > mieszkancow, obywatelskim komitecie wspierania policji, towarzystwie ochrony
                    > lisow i kotow itd. itp.
                    > A wiec, dajcie sobie ludzie spokoj. I zamiast mowic o "lojczyznie" zrobcie w
                    > niej jakakolwiek inwestycje, zrzuccie sie chociaz na polska SA. I pokazcie
                    > rodakom, jak to sie po amerykansku w Polsce gospodaruje.

                    Rosjanin ozenil sie z Zydowka i urodzil im sie syn. Kiedy synek dorosl
                    i bawil sie na dworze w pewnej chwili przylecial do rodzicow i mowi:
                    -Mamo, Tato, mam problem. Tam chlopak ma fajny rower i teraz nie wiem
                    czy go ukrasc czy sie targowac.
                    • gabrielacasey Pare Polish jokes specjalnie do ficino. Z Yale 24.04.03, 08:14
                      106

                      Q: What happened to the Polish National Library?
                      A: Someone stole the book.

                      107

                      After WWII, two Poles returned to their destroyed village to
                      locate the first one's wife. Going through the rubble, Victor came
                      across a dismembered arm and called over, "Hey, Stanley, wasn't this
                      Anya's arm? I think this is the wristwatch you gave her."
                      "I dunno, Victor," said Stanley, and they continued the
                      search.
                      A little while later, Victor came across a severed leg.
                      "Stanley, couldn't this be part of Anya? She had great legs." Stanley
                      shrugged and they walked on.
                      Finally the energetic Victor came across a woman's head, which
                      he held out at arm's length for his friend's inspection.
                      "Nope," said Stanley at last. "Anya was a lot taller."

                      108

                      A Polak was jumped by two muggers and fought like hell, but
                      was finally subdued. His attackers then proceeded to go through his
                      pockets. "You mean you fought like that for 57 cents?" asked one of
                      the muggers increduously.
                      "Is that all you wanted?" moaned the Pole. "I thought you were
                      after the $400 in my shoe!"

                      109

                      Q: Why did the Polish couple decide to have only 4 children?
                      A: They'd read in the newspaper that one out of every five babies
                      born in the world today is Chinese.

                      110

                      Q: What did the Polish mother say when her daughter announced that she
                      was pregnant?
                      A: "Are you sure it's yours?"

                      Wiecej:www.concentric.net/~mrglueck/jokepols.html
                      • Gość: ficino Re: Pare Polish jokes specjalnie do ficino. Z Yal IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.04.03, 17:09
                        Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich
                        jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt , że dobrze ich szkolą itp. Aż doszło
                        do tematu "wyżywienie". Amerykanin mówi , że oni dostają dziennie równowartość
                        8 tys. kalorii. Na to Rosjanin:
                        - Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków!


                        Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:
                        - Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz
                        rozejść się.
                        Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich
                        trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:
                        - Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą!
                        Oficer rosyjski ma za zadanie wytłumaczyć żołnierzom zniszczenia wywołane przez
                        bombę atomową. Zaczyna tak:
                        - Żołnierze! Wyobraźcie sobie dwadzieścia... nie, pięćdziesiąt... nie, sto
                        skrzynek wódki, których nie ma kto wypić.


            • Gość: chińczak Re: co to sie stalo? mniej invektyw z Reading, a jedna IP: 61.48.72.* 24.04.03, 04:53
              Zgadzam się z Piotrem, polcy potrafią wiele, i w Polsce i w
              innych krajach. Zmienic się musi i zmienimy, bo przeciez się
              zmienia . Już kiedyś były próby zamiany złotówki na coś innego, i
              prztrwaliśmy. Nie czekamy też jako POLSKI naród na Mikołaja,
              jesteśmy w naszej rzeczywistości i znamy ją. Konstytucje trzeba
              zmienic, ale nie na unijną. Co do kierunku reform to Pani
              Gabriela racje ma, nawet dzisiaj mniej pluwa Polaków, ciekawe?
              NIE dla UE i SLD
              Gość portalu: obcy napisał(a):

              > gabrielacasey napisała:
              > > odpowiednio wczesnie zaczyna myslec o euro, bo na silnej
              zlotowce napewno
              > nie
              > > zajedzie dalej niz Brytania na silnym funcie.
              > > A ten program? Coz, zbyt malo danych w tym artykule, by go
              oceniac, ale
              > > dyscyplina budzetowa jest podstawa jakiejkolwiek naprawy
              jakiejkolwiek
              > > gospodarki. Sadze takze, ze sporo by sie udalo z budzetu
              wygospodarowac,
              > gdyby
              > > budzetowych pieniedzy nie marnowac. Ale do tego potrzebna
              prawdziwa kontro
              > la
              > > spoleczna, a wiec i pewne zmiany konstytucyjne, i JOW - przy
              tej skali
              > korupcji
              > >
              > > i partyjnego nepotyzmu JOW sa jedynym rozwiazaniem: jesli
              narod zechce z t
              > ego
              > > narzedzia skorzystac. A nie wydaje mi sie, niestety, by
              wykazywal w tym
              > > kierunku jakiekolwiek zainteresowanie. Narod czeka na Sw.
              Mikolaja, tym ra
              > zem
              > z
              > >
              > > Ameryki. I juz widze w tej roli... pana Rumsfelda.
              >
              > ---co to sie stalo, ze ludzie zaczeli dyskutowac jak ludzie?
              > Pewnie jaki artykul taka dyskusja.
              > Pragne Pania uspokoic, ze rumsfeld nic do gadania o gospodarce
              nie ma na
              > szczescie.
              > Natomiast ustroj republikanski znacznie lepiej sobie daje rade
              z finansami.
              > Jestem pewien, ze w polsce jest duzo nieglupich ludzi, ale
              bardzo mi
              > odpowiada Pani uwaga, ze ... no nie potrafia nic robic pod
              publiczke
              > i sa uczciwi psiakrew. A to straszna wada dla polakow, ktorzy z
              uczciwosci
              > sobie kpia i juz dalej wyobrazni brak, no bo sie jaka, no bo
              garbaty,
              > no bo kto o nim co slyszal, a jak mial slyszec jak w zadnej
              aferze nie bral
              > udzialu lacznie z okraglym stolem itd.
              > Ale nie wierze, ze caly czas moze byc tylko zle. To sie musi
              naprawic.
              > Ja bym wolal zaczac od konstytucji, ale moi rodacy czkaja na cud
              > i geniusza na bialym koniu, a jak sie nawet pojawi to zrobia mu
              > sprawdzian, czy da sie zniszczyc obelgami, oszczerstwami i
              pomowieniami.
              > Jakos nie zabardzo temu pokoleniu zalezalo na niepodleglosci
              > zatem i docenic nie ma kto elementarnej uczciwosci i dobrej woli.
              > Uszanowanie.
              > piotrek
                • Gość: chiczak Re: Twoje FALSZERSWO wypowiedzi Daviesa mu wyslal IP: 61.48.72.* 24.04.03, 09:59
                  gabrielacasey napisała:

