Kontrowersje wokół prawa patentowego

09.07.03, 17:30
"algorytm nie może stanowić innowacji technologicznej"
To po co w ogole patenty? Nie wystarczy prawo autorskie?
To tak patentowac sposob grania na gitarze...

Chmara urzedasow chce sie dobrac do kieszeni informatykow.
38tys euro za patent... ktory nic nie bedzie wart, bo
najwazniejszego - algorytmu nie bedzie chronil...
    • Gość: kuba Re: Kontrowersje wokół prawa patentowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 17:44
      Opatentujmy wszystko! Ja zglaszam patent na zmodyfikowana
      cegle... (skoro mozna opatentowac kurczaka?).

      Polecam "Zatruta studnie" Edwina Bendyka - fragmentem jest
      dobra analiza skutkow roznarakiego patentowania bez ograniczen
    • Gość: grochu Re: Kontrowersje wokół prawa patentowego IP: *.itma.pwr.wroc.pl 09.07.03, 18:30
      meteorr napisał:

      > "algorytm nie może stanowić innowacji technologicznej"
      > To po co w ogole patenty? Nie wystarczy prawo autorskie?

      Wlasnie o to chodzi, ze wystarczy.
      W tej chwili patent jest chroniony w ten sposob, ze nie jest
      ujawniany. Jesli algorytm nie jest ujawniony to nie wiadomo jaki
      jest i tyle.
      Po wprowadzeniu patentow, jesli bedziesz chcial napisac jakis
      soft to bedziesz musial pierw sprawdzic czy przypadkiem jakas
      firma nie opatentowala danego algorytmu, czyli stracisz na to
      czas i nerwy.
      • Gość: mk wcale nie- mozna latwo sprawdzac patent w WWW IP: *.twcny.rr.com 09.07.03, 18:51
        baz danych patentowa jets w interneci - latwo wszystko
        sprawdzic; patenty sa potrzebne; to ochrona mysli naukowej i
        dorobku + wynagrodzenie za uzywanie.
        • Gość: ToTo Re: wcale nie- mozna latwo sprawdzac patent w WWW IP: *.crowley.pl 17.07.03, 20:19
          Super! Proponję, sprawdź czy poniższy fragment kodu narusza
          jakiś patent (SML, oblicza silnię):

          val rec factorial : int->int =
          fn 0 => 1 | n:int => n * factorial (n-1)

          Daj znać jak skończysz, bo ciekaw jestem kto ma patent na
          silnię, rekurencję, języki ze statyczną weryfikacją typów,
          gramatykę bezkontekstową, itd.

          Coś mi się zdaje, że nigdy nie widziałes/-aś wniosku
          patentowego. Taki paszkfil potrafi mieć 60 stron i setki tzw.
          claims. Jest napisany (celowo) językiem kompletnie
          niezrozumiałym, nawet dla ścisłego grona specjalistów
          specjalistów. Często żeby zrozumieć o co chodzi, czasami trzeba
          sześć miesięcy czasu, standardowo trzy.

          Na tzw. proaktywne sprawdzanie zdecydował się raz rząd Japonii,
          wyszło że żeby wejść na rynek urządzeń MPEG-4, trzeba by
          zapłacić w licencjach ...120% przychodów. Mało opłacalny biznes.
          Prawda jest taka, że proaktywne sprawdzanie nie jest możliwe i
          nikt na świecie tego nie robi. Szczególnie już duże firmy, które
          mają kilka tysięcy patentów.

          Nawet jak już poświęcisz te, powiedzmy, 15 osobo-lat na takie
          pobieżne sprawdzenie, czy Twój program nie narusza jakiegoś
          patentu - prawnicy mogłą mieć inne zdanie. Co więcej - będą
          mieli inne zdanie, szczególnie z firm tzw. trolle. To są firmy
          które nie produkują oprogramowania, tylko kupują patenty i
          masowo wysyłają listy typy "your software *may*
          infringe". "May", to znaczy nie wiadomo, ale lepiej zapłać ten
          $1000 dla świętego spokoju.

          Na koniec mały problemik: w US patent w bazie danych znajduje
          się od momentu wydania, a obowiązuje od momentu złożenia
          wniosku. Więc nie - nie można sobie łatwo sprawdzić, nawet jeśli
          dysponuje się setką osób do tego celu.
    • Gość: Kasia Re: Kontrowersje wokół prawa patentowego IP: 193.174.131.* 10.07.03, 15:08
      Jezeli sie pozbawi alegorytmu cechy inowacji technologicznej,
      to ciezko bedzie nadac "nowemu prawu ochronnemu" nazwe patentu.
      Wszystko inne, co powstaje na bazie quellecode nie jest nowe i
      wynalazcze, zatem nie spelnia formalnych warunkow patentu.
      Osobiscie uwazam, ze prawo autorskie jest nalepsza ochrona
      progr. computerowych. Patenty doprowadza do karteli i monopoli,
      co za tym idzie do wysokich cennych, dalece przewyzszajacych
      koszty uzyskania. Nalezy pamietac, ze patent jest prawem
      ochronnym o innej tresci niz prawo autorskie, nie gwarantuje
      jednak, ze programy nie beda kopiowane.
    • Gość: Iks Dojdzie do paradoksu! IP: *.cchmc.org 10.07.03, 20:38
      Czyli jak opatentuja wszystkie metody sortowania, to czego ja bede uzywal w
      swojej bazie danych?
    • Gość: marcin Re: Kontrowersje wokół prawa patentowego IP: *.com.pl 11.07.03, 12:23
      nie zrozumiales problemu.
      jezeli bedzie sie dalo opatentowac algorytm, to szybko sie okaze
      ze nie bedzie sie dalo pisac programow, jezeli sie nie bedzie
      pracownikiem microsoftu, ibm, czy czegos takiego.
      to tak, jakby np. Nike zamiast opatentowac konkretny model butow,
      chcial opatentowac 'sposob przemieszczania sie polegajacy na
      naprzemiennym unoszeniu konczyn dolnych, przesuwaniu ich do
      przodu a nastepnie przenoszeniu na nie ciezaru ciala, przy
      wykozystaniu specjalistycznej odziezy przeznaczonej do ochrony
      konczyn dolnych' - czyli chodzenie w butach
    • Gość: Karmi Re: Kontrowersje wokół prawa patentowego IP: 217.96.16.* 11.07.03, 20:22
      Patentowanie software to najlepszy sposób na wzmocnienie
      gigantów typu Micro$oft, IBM, etc...
      Oczywiście zniszczenie dowolnej małej lub średniej firmy nie
      będzie żadnym problemem. Wystarczy ją pozwać, a koszty procesu
      zniszczą ją bez względu na zasadność pozwu. To umożliwi gigantom
      wchłanianie lub usuwanie z rynku kogokolwiek.
      Argument o ochronie oprogramowania "made in Europe" jest błędny
      z założenia. Patenty podnoszą koszt wytwarzania oprogramowania,
      bo wiążą się z kosztownymi licencjami. A monopoliści skupują
      patenty hurtowo, dla nich jest bez znaczenia czy dany patent jest
      im do czegokolwiek potrzebny. Po prostu stać ich na to więc
      skupują jak leci. Na dobrą sprawę wystarczyło by opatentować
      dodawanie albo system dwójkowy i było by "po zawodach".
      Algorytm jako sposób rozwiązania problemu jest dobrem
      ogólnoludzkim. Wytwórcy oprogramowania powinni konkurować ze sobą
      za pomocą jakości produktów, wsparcia technicznego, cen swoich
      usług, a nie poprzez patentowanie pomysłów. Przecież jeżeli
      wymyślą coś nowego, to i tak wejdą na rynek jako pierwsi. Dalszy
      los produktu powinien zależeć już od wcześniej opisanych warunków.
      Patenty są największym hamulcem rozwoju nauki i techniki.
      Dobrym przykładem są koncerny farmaceutyczne. Koszty badań nad
      lekami są bardzo wysokie. Dlatego nowoczesne leki są tak drogie.
      Patent na lek daje firmie która go posiada kolosalne zyski.
      Jeżeli jednak patentów na leki by nie było, inne firmy mogły by
      produkować go po kosztach wytwarzania. Powiecie pewnie "a co z
      firmą która wydała pieniądze na badania". Rozwiązanie jest
      proste. Nie ma patentu, więc badania mogą być prowadzone przez
      wiele firm razem, a nie równolegle jak to ma miejsce obecnie.
      Koszty rozkładają się na wiele podmiotów, cena gotowego produktu
      jest bardziej przystępna. Przy każdych kolejnychj badaniach można
      bez ograniczeń korzystać z wyników wszystkich poprzednich. Nie
      marnuje się więc zasobów na wielokrotne odkrywania koła.

      ps
      Czyżby Gates lub Balmer odwidził ostatnio Bruselę?
      ps2
      Może korupcja wysoko postawinych urzędników nie jest jedynie
      polską specjalnością? A może sprawą zajmują się osoby o
      nieodpowiednich kwalifikacjach, nie rozumiejących specyfiki i
      uwarunkowań branży. Wygląda znajomo :(
      • Gość: PABLO Ciepło, gorąco, parzy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.03, 22:32
        No i o to właśnie chodzi. Od kiedy to to eurodupki sprzyjają małym firmom? Małe
        firmy małe pieniadze. A taki Microsoft jak posmaruje eurourzędasom to od razu
        kila domów z tego powstanie! Dlatego nie dziwcie się bo dopiero ujrzycie dziwy
        w UE!
Pełna wersja