Więcej Unii w Unii

IP: *.dialup.uni.edu 23.06.03, 19:32
Graczyk- Czy Pan i podobne durnie w Polsce zrozumia wreszcie ze
to nie zadna Unia ale wasza praca u siebie i dla siebie poprawi
Wasz byt. Zadna Unia nie da Wam pieniedzy i nie bedzie za Was
poprawiac Polski.Ale poczekajmy pare lat i wtedy prosze sie nie
kryc ze swoimi obecnymi pogladami.
    • Gość: wwkorab O czym pisze p.Graczyk? IP: *.dpcdsb.org 23.06.03, 20:04
      O co w tym tekscie chodzi? Co, na przyklad, ma robic polska
      dyplomacja, skoro nikt na dobra sprawe nie wie, jak rozwiazac
      kwadrature kola, czyli usprawnic biurokratyczneho molocha, jakim
      stala sie Unia. Wiecej Unii - jak? I jakim kosztem? Wspolna
      polityka rolna to eksperyment, ktory pokazuje, jaka to zaba, ta
      federalna polityka kontynentu.

      Opisy debaty o "wspolnej polityce obronnej" europejskiej czworki
      sugeruja, ze autor nie ma specjalnego pojecia o realiach
      polityki obronnej w glownych krajach europejskich. Tak
      zwane "sily szybkiego reagowania" to taki sam twor papierowy
      planistow z Unii jak EWO. Niemcy militarnie np. bokami robia i
      po Afganistanie i Balkanach na zadne inne wysilki ich nie stac.
      Europa nie ma pod reka zadnych samolotow transportowych, etc.
      etc. Mozna mnozyc przyklady, aby pokazac, ze to, co P.Graczyk
      pisze, to jakies mgliste wizje a nie realia. Jak wygladaja
      rzeczy w tematach, na ktorych sie nie znam, wiec Graczyka
      zweryfikowac szybko nie moge, strach pomyslec.

      Jeszcze raz, po co takie teksy? Za czym ta pro-Unijna
      propaganda? Jest juz po referendum. Moze najpierw przedstawimy
      pelne wizje "federalistow" i ich krytykow.

      Bylismy, jestesmy i dlugo bedziemy peryferia Europy, czy sie
      bedziemy wieszac Belinsko-paryskiej czy jakiejkolwiek innej
      klamki. Kraj musi uporzadkowac swe wlasne struktuty, bo obraz
      skorumpowanej Warszawy bardziej odstrasza niz Irak czy cokolwiek
      innego! A poza tym, zeby z czegokolwiek korzystac, trzeba dbac o
      swoje, nie ogladac sie na darowizny, tylko brac sie do roboty!
      Zanim bedzie jakakolwiek "federacyjna", dlugo jeszcze bedziemy
      zyc w "narodowej" Europie, o czym nowelizacje prawodastwa np.
      pracy w "Pietnasce" doskonale informuja!

      z powazaniem
      • Gość: stb FEDERACJA JUZ JEST, TYLKO ZE rosyjska. IP: *.proxy.aol.com 24.06.03, 16:36
    • Gość: . Mumia Europejska IP: *.echostar.pl 23.06.03, 20:30
      obiecano nam unię - a na razie widać mumię
    • Gość: Kot Behemot Mniej IP: *.chem.usu.edu 23.06.03, 22:30
      Mnie się wcale nie podoba pomysł budowania superpaństwa.
      • Gość: vico To bedzie mniej wiecej tak IP: *.adsl.pi.be 23.06.03, 23:20
        Samo czlonkostwo w Unii nie zamyka drogi do powstawania nowych organizacji.
        Unia nadaje ogolne ramy, ale jesli pewne panstwa widza jakas korzysc w nowych
        strukturach...nie ma problemu. Byle zgodnie z prawem unijnym. Jasne jest, ze
        niektore panstwa beda laczyly swoje sily, np pod wzgledem militarnym, by
        zwiekszyc swoja skutecznosc wojskowa (specjalizacja) i optymalizowac wydatki na
        zbrojenia. Moze sie to podobac czy nie, ale w tak zroznicowanym towarzystwie
        musza powstac podgrupy. Byloby dobrze gdyby Polska znalazla sie w grupie panstw
        skuteczniej dbajacej o swoje interesy, bedacych w podobnej sytuacji.

