krzysztofsf
17.04.07, 14:20
euro.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_euro.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=aktualnosci&dep=68294&data=&lang=PL&_CheckSum=2055245920
16.04.2007 Londyn (PAP/Reuters) - Brytyjski premier Tony Blair oświadczył w poniedziałek, że Unia Europejska nie potrzebuje nowej konstytucji, a jedynie nowego traktatu regulującego jej działalność, który nie wymagałby zatwierdzenia w referendum.
Po rozmowach z premierem Holandii Janem Peterem Balkenende, Blair oświadczył, że oba państwa mają bardzo zbliżone stanowiska w sprawie sposobu przezwyciężenia obecnego impasu konstytucyjnego.
"Zarówno strona brytyjska, jak i holenderska mówią, że jest ważne, byśmy powrócili do pomysłu konwencjonalnego traktatu, którego ideą jest uczynienie Europy skuteczniejszą, ponieważ obecnie mamy 27 państw, a nie 15 - raczej traktatu z cechami charakterystycznymi konstytucji" - powiedział Blair na wspólnej z Balkenendem konferencji prasowej.
Traktat Konstytucyjny został odrzucony w referendach we Francji i w Holandii w roku 2005. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, której kraj sprawuje obecnie rotacyjne półroczne przewodnictwo UE, chce debaty na temat tego dokumentu na unijnym szczycie w czerwcu.
Według Balkenendego, w trakcie kampanii przed referendum w Holandii wyborcy wyrażali obawy, że Bruksela dąży do utworzenia super-państwa i dlatego unijna konstytucja nie trafiła "do serc i umysłów narodu".
Rzecznik Blaira oświadczył, że ewentualny zmodyfikowany traktat nie wymagałby referendum "na takiej samej zasadzie, jak przez ostatnie 50 lat inne traktaty - podobne do tego, jaki zapowiadamy - nie potrzebowały referendum". (PAP)