W Unii walczyć o wartości

IP: *.we.client2.attbi.com 06.07.03, 20:44
A jakich to wartosci maja Polacy bronic? Jakich to wartosci
brakuje innym krajow Europy?
    • Gość: kr Re: W Unii walczyć o wartości IP: *.ab.hsia.telus.net 06.07.03, 21:34
      Tez mysle, ze Polacy maja jeszcze do nauczenia sie wiele wartosci
      od Zach.Europy. Propozycja przehandlowania podzialu glosow z
      Nicei za przewodnictwo Komisji Europejskiej, ktore trwa tylko 1/2
      roku wg. mnie bylo by po prostu glupota polityczna. Zarzadzanie
      zwiazkiem panstw jakim jest Unia Europejska nie moze polegac na
      zasadzie glosu wiekszosci obywateli. Obywatele indywidualnych
      panstw stanowia w tym przypadku grupy interesow i ludniejsze
      panstwa wygrywaly by zawsze na niekorzsysc mniejszych. Nie chodzi
      tutaj tylko o obrone interesow panstw malych ale takze o spojnosc
      calej wspolnoty.
      • Gość: Michal blad merytoryczny IP: 62.72.108.* 07.07.03, 14:02
        Pan Letowski proponuje przehandlowanie systemu glosowania za
        przewodzenie Komisja Europejska. A to jest nieslychanie wazne
        (obecnie najwazniejsze) stanowisko w UE, ktore obecnie zajmuje
        Romano Prodi. Sprawuje je sie przez 5 lat a nie przez pol, jak
        piszesz.

        Pomylilo Ci sie z rotacyjnym polrocznym przewodnictwem Radzie
        Europejskiej, ktore zreszta wg nowej konstytucji zostanie
        zniesione.

        Dosyc podstawowy blad, musze powiedziec...
    • Gość: Tomson Konstytucja UE musi przedewszystkim musi zapewnić IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 21:52
      dwie rzeczy: jedność i siłę UE, oraz równość państw składowych. Europa musi być
      supermocarstwem by móc przeciwstawić się agresywnej polityce USA, a wkrótce
      także Chin, wciąż rozwijających się dzięki inwestycjom USA. Musi mieć wspólną
      politykę (także gospodarczą) i silną zjednoczoną armię (conajmniej tak silną
      jak USA), NATO należy natychmiast rozwiązać bo przeszkadza w Europejskiej
      polityce obronnej.
      Niezbędna jest też równość międzypaństwami, bo podstawowy warunek jedności.
      Biedne regiony należy cały czas wspierać finansowo i technologicznie, tak aby
      systematycznie i w szybkim tępie zmniejszały dystans do najbogatszych.
      Oczywiście równość ma polegać też na tym by 80mln Niemcy miały 2 razy więcej
      głosów niż 40mln Polska, a ta z kolei 4 razy więcj niż 10mln Belgia.

      Konstytucja musi uznawać za najwyższe dobro europejską jedność i równość
      państw, oraz dać łatwą możliwość kolejnych poprawek, gdy będą one służyły
      jedności i równości, a także wyżucaniu przepisów które będą tym dwóm rzeczom
      szkodzić.
      • x3936012 zbior poboznych zyczen. 07.07.03, 15:12
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > dwie rzeczy: jedność i siłę UE, oraz równość państw składowych. Europa musi
        być
        >
        > supermocarstwem by móc przeciwstawić się agresywnej polityce USA, a wkrótce
        > także Chin, wciąż rozwijających się dzięki inwestycjom USA. Musi mieć wspólną
        > politykę (także gospodarczą) i silną zjednoczoną armię (conajmniej tak silną
        > jak USA),


        buahahahahaha

        NATO należy natychmiast rozwiązać bo przeszkadza w Europejskiej
        > polityce obronnej.

        buauauauauahahahahaha

        > Niezbędna jest też równość międzypaństwami, bo podstawowy warunek jedności.
        > Biedne regiony należy cały czas wspierać finansowo i technologicznie, tak aby
        > systematycznie i w szybkim tępie zmniejszały dystans do najbogatszych.

        za pieniadze Niemiec, buahahahahahha

        > Oczywiście równość ma polegać też na tym by 80mln Niemcy miały 2 razy więcej
        > głosów niż 40mln Polska, a ta z kolei 4 razy więcj niż 10mln Belgia.
        >
        > Konstytucja musi uznawać za najwyższe dobro europejską jedność i równość
        > państw, oraz dać łatwą możliwość kolejnych poprawek, gdy będą one służyły
        > jedności i równości, a także wyżucaniu przepisów które będą tym dwóm rzeczom
        > szkodzić.


        buauauauuaauuaahahahhaha


        Wiecej poboznych zyczen nie masz? i przestan mnie rozsmieszac.

        Zacznij moze od tego ze sklerotyczna Europa nie ma dzieci i jej ludnosc sie
        starzeje . A Amerykanie zdrowo do przodu. Jest przyrost i bedzie.

        Wedle Komisji Europejskiej Stany, ktore dzis produkuja 23% swiatowej produkcji
        przemuyslowej za 50 lat beda produkowac 27%. Europa odpowiednio - dzis 19% a za
        50% juz cale 10%. Wedle Komisji Europejskiej.

        Goncie stany: buahahahahaha



        Rownie dobrze mozesz napisac ze Bangladesz musi byc rownie bogaty jak
        Szwajcaria . MUSI - buahahahahah
        • Gość: Tomson Re: zbior poboznych zyczen. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 21:35
          x3936012 napisał:

          > Wiecej poboznych zyczen nie masz? i przestan mnie rozsmieszac.
          >
          > Zacznij moze od tego ze sklerotyczna Europa nie ma dzieci i jej ludnosc sie
          > starzeje . A Amerykanie zdrowo do przodu. Jest przyrost i bedzie.
          Taaa przyrost... tylko w slamsach i wśród imigrantów.

          > Wedle Komisji Europejskiej Stany, ktore dzis produkuja 23% swiatowej produkcji
          > przemuyslowej za 50 lat beda produkowac 27%. Europa odpowiednio - dzis 19% a
          za
          >
          > 50% juz cale 10%. Wedle Komisji Europejskiej.

          Dlatego właśnie należy olać światowy proamerykański pożądek, bo prowadzi on
          właśnie do tak niewyobrażalnie straszliwej przyszłości. Dlatego właśnie Europa
          musi zrezygnować z wasalstwa wobec USA i stworzyć wolny rynek na zasadach
          proświatowych, a nie proamerykańskich. Wtedy wszystkie kraje pójdą za Europą a
          USA zgniją we własnym gównie. Zadanie trudne, ale dla dobra Polski i Europy
          należy przedewszystkim walczyć z proamerykanizmem, który w Europie powinien być
          traktowany jak zdrada stanu bo działa on na kożyść USA szkodząc Europie.

          • x3936012 Re: zbior poboznych zyczen. 08.07.03, 09:49
            Gość portalu: Tomson napisał(a):
            >
            > Dlatego właśnie należy olać światowy proamerykański pożądek, bo prowadzi on
            > właśnie do tak niewyobrażalnie straszliwej przyszłości. Dlatego właśnie
            Europa
            > musi zrezygnować z wasalstwa wobec USA i stworzyć wolny rynek na zasadach
            > proświatowych, a nie proamerykańskich. Wtedy wszystkie kraje pójdą za Europą
            a
            > USA zgniją we własnym gównie. Zadanie trudne, ale dla dobra Polski i Europy
            > należy przedewszystkim walczyć z proamerykanizmem, który w Europie powinien
            być
            >
            > traktowany jak zdrada stanu bo działa on na kożyść USA szkodząc Europie.
            >


            hehehehehehehehhe, no to olej.

            Ja tam najchetniej swoje dzieci upchne w stanach a nie w tej pruchniejacej
            europie.

            Nie napisales co konkretnie zamierzasz zrobic by (warunek podstawowy, ale jeden
            z wielu) doscignac amerykanski przyrost naturalny.

            Dla jasnosci: w USA - 2 dzieci na statystyczna kobiete, w Unii 1,4.

            hahahahahhahahaha

            Zdychac komuchowate europejce: to wam pozostaje.

            A bzdurzyc o mocarstwowosci Europy to moga dzieci z podstawowki nieswiadome
            ze "porzadek" to sie przez "rz" pisze.

            Europa? Wolny rynek? WOLNE ZARTY!

            A Stany beda gnic we wlasnym g.... (jak to szanowny dyskutant obrazowo ujal)
            jeszcze 500 lat po tym jak Kalifat Europejski (Allah akbar!) podbije rownie
            zdegenerowana jak Europa Rosje.

            Takie czasy.
    • Gość: Europolak Re: W Unii walczyć o wartości IP: *.proxy.aol.com 07.07.03, 04:12
      W Unii walczyc trzeba o wartosci, ale i o ROWNOSC! Nie wolno
      przyzwolic na odrodzenie Europy jako imperium "demokratycznie"
      rzadzonego przez franko-teutonska klike dominujaca nad resztea
      kontynentu z racji jej kumulatywnej wiekszosci. Na taki koncept
      nie wolno pozwolic bez wzgledu na cene. Dosyc mielismy
      dominujacych poteg w przeszlosci, nie mozeby budowac przyszlosci
      na tej samej blednej zasadzie: silniejsi, liczebniejsi maja
      zawsze racje.
      Zasada senatu amerykanskiego jest, ze kazdy stan niezleznie od
      wielkosci i liczebnosci ma dwoch repezentantow; taki winien byc
      takze model dla podejmowania decyzji w Unii Europejskiej. Tylko
      za takim rzadzeniem w Unii bede glosowac.
      • Gość: Michal alez bedzie jak w Senacie USA IP: 62.72.108.* 07.07.03, 13:58
        Chyba istnieje zasadnicze nieporozumienie co do proponowanego
        systemu glosowania w Unii:

        Kolega pisze, ze w Senacie USA kazdy stan niezaleznie od
        wielkosci i ludnosci ma dwoch przedstawicieli, i tylko taki
        system bylby do zaakceptowania dla UE.

        Ale przeciez w UE wlasnie BEDZIE podobny system! Wg propozycji
        decyzje maja byc podejmowane wiekszoscia glosow panstw - czyli w
        Radzie Ministrow UE kazde panstwo, niezaleznie od wielkosci i
        ludnosci, bedzie mialo JEDNEGO PRZEDSTAWICIELA. Zasada rownosci
        jest wiec zachowana. (Z kolei, podobnie jak w amerykanskiej
        Izbie Reprezentantow, w Parlamencie Europejskim, czyli jakby
        drugiej izbie legislacyjnej UE, reprezentacja jest z grubsza
        proporcjonalna, choc i tak male panstwa sa grubo
        nadreprezentowane).

        Co wiecej, proponowany system dla UE jest bardziej jeszcze
        restrykcyjny niz system amerykanski - decyzje w UE maja byc
        bowiem podjemowane wiekszoscia glosow panstw REPREZENTUJACYCH 60
        procent ludnosci Unii! Takiego warunku nie ma w Senacie USA.
        Ale to przeciez nie znaczy, ze duze kraje beda mogly wszystko
        narzucic malym - ciagle bowiem istnieje warunek wiekszosci
        panstw, czyli nawet gdyby kilka krajow reprezentowalo i 70
        procent ludnosci Unii to jezeli nie beda mialy za soba 13 krajow
        (w Unii 25) to decyzja nie zostanie podjeta.

        Nie grozi wiec absolutnie dyrektoriat francusko-niemiecki,
        ktorym niektorzy co za bardzo sie na Unii nie znaja ciagle
        strasza.
    • indris G...na honorowe ? 07.07.03, 09:47
      Łętowski ma trochę racji, ale na końcu gada głupoty. Cytowane przez niego
      określenie Talleyranda pochodzi nie od "jego europejskich wrogów", ale od
      Napoleona zdegustowanego jego matactwami. A deklaracja Łętowskiego, że będze
      dumny gdy ktoś tak powie o szefie polskiej dyplomacji jest jaskrawo sprzeczna z
      jego wezwaniem aby świat zobaczył, że dla Polaków honor nie ma ceny. Hyba,
      że Łętowski wymarzył sobie g...na honorowe.
      O poparciu irackiej awantury przez niechęć do wulgaryzmów nie wspomnę.
      • Gość: Michal trafna uwaga - i o miejscu Boga w preambule IP: 62.72.108.* 07.07.03, 14:08
        ... o sprzecznosci w sprawie honoru

        Mnie rowniez rani nieco Rejtanizm koncowki tego poza tym dosc
        sensownego (jak na polska debate o UE) artykulu.

        Nie jestem przeciwko odniesieniu do wartosci religijnych, czy
        nawet do Boga, a preambula polskiej konstytucji w tej kwestii mi
        sie podoba. Ale musimy tez zrozumiec, ze w niektorych panstwach
        Europy Kosciol gral historycznie inna role niz w Polsce, i ze
        niektore europejskie narody maja inna niz my w kwestii religii
        tradycji. Niech oni uszanuja nas i nie traktuja nas jako
        zabobonnych dewotow, a my uszanujmy np republikanska i laicka
        tradycje Francji.

        Jezeli ta preambula ma byc takim zgnilym kompromisem, i do tego
        napisana tak okropnym jezykiem jak teraz, to ja bym ja cala
        skreslil. Konstytucja to w koncu glownie tekst prawniczy a nie
        jakis hymn narodowy.

        Tozsamosc Europy rodzi sie w ludzkich umyslach a nie na
        papierze, wiec ja bym tak nie rozdzieral szat w sprawie tej
        preambuly.
    • Gość: abor Invocatio dei made in Poland IP: *.northnet.com.pl 07.07.03, 20:42
      Za swoją, ateisty wiarę po 10 latach walki z katolickim krzyżem
      w polskiej szkole publicznej póki co, państwa z ustawy
      zasadniczej jeszcze świeckiego, niczym przed pół wieku
      australijscy
      Aborygeni, przez sędzie-katolicką inkwizytorkę w
      ultrakatolickiej Polsce zostałem pozbawiony
      praw rodzicielskich/VI Nsm 242/01 z 31.08.01. / A neopogański
      pomiot, jak chce
      Glemp,
      oczekuje aktualnie w polskim przytułku na katolickie wychowanie.
      Nie
      wierzysz katoliku po polsku? Zajrzyj!
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2504
      Ta pierwsza udokumentowana ofiara katolickich zbrodni nowożytnej
      inkwizycji III RP, będzie żywym
      załącznikiem hipokrytów Oleksego, Jaskierni, Millera
      i ...Wittbroda w ich dopominaniu o invocatio dei w konstytucji
      UE. A prezes Gardocki na odwołania i monity o sprawiedliwość wg
      prawa stanowionego, nie reaguje!
      Bóg wszak z dyspozycji nowej ustawy o SN, wspomaga go w
      pełnieniu funkcji pierwszego sprawiedliwego. Jego, jak i całe SN
      Officium III RP. Tym samym, każdy heretyk i innowierca w
      sprawach z zakresu wolności sumienia i wyznania, pozbawiony jest
      w kraju prawa do niezawisłego sądu. Do pełnego obrazu i jasności
      sprawy, należy oświetlić krzyż nad komunisty Borowskiego głową.
      Spod którego takie i podobne ustawy spływają. A niektórzy śmią
      jeszcze twierdzić, że obawy o formułę i struktury państwa
      wyznaniowego nie potwierdziły się! Oby dotrwać do maja AD 2004
      i ...jak najdalej od wartości ch. po polsku i polskokatolickiego
      krzyża! I raz na zawsze zapomnieć o średniowiecznym skansenie
      wartości Łętowskiego.
      Wszystkim katolikom po polsku i komunistom pod krzyżami
      na ...opamiętanie. Polish Aborigini!
      • Gość: Jan Re: Invocatio dei made in Poland IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.03, 21:38
        Kto byl w Polsce na szaberplacu albo gieldzie i na podobnych przedstawieniach w Niemczech (Flohmarkt,Kiermes)zna roznice i zacofanie...
    • rudy102_t_34_85 Re: W Unii walczyć o wartości 08.07.03, 13:17
      WIDZĘ POLE DO POPISU DLA NASZYCH NEGOCJATORÓW...
      "Niech UE zagwarantuje korzystny dla nas rozdział głosów i 100%
      dopłat dla rolników.W zamian my obiecujemy że NIE BĘDZIEMY
      uszczęśliwiać UE naszymi wartościami."
      Obie strony by na tym skorzystały.
Pełna wersja