        Tak wiec teoretycznie unia moze skladac sie z przedunii unii, srodunii unii i
        zaunii unii...przedunia unii moze sie skladac z przedprzedunii unii,
        srodprzedunii unii i zaprzedunii unii...srodunia unii moze sie skladac z.....
    • Gość: Piokuk Re: Więcej Unii w Unii IP: *.warszawa.tktelekom.pl 23.06.03, 23:34
      Jestem asystentem, prawnikiem specjalistą w zakresie prawa
      europejskiego ale jak czytam Graczyka to aż mi się nie chce tego
      komentować. Jak można byc tak tępym. Nie wiem...
      • Gość: Ryszard Re: Więcej Unii w Unii IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 24.06.03, 09:48
        No to slabym jestes prawnikiem. Wywod gralczyka jest poprawny.
        Mozna by mu tylko zarzucic, ze nie wyjasnia na czym polegalby
        ten "federalizm". Niektorzy na forum widza w tym Jugoslawie lub
        calkowite ubezwlasnowolnienie panstw czlonkowskich. Tak daleko
        to jednak ta koncepcja nie siega. R.
    • bebokk Bełkot 23.06.03, 23:39
      Ten Graczyk namawia Europę do popełnienia samobójstwa kompletnego.
      Unia jako federacyjne państwo będzie Jugosławią BIS,
      która rozpadnie się w wyniku wojen.
    • Gość: Glupi Macius Re: Więcej Unii w Unii IP: *.proxy.aol.com 24.06.03, 05:52
      Rzecz chyba nie w tym jak "zjednoczona", czy tez "zezwiazkowana"
      lub "zuninizowana" bedzie Europa; rzecz w tym kto bedzie decydowal, a kto
      decyzjom bedzie sie musial podporzadkowac. Pamietacie "nic o nas bez nas"? Jak
      te zasade wlaczyc w unijna konstytucje? Obecna wersja propaguje Europe (dwoch)
      lordow i podleglym im lennikow.
      Moja wizja Europy WSPOLNIE rzadzonej to dwuizbowy "parlament": izba nizsza
      skladajaca sie z poslow wybranych wedle zasady "im wiecej ludnosci w danym
      kraju, tym wiecej reprezentantow"; oraz izby wyzszej skladajacej sie moze z
      dwoch reprezentatow z kazdego kraju czlonkowskiego. Obie izby musza sie
      wiekszosciowo zgodzic dla uchwalenia czegos. Takie rozwiazanie wydaje sie byc
      czyms oczywistym, ale poniewaz jest ono takze rozwiazaniem amerykanskim, nie ma
      chyba szansy aby "Europa" kiedykolwiek przyznala racje Ameryce i poszla w jej
      demokratyczne slady. Maly napoleonik nigdy przenigdy na to nie przyzwoli.
      Zapomina on jednak jak malej postury ow imperator byl w rzeczywistosci.
    • Gość: szopen z poznania Obysmy wyszli.. IP: *.cs.put.poznan.pl 24.06.03, 09:46
      Groza, ze wyjdziemy? Daj Boze! I zeby jeszcze wybory przegrala
      SLD, Samoobrona wyleciala na margines, a w parlamencie by
      siedzial PO, UPR, no moze jeszcze PiS, UW na dokladke i LPR,
      zeby nie bylo za nudno....

      I zeby rzadzacy wreszcie zaczeli myslec o Polsce, a nie o swoich
      tylkach. I zeby nie zwalali odpowiedzialnosci na innych.
      • Gość: ppp Re: Obysmy wyszli.. IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 10:13
        Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):
        > Groza, ze wyjdziemy? Daj Boze! I zeby jeszcze wybory przegrala
        > SLD, Samoobrona wyleciala na margines, a w parlamencie by
        > siedzial PO, UPR, no moze jeszcze PiS, UW na dokladke i LPR,
        > zeby nie bylo za nudno....
        > I zeby rzadzacy wreszcie zaczeli myslec o Polsce, a nie o swoich
        > tylkach. I zeby nie zwalali odpowiedzialnosci na innych.


        ... I żebyśmy rozmodleni gnili nadal w ciemnocie, kołtuństwie, zacofaniu,
        brudzie i hipokryzji. Tak nam dopomóż panie "szopen".

        P.S. Ciekawe, co pańskie poglądy mają wspólnego z Szopenem, którego nazwiskiem
        bezprawnie się Pan posługuje.
        • Gość: szopen z poznania Re: Obysmy wyszli.. - odpowiedz do belkotu PPP IP: *.cs.put.poznan.pl 24.06.03, 12:48
          odczep sie ode mnie kolego. Jestem ateista a dawniej, zanim nie
          wydoroslalem, bylem wojujacym antykleralem. Nie wiem wiec co
          masz na mysli mowiac "moje poglady", bo chyba probujesz mi
          wmowic cos, o czym nie mowilem.

          Co do Ciebie, to trzeba miec nie lada kompleks nizszosci, zeby
          uwazac, ze tylko Unia Europejska poprawi higiene, zwiekszy w
          Polsce tolerancje i tak dalej. Cos watpie. Wedlug mnie jestes
          typowym przykladem tych Polakow wychowanych przez komunizm,
          ktorzy zawsze chca zwalic odpowiedzialnosc za swoje zycie na
          innych. Nasz rzad juz bankrutuje, wiec teraz dobrze przerzucic
          troski na unie.

          Czy pianista mial takie poglady, to nie wiem. Nie wiem czy byl
          za wolnym rynkiem, nienawidzil socjalizmu i korupcji (ktora jest
          tak wszechobecna w tym bagnie jakim jest unia europejska -
          ciekawe kiedy posadza wreszcie Berlusconiego i Prodiego), i czy
          uwazal, ze Polska powinna byc suwerenna i kierowac sie swoim
          interesem, a nie grupki pseudopostepowych zaslepiencow, ktorzy
          jak banda lemingow pchaja sie do mumii europejskiej. Nie wiem
          czy tak jak ja byl zwolennikiem tolerancji, nieingerencji
          panstwa w zycie prywatne czlowieka i takich samych praw dla
          wszystkich. Dla ceibie te poglady synonimem ciemnoty, tylko
          pogratulowac.

          A moj nick nie pochodzi od pianisty tylko od szopy. Poczatkowo
          wolali na mnie szopmen, a potem to skrocili.


          • Gość: ppp Re: Obysmy wyszli.. - odpowiedz do belkotu PPP IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 09:15
            Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):
            (...)
            > Czy pianista mial takie poglady, to nie wiem. Nie wiem czy byl
            > za wolnym rynkiem, nienawidzil socjalizmu i korupcji (ktora jest
            > tak wszechobecna w tym bagnie jakim jest unia europejska -
            > ciekawe kiedy posadza wreszcie Berlusconiego i Prodiego), i czy
            > uwazal, ze Polska powinna byc suwerenna i kierowac sie swoim
            > interesem, a nie grupki pseudopostepowych zaslepiencow, ktorzy
            > jak banda lemingow pchaja sie do mumii europejskiej. Nie wiem
            > czy tak jak ja byl zwolennikiem tolerancji, nieingerencji
            > panstwa w zycie prywatne czlowieka i takich samych praw dla
            > wszystkich. (...)

            Acha, Kolega jest miłośnikiem UPR. To wiele tłumaczy.
            Oprócz jednego: skąd sie biorą tacy idioci?
            • Gość: DSD Panie PPP... IP: 212.33.88.* 28.06.03, 11:10
              > > Nie wiem
              > > czy tak jak ja byl zwolennikiem tolerancji, nieingerencji
              > > panstwa w zycie prywatne czlowieka i takich samych praw dla
              > > wszystkich. (...)
              >
              > Acha, Kolega jest miłośnikiem UPR. To wiele tłumaczy.
              > Oprócz jednego: skąd sie biorą tacy idioci?

              Tak otwarcie przyznać, że jest się przeciwnikiem tolerancji i zwolennikiem różnych praw dla różnych grup ludzi?
    • Gość: siepacz margaritas ante porcos IP: 212.244.158.* 24.06.03, 10:56
      Nie dziwię się, że większość opinii do tekstu kol. Graczyka w ogóle pomija
      sedno sprawy rozważanej w artykule, a jedynie epatuje emocjami. Prostactwo nie
      jest w stanie zrozumieć, o czym ten tekst naprawdę jest, zatrzymało się na
      etapie rozważań: czy Unia to dobry wujek czy orgiastyczne piekło masonów. (Stąd
      tytuł mojej wypowiedzi, świadomie nieczytelny dla większości motłochu.) Co
      jednak pragnę podkreślić przede wszystkim, identyfikuję się niemal w pełni ze
      stanowiskiem kol. Graczyka, a nawet sformułowałbym je bardziej ekstremalnie: im
      mniej naszej suwerenności, tym lepiej!
      Nie rozumiem, dlaczego i dla jakich zasług mielibyśmy (Polacy) być
      nadreprezentowani w parlamencie czy komisji. Dlaczego nie może obowiązywać
      prosta zasada: ile ludności, tyle reprezentacji? Co by było, gdybyśmy w
      wyborach krajowych dawali silniejszy głos niektórym regionom?
      A podsumowując - im mniej pola dla decyzji polskich pożal się Boże polityków,
      tym lepiej. Im mniej pola dla polskiego sposobu gospodarowania pieniędzmi, tym
      lepiej. Wolę się spuścić na doświadczenie społeczności bardziej zaawansowanych
      w budowaniu swego dobrobytu. Niech nasz głos będzie słyszalny, ale jako taka
      nuta w koncercie, na jaką zasługujemy. Niech Europa dąży do kształtu Stanów
      Zjednoczonych, jeśli kiedyś ma tu być tak fajnie, jak to się podoba
      ustawiającym się w tasiemcowe kolejki po zieloną kartę za Ocean. Wcale nie
      traci się wtedy tożsamości: chciałbym, żeby Polacy mieli kiedyś tyle dumy, że
      są Polakami, co z analogicznej przyczyny mieszkańcy Vermont.
      Ale przecież wszystko, co tu napisałem, i tak za chwilę będzie wyśmiane przez
      tych, którzy nawet nie wiedzą, że o nich jest tytuł mojego wystąpienia...
      • Gość: szopen z poznania Re: margaritas ante porcos IP: *.cs.put.poznan.pl 24.06.03, 12:56
        Gość portalu: siepacz napisał(a):
        >im
        >
        > mniej naszej suwerenności, tym lepiej!

        Masz kompleks nizszosci czy co? Uwazasz, ze Polacy nie potrafia
        sie rzadzic sami i musza zrzucac ta niewdzieczna suwerennosc na
        unie europejska?

        > Nie rozumiem, dlaczego i dla jakich zasług mielibyśmy (Polacy)
        być
        > nadreprezentowani w parlamencie czy komisji. Dlaczego nie może
        obowiązywać
        > prosta zasada: ile ludności, tyle reprezentacji? Co by było,
        gdybyśmy w

        Dlatego, bo to jest unia panstw i wielu narodow i z tego samego
        powodu, dla ktorego w Polsce mniejszosc niemiecka ma
        gwarantowane miejsca w parlamencie.

        Demokracja to nie dyktat wiekszosci, lecz sztuka docierania
        kompromisow i poszanowanie mniejszosci. Jezeli o wszystkim w
        unii decydowalaby prosta wiekszosc glosow, to cala unia
        rzadzilaby Francja, Niemcy plus okazjonalny sojusznik od czasu
        do czasu, a ich interesy sa diametralnie rozne od naszych i to,
        co dobre dla nich, moze okazac sie dla nas zle.

        > wyborach krajowych dawali silniejszy głos niektórym regionom?

        Gdyby Polska byla dwujezyczna federacja, to tak by musialo byc.

        > A podsumowując - im mniej pola dla decyzji polskich pożal się
        Boże polityków,
        > tym lepiej. Im mniej pola dla polskiego sposobu gospodarowania
        pieniędzmi, tym
        > lepiej.

        A wiec masz kompleks nizszosci. Zamiast narzekac, na wyborach
        glosuj na tych politykow, ktorzy cos umieja zamiast ladnie
        wygladaja. Polski sposob gospodarzenia pieniedzy jest znakomity,
        pod warunkiem, ze nie wtraca sie panstwo. Wszedzie tam, gdzie
        sie wtraca panstwo, natychmiast zaczyna sie dziac zle: korupcja
        itd. A wejscie do unii zwiekszy udzial panstwa w zyciu
        gospodarczym.


        >Wolę się spuścić na doświadczenie społeczności bardziej
        >zaawansowanych
        > w budowaniu swego dobrobytu.

        Slusznie. Gdzie tam naszym politykom do takich przewalow, jak w
        unii (chocby ostatnia afera z wyparowaniem prawie miliarda euro,
        o czym Prodi nic nie wie i w ogole jest krysztalowo czysty).

        Niech nasz głos będzie słyszalny, ale jako taka
        > nuta w koncercie, na jaką zasługujemy. Niech Europa dąży do
        kształtu Stanów
        > Zjednoczonych

        Przeczysz sam sobie!!! W stanach sa jak wiesz (chociaz nie, jak
        wiesz euroentuzjastow nie wiesz o czym mowisz) dwie izby, w tym
        jedna wlasnie sluzy do reprezentowania odrebnosci regionalnych.


        > Ale przecież wszystko, co tu napisałem, i tak za chwilę będzie
        wyśmiane przez
        > tych, którzy nawet nie wiedzą, że o nich jest tytuł mojego
        wystąpienia...

        To kiedy zaczniesz rzucac te perly o wielki? Bo na razie w
        twojej pisaninie ich nie widze.
        • Gość: szopen z poznania Re: margaritas ante porcos (errata) IP: *.cs.put.poznan.pl 24.06.03, 13:22
          Szybko pisalem i omsknela mi sie reka.
          ma byc "jak wiekszosc euroentuzjastow nie wiesz...", a nie "jak
          wiesz euroentuzjastow nie wiesz..."
      • bebokk Boze ! Ludzie przewracają sie w grobie ! 24.06.03, 20:23
        Tyle milionów zginęło za ten kraj i tyle milionów dla niego walczyło
        oraz pracowało.
        A ty chcesz sprowadzić Polske do roli stanu Vermont.
        Przecież ty jestes żałosny.
        Niewarto na ciebie splunąć.
    • Gość: katka więcej! IP: *.kollegie.dk / 172.16.2.* 24.06.03, 10:56
      bardzo dziękuję za artykuł - moim zdaniem mądry i zrozumiały
      (choć nie jestem prawniczką :). wydaje mi się, że to bardzo
      potrzebne, żeby tłumaczyć i wyjaśniać jak wygląda organizacja
      Unii, jak może wyglądać jej rozwój - takiej wiedzy chyba
      najbardziej brakuje w Polsce.
      natomiast zgadzam się w zupełności, że nie można wchodzić do
      Unii i jednocześnie kurczowo trzymać się progu, żeby
      przypadkiem ktokolwiek nas krok dalej nie wciągnął. żeby
      naprawdę uczestniczyć i mieć wpływ na działania tej
      organizacji, musimy pokazać, że jesteśmy zdecydowani w niej
      pozostać, współtworzyć ją, a nie rozsadzać od środka. dlatego,
      choć rozumiem że to część twardych negocjacji, dziwię się nieco
      histerycznym próbom obrony nicejskiej liczby głosów - wydaje mi
      się, że dla sprawności decydowania w UE możemy zgodzić się na
      kompromis, choć oczywiście na dobrze wynegocjowanych warunkach.
      nie jestem zwolenniczką Leszka Millera, ale uważam, że
      negocjacje kopenhaskie poprowadzone zostały świetnie, a ich
      wynik to sukces - mam nadzieję, że teraz podobnie rząd dążyć
      będzie do korzystnego kompromisu. ale przede wszystkim musimy
      dowieść, że nam naprawdę na Unii zależy! że wspieramy
      integrację, wspólnotę - bo dla nas to oznacza szybszy rozwój w
      oparciu o wspólne struktury, stawianie sobie wysokich wymagań -
      ale Polska chyba najlepiej przeskakiwała zawsze wysokie płoty,
      na małych murkach zdarzają nam się wciąż potknięcia...
      • Gość: PABLO Re: więcej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.03, 12:52
        Gość portalu: katka napisał(a):

        > bardzo dziękuję za artykuł - moim zdaniem mądry i
        zrozumiały
        > (choć nie jestem prawniczką :). wydaje mi się, że to
        bardzo
        > potrzebne, żeby tłumaczyć i wyjaśniać jak wygląda
        organizacja
        > Unii, jak może wyglądać jej rozwój - takiej wiedzy chyba
        > najbardziej brakuje w Polsce.
        > natomiast zgadzam się w zupełności, że nie można
        wchodzić do
        > Unii i jednocześnie kurczowo trzymać się progu, żeby
        > przypadkiem ktokolwiek nas krok dalej nie wciągnął. żeby
        > naprawdę uczestniczyć i mieć wpływ na działania tej
        > organizacji, musimy pokazać, że jesteśmy zdecydowani w
        niej
        > pozostać, współtworzyć ją, a nie rozsadzać od środka.
        dlatego,
        > choć rozumiem że to część twardych negocjacji, dziwię
        się nieco
        > histerycznym próbom obrony nicejskiej liczby głosów -
        wydaje mi
        > się, że dla sprawności decydowania w UE możemy zgodzić
        się na
        > kompromis, choć oczywiście na dobrze wynegocjowanych
        warunkach.
        > nie jestem zwolenniczką Leszka Millera, ale uważam, że
        > negocjacje kopenhaskie poprowadzone zostały świetnie, a
        ich
        > wynik to sukces - mam nadzieję, że teraz podobnie rząd
        dążyć
        > będzie do korzystnego kompromisu. ale przede wszystkim
        musimy
        > dowieść, że nam naprawdę na Unii zależy! że wspieramy
        > integrację, wspólnotę - bo dla nas to oznacza szybszy
        rozwój w
        > oparciu o wspólne struktury, stawianie sobie wysokich
        wymagań -
        > ale Polska chyba najlepiej przeskakiwała zawsze wysokie
        płoty,
        > na małych murkach zdarzają nam się wciąż potknięcia...


        O tym czy wynik negocjacji w Kopenhadze był sukcesem już
        wkrótce się przekonasz.
        Ale wracając do sedna sprawy to zdaje się przed
        referendum pezydent wszystkich idiotów Kwachu rozsyłał za
        pieniądze podatników taką broszurę o tym że żadnej
        suwerenności nie tracimy bo unia to nie żadne
        superpaństwo tylko taki tam klub fanow wolnego handlu i
        swobodnego przepływu. A tu teraz przy okazji konstytucji
        pan Graczyk puszcza farbę, że chodzi o usprawnienie
        działań UE. No bo rzeczywiście jak kilkadziesiąt krajów
        może jednogłośnie podjąć jakąs decyzję? Toż to bzdura
        ewidentna! Prawo veta grozi to unii calkowitym paraliżem
        decyzyjnym. Trzeba więc złamać całkowicie zasadę
        suwerennosci państwowej wprowadzając zasadę większości.
        Ot część państw zostaje przegłosowana jak opozycja w
        parlamencie! Ale decyzje obowiązują! Czyli suwerenność do
        kosza! Co tam jeszcze Giscard wymyslił? Ano szerokie
        uprawnienia dla Komisji Europejskiej. Skład komisji
        będzie jakoś ustalany, przez kogoś w kuluarach a
        pregrogatywy ogromne. Odpowiedzialność żadna!
        Oczywiście nasi naiwniacy na tym forum ciągle jeszcze
        rozumują w kategoriach państw narodowych. W twoim poście
        pobrzmiewają nuty nacjonalizmu: musimy uczestniczyć,
        pokazać etc. Kto my? niby Polacy? Wszystko to efekt
        indoktrynacji nacjonalistycznej. Nowa Europa jeśli ma
        stać się jednolitym państwem musi wyhodować nową
        europejską świadomość: my Europejczycy. Czyli jedno
        państwo, jeden język, jedna konstytucja, jeden rząd,
        jedno euro! Jeden naród!
        Oczywiście nie będę dalej rozwijał tych kretyńskich wizji
        wspólnej Europy. Jest to czysta inżynieria społeczna. Jak
        każda inżynieria społeczna zakończy się ona katastrofą.
        Ale socjaliści i masoni bardzo lubią się bawić kosztem
        społeczeństw w rozwój swych ahistorycznych apriorycznych
        projektów . Narody europejskie zafundowały im parę lat
        fajnej zabawy i przy okazji dostatniego życia. Rosjanie
        liżą rany po ostatnim wielkim eksperymencie
        socjalistyczno-masońskim. Ten kraj reprezentuje ruinę
        etyczną, gospodarczą, kulturową. zamiast wchodzić do UE
        za paredzieiąt lat stoczyć się do poziomu
        postkomunistycznej Rosji wystarczyło popatrzeć na wschód
        i od razu połączyć się z Białorusią. Oszczędziliśmy dużo
        czasu.
        • bebokk Będzie nowa Jugosławia 24.06.03, 20:35
          Jugosławię trzymał bardzo inteligentnie za mordę Tito.
          Komu się nie podobało, to do Niemiec do pracy, otwarte granice, turyści z
          dolcami i markami.
          A potem to wszystko trafił szlag, bo zniknął strach po śmierci dyktatora, a
          zaczęły sie kłótmnie o pieniądze i chęć Serbii narzucenia dominacji pozostałym
          ( tak jak teraz Niemcy i Francuzi ). I jak przejdzie ten pomysł z
          Unią-superpaństwem, to będzie tak samo jak u jugoli, łącznie z czystkami.
          I będzie sąsiad z kałasza rozwalał sąsiada.
      • Gość: szopen z poznania Re: więcej! Wiecej! ... SUWERENNOSCI DLA POLSKI! IP: *.cs.put.poznan.pl 24.06.03, 13:03
        Problem polega wlasnie na tym, czy mozemy sie zgodzic na
        powstanie silnej zcentralizowanej struktury. Jezeli powstalby
        taki super rzad, ktory bylby zdolny narzucac jedna polityke
        zagraniczna, to nie byloby wlasciwie juz suwerennej Polski. Nie
        wiem jak ty, ale dla mnie to nie jest puste slowo, moze dlatego,
        ze moi pradziadkowie i dziadkowie walczyli o to, by Polska
        stanowila sama o sobie. A co jezeli takie superpanstwo zacznie
        zyska wladze dyktowania jakie maja byc podatki (u nas powinny
        byc jak najnizsze, podczas gdy w unii sa dosc wysokie i sa
        naciski na Irlandie by u siebie tez podwyzszala w imie rownej
        konkurencji). Co jezeli takie superpanstwo w imie wiekszej
        sprawnosci administracji stwierdzi, ze nie trzeba az tylu
        jezykow unii i starcza dwa, francuski i niemiecki (ew trzy, plus
        wloski, zeby miec te 60% potrzebnych do decyzji)? Co sie stanie
        z idea Europy ROWNEJ dla wszystkich? Naprawde gra jest warta
        swieczki i nie warto sie podniecac za bardzo wizja Europy
        superpanstwa. Krotko mamy suwerenne panstwo, i dobrze by bylo
        sie nim jeszcze troche nacieszyc.

        A zamiast narzekac na to jacy Ci polscy politycy zli i tak
        dalej, to naprawde nie wiem o co wam chodzi. To wy ich
        wybieracie. Sa inni. UW dla centrolewow, UPR dla prawicowcow,
        jest jeszcze SD bodajze - partie raczej nie umoczone w
        korupcyjne afery.

        • Gość: rafal WSZYSTKO BYLO WIADOME !! IP: *.proxy.aol.com 24.06.03, 15:38
          Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):

          > Problem polega wlasnie na tym, czy mozemy sie zgodzic na
          > powstanie silnej zcentralizowanej struktury. Jezeli powstalby
          > taki super rzad, ktory bylby zdolny narzucac jedna polityke
          > zagraniczna, to nie byloby wlasciwie juz suwerennej Polski.

          ---------------------------------------------
          Bylo jasne od poczatku :
          panstwa w EU traca wlsciwie suwerennosc. Nie negowali tego przawodcy unii,
          mowil o tym Klaus.
          Sens i koncepcje EU zdefiniowano w Maastricht i od tej chwili, kazdy nowy
          negocjator o tym wiedzial, ze docelowa forma ma byc "superpanstwo".
          I z zalozenia wiadoma byla przywodcza rola Francji i Niemiec, jako kreatorow
          tego tworu. Polowa mieszkancow unii byla z tych panstw, i byly to potegi
          gospodarcze regionu. Wlasciwie mozna do nich dolaczyc Benelux.
          6 zalozyciel prawzoru EU - Wlochy, wtedy calkowicie popieral ww. panstwa.
          Trudno byloby sobie wyobrazic, by ww. panstwa traktowaly "na serio" 10-ke,
          wnoszaca 5% produktu unijnego.
          Od poczatku wlasciwym slowem dla nowoprzyjmowanych byla "ANEKSJA"
          --------------------------------------

          Nie
          > wiem jak ty, ale dla mnie to nie jest puste slowo, moze dlatego,
          > ze moi pradziadkowie i dziadkowie walczyli o to, by Polska
          > stanowila sama o sobie.

          -----------------------------------------
          Jesli panstwo swiadomie wkracza na droge demokracji parlamentarnej, rozbite
          zdania jednostek nie znacza wiele. Prawo wyboru nie maja jednostki lepiej
          wyksztalcone, ALE WSZYSCY.
          ---------------------------------
    • Gość: szopen z poznania Eurolemingi, przeciez tego chcieliscie... IP: *.cs.put.poznan.pl 24.06.03, 13:07
      Tak naprawde to jest zagwozdka dla eurohurraentuzjastow. Jezeli
      nie chca sprawnej unii jako superpanstwa, to po kiego grzyba
      glosowali w referendum na TAK? Jezeli chcieli tylko wspolnego
      rynku i przeplywu kapitalu i ludnosci powinni glosowac na nie a
      potem domagac sie wejscia TYLKO do EOG i grupy Schengen. Jezeli
      glosowaliscie na TAK bo chcieliscie wolnego przeplywu kapitalu i
      ludnosci, a ine chcieliscie politycznej integracji, to znaczy,
      ze zostaliscie oszukani.
      • Gość: PABLO Re: Eurolemingi, przeciez tego chcieliscie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.03, 13:12
        Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):

        > Tak naprawde to jest zagwozdka dla
        eurohurraentuzjastow. Jezeli
        > nie chca sprawnej unii jako superpanstwa, to po kiego
        grzyba
        > glosowali w referendum na TAK? Jezeli chcieli tylko
        wspolnego
        > rynku i przeplywu kapitalu i ludnosci powinni glosowac
        na nie a
        > potem domagac sie wejscia TYLKO do EOG i grupy
        Schengen. Jezeli
        > glosowaliscie na TAK bo chcieliscie wolnego przeplywu
        kapitalu i
        > ludnosci, a ine chcieliscie politycznej integracji, to
        znaczy,
        > ze zostaliscie oszukani.


        Oni tam akurat wiedzieli za czym głosują!
        • Gość: a Re: Eurolemingi, przeciez tego chcieliscie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.03, 16:12
          Gość portalu: PABLO napisał(a):

          oczywiscie ze nie wiedzieli... co sie spytam kogo dlaczego głosował"za" to nie
          wie co odpowiedziec albo mówi "nie ma alternatywy".... a Kwachu tak sie cieszył
          ze mamy MADRY NARÓD
          • Gość: stb Prezydent jest inteligentniejszy od reszty narodu. IP: *.proxy.aol.com 24.06.03, 16:40
          • Gość: Matt Re: aktywnosc = kontrola... IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.06.03, 16:46

            Wszelkie bojaznie i niepewnosci z ksztaltu przyszlej unii prysna tylko wtedy
            kiedy sami aktywnie( powtarzam aktywnie) bedziemy uczestniczyc w ksztaltowaniu
            tego organizmu a nie przygladajac sie z boku pasywnie.

            Wtedy bedziemy rzeczywiscie czuli ze to jest nas "stwor" ktory pracuje dla
            naszych i unijnych interesow.

            Jakakolwiek nasza pozycja w unii dzisiaj nie mozemy sobie pozwolic zeby unia
            byla ksztaltowana bez naszego udzialu niezaleznie czy inni beda lubic nasza
            aktywnosc czy nie.

            Prawdopodobnie beda lubic poniewaz nigdy aktywnosci nie jest za duzo.

            Sugerowal bym sie raczej w tej aktywnosci na przykladzie angielskim ( gdybysmy
            mieli jakies watpliwosci) poniewaz oni sa mistrzami w globalnej polityce
            zagranicznej w przeciwienstwie do bardziej "ideowo - teoretycznych" i mniej
            praktycznych francuzow czy niemcow.

            Anglicy nigdy nie byli extremistami roznych masci ( komunizm czy faszyzm
            nigdy nie mial tam szans - tak jak u nas zreszta )nawet majac kolonialna
            przeszlosc zawsze zostawiali okupowane kraje w zgodzie i w sojuszu.
            To jest ewenement na skale swiatowa w przeciwienstwie do innych krajow
            europejskich.

            Ta ich wyjatkowosc w tej materii jest czasami przedmiotem podswiadomej
            rywalizacji szczegolnie z Francja ktora niestety nie miala tyle sukcesow na
            arenie miedzynarodowej.

            Nie dajmy sie zlapac co tu jest prawdziwym celem integracji a co francusko -
            niemieckim ego. Tylko aktywne uczestnictwo moze odroznic plewy od diamentow.

            Pozdrawiam

            • Gość: PABLO Re: aktywnosc = kontrola... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.03, 16:54
              Wszystko to jest ble, ble, ble. Po pierwsze skończ z tym
              my, nasz, polski interes. Albo bracie jesteś za jednym
              europejskim państwem albo nie. Czego ty chcesz jesli
              wolnego handlu i swobody przemieszczania to po cholerę ci
              do tego Unia i jej konstytucja. czy Ty rozumiesz o czym
              się tu mówi? Tu się mówi o projekcie jednego państwa
              europejskiego albo jesteś za albo wysiadaj z pociągu!
              • wyskota Ja wysiadam 25.06.03, 10:07
                Gość portalu: PABLO napisał(a):

                > Wszystko to jest ble, ble, ble. Po pierwsze skończ z tym
                > my, nasz, polski interes. Albo bracie jesteś za jednym
                > europejskim państwem albo nie. Czego ty chcesz jesli
                > wolnego handlu i swobody przemieszczania to po cholerę ci
                > do tego Unia i jej konstytucja. czy Ty rozumiesz o czym
                > się tu mówi? Tu się mówi o projekcie jednego państwa
                > europejskiego albo jesteś za albo wysiadaj z pociągu!

                A tak poważnie, chciałbym, abyśmy wszyscy z niego wysiedli. Może okazać się to
                o tyle ułatwione, że ten pociąg nie dotarł jeszcze do celu. Do 1 maja 2004 roku
                jest jeszcze trochę czasu. Oby nie był to czas stracony.
      • wyskota Re: Eurolemingi, przeciez tego chcieliscie... 25.06.03, 10:01
        Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):

        > Tak naprawde to jest zagwozdka dla eurohurraentuzjastow. Jezeli
        > nie chca sprawnej unii jako superpanstwa, to po kiego grzyba
        > glosowali w referendum na TAK? Jezeli chcieli tylko wspolnego
        > rynku i przeplywu kapitalu i ludnosci powinni glosowac na nie a
        > potem domagac sie wejscia TYLKO do EOG i grupy Schengen. Jezeli
        > glosowaliscie na TAK bo chcieliscie wolnego przeplywu kapitalu i
        > ludnosci, a ine chcieliscie politycznej integracji, to znaczy,
        > ze zostaliscie oszukani.

        Bardzo słuszne rozumowanie. Tylko skąd Pana wielka sympatia do PO, która
        przecież bardzo aktywnie włączyła się w kampanię prounijną. Ta partia ramię w
        ramię z SLD oszukiwała Polaków o efektach wejścia Polski do UE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja