O kampanii przed referendum mówi Róża Thun, sze...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 21:43
Róża, łatwo Ci tak mówić, bo masz doskonałą pozycję materialną. A co mają powiedzieć Twoi koledzy z SKS i Solidarności, dziś
bezrobotni i po prostu głodni. Nie wszyscy załapali się do rządzącej elity. Pomyśl o nich.
    • Gość: anglo-a-pollo SZYBKO DO NAS bo ZLOTO na ulicach Wielkiej Brytanii!! IP: *.alaska.dialup.pol.co.uk 08.06.03, 22:12
      Na ladnej malej wyspie Jersey (poludniowe wyspy Brytyjskie-ok.
      90,000 mieszkancow) –(nie pomylic z New Jersey, USA!) pracoje
      joz okolo 2 tys. do 3,000 przewaznie mlodych polakow i polek.
      Najwiecej zatrudionych oczywiscie jest narazie w najbardzo malo-
      platnych pracach w kawiarniach, hotelach, farmach itd.-okolo 5
      do 6 funtow na godzine plus male napiwki. Ale polacy nauczyli
      sie bardzo szybko dobrze mowic po angielsku (- w mojej opini i w
      opinii mojej zony angielki, mowia przewaznie lepiej od
      wiekszosci portugalczykow, pakistanczykow i innych ktorzy sa tu
      20+ lat!). Ten jezyk angielski pomoze im w przyszlosci w Polsce,
      Anglii, Irlandii, USA, Kanadzie, Australii, Pld.Afryce i prawie
      w kazdym innym kraju w zach. Europie i na swiecie gdzie
      angielski jest pierwszym czy drugim jezykiem (jak w Szwecji,
      Holandii, Niemczech, Hiszpanii itd.)
      Rzad Jersey jest bardzo zadowolony z tych polskich pracownikow i
      od nastepnego maja (jak zaglosujecie “TAK”) to Polacy beda mieli
      te same prawa co tu pracojacy Portugalczycy (ok. 15,000),
      Irlandczycy, Wlosi, Hiszpanie, Szkoci i najwiecej Anglicy itd.
      Sa tu pracownicy z calego swiata !!, nawet z Islandii , z USA, z
      Pakistanu z Zimbabwe, z Botswana itd. Za rok, wyksztalceni i
      niewyksztalceni Polacy beda mogli pracowac w sklepach, bankach i
      firmach budowlanych itp.-wszedzie tam samo gdzie Anglicy!
      Przyjezdni Polacy na ogol tu nie pija, nie bija i nie kieroja po
      pianemu, pracoja wspaniale i zachowuja sie bardzo dobrze, tak
      jak moji rodzice i ich pokolenie po przyjezdzie po wojnie z
      Wojskiem Polskim Sikorskiego.
      Najlepsze zarobki dla fachowcow w Jersey- nawet samo-uczonych!!-
      (a od 2004 i w Anglii) sa przewaznie w budownictwie- po
      angielsku: bricklayer, block layer, stonemason, plasterer,
      plumber, electrician, carpenter, joiner, dry-liner, roof tiler,
      wall tiler, window fitter, shop-fitter, kitchen-fitter, carpet
      fitter, landscape gardener, painter and decorator, block paving
      layer, fencing erector, steel erector, tree-surgeon itd.
      Pamietaj, jak szukasz w slowniku/gazecie/internetcie to duzo
      slow po angielsku/amerykansku mozna pisac np tak: shop fitter,
      lub shop-fitter czy shopfitter; stonemason, stone-mason, stone
      mason; roof tiler, rooftiler, roof-tiler (zaklada dachowki)
      itd.
      Bez zadnego wyksztalcenia? Silny, sprytny i zdrowy? To
      groundworker -kopie rowy recznie i zalewa fundamenty betonem na
      przybudowki, zaklada rury do kanalizacji, sypie piach i miesza
      beton recznie itd. Zarobki- £10 do £15 na godzine-duzo wiecej
      jak pracuje na wlasna reke. Albo hod-carrier, (hod carrier,
      hodcarrier)- nosi cegly i miesza cement dla dwuch do trzech
      murarzy (lub tynkarzy)-£100 do £200 na DZIEN! Rowniez
      scaffolder – do rusztowania.
