CASE - Polska płatnikiem netto

21.05.03, 11:37
biznes.interia.pl/main/info.html?nid=386311
"Przynajmniej do 2006 r. Polska będzie płatnikiem netto, czyli więcej
przekaże do budżetu UE, niż stamtąd dostanie - wynika z prognoz ekonomistów,
które przedstawili w środę na seminarium w Warszawie organizowanym przez
Centrum Analiz Społeczno - Ekonomicznych.

Prognozy ekonomistów z CASE i Millenium Bank, dotyczące wzrostu
gospodarczego po wejściu do UE, nieco się różniły. Co do jednego były
zgodne - do 2006 r. Polska będzie płatnikiem netto, co z kolei wpłynie na
politykę fiskalną. W 2004 r. Polska musi wygospodarować 11 mld zł z budżetu
na opłacenie składki członkowskiej w UE."

    • tomek9991 CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka 21.05.03, 11:40
      Albo też nazwie ten raport dziełem Leppera.
      • janusz2_ Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka 21.05.03, 11:56
        tomek9991 napisał:

        > Albo też nazwie ten raport dziełem Leppera.

        A jak skomentuje fakt, że informacja o tym jest w biuletynie Ministerstwa
        Finansów? :)))

        www.mofnet.gov.pl/mforum/wyswietl.php?id=20445&dzial=120
        "2003.05.14 19:36
        CASE i Millenium Bank o wzroście gospodarczym po wejściu do UE

        Warszawa - Przynajmniej do 2006 r. Polska będzie płatnikiem netto, czyli
        więcej przekaże do budżetu UE, niż stamtąd dostanie - wynika z prognoz
        ekonomistów, które przedstawili w środę na seminarium w Warszawie
        organizowanym przez Centrum Analiz Społeczno - Ekonomicznych.

        Prognozy ekonomistów z CASE i Millenium Bank, dotyczące wzrostu gospodarczego
        po wejściu do UE, nieco się różniły. Co do jednego były zgodne - do 2006 r.
        Polska będzie płatnikiem netto, co z kolei wpłynie na politykę fiskalną. W
        2004 r. Polska musi wygospodarować 11 mld zł z budżetu na opłacenie składki
        członkowskiej w UE."
        • Gość: Tomasz Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka IP: *.*.*.* 21.05.03, 12:24
          Doczytałeś do końca?
          "Jednak - jak podkreślił (Antczak, CASE) - większe problemy czekają nas, jeśli
          nie wejdziemy do UE. Byłaby to duża niespodzianka dla inwestorów, którzy
          zaczęliby wycofywać się z Polski.
          Jeśli nie przystąpimy do UE, nie będzie wahań, ale zdecydowane osłabienie kursu
          złotego. Tymczasem 63 proc. kredytów hipotecznych w Polsce na kupno mieszkania
          dla osób fizycznych była brana w walutach zagranicznych. Zarówno osoby
          fizyczne, jak też firmy będą miały znaczne problemy ze spłatą swoich
          zobowiązań.
          Sytuacja firm i osób fizycznych będzie rzutować na sektor bankowy. Istnieje
          poważne ryzyko kryzysu walutowego i ekonomicznego.
          Antczak uważa, że po wstąpieniu do UE powinny wzrosnąć zarobki, co będzie
          wynikiem aprecjacji złotego. W Irlandii, Hiszpanii i Portugalii aprecjacja po
          wstąpieniu do UE osiągała nawet 40 proc. w okresie 3 lat po wstąpieniu do UE."
          • janusz2_ Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka 21.05.03, 15:26
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Doczytałeś do końca?
            > "Jednak - jak podkreślił (Antczak, CASE) - większe problemy czekają nas,
            jeśli
            > nie wejdziemy do UE. Byłaby to duża niespodzianka dla inwestorów, którzy
            > zaczęliby wycofywać się z Polski.
            > Jeśli nie przystąpimy do UE, nie będzie wahań, ale zdecydowane osłabienie
            kursu
            >
            > złotego. Tymczasem 63 proc. kredytów hipotecznych w Polsce na kupno
            mieszkania
            > dla osób fizycznych była brana w walutach zagranicznych. Zarówno osoby
            > fizyczne, jak też firmy będą miały znaczne problemy ze spłatą swoich
            > zobowiązań.
            > Sytuacja firm i osób fizycznych będzie rzutować na sektor bankowy. Istnieje
            > poważne ryzyko kryzysu walutowego i ekonomicznego.
            > Antczak uważa, że po wstąpieniu do UE powinny wzrosnąć zarobki, co będzie
            > wynikiem aprecjacji złotego. W Irlandii, Hiszpanii i Portugalii aprecjacja
            po
            > wstąpieniu do UE osiągała nawet 40 proc. w okresie 3 lat po wstąpieniu do
            UE."

            Doczytałem.
            Tylko, że zastanawiam się jak Polska przetrwa te trzy lata po wejściu do UE
            jako płatnik netto. I zastanawiam się przy tej okazji, kto w Argentynie
            najmniej stracił, aby skorzystac z dobrego przykładu. :)))

            Inwestorów to my juz wypłaszamy polityką fiskalną naszego państwa. Litwa,
            wzorem Estonii będzie likwidowała podatek korporacyjny. Mozesz wskazać choć
            jeden racjonalny powód inwestowania w takiej sytuacji w Polsce a nie w Estonii
            czy na Litwie?
            A weź pod uwagę, że nasze pomysłowe Ministerstwo Finansów będzie teraz musiało
            zedrzec z podatników dodatkowy haracz na UE :)))

            • Gość: Tomasz Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka IP: *.*.*.* 21.05.03, 15:29
              Ustosunkuj się do raportu (całego!), jeżeli chcesz dyskutować.
              • janusz2_ Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka 22.05.03, 09:44
                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                > Ustosunkuj się do raportu (całego!), jeżeli chcesz dyskutować.

                A Ty ustosunkuj sią do całości zagadnień związanych z konkurencyjnością Polski
                jako obszaru inwestowania w porównaniu z innymi krajami kandydującymi do UE -
                Estonią, Litwą, Słowenią, Węgrami czy nawet Słowacją.

                • Gość: Tomasz Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka IP: *.*.*.* 22.05.03, 10:40
                  Sprawa jest prosta. Bez sensownej reformy finansów publicznych i prawa żadna
                  Unia, NAFTA, EOG etc. nam nie pomoże. Inwestycje będą nas omijać. Przynależność
                  do UE nie stanowi gwarancji napływu inwestycji. To jedynie narzędzie, które
                  można źle lub dobrze wykorzystać.
                  • janusz2_ Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka 22.05.03, 10:45
                    Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                    > Sprawa jest prosta. Bez sensownej reformy finansów publicznych i prawa żadna
                    > Unia, NAFTA, EOG etc. nam nie pomoże. Inwestycje będą nas omijać.

                    O dziwo tu się zgadzamy.
                    Tylko, że ja uważam, że dopuki w Polsce nie ma szans na reformę finansów to do
                    UE nie należy wchodzić, bo nie będziemy w stanie ponieśc obciażeń wynikających
                    z tego tytułu.
                    • Gość: Tomasz Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka IP: *.*.*.* 22.05.03, 10:58
                      janusz2_ napisał:

                      > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
                      >
                      > > Sprawa jest prosta. Bez sensownej reformy finansów publicznych i prawa żad
                      > na
                      > > Unia, NAFTA, EOG etc. nam nie pomoże. Inwestycje będą nas omijać.
                      >
                      > O dziwo tu się zgadzamy.
                      > Tylko, że ja uważam, że dopuki w Polsce nie ma szans na reformę finansów to
                      do
                      > UE nie należy wchodzić, bo nie będziemy w stanie ponieśc obciażeń
                      wynikających
                      > z tego tytułu.

                      Pewnie i zgadzamy się w wilu innych sprawach.
                      Ale zgadzasz się, że do Unii powinniśmy kiedyś wejść?
                      Mam trochę inne zdanie odnośnie czasu wejście. Zauważ, że jak były wpływy z
                      prywatyzjacji, jak budżet się jakoś dopinał, jak była koniunktura na rynku, to
                      o reformie nikt się nawet nie zająknął. Pewnie byłoby tak jeszcze przez kilka
                      lub kilkanaście lat. Unia pradaksalnie wymusza wprowadzenie reformy finansów.
                      • janusz2_ Re: CASE to zdaniem enda inne nazwisko Rydzyka 22.05.03, 11:41
                        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                        >
                        > Pewnie i zgadzamy się w wilu innych sprawach.
                        > Ale zgadzasz się, że do Unii powinniśmy kiedyś wejść?

                        Za najgorsze w UE uwazam tłumienie konkurencji między poszczególnymi
                        członkami. Jezeli kształt UE zmieni się w tym względzie i unia będzie swobodną
                        konkurencją państw w ramach sensownych reguł - to OK.
                        Jeżeli natomiast rozwój UE pójdzie w kierunku europejskiego państwa
                        federacyjnego (którego głównym celem będzie na dokładkę konkurowanie z USA) -
                        to ja się na to nie piszę.
          • Gość: , Tomaszu, to bzdury sa! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 21.05.03, 16:05
            Czy Ty nie dostrzegasz absolutnych bzdur w tekscie ktory przytaczasz?

            NIE BEDZIE TAKIEGO SCENARIUSZA.

            "Tymczasem 63 proc. kredytów hipotecznych w Polsce na kupno mieszkania
            dla osób fizycznych była brana w walutach zagranicznych. Zarówno osoby
            fizyczne, jak też firmy będą miały znaczne problemy ze spłatą swoich
            zobowiązań."

            Zrozum i zapamietaj raz na jutro, banki to nie instytucje charytatywne jak
            polski rzad, wlasnie te kredyty denominowane w walutach oraz planowane
            zadluzenie publiczne na poziomie 60% w 2006 doprowadza do zmiany ratingow,
            zwiekszenia ryzyka portfelowego i... wypowiedzenie masowe tych umow.

            CZYM SIE WEDLUG CIEBIE ROZNI SYTUACJA POLSKI W UNII OD POZA-UNIA?

            Dostaniemy kredyt?

            Czys ty z Marsa sie urwal?

            W okresie pierwszych 12 lat od upadku muru berlinskiego, unia europejska, rzad
            niemiecki i ogolnie niemcy zachodnie wpompowaly w dederony ponad 850 miliardow
            euro. Bez efektu. Rozumiesz? I to jest powod dla ktorego nikt nie bedzie Polsce
            rolowal bondow w nieskonczonosc.

            I dlatego banki jako PIERWSZE wypowiedza umowy kredytowe wszystkim.
            Jak mozesz pisac, ze Antczak twierdzi, ze:"..." i glupio powtarzac.

            Facet, ten Antczak nie jest swiety turecki, gadanie - ze sie zwieksza zarobki
            bo wzrosnie kurs waluty jest skandalem!!

            Czy Ty rozumiesz, ze wzrost kursu waluty powoduje caly szereg niekorzystnych
            zjawisk, ktore prowadza min. do ograniczenia wzrostu gospodarczego i PKB?!
            Wzrostu bezrobocia i... spadku zarobkow!

            Czy Ty wiesz, ze w skrajnym przypadku gospodarki calkowicie otwartej
            gdzie wplyw podmiotow zewnetrznych jest znaczacy moze dojsc do zastapienia
            produkcja zewnetrzna i import w skali w ktorej nie bedzie mozna finansowac
            budzetu?

            Jezeli nawet rzad lub bank centralny kontroluje poziom wymiany walutowej, to i
            tak po pewnym czasie presje kursowe sie zwiekszaja i na dluzsza mete NIE DA SIE
            UTRZYMAC KURSU waluty w miejscu.

            Przeciez na ten temat ukazalo sie SETKI opracowan ekonomicznych.
            Nie mozna przez 13 lat prowadzic restrykcyjnej polityki monetarnej i oczekiwac,
            ze bedzie swietnie, bo wchodzi euro. Wczesniej czy pozniej w panstwie zostanie
            pustynia i dojdzie do kryzysu walutowego albo ktos madry w ECB zadecyduje o
            kursie wymiany i wprowadzi euro tak, ze powstanie pustynia.

            Konczac, inwestorzy to nie sa swiete krowy. Macie tam na rynku dlugu samych
            spekulantow i wariatow. W ogole sluchanie lamentow, ze wam sie jakis kapital
            portfelowy wycofa - to sa brednie do kwadratu!

            Bo co wy macie z tego kapitalu? Pozyczki dla emerytow i rencistow.
            To niech sie wycofuja. Co wam zalezy?!
            Bo wam potrzeba kapitalu inwestycyjnego na budowe fabryk i zakladow.
            A do takich inwestycji potrzebna jest korzystna wymiana kursu.
            A wiec np. spadek zlotego.
            Chociaz najlepsze co mogloby Polske spotkac to wymiana rzadow i kurs przeciwny,
            czyli NIE-wchodzenie do Unii, bo generuje za duze koszty i fiskalizm.
            Przeciez NIE OPLACA SIE inwestowac w takim panstwie z takimi kosztami.

            Ales Ty uparty Tomasz.
            Jestes ZBYT uparty.
            To podejrzane.

            No ale nic, rzad sie wyzywi, jak mawial Urban, tylko, ze rzad mozna kopnac w
            dupe, nawet w Polsce. I nawet Bruksela nie pomoze.




            • Gość: Tomasz Re: Tomaszu, to bzdury sa! IP: *.*.*.* 22.05.03, 10:34
              Że Antczak nie jest świętym tureckim, to ja wiem, bo go znam osobiście.
              O merytorycznej zawartości raportu nie chcę dyskutować, ponieważ nie czytałe
              całości. Uważam za manipulację, jak facet przytacza na forum kawałeczek
              raportu, ktory mu pasuje do poparcia jakiejś tezy, a resztę pomija, bo nie
              wygodna.
              Nie gorączkuj się tak, to podejrzane.
      • Gość: end Nie end nie nazwie, IP: 195.94.196.* 21.05.03, 12:31
        Bo end wczesniej przywolywal wielokrotnie raport IBnGRu, a Case tylko
        potwierdza te wyliczenia.
        Przy wykorzystaniu 48% funduszy pomocowych i strukturalnych wychodzimy na plus.
        A jezeli wykorzystanie bedzie zalezalo od ludzi waszego pokroju co to tylko
        narzekac potrafia, to na pewno wyjdziemy na minus.
        Ot i wszystko od end-a.
        Pozdrawiam,
        • Gość: end IBnGR IP: 195.94.196.* 21.05.03, 12:41
          A raport IBnGR byl przywolywany rowniez przez Nasz Diennik.
          No i widzicie; end nawet prase dla "inaczej myslacych" przeglada.
          • Gość: ¥ Re: IBnGR IP: 213.199.199.* 22.05.03, 10:37
            Gość portalu: end napisał(a):

            > No i widzicie; end nawet prase dla "inaczej myslacych" przeglada.

            Taki zawód .....
        • janusz2_ Re: Nie end nie nazwie, 22.05.03, 09:41
          Gość portalu: end napisał(a):

          > Bo end wczesniej przywolywal wielokrotnie raport IBnGRu, a Case tylko
          > potwierdza te wyliczenia.
          > Przy wykorzystaniu 48% funduszy pomocowych i strukturalnych wychodzimy na
          plus.
          > A jezeli wykorzystanie bedzie zalezalo od ludzi waszego pokroju co to tylko
          > narzekac potrafia, to na pewno wyjdziemy na minus.
          > Ot i wszystko od end-a.
          > Pozdrawiam,

          Zaś ludzie twojego pokroju bez względu na fakty są w stanie wdepnąc w każde
          g..., bo wg. nich tak jest "po europejsku".

          Eksperci z CASE i Millenium Bank naprawdę nie są agenturą LPR :)))
          Jeżeli oni stwierdzają, że co najmniej do 2006 r. Polska będzie płatnikiem
          netto, to trzeba mieć tego świadomośc i trzeba wiedzieć, skąd wziąć pieniądze,
          aby to sfinansować.
          Litwa obecnie prowadzi działania zmierzające do likwidacji podatku
          koroporacyjnego (wziorując się na Estonni, która taki podatek u siebie juz
          dawno zniosła). Konkurencyjnosc Litwy czy Estonii dla inwestorów bedzie więc
          dużo większa niż Polski. Tym barzdiej, że obecnie Kołodko pracuje nad tym, jak
          zwiększyć obciążenia fiskalne, aby pokryć tę "płatnośc netto" do UE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja