Dodaj do ulubionych

UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płacami

IP: *.elkrdg01.md.comcast.net 05.05.03, 15:33
A moze taki tytul: Place rosna wolno razem z cenami
Obserwuj wątek
    • Gość: Peer Re: UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płaca IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.03, 16:18
      Aby namowic ludzi to glosowania na "TAK"
      uzywa sie "argumentow" ktore sa ponizej krytyki.
      "Ociemnianie" ludzi na tak niskim poziomie praktykowane
      bylo za komuny i inkwizycji.
      Popatrzmy tylko na byle NRD - ktore w EU jest
      od czasow zjednoczenia.
      Pomimo ze gospodarczo NRD lezala przed Polska
      to po 13 latach Unii - pomimo dotacji Unijnych i
      "wenatrzpanstwowych" bezrobocie siega ok. 20 %
      a zarobki leza na poziomie ok. 60% - 70% zachodnich.
      Ten kto mysli ze u nas bedzie lepiej i szybciej
      nie wie co to jest rzeczywistosc. !!!

      • gabrielacasey A wiesz, jaka jest WYDAJNOSC PRACY Ostich? 05.05.03, 16:31
        Mam rodzine w Niemczech, Niemcow, nie z polskiej emigracji, i ci
        Niemcy z landow zachodnich z dwojga zlego wola zatrudniac
        Polakow, niz rodakow z landow wschodnich - wygorowane ambicje
        placowe i zadna wydajnosc. Nb. w zachodnich landach, w sklepach,
        knajpach i roznych serwisach dla ludnosci kazdy cudzoziemiec
        bezblednie wskaze pracownika z landow wschodnich - leniwy,
        arogancki i glupi, tudziez wyraznie majacy w nosie zyski firmy,
        dla ktorej pracuje, a wiec takze i klienta tejze firmy. Ta
        efektywnosc pracy Ostich jest ponizej 60% wydajnosci Niemca z
        zachodnich landow. To brutalny fakt, niemniej oddajacy etyczna
        prawde i moralna sprawiedliwosc: to Unia, Zachod, gdzie placi
        sie za efektywnosc i uzytecznosc dla firmy i gdzie placa jest
        skorelowana z jej wydajnoscia. I tak - od zawsze - powinno byc w
        Polsce. Nb. znow mnie wypowiedz na tym forum zasmuca: Polacy
        ciagle chca miec wszystko po rowno, place za etat, nie zas prace
        itd. itp. Ciagle ten egalitaryzm jednakich zoladkow? Ciagle
        tesknota za komunistycznym walcem, co wszystko i wszystkich
        rownal, ciagle ten sam polski kociol, ktorego diably nawet nie
        musza pilnowac, bo Polacy wciagna don kazdego rodaka, ktory
        tylko sie z kotla wychyli?
        • Gość: inz Re: A wiesz, jaka jest WYDAJNOSC PRACY Ostich? IP: 194.229.178.* 05.05.03, 17:16
          Masz moje pelne poparcie Gabrysiu. Jakze mila odmiana w
          porownaniu z twoimi pogladami na wojne w Iraku. :)))

          Po wejsciu do Unii bezrobocie moze chwilowo wzrosnac, choc moze
          juz osiagnelismy maksimum (oby!!!). Potem powinno spadac. Ossis
          dostali mase kasy od rzadu niemieckiego, ale nie wlozona zadnego
          wysilku, zeby zmienic ich mentalnosc. Po co zreszta mieliby ja
          zmieniac, skoro panstwo i tak da im kase?
        • Gość: end Ale ten egalitaryzm jest w EU! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 18:31
          Gabi,
          Skandynawia.
          Sporo czasu tam spedzilem, takze wydaje mi sie ze wiem o czym mowie.
          Przekraczajac granice niemiecko-dunska, wkracza sie do zupelnie innego swiata.
          W Danii, Szwecji, Norwegii nie ma duzych rezydencji, "bo to jest zle widziane".
          W stolicy najbogatszego obecnie panstwa na swiecie - Oslo, jest
          dzielnica "milionerow" (na wyspie) ale nigdy bys nie powiedziala, widzac te
          domy, ze to elita finansowa.
          I dlatego, mysle, ze w Skandynawii pomimo zmian w ostatnich latach jakis
          model "socjalizmu" sie udal. Chociaz akurat w Norwegii mogl sie udac, bo to
          jest europejski Kuwejt, ktory jednak dobrze inwestuje pieniadze z ropy;
          glownie edukacja!!!!!!!!!
          Natomiast Szwecja i Dania przeprowadzily reformy pod koniec lat 80' i w miare
          dobrze im idzie.
          Ale to jest dygresja na marginesie tej dyskusji; w Polsce zaden socjalizm nie
          jest mozliwy bo nie ma takiej kultury. A mi tez sie nie wszystko podoba w
          Skandynawii, a najmniej "zycie z socjalu" co jest powszechne niestety.
          Ale, tez to jest dobry przyklad na to ze EU nie ogranicza mozliwosci roznych
          strategii rozwoju narodowego. A ja osobiscie wole ta droge Irlandzka,
          liberalna.
        • Gość: Edmund Re: To powiesz 'zegnaj' polskiemu pracodawcy i IP: 198.96.250.* 05.05.03, 17:25
          Tylko w jaki sposob zabierzesz ze soba swoje mieszkanie za 500 zlotych
          miesiecznie, polska szkole dla dzieci i w jaki sposob nauczysz sie wymawiac
          angielskie wyrazy w taki sposob aby Cie zrozumieli.

          Nie zrozum mnie zle, ale takie rady sa dobre w USA i Kanadzie , gdzie mozna
          sprzedac swoj dom i na tym zarobic albo w przypadku wynajmu, mozna z miesiaca
          na miesiac wynajac mieszkanie w innym miescie. Dzieci tez nie beda narzekac
          zbytnio, bo tu jest taki syl zycia, ze ludzie ciagle sie przeprowadzaja.

          Juz to widze, jak Polacy wraz z dziecmi porzuaja spoldzielcze mieszkania , ida
          na interview do angielskiego pracodawcy, zdobywaja prace i wysylaja polskie
          dzieci do angielskich szkol. Za ta swoja wspaniala pensje w Anglii albo Francji
          po oplaceniu mieszkania tyle im zostanie, ze beda mogli kupic bilet na tramwaj
          do Armii Zbawienia i pojechac po darmowy chleb i puszke rybek.



          gabrielacasey napisała:

          > zatrudnisz sie gdzies w Unii, gdzie ci lepiej za twoja prace zaplaca. Wielu i
          > dzis tak robi, choc - bo BEZ Unii - niestety, nielegalnie: zezwolenia na
          prace
          > zalatwiane sa przez unijnych pracodawcow (bo to dotakowy klopot) tylko dla
          > wysokiej klasy specjalistow.
          • Gość: Stan Re: To powiesz 'zegnaj' polskiemu pracodawcy i IP: *.bcmhs.bc.ca 05.05.03, 17:44
            Gość portalu: Edmund napisał(a):

            > Tylko w jaki sposob zabierzesz ze soba swoje mieszkanie za 500
            zlotych
            > miesiecznie, polska szkole dla dzieci i w jaki sposob nauczysz
            sie wymawiac
            > angielskie wyrazy w taki sposob aby Cie zrozumieli.
            >
            > Nie zrozum mnie zle, ale takie rady sa dobre w USA i
            Kanadzie , gdzie mozna
            > sprzedac swoj dom i na tym zarobic albo w przypadku wynajmu,
            mozna z miesiaca
            > na miesiac wynajac mieszkanie w innym miescie. Dzieci tez nie
            beda narzekac
            > zbytnio, bo tu jest taki syl zycia, ze ludzie ciagle sie
            przeprowadzaja.
            >
            > Juz to widze, jak Polacy wraz z dziecmi porzuaja spoldzielcze
            mieszkania , ida
            > na interview do angielskiego pracodawcy, zdobywaja prace i
            wysylaja polskie
            > dzieci do angielskich szkol. Za ta swoja wspaniala pensje w
            Anglii albo Francji
            >
            > po oplaceniu mieszkania tyle im zostanie, ze beda mogli kupic
            bilet na tramwaj
            > do Armii Zbawienia i pojechac po darmowy chleb i puszke rybek.
            >
            >
            >
            > gabrielacasey napisała:
            >
            > > zatrudnisz sie gdzies w Unii, gdzie ci lepiej za twoja prace
            zaplaca. Wiel
            > u i
            > > dzis tak robi, choc - bo BEZ Unii - niestety, nielegalnie:
            zezwolenia na
            > prace
            > > zalatwiane sa przez unijnych pracodawcow (bo to dotakowy
            klopot) tylko dla
            >
            > > wysokiej klasy specjalistow.

            Masz 100% racje.Popieram
              • Gość: ficino Re: Trzeba miec PODSTAWY, by sie CENIC.I przeceni IP: *.ny5030.east.verizon.net 05.05.03, 18:08
                gabrielacasey napisała:

                > Nigdzie nie powiedziano, ze loser ma miec tyle samo, co winner. I w
                normalnych
                > krajach nie ma ani polskiego kociolka, ani egalitaryzmu jednakich zoladkow (
                > nb. socjal te zoladki zapelnia, z glodu sie nie umiera)
                Przypomne ci tylko slawnego szwedzkiego rezysera Bergmana kiedy to musial
                zaplacic podatek 120% za swoja tworczosc...salwowal sie ucieczka do Stanow.
                Dzieki ludziom takim jak Bergman i wielu innych jemu podobnych losers maja czym
                napelnic zoladki...tak mniej wiecej wyglada europejski kociol. Nie ma nic za
                darmo za wszystko trzeba placic.
            • Gość: Zeton Ceny po PL w UE - jak to bedzie IP: *.visp.energis.pl 05.05.03, 18:51
              Ktos tutaj powiedzial ze place w UE po oplaceniu mieszkania
              wystarcza tylko na bilet na tramwaj po zapomoge. Nieprawda, i
              to takze dotyczy Polakow pracujacych w UE.

              Siedze w Holandii na stypendium i tak sie zlozylo ze poznalem 2
              Polki pracujace legalnie - bo mezate za Holendrow. Obie
              dziewczyny pracuja w biurze, nic specjalnego (zadne super
              specjalistki czy inne informatyczki) a zarabiaja 1200 euro.
              (placa po 4 latach pracy) I jakos nie narzekaja.

              Co do kosztow: Mieszkanie (2 pokoje) to okolo 500 euro/mies
              (czynsz+wszystkie oplaty). Co do reszty kosztow to siedze juz
              pol roku, mysle ze wystarczajaco dlugo aby obiektywnie
              powiedziec ze na przezycie poza mieszkaniem (bilety, jedzenie,
              kino...) wystarczy 400-500 euro/osobe. Tak wiec wniosek do
              wyciagniecia czy po oplaceniu mieszkania zostanie TYLKO na
              bilet na tramwaj pozostawiam wam.