      Dla wyksztalconych, w bankach a zwlaszcza jako “Accountant” jest
      praca w setkach firm finansowych z calego swiata. I potrzeba
      pielegniarek do dzieci i do starcow, a zwlaszcza w Anglii gdzie
      zawsze malo ludzi chce pracowac z dziecmi i starcami- wola
      lzejsza i lepiej-platna prace w telewizji! Dyrekor banku w
      Jersey (byle jakiej narodowosci) czy Partner sredniej
      firmy “Accountant” zarabia przecietnie 150 tys.-500,000 funtow
      na rok! Milionerow, nawet pracojacych milionerow tu jest duzo!
      Mieszkania sa drogie ale Polacy teraz mieszkaja tam gdzie
      portugalczycy mieszkali kilka lat temu i daja sobie rade
      zaoszczedzic sporo funtow! Jedzenie maja w kawiarniach za darmo
      lub w hotelach za grosze albo, za raczej tanio na rynku mozna
      zjesc.
      W Anglii mozna dobrze zarobic, pracojac jako “self-employed”
      fachowiec (skilled worker, craftsman =majster, tradesman)
      lub “semi-skilled” (pol-fachowiec) na wlasna reke. Az do funtow
      100 do 200-00 na dzien mozna zarobic, - tak prawda- 500 do 1000
      funtow na tydzien i jest bardzo duzo pracy dla tych co chca
      robic i sie dorobic, a zwlaszcza “self-employed”! Dobry,
      dokladny i szybki stolarz, ktory pracoje jako “self-employed” w
      instalacjach kuchen domowych, (kitchen-fitter), znajacy sie na
      elektrycznosci i rurach do wody, liczy sobie do £300-00
      (trzysta) funtow na DZIEN! Zarobki w tych budowlanych fachah w
      WB sa na ogol duzo wieksze niz w US -gdzie moj syn mieszka i
      pracuje i w Kanadzie gdzie moj szwagier pracoje, i potrzeba
      tylko skonczyc pierwsza szkole - umiec pisac, czytac i liczyc do
      tysiaca - milimetrow i funtow!
      Bylem w Ameryce, Kanadzie i w calej Europie zachodniej i tak jak
      sie orientoje, to WB jest jedynym krajem gdzie fachowcy i pol-
      fachowcy i robotnicy nie potrzeboja zadnego pozwolenia od wladz
      by pracowac jako “self-employed”. W USA na przyklad, sa masy
      roznych regulaminow, licencji i praw do zabespieczenia
      publicznosci przed “kowbojami” a w Anglii prawie NIC!! To znaczy
      ze bardzo latwo od samego poczatku nauczyc sie pol-fachu (semi-
      skilled) pracujac sam dla siebie, pomagajac fachowcom. Od
      pierwszego maja 2004, Polak czy Polka beda mogli zakladac firmy
      czy pracowac legalnie na wlasna reke bez zadnej rejistracji z
      wladzami!!- tak samo jak wszyscy inni mieszkancy (residents),
      nawet cudzoziemcy z Indii, z Australii, z Afryki czy z
      Karibskiego itd. Sa nawet “grants” -doplatki za darmo, warte
      tysiace funtow do startu swojego biznesu dla EU
      obywateli/mieszkancow. I nie potrzeba ich odplacac! Najwiecej
      pracy jest zawsze w “Home Counties”- i w wielkim okregu 50 do
      120 km. od centrum Londynu tak jak w Swindon, Reading, Slough,
      Southampton, Bristol, Luton itd. Najwiecej dobrze usadnionych
      polakow i polskich kol spolecznych jest w Londynie (Ealing) i w
      tych wym. miastach i takze w Manchester. Wojewodzstwo Cheshire
      na poludniu od Manchester jest jednym z najbogatszych w WB i na
