Silna UE

09.04.07, 14:00
Silna UE jest interesie zamieszkujących ją ludzi - tak działania integracyjne
które temu służą też są w ich interesie - do takich działań zaliczam wspólną
walutę, ułatwione działanie firm w ramach całej UE, zintegrowane badania
naukowe itp. Z drugiej strony o sile Europy decyduje jej różnorodność i to
nie na poziomie dawnych państwam narodowych, lecz na mniejszym poziomie
reginalnym: na przykład Kataloni czy też polskiego podhala. Taka róznorodność
gwarantuje nowe pomysły i idee, nowe kierunki w sztuce użytkowej oraz modele
biznesowe. Na tych dwóch filarach integracji oraz różnorodności warto budować
przyszłość. Naturalną konkurencją dla UE są duże twory gospodarcze typu USA.
Dopiero jako jedność w ramach UE jesteśmy w stanie uniknąć wasalizacji od
takich podmiotów.
    • Gość: shocking truth Re: Silna UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 21:47
      4stronycienia napisał:

      > Silna UE jest interesie zamieszkujących ją ludzi
      silny kołchoz jest w interesie biurokracji kołchozu i międzynarodowego lewactwa

      > do takich działań zaliczam wspólną walutę
      żeby łatwiej narzucić polityczną władzę ogólnokołchozową

      > ułatwione działanie firm w ramach całej UE
      Panie Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam :-)

      > zintegrowane badania naukowe
      w Sowietach były chyba jeszcze bardziej 'zintegrowane'

      > Z drugiej strony o sile Europy decyduje jej różnorodność i to
      > nie na poziomie dawnych państwam narodowych, lecz na mniejszym poziomie
      > reginalnym
      Propaganda kołchozowa mająca na celu osłabienie struktur państwowych, bo z
      regionami (dzieląc kasę kołchozową) poradzą sobie łatwiej

      Reszta to propagandowe bredzenie nie warte splunięcia. Tak to jest jeśli wpada
      się na forum i nie zajrzy do archiwum ;-)
      • 4stronycienia Re: Silna UE 10.04.07, 21:53
        Gość portalu: shocking truth napisał(a):

        > 4stronycienia napisał:
        >
        > > Silna UE jest interesie zamieszkujących ją ludzi
        > silny kołchoz jest w interesie biurokracji kołchozu i międzynarodowego
        lewactwa

        Ja mogę udowodnić moją tezę merytorycznie:
        1. Duży wewnętrzny rynek stabilizuje gospodarkę, zakłucenie w ramach jednego
        kraju jest amoryzowane przez system naczyń połączonych UE (patrz obecny spadek
        bezrobocia w Polsce)
        2. Istnieją niezależne od władz krajowych instytucje odwoławcze w przypadku
        naruszenia praw obywatela lub gospodarczych.
        3. Duży wewnętrzny rynek ułatwia powstawanie nowych podmiotów gospodarczych -
        potencjalnie więcej nowych niszy.
        4. Możliwość wyboru miejsca zamieszkania i pracy powoduje naturalną konkurencje
        powiedzy władzami krajowymi o pozyskanie najlepszych, najbardziej dynamicznych
        osób.
        5. Siła negocjacyjna UE będzie większa niż każdego pojedynczego kraju- dlatego
        też łatwie będzie można być równorzędnym partnerem dla USA lub Chin.

        itp

        Czy Pan może udowdnić swoją???

        >
        > > do takich działań zaliczam wspólną walutę
        > żeby łatwiej narzucić polityczną władzę ogólnokołchozową

        Wspólna waluta ułatwia tranzakcje wewnątrz UE. Jest to szczególnie istotne dla
        małych i średnich firm oraz w przypadku handlu przygranicznego. Również jest
        bardzo wskazane w przypadku handlu w internecie.


        >
        > > ułatwione działanie firm w ramach całej UE
        > Panie Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam :-)
        >

        Dlaczego uważa Pan że ułatwienie działania firmy w ramach UE jest szkodliwe.
        Jak narazie polskie firmy na tym zyskują a nie tracą.

        > > zintegrowane badania naukowe
        > w Sowietach były chyba jeszcze bardziej 'zintegrowane'

        Dlaczego uważa Pan że integracja badań naukowych jest zła. W przypadku braku
        integracji będziemy przegrywać z takimi państwami jak na przykład USA.

        >
        > > Z drugiej strony o sile Europy decyduje jej różnorodność i to
        > > nie na poziomie dawnych państwam narodowych, lecz na mniejszym poziomie
        > > reginalnym
        > Propaganda kołchozowa mająca na celu osłabienie struktur państwowych, bo z
        > regionami (dzieląc kasę kołchozową) poradzą sobie łatwiej
        Dla mine państwo jest strukturą usługową wobec obywateli a nie odwrotnie.
        Dlatego też wolę jak samorządność jest jak najbliżej "klientów" - czyli
        lokalnych wyborców.


        Ostatnia kwestia. Przecież takie USA to też organizacja składająca się z
        kilkudziesięciu o bardzo dużej autonomi wewnętrznej podmiotów - na tą chwilę
        nawet system podatkowy nie jest w ramach USA ujednolicony nie mówiąc już na
        przykład o prawodawstwie. Udział w związku w większości przypadków opłaca się
        ludziom mieszakającym w USA, oczywiście jest też grupa która uważa że
        oddzielenie się ich stanu zrobi im lepiej.
        • Gość: shocking truth Re: Silna UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 23:07
          4stronycienia napisał:

          > 1. Duży wewnętrzny rynek stabilizuje gospodarkę, zakłucenie w ramach jednego
          > kraju jest amoryzowane przez system naczyń połączonych UE (patrz obecny
          > spadek bezrobocia w Polsce)
          O ile pamiętam sam twórca pojęcia jednolitego obszaru walutowego przyznał, że
          kołchoz nie spełnia tej jego definicji tzn. NIE JEST JEDNOLITY a to znaczy, że
          ewentualne korzyści gospodarcze są na poziomie nieistotnym.
          Ja operuję w kategoriach realnych i w kategoriach realnych bezrobocia w Polsce
          nie było i nie ma. Jest jedynie grupa osób które nie akceptują poziomu
          oferowanych im płac rynkowych. Oni wyjechali. Można się zastanawiać czy
          przyspieszenie bankructwa systemu socjalu (bo taki skutek mają masowe wyjazdy)
          jest rzeczą pozytywną czy negatywną, ale 'stabilnością' bym tego nie nazwał :-)

          > 2. Istnieją niezależne od władz krajowych instytucje odwoławcze w przypadku
          > naruszenia praw obywatela lub gospodarczych.
          A co to jest 'prawo obywatela'? Że na mnie spoczywa ciężar dowodu mojej
          niewinności w sprawach podatkowych? Że na mnie spoczywa ciężar dowodu mojej
          niewinności jeśli mój pracownik oskarży mnie o 'molestowanie' lub 'mobbing'? Że
          nie mogę nie zatrudnić dewianta w mojej firmie ze względu na jego 'orientację'?
          Że jakiś lewacki świr w innej prowincji kołchozu pod jakimkolwiek pretekstem
          oskarży mnie np. o 'homofobię' i na podstawie ENA 'polska' policja ma za
          zadanie odstawić mnie do granicy? Że jakaś niezrównoważona kobieta może dostać
          pieniądze bo lekarz nie pomógł jej zamordować jej dziecka?
          Dla mnie kołchoz to lewackie barbarzyństwo, inna cywilizacja.

          > 3. Duży wewnętrzny rynek ułatwia powstawanie nowych podmiotów gospodarczych -
          > potencjalnie więcej nowych niszy.
          Sowiety były jeszcze większe.