              Wiem, pewno niektorzy sie przyczepia ze najpierw to mieszkanie
              sie oczywiscie wynajmuje od kogos (2 pokoje wtedy=total jakies
              1000 euro), ale czy na przyklad w duzym miescie (np. Warszawie)
              jest inaczej? Chodzi mi o to ze jak ktos przyjezdza do Warszawy
              za praca tez nie ma lekko z cenami wynajmu - kawalerka to ok.
              1200-1500 zl, stancja 400-500 zl co jest cena astronomiczna dla
              wielu chcacych znalezc tam prace. A jednak takich osob za
              praca/studiami przyjezdzajacych do Warszawy poznalem troche.

              Aha. Apropos cen w UE i Polsce. Oczywiscie ze NIE bedzie
              zadnych gwaltownych podwyzek po wstapieniu PL do UE. Z
              Eindhoven akurat jest blisko do Belgii, Niemiec i Francji i
              mialem okazje porownac ceny w tych krajach. I tak np. cena
              paliwa w Eindhoven to 1,30 euro za litr, natomiast w sasiedniej
              (30 km dalej) Belgii to samo paliwo kosztuje tylko 1 euro za
              litr! To samo dotyczy takze jedzenia. Mialem okazje byc tez w
              Portugalii, tam litr paliwa kosztuje 80 centow. Portugalia to
              jeden z biedniejszych krajow Unii co widac TAKZE po roznicy
              cen. Paliwo, mleko, gazety, kawa w kawiarni, fryzjer... to
              wszystko jest tam tansze niz w bogatszych krajach UE!!! Polska
              tez nie bedzie superbogatym czlonkiem UE i tak jak w Portugalii
              ceny sa portugalskie, w Belgii belgijskie a w Holandii
              holenderskie tak w Polsce ceny pozostana na naszym poziomie.

              I znowu posluze sie przykladem Warszawy: tam koszty utrzymania
              (mieszkanie ale takze chleb, mleko...) sa wyzsze niz w
              pozostalych regionach kraju, a jednak to nie powod zeby stancja
              np. w Kielcach kosztowala nagle 500 zl. Warszawa rzadzi sie
              swoimi prawami, tam znajda sie ludzie gotowi zaplacic 500 zl
              wiec jest to 500 zl. W Kielcach nie ma tylu bogatych ludzi/firm
              i dlatego stancja jest tansza. Identyczne rozumowanie odpowie
              wam na pytanie czy w PL nagle beda ceny jak w Holandii:
              Warszawa to Holandia wlasnie, a Kielce to nasza Polska.

              Pozdrawiam

              Zeton
              • Gość: Edmund wlasnie o to chodzi IP: 198.96.250.* 05.05.03, 19:36
                Gość portalu: Zeton napisał(a):

                > Ktos tutaj powiedzial ze place w UE po oplaceniu mieszkania
                > wystarcza tylko na bilet na tramwaj po zapomoge. Nieprawda, i
                > to takze dotyczy Polakow pracujacych w UE.
                >
                > Siedze w Holandii na stypendium i tak sie zlozylo ze poznalem 2
                > Polki pracujace legalnie - bo mezate za Holendrow. Obie
                > dziewczyny pracuja w biurze, nic specjalnego (zadne super
                > specjalistki czy inne informatyczki) a zarabiaja 1200 euro.
                > (placa po 4 latach pracy) I jakos nie narzekaja.
                >
                > Co do kosztow: Mieszkanie (2 pokoje) to okolo 500 euro/mies
                > (czynsz+wszystkie oplaty). Co do reszty kosztow to siedze juz
                > pol roku, mysle ze wystarczajaco dlugo aby obiektywnie
                > powiedziec ze na przezycie poza mieszkaniem (bilety, jedzenie,
                > kino...) wystarczy 400-500 euro/osobe. Tak wiec wniosek do
                > wyciagniecia czy po oplaceniu mieszkania zostanie TYLKO na
                > bilet na tramwaj pozostawiam wam.

                Wlasnie o to chodzi, ze takie wyjazdy w celu mieszkania i pracowania na
                Zachodzie sa dobre dla STUDENTOW oraz dla osob ktore ozenia sie (lub wyjda za
                maz) za "tubylcow" z dobrymi zawodami. Ktos "zonaty" i "dzieciaty" o wiele
                lepiej bedzie mial w Polsce imajac sie nawet dorywczych zajec.

                Dla przykladu podam, ze jako takie mieszkanie dwusypialniowe zapewniajace w
                miare dobre warunki dla rodziny z dziecmi, w Toronto czy na przedmiesciach typu
                Mississauga kosztuje 1200-1400 CAD miesiecznie, w Ottawie jest tylko ciutke
                taniej. W Bostonie kawalerka kosztuje 1600 USD, w San Francisco w okresie boomu
                kompuerowego ceny dochodzily do 3 tysiecy USD.
                Domy w Toronto i okoliach typu "single" kosztuja juz 300 tys CAD, w Bostonie
                powyzej 300 tys USD a w San Francisco nawet wiecej.
                Moi znajomi, ktorzy odwiedzali Europe Zachodnia uwazaja, ze w Kanadzie i USA
                koszty mieszkania sa nawet nizsze, dlatego powoluje sie na
                warunki "amerykanskie"

                Ceny domow podaje dlatego, ze jak powszechnie uwaza sie w Kanadzie i USA,
                taniej jest kupic dom niz wynajmowac mieszkanie (takie paradoksy).

                Polski rzad i Polonia powinni moim zdaniem powiedziec prawde Polakom, ze ten
                raj na Zachodzie jest dla mlodych ludzi po studiach, albo wrecz studentow oraz
                dla tych naladniejszych dziewczyn z Polski, o ktorych wzgledy i reke beda
                zabiegali najfajniejsi chlopacy z najlepszymi zawodami.

                Podsumowujac - Polacy powinni sie nastawic na prace w Polsce, a robienie
                kariery na Zachodzie zostawic takim aktywnym, przebojowym i "wolnym" ludziom
                jak Ty, czego szczerze zycze ...
              • Gość: Z rodzina juz nie Re: Ceny po PL w UE - jak to bedzie IP: 162.108.22.* 05.05.03, 19:39
                W Holandii, jesli wyjdzie sie za maz, albo ozeni i ta osoba zalatwi ci prace to juz niezle. Jak masz rodzine,
                zapomnij. Jesli chodzi o ceny chleba w Polsce po polaczeniu z Unia, to przejdzmy lepiej na benzyne w Portugalii i nie
                mowmy o chlebie w Polsce. W ogole to fajnie. Z zona sie rozwiedz, dzieci utop i bedziesz wolnym do wziecia na
                europejskim rynku. Te dwie dziewczyny wyszly za Holendrow i nie narzekaja. Moglyby przeciez pracowac w
                legalnym domu publicznym i tez wiazalyby koniec z koncem. Jest fajnie. Bardzo fajnie. Super. To jest zycie.
                Kto widzial miec rodzine w Polsce. Polska zone, meza, polskie dzieci. Wyscie chyba sa nawaleni. To nie po
                europejsku.

                Gość portalu: Zeton napisał(a):

                > Ktos tutaj powiedzial ze place w UE po oplaceniu mieszkania
                > wystarcza tylko na bilet na tramwaj po zapomoge. Nieprawda, i
                > to takze dotyczy Polakow pracujacych w UE.
                >
                > Siedze w Holandii na stypendium i tak sie zlozylo ze poznalem 2
                > Polki pracujace legalnie - bo mezate za Holendrow. Obie
                > dziewczyny pracuja w biurze, nic specjalnego (zadne super
                > specjalistki czy inne informatyczki) a zarabiaja 1200 euro.
                > (placa po 4 latach pracy) I jakos nie narzekaja.
                >
                > Co do kosztow: Mieszkanie (2 pokoje) to okolo 500 euro/mies
                > (czynsz+wszystkie oplaty). Co do reszty kosztow to siedze juz
                > pol roku, mysle ze wystarczajaco dlugo aby obiektywnie
                > powiedziec ze na przezycie poza mieszkaniem (bilety, jedzenie,
                > kino...) wystarczy 400-500 euro/osobe. Tak wiec wniosek do
                > wyciagniecia czy po oplaceniu mieszkania zostanie TYLKO na
                > bilet na tramwaj pozostawiam wam.
                >
                > Wiem, pewno niektorzy sie przyczepia ze najpierw to mieszkanie
                > sie oczywiscie wynajmuje od kogos (2 pokoje wtedy=total jakies
                > 1000 euro), ale czy na przyklad w duzym miescie (np. Warszawie)
                > jest inaczej? Chodzi mi o to ze jak ktos przyjezdza do Warszawy
                > za praca tez nie ma lekko z cenami wynajmu - kawalerka to ok.
                > 1200-1500 zl, stancja 400-500 zl co jest cena astronomiczna dla
                > wielu chcacych znalezc tam prace. A jednak takich osob za
                > praca/studiami przyjezdzajacych do Warszawy poznalem troche.
                >
                > Aha. Apropos cen w UE i Polsce. Oczywiscie ze NIE bedzie
                > zadnych gwaltownych podwyzek po wstapieniu PL do UE. Z
                > Eindhoven akurat jest blisko do Belgii, Niemiec i Francji i
                > mialem okazje porownac ceny w tych krajach. I tak np. cena
                > paliwa w Eindhoven to 1,30 euro za litr, natomiast w sasiedniej
                > (30 km dalej) Belgii to samo paliwo kosztuje tylko 1 euro za
                > litr! To samo dotyczy takze jedzenia. Mialem okazje byc tez w
                > Portugalii, tam litr paliwa kosztuje 80 centow. Portugalia to
                > jeden z biedniejszych krajow Unii co widac TAKZE po roznicy
                > cen. Paliwo, mleko, gazety, kawa w kawiarni, fryzjer... to
                > wszystko jest tam tansze niz w bogatszych krajach UE!!! Polska
                > tez nie bedzie superbogatym czlonkiem UE i tak jak w Portugalii
                > ceny sa portugalskie, w Belgii belgijskie a w Holandii
                > holenderskie tak w Polsce ceny pozostana na naszym poziomie.
                >
                > I znowu posluze sie przykladem Warszawy: tam koszty utrzymania
                > (mieszkanie ale takze chleb, mleko...) sa wyzsze niz w
                > pozostalych regionach kraju, a jednak to nie powod zeby stancja
                > np. w Kielcach kosztowala nagle 500 zl. Warszawa rzadzi sie
                > swoimi prawami, tam znajda sie ludzie gotowi zaplacic 500 zl
                > wiec jest to 500 zl. W Kielcach nie ma tylu bogatych ludzi/firm
                > i dlatego stancja jest tansza. Identyczne rozumowanie odpowie
                > wam na pytanie czy w PL nagle beda ceny jak w Holandii:
                > Warszawa to Holandia wlasnie, a Kielce to nasza Polska.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Zeton
                • Gość: Zeton Re: Ceny po PL w UE - jak to bedzie IP: *.visp.energis.pl 05.05.03, 20:30
                  Uzylem przykladu kolezanki mezatej za Holendra po to zeby
                  pokazac jak to jest na Zachodzie gdy POLAK pracuje LEGALNIE.
                  Chodzilo mi o to zeby pokazac jak to bedzie LEGALNIE. Akurat
                  Holandia otwiera sie na pracujacych Polakow od razu-bez zadnych
                  okresow przejsciowych. Tak jak dzisiaj ona moze pracowac
                  LEGALNIE (TYLKO dlatego ze jest mezata za Holendra) tak beda
                  mogli Polacy w Holandii po przystapieniu do UE bez wzgledu juz
                  na to czy sie hajtna czy tez nie. Przyklad LEGALNOSCI nie byl
                  bez powodu - dzisiaj Polacy pracujacy na czarno nie dostana
                  takich pieniedzy z oczywistych wzgledow. Legalnie pracujac maja
                  szanse na pieniadze o ktorych pisze.