      swiecie, tak jak wojewodzstwa Surrey, Berkshire, Hampshire,
      Hertfordshire, Buckinghamshire, Essex, Sussex itd. Sa szalone
      szanse naprawde dorobic sie pracojac w “Home Improvement
      Industry” jak remontowanie i sprzedaz domowych kuchen,
      conservatory (przybudowki), remont okien (Replacement Windows)
      itd. Ja zarabialem ponad tysiac funtow na tydzien i wszytcy w
      duzej firmie angielskiej znali moje polskie nazwisko!! Ja juz
      ide na emeryture do Hiszpanii lub na Floryde i zycze wam mlodym
      Polakom jak najlepiej w Anglii, tak jak bylo dla mnie przez
      ostatnie 60 lat!! Uczcie sie wpierw angielskiego na Jersey przez
      rok a potem do WB!! Kursy Angielskiego, komputerow, budownictwa
      so za darmo lub bardzo tanie w Jersey (niektore tylko od 2004
      dla Polakow) i WB. Duze firmy materialow budowlanych tak jak
      Redland, Marley, British Gypsum itd ucza fachow w swojej
      dziedzinie za pare groszy! W Farnborough College (Aldershot
      Building Centre) ucza budownictwa na weekend lub dwa.
      (Farnborough jest pobliznione z Sulechow’em, Poland). W jednym
      tygodniu mozna odrobic koszt, a niektorego fachu nauczyc sie
      niezle za dwa tygodnie! Znam Hindusow ktorzy mowia pare slow po
      Angielsku a pracuja jako fachowcy Dry-Lining/Plasterboard
      fixers, tego co sie nauczyli za 2 czy 4 tygodnie po przyjezdie
      kilka miesiecy temu do WB! W Ameryce, Kanadzie, Australii a
      zwlaszcza w Anglii, emigranci z pld. Irlandii i z pld. Wloch w
      latach powojennych zaczeli firmy budowlane i porobili szalone
      majatki. Tony Blair osobiscie jest naszym przyjacielem (nawet
      przed afera Iracka!) tak jak byla Pani Thatcher, s.p.Dame Sue
      Ryder, Lord (Sir Leon) Brittan, Lord Nicholas Bethell, prof.
      Neal Ascherson, Tim Sebastian i nawet pare osob w Rodzinie
      Krolewskiej i inni Brytyjczycy. (Niestety caly Old Labour
      Party/Socialists i niektorzy praw. Konserwatysci i lew.
      Liberalowie i zwlaszcza BBC byli ZAWSZE, sa i beda wrogami
      Polakow w WB!!) (Dlaczego BBC?- bo oni ZAWSZE kibicoja za USSR,
      teraz za Rosja, Socializmem, anti-Amerykanizmem itd.) Ale mimo
      tego wszytk
      • Gość: MaDeR Re: SZYBKO DO NAS bo ZLOTO na ulicach Wielkiej Br IP: *.ima.pl 09.06.03, 15:44
        won z kryptoreklamą, pasożycie.
        • Gość: Goldie Re: SZYBKO DO NAS bo ZLOTO na ulicach Wielkiej Br IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 09.06.03, 20:50
          Czyś ty, Mader, zgłupiał? Czy anglo-a-pollo reklamuje własną
          firmę? I co ci, do cholery, szkodzi jego entuzjazm (nawet,
          jeżeli jest na wyrost).
          Dureń-eś, Waćpan, i tyle.
    • Gość: rak Re: O kampanii przed referendum mówi Róża Thun, s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 00:37
      Gość portalu: Kolega z opozycji napisał(a):

      > Róża, łatwo Ci tak mówić, bo masz doskonałą pozycję
      materialną. A co mają powie
      > dzieć Twoi koledzy z SKS i Solidarności, dziś
      > bezrobotni i po prostu głodni. Nie wszyscy załapali się do
      rządzącej elity. Pom
      > yśl o nich.

      Sorry, kolego z opozycji, ale jak Twoja wypowiedź ma się do
      tego, o czym mówi Róża? Rozumiem, że przemawia przez Ciebie
      rozgoryczenie własnymi (i innych) kłopotami życiowymi, ale w
      wywiadzie Róży mowa jest o czymś zupełnie innym. O tym, jak
      uczciwie i skutecznie rozmawiać z Polakami. I jak zwalczać
      demagogię, populizm i hucpę - w tym żerowanie na ludzkim
      strachu. Nieuczciwie też, choć może niechcącący, ustawiasz Różę
      wśród "rządzącej elity". Jej Fundacja Schumanna to praca non
      profit, często gęsto za własne pieniądze. Praca ,dodam,
      wykonywana fantastycznie i z bezgranicznym poświęceniem. Mógł w
      niej uczestniczyć każdy chętny i też - jeśli uważasz, że to
      sposób - "załapać się" na te "elity". o których mówisz. Róża
      nawet pięciu groszy nie "ugrała" na swojej ciężkiej pracy. A że
      ją teraz czasem pokażą w tv, albo odpytają w mediach? Każdy,
      kto zrobi tyle co ona będzie miał taką okazję. Droga wolna:
      pracuj, nie narzekaj!
      • Gość: KIBIC UNII Re: A UNIA LESZNO JESZCZE ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 09.06.03, 17:52
      • Gość: Kali Re: O kampanii przed referendum mówi Róża Thun, s IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 10:09
        Hm. To może oznaczać, że jest zamożna z domu. Z czego by
        dokładała?
    • Gość: PM RÓŻĄ THUN NA PREZYDENTA!!!! IP: *.um.wroc.pl 09.06.03, 09:14
      Potrzebujemy kandydata na 2005? Mamy doskonałą kandydatkę!
      (Różyczko, wiesz że Cię kochamy!)
      Uściski z Wrocławia, PM
    • Gość: ukrdt@yahoo.co.uk TACY LUDZIE ROBILI KAMOANIĘ PROUNIJNĄ IP: *.zlotoria.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 12:20
      Gość portalu: Kolega z opozycji napisał(a):

      > Róża, łatwo Ci tak mówić, bo masz doskonałą pozycję
      materialną. A co mają powie
      > dzieć Twoi koledzy z SKS i Solidarności,I NIE MA ZNACZENIA,KTO
      BYŁ Z JAKIEJ OPCJI.NA KASĘ RZUCILI SIĘ JAK NA OCHŁAPY nie
      przkładając wagi do solodności .POSZLI NA ŁATWIZNĘ OBIECUJĄC
      GRUSZKI NA WIERZBIE. SKUTKI SPOLECZNE TEGO MOGA BYC OPŁAKANE.
      SZCZEGÓLNIE W WYNIKU PROMOCJI PROWADZONEJ W I PRGRAMIE TVP LATWO
      PRZEWIDZIEC WZROST ELEKTORATU lEPPERA IGIERTYCHA
    • Gość: k Re: O kampanii przed referendum mówi Róża Thun, s IP: *.turbonet.com 10.06.03, 05:43
      Gość portalu: Kolega z opozycji napisał(a):

      > Róża, łatwo Ci tak mówić, bo masz doskonałą pozycję
      materialną. A co mają powie
      > dzieć Twoi koledzy z SKS i Solidarności, dziś
      > bezrobotni i po prostu głodni. Nie wszyscy załapali się do
      rządzącej elity. Pom
      > yśl o nich.

      A myslisz, ze gdybysmy nie weszli do Unii, to tym osobom byloby
      lepiej?
      • Gość: Kali Re: O kampanii przed referendum mówi Róża Thun, s IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 10:13
        "A myslisz, ze gdybysmy nie weszli do Unii, to tym osobom byloby
        lepiej?". Jasne. Za te 72 miliardy na koszty przystąpienia - coś
        by można w Polsce zrobić.
    • Gość: Kali Co w takim razie przyczyniło się do ostatecznego "tak" IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 10:17
      Myślę, że bardzo pomogły te oświadczenia na bilbordach - tak,
      jestem europejczykiem. Wielu przedtem myślało, że jest inaczej.
Pełna wersja