Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE

IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 12.05.03, 16:54
mam pytanie - czy ktos moglby mi powiedziec
kiedy w niemieckim parlamencie beda zasiadac
przedstawiciele mniejszosci polskiej w Niemczech
i dlaczego jeszcze ich tam nie ma
skoro w polskim Sejmie sa poslowie
mniejszosci niemieckiej w Polsce?
    • barabas Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE 12.05.03, 17:02
      Tak sie akurat sklada, ze w sklad obecnego terytorium Polski
      wchodza tereny zamieszkale przez zwarta mniejszosc niemiecka
      (tereny nomen omen do Polski wcuesniej nie nalezace). To daje im
      prawo do statusu mniejszosci narodowej.

      To, ze cudzoziemcy moga osiedlac sie za granica nie zezwala
      jeszcze na nadanie im czynnego a tym mniej biernego prawa
      wyborczego. To sie moze zmienic dopiero z reforma Unii. Ale czy
      jest celem Unii poglebianie roznic i popieranie tworzenia
      mniejszosci lub narodowych gett? Na pewno nie...
      • Gość: outsider404 Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.centrala.kbsa / 10.1.7.* 12.05.03, 17:15
        barabas napisał:

        > Tak sie akurat sklada, ze w sklad obecnego terytorium Polski
        > wchodza tereny zamieszkale przez zwarta mniejszosc niemiecka
        > (tereny nomen omen do Polski wcuesniej nie nalezace). To daje
        im
        > prawo do statusu mniejszosci narodowej.

        Nieprawda, to czy mniejszośc jest zwarta czy "rozwarta" nie ma
        żadnego wpływu na fakt bycia bądź nie mniejszością.

        > To, ze cudzoziemcy moga osiedlac sie za granica nie zezwala
        > jeszcze na nadanie im czynnego a tym mniej biernego prawa
        > wyborczego.

        Niemcy na Śląsku nie są cudzoziemcami więc twoja uwaga nie
        związku ze sprawą.

        Prawdą jest, że niemieccy obywatele narodowości polskiej mają
        mniej praw w Niemczech niż obywatele polscy narodowości
        niemieckiej w Polsce (przynajmniej w zakresie przywilejów
        wyborczych).
        • Gość: MK Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.175.186.195.dial.bluewin.ch 12.05.03, 18:20
          Gość portalu: outsider404 napisał(a):

          > Nieprawda, to czy mniejszośc jest zwarta czy "rozwarta" nie
          > ma żadnego wpływu na fakt bycia bądź nie mniejszością.

          Nie, na fakt bycia mniejszośią ma przeważnie wpływ
          zorganizowania się w takową. Niemcy na Śląsku to zrobili,
          Duńczycy w Szlezwiku też i dlatego są reprezentowani w
          odpowiednich parlamentach.

          > Niemcy na Śląsku nie są cudzoziemcami więc twoja uwaga nie
          > związku ze sprawą.
          >
          > Prawdą jest, że niemieccy obywatele narodowości polskiej mają
          > mniej praw w Niemczech niż obywatele polscy narodowości
          > niemieckiej w Polsce (przynajmniej w zakresie przywilejów
          > wyborczych).

          "Niemieccy obywatele narodowości polskiej" - sorry, ale coś
          takiego nie isnieje ;-) Każdy niemiecki obywatel ma (od
          perwnego wieku) czynne i bierne prawo wyborcze. Czy robi z tego
          użytek, czy nie, to zupełnie inna sprawa. Wiele osób polskiego
          pochodzenia ma podwójne obywatelstwo i w związku z tym może
          zupełnie normalnie głosować. To, że dla wielu tożsamość
          ogranicza się do pójścia na polską mszę, to zupełnie inna
          sprawa.

          MK
        • gosciu_z_niemiec Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE 13.05.03, 00:48
          Gość portalu: outsider404 napisał(a):

          > Prawdą jest, że niemieccy obywatele narodowości polskiej mają
          > mniej praw w Niemczech niż obywatele polscy narodowości
          > niemieckiej w Polsce (przynajmniej w zakresie przywilejów
          > wyborczych).

          Nieprawda.


          Gosciu

      • Gość: eurofil Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 12.05.03, 17:56
        barabas napisał:

        > Tak sie akurat sklada, ze w sklad obecnego terytorium Polski
        > wchodza tereny zamieszkale przez zwarta mniejszosc niemiecka
        > (tereny nomen omen do Polski wcuesniej nie nalezace).

        Należące w latach 990-1039 i 1050-1320. Spory kawałek czasu mimo
        wszystko. Nomen omen to po łacinie imię wróżba. Jakie imię i
        jaka wróżba? Było słownik Kopalińskiego czasem przeglądać to by
        się głupot teraz nie pisało.

        To daje im
        > prawo do statusu mniejszosci narodowej.
        >
        > To, ze cudzoziemcy moga osiedlac sie za granica nie zezwala
        > jeszcze na nadanie im czynnego a tym mniej biernego prawa
        > wyborczego. To sie moze zmienic dopiero z reforma Unii.

        Mówimy o etnicznych Polakach (wtym także Ślązakach, Warmiakach i
        Mazurach) z obywatelstwem Niemiec. Unia nie ma tu nic do rzeczy.

        Ale czy
        > jest celem Unii poglebianie roznic i popieranie tworzenia
        > mniejszosci lub narodowych gett?

        Nie jest celem Unii robienie wzorcowych Europejczyków. Nie jest
        więc tym bardziej asymilacja ('upodabnianie' - uważaj, bo to
        kolejne łacińskie słowo) Bretończyków, Ślązaków, Sycylijczyków
        itd. W naszym zglobalizowanym świecie jest coraz mniej
        regionalizmów i gdyby nie Unia to pewnie mało kto mówiłby juz po
        walijsku na przykład. A tworzenie gett? Problemem jest
        przestępczość w gettach i perspektywy ich mieszkańców. Nie widzę
        nic złego w przyszłym China Town w Krakowie, oczywiście z tym
        zastrzeżeniem, o którym mowa była wyżej.

        Na pewno nie...
        >

        I na pewno też nie to.
        • Gość: MK Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.175.186.195.dial.bluewin.ch 12.05.03, 18:58
          Gość portalu: eurofil napisał(a):

          > Należące w latach 990-1039 i 1050-1320.
          > Spory kawałek czasu mimo wszystko.

          Okres od 1138 do 1320 to okres rozbicia dzielnicowego, dlatego
          zwrot "należące" jest dość ryzykowny. Na ddatek od 1202
          Piastowie śląscy nie uznawali krakowskiego senioratu nie
          upraszcza sprawy.
    • Gość: piotr Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.rutgers.edu 12.05.03, 17:12
      Wtedy gdy ok. 2-milionowa mniejszosc polska postanowi sie
      wystarczajaco zorganizowac. W tej chwili nawet istniejace
      rzadowe srodki na mniejszosciowe szkoly i nauczanie jezyka nie
      sa w pelni wykorzystane ze wzgledu na brak zainteresowania.

      Ten brak zainteresowania wynika zapewne w znacznym stopniu
      wlasnie z tego, ze istnieje wiele praw gwarantujacych obrone
      ich interesow i odrebnej kultury. Rowniez na gruncie
      amerykanskim silne tendencje do tworzenia organizacji
      mniejszosciowych pojawiaja wlasnie wtedy sie gdy grupa
      narodowosciowa czuje sie ekonomicznie albo kulturowo
      zagrozona.

      Gość portalu: arek napisał(a):

      > mam pytanie - czy ktos moglby mi powiedziec
      > kiedy w niemieckim parlamencie beda zasiadac
      > przedstawiciele mniejszosci polskiej w Niemczech
      > i dlaczego jeszcze ich tam nie ma
      > skoro w polskim Sejmie sa poslowie
      > mniejszosci niemieckiej w Polsce?
    • Gość: ART Tak wyglada polska tolerancja !!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.05.03, 17:13
      W Polsce trzeba bylo nalezec do SB, zeby teraz moc ksztalcic
      dzieci w Ameryce (HASLO SMIEC CIMOSZEWICZ)
      • Gość: Mirek Re: Tak wyglada polska tolerancja !!!!!!! IP: *.tnt41.bos2.da.uu.net 12.05.03, 23:24
        Gość portalu: ART napisał(a):

        > W Polsce trzeba bylo nalezec do SB, zeby teraz moc ksztalcic
        > dzieci w Ameryce (HASLO SMIEC CIMOSZEWICZ)
        z tym sie zgadzam tu ich jest troche wiecej jak czytam artykuly w NYT pisane
        przez kogos ktory pisal podobne reportarze w Trybunie Ludu a jego corka uczyla
        sie wtym samym czase w massachuset (po skoniczeniu studiow tatus przyjechal do
        USA) i dostal staly pobyt takich ludzi powinno sie miec na uwadze przepraszm za
        blendy urodzony jestem w tym kraju polski zawdzieczam ojcu i
        mamie
        • Gość: fritz Re: Tak wyglada polska tolerancja !!!!!!! IP: *.solnet.ch 13.05.03, 10:58
          Twoj polski jest swietny. Gratuluje
          • Gość: tomek Re: Jak wyglada niemiecka tolerancja (!!!!!!!)? IP: *.odnxx7.adsl.tele.dk 15.05.03, 14:13
            Niemiecka tolerancja uzywa bardzo duzo wykszyknikow. Chyba
            pewne zachowania sie nigdy nie zmienia.
            A moze by tak razem zastanowic sie jak sobie na wzajem ulatwiac
            zycie a nie utrudniac. No, ale do tanga trzeba dwojga...
    • Gość: and Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: 213.195.180.* 12.05.03, 17:31
      Dlatego,że Polacy w Niemczech nie potrafią się zoorganizować.
      Jest kilka organizacji ,które ze sobą walczą. Oprócz tego wbrew
      deklaracjom o patriotyzmie Polacy się nie tyle asymilują co
      szybko germanizują. No oczywiście nie wszyscy. Ale jest to
      większy procent niż Turków czy tez Rosjan.
    • Gość: Tomek(Opole) Odp dla Arka IP: *.arcor-ip.net 12.05.03, 17:45
      Ja tez mam pytanie: Dlaczego w polskim parlamencie nie zasiadaja
      przedstawiciele mniejszosci litewskiej skoro w litewskim sejmasie zasiada wielu
      poslow Polskiej Akcji Wyborczej ? :-))

      A tak na serio : dlaczego ZADEN Polak z Niemiec nie dziala w strukturach SPD
      czy CDU lub CSU? Kilku potomkow tureckich "gastarbeiterow" reprezentowalo
      niemieckich wyborcow w parlamencie niemieckim...
      • Gość: Zenon Re: Odp dla Arka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 18:59
        Odpowiedz znajdziesz po porownaniu liczby Polakow na Litwie i Litiwnow w Polsce.
    • chomskybornagain1 Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE 12.05.03, 18:41
      Proponuje wizyte w Łużycach.
    • Gość: Zenon Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 18:51
      Wtedy, gdy zdobeda odpowiednia liczbe glosow w wolnych i powszechnych wyborach
      i gdy tak sie zorganizuja jak Niemcy w Polsce.Czy ktos im w tym przeszkadza?
    • Gość: balon TO JAKAS KOLEJNA BZDURA! IP: 218.80.60.* 12.05.03, 20:31
      Chyba znowu panna Krycha "z referatu" pohulala...!
      Czy aktywne uczestniczenie w referendum; "za", czy "przeciw" -
      to nie jest "uczestnictwo w zyciu spolecznym"?!!!
      Jest! I to wzorowe z punktu widzenia spolecznego!
      Nie po to sie organizuje za grube pieniadze jakiekolwiek wybory,
      zeby pozniej komukolwiek odmawiac prawa w uczestniczeniu.
      I przestancie biadolic o polskich organizacjach za granica.
      Niektore maja pewne znaczenie, zwlaszcza gdzie sa wieksze
      skupiska Polakow. Niestety, na ogol sa slabe, niewidoczne, zra
      sie miedzy soba, i wzajemnie sie dyskredytuja i odbieraja sobie
      glosy w lokalnym zyciu politycznym.
      Oczywiscie nie nalezy im wszystkim odbierac slow uznania za,
      czesto bardzo piekne i glosne, propagowanie polskiej kultury.
    • Gość: alf Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 00:20
      Gość portalu: arek napisał(a):

      > mam pytanie - czy ktos moglby mi powiedziec
      > kiedy w niemieckim parlamencie beda zasiadac
      > przedstawiciele mniejszosci polskiej w Niemczech
      > i dlaczego jeszcze ich tam nie ma
      > skoro w polskim Sejmie sa poslowie
      > mniejszosci niemieckiej w Polsce?


      Mysle, ze nigdy, bo:....
      mniejszosc polska w niemczech poprostu nie istnieje.
      Ale po kolei.

      W niemczech do mniejszosci narodowych zaliczono:
      1. Grupe wschodnio/fryzyjska- zamieszkujaca polnocno-wschodnia czesc kraju
      2. Grupe dunska- zamieszkajaca pogranicze niem-dunskie
      3. Grupe slowianskich sorbow z luzac
      Sa one mniejszosciami, bo wystepuja na historycznie scisle okreslonym obszarze
      i w "zmacznym" zageszczeniu.
      4. cyganow i romow zu wzgledow na ich szczegolna odrebnosc kulturowa i
      obyczajowa.

      Te grupy korzystaja z wielu udogodnien(nauka jezyke, rozwoj wlasnej kultury,
      podwojne nazwy miejscowosci, prawo do dwujezycznych szkol,urzedow itp)

      Jak widzicie to duze koszty.
      trudno,zeba kazdej nacji zamieszkujace dany kraj, takie rzeczy zapewniac, nawet
      w niemczech jest to niemozliwe.

      pozatym wiekszosc tzw polakow w niemczech wcale nie jest polakami.
      Ludzie ci przyjezdzajac do niemiec deklarowali pochodzeniem niemieckie, i na
      takich warunkach zostali przesiedleni (obywatelstwo niemieckie posiadali
      zawsze).
      Nawiasem nie kazdy kto sie urodzi w polsce i mowi po polsku jest automatycznie
      polakiem.Dla wiekszosci z nich obywatelstwo polskie bylo drugim obywatelstwem
      nadanym "z urzedu" przez wladze polskie szczegolnie, na masurach, warmi,
      kaszubach, pomorzu i slasku.

      Dodatkowo kwestia mniejszosci w niemszech zostala niejako rozwiazana poprzez
      zmiany terytorialne po II wojnie swiatowej. Niemcy poprzez strate swotch ziem
      na wschod od odry i nysy oddaly wiekszosc swoich mniejszosci narodowych polsce.

      W bundestagu nigdy nie beda zasiadac przdstawiciele polakow ze wzgledu na nie
      osiagalny 5%-owy prog glosow albo besposredni mandat (mozliwy tylko,jezeli w
      okregu wyborczym zamieszkiwali by praktycznie wylacznie "prawdziwi" polacy).

      Pozatym nie rozumie co "prawdziwy" polak-patriota robi na obczyznie i to w
      dodatku w znienawidzonych niemczech, jezeli ta ukochana i uteskniona ojczyzna
      juz jest wolna i przyjmuje wszystkich rodakow z otwartymi rekami.(na granicy
      nie powinno byc zadnych problemow!)

      W odroznieniu do tegu np. niemcy na opolszczyznie sa u siebie i maja prawo byc
      mniejszoscia narodowa i jednoczesnie obywatelami polski. O tym swiadczy takze
      to, ze potrafili sie tak zorganizowac i zachowac wiekszosc na niektorych
      terenach,ze zdolali wprowadzic kilku poslow do sejmu. To sie nazywa mniejszosc
      narodowa!.

      pozdr.

      • Gość: piszedalej Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.05.03, 01:42
        Tacy z nich Niemcy, ze na swoich zebraniach mowia po polsku...
    • Gość: jkjkj Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: 62.233.235.* 13.05.03, 00:25
      k kjkjk jbhjj
    • Gość: arek Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 13.05.03, 09:14
      dziekuje za szereg interesujacych wypowiedzi;
      zapoznalem sie ze wszystkimi ale sens
      mojego pytania dotyczyl takze relacji wzajemnosci miedzy
      Polska a RFN a w przedmiotowej kwesti jej nie
      dostrzegam; powtorze wiec pytanie jeszcze raz
      w tym kontekscie

      > mam pytanie - czy ktos moglby mi powiedziec
      > kiedy w niemieckim parlamencie beda zasiadac
      > przedstawiciele mniejszosci polskiej w Niemczech
      > i dlaczego jeszcze ich tam nie ma
      > skoro w polskim Sejmie sa poslowie
      > mniejszosci niemieckiej w Polsce?

      W szczegolnosci nie zadowala mnie stwierdzenie,
      ze w Niemczech wsrod tysiecy Polakow nie ma
      zainteresowania tym aby miec swoich
      poslow w parlamencie niemieckim; po prostu
      w to nie wierze.

      Nie wierze rowniez w to, ze wiekszosc
      Polakow, ktorzy w latach 80-tych i 90-tych
      przeprowadzili sie do Niemiec (setki tysiecy)
      deklarowalo swoja niemieckosc - po prostu
      dlatego, ze nie mogli tego robic, podobnie
      jak Rosjanie dzisiaj.
      Po prostu prawo niemieckie dziala tak,
      ze babcia urodzona np. w 1937 roku w Olsztynie
      (a wiec nie w Polsce a w Niemczech)
      ma prawo przeprowadzic sie do Niemiec
      i dostac niemieckie obywatelstwo, podobnie jak
      jej polski maz, ich polskie dzieci i
      polskie wnuki. Z takiej, powiedzmy
      10-osobowej rodziny tylko 1 miala
      cos wspolnego z narodowoscia niemiecka.
      te 10-procentowe proporcje sa statystycznie
      bardz realne...
      • barabas Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE 13.05.03, 09:38
        Tak latwo z tym obywatelstwem nie jest...
        Podzas postepowania administracyjngeo o uzyskanie statusu Wypedzonego,
        sprawdzane jest / bylo, czy ibuegajacy sie nie opuscit tzw. obszaru wypedzen. W
        przypadku dobrowolnego opuszczenia np. Olsztyna po wojnie uzyskanie statusu
        bylo praktycznie niemozliwe.
        Poza tym obywatelstow niemieckie (wedlug ustawy z 1913) przechodzi po lini
        meskiej. Osoby, ktore urodzily sie i mieszkaly na terytorium Rzeszy w jej
        granicach z 1937 r. nie utracily nigdy jej obywatelstwa.
        • Gość: arek Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 13.05.03, 09:58
          Szanowny Barabasu,

          nie wiem co masz na mysli mowiac,
          "tak latwo z tym obywatelstwem nie jest".
          Wiem, ze babcia z mojego przykladu,
          jesli juz spelnila warunki prawa
          niemieckiego o obywatelstwie,
          mogla przeprowadzic sie do Niemiec
          z mezem, dziecmi i wnukami
          czyli sposrod wieloosobowej rodziny
          tylko jedna miala cos wspolnego
          z niemieckoscia a reszta i tak
          dostala obywatelstwo niemieckie.

          Swoja droga ciekawe co by bylo, gdyby
          i inne panstwa mialy taki przestarzaly
          model rozumienia obywatelstwa jak
          Niemcy - w koncu kazdy z Polakow
          ma prapradziadkow, ktorzy byli
          obywatelami rosyjskim, austro-wegierskimi
          algo pruskimi, bo Polski do 1919 roku nie
          bylo...



          • barabas Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za U 13.05.03, 10:33
            Tyle tylko, ze te panstwa nie istnieja (Prusy "rozplynely" sie w Rzeszy).
            A poza tym, chodzi o tereny, ktore nalezaly do Rzeszy od wiekow i ktore byly
            zamieszkane prawie wylacznie przez obywateli narodowosci niemieckiej.

            W Niemczech istnieje "prawo laczenia rodzin" jako szczegolny wyraz
            konstytucyjnego obowizku organow panstwowch do ochrony rodziny.
            Juz taki to dziwny kraj, te Niemcy...:-)) Ustawodawca mysli nawet o benglach...
          • Gość: fritz Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za U IP: *.solnet.ch 13.05.03, 11:20
            Gość portalu: arek napisał(a):

            >
            > Swoja droga ciekawe co by bylo, gdyby
            > i inne panstwa mialy taki przestarzaly
            > model rozumienia obywatelstwa jak
            > Niemcy - w koncu kazdy z Polakow
            > ma prapradziadkow, ktorzy byli
            > obywatelami rosyjskim, austro-wegierskimi
            > algo pruskimi, bo Polski do 1919 roku nie
            > bylo...

            Ladnie to zauwazyles :).
            Wracajac do Twojego pytania:
            Tu chyba chodzi o dwa rozne problemy:
            1. Mniejszosc narodowa: konieczne jest aby, jak ktos slusznie
            napisal, zwarte terytorium bylo zamieszkale przez inna grupe
            narodowa. Taki stan nie powstaje z jednego dnia na drugi, chyba,
            ze np. China Town w Krakowie.
            2. Czy taka nowa mniejszosc moze zakladac wlasne szkoly i itd.?
            Prawie z cala pewnoscia tak.
            3. Stare, historyczne mniejszosci dostaja szereg ulatwien prawie
            automatycznie.
            4. Glosowanie, przedstawicielstwo w Bundestagu. W UE Polacy
            chyba po 5 latach zamieszkania beda mogli brac udzial w
            wyborach do wladz kazdego kraju, w ktorym mieszkaja. W lokalnych
            wyborach moga brac wczesniej udzial o ile pamietam. A wiec
            wystarczy, ze Polacy zaloza partie, na ktora beda zgodnie
            glosowac. Jezeli te dwa miliny w BRD nie sa wyssane z palca :),
            to 5% da sie osiagnac.
            Turcy i Grecy w parlamencie sa czlonkami normalnych partii
            niemieckich.
            • Gość: arek Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za U IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 13.05.03, 12:00
              Dzieki za te wyjasnienia,

              co do "dziwnosci" niemieckiej
              to problem polega na nierozroznianiu
              obywatelstwa i narodowosci i
              utozsamianiu tych kategorii;
              w koncu narodowosc to sprawa prywatna
              jak np. religia a obywatelstwo
              to fakt prawny definiujacy
              zbior praw i obowiazkow
              obywateli na danym terenie (panstwa)...
    • johannes3 Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE 13.05.03, 10:50
      W Niemczech mieszkaja Niemcy z Polski, ktorzy znaja polski jezyk,
      a w Polsce Niemcy na Slasku i Ostpreussen.
      I dlatego mniejszosci polskiej w Niemczech nie ma, a jest niemiecka w Polsce.
      Dla wielu Polakow kazdy, kto zna polski jest Polakiem.
      To takie samo myslenie jak u Hitlera, bo dla niego kazdy, kto znal niemiecki
      byl Niemcem.
      • gucio60 Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE 13.05.03, 12:46
        w niemczech mieszka wielu co zna jezyk polski ale takze bardzo wielu tzw.
        rodowitych polakow, ktorzy sa zorganizowani w klubach polonijnych bez
        tworzenia get etnicznych, czy to nie wystarcza do uznania ich jako mniejszosc
        narodowa ?
        apropos: o ile mi wiadomo, mniejszosc dunska w szlezwiku nie jest
        reprezentowana w bundestagu (berlin) tylko w landzie (kiel)

    • Gość: Giles Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: 62.154.238.* 13.05.03, 14:48
      tez mysle, ze nigdy.

      zdecydowana wiekszosc polskojezycznych w niemczech to tzw. wysiedlency, czyli
      osoby, ktore po zadeklarowaniu narodowosci niemieckiej otrzymaly obywatelstwo
      rfn. zwiazki z niemczyzna tych osob w polsce byly wprawdzie najczesciej bardzo
      slabe (szczegolnie osob przybywajacych w latach 80tych), o znajomosci jezyka
      wogole nie wspominajac, ale tak naprawde nie ma to najmniejszego znaczenia. czy
      ci sie to podoba czy nie wiekszosc "polskojezycznych" - o ile wogole -
      swoja "polskosc" czy "slaskosc" pielegnuje co najwyzej w domu lub w polskim
      kosciele. w pracy, w szkole, wsrod sasiadow podaja sie za "niemcow ze wschodu".
      czy naprawde dziwi cie, ze dla niemcow nie istnieje "problem polskiej
      mniejszosci narodowej" a co najwyzej "problem integracji wysiedlencow"???

      swoja droga jestem bardzo ciekaw z jaka reakcja mielibysmy do czynienia w
      polsce, gdyby przykladowo potomkowie ukraincow zyjacych na terenach 2. rp
      deklarujacy polskosc otrzymali polskie dowody oraz prawo osiedlenia sie
      w "kraju przodkow" z prawem do srodkow pomocowych na
      zagospodarowanie/rekompensate za "utracone" mienie etc wlacznie. po czym
      powolojac sie na interes tegoz kregu osob rzad ukrainy zarzadalby od warszawy
      przyznania im statusu "mniejszosci narodowej".
      jak myslisz?

      poza tym wedlug moich obserwacji, a zyje w niemczech od weilu
      lat, "aussiedlerzy" sa naogol apolityczni i tylko nieliczni chodza na wybory
      federalne czy krajowe. jesli juz to wybieraja cdu.

      raczej stosunkowo niewielka czesc slazakow, ktorzy wyjechali w latach 60tych i
      70tych jest zaangazowna w dzialalnosc ziomkostw, kaszubow i osob z pomorza z
      ostatniej fali wysiedlenczej tj lat 87 - 89 wogole w takich organizacjach nie
      widac.

      aha, dawna polonia w zaglebiu ruhry juz dawno wymarla (inna sprawa, ze wielu
      polakow przenioslo sie z zagelbia ruhry po I. ws do francji i belgii).
      • Gość: arek Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 13.05.03, 16:01
        Szanowny Gilesie

        pozostajac przy Twoim przykladzie z Ukraincami
        uwazam, ze gdyby mogli przeprowadzic sie do
        Polski to mieliby prawo byc uznawani
        za ukrainska mniejszosc narodowa w Polsce
        z reprezentacja w Sejmie,
        pod warunkiem, ze w ukrainskim
        parlamencie byliby poslowie
        polscy z tamtejszej mniejszosci polskiej.

        Chodzi mi takze o pytanie dotyczace wzajemnosci w relacjach
        polsko-niemieckich, po prostu uwazam, ze prawa
        mniejszosci polskiej w Niemczech powinny
        byc podobne do praw mniejszosci niemieckiej
        w Polsce.
        • barabas mniejszosci 13.05.03, 16:18
          Nie bardzo wiem, gdzie ta mniejszosc polska zyje w Niemczech.
          Na pewno jednak nie ma tutaj, ani polskojezycznych wsi ani powiatow, jak to ma
          miejsce na Litwie. Dlatego zadanie takich samych praw dla tej rzekomej
          mniejszosci jak ma mniejszosc neimeicka w Polsce, wdaje mi sie dosc wygorowane.
          Poza tym przy regulacjach mniejszosciowych chodzi przede wszystkim o ochrone
          praw jej czlonkow.
          Nie wdajac sie w szczegoly wydaje mi sie, ze prawa te so w Niemczech chronione
          lepiej (tez bez reprezentacji w Bundestagu), niz w Polsce (z reprezentacja w
          Sejmie).

          Pomijajac juz fakt, ze sprawy mniejszosci regulowane so na poziomie krajow
          zwiazkowych (stad reprezentcja mniejszosci dunskiej w Landtagu Schleswick-
          Holstein z gwarancja mandatow). A wybory do Bundestagu sa wyborami rownymi i
          bezposrednimi....
        • Gość: Jan Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 16:30
          Gość portalu: arek napisał(a):

          > Szanowny Gilesie
          >
          > pozostajac przy Twoim przykladzie z Ukraincami
          > uwazam, ze gdyby mogli przeprowadzic sie do
          > Polski to mieliby prawo byc uznawani
          > za ukrainska mniejszosc narodowa w Polsce
          > z reprezentacja w Sejmie,
          > pod warunkiem, ze w ukrainskim
          > parlamencie byliby poslowie
          > polscy z tamtejszej mniejszosci polskiej.
          >
          > Chodzi mi takze o pytanie dotyczace wzajemnosci w relacjach
          > polsko-niemieckich, po prostu uwazam, ze prawa
          > mniejszosci polskiej w Niemczech powinny
          > byc podobne do praw mniejszosci niemieckiej
          > w Polsce.

          Mniejszosc polska w Niemczech.Smiechu warte!Azylanci z Polski na socialhilfie,pijaki pijace po parkach miejskich i klucace sie po polsku maja miec przedstawiciela w Bundestagu.Mniejszosc narodowa to nie przybysze czy emigranci,to ludnosc autochtoniczna,mieszkajaca tam setki czy tysiace lat
          ale pod obcym panowaniem,dobrowolnie albo z przymusu.I tak Turcy to nie mniejszosc narodowa,ale Fryzyjczycy czy Dunczycy w Schleswiku tak,Slazacy i Prusacy tak ale 2 mln.Wlochow w Niemczech nie..
          • Gość: arek Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 13.05.03, 17:16
            > Mniejszosc polska w Niemczech.Smiechu warte!Azylanci z Polski na
            socialhilfie,pijaki pijace po parkach miejskich i klucace sie po polsku maja
            miec przedstawiciela w Bundestagu.Mniejszosc narodowa to nie przybysze czy
            emigranci,to ludnosc autochtoniczna,mieszkajaca tam setki czy tysiace lat
            ale pod obcym panowaniem,dobrowolnie albo z przymusu.I tak Turcy to nie
            mniejszosc narodowa,ale Fryzyjczycy czy Dunczycy w Schleswiku tak,Slazacy i
            Prusacy tak ale 2 mln.Wlochow w Niemczech nie...
            ----------------------------------------------------------------
            Mysle, ze wsrod mniejszosci niemieckiej w Polsce tez
            mozna znalezc pijakow pijacych po parkach i na zasilkach, tyle
            ze oni nie kloca sie w Polsce po niemiecku, bo raczej
            nie znaja tego jezyka. Przeciez w Polsce zyja tylko
            potomkowie tych, ktorzy kiedys byli Niemcami a dzis
            juz w wiekszosci nie zyja albo wyemigrowali czy to jest
            powod, ze maja 4 miejsca w Sejmie?


        • Gość: Giles Re: Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: 62.154.238.* 13.05.03, 16:51
          Gość portalu: arek napisał(a):

          > Szanowny Gilesie
          >
          > pozostajac przy Twoim przykladzie z Ukraincami
          > uwazam, ze gdyby mogli przeprowadzic sie do
          > Polski to mieliby prawo byc uznawani
          > za ukrainska mniejszosc narodowa w Polsce
          > z reprezentacja w Sejmie,



          ??? twoim zdaniem to w porzadku ??? jacys tam ukraincy, ktorych przodkowei zyli
          w granicach pierwszej czy drugiej rp otrzymuja polskie obywatelstwo bo
          twierdza, ze sa polakami (ich babcia mowila z nimi po polsku, ale oni niestety
          juz wszystko zapomnieli :-))) ), polski podatnik wydaje na ich intergracje
          miliony euro (mieszkania,pomoc bezzwrotna na zagospodarowanie, kursy jezyka,
          renty i emerytury etc.) poczym ci nowo pozyskani/odzyskani polacy tak
          stesknieni "polskosci" wystepuja o przyznaniu im statusu mniejszosci
          ukrainskiej !!!
          tak wlasnie wyglada analogia do sytuacji polakow/"polakow" w niemczech.


          > pod warunkiem, ze w ukrainskim
          > parlamencie byliby poslowie
          > polscy z tamtejszej mniejszosci polskiej.


          co ma piernik do wiatraka?


          >
          > Chodzi mi takze o pytanie dotyczace wzajemnosci w relacjach
          > polsko-niemieckich, po prostu uwazam, ze prawa
          > mniejszosci polskiej w Niemczech powinny
          > byc podobne do praw mniejszosci niemieckiej
          > w Polsce.

          stary, czy ciebie ktos prosil o wystepowanie w imieniu "polskojezycznych" ?
          zdecydowana wiekszosc osob, w imieniu ktorych zabierasz glos na 100 %
          zwyczajnie nie chce byc ani "polonia" ani tym bardziej " mniejszoscia polska".
          czy to do ciebie nie dociera?

          z opolskimi "niemcami" sprawa jest inna. to sa w wiekszosci slazacy, ktorzy na
          swojej ziemii sa od zawsze. poniewaz czuja sie mniejszoscia niemiecka trzeba to
          uszanowac i zagwarantowac im odpowiednia ochrone prawna. i tak sie w poslsce na
          szczescie dzieje. nawracanie na "polskosc" sila czy szykanami musi zakonczyc
          sie kleska.


    • Gość: wacek Niemcy z Opolszczyzny nie mogą agitować za UE IP: *.proxy.aol.com 13.05.03, 18:31
      Rozwiazania niemieckie dot. mniejszosci,
      wydaja sie logiczne ale rozumiem arka,
      ktory mowi o zasadzie wzajemnosci
      w relacjach miedzy panstwami.
      Jest tu proste rozwiazanie:
      przekazac sprawy mniejszosci w Polsce
      w gestie sejmikow wojewodzkich
      (vide landy niemieckie i podawany przyklad z Dunczykami
      w Szlezwiku)
      i wowczas mniejszosc niemiecka w Polsce
      nie bedzie "kolila" arka w oczy tak jak dzisiaj
      zasiadajac w gremiach wojewodzkich tam gdzie jest, np. w opolskiem
      a nie w Sejmie reprezentujacym caly obszar kraju(zdaje sie, ze dzisiaj
      tez i tak zasiada w Opolu). No ale wtedy trzebaby pomyslec
      o reprezentacji Polakow powiedzym w parlamencie
      landu z Zaglebiem Rury np.
    • bebokk SZOWINIM NIEMIECKI I BAJKI DLA POLAKÓW 13.05.03, 20:45
      Całe to durne gadanie Niemców o tym, że Niemcy są mniejszością w Polsce, a w
      Niemczech Polaków nie ma jest zwykłym robieniem nas w konia.
      Przecież te wszystkie rzekomo uznawane mniejszości narodowe w Niemczech są tak
      naprawdę NIE UZNAWANE !
      Zgodnie z KONSTYTUCJĄ NIEMIECKĄ ŁUŻYCZANIE, FRYZOWIE, DUŃCZYCY ZE SZLEZWIKU
      SĄ NIEMCAMI ( ARTYKUŁ 116 ) !!!
      Sam byłem świadkiem jak pewien Łużyczanin w gronie kumpli zaczął po pijaku
      gadac słowiańskim narzeczem z okolic Budziszyna.
      I od razu jego KOLEDZY powiedzieli mu, że jak nie przestanie, to oni przestaną
      uważać go za Niemca.
      On od razu przepraszał i wyjasniał po niemiecku, że to tylko taki miejscowy
      dialekt.
      Łużycznie są grupą, która ZWYCZAJNIE MA TOTALNEGO STRACHA przed przyznawianiem
      się do swojej narodowości.
      Dla Niemców jest to grupa folklorystyczna i nic więcej.
      Tak samo traktuje sie wszystkie pozostałe mniejszości. A e wszystkie
      dwujęzyczne tablice to pic na wodę.

      FAKTY SĄ BRUTALNE : Niemcy w swoim prawie wyborczym nie stwarzają ŻADNYCH
      PRZYWILEJÓW DLA MNIEJSZOSCI NARODOWYCH, a Polacy jak najbardziej.

      A c Niemcy za Śląska Opolskiego "dziwnym" trafem przed 1945 rokiem byli polską
      mniejszością w Niemczech.
      Na co dzień mówili po polsku, a w plebiscycie w 1921 prawie połowa Opolszczyzny
      głosowała za Polską.
      A NIEMCAMI SIE STALI PO 1945 ROKU, BO ZA PIENIĄDZE MOŻNA KAŻDEGO KUPIĆ, A
      KOMUNIŚCI Z PZPR BARDZO TO UŁATWILI.
      • Gość: Jan Re: BAJKI POLAKÓW IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 21:56
        bebokk napisał:

        > Całe to durne gadanie Niemców o tym, że Niemcy są mniejszością w Polsce, a w
        > Niemczech Polaków nie ma jest zwykłym robieniem nas w konia.
        > Przecież te wszystkie rzekomo uznawane mniejszości narodowe w Niemczech są tak
        > naprawdę NIE UZNAWANE !
        > Zgodnie z KONSTYTUCJĄ NIEMIECKĄ ŁUŻYCZANIE, FRYZOWIE, DUŃCZYCY ZE SZLEZWIKU
        > SĄ NIEMCAMI ( ARTYKUŁ 116 ) !!!
        > Sam byłem świadkiem jak pewien Łużyczanin w gronie kumpli zaczął po pijaku
        > gadac słowiańskim narzeczem z okolic Budziszyna.
        > I od razu jego KOLEDZY powiedzieli mu, że jak nie przestanie, to oni przestaną
        > uważać go za Niemca.
        > On od razu przepraszał i wyjasniał po niemiecku, że to tylko taki miejscowy
        > dialekt.
        > Łużycznie są grupą, która ZWYCZAJNIE MA TOTALNEGO STRACHA przed przyznawianiem
        > się do swojej narodowości.
        > Dla Niemców jest to grupa folklorystyczna i nic więcej.
        > Tak samo traktuje sie wszystkie pozostałe mniejszości. A e wszystkie
        > dwujęzyczne tablice to pic na wodę.
        >
        > FAKTY SĄ BRUTALNE : Niemcy w swoim prawie wyborczym nie stwarzają ŻADNYCH
        > PRZYWILEJÓW DLA MNIEJSZOSCI NARODOWYCH, a Polacy jak najbardziej.
        >
        > A c Niemcy za Śląska Opolskiego "dziwnym" trafem przed 1945 rokiem byli polską
        > mniejszością w Niemczech.
        > Na co dzień mówili po polsku, a w plebiscycie w 1921 prawie połowa Opolszczyzny
        >
        > głosowała za Polską.
        > A NIEMCAMI SIE STALI PO 1945 ROKU, BO ZA PIENIĄDZE MOŻNA KAŻDEGO KUPIĆ, A
        > KOMUNIŚCI Z PZPR BARDZO TO UŁATWILI.

        Nie rozumiesz wielu rzeczy.Oni sa obywatelami niemieckimi i maja szkoly dunskie,wladze regionalne,gazety itd.Polacy w Niemczech to azylanci,gastarbeiterzy,przybyli z powodow materialnych,przesladowan,skorzystali z goscinnosci Niemcow.To nie zaden narod jak Sorben.Ci maja swoje szkoly,podwojne nazwy miejscowosci i zyja tam od tysiacleci.Slazacy co to za Polacy jak nie wiedza co to Powstanie Styczniowe czy Listopadowe,nie maja wspolnej histori z Polska,najczesciej to byli po przeciwpolskiej stronie.Jak mozna takich uwazac za Polakow.Raczej spolszczonych obywateli niemieckich.Turcy chca to samo zrobic z Kurdami,bo mysla ze wygladaja jak Turcy i mowia podobnym jezykiem.
        • barabas BAJKI ... 14.05.03, 10:16
          Wielkim bledem jest porownywanie rozwiazan ustrojowych Polski i Niemiec, bo
          Niemcy sa federacja a Polska krajem centralistycznym. Dlatego semieszne jest
          porownywanie sejmikow wojewodztich z parlamentami krajow zwiazkowych. To tak
          jakby twirdzic, ze ojciec chrzestny to demokratyczny urzad bo uznali go inni
          mafiosi.
          Polska sie zaobowiazala do ochrony mniejszosci na swoim terytorium i zdaje sie,
          ze jest to konieczne. Podczas spisu powszechnego byly przypadki, ze odmawiano
          wpisu innej narodowosci niz polska do kwestionariusza.
      • Gość: baron von PRL Nieporozumienie!!! IP: 218.80.66.* 14.05.03, 19:30
        bebokk napisał:

        > Całe to durne gadanie Niemców o tym, że Niemcy są mniejszością w Polsce, a w
        > Niemczech Polaków nie ma jest zwykłym robieniem nas w konia.
        > Przecież te wszystkie rzekomo uznawane mniejszości narodowe w Niemczech są
        tak
        > naprawdę NIE UZNAWANE !
        > Zgodnie z KONSTYTUCJĄ NIEMIECKĄ ŁUŻYCZANIE, FRYZOWIE, DUŃCZYCY ZE SZLEZWIKU
        > SĄ NIEMCAMI ( ARTYKUŁ 116 ) !!!
        > Sam byłem świadkiem jak pewien Łużyczanin w gronie kumpli zaczął po pijaku
        > gadac słowiańskim narzeczem z okolic Budziszyna.
        > I od razu jego KOLEDZY powiedzieli mu, że jak nie przestanie, to oni
        przestaną
        > uważać go za Niemca.
        > On od razu przepraszał i wyjasniał po niemiecku, że to tylko taki miejscowy
        > dialekt.
        > Łużycznie są grupą, która ZWYCZAJNIE MA TOTALNEGO STRACHA przed
        przyznawianiem
        > się do swojej narodowości.
        > Dla Niemców jest to grupa folklorystyczna i nic więcej.
        > Tak samo traktuje sie wszystkie pozostałe mniejszości. A e wszystkie
        > dwujęzyczne tablice to pic na wodę.
        >
        > FAKTY SĄ BRUTALNE : Niemcy w swoim prawie wyborczym nie stwarzają ŻADNYCH
        > PRZYWILEJÓW DLA MNIEJSZOSCI NARODOWYCH, a Polacy jak najbardziej.
        >
        > A c Niemcy za Śląska Opolskiego "dziwnym" trafem przed 1945 rokiem byli
        polską
        > mniejszością w Niemczech.
        > Na co dzień mówili po polsku, a w plebiscycie w 1921 prawie połowa
        Opolszczyzny
        >
        > głosowała za Polską.
        > A NIEMCAMI SIE STALI PO 1945 ROKU, BO ZA PIENIĄDZE MOŻNA KAŻDEGO KUPIĆ, A
        > KOMUNIŚCI Z PZPR BARDZO TO UŁATWILI.


        Masz oczywiscie racje prawie ze wszystkim, ale...

        Narodowosci od wiekow osiadle na swoim terenie, majace wlasna kulture, jezyk,
        tradycje, religie, etc., i nazywajace sie tak czy inaczej(Luzyczanie,
        Bretonczycy, Baskowie, Slazacy, Kaszubi, Tao, Ujgurzy, itd., i jest ich setki
        na calym swiecie) sa, w krajach, gdzie dba sie o swoich obywateli, uznawani
        jako Luzyczanie, Bretonczycy, Baskowie, itd, itd..., maja wlasna reprezentacje
        jesli sa wystarczajaco liczni, w parlamentach, i generalnie nikt sie do nich
        nie "przychrzania" do momentu, kiedy sa lojalnymi obywatelami kraju, w ktorym
        zyja.
        Wiatry historii i ludzie w tym sie babrajacy porobili duzo dziwnych rzeczy z
        granicami na swiecie, z roznych powodow, i czesto do dzis sa z tym klopoty,
        delikatnie mowiac.(Patrz Kuwejt, Palestyna, Kaszmir itd.!!!)

        Polscy madrzy krolowie w dawnych dobrych czasach Wielkiej Wielonarodowej
        Rzeczypospolitej chwala Bogu nie odbywali edukacji w PRL-owskim systemie, i
        jakos tam Bialorusini, Litwini, Ukraincy, Tatarzy, Niemcy, Zmudzini,itd. zyli
        sobie jako POLACY, i bardziej lub mniej lojalni poddani Korony.
        I tylko od czasu do czasu byli nekani przez lokalnych urzedasow w momentach,
        kiedy to (czasami) bylo przydatne Koronie i im (urzedasom).

        Granice sa sprawa umowna, zalezna od wyzej wymienionych wiatrow i chorobliwych
        ambicji ludzi. Czy mieszkancy Strasburga to Francuzi czy Niemcy? Wszyscy mowia
        po niemiecku i po francusku... Dzis Francuzi, a wczoraj...? Kto jest
        mniejszoscia, a kto wiekszoscia?

        Inna jest sytuacja ludzi okreslonych narodowosci, ktora NAPLYNELA z roznych
        powodow do innego kraju, ktory nie jest ich naturalnym miejscem pochodzenia.
        Tutaj wiele zalezy od ich liczebnosci oraz znaczenia w politycznym i
        ekonomicznym sensie.
        Nawet 500 panow Kowalskich z rodzinami, ktorzy w 10 landach niemieckich otworza
        kioski z landrynkami, nie bedzie stanowilo mniejszosci polskiej, bo sa ciagle
        niewidoczni.
        Natomiast 500 Kowalskich z rodzinami, ktorzy na wyspach Vanuatu otworza 3
        hotele, 1 bank, i te 496 kioskow z landrynkami - prawdopodobnie po roku bedzie
        uznawanych za znaczaca mniejszosc narodowa polska, zapraszana do udzialu w
        zyciu politycznym kraju, etc....

        Smiesza mnie przyklady na zlosliwosci i niesprawiedliwosci w stosunku do
        Polakow opierane na historyjkach, ktore Hans powiedzial przy sznapsie w
        knajpie...

        Draznia mnie idiotyzmy prostakow z Niemiec, ale niestety w wiekszosci sa oparte
        na polskich realiach. Trudno z tym argumentowac. Polskie zlodziejstwo jest
        znane nie tylko w Niemczech.

        Zacznijmy w koncu byc WIELKIMI POLAKAMI, zyjacymi i dajacymi innym zyc miedzy
        nami tak jak zdrowy rozsadek i madrosc nakazuje. Bo w koncu nie wszystkich nas
        komuna zrobila glupkami!!!


Pełna wersja