                  > I wazeliniarstwo ci teraz nie pomoze - popelniles
                  PRZESTEPSTWO KRYMINALNE.
                  > A obcemu nie o "chinczakow" chodzilo, bo "chinczaki"
                  ani zdolne, ani uczciwe
                  > nie sa - falszuja, co chorobom w lape wpadnie. Mowa
                  byla o Platformie, Misiu.
                  > Znow nie zrozumiales.
                  Dobrze że wysłałaś,to byla kopia autentycznego e-maila od
                  Prof.może się czego dowiesz, a leśli używałaś takiego
                  języka jak na forum, no to współczuje Ci,"A" klaso. Też,
                  prawdę powiedzmy sobie , nie wiemy co i do kogo, bo
                  kłamiesz jak zwykle, ale jeśli do Pana profesora, to
                  będzie to twoj pierwszy e-mailowy kontakt na tym
                  poziomie. Rozwijasz się. A o chińczykach to z szcunkiem,
                  kultura wielka i z tradycjami. Zwłaszcza ciekawa jest
                  dynastia Ming, ale co ty o tym możesz wiedzieć? A ta
                  twoja platforma, już się sypie, i niestey przestanie istnieć.
            • gabrielacasey Do Piotra: 24.04.03, 06:03
              Znow sie rozumiemy. I dobrze. Ale tu znow chinczakowska durnota Panskie slowa
              wypacza i do siebie bierze: ze ci uczciwi to nie ci z Platformy, ale tacy mali
              falszerze i opluskwiajace madrzejszych gnidy jak on. Megalomanskie - pardon -
              BYDLO!
              • Gość: obcy odpowiedz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.04.03, 14:54
                Jak do mnie to odpowiadam.
                Ja z Pani temperamentem polemizowal nie bede, zeby trzymac sie pozytywow
                to czasem dobrze kij w mrowisko wsadzic i z jednym sie zgadzam.
                Jest zbyt wielu potencjalnie fajnych ludzi, ktorych trzeba zmieszac z blotem
                zeby ... im przyspieszyc krazenie w uzwojeniach. Co do reszty "bombardowania"
                to juz pisalem. A mnie obrazic sie nie da, nie ma jak.
                To wszystko jest o wiele prostsze niz madrzy ludzie tlumacza.
                Niejaki Soros uzyl Sachsa (laureat orla bialego) i przy wsparciu Balcerowicza
                zrobili z tych wyborcow (czytaj ekonomistow amatorow) totalna marmolade,
                dewastacje i pomieszanie/odwrocenie interesow panstwa i jednostki,
                przeinaczenie prostych zaleznosci ekonomicznych. Tak pokradli, ze nie uratowali
                nic z tego co mialo szanse zaistniec ekonomicznie w nowym swiecie (jakos kopaln
                nie zreformowali cwaniaczki). Juz Korwin Mikke to geniusz przy nich.
                Dla wyborcy tylko kilka zasad sie powinno liczyc.
                1. Obnizasz podatki przedsiebiercom - wspomagasz przedsiebiorczosc.
                (tu w kanadzie to przy ogromnych podatkach - dla takich sa ogromne ulgi)
                a) Obnizasz bogatym przedsiebiorcom - kapital/inwestycje ucieka np do azji,
                bo juz rynku nie ma na nadprodukcje.
                b) Obnizasz klasie sredniej - rodzimy przemysl staje sie konkurencyjny.
                c) Obnizasz ubogim - duze ryzyko, ze inwestycji nie bedzie.
                2. Obnizasz podatki pozostale.
                a) zwiekszasz konsumpcje, zysk posredni i niewielki.
                b) nie sa eliminowane malowydajne inicjatywy.
                Itd.
                VAT sie obnizyc nie da, ale cala reszta prosze bardzo.
                Jest tylko jeden szkopol.
                Podniesc podatek i poprawic kase na pare miesiecy mozna jutro.
                Obnizyc podatek, to na wynik tego trzeba przewaznie czekac do nastepnej
                kadencji, a wtedy ci nastepni u zlobu nie omieszkaja nazwac poprawy
                swoim sukcesem. Notorycznie tak sie dzieje w usa. W koncu clinton
                cudze przezarl, a bush nastepcy druga kadencje szykuje.
                Duzo by o tym pisac, ale ja tylko echem jestem, a w bankowosci
                to pracuje ... i obraca cudzymi miliardami.
                W kanadzie oszustw i matactw od gieldowych do typu rywina jest wiecej
                niz w polsce, choc kraj typu brytyjskiego. (tylko trzy procent
                oszustw na gieldzie udaje sie ujawnic i ukarac).
                Nikt jednak nie placze i nie zalamuje rak.
                Co do wyksztalcenia to kazdy kij ma dwa konce.
                W europie, a szczegolnie w polsce i bylym bloku szkoly ucza wiedzy.
                Ta wiedza to niech sobie teraz polacy podcieraja, bo zarobic sie na niej
                w szkole nie nauczyli.
                Tu duzo wiedzy (przed studiami) nie ucza, ale za to eseje, wypracowania i
                prezentacja to credo umiejetnosci. Akurat tego polakom brakuje.
                Na wiedze przychodzi czas na studiach.
                Skutek jest taki, ze ludzie sobie radza w zyciu i umieja swoje sprawy
                zalatwiac i o nie dbac. A jak im dobrze idzie to stac ich na oplacenie
                tych z wiedza.
                A podatki im nizsze tym lepsze - to forma zaciskania pasa.
                Czasy saskie minely.
                Uszanowanie.
                piotrek

                gabrielacasey napisała:
                > Znow sie rozumiemy. I dobrze. Ale tu znow chinczakowska durnota Panskie slowa
                > wypacza i do siebie bierze: ze ci uczciwi to nie ci z Platformy, ale tacy
                mali
                > falszerze i opluskwiajace madrzejszych gnidy jak on. Megalomanskie - pardon -
                > BYDLO!
      • Gość: chińczak zatem nic nie wiesz, że polskich banków nie ma IP: 61.48.72.* 24.04.03, 04:29
        gabrielacasey napisała:

        > Dla samorzadow spore srodki unijne moga splynac z
        > programow "partnerstwa spolecznego" - tu nie tylko na wlasnych
        > kredytach trzeba jechac. I to nie jest refundacja a GRANT. I
        > jesli korzystaja z tych srodkow samorzady lokalne w znacznie
        > bogatszej przeciez Wlk. Brytanii, to czemu ma nie skorzystac i
        > Polska? To tylko jeden malutki przyklad.
        > Poza tym: polityka kredytowa - i zachodnie banki moga byc takze
        > zainteresowane finansowaniem pewnych polskich inwestycji
        > gminnych. Polski system bankowy, niestety, wydaje sie powaznym
        > hamulcem polskiego rozwoju.
        • gabrielacasey To wylicz te banki zachodnie w Polsce. I % w nich 24.04.03, 04:41
          obcego kapitalu. Niestety polska wersja irlandzkiego AIB (najwiekszy bank
          inwestycyjny w Europie) nie jest w stanie dawac takich kredytow firmom polskim,
          jak w Irlandii czy UK, bo POLSKIE PRAWO BANKOWE MU NIE POZWALA. Wystarczy?
          Bank Wielkopolsko-Zachodni, tj. wlasnie AIB (jeden z niewielu z wiekszosciowym
          udzialem obcym), jest jednym z nielicznych ktore - de facto - winny zwac sie
          AIB Polska, jak AIB UK. W innych kapital nie przekracza 50%. Jesli masz inne
          dane ( nie mow mi o bankach obcych, jak Amerbank itp) to je podaj, nie szczekaj
          po proznicy.
          • Gość: Kajetan Re: To wylicz te banki zachodnie w Polsce. I % w IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 24.04.03, 05:16
            gabrielacasey napisała:

            > obcego kapitalu. Niestety polska wersja irlandzkiego AIB
            (najwiekszy bank
            > inwestycyjny w Europie) nie jest w stanie dawac takich
            kredytow firmom polskim,
            >
            > jak w Irlandii czy UK, bo POLSKIE PRAWO BANKOWE MU NIE
            POZWALA. Wystarczy?
            > Bank Wielkopolsko-Zachodni, tj. wlasnie AIB (jeden z niewielu
            z wiekszosciowym
            > udzialem obcym), jest jednym z nielicznych ktore - de facto -
            winny zwac sie
            > AIB Polska, jak AIB UK. W innych kapital nie przekracza 50%.
            Jesli masz inne
            > dane ( nie mow mi o bankach obcych, jak Amerbank itp) to je
            podaj, nie szczekaj
            >
            > po proznicy.


            www.innestrony.pl/?isi=xli7
            Udział kapitału zagranicznego w wybranych bankach
            Nazwa banku, Główni akcjonariusze
            Wielkopolski Bank Kredytowy, AIB European Investmens Limited-
            60,14%
            Bank Przemysłowo Handlowy S.A., Bayerische Hypo-und Vereinsbank
            AG-86,10%
            Bank Pekao S.A., UniCredito Italiano S.p.A-53,17% Skarb Państwa–
            8,06% EBOiR-6,6%
            Powszechny Bank Kredytowy S.A., Bank Austria Creditanstalt Int.
            AG-53,71% Bank of New York-8,51%

            Źródło: dane Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego
          • Gość: michal25arizona Re: To wylicz te banki zachodnie w Polsce. I % w IP: 128.196.114.* 24.04.03, 05:33
            Problem nie tkwi chyba tylko w prawie bankowym (choc tutaj nie
            jestem pewien, poniewaz sie nie zaglebialem). Najwiekszy problem
            w tym, ze mamy baaaaardzo duzy deficyt budzetowy. Czy bankom (i
            polskim i zagranicznym) ma zalezec na kliencie i
            konkurencyjnosci kiedy moga sobie kupic spokojnie pakiecik
            dobrze oprocentowanych obligacji i z nich sobie spokojnie zyc ??
            Nie wydaje mi sie... Nie jest to wina baknow. Gdybym ja byl
            wlascicielem banku to robilbym tak samo. Problem w naszym
            rzadzie (tym i poprzednim). Ktos musi sfinansowac deficyt
            budzetowy. Kto to robi ? A wlasnie banki. A skoro zarabiaja na
            najlepszym kliencie na rynku, ktorym jest panstwo to po co sie
            starac o klienta ???? Tak swoja droga to chcialbym jeszcze
            nadmienic, ze niektorzy komentatorzy (oczywiscie nie Pani, Pani
            Gabrielo) pisza czasem o jakims spisku bankowcow. Otoz wedlug
            niektorych bankowcy umowili sie zeby zniszczyc Polske... No to
            juz jest totalna bzdura. Wi9ny nalezy szukac w naszym rzadzie.
            Pamietajmy o tym, ze kazde prywatne przedsiebiorstwo chce
            zarobic jak najwiecej pieniedzy. A skoro zarabianie na deficycie
            polski jest lepsze niz zarabianie na kredytowaniu szarych ludzi
            no to dlaczego z tego nie skorzystac.... ?
            POzdrawiam
            MIchal
            POzdrowienia ze slonecznej Arizony



            gabrielacasey napisała:

            > obcego kapitalu. Niestety polska wersja irlandzkiego AIB
            (najwiekszy bank
            > inwestycyjny w Europie) nie jest w stanie dawac takich
            kredytow firmom polskim,
            >
            > jak w Irlandii czy UK, bo POLSKIE PRAWO BANKOWE MU NIE
            POZWALA. Wystarczy?
            > Bank Wielkopolsko-Zachodni, tj. wlasnie AIB (jeden z niewielu
            z wiekszosciowym
            > udzialem obcym), jest jednym z nielicznych ktore - de facto -
            winny zwac sie
            > AIB Polska, jak AIB UK. W innych kapital nie przekracza 50%.
            Jesli masz inne
            > dane ( nie mow mi o bankach obcych, jak Amerbank itp) to je
            podaj, nie szczekaj
            >
            > po proznicy.
    • Gość: Agnieszka Przepraszam, IBnGR, IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 22:37
      ale wcześniej (od jakiegoś roku), powtarza to, niczym Katon
      Starszy, jak jaką mantrę, niejaki Lepper Populus, Demagogus,
      Provokus i Łaydak. Kataryna, o, sorry, Kartagina musi być
      zburzona, a Balcerowicz musi odejść. Dziś ten Hittler mówił to
      w "Linii specjalnej" pani Czajkowskiej, aż się, bidulka,
      zdenerowała. Sanacja państwa - z maniakalnym uporem powtarzał
      ten młotek - musi zacząć się od zasadniczej reformy finansów
      publicznych...
    • bebokk Będzie piękna katastrofa 23.04.03, 22:51
      Są dwa wyjścia :
      - rząd Millera ściąga pieniądze żeby uzbierać na inwestycje i składkę, dochodzi
      do wybuchu i mamy Leppera premiera
      - rząd Millera nic nie robi i jesteśmy płatnikiem netto w Unii, a w wyniku
      krańcowej nieudolności tej ekipy i tak dochodzi do wybuchu i mamy Leppera
      premiera
      • Gość: , Lepper zdaje sobie z tego sprawe. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 00:00
        I teraz martwi sie o poparcie spoleczne w przyszlych wyborach, on
        nieprzypadkowo kazal zerwac te koalicje z SLD.

        Ludzie maja alergie na SLD. Ktokolwiek sie z SLD przespi to traci poparcie, to
        juz nie sa czasy unii wolnosci, ludzie reaguja szybko, ja mysle, ze sojusz
        Samoobrony z SLD to jest najwiekszy Lepperowy blad. Przez to wzroslo poparcie
        PiS i LPR. To jest typowe "przeciaganie" wyborcow.