                  Co do kosztow zycia z rodzina calkowicie sie zgadzam ze to sa
                  dodatkowe koszty. Ale tak samo jest akurat w Polsce, tutaj czy
                  w Holandii kazde dziecko chce jesc. Tak wiec czy w Holandii czy
                  w Polsce majac rodzine trzeba sie liczyc z wiekszymi wydatkami.
                  I to nie jest zaden argument przeciw UE czy pracy Polakow w UE.

                  Co do "zalatwiania przez kogos pracy" to takie stwierdzenie
                  prawdziwe jest - niestety - w Polsce. Obie dziewczyny nauczyly
                  sie holenderskiego i pracuja NIE z mezami. Normalny - szkoda ze
                  nie u nas - uklad: same znalazly prace. Owszem na poczatku bylo
                  ciezko, pomagal maz ale dzis wcale nie sa na utrzymaniu mezow.
                  Zreszta podalem ich zarobki i wydatki - rownie dobrze
                  poradzilyby sobie finansowo bez mezow. Co do pomocy mezow:
                  normalna sprawa, tak jak u nas: wiele mlodych malzenstw
                  korzysta poczatkowo z pomocy rodzicow.

                  Argument chleba: Ja kupuje chleb w Holandii po 44 eurocenty,
                  jakby nie liczac cena bardzo zblizona do tego co place w
                  Polsce. Owszem mozna kupic chleb i po 1 euro, ale nie zmienia
                  to faktu ze jest i chleb po 44 centy. I tak zostanie. Ten ktory
                  chce (czytaj: stac go na to) moze kupic chleb nawet i po 2
                  euro, ale nie zmienia to faktu ze nadal jest sprzedawany i ten
                  ktory kosztuje 44 centy. A skoro w juz dzisiejszym (bogatym)
                  czlonku Unii chleb jest w cenie podobnej do Polski no to
                  dlaczego nagle w Polsce ma byc drozszy?

                  Na prawde wspolczuje Tobie i wielu innym rodzinom, ktorym zyje
                  sie bardzo ciezko. Ja tez jestem niezadowolony z rzadow SLD ale
                  nie lacze tego z Unia. To jest oddzielna sprawa: i tak jak
                  nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje na SLD, i wkurzaja mnie te
                  kolejne afery i styl rzadzenia Millera, tak zaglosuje na tak
                  dla UE.

                  Argumenty sa stare jak swiat i skoro one nie trafiaja do ludzi,
                  to staram sie pokazac jak wiele argumentow przeciwnikow UE jest
                  nieprawdziwych. A ze wiele argumentow przeciw UE jest na wyrost
                  wlasnie chcialem pokazac (np. ze zdrozeje bo w UE jest drozej,
                  albo wiele innych). A wiec skoro wiele z nich jest nieprawda to
                  czego sie bac? Wedlug mnie w UE bedzie i dla Ciebie lepiej,
                  beda inwestycje i nowe miejsca pracy - bedzie mozna latwiej
                  znalezc prace, na co i ja licze bo po stypendium chce wrocic do
                  Polski. I wcale nie bedzie drozej.

                  Pozdrawiam

                  Zeton
          • gabrielacasey Ja nie mowie o tych - wybacz slowo - losers. Ci sa 05.05.03, 17:47
            zawsze i wszedzie PRZEGRANI. Ty wiesz, co jeszcze w latach 80-tych robil
            Irlandczyk bez pracy lub z kiepskimi zarobkami? Wyjezdzal do UK lub za ocean i
            wysylal forse rodzinie. A gdy kilka lat po Unii sie w Irlandii poprawilo, gdy
            stopa bezrobocia jest UJEMNA i zarobki b. wysokie, to wrocil do domu i pracy w
            swym wlasnym kraju, ba - nawet angielskich kumpli za soba pociagnal.
            Jedyna roznica, ze Polak zadnym angielskim nie wlada (wielu z tych irlandzkich
            robotnikow budowlanych tez wladalo glownie Gaelic), i ze chcialby wszystko
            jednoczesnie i juz, zadnych wyborow, zadnych wyrzeczen - smetna spuscizna po
            socjalu komuny.
            • Gość: ficino Re: Ja nie mowie o tych - wybacz slowo - losers. IP: *.ny5030.east.verizon.net 05.05.03, 18:16
              gabrielacasey napisała:

              > zawsze i wszedzie PRZEGRANI. Ty wiesz, co jeszcze w latach 80-tych robil
              > Irlandczyk bez pracy lub z kiepskimi zarobkami? Wyjezdzal do UK lub za ocean
              i
              > wysylal forse rodzinie. A gdy kilka lat po Unii sie w Irlandii poprawilo, gdy
              > stopa bezrobocia jest UJEMNA i zarobki b. wysokie, to wrocil do domu i pracy
              w
              > swym wlasnym kraju, ba - nawet angielskich kumpli za soba pociagnal.
              > Jedyna roznica, ze Polak zadnym angielskim nie wlada (wielu z tych
              irlandzkich
              > robotnikow budowlanych tez wladalo glownie Gaelic), i ze chcialby wszystko
              > jednoczesnie i juz, zadnych wyborow, zadnych wyrzeczen - smetna spuscizna po
              > socjalu komuny.

              Jesli uczono by cie ruskiego zamiast angielskiego w szkole to sila rzeczy
              angielskim wladac nie bediesz.
              • gabrielacasey .Od 13 lat w podstawowkach IIIRP jest angielski 05.05.03, 23:09
                Mowimy wiec o 20 latkach z jakims jezykiem (ci irlandcy builders tez wladali
                albo jakims lamancem, albo Gaelic); reszta mogla sie nawet sama, z kaset,
                podrecznikow i radia nauczyc. Wiedzy sie do glowy lopata nie wklada i wielu
                samoukow jest w roznych dyscyplinach lepszych niz po uniwersytetach.
          • Gość: Czytelnik Re: EDMUND, TO PRAWDA! Niestety, to prawda. IP: 162.108.22.* 05.05.03, 19:21
            Gość portalu: Edmund napisał(a):

            > Tylko w jaki sposob zabierzesz ze soba swoje mieszkanie za 500 zlotych
            > miesiecznie, polska szkole dla dzieci i w jaki sposob nauczysz sie wymawiac
            > angielskie wyrazy w taki sposob aby Cie zrozumieli.
            >
            > Nie zrozum mnie zle, ale takie rady sa dobre w USA i Kanadzie , gdzie mozna
            > sprzedac swoj dom i na tym zarobic albo w przypadku wynajmu, mozna z miesiaca
            > na miesiac wynajac mieszkanie w innym miescie. Dzieci tez nie beda narzekac
            > zbytnio, bo tu jest taki syl zycia, ze ludzie ciagle sie przeprowadzaja.
            >
            > Juz to widze, jak Polacy wraz z dziecmi porzuaja spoldzielcze mieszkania , ida
            > na interview do angielskiego pracodawcy, zdobywaja prace i wysylaja polskie
            > dzieci do angielskich szkol. Za ta swoja wspaniala pensje w Anglii albo Francji
            >
            > po oplaceniu mieszkania tyle im zostanie, ze beda mogli kupic bilet na tramwaj
            > do Armii Zbawienia i pojechac po darmowy chleb i puszke rybek.
            >
            >
            > Jakbys tam byl, Bracie. Nic dodac nic ujac.
            Po prawdzie mozna wiele dodac opisujac ludzkie tragedie.
            Kiedys po przyjezdzie do Stanow, nie bylo roku, zeby
            ktos sie z polskich imigratow nie przewiozl na drugi swiat.
            Czesto sami to wybierali. Ale nie martwcie sie, kto przez
            pierwsze dziesiec lat nie zejdzie ze sceny, ten przezyje i reszte.
            Edmund, pozdrawiam.
            • Gość: Edmund najtrudniejsze jest pierwsze 10 lat IP: 198.96.250.* 05.05.03, 19:51
              Dokladnie tak,

              Najtrudniejsze jest pierwsze 10 lat bo grozi to wrecz choroba umyslowa lub
              nawet "odjazdem" na drugi swiat.

              Mieszkam w Toronto i ze wszystkich sil staram sie uzmyslowic to naszym rodakom.
              PIERWSZE 10 LAT JEST NAJTRUDNIEJSZE !!! CHCECIE TO SIE DECYDUJCIE !!!

              pozdrawiam


              Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

              > Gość portalu: Edmund napisał(a):
              >
              > > Tylko w jaki sposob zabierzesz ze soba swoje mieszkanie za 500 zlotych
              > > miesiecznie, polska szkole dla dzieci i w jaki sposob nauczysz sie wymawia
              > c
              > > angielskie wyrazy w taki sposob aby Cie zrozumieli.
              > >
              > > Nie zrozum mnie zle, ale takie rady sa dobre w USA i Kanadzie , gdzie mozn
              > a
              > > sprzedac swoj dom i na tym zarobic albo w przypadku wynajmu, mozna z miesi
              > aca
              > > na miesiac wynajac mieszkanie w innym miescie. Dzieci tez nie beda narzeka
              > c
              > > zbytnio, bo tu jest taki syl zycia, ze ludzie ciagle sie przeprowadzaja.
              > >
              > > Juz to widze, jak Polacy wraz z dziecmi porzuaja spoldzielcze mieszkania ,
              > ida
              > > na interview do angielskiego pracodawcy, zdobywaja prace i wysylaja polski
              > e
              > > dzieci do angielskich szkol. Za ta swoja wspaniala pensje w Anglii albo Fr
              > ancji
              > >
              > > po oplaceniu mieszkania tyle im zostanie, ze beda mogli kupic bilet na tra
              > mwaj
              > > do Armii Zbawienia i pojechac po darmowy chleb i puszke rybek.
              > >
              > >
              > > Jakbys tam byl, Bracie. Nic dodac nic ujac.
              > Po prawdzie mozna wiele dodac opisujac ludzkie tragedie.
              > Kiedys po przyjezdzie do Stanow, nie bylo roku, zeby
              > ktos sie z polskich imigratow nie przewiozl na drugi swiat.
              > Czesto sami to wybierali. Ale nie martwcie sie, kto przez
              > pierwsze dziesiec lat nie zejdzie ze sceny, ten przezyje i reszte.
              > Edmund, pozdrawiam.
              • Gość: Czytelnik Re: najtrudniejsze jest pierwsze 10 lat IP: 162.108.22.* 05.05.03, 20:25
                Gość portalu: Edmund napisał(a):

