travel_wawa
06.05.07, 11:18
Jest to szczególnie widoczne, kiedy na kilka dni wyjedzie się z Polski.
Część mojej rodziny wybrała się na tygodniową wycieczkę autokarową do Włoch.
Kontrola graniczna była tylko dwa razy. Przy wyjeździe i przy wjeździe do
kraju (dokumenty interesowały wyłącznie polską straż graniczną. W obie strony
granica czesko-austriacka bez zatrzymywania (austriacko-włoska już
schengeńska, więc się jej nie zauważa).
Jednak polska SG dalej TWARDO jak za komuny: każdemu dokłądnie przejrzeć
dokumencik i zadać dodatkowe pytanie. Pokazać, że my tu mamy jeszcze przez te
8 miesięcy władzę.
Podobny cyrk też miał miejsce, kiedy ten milion z hakiem Polaków pracujących
poza Polską postanowił odwiedzić rodziny na Wielkanoc.
Kaczystowska SG grzecznie ustawiła rodaków w kilkugodzinnych kolejkach na
wjazd. Niech sobie nie myślą, że tak szybko sobie miną tabliczkę z
napisem "Rzeczpospolita Polska" w kręgu z dwunastu gwiazdek.
Wejście Polski do Schengen za 8 miesięcy będzie świętem i symbolem upadku
kolejnej policyjnej procedury w stosunku do obywateli własnego państwa.
Zawsze, kiedy gdzieś jadę czy słucham relacji innych ludzi podróżujących po
Europie po naszej akcesji zastanawia mnie, czemu to polska SG zawsze
interesują dokumenty podczas gdy służby graniczne pozostałych państw UE sobie
już to w widoczny sposób odpuszczają.