dyszel2
15.07.07, 20:06
Gabriela Masłowska, posłanka Ruchu Ludowo - Narodowego, doktor ekonomii
opublikowała program alternatywy w stosunku do koncepcji wejścia Polski do
strefy euro. Mówiąc krótko istotą programu jest lepsze niż dotychczas
wykorzystanie suwerenności monetarnej* Polski.
Suwerenność monetarna* - prawo do prowadzenia polityki pieniężnej
-----------------------------------
oto pierwszy elmenty programu (wkrótce dwa dalsze)
Usprawnienie polityki antycyklicznej
----------------------------------
1) Skuteczność oddziaływania Banku Centralnego na zmniejszenie wahań w
produkcji, inwestycjach, zatrudnieniu wymaga sprawnego przepływu bodźców do
gospodarki za pośrednictwem systemu bankowego. W Polsce transmisja (przepływ)
sygnałów Banku Centralnego jest znacznie osłabiona przez strukturę
własnościową bankowości. Obce banki realizują przede wszystkim zyski dla
akcjonariuszy , a nie potrzeby polskiej gospodarki. Proponujemy zatem
zwiększenie siły oddziaływania Banku Centralnego poprzez możliwość ustalania
maksymalnego i minimalnego poziomu oprocentowania kredytów oraz poprzez
koncepcję monobanku.
2) Koncepcja monobanku oznacza możliwość prowadzenia przez Bank Centralny
działalności typowej dla banków komercyjnych tj. przyjmowanie depozytów od
gospodarstw domowych i na ich podstawie udzielanie kredytów dla małych i
średnich firm, które powinny stanowić lokomotywę wzrostu gospodarczego w
naszym kraju. Warto zauważyć, że NBP publikuje od kilku lat, co kwartał,
raport o stanie koniunktury w ankietowanych przedsiębiorstwach. Analiza
ostatnich kilku raportów pokazuje, że w gronie małych i średnich
przedsiębiorstw przeważa opinia, że dostęp do kredytów jest coraz
trudniejszy. Można przy tym nawiązać do wykorzystywanej m.in. na Tajwanie
oraz w Chile koncepcji monobanku.
3) Należy w tym miejscu zaznaczyć, że typowy dla gospodarki socjalistycznej
monobank nakazowo rozdzielczy miał zupełnie inny charakter niż monobank
rynkowy. W poprzednim systemie państwo przejęło kontrolę nad całym systemem
bankowym. Nam chodzi natomiast o to, aby państwo uzupełniało działanie
prywatnego sektora bankowego.
4) Opisane tutaj koncepcje rynkowego monobanku oraz regulowania maksymalnego
i minimalnego poziomu oprocentowania depozytów i kredytów dla sektora
niefinansowego muszą być dopuszczone. Kierownictwa banków komercyjnych będą
sobie wtedy zdawały sprawę iż nie będą mogły prowadzić takiej polityki, która
stawałaby w poprzek intencji banku centralnego.
5) Jeżeli bowiem np. NBP będzie chciał złagodzić politykę monetarną i będzie
widział że banki komercyjne nadal prowadzą politykę restrykcyjną to po prostu
ucieknie się do koncepcji monobanku lub ustali maksymalny poziom
oprocentowania kredytów. Z drugiej strony jeżeli np. NBP będzie chciał
zaostrzyć politykę pieniężną to będzie mógł ustalić minimalny poziom
oprocentowania depozytów lub nawet określić maksymalne plafony kredytowe tzn.
wyznaczyć maksymalny przyrost kredytów w danym okresie.
6) Należy podkreślić że bank centralny wcale nie musi wykorzystywać tych
instrumentów. Ale sama świadomość tego że są one dopuszczalne wymusi na
bankach komercyjnych działania w kierunku wytyczonym przez polską władzę
monetarną.. Doświadczenie historyczne uczy że w wielu krajach stosowano takie
instrumenty. W krajach skandynawskich bank centralny regulował oprocentowanie
kredytów i depozytów w bankach komercyjnych. Podobnie działo się także na
Tajwanie. Do 1967 r. z tego instrumentu mógł korzystać także Bundesbank.
zlotytak.pl/?sr=!czytaj&id=103&dz=Publikacje&x=0&pocz=20&gr=