          > 4. Możliwość wyboru miejsca zamieszkania i pracy powoduje naturalną
          > konkurencje powiedzy władzami krajowymi o pozyskanie najlepszych, najbardziej
          > dynamicznych osób.
          Jednym z ukrytych celów anschlussu było przedłużenie agonii zachodnich systemów
          socjalu i choćby minimalne zrównoważenie napływu muzułmanów i innych takich.
          Udało się w pewnym stopniu. Ale po co dorabiać do tego ideologię?

          > 5. Siła negocjacyjna UE będzie większa niż każdego pojedynczego kraju-
          > dlatego też łatwie będzie można być równorzędnym partnerem dla USA lub Chin.
          Co to jest ta 'siła negocjacyjna' kołchozu? Przydało się to na coś w przypadku
          polskiego mięsa?

          W sprawie euro nie chcę mi się grzebać w archiwum. Pisałem wielokrotnie, że
          sami uniofile występujący w merdiach wiele razy przyznawali, że MAJĄ ŚWIADOMOŚĆ
          IŻ PO PRZEFORSOWANIU WSPÓLNEJ WALUTY KOŁCHOZOWEJ NASTĘPSTWEM BĘDZIE WSPÓLNA
          WŁADZA POLITYCZNA, BO NIE MA INNEGO SPOSOBU WYEGZEKWOWANIA DŁUGOTERMINOWEJ
          DYSCYPLINY BUDŻETOWEJ. Wobec powyższego RESZTA 'ARGUMENTÓW' ZA EURO JEST
          CAŁKOWICIE NIEISTOTNA.

          > Dla mine państwo jest strukturą usługową wobec obywateli a nie odwrotnie.
          > Dlatego też wolę jak samorządność jest jak najbliżej "klientów" - czyli
          > lokalnych wyborców.
          I dlatego centrala kołchozu z dobroci serca forsuje osłabienie
          kompetencji 'państw' na rzecz 'regionów' ;-) Bo Bruksela to samo dobro ;-)
          Mniejszych łatwiej rozgrywać jeśli się trzyma kasę w ręku i tutaj znowu wracamy
          do elementarza polityki, ale mi się nie chce więcej pisać :-)
          • 4stronycienia Re: Silna UE 11.04.07, 08:10

            > > 3. Duży wewnętrzny rynek ułatwia powstawanie nowych podmiotów gospodarczy
            > ch -
            > > potencjalnie więcej nowych niszy.
            > Sowiety były jeszcze większe.
            >

            Hmmm... według jakiej nomenklatury rynek bloku wschodniego był większy???;) -
            poproszę o konkrety do których mogę się odnieść. Jeżeli chodzi o liczbę
            ludności to UE ma 487 mln mieszkańców. Siła nabywcza tych osób i siła nabywcza
            firm działających na rynku UE jest jedną z najwyższych na świecie.

            > > 4. Możliwość wyboru miejsca zamieszkania i pracy powoduje naturalną
            > > konkurencje powiedzy władzami krajowymi o pozyskanie najlepszych, najbard
            > ziej
            > > dynamicznych osób.
            > Jednym z ukrytych celów anschlussu było przedłużenie agonii zachodnich
            systemów
            >
            > socjalu i choćby minimalne zrównoważenie napływu muzułmanów i innych takich.
            > Udało się w pewnym stopniu. Ale po co dorabiać do tego ideologię?
            >

            Hmm. Pozostaję przy mojej tezie jako wynikającej z korzyści ludzi i
            podstawowych prawideł ekonomi. W skali makro na przykład takie USA prowadzi
            taką politę od dawna. Emigracja do USA "talentów" jest bardzo łatwa i USA
            aktywnie starają się ich pozyskiwać. Nawet argument uzyty przez Pana wskazuje
            że takie zjawisko zachodzi - jeżeli dane państwo chce pozyskać pracowników to
            musi im zaoferować coś czego nie oferuje ich własne państwo (czyli trafić w
            potrzeby)

            > > 5. Siła negocjacyjna UE będzie większa niż każdego pojedynczego kraju-
            > > dlatego też łatwie będzie można być równorzędnym partnerem dla USA lub Ch
            > in.
            > Co to jest ta 'siła negocjacyjna' kołchozu? Przydało się to na coś w
            przypadku
            > polskiego mięsa?
            >
            Według mnie tak. Gdybyśmy nie byli w UE to nikt by się nie przejął tym że
            Polska nie może eksportować mięsa. W tej chwili jest otwarta dyskusja i są
            podjęte działania które docelowo mogą doprowadzić do zmiany nastawienia rosji.

            Można jedynie ubolewać że UE jest za mało zintegrowana i ma za słabe wspólne
            organy aby takich działań dokonywać szybciej.


            > W sprawie euro nie chcę mi się grzebać w archiwum. Pisałem wielokrotnie, że
            > sami uniofile występujący w merdiach wiele razy przyznawali, że MAJĄ
            ŚWIADOMOŚĆ
            >
            > IŻ PO PRZEFORSOWANIU WSPÓLNEJ WALUTY KOŁCHOZOWEJ NASTĘPSTWEM BĘDZIE WSPÓLNA
            > WŁADZA POLITYCZNA, BO NIE MA INNEGO SPOSOBU WYEGZEKWOWANIA DŁUGOTERMINOWEJ
            > DYSCYPLINY BUDŻETOWEJ. Wobec powyższego RESZTA 'ARGUMENTÓW' ZA EURO JEST
            > CAŁKOWICIE NIEISTOTNA.

            Po pierwsze moje argumenty dotyczyły kwestii korzyści dla obywateli i
            gospodarki z przyjęcia euro - one takie pozostaną niezależnie od innych
            argumentów. Po drugie narzucenie dyscypliny budżetowej na wszystkich szczeblach
            władz jest bardzo wskazanym i korzystnym mechanizmem, chroniącym ludzi. Tak jak
            osoba indywidualna nie powinna wydawać więcej niż jest w stanie zarabiać i
            ewentualnie w bezpieczny sposób pożyczyć tak samo nie powinny to robić państwa,
            województwa, miasta itp.

            Ostatnia kwestia, USA mają pewną wspólną władzę polityczną, przy dużej
            niezależności poszczególnych stanów(państw) dlaczego więc na przykład UE jej
            nie może mieć.


            Mój kometarz do Pana wypowiedzi w temacie 1 i 2 napiszę dzisiaj wieczorem.
    • socjalliberal I do tego dojdziemy:) 10.04.07, 11:39
      I krzyki biednych otumanionych fanatyków, co to wszędzie widzą eurokołchoz
      niczego nie zmienią:)

      W samej Polsce jest olbrzymie poparcie dla idei integracji.
      I bajki o krzywych bananach tego nie zmienią:)

      Też jestem za różnorodnością na poziomie regionalnym, a za centralizacją
      struktur państwowych do Unii. To będzie silna struktura, o silnej władzy
      samorządowej, dzięki czemu obywatele będą czuli swój wpływ na jej decyzje i to
      co się dzieje wokół.
      • Gość: shocking truth Re: I do tego dojdziemy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 16:58
        socjalliberal napisał (nie na temat ;-)

        w tej waszej młodzieżówce też dostajecie jakiś jurgielt, że wykazujesz aż tak
        durny entuzjazm?
        a może jeździsz sobie po kołchozie na cudzy koszt?

        > W samej Polsce jest olbrzymie poparcie dla idei integracji
        Już z 10 razy było pisane na forum, że 'olbrzymie poparcie' nie wynika z
        jakiejś dokładnej analizy anschlussu a jedynie z ogólnej nie najgorszej
        koniunktury w gospodarce i nakręcanej przez merdia niechęci do rządu w
        Warszawie (frajerskie przekonanie ciemnoty, że skoro nie podobają im się
        politycy lokalni, to ci w centrali kołchozu będą 'lepsi' :-).

        > I bajki o krzywych bananach tego nie zmienią:)
        W zasadzie słowo uniofil stało się synonimem ingnoranta :-) Jeśli znajdziesz,
        to przeczytaj sobie to:

        ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (WE) NR 2257/94 z dnia 16 września 1994 r. w sprawie
        ustanowienia norm jakości bananów

        > Też jestem za różnorodnością na poziomie regionalnym, a za centralizacją
        > struktur państwowych do Unii. To będzie silna struktura, o silnej władzy
        > samorządowej, dzięki czemu obywatele będą czuli swój wpływ na jej decyzje i to
        > co się dzieje wokół.
        Ty jesteś taki ciemny że bezkrytycznie powtarzasz propagandę kołchozową czy
        płacą ci za to?
        • socjalliberal Buhehe:) 10.04.07, 20:30
          To pod koniec AWSu, przy 0% wzroście gospodarczym i olbrzymim bezrobociu, 90%
          ludzi było przeciwko UE, ta;)?

          A wiesz... ja jestem tajnym wysłannikiem Brukselki hehe... płacą mi 2000 ojro
          miesięcznie za propagande homo... znaczy forumową.
          Jesteś częścią większego planu mająco na celu wyrugowanie narodowości polskiej i
          uczynienie z nich niewolników, sieg heil :))))
          • Gość: shocking truth Re: Buhehe:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 22:39
            socjalliberal napisał:

            > To pod koniec AWSu, przy 0% wzroście gospodarczym i olbrzymim bezrobociu, 90%
            > ludzi było przeciwko UE, ta;)?
            Cały czas cała machina państwowa była nastawiona na propagandę kołchozową.
            Także za czasów AWSu. A źródło obecnego nastawienia prokołchozowego elektoratu
            jest WŁAŚNIE TAKIE JAK NAPISAŁEM (pytanie pomocnicze: ile promili elektoratu
            czytało konstytucję kołchozu?).
            Wychodząc z oryginalnego założenia 'ludzie myślą' możesz dojść do bardzo
            absurdalnych wniosków. Ja wychodzę z przeciwnego założenia 'większość ludzi nie
            myśli' i twierdzę, że dysponując odpowiednio dużym aparatem merdialno-
            propagandowym jestem w stanie uzyskać w referendum dowolny wynik na (prawie)
            dowolny temat. Wynik głosowania za anschlussem tylko to potwierdza. Ile osób
            spośród głosujących dokonało jakiejś bardziej skomplikowanej analizy społeczno-
            polityczno-gospodarczej? Ile osób czytało takie analizy? A ilu wystarczyło
            stwierdzenie: 'jak nie Bruksela to Władywostok'?

            > A wiesz... ja jestem tajnym wysłannikiem Brukselki hehe... płacą mi 2000 ojro
            > miesięcznie za propagande homo... znaczy forumową.
            Jurgielt jest faktem. Istnienie ludzi biorących jurgielt jest faktem. Istnienie
            organizacji biorących jurgielt jest faktem. Jeśli ktoś bredzi powtarzając
            kołchozową propagandę to są dwie możliwości: głupi albo łajdak. Trzeciej nie ma.

            > Jesteś częścią większego planu mająco na celu wyrugowanie narodowości
            > polskiej i uczynienie z nich niewolników, sieg heil :))))
            Jest faktem, że 'lewica' i lewica polskojęzyczna zdecydowanie opowiada się za
            konstytucją kołchozu czyli za radykalnym zmniejszeniem kompetencji władz w
            polskiej prowincji i radykalnym zwiększeniem kompetencji w centrali kołchozu.
            Nie wynika to jedynie z genetycznie wrodzonej predyspozycji do zdrady i
            jurgieltnictwa, ale także z przekonania że w centrali kołchozu siedzi lewactwo
            i łatwiej będzie narzucić lewackie normy ('małżeństwa',
            dewiacje, 'tolerancja', 'neutralność światopoglądowa') z Brukseli niż forsować
            je na własną rękę w Warszawie. Wystarczy przekartkować 'krytykę polityczną'
            gdzie te rzeczy pisane są wprost.

            Rozporządzenie mam nadzieję przeczytałeś. I nie będziesz już bełkotać
            o 'bajkach o krzywych bananach'.
            • phun Re: Buhehe ale takie sa fakty PISdziece 17.04.07, 13:45
              niewiele na to poradza jak np na to ze tylko 1/4 uprawnionych do glosowania poszla na wybory, a przez spora absencje to WWie rzadza narodowi talibowie, ale do rzeczy


              Cały czas cała machina państwowa była nastawiona na propagandę kołchozową.
              > Także za czasów AWSu. A źródło obecnego nastawienia prokołchozowego elektoratu
              > jest WŁAŚNIE TAKIE JAK NAPISAŁEM (pytanie pomocnicze: ile promili elektoratu

              Nie widze i nie widzialem jakis szczegolnej propagandy prokolchozowej jak piszesz w stosunku do UE, chyba ze masz na mysli ostatnie slowa sikorskiego porownujacego pomoc
              wydana dla PL przez UE z ta pomoca ktora oferuje u$$a, ale w zasadzie Sikorski to tez wg ciebie lewak tyle ze brytyjski

              > Wychodząc z oryginalnego założenia 'ludzie myślą' możesz dojść do bardzo
              > absurdalnych wniosków. Ja wychodzę z przeciwnego założenia 'większość ludzi nie
              Twierdzisz ze tylko ty masz monopol na myslenie, ja zaryzykuje cos odwrotnego
              raczej ludzie musla ty zas obrasasz sie w sferze fanatasmagori, a wic nie myslisz tylko wierzysz wprawdy objawine braci blizniakow

              > myśli' i twierdzę, że dysponując odpowiednio dużym aparatem merdialno-
              > propagandowym jestem w stanie uzyskać w referendum dowolny wynik na (prawie)

              Dobrym przykladem tego byl Irak, ale raczej nie UE gdzie PL elyty od lewa do prawa jak
              szakale chcialy dorwac sie do UE-kasy, a ze kasa zaczela naplywac to ludzie polubili UE, dlaczego nie mialy by jej polubic.

              > > A wiesz... ja jestem tajnym wysłannikiem Brukselki hehe... płacą mi 2000
              > ojro
              > > miesięcznie za propagande homo... znaczy forumową.
              > Jurgielt jest faktem. Istnienie ludzi biorących jurgielt jest faktem. Istnienie
              >

              Od kogo ty biuerzesz kase PISdzielcu, pewnie z tego samego zrodla co posel Wierzejski i Bosak nieprawdaz?

              > Jest faktem, że 'lewica' i lewica polskojęzyczna zdecydowanie opowiada się za
              > konstytucją kołchozu czyli za radykalnym zmniejszeniem kompetencji władz w
              > polskiej prowincji i radykalnym zwiększeniem kompetencji w centrali kołchozu.

              Jak sie nie podoba zawsze mozesz pojechac do busia, busio na ciebie czeka
              A tak na marginesie bredzisz tak niemilosiernie ze ciezko z ta twoja
              narodowa scholastyka dyskutowac.

              Na koniec pare lewackich linkow:

              www.lewica.pl
              www.partiapracy.pl
              www.trybuna.com.pl
              i chyba najlepszy
              euromason.blox.pl



      • warmi2 Re: I do tego dojdziemy:) 08.05.07, 20:29
        Czyli Stany Zjednoczone Europy .. roznica jest taka , ze w EU wydaje sie miec
        tendencje do regulowania kazdego aspektu zycia na poziomie centralnym - wrecz
        odwrotnie niz to jest w USA.
        • 1tomasz1 Re: I do tego dojdziemy:) 08.05.07, 20:31
          Daj przykłady.
          • warmi2 Re: I do tego dojdziemy:) 08.05.07, 20:44
            Sam fakt ze proponowana konstytucja EU to byla potezna ksiega w porownaniu do
            konstytucji USA ktora miesci sie na 15 stronach powinien ci wystarczyc.
    • warmi2 Re: Silna UE 08.05.07, 20:31
      "Naturalną konkurencją dla UE są duże twory gospodarcze typu USA.
      "

      Konkurencja jest zdrowa .. a ta pomiedzy USA a EU przez ostatnie 50 lat
      przyniosla korzysc obydwu.
      Problemem EU nie jest brak "centralnosci" czy zjednoczenia a raczej mniej
      efektywny system spoleczno-gospodarczy ktorego rezultatem jest to ze EU ma
      mniej wiecej podobne GDP jak USA z ta roznica ze ma prawie 2 razy wiecej
      ludnosci.
    • lovely-lublin Re: Silna UE 11.05.07, 11:07
      Ale chwiejna.
      • lovely-lublin Re: Silna UE 11.05.07, 11:07
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=60460520&a=62040982
        • serpentor666 Re: Silna UE 11.05.07, 17:49
          UE tak naprawdę nigdy nie będzie mogła rywalizować z USA. Jest w niej za dużo
          podziałów, za wiele konfliktów gospodarczo-politycznych.
          • snajper55 Re: Silna UE 12.05.07, 02:13
            serpentor666 napisał:

            > UE tak naprawdę nigdy nie będzie mogła rywalizować z USA. Jest w niej za dużo
            > podziałów, za wiele konfliktów gospodarczo-politycznych.

            Ale wojny secesyjnej nie było, tak jak w tych "bezkonfliktowych" USA.

            S.
            • warmi2 Re: Silna UE 12.05.07, 03:38
              "Ale wojny secesyjnej nie było, tak jak w tych "bezkonfliktowych" USA.
              "

              Hehe, jezeli patrzysz na Europe jak na organizm, to wojen secesyjnych w Europie
              bylo dziesiatki, poczawszy od roznych rewolucji , skonczywszy na wojnach, ktore
              przerodzily sie w swiatowe.


              Amerykanie raz mieli wojne secesyjna - od tamtego czasu miliony ludzi z roznych
              zakatkow swiata i zupelnie odmiennych kultor, zyly i zyja w spokoju , przy
              okazji budujac najpotezniejszy kraj swiata.

              Europa zaledwie od kilkudziesiecu lat doswiadczyla pokoju, pokoju wymuszonego
              na niej przez kombinacje strachu przed ZSRR i militarnej sily USA.

              Europejczycy nie czuja sie jednym narodem, w odroznieniu od Amerykanow.

              • snajper55 Re: Silna UE 12.05.07, 13:14
                warmi2 napisał:

                > Hehe, jezeli patrzysz na Europe jak na organizm,

                Nie na Europę, tylko na UE. To UE z USA była porównywana. Była wojna secesyjna w
                UE ?

                S.
                • warmi2 Re: Silna UE 15.05.07, 17:37
                  Nonsens. EU nie jest nawet organizmem politycznym jeszcze i jako scislejsza
                  unia ma dopiero 15 lat historii - porownywanie z 300 lat historii USA jest bez
                  sensu.
    • poglodzio Re: Silna UE 13.05.07, 12:34
      silna UE jest możliwa gdy dojdzie do reformy gospodarki,przyjęcia nowych
      człónków z półwyspu bałkańskiego czy z basenu morza północnego i gdy zmieni się
      plan z europy regionów na europę ojczyzn
Pełna wersja