Gość: Arczyslaw
IP: *.sympatico.ca
04.06.03, 18:52
Juz za samo stwierdzenie, ze "bez chrzescijanstwa Europy po
prostu by nie bylo", nalezy sie panu Warszawskiemu uznanie.
Co do tzw. "wartosci swieckich", o ktore Europa rzekomo
wzbogacila sie w ciagu swojej 2000 letniej histori, to mozna by
tu juz miec pewne watpliwosci, tym bardziej, ze autor ich nie
wymienia.
Problem zasadniczy jednak jest ten na czym wlasciwie polega
swiecki charakter nowoczesnego panstwa lub polityczno-
ekonomicznego zwiazku wielu panstw ? No bo jezeli sprowadzic
sprawe tylko do rozdzialu wladzy swieckiej od koscielnej, co da
sie latwo zapisac w konstytucji, to jeszcze pozostaje sprawa
tzw. moralnego przywodztwa Watykanu (vide wypowiedzi Papieza w
sprawie Iraku) jak i osobistych przekonan politykow i
ustawodawcow. Najlepiej widac to na przykladzie USA, gdzie
rozdzial panstwa od Kosciola jest wprawdzie bardzo wyrazny, ale
ktorego Prezydent rozpoczyna kazdy dzien modlitwa, uwaza, ze
demokracja jest darem od Boga, a jego rola to wypelniac misje
zlecona mu przez Najwyzszego.
Moze wiec nalezaloby zrezygnowac z poprawnosci politycznej i
uznac w preambule to co jest historyczna prawda - ze kamieniem
wegielnym europejskiej cywilizacji bylo i pozostaje
chrzescijanstwo, ktorego symbolem jest krzyz swiety.