                > Dokladnie tak,
                >
                > Najtrudniejsze jest pierwsze 10 lat bo grozi to wrecz choroba umyslowa lub
                > nawet "odjazdem" na drugi swiat.
                >
                > Mieszkam w Toronto i ze wszystkich sil staram sie uzmyslowic to naszym rodakom.
                > PIERWSZE 10 LAT JEST NAJTRUDNIEJSZE !!! CHCECIE TO SIE DECYDUJCIE !!!
                >
                > pozdrawiam

                Dzieki,
                Napisz mi, prosze jak jest z ostroznaoscia wzgledem SARS w Toronto. W tym miesiacu bede lecial z Toronto do Kraju
                i troche sie obawiam. Czy mam zabrac ze soba maski hirurgiczne i kilku par rekwiczek lateksowych?
                To co podaje prasa jest prawda oficjalna, a jak wy zyjecie w tym miescie na codzien?
                • Gość: Edmund SARS IP: 198.96.250.* 05.05.03, 22:28
                  Nie mielismy tu zadnej paniki. Bylo nieco ponad 100 zachorowan ale w tym ponad
                  20 smiertelnych. SARS dotyczylo samego Toronto, takie podmiejskie sypialnie jak
                  Brampton czy Mississauga nie mowiac o Hamilton nie mialy ani jednego pzypadku.
                  Mowia, ze SARS bylo scisle zwiazane z ludzmi majacymi kontakt ze szpitalami.

                  Ja tylko pracuje w Toronto, mieszkam 50 kilometrow na Zachod, wiec tylko
                  sporadycznie odwiedzalem mall-e i sklepy spozywcze w samym Toronto, ale nie
                  widzialem nikogo w masce. Poza tym te wypadki smiertelne dotyczyly glownie
                  ludzi starszych i juz chorych na inne choroby, wiec jak wspomnialem nikt tu nie
                  panikowal.

                  Teraz uwaza sie, ze problem zostal zazegnany i Toronto jest bezpieczne. W ten
                  weekend w celu zachecenia turystow (i byc moze mieszkancow) do odwiedzenia
                  downtown, obnizono cene benzyny do 49.9 centow za litr. Pare dni temu odbywal
                  sie mecz baseballowy tutejszej druzyny Blue Jays i sprzedawali bilety po 1
                  dolarze (slownie jeden dolar). A na tym zamknietym stadionie miesci sie chyba
                  ponad 40 tysiecy ludzi. Chodzilo o to , zeby pokazac, ze ludzie moga znowu
                  chodzic na masowe imprezy.

                  Bilety zostaly wyprzedane momentalnie ... (mimo, ze ludzie tu interesuja sie
                  tylko hokejem i moze troche koszykowka).


                  Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

                  > Gość portalu: Edmund napisał(a):
                  >
                  > > Dokladnie tak,
                  > >
                  > > Najtrudniejsze jest pierwsze 10 lat bo grozi to wrecz choroba umyslowa lub
                  >
                  > > nawet "odjazdem" na drugi swiat.
                  > >
                  > > Mieszkam w Toronto i ze wszystkich sil staram sie uzmyslowic to naszym rod
                  > akom.
                  > > PIERWSZE 10 LAT JEST NAJTRUDNIEJSZE !!! CHCECIE TO SIE DECYDUJCIE !!!
                  > >
                  > > pozdrawiam
                  >
                  > Dzieki,
                  > Napisz mi, prosze jak jest z ostroznaoscia wzgledem SARS w Toronto. W tym
                  miesi
                  > acu bede lecial z Toronto do Kraju
                  > i troche sie obawiam. Czy mam zabrac ze soba maski hirurgiczne i kilku par
                  rekw
                  > iczek lateksowych?
                  > To co podaje prasa jest prawda oficjalna, a jak wy zyjecie w tym miescie na
                  cod
                  > zien?
                  • Gość: Czytelnik Re: SARS IP: 162.108.22.* 06.05.03, 15:42
                    Dziekuje Ci za te wiadomosc. Nie chcialem sie wyglupic pojawiajac sie w masce na twarzy w budynku lotniska.
                    Pozdrawiam.


                    Gość portalu: Edmund napisał(a):

                    > Nie mielismy tu zadnej paniki. Bylo nieco ponad 100 zachorowan ale w tym ponad
                    > 20 smiertelnych. SARS dotyczylo samego Toronto, takie podmiejskie sypialnie jak
                    >
                    > Brampton czy Mississauga nie mowiac o Hamilton nie mialy ani jednego pzypadku.
                    > Mowia, ze SARS bylo scisle zwiazane z ludzmi majacymi kontakt ze szpitalami.
                    >
                    > Ja tylko pracuje w Toronto, mieszkam 50 kilometrow na Zachod, wiec tylko
                    > sporadycznie odwiedzalem mall-e i sklepy spozywcze w samym Toronto, ale nie
                    > widzialem nikogo w masce. Poza tym te wypadki smiertelne dotyczyly glownie
                    > ludzi starszych i juz chorych na inne choroby, wiec jak wspomnialem nikt tu nie
                    >
                    > panikowal.
                    >
                    > Teraz uwaza sie, ze problem zostal zazegnany i Toronto jest bezpieczne. W ten
                    > weekend w celu zachecenia turystow (i byc moze mieszkancow) do odwiedzenia
                    > downtown, obnizono cene benzyny do 49.9 centow za litr. Pare dni temu odbywal
                    > sie mecz baseballowy tutejszej druzyny Blue Jays i sprzedawali bilety po 1
                    > dolarze (slownie jeden dolar). A na tym zamknietym stadionie miesci sie chyba
                    > ponad 40 tysiecy ludzi. Chodzilo o to , zeby pokazac, ze ludzie moga znowu
                    > chodzic na masowe imprezy.
                    >
                    > Bilety zostaly wyprzedane momentalnie ... (mimo, ze ludzie tu interesuja sie
                    > tylko hokejem i moze troche koszykowka).
                    >
                    >
        • Gość: Hebe Re: To powiesz 'zegnaj' polskiemu pracodawcy i IP: *.devs.futuro.pl 05.05.03, 23:23
          gabrielacasey napisała:

          > zatrudnisz sie gdzies w Unii, gdzie ci lepiej za twoja prace zaplaca. Wielu i
          > dzis tak robi, choc - bo BEZ Unii - niestety, nielegalnie: zezwolenia na
          prace
          > zalatwiane sa przez unijnych pracodawcow (bo to dotakowy klopot) tylko dla
          > wysokiej klasy specjalistow.

          =============

          To nie do konca jest prawda. Poprzez polska firme mozna zalatwic pozwolenie na
          prace np w Wielkiej Brytanii, ktorą wyda odpowiednie ministerstwo UK, nawet
          jesli starajacy sie nie posiada wysokich kwalifikacji. No, mature musi miec.
          Warunkiem jest jako taka znajomosc angielskiego.
          ...w Angli np brakuje nauczycieli i chetnie biora Polakow.
          • gabrielacasey Nie zatrudnisz sie w UK jako nauczyciel bez 06.05.03, 00:46
            brytyjskich certyfikatow - co najwyzej, i to z bardzo dobrym angielskim,
            zatrudni cie szkola gminna jako tzw. asystenta nauczyciela, do czego lokalne
            kwalifikacje nie sa wymagane. Latwiej zatrudnic sie pielegniarkom dzieki juz
            zawartym porozumieniom, ale i tak na poczatek znow praca zazwyczaj jako care
            assistant. Na temat polskich firm zalatwiajacych w UK zezwolenia na prace to
            bredzisz - jesli ta polska firma nie jest zarazem takze i firma, zarejestrowana
            w Anglii i Walii lub w Szkocji: pozwolenia na zatrudnienie kogokolwiek w UK
            otrzymuje nie pracownik, ale PRACODAWCA BRYTYJSKI dla pracownika. Mozliwe jest
            rejestrowanie sie Polakow jako pracujacych w UK na wlasny rachunek i
            podejmowanie pracy, nawet w podwykonawstwie, choc - przykladowo - w
            budownictwie obowiazuja dodatkowe regulacje. Pisze o tym w miare dokladnie, bo
            wiem - wykonuje prace badawcze z grantu Home Office, min. na temat
            kryminogennosci pewnych grup etnicznych. Sprawy tej polskiej firmy nie znam,
            nie chce nikogo krzywdzic, ale...pachnie mi przewala! Traf chcial, ze sama mam
            obywatelstwo brytyjskie i chaltury jak w.w.
            • Gość: Hebe Re: Nie zatrudnisz sie w UK jako nauczyciel bez IP: *.devs.futuro.pl 06.05.03, 01:15
              gabrielacasey napisała:

              > brytyjskich certyfikatow - co najwyzej, i to z bardzo dobrym angielskim,
              > zatrudni cie szkola gminna jako tzw. asystenta nauczyciela, do czego lokalne
              > kwalifikacje nie sa wymagane.


              ========
              Angielscy nauczyciele nie chca pracowac na przedmiesciach, gdzie jest trudna
              mlodziez i dlatego, z koniecznosci, zatrudnia sie obcych.


              > Na temat polskich firm zalatwiajacych w UK zezwolenia na prace to
              > bredzisz - jesli ta polska firma nie jest zarazem takze i firma,
              zarejestrowana
              > w Anglii i Walii lub w Szkocji: pozwolenia na zatrudnienie kogokolwiek w UK
              > otrzymuje nie pracownik, ale PRACODAWCA BRYTYJSKI dla pracownika.


              ========
              Nie musi byc zarejestrowana. Polska firma moze dzialac w kooperacji z firma
              angielska, ktora zalatwia potrzebne zezwolenie. Oczywiscie UK stawia pewna
              blokade. Przez rok, nie mozna starac sie ponownie o prace na terenie UK. Rzecz
              jasna, ze zezwolenia wystawiane sa na 3, 6 lub 12 miesiecy. Jesli ktos chce
              zostac dluzej niz pierwotnie planowal, to zostaje nielegalnie, lub, jesli ma
              fart, cos zaskoczy, ...i przebywa legalnie.




    • Gość: Ktos placic musi Re: UE-Polska: CENY i PODATKI wzrosną IP: 162.108.22.* 05.05.03, 17:04
      Czyje zarobki nie zrekompensuja wzrost kosztow utrzymania? Na pewno nie przecietnego Polaka. Na pewno oplaci sie to rzadzacej
      oligarchii.
      Same podatki beda wystarczajaco ciezkie, zeby zniweczyc finansowo "dobrodziejstwo" wejscia do Unii. Jesli pracujacy Polacy beda
      musieli oprocz wzastajacych cen zycia, plus obecnych podatkow zaplacic podatek Unii Europejskiej, to bedzie im o wiele ciezej.
      Przypomnijmy, na kazdego obecnie (legalnie) pracujacego, spadnie czesc splaty podatku unijnego, ktory nasz kraj musi zaplacic.
      Wedlug slow prez. Kwasniewskiego jest to 9.9 miliarda zlotych na rok.
      Jesli liczbe zdolnych do pracy przyjmiemy optymistycznie jako polowe wszystkich Polakow, to uzyskamy 19mln. Od tego musimy odjac
      bezrobotnych otrzymujacych zasilki, to jest 3.5 mln ludzi i 2 mln, ktorzy pozostaja bez zasilkow. Ponadto okolo 1.5mln przebywajacych
      czasowo za granica, to liczba pracujacych w Polsce spadnie do 12 mln osob. Na nich rozlozy sie podatek na Unie.
      Tak wiec 9.9mld zl podzielone przez 12 mln pracujacych-placacych podatki, daje 825.0 zl podatku rocznie.
      Podatku od tej samej pracy, ktora wykonuja dzis. A to jest juz pewne ze w tym i przyszlym roku zatrudnienie w Polsce spadnie o
      dalsze 1.5 mln osob! Jest to wynik podpisanej przez wladze Polski Umowy Akcesyjnej, na mocy ktorej nastapi dalsza likwidacja
      produkcji polskiego przemyslu.
      To jeszcze nie wszystko - po wejsciu Polski do Unii, nastapi upadek okolo polowy polskich zakladow produkcyjnych na skutek wejscia
      unijnych produktow na nasz rynek. Ile osob straci prace? Zaklada sie, ze przybedzie 1.5 milion nowych bezrobotnych.
      Czy to wszystko? Nie to jeszcze nie koniec lask splywajacych na Polske. Polskie rolnictwo straci polski rynek, bo
      zachodnioeuropejskie produkty beda dostawac az 45% dofinansowania (wedlug nowego budzety UE na 2004) przy watpiwych 10%
      dla polskich rolnikow! Wynik tej konkurencji jest przesadzony. I co z tymi milionami polskich rolnikow bez pieniedzy?Ktos musi im dawac
      na utrzymanie. Wiadomo ze nie Unia. Kalkulacja zatem wyniesie 9900mln/ 10.5mln=942.85zl podatku na jednego pracujacego na rok.
      Bedziemy wiec placic 942.85zl / prcujacego na rok!
      I to nie liczac strat rolnictwa.
      Bylby ten obraz tragiczny dosc, gdyby nie spekulacje ludzi myslacych ekonomicznie. Otoz wierzac w pewnosc polskiego zlotego oni
      nie chca. Mowia, ze po wejsciu do Unii zlotowka spadnie gwaltownie i to bedzie w sposob gwaltowny liczac srednio 7zl za 1euro. Co
      podwyzszy proporcjonalnie wysokosc naszej skladki do Unii, ktora ma byc placona w euro. Tym samym wzrosnie opodatkowanie
      pracujacego Polaka o 75% do wczesniej wyliczonej wartosci.
      942.85zl x 1.75 = 1649.98zl dodatkowego podatku na jednego pracujacego na rok.
      No, ale jak zapewniaja to ci, ktorzy za to biora pieniadze, beda czyste plaze, ulice, smietniki. Nie poddaje w watpliwosc, ze tu maja
      racje. Poza tym liczba zgonow, przestepstw kryminalnych tez sie szalenie podniesie. Unia-sama radosc.

      • Gość: inz Re: UE-Polska: CENY i PODATKI wzrosną IP: 194.229.178.* 05.05.03, 17:27
        Nie jestem ekonomistom, ale prostym inz, wiec moge nie miec
        racji. Wydaje mi sie, ze w twoich obliczeniach nie wziales pod
        uwage zmiany przyrostu PKB. Jesli zalozymy, ze PKB na glowe
        wynosi w polsce 8000 $ juz przy 3% wzroscie te oplaty sie
        zwracaja. I to niezaleznie od kursu zlotowki.

        Po drugie zakladasz,ze jesli nie wstapimy do UE nic sie nie
        zmieni. Pytanie jak duzo inwestycji przyciagamy, bo jestesmy
        postrzegani jako stabilny kraj na drodze do jeszcze
        stabilniejszej Unii. W momencie, gdy "sprawa sie rypnie", mozemy
        liczyc na spory odplyw inwestycji i wtedy rzeczywiscie kurs 7 zl
        za euro nie wyglada nieprawdopodobnie.
        • Gość: Ktos musi placic Re: UE-Polska: CENY i PODATKI wzrosną IP: 162.108.22.* 05.05.03, 18:42
          No, ale skad ta pewnosc o 3% wzroscie PKB?
          Przeciez jak wejdziemy, to sam podatek bedzie dla nas smiertelnym zagrozeniem. Zmniejszenie zatrudnienia i
          ograniczenie produkcji, beda dzialac na rzecz zdolowania PKB. Firmy w Polsce beda chetniej inwestowac w kraju o
          pewniejszym i stabilniejszym systemie niz obecny w Polsce. Grecja, czy Portugalia wygladaja o niebo lepiej. Kazde
          wahniecie zlotowki bedzie mrozilo krew w zylach inwestorom i jesli nie natychmiast, to wkrotce, przekonaja sie o
          ryzyku swoich pieniedzy na polskim rynku. Zatem odplyw kapitalu, przynajmniej w pierwszych latach jest
          przesadzony. Na tym mozna prognozowac, ze PKB, bedzie dazylo ku dolowi i 3% jest rozowym marzeniem. Przeciez
          to my nadstawiamy ... wchodzac do Unii, a nie Unia! Przeciez to my placimy juz dzis zanikiem naszej gospodarki za to
          zblizenie. My tez poniesiemy ostateczne konsekwencje tej operacji.
          Juz dzis wiadomosc o powiekszeniu dotacji dla Unijnego rolnictwa, nie jest niczym innym jak zagwarantowaniem
          zwycieskiej przyszlorocznej kampani zasypania nowych krajow unijnych tansza unijna zywnoscia. To jest
          definitywne przypieczetowanie losu polskich rolnikow i tym samym polskiego rolnictwa. Jak sie to przelozy na reszte
          rynku w Polsce, to nastepna konsekwencja. Ogolnie, na Zachodzie-w Unii sie poprawi kosztem nas.
          Jesli w to nie wierzysz, tojuz tylko mozesz ufac Millerowi.

          Gość portalu: inz napisał(a):

          > Nie jestem ekonomistom, ale prostym inz, wiec moge nie miec
          > racji. Wydaje mi sie, ze w twoich obliczeniach nie wziales pod
          > uwage zmiany przyrostu PKB. Jesli zalozymy, ze PKB na glowe
          > wynosi w polsce 8000 $ juz przy 3% wzroscie te oplaty sie
          > zwracaja. I to niezaleznie od kursu zlotowki.
          >
          > Po drugie zakladasz,ze jesli nie wstapimy do UE nic sie nie
          > zmieni. Pytanie jak duzo inwestycji przyciagamy, bo jestesmy
          > postrzegani jako stabilny kraj na drodze do jeszcze
          > stabilniejszej Unii. W momencie, gdy "sprawa sie rypnie", mozemy
          > liczyc na spory odplyw inwestycji i wtedy rzeczywiscie kurs 7 zl
          > za euro nie wyglada nieprawdopodobnie.
          • Gość: adam Re: UE-Polska: CENY i PODATKI wzrosną IP: w3cache.* / 192.168.0.* 05.05.03, 21:22
            Nie rozumiem tych euroobaw. Czy komuś w Polsce jest tak dobrze, że boi się, że
            w UE mu będzie GORZEJ? Czy ktoś zna jakiś kraj, który stracił na przystąpieniu
            do Unii? Czy ktoś sądzi, że odwracając się od UE, Czechów, Węgrów, Litwinów i
            reszty kandydatów, zbuduje powodzenie Polaków? Chyba tylko ten, kto liczy na
            stawiennictwo ojca Rydzyka w sferach niebieskich.
            • Gość: abreu Re: UE-Polska: CENY i PODATKI wzrosną IP: *.utc.com 06.05.03, 00:20

              A czy potrafisz wymienic jakis kraj,ktory stracil na nieprzystapieniu do
              unii.Odpowiem ci NIE,bo takiego kraju nie ma,wiec nie jestes w stanie udowodnic
              ze nieprzystapienie do unii jest gorsza opcja niz przystapienie do unii!Jest
              kilka krajow,ktore nie sa w unii lecz te kraje sa wyjatkami z roznych wzgledow
              np.Szwajcaria,Norwegia.Zwolennicy unii pokazuja jako przyklad Irlandie i wielki
              zysk tego kraju po wejsciu do unii i to jest fakt ale Irlandia to bardzo zly
              przyklad na poparcie zwolennikow unii z wielu powodow.Moge sie zalozyc ze na
              wejsciu do unii zyskaja takie male kraje jak Lotwa,Estonia czy Litwa i po kilku
              latach moga dogonic Irlandie,bo to sa bardzo male jak Irlandia kraje i tam
              stosunkowo maly kapital,oczywiscie na skale swiatowa, moze dac sporo miejsc
              pracy a doplaty dla rolnikow lub bezrobotnych to bardzo maly naklad samej
              unii.W Polsce sie caly czas mowi ze nie mamy innego wyjscia jak wstapienie do
              unii a to nie jest prawda Nikt z rzadzacych nic nie robi przez 3 lata zeby
              cokolwiek zrobic w Polsce,bo zalozono sobie ze wchodzimy do unii za wszelka
              cene i to jest wielkim bledem.Jezeli postawi sie takie zalozenia to nic nie
              bedzie sie robic aby cokolwiek zmienic w Polsce i wmawia sie przez te 3 lata ze
              tylko unia jest rozwiazaniem i nie ma innej opcji,co nie jest prawda.Jest inna
              opcja ale wymaga wysilku i ciezkiej pracy,ale rzady obecne w Polsce nie chca
              sie tego podjac i skazuja ludzi na unie.Oczywiscie ze unia jest wyjsciem ale
              nie jest to jedyne wyjscie a wyjscie na takich zasadach do unii troche mija sie
              z celem,chyba ze chcemy byc tylko 'wasalami' i rynkami zbytu dla
              unii.Zapamietajcie nic nie robi sie bez celu tak samo jak wojna w Iraku byla
              konkretnym celem rzadu amerykanskiego i nie chodzilo tu wcale o dobro
              irakijczykow jak glosil rzad amerykanski,ale o wlasne interesy Ameryki.Tak samo
              poszerzenie unii ma glowny cel dla samej unii i to ta organizacja(silni
              czlonkowie) dba o swoje interesy a nie o dobro Polski,ludzie czas to
              zrozumiec.Polska ma spory potencjal,swietne polozenie w Europie i moze
              handlowac z kim chce nawet z panstwami unii a nie oddawac im swoje rynki zbytu
              za nic i likwidowac swoje zaklady pracy i miejsca pracy przez zla polityke
              gospodarcza i uzaleznianie sie od panstw unii.Ale taka polityka jest od okolo 4-
              5 lat,bo zalozono sobie ze wchodzimy do unii za wszelka cene i nie ma innego
              wyjscia.Kto broni polsce handlowac z USA,Afryka ,Azja,Europa wschonia lub
              Ameryka pld. lub z krajami UE?Odpowiedz jest nikt!Same rzady polskie ostatnich
              lat tego nie robia,bo znow zalozona sobie bzdurna teorie ze nie ma innego
              wyjscia i musimy wejsc do unii za wszelka cena i to jest wielki blad naszego
              kraju,niestety.

              Gość portalu: adam napisał(a):

              > Nie rozumiem tych euroobaw. Czy komuś w Polsce jest tak dobrze, że boi się,
              że
              > w UE mu będzie GORZEJ? Czy ktoś zna jakiś kraj, który stracił na
              przystąpieniu
              > do Unii? Czy ktoś sądzi, że odwracając się od UE, Czechów, Węgrów, Litwinów i
              > reszty kandydatów, zbuduje powodzenie Polaków? Chyba tylko ten, kto liczy na
              > stawiennictwo ojca Rydzyka w sferach niebieskich.
            • Gość: Kilt Re: UE-Polska: CENY i PODATKI wzrosną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 14:12
              No chwala za sluszne wnioski. Hihi z tym Rydzykiem toscie
              utrafili panie w samo sedno :-). Moze lepiej niech niektorzy
              juz zaczna modly.

              Gość portalu: adam napisał(a):

              > Nie rozumiem tych euroobaw. Czy komuś w Polsce jest tak
              dobrze, że boi się, że
              > w UE mu będzie GORZEJ? Czy ktoś zna jakiś kraj, który stracił
              na przystąpieniu
              > do Unii? Czy ktoś sądzi, że odwracając się od UE, Czechów,
              Węgrów, Litwinów i
              > reszty kandydatów, zbuduje powodzenie Polaków? Chyba tylko
              ten, kto liczy na
              > stawiennictwo ojca Rydzyka w sferach niebieskich.
          • gabrielacasey Place zalezne od poziomu kwalifikacji i pozytku 06.05.03, 00:51
            dla firmy. Oczywiscie, im wyzsze kwalifikacje tym wyzsze zarobli i na grunt
            Unii i USA nie nalezy przenosic komunistycznej urawnilowki: tu wykladowca
            zarabia duzo wiecej, wielokrotnie wiecej, nizli uniwersytecka sprzataczka. I
            tak jest sprawiedliwie. A o europejskim socjalu (ciekawe, jak Polska to
            rozwiaze) nie mozesz patrzec przez pryzmat US - w UK kazdy legalnie pracujacy
            Polak, ktory prace straci, ma pelne prawo do socjalu w pelnej wysokosci do
            czasu znalezienia innej pracy.
        • Gość: Newyorker Re: Wysokie place dla DOBRZE PRACUJACYCH !!! IP: 162.108.22.* 05.05.03, 20:01
          Zeby sobie zyly wyprol nie bedzie dobrze zarabial i nie bedzie dobrze mieszkal, ani nie zalozy rodziny.
          To zwykle klamstwo. Blihtr zachodniego zycia z kolorowych hollywoodzkich filmow, gdzie jest"sama prawda", a wiec
          przestepca to bialy, a odwazny i inteligentny policjant jest murzynem.
          Emigranci pracujacy w NY na budowach jako robotnicy, nigdy sie nie dorobia. Dlatego graja na loterii, pija, zamykaja
          sie przed mysleniem o roku nastepnym. Wielu bierze narkotyki, zeby ciagnac caly dzien wydajnie, bo inaczej nie moga.
          Tak z dnia na dzien. Alternatywa jest przykrecic srube i po odlozeniu czegos wracac do swojej ojczyzny. Do Polski,
          do Meksyku.
          Trzeba znac troszke zycie, zeby nie pisac bzdur o uznaniu w firmie, gdzie jest podzial na my tutejsi i oni.

          gabrielacasey napisała:

          > Efektywnych, przynoszacych dochod firmie. Bo placa dla kazdego lenia i niedouka
          >
          > tylko dlatego, ze "on potrzebuje", bo lekkomyslnie kupe dzieci naplodzil, nie
          > ma nic wspolnego ani z ekonomia, ani ze sprawiedliwoscia spoleczna !
          • gabrielacasey Pisze o UNII nie zas o Stanach Zjednoczonych !!! 06.05.03, 01:01
            W Wielkiej Brytanii, ktora jest niewiarygodnym tyglem wszelkich ras i nacji
            zadnej dyskryminacji w ubieganiu sie o prace nie ma. Wiecej, w przypadku
            konkursow wieksza szanse maja ethnic minorities, by nie stawiac pracodawcy
            zarzutu o praktyki dyskryminacyjne. Londyn jest pelny mlodych polskich
            bankowcow, komputerowcow itd. itp, juz teraz legalnie zatrudnianych,
            ba...lapanych dla tego pracodawcy przez lowcow glow. To samo z kadra
            uniwersytecka, moze i z innymi zawodami. Powiem wiecej: ceni sie tez polskich
            rzemieslnikow. Ceni sie bardzo polskie, dojrzalsze panie do opieki w domach
            opieki, bo sa bardziej ludzkie od Brytyjek itd. itp. Placa dokladnie taka sama
            jak i miejscowych. Tylko jedna rzecz w tej chwili moze Polakowi w UK droge do
            pracy zamknac: brak national insurance number, ale w Unii to sie rozwiaze
            automatycznie
            Mogles sie gdzies spotkac z dyskryminacja w Stanach, ja w Europie tego nawet w
            Niemczech nie odczulam. Jasne, ze polski chlopo-robotnik bez zawodu i jakiejs
            znajomosci jezyka (w tym tyglu ras nawet taksowkarze lepiej mowia w penjabi,
            niz po angielsku) nie bedzie tu nalezal do pracownikow rozchwytywanych, ale
            moze sie jakiejs firmie przydac chocby do kopania rowow pod instalacje jakis
            kabli. W UK stopa bezrobocia o polowe nizsza niz w USA, w sasiedniej Irlandii
            nawet ujemna przy wyzszych placach - moze i to sprawia, ze zyczliwosc Brytow
            wobec cudzoziemcow, chcacych legalnie pracowac, jest raczej duza.
    • Gość: robol Re: UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płaca IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 17:46
      Powinno byc,ceny wzrosna szybko a place pozostana na tym samym
      poziomie.Obecnie w wiekszosci zakladow prywatnych placi sie
      najnizsza stawke z mozliwych, a poza umowa reszte do kieszonki.W
      ten sposob obniza sie koszty.I tu lezy system
      kapitalistyczny.Polak czesto na zachodzie zatrudnia sie na
      czarno a w Polsce zarejestrowany iz jest rolnikiem i oplaca
      KRUS, to takze sie oplaca.Traci na tym panstwo i uczciwy
      podatnik.Panstwo doplaca do inwalidow i znow w Agencjach Ochrony
      zatrudnieni sa z grupa gdyz wlasciciel ma
      dotacje.Paranoja.Czlowiek z bronia i inwalida.Tak moze byc tylko
      w skorumpowanej Polsce.
      • Gość: end Re: UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płaca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 18:49
        Gość portalu: robol napisał(a):

        > Powinno byc,ceny wzrosna szybko a place pozostana na tym samym
        > poziomie.Obecnie w wiekszosci zakladow prywatnych placi sie
        > najnizsza stawke z mozliwych, a poza umowa reszte do kieszonki.W
        > ten sposob obniza sie koszty.I tu lezy system
        > kapitalistyczny.Polak czesto na zachodzie zatrudnia sie na
        > czarno a w Polsce zarejestrowany iz jest rolnikiem i oplaca
        > KRUS, to takze sie oplaca.Traci na tym panstwo i uczciwy
        > podatnik.Panstwo doplaca do inwalidow i znow w Agencjach Ochrony
        > zatrudnieni sa z grupa gdyz wlasciciel ma
        > dotacje.Paranoja.Czlowiek z bronia i inwalida.Tak moze byc tylko
        > w skorumpowanej Polsce.
        --------------------------------------------
        Tak jest rzeczywiscie w malych mistach jak Siedlce, gdzie nie istnieje w tej
        chwili rynek pracy.
        Ale to jest wina systemu, a nie polska specjalnosc.
        Duzo ludzi w Polsce oplaca KRUS, a nie ma z uprawa roli nic wspolnego.
        Na ten temat byl ostatnio dobry komentarz Piotra Zaremby w Newsweek Polska.
        I niestety tak, moze pozostac gdyz wielu poslow ma 1 ha ziemi i nie jest
        zainteresowane zmiana tego stanu.
        Ale ludzie, zrobmy cos w koncu!
        Od tego jest JOW - Jednomandatowe Okregi Wyborcze, i przy tej koncepcji mozna
        rozliczac swoich poslow.
        Przy takim systemie do polityki nie trafaiaja przypadkowe osoby z krajowych
        list wyborczych, z ktorymi mamy do czynienia od 13 lat III RP.
      • Gość: Stroz Re: UE-Polska: STRZELAC, PANIE. NIC TYLKO STRZELAC IP: 162.108.22.* 05.05.03, 19:06
        Gość portalu: robol napisał(a):

        > Powinno byc,ceny wzrosna szybko a place pozostana na tym samym
        > poziomie.Obecnie w wiekszosci zakladow prywatnych placi sie
        > najnizsza stawke z mozliwych, a poza umowa reszte do kieszonki.W
        > ten sposob obniza sie koszty.I tu lezy system
        > kapitalistyczny.Polak czesto na zachodzie zatrudnia sie na
        > czarno a w Polsce zarejestrowany iz jest rolnikiem i oplaca
        > KRUS, to takze sie oplaca.Traci na tym panstwo i uczciwy
        > podatnik.Panstwo doplaca do inwalidow i znow w Agencjach Ochrony
        > zatrudnieni sa z grupa gdyz wlasciciel ma
        > dotacje.Paranoja.Czlowiek z bronia i inwalida.Tak moze byc tylko
        > w skorumpowanej Polsce.

        Dlaczego iwalida nie moze dobrze strzelac w obronie mienia.
        Jesli mu jeszcze za to placa, to czemu nie.
        Na ten przyklad pilnuje taki inwalida mienia spolecznego, a tu
        leci chylkiem Miller z niebieska choragiewka.
        Za nim Stoltzman z blekitnym balonikiem, potem Rywin.
        A wszystko to rwie ile sil w racicach do Unii!
        ________
        Kto by nie strzelal, Panie!
      • Gość: adam Re: UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płaca IP: w3cache.* / 192.168.0.* 05.05.03, 21:26
        Gość portalu: robol napisał(a):

        > Powinno byc,ceny wzrosna szybko a place pozostana na tym samym
        > poziomie.Obecnie w wiekszosci zakladow prywatnych placi sie
        > najnizsza stawke z mozliwych, a poza umowa reszte do kieszonki.W
        > ten sposob obniza sie koszty.I tu lezy system
        > kapitalistyczny.Polak czesto na zachodzie zatrudnia sie na
        > czarno a w Polsce zarejestrowany iz jest rolnikiem i oplaca
        > KRUS, to takze sie oplaca.Traci na tym panstwo i uczciwy
        > podatnik.Panstwo doplaca do inwalidow i znow w Agencjach Ochrony
        > zatrudnieni sa z grupa gdyz wlasciciel ma
        > dotacje.Paranoja.Czlowiek z bronia i inwalida.Tak moze byc tylko
        > w skorumpowanej Polsce.

        Właśnie. W Polsce mamy teraz dziki XIX-wieczny kapitalizm. Wejście do UE jest
        szansą na jego ucywilizowanie na wzór europejskich państw dobrobytu.
    • Gość: noiki ZNALAZLEM FREEDOM!!! IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 19:18
      PRACA JEST MOJA WOLNOSCIA...PRACUJE DZIEN I NOC...PRAWIE NIE
      SPIE....MAM NA KONCIE PIENIADZE....NIE MAM CZASU ICH
      WYDAC..PRACUJE BO SIE UZALEZNILEM..NIE WIEM CZY MOGE ZYC BEZ
      PRACY??(CHYBA NIE..TO CHYBA NIE JEST LEGALNE)--PRZECIEZ NIE MOGE
      ZLAMAC PRAWA?-MIESZKAM W DEMOKRACJI I JA SZANUJE....NO I MAM
      ZONE GABRYSKE, KTORA MNIE KOCHA ZA TO..ZE NIE MAM CZASU NA SEKS
      Z NIA ;)))
      • Gość: end Re: jednym slowem czekmy na GABRYSIE.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 20:04
        Gość portalu: mee napisał(a):

        > ...i juz nie moge sie doczekac....
        -------------------------------------------
        mee, ja lubie Twoje skromne ale jakze tresciwe komentarze,
        Pozdrawiam,
        Ps. A na GC komentarze czekam jak i wielu ktorzy nie potrafia sie do tego
        przyznac.Ale smutne jest to ze ta Kobieta jedzie po facetach jak walec.
        mee, mam nadzieje, ze Ty rowniez nie oddasz latwo pola....
            • Gość: noiki Re: CO ZA ROZNICA ..KTO PO KIM JEZDZI.... IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 20:26
              No wlasnie , nie wiesz jak Ona "pieprzy" ;)))), bo brzmi to wszystko bardzo
              przkonywujaca....;kazda bajka jest taka....
              Fakt ze poziom ma wysoki,jak tak wkopalem sie w sam srodek tutaj...nigdy nie
              czytalem jej od poczatku do konca.....Wole po prsotu pisac prostacko..bo takie
              ladne pisanie(jej styl) jest bardzo zdradliwy.
              Ona by sie nadawala na polityka....na pewno pocignela by jakis tlumik za soba..
              no ale nie mysle ze jest w stanie stworzyc cos zasadniczego na tym swiecie
              oprocz "ciekawych komentarzy"....
              • Gość: end Re: CO ZA ROZNICA ..KTO PO KIM JEZDZI.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 20:58
                Tak, Gabryska mogla by pociagnac jezeli nie tlum, to tlumek, ale mi te poglady
                odpowiadaja!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                Nie trzeba tworzyc cos nowego, jest PO!!!!!!!!
                A jak nie spelni naszych oczekiwan to stworzymy cos zupelnie nowego!
                Ja nie jestem wiezniem jednej opcji, i nigdy nie bede!
                Ale to co mowi D.Tusk do mnie przemawialo i przemawia, tylko trzeba dac mu
                sile!
                Nie wystarczy najwieksza ilosc glosow zdobyta w Trojmiescie!
                Trojmiasto to jest pozytywny rezerwat, gdzie przez nastepne 20 lat sld (lsd)
                nie ma zadnych szans!!!!!!!!!!!!1
              • gabrielacasey Noiki, ja JESTEM politykiem. Choc po zmianie 06.05.03, 01:30
                obywatelstwa - w lokalnych Torysach. Od lat mieszkam na zachodzie, w KOLEJNYM
                kraju Unii, jako "zagraniczny inwestor" mialam tez biznes w Polsce, choc
                przeniesiony (specjalistyczne butiki) do Estonii - nb. jako franchising, by
                tego nie pilnowac. W UK mamy z mezem firme real estate z development: to niezly
                biznes dla wszystkich Polakow z glowa; mysle nawet, ze jeden mlody Polak z
                Londynu (skontaktowal sie ze mna prywatnie) pojdzie w nasze slady. To nie
                teoria, do tej dojrzalam po wlasnych praktycznych doswiadczeniach. Bywa sie i
                pod wozem, i na wozie, ale trzeba chciec i zyc, a nie siedziec w kacie i
                narzekac. A ksiazke to mam na glowie jedna, nowa powiesc wlasnego meza pt."Mad
                dogs & Irishmen", do ktorej nanosze wstawki i poprawki z ostatniej chwili, bo
                przed niedziela trzeba ja wyslac do Faber&Faber. I dlatego nie mam duzo czasu
                na to forum.
        • Gość: mee Re: jednym slowem czekmy na GABRYSIE.. IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 20:28
          Gość portalu: end napisał(a):

          > Gość portalu: mee napisał(a):
          >
          > > ...i juz nie moge sie doczekac....
          > -------------------------------------------
          > mee, ja lubie Twoje skromne ale jakze tresciwe komentarze,
          > Pozdrawiam,
          > Ps. A na GC komentarze czekam jak i wielu ktorzy nie potrafia sie do tego
          > przyznac.Ale smutne jest to ze ta Kobieta jedzie po facetach jak walec.
          > mee, mam nadzieje, ze Ty rowniez nie oddasz latwo pola....

          -...przynajmiej taka mam nadzieje....
          • Gość: end Re: jednym slowem czekmy na GABRYSIE.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 21:07
            Gość portalu: mee napisał(a):

            > Gość portalu: end napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: mee napisał(a):
            > >
            > > > ...i juz nie moge sie doczekac....
            > > -------------------------------------------
            > > mee, ja lubie Twoje skromne ale jakze tresciwe komentarze,
            > > Pozdrawiam,
            > > Ps. A na GC komentarze czekam jak i wielu ktorzy nie potrafia sie do tego
            > > przyznac.Ale smutne jest to ze ta Kobieta jedzie po facetach jak walec.
            > > mee, mam nadzieje, ze Ty rowniez nie oddasz latwo pola....
            >
            > -...przynajmiej taka mam nadzieje....
            -------------------------------------------------
            Gabi,
            A Ty, tak nie obrastaj w piorka!
            To byla tylko samcza rozmowa.
          • Gość: ANka Re: jednym slowem czekmy na GABRYSIE.. IP: *.ifn-magdeburg.de 06.05.03, 13:25
            Gość portalu: mee napisał(a):

            > Gość portalu: end napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: mee napisał(a):
            > >
            > > > ...i juz nie moge sie doczekac....
            > > -------------------------------------------
            > > mee, ja lubie Twoje skromne ale jakze tresciwe
            komentarze,
            > > Pozdrawiam,
            > > Ps. A na GC komentarze czekam jak i wielu ktorzy nie
            potrafia sie do tego
            > > przyznac.Ale smutne jest to ze ta Kobieta jedzie po
            facetach jak walec.
            > > mee, mam nadzieje, ze Ty rowniez nie oddasz latwo
            pola....
            >
            > -...przynajmiej taka mam nadzieje....

            Zalosni to wy jestescie chlopaki. Ja tez lubie jedrne
            meskie pupki ale to w przerwach a tak naprawde to jaja
            sobie robicie i bedziecie cienko piszczec jak banda
            zwolennikow Leppera podpierana przez SLDowcow lagodnie
            doprowadzi nas do stanu dogorywajacej Bulgarii.
            Wystarczy ze w imie zyznych ziem i niezlomnosci polskiego
            chlopa co to te chwasty na swych polach ukochal szczerze
            powiedza jedno male nie.
            Ja kiedys tez chcialam inaczej - z innych przyczyn.
            Myslalam ze drogi ze unia z Litwa, ze dogodna pozycja
            geograficzna i nasz Polakow potencjal i inicjatywa
            (niewazne ze glownie handlowa).
            Ale teraz wiem ze niestety raczej za dobrze nie bedzie.
            Bo niech nawet cud sie zdarzy i niech bedzie tak ale jak
            chlopaki myslicie- kto sie zajmie pieniazkami? I co
            bedziemy kupowac te ekologiczna energie za te pieniazki
            od Niemcow i Czechow? NO bo licza sie wlasne prywatne
            kieszenie - nie wazne ze na dwa dni a potem i tak sie
            rozbija o napowietrzne linie elektryczne i glupote
            polskiego chlopa...
            A to czego sie boicie? No i owszem zawsze madrzy
            emigrowali i tak jest teraz. Nie bez kozery uwazam (i
            wielu inny UK za najlepiej rozwinieta demokracje na tym
            malym swiatku. I nie chodzi o to czy ona jest faktycznie
            tylko o udzial w tej demokracji swiadomej inteligencji. A
            jak jest u nas? I co chlopaki
        • Gość: mee Re: A Gdzie moral? IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 21:32
          Gość portalu: end napisał(a):

          > mee,
          > A gdzie moral?

          - a gdzie recepta na dobrobyt...lub na dora zone..dobre jedzenie z knajpy...i
          na slonce codzien....niechetnie ....ale odpowiem....troche kasy..dobre wino...i
          apartament z przynajmiej z dwoma lazienkami....
          • Gość: end Re: A Gdzie moral? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 21:55
            Gość portalu: mee napisał(a):

            > Gość portalu: end napisał(a):
            >
            > > mee,
            > > A gdzie moral?
            >
            > - a gdzie recepta na dobrobyt...lub na dora zone..dobre jedzenie z
            knajpy...i
            > na slonce codzien....niechetnie ....ale odpowiem....troche kasy..dobre
            wino...i
            >
            > apartament z przynajmiej z dwoma lazienkami....
            mee, a ty tak naprawde myslisz?
            TY masz jakies dziwne doswiadczenia z kobitkami!
            • Gość: mee Re: A Gdzie moral? IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 22:04
              Gość portalu: end napisał(a):

              > Gość portalu: mee napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: end napisał(a):
              > >
              > > > mee,
              > > > A gdzie moral?
              > >
              > > - a gdzie recepta na dobrobyt...lub na dora zone..dobre jedzenie z
              > knajpy...i
              > > na slonce codzien....niechetnie ....ale odpowiem....troche kasy..dobre
              > wino...i
              > >
              > > apartament z przynajmiej z dwoma lazienkami....
              > mee, a ty tak naprawde myslisz?
              > TY masz jakies dziwne doswiadczenia z kobitkami!

              - to nie moja wina ,ze twoj umysl tak pracuje...nie ...nie ....kobitkami....ty
              mi ty nie ciagnij za jezyk....kobitke mam jedna a na imie jej anna...durze
              niebieskie oczy"....
              • Gość: end Re: A Gdzie moral? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 23:38
                Gość portalu: mee napisał(a):

                > Gość portalu: end napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: mee napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: end napisał(a):
                > > >
                > > > > mee,
                > > > > A gdzie moral?
                > > >
                > > > - a gdzie recepta na dobrobyt...lub na dora zone..dobre jedzenie z
                > > knajpy...i
                > > > na slonce codzien....niechetnie ....ale odpowiem....troche kasy..dobr
                > e
                > > wino...i
                > > >
                > > > apartament z przynajmiej z dwoma lazienkami....
                > > mee, a ty tak naprawde myslisz?
                > > TY masz jakies dziwne doswiadczenia z kobitkami!
                >
                > - to nie moja wina ,ze twoj umysl tak
                pracuje...nie ...nie ....kobitkami....ty
                > mi ty nie ciagnij za jezyk....kobitke mam jedna a na imie jej anna...durze
                > niebieskie oczy"....
                Lubie to imie, takze trzymaj swoja Anne na swoim aolu.
                Pozdrawiam, Ciebie mee i twoja Anne
                • Gość: mee Re: A Gdzie moral? IP: *.proxy.aol.com 06.05.03, 01:04
                  Gość portalu: end napisał(a):

                  > Gość portalu: mee napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: end napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: mee napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: end napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > mee,
                  > > > > > A gdzie moral?
                  > > > >
                  > > > > - a gdzie recepta na dobrobyt...lub na dora zone..dobre jedzenie
                  > z
                  > > > knajpy...i
                  > > > > na slonce codzien....niechetnie ....ale odpowiem....troche kasy.
                  > .dobr
                  > > e
                  > > > wino...i
                  > > > >
                  > > > > apartament z przynajmiej z dwoma lazienkami....
                  > > > mee, a ty tak naprawde myslisz?
                  > > > TY masz jakies dziwne doswiadczenia z kobitkami!
                  > >
                  > > - to nie moja wina ,ze twoj umysl tak
                  > pracuje...nie ...nie ....kobitkami....ty
                  > > mi ty nie ciagnij za jezyk....kobitke mam jedna a na imie jej anna...durze
                  >
                  > > niebieskie oczy"....
                  > Lubie to imie, takze trzymaj swoja Anne na swoim aolu.
                  > Pozdrawiam, Ciebie mee i twoja Anne

                  - dziekuje...
      • Gość: Zeton Re: SLOWIK TO A NIE SKOWRONEK.... IP: *.visp.energis.pl 05.05.03, 21:29
        Gość portalu: mee napisał(a):

        > ...stara madrosc glosi...,ze biedak ...z korzyscia dla
        > biedaka ...a mianowicie biedak nie moze zadawac sie z
        > bogatym...bo bogaty biedaka sponiewiera...obierze mu kase a
        na
        > dodatek kopnie biedaka w zadek...i tu pytanie ...czy biedak
        sie
        > postawi....czy raczej bedzie prosil o dalsze kopniaki....


        Jasne, lepiej sie postawic bogatemu niz sprobowac go skubnac. Z
        takim podejsciem jeszcze dlugo nic sie w Polsce nie zmieni na
        lepsze.

        Pozdrawiam

        Zeton
          • gabrielacasey Zwlaszcza wsrod tych, co od lat mieszkaja w UNII 06.05.03, 01:51
            Jesli powiesz mi, stukajac z polskiego serwera, ze to ty, nie zas ja, masz
            pojecie o Unii, o jej plusach i pewnych minusach (ktore jednak NIC nie znacza
            przy tych plusach), to cie - niestety - z cala premedytacja i bardzo szyderczo
            WYSMIEJE: nie wiesz, o czym gadasz i jak kazdy ksenofob boisz sie panicznie
            nowego i nieznanego.
            • Gość: Mario Re: Zwlaszcza wsrod tych, co od lat mieszkaja w U IP: *.elk.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 10:34
              gabrielacasey napisała:

              > Jesli powiesz mi, stukajac z polskiego serwera, ze to ty, nie
              zas ja, masz
              > pojecie o Unii, o jej plusach i pewnych minusach (ktore
              jednak NIC nie znacza
              > przy tych plusach), to cie - niestety - z cala premedytacja i
              bardzo szyderczo
              > WYSMIEJE: nie wiesz, o czym gadasz i jak kazdy ksenofob boisz
              sie panicznie
              > nowego i nieznanego.

              cze Gabrysia!
              Czytałem Twe posty i musze przyznać,że piszesz treściwie,
              interesująco, aczkolwiek "punkt widzenia zależy od punktu
              siedzenia".
              Nie jestem fanatykiem Unii, bo to co mam w polskiej TV to
              czysta demagogia.należę do tzw "niewienych Tomaszów".
              Niemniej zgodzisz się ze mną ,że tak naprawde to:
              napływ inwestycji do Polski zależy głównie od LOKALNYCH
              OBCIĄŻEŃ i REGULACJI oraz stabilności i bezpieczeństwa a żadna
              Unia lekarstwem tu być nie może jak próbuje mi wbić do głowy
              wszechmocna TVP(publiczna).
              Martwi mnie to ,że tak się gospodarke paprało,by teraz klepać:
              nie ma alternatywy niż członkostwo. Zgadzam się,że będzie
              lepiej: dla elit politycznych i ich rodzin oraz kochanek,
              kochanków.
              Przyznam,że jestem trochę spieniony taką propagandą sukcesu
              (super warunki wejścia do UE wynegocjowane w Kopenhadze!!!)-
              bo z tego niejeden Zonk wyskoczy!!!
              MOże ktoś ma PORZĄDNE argumenty za wejściem do UE i co ja młody
              (jesczcze) człowiek po studiach powinienem zrobić by się
              odnaleźć w nowej rzeczywistośći poreferendalnej?
              MOże jakiś kurs sprzątacza lub maszynopisanie???
              powodzenia!
      • Gość: end Re: A na jakich warunkach weszły Hiszpania i Port IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 23:13
        Gość portalu: Zenon - jestem na NIE napisał(a):

        > Mamy do czynienia z kolejną porcją euroagitki.
        > Na razie nie pisze się tylko, jakie to warunki "akcesji"
        > otrzymała Polska od towarzyszy z UE...
        ---------------------------------------------------
        Ty mi Zenek smierdzisz strasznie Radiem Maryja?
        A podobno twoj ojciec juz dzieki Papiezowi nie jest dyrektorem-demiurgiem!
        A jak nie bedzie twoim nowym "bozkiem" to co wtedy?
        Zycie stracone dla tej jednej falszywej "prawdy"
      • gabrielacasey Od tygodni powtarzam: warunki akcesji MOZNA 06.05.03, 01:56
        renegocjowac. I w aktualnej sytuacji, przy silnych wieziach z UK i innymi
        panstwami koalicji, bedzie je LATWO zmienic na polska korzysc. Policz glosy:
        tylko Francja i Niemcy moga pozostac przy utrzymaniu status quo. Ale to mozna i
        uda sie zmienic pod warunkiem, ze te nowe panstwa wejda do UE. Bo nieobecnymi
        nikt sie nie bedzie przejmowac.
    • Gość: istoryk Re: UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płaca IP: 212.160.155.* 06.05.03, 00:19
      Może treść tego artykułu skomentowali by nasi parlamentarzyści
      zwolenicy i przeciwnicy Unii.Wyjaśnili by przy tym,ile "zyskają
      lub stracą " najniżej uposarzone grupy społeczne
      pielęgniarki,kasjerki" molochów"
      handlowych,emeryci,renciści,pobierający zasiłki.Te grupy to
      ponad 80% społeczeństwa.Brak takiego komentarza może spowodować
      to,że Polacy w referendum Unijnym przyjmą wariant Irlandii.Co
      powiedzą wówczas Prezydent,Premier i inni " prominęci" świetcy i
      duchowni.Czasy niewiedzy i zakłamania powinny iść do lamusa
      historii.Inaczej czeka nas niejedna przykra " niespodzianka ".Do
      dzieła panowie "prominęci"!
      • gabrielacasey IRLANDIA ZAGLOSOWALA NA "TAK" DLA UNII. 06.05.03, 02:00
        I doskonale na tym wyszla. Nie chciala jednak polskiej konkurencji w zabiegach
        o unijne granty, dlatego powiedziala "nie" przeciwko przyjeciu do Unii nowych
        panstw. O jakim "wariancie irlandzkim" mowisz? Mnie sie wydaje, ze ciezko
        bredzisz - mamy dom w dublinskim Blackrock od 1984.
    • Gość: arti Re: UE-Polska: Ceny wzrosną wolno i razem z płaca IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 00:35
      super idziemy do uni, tylko jest jedno małe ale przy polskich
      politykach i polskim systemie podatkowym to będzie rzeż
      niewiniątek, ja sobie poradzę a przynajmniej mam taką nadzieję,
      zawsze można wyemigrować do gb, francji, niemiec lub irlandii,
      może to wydać się głupie ale chciałbym pracować w polsce i
      dorabiać polskę a nie francję... czy wejście do uni ma polegać na
      tym że aby pracować będę musiał emigrować do któregoś z krajów
      15-stki. Już teraz firmy zachodnie wolą zainwestować pieniądze, w
      czechach, na słowacji, czy na węgrzech, polska jest zbyt droga.
      Mam kolejne pytanie czy unia zreformuje urzędników w polsce dotej
      pory nie potrafili nawet przygotować dokumentów aby móc przyjąć
      pieniądze z uni. w tym świetle moje wnioski wyglądają niewesoło
      dla tego układu politycznego unia jest po to aby móc przedłóżyć
      agonię finansów polski i dlatego nie chcę aby n tym etapie polska
      wstąpiła do unii. I również dlatego że znam starą żydowską zasadę
      "umiesz liczyć licz na siebie".