        Glosowania w sejmie nad wotum nieufnosci dla Pola bylo przykladem pewnej
        niefrasobliwosci wyborczej. Zreszta nie tylko to jedno glosowanie. Byly inne.

        Ja mysle, ze on wiecej takiego bledu nie zrobi.
        Kazda glupota ma swoje granice, a od zadzumionego SLD wszyscy zaczynaja trzymac
        sie z daleka.
        • Gość: end Re: Lepper zdaje sobie z tego sprawe. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 00:48
          Gość portalu: , napisał(a):

          > I teraz martwi sie o poparcie spoleczne w przyszlych wyborach, on
          > nieprzypadkowo kazal zerwac te koalicje z SLD.
          >
          > Ludzie maja alergie na SLD. Ktokolwiek sie z SLD przespi to traci poparcie,
          to
          > juz nie sa czasy unii wolnosci, ludzie reaguja szybko, ja mysle, ze sojusz
          > Samoobrony z SLD to jest najwiekszy Lepperowy blad. Przez to wzroslo
          poparcie
          > PiS i LPR. To jest typowe "przeciaganie" wyborcow.
          >
          > Glosowania w sejmie nad wotum nieufnosci dla Pola bylo przykladem pewnej
          > niefrasobliwosci wyborczej. Zreszta nie tylko to jedno glosowanie. Byly inne.
          >
          > Ja mysle, ze on wiecej takiego bledu nie zrobi.
          > Kazda glupota ma swoje granice, a od zadzumionego SLD wszyscy zaczynaja
          trzymac
          >
          > sie z daleka.
          Tez chcialbym tak myslec, ale zauwaz ze przeplyw elektoratu nastepuje glownie
          w relacjach lsd-samobrona (nazwy nieprzypadkowe) toc wszyscy juz chyba wiedza
          ze sekretarze wspolpacuja z byla ubecja (dzisiaj czytaj:mafia).
      • Gość: cynik Re: Będzie piękna katastrofa IP: *.kabel.telenet.be 24.04.03, 00:56
        bebokk napisał:

        > - rząd Millera nic nie robi i jesteśmy płatnikiem netto w Unii,
        a w wyniku
        > krańcowej nieudolności tej ekipy i tak dochodzi do wybuchu

        nie wiem czy dojdzie do "wybuchu" czego (kogo)kolwiek ale ze
        platnikiem netto do unii bedziemy - o ile przynajmniej reguly sie
        nie zmienia - wynika chocby z uwaznej lektury zalaczonych danych.
        jezeli po kilkunastu latach w unii srednie wykorzystanie
        funduszy strukturalnych w Hiszpanii jest rzedu 75-80% to nie ma
        fizycznej sily aby nasze wykorzystanie w pierwszych TRZECH latach
        bylo wyzsze niz 30-35%, gora. "Wykorzystanie" oznacza bowiem ze
        w praktyce ze jednostka samorzadowa gdzies w Polsce bedzie
        musiala po pierwsze - zajarzyc jakie programy wogole wchodza w
        gre, po drugie - przekopac sie przez brukselka biurokracje, po
        trzecie - przekopac sie przez warszawska biurokracje (wklad
        wlasny) a po czwarte - odpowiednio lobowac aby w koncu
        zainkasowac kase.

        Nawet uwzgledniajac niejako automatycze doplaty rolnicze nie
        widac wiec szansy na wyciagniecie z EU ok. 2,2 miliarda euro
        rocznie, co by finansowo pozwolilo wyjsc nam na zero.
        • gabrielacasey A nie latwiej wejsc na PORTAL UNII? Zamiast w 24.04.03, 01:12
          Warszawie czy Brukseli szukac tych, co za raczke poprowadza? A co z miastami-
          blizniakami w roznych panstwach Unii? Czy nie warto tego blizniaka poprosic o
          pomoc, o podzielenie sie doswiadczeniami? Myslcie sobie dalej, jak myslicie,
          malkontenci. Ja wole bez mediatorow w "centralach". I moge sie zalozyc, ze i
          innym pomoge, i sama przy tym zarobie: mialam watpliwosci, ale "oryginalnosc"
          glosow i Polakow i Polonusow na tym forum moje watpliwosci rozwiala.
          • Gość: m, do debila gabrysi casey IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 24.04.03, 03:46
            Osobiście jestem głęboko zaniepokojony negatywnymi skutkami przystąpienia
            Polski do UE w obecnym stadium naszego rozwoju gospodarczego. Nie będę ukrywał,
            zajmuję się statystyką gospodarczą, ekonomią normatywną i znam skutki
            przystąpienia do unii celno-handlowych słabo rozwiniętych państw. Problemów
            jest wiele. Napiszę tu tylko o kilku.

            Teoria kosztów komparatywnych Ricardo. Powiada ona, że wzmożenie wymiany
            handlowej (np. przez niższe cła) sprawia, że obie strony wymiany czerpią
            dodatkowe korzyści. Niestety wiedza wielu studentów na tym się kończy. Nie
            wiedzą oni o skutkach społecznych w skali regionalej. Nie wiedzą także, że
            teoria ta jest obarczona kilkudziesięciom a jawnymi i ukrytymi warunkami,
            które muszą zostać spełnione, aby zaszły korzyści a nie straty. Jakie są więc
            te warunki? Otóż podstawowym warunkiem jest strukturalna (i często
            przestrzenna) zmiana produkcji (wytwórczości) w kierunku produkcji bardziej
            wydajnej w każdym z krajów uczestniczących w wymianie. Nazywa się to tzw.
            specjalizacją produkcji. Każdy kraj zaczyna produkować więcej tych dóbr, które
            są względnie najbardziej produktywne (wydajne).
            Tak więc, pewne fabryki (lub warsztaty) zostają zlikwidowane, a na ich miejsce
            (czasami w innym mieście) powstają nowe fabryki, produkujące nowe towary. I tu
            tkwi problem! Ponieważ wraz z likwidacją zakładów, likwidowane są miejsca
            pracy. Czy mamy dostatecznie dużo kapitału na takie szybkie zmiany
            strukturalne, by zbudować nowe fabryki i nowe miejsca pracy? Jak będzie
            wyglądało to w poszczególnych regionach. Oto garść danych. Wg opracowania GUS
            pt "Warunki powstania i działania przedsiębiorstw w 2002r", ok. 70% firm nie
            miało płynności I stopnia, a 60% płynności II stopnia. Tłumcząc to na ludzki
            język można powiedzieć, że polska gospodarka składa się w 60% z zbankrutowanych
            przedsiębiorstw, które nie mają kapitału nawet na bieżącą działalność, nie
            mówiąc już o zmianie profilu dzialności, wytwórczości, czy tworzeniu nowych
            miejsc pracy. Nie mają one także pokrycia, zabezpieczenia na kredyty. BCC
            szacuje, że po wstąpieniu do UE będzie musiało upaść ok. 80% mikroprzedsiębio
            rstw (zatrudniajacych do 9 osób) oraz małych firm (od 10 do 49
            zatrudnionych). Drugie zagadnienie to geografia gospodarcza. Tak się składa, że
            ostatnie 14 lat, to gwałtwony rozwój głównie kilku wielkich miast w Polsce i
            stagnacja czy wręcz cofanie się w rozwoju reszty kraju. Dla porównania, w
            latach 1995-99, gdy na poziomie krajowym gospodarka rozwijała się w tempie 7%
            rocznie, w wymienionym okresie PKB wzrósł o 23%, ale w woj. opolskim tylko o
            ok. 6% (nie w ciągu roku, ale w ciągu tych 6 lat!), natomiast w woj.
            mazowieckim o 47%. Oznacza to, że w woj. opolskim średnie roczne tempo rozwoju
            ukształtowało się poniżej 1%! Jakie więc będą konsekwencje przystąpienia do UE?
            Otóż w biednych regionach kraju o niskim tempie rozwoju (blisko 3/4 ludności
            kraju), nastąpi nasilenie likwidacji zakładów pracy i wzrost bezrobocia,
            natomiast dzięki inwestycjom zagranicznym (i częściowo krajowym) nowe zakłady
            powstawać będą w kilku nielicznych miastach (W-wa, Trójmiasto, Wrocław, Poznań,
            Kraków, Łódź, Katowice). Rozpatrując sprawę na wielkościach zagregowanych
            wszystko będzie wyglądało dobrze, tj. kraj się będzie "rozwijał""; we
            wskaźnikach tylko, że z tego rozwoju będzie wyłączone blisko 3/4 ludności!
            O wiele pełniej te problemy zostały opisane przez noblistów, którzy zajmowali
            się zagadnieniami rozwoju krajów zacofanych (G.Myrdal, W.A.Lewis, T.Schultz) a
            także inni, jak R.Frish, J.Tinbergen, B. Ohlin, J. Meade. Wszyscy oni, mimo że
            zwolennicy integracji (a niektórzy twórcy teorii integracji gospodarczej)
            przestrzegali jednocześnie przed wchodzeniem w duże struktury gospodarcze
            krajów zacofanych, ponieważ - jak dowodzili - korzyści gospodarcze są
            wielokrotnie niższe od zjawisk negatywnych, które dotykają większą część
            społeczeństwa nie tylko w warstwie ekonomicznej, ale kulturalnej, zdrowotnej,
            oświatowej i innych.
          • Gość: ficino Re: A nie latwiej wejsc na PORTAL UNII? Zamiast w IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.04.03, 06:45
            gabrielacasey napisała:

            > Warszawie czy Brukseli szukac tych, co za raczke poprowadza? A co z miastami-
            > blizniakami w roznych panstwach Unii? Czy nie warto tego blizniaka poprosic o
            > pomoc, o podzielenie sie doswiadczeniami? Myslcie sobie dalej, jak myslicie,
            > malkontenci. Ja wole bez mediatorow w "centralach". I moge sie zalozyc, ze i
            > innym pomoge, i sama przy tym zarobie: mialam watpliwosci, ale "oryginalnosc"
            > glosow i Polakow i Polonusow na tym forum moje watpliwosci rozwiala.
            Zastanow sie w koncu czy chcesz pomagac czy zarabiac? CO ty jakis byznes
            prowadzisz czy fundacje charytatywna?
    • Gość: Powariowali... Re: IBnGR: raport o skutkach integracji z UE IP: *.adslplus.ch 23.04.03, 22:55
      Ekonomisci od siedmiu bolesci- zachod dochodzil do "kryteriow
      Maastricht" przez 30 lat ! Chyba ze KOMUS naprawde chodzi o nowe
      Drang nach Osten po trupach Polakow ! W sumie mamy na co chyba
      zaslugujemy- tacy panowie, jaka gawiedz, glupia i strachliwa,
      nie umiejaca dbac o dobro wspolne i wlasne.Krzyzyk na drogeAha,
      bedzie zawsze Swiatynia opatrznosci zeby modlic sie o chleb ...
    • Gość: Kajetan Re: IBnGR: raport o skutkach integracji z UE IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 24.04.03, 02:52
      Z raportu wynika mniej więcej tyle, że możemy pomarzyć o 100
      procentach funduszy z budżetu Unii, czyli o 58.5 mld zł, z tego
      prostego powodu że nie będzie nas stać na wcześniejsze
      wyłożenie, jak rozumiem, 47.4 mld zł w okresie trzech pierwszych
      lat członkostwa (29.7 mld zł składki, plus 15.1 mld zł na
      współfinansowanie projektów wspieranych z budżetu UE, plus 2.5
      mld zł na "przygotowanie projektów"). Zakładam, że składkę
      będziemy musieli płacić. Będzie ona wynosić 9.9 mld zł na rok.
      Może dokładniejsze opracowanie tego raportu da odpowiedź, na ile
      procent wykorzystania unijnych funduszy można liczyć płacąc
      jedynie składkę członkowską.

      Jednym ze sposobów rozwiązania problemów finansowych samorządów,
      jaki zaleca IBnGR, jest KREATYWNA KSIĘGOWOŚĆ. Otóż "pożyczki
      brane przez gminy pod spodziewaną, unijną refundację kosztów
      inwestycji nie były[by] wliczane od ogólnego zadłużenia gminy."
      Tyle że unijna refundacja jest "spodziewana", nie gwarantowana.

      By zatem znaleźć w polskim budżecie 47.4 mld zł w okresie trzech
      lat, czyli 15.8 mld zł rocznie, trzeba by dokładnie taką kwotę
      komuś zabrać (opieka zdrowotna, renty i emerytury, wojsko,
      szkolnictwo?), lub za tyle coś sprzedać. Zakłady zbyt wiele
      produkować nie mogą ze względu na unijne limity, więc nie
      przedstawiają specjalnej wartości, a poza tym większość już
      została zniszczona, co koła rządowe przekornie
      zwą "prywatyzacją". Większą wartość przedstawia jedynie ziemia,
      która jest jeszcze w rękach chłopów. Problemem dla rządu może
      być jednak puszczenie z torbami chłopskiego stanu w tak krótkim
      czasie, gdyż chłopi, zahartowani już biedą, mogą przetrzymać te
      trzy lata. A wtedy trzeba będzie wymienić "elity", czyli
      rozliczyć komunistów i liberałów za upadek państwa polskiego, za
      zmarnowaną szansę, za stracone półtorej dekady, za ogrom
      ludzkich krzywd, które swoimi rządami wyrządzili. Dlatego
      wymarzonym rozwiązaniem dla komunistów i liberałów jest znaleźć
      się w Brukseli i zapomnieć o Polsce. Od nas zależy czy im te
      plany pokrzyżujemy mówiąc Unii NIE!!! Dwie pieczenie na jednym
      ogniu. Think about it. Jestem za Unią, lecz nie tą Unią i nie na
      takich warunkach.
        • Gość: Toronto JOW oto odpowiedz! IP: *.sympatico.ca 24.04.03, 06:21


          Drodzy WoJOWnicy,
          przesylam zyczenia Swiateczne, jakie otrzymalem od Senatora RP, prof. Adama
          Bieli.

          Wraz z tymi zyczeniami pragne sie podzielic kilkoma swiezymi informacjami.

          1. Przed chwila otrzymalem :"Oswiadczenie Dolnoslaskiego Towarzystwa Spoleczno-
          Kulturalnego w sprawie apelu o nowa ordynacje wyborcza":

          "Zarzad Regionalny DTSK 7 marca 2001 poparl Obywatelski Ruch na rzecz
          Jednomandatowych Okregow Wyborczych i domagal sie uchwalenia przez Sejm nowej
          ordynacji wyborczej.
          Obecnie podpisuje sie pod apelem do Prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego o
          podjecie inicjatywy na rzecz zmiany Konstytucji i wprowadzenia ordynacji
          wiekszosciowej i jednomandatowych okregow wyborczych ogloszonym 14 marca 2003
          r. na lamach Rzeczpospolitej

          Niemcza, 5 kwietnia 2003.

          Nastepuja podpisy czlonkow Zarzadu Regionalnego. 13 podpisow nieczytalnych.
          Oswiadczenie przeslal na moje rece Przes Zarzadu p. Anatol Omelaniuk

          2. W dzisiejszym numerze gazety "Rzeczpospolita" znajduje sie fragment listu
          p. Jacka Wierzchowskiego z Warszawy, zatytulowany; "Polaczyc referendum
          europejskie z referendum konstytucyjnym w sprawie ordynacji wyborczej".
          Fragment ten w calosci przytocze:

          " Wszyscy sie zastanawiaja, jak uratowac referndum europejskie. Jest rzecza
          dosc oczywista, ze obecne zniechecenie spoleczenstwa musi sie przelozyc na
          niska frekwencje. Ale to nie proboszczowie maja w reku klucz do serc ludzkich ;
          oni przeciez nie namawiali do glosowania na SLD i Samoobrone. Uwazam, ze jest
          tylko jeden sposob na uratowanie frekwencji, i to niepweny: polaczyc referndum
          europejskie z referndum konstytucyjnym w sprawie ordynacji wyborczej. Az sie
          dziwie, ze nikt na to nie wpadl. A moze nie chcial?"

          Moj komentarz: gdyby propzycja p. Wierzchowskiego zostala przyjeta, wowczas
          odstapilibysmy od planu lipcowego Marszu Na Warszawe i zastapili Pielgrzymka
          Dziekczynna za Wprowadzenie JOW w Wyborach do Sejmu.

          3. Dzisiejszy (z 27 kwietnia) numer tygodnika "Wprost" przynosi interesujacy
          tekst Doroty Macieji i Jaroslawa Gajewskiego zatytulowany :
          "Wladza pozorow: Cztery mity naprawy III Rzeczypospolitej" Sa to mity: (1)
          Rzadu fachowcow, (2)Pokoju na gorze, (3)Przyspieszonych wyborow i (4)
          Reprezentatywnych wyborow. Autorzy podnosza, ze tzw. ordynacja proporcjonalna,
          ktorej podstawa zaleta ma byc "reprezentatywnosc" parlamentu to szkodliwy mit,
          ktory w efekcie wytwarza instytucje, ktora destabilizuje panstwo. To instytucje
          tego panstwa sa chore, glowna z nich jest ordynacja wyborcza i bez jej zmiany
          mizerne sa szanse na naprawe panstwa.

          Wszystkich serdecznie pozdrawiam,

          Jerzy Przystawa
          gabrielacasey napisała:

          > Sa tylko realne szanse. Ktore znow Polacy zmarnuja - taki ich pieski los.
            • Gość: finio JAKI HERB TWOJ?GABRYHA OSZUSTKA Z PROWiNCJi.. IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.04.03, 07:13
              gabrielacasey napisała:

              > I ostanie sie chamom ino sznur...

              Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do
              Francuza:
              - Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.
              Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva
              la France!" i skoczył.
              Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił
              całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i
              skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka:
              - Niech pan skoczy uratuje pan nas!
              - Nie ma mowy!
              - No niech pan skoczy będzie pan bohaterem...
              Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się
              rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok...

            • Gość: Toronto Re: Toronto, zloty: GLABY sluchac nie chca!!! IP: *.sympatico.ca 24.04.03, 15:24
              Kochana Gabi,
              Powiem tak: "Cicha woda brzegi rwie, nie wiesz nawet jak i gdzie". To jest taka
              dedykacja dla ciebie i dlatego pana ktory musial najpeirw byc prezydentem zeby
              zrobic magistra...
              Nie wszystko od razu Gabi, zycie nie mialoby smaku gdyby wszystko stalo sie od
              razu.

              A przy okazji poczytaj:
              Jednomandatowy system wyborczy - polityczny kościec IV Rzeczypospolitej

              wykład na konferencję JOW w Krakowie w dniu 4-go maja 2003 r.

              Mariusz Wis

              Apel Rzeczpospolitej z 15.03.2003 r. do Prezydenta RP o inicjatywę ustawodawczą
              wprowadzenia jednomandatowego systemu wyborczego do Sejmu, podpisany przez
              kilkuset intelektualistów, spowodował niespotykane w Polsce zainteresowanie tym
              tematem.

              Na czym polega jednomandatowy system wyborczy?

              Najprościej różnice pomiędzy tym co mamy w Polsce teraz, a tym co mogłoby być,
              zobrazuje następująca metafora: wyobraźmy sobie, że w szkole postanowiono
              wybrać samorząd. Zastanawiano się jaki zastosować system wyborów. Czy
              proporcjonalny, polegający na wybieraniu uczniów z grupy wcześniej wybranej
              przez szefów szkolnych kółek zainteresowań np. sportowego, literackiego, i
              fotograficznego. Czy może system jednomandatowy, polegający na wybieraniu po
              jednym przedstawicielu z każdej klasy? Który system lepiej odzwierciedli ideę
              reprezentacji społeczności szkolnej? Który będzie lepszy dla uczniów i szkoły?
              Jak na razie w Polsce reprezentantów obywateli, czyli uczniów naszej szkoły
              wybieramy z kółek zainteresowań, czyli partii.

              Wybieranie swoich przedstawicieli do rządzenia w systemie, „z jednego okręgu
              tylko jeden”, stosują obywatele krajów uznawanych za czołówkę państw
              demokratycznych. Dla Amerykanów, Kanadyjczyków, Anglików, Francuzów,
              Australijczyków i jeszcze wielu innych nacji jest jedynym i oczywistym. To w
              tych krajach można mówić, że parlamenty skupiają najznakomitszych ludzi, a już
              na pewno takich, którym bezpośrednio obywatele, dają mandat w swoich
              okręgach.

              Warto przypatrzyć się systemom wyborczym w aspekcie „odległości” posła od
              wyborcy. Porównajmy Polskę „proporcjonalną” do jednomandatowego USA. W Ameryce
              200 mln Amerykanów wybiera 435 osobowy Kongres w systemie jednomandatowym, z
              czego wynika, że jednego kongresmana wybiera w każdym okręgu ok. 460 tys.
              Amerykanów. W Polsce 40 mln rodaków wybiera 460 posłów, więc na jednego posła
              przypada ok.87 tys. osób. Przypada, podkreślam. Pytanie: ilu obywateli średnio
              wybiera jednego posła w 41 okręgach? Otóż ok. 970 tys. Polaków. Z czego to
              wynika? Z ordynacji. Pamiętamy, że choćbyśmy postawili dowolną ilość krzyżyków
              to i tak liczy się tylko jeden, bo de facto oddajemy głos (nie mylić ze słowem
              wybieramy, gdyż wybiera partia) tylko na jednego. Reasumując, system wyborczy
              jednomandatowy sprawia, że Amerykanie mając zbliżoną ilość przedstawicieli w
              parlamencie co Polacy, będąc pięć razy liczniejszą społecznością, wybierają
              swoich „posłów” z dwa razy mniejszej liczby ludzi. Stany Zjednoczone i
              Rzeczpospolita Polska to kraje demokratyczne. Który bardziej?

              Analizując nasze ostatnie wybory do Sejmu, łatwo można wykonać inne
              obliczenie. U nas, w ostatnich wyborach do Sejmu, tylko ok. 20 % obywateli
              postawiło krzyżyk na obecnych posłów (dokładnie 6 152 589 osoby). Reszta czyli
              22 mln wyborców nie ma swojej reprezentacji. Rząd, powołany większością
              parlamentarną ma więc faktyczne poparcie tylko ok. 10 procent obywateli.
              Doświadczenia krajów posiadających jednomandatowy system wyborczy wskazują, że
              tak rażąco niski udział społeczeństwa wybierającego skutecznie parlament i rząd
              tam nie występuje.

              Jednomandatowy system wyborczy w maju i czerwcu 2002 r., we Francji, pokazał
              na czym naprawdę polega. Otóż w ostatnich wyborach prezydenckich, radykalni
              zwolennicy Le Pena posiadali 17-to procentowe poparcie w społeczeństwie. Ale
              prawdziwa demokracja to rządy większości. Miesiąc po wyborach prezydenckich
              odbyły się wybory parlamentarne. W okręgu, gdzie wybieramy tylko
              jednego, „swojego” przedstawiciela, aby wygrać, musi on mieć za sobą po prostu
              większość. Już tylko z samej matematyki i definicji wynika, że skrajność nie
              może być większością. Dlatego żaden „lepenowiec” nie został deputowanym i nie
              ustanawia Francuzom praw.

              Konstytucja

              Premier Leszek Miller reagując na apel Rzeczpospolitej powiedział „ no i jest
              problem, od którego powinniśmy zacząć, problem natury konstytucyjnej: otóż
              konstytucja, odnosząc się do systemu wyborczego, mówi wyraźnie, że ma to być
              system proporcjonalny (Rzeczpospolita z 18 03.2003r.).

              To prawda, że jednym z pięciu przymiotników określających wybory do Sejmu w
              konstytucji jest użyte słowo „proporcjonalne”. Czy nasze obecne wybory są
              matematycznie proporcjonalne? Oczywiście nie. Powiem więcej, w żadnym systemie
              wyborczym zrealizowanie postulatu proporcjonalności, tj. stałego stosunku
              ilości mandatów do liczby oddanych głosów jest zadaniem praktycznie
              niewykonalnym. Wybory nigdy nie będą proporcjonalne. Mogą być tylko mniej lub
              bardziej dysproporcjonalne. Politolodzy wymyślili normatyw tej
              dysproporcjonalności, tzw. Indeks Gallaghera, który jest miarą odstępstwa od
              proporcjonalności. W przypadku matematycznej proporcjonalności wyniósłby zero.
              Im większa jest wartość tego indeksu, tym wybory są bardziej nieproporcjonalne.
              Dla przykładu, indeks Gallaghera dla wyników wyborów do naszego Sejmu w 1993
              r. wyniósł 15,8, a w wyborach 1997 r 9,8. Ostatnie wybory w systemie
              jednomandatowym w USA dały indeks 5,43. Myślę, że komentarz jest zbyteczny i
              rozwiązuje odpowiedź na pytanie, konstytucjonalistów, czy wybory w systemie
              jednomandatowym wypełniają znaczenie przymiotnika „proporcjonalne”. Tak, one są
              bardziej proporcjonalne niż według obecnie obowiązującej ordynacji... Chyba, że
              pod znaczeniem słowa proporcjonalne należy rozumieć zupełnie co innego, na
              przykład, zakamuflowane hasło „partyjne”.

              Konia z rzędem temu, kto spytany na ulicy o znaczenie słowa „proporcjonalny”,
              bez zająknienia odpowie synonimem „partyjny”. Oczywiście eksperci,
              konstytucjonaliści zauważą, że to nie chodzi de facto o partie, tylko o grupy
              wyborcze, np. komitety wyborcze wyborców. I na to jest logiczna odpowiedź.
              Jeżeli przyjmiemy, że słowo „proporcjonalne” ma znaczenie polegające na tym,
              że mandat musi przypadać dla jakiejś puli oddanych głosów, to wystarczy, że w
              ordynacji wyborczej (zbiorze przepisów szczegółowych) zapiszemy np., że jeden
              mandat, w okręgu jednomandatowym musi odpowiadać puli oddanych głosów na
              pierwszego nie mniejszej niż 20 % ogólnej liczby wyborców w okręgu. Gdyby
              warunek ten nie został spełniony, wówczas organizuje się w okręgu kolejne tury,
              zmniejszając za każdym razem normę, kolejno do 10 %, 5 % itd., aż do wybrania
              deputowanego. Dla chcącego nic trudnego. Jeżeli tylko będzie taka wola Sejmu,
              to obecna konstytucja nie jest formalną przeszkodą dla wprowadzenia wyborów
              jednomandatowych. Znana jest maksyma, mówiąca, że mądry sąd potrafi skorzystać
              ze słabego prawa. Słabemu nie pomoże nawet
              najlepsze.

              Przy tej okazji warto poruszyć znaczenie drugiego przymiotnika wyborczego
              naszej konstytucji, która w art. 96 p.2 określa wybory również jako
              bezpośrednie. Bezpośredniość nie należy mylić z głosowaniem osobistym, czyli
              bezpośrednim. Bezpośredniość wyborów oznacza, że wyborcy poprzez akt głosowania
              wybierają swoich przedstawicieli bez szczebli pośrednich. Są to wybory
              jednostopniowe. W obecnym systemie ten wymóg konstytucyjny nie jest spełniony.
              Każdy obywatel widzi gołym okiem, że najpierw wybierają partie, układając swoje
              listy, a my wybieramy spośród ju
    • Gość: Kitt Miotanie się eurotumanów i eurofobów. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 07:08
      Kto co komu kiedykolwiek daje z darmo? Ten raport jest kolejnym
      potwierdzenie, że UE nie jest żadnym interesem dla Polaków.
      Znowu jak za sowieckiego socjalizmu, będzie dobrze w
      nieokreślonej przyszłości, czyli nigdy. Polska, łąka ze stadem
      baranów, które strzyże, kto się do tego areału dorwie. Dlaczego
      nikt z okupującego Polskę establishmentu nie mówi prawdy? Zmowa
      Millerów i Kwaśniewskich, Kaczyńskich i Płazyńskich podżyrowana
      Andrzejem Lepperem. Po wielkich narodowych hekatombach typu
      Katyń, Miednoje, Lenino, Monte Cassino mamy mały skundlony naród
      deptany przez własnych okupantów. Pozdrawiam.
    • Gość: gosc Re: IBnGR: raport o skutkach integracji z UE IP: 138.227.189.* 24.04.03, 09:06
      To bylo dobre czytanie, za wczesnie, oj za wczesnie do
      tego "Unijnego" raju. Nie zapominac, ze to nie tylko
      ekonomia. "Unia" aktualnie jest organizacja polityczna, w
      wiekszosci kierowana przez lokalne odpowiedniki SLD. To juz nie
      jest ta dawna Wspolnota Gospodarcza - EEC.
      Wyciagnac wnioski, zanim bedzie za pozno, to nie jest tak, ze
      strzelamy najpierw, a pozniej zadajemy pytania!
      • Gość: Optymista Ekonomisci zadali sobie pytania juz dawno temu IP: *.gen.twtelecom.net 24.04.03, 09:41
        Tylko naiwniak mogl czekac na spedek manny z nieba tuz po
        wejsciu do UE. Trzeba widziec dystans jaki dzieli zacofana
        polska gospodarke i sredniowieczna infrastruktutre od
        Europy.Zmniejszanie dystansu bedzie piekielnie drogie ale jak
        jasno widac z raportu, Polska i tak mimo to bedzie na plusie.
        Budzet musi przestac dofinansowywac lekka reka bezuzyteczne dla
        interesu Polski wydatki. Moze trzeba bedzie zaprzestac
        dofinansowywania pielgrzymek, festiwali piesni koscielnych,
        misji afrykanskich i nauki religii w szkolach ?
    • Gość: Peer Re: IBnGR: raport o skutkach integracji z UE IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.03, 09:57
      Powoli "wychodzi cala prawda" czyli "ogolne warunki sprzedazy"
      drukowane po drugiej stronie Traktatu malym pismem w szarym kolorze.
      Prezydent Czech Klaus juz w Atenych powiedzial
      ze Czesi "nawet nie przypuszczaja co stoi w Traktacie".
      My tak samo - ale najgorsze ze Miller tez nie ma pojecia co wlasciwie podpisal.


      "IBnGR apeluje więc o jak najdalej idące ułatwienia dla samorządów, które mogą okazać się "słabym ogniwem" systemu (bowiem
      może im nie starczyć pieniędzy na wyłożenie z góry całości kosztów inwestycji - unijne dotacje działają na zasadzie refundacji).
      IBnGR proponuje: zmiany w prawie o finansowaniu samorządów polegające na tym, że pożyczki brane przez gminy pod
      spodziewaną, unijną refundację kosztów inwestycji nie były wliczane od ogólnego zadłużenia gminy i tym samym nie powodowały
      przekroczenia ustawowego progu 60 proc. rocznych dochodów gminy; stworzenie systemu kredytowania dla gmin."

      Fundusze strukturalne przyznawane sa na zasadzie 35% swoje i 65% Unijne
      POD WARUNKIEM ze podanie o przyznanie tych 65% zlozy sie PRZED rozpczeciem inwestycji.
      "Madre" gminy w obecnej Unii czekaja na potwierdzenie otrzymania tych pieniedzy i dopiero
      wtedy zaczynaja inwestowac - pod warunkiem ze zbiora swoje 35%.
      Dla przykladu - znajomi mieszkaja w okolicach Drezna. Gmina
      musiala budowac nowa oszyszczalnie sciekow. Te swoje 35 % sciaga
      oczywiscie od tych ktorzy beda do tej oczyszczalni podlaczenii.
      Udzial finansowy znajomych wynosil wg. rachunku gminy
      ok 80 000 DM czyli ok. 40 000 EUR. (Miasteczko z ok. 20 tysiacami mieszkancow)
      Gdybym tego nie widzial to byloby w to ciezko uwierzyc.
      Poniewaz znajomi nie mogli takiej sumy zaplacic
      musieli sprzedac ta dzialke.
      Jestem pewny ze u nas tego typu sprawy beda czesciej i
      gorzej "zawalane" a wiec i rachunki beda wyzsze !!
      No to co glosujemy na TAK ??


      • Gość: Peer Re: IBnGR: raport o skutkach integracji z UE nie IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.03, 11:29
        Gość portalu: krzysztof XYZ napisał(a):

        > Ze sceptycyzmem podchodziłem do wypowiedzi i argumentów
        > przeciwników integracji. Obecnie czuję się bardzo oszukany przez
        > okrągłostołowców. Wygląda na to że sceptycy maja olbrzmią rację
        > w przerażającej wiekszości swoich argumentów!

        Prawda jest gorzka. Nie jestem przeciwnikiem wstapienia do Unii.
        Uwazam tylko ze to za wczesnie. Studiowalem w Dreznie. Mam tam wielu znajomych.
        Mialem mozliwosc sledzenia zmian w pierwszym kraju bylej komuny
        bedacym w Unii. To byl szok na ktory wielu nie bylo przygotowanych.
        Zwasze dziwilem sie u nas prawie wszyscy "wylaczyli mozgi" po Kopenhadze
        i wpadli w zbiorowy orgazm. "Nareszcie w Unii"; "My nalezymy do Europy"
        My im pokazemy" "My ich nauczymy" tego typu tytulami w gazetach i innych
        srodkach masoowego przekazu probujemy przeciwdzialac naszym
        kompleksom nizszosci. Jestesmy tacy sami jak inni - ani lepsi ani gorsi.
        A Eurpa konczy sie na Uralu.
        Za to szybkie wejcie do Unii bedziemy drogo palcic - i to nie tylko
        gotowka. .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka