Legalizacja związków homoseksualnych

19.12.07, 20:30
Jak się ogólnie mówi demokracja to rządy większości, czyli o tym co się w
państwie demokratycznym dzieje decyduje większość. Mamy więc niesamowity
przykład pseudo demokracji który olbrzymimi krokami zmierza w kierunku naszego
kraju, przykład ten nadpływa z Węgier, to tam wbrew prawie 80% społeczeństwa
węgierskiego, parlament przyjął uchwałę o legalizacji związków homoseksualnych.

Już nie chcę wspominać, że homoseksualizm jest chorobą i to uleczalną chorobą.
Pisał o tym w swoim felietonie „Wcale nie żartuję” Mariusz Waszak, oto cytat:

iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=782&ac=0&Itemid=55
    • Gość: Matio.K Re: Legalizacja związków homoseksualnych IP: *.gdynia.mm.pl 19.12.07, 20:56
      Osobiście mi to w żaden sposób nie przeszkadza. Są ważniejsze problemy do zwalczania.
      • Gość: Wilk Re: Legalizacja związków homoseksualnych IP: *.icpnet.pl 19.12.07, 23:55
        ale z tego co widze autorowi nie chodzi o zwalczanie a o zaprzestanie ogłupiania
        społeczeństwa.
    • snajper55 To one są nielegalne ??? 20.12.07, 02:31
      papac napisał:

      > Jak się ogólnie mówi demokracja to rządy większości, czyli o tym co > się w
      państwie demokratycznym dzieje decyduje większość. Mamy więc
      > niesamowity przykład pseudo demokracji który olbrzymimi krokami
      > zmierza w kierunku naszego kraju, przykład ten nadpływa z Węgier,
      > to tam wbrew prawie 80% społeczeństwa węgierskiego,

      A skąd te dane ?

      > parlament przyjął uchwałę o legalizacji związków homoseksualnych.

      A ten parlament to ko wybierał ? Pewnie pedały i lesby ? ;))))

      > Już nie chcę wspominać, że homoseksualizm jest chorobą i to
      > uleczalną chorobą.

      Ani chorobą, ani nie da się go zmienić na heteroseksualizm. Podobnie jak
      heteroseksualisty nie da się zmienić w homoseksualistę.

      > Pisał o tym w swoim felietonie „Wcale nie żartuję” Mariusz Waszak,
      > oto cytat:

      A co mnie obchodzą poglądy niejakiego pana Mariusza Waszaka ???

      S.
      • Gość: >> Re: To one są nielegalne ??? IP: *.icpnet.pl 20.12.07, 07:52
        pokazałeś kim jesteś :)
        • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 20.12.07, 12:59
          Gość portalu: >> napisał(a):

          > pokazałeś kim jesteś :)

          A Ty uważasz, że kim jestem ? :)

          S.
      • 1tomasz1 Re: To one są nielegalne ??? 20.12.07, 11:19
        snajper55 napisał:

        > > Już nie chcę wspominać, że homoseksualizm jest chorobą i to
        > > uleczalną chorobą.
        >
        > Ani chorobą, ani nie da się go zmienić na heteroseksualizm. Podobnie jak
        > heteroseksualisty nie da się zmienić w homoseksualistę.
        >
        Oczywiście, że to nie jest choroba. Ale...
        Nie każdy ma predyspozycje żeby tworzyć rodzinę. Nie rozumiem, dlaczego prawo ma
        to ułatwiać akurat mniejszościom seksualnym?
        • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 20.12.07, 13:04
          1tomasz1 napisał:

          > Oczywiście, że to nie jest choroba. Ale...
          > Nie każdy ma predyspozycje żeby tworzyć rodzinę. Nie rozumiem, dlaczego prawo ma
          > to ułatwiać akurat mniejszościom seksualnym?

          Prawo ma regulować życie społeczeństwa. Nie rozumiem, dlaczego prawo miałoby
          niektórym życie utrudniać, dyskryminując jakieś grupy. Pamiętaj, że całe
          społeczeństwo składa się z mniejszości. Ty też jesteś taką jednoosobową
          mniejszością. ;) Co byś powiedział na przepis mówiący, że 1tomasz1 może poślubić
          blondynkę (tylko bez skojarzeń !), a nie może poślubić brunetki ?

          S.
          • 1tomasz1 Re: To one są nielegalne ??? 23.12.07, 12:12
            Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu.
            Małżeństwo w naszej kulturze, to związek kobiety i mężczyzny i tego się będę
            trzymał. :)
            Jeżeli pary tej samej płci chcą być razem (z jakiś niezrozumiałych dla mnie
            powodów) to nikt im tego nie broni (tak jak nikt mi nie nakazuje brać ślubu z
            jakąś bloni). Nikt nikomu niczego nie utrudnia. Problem pojawia się jedynie w
            przypadku posiadania dzieci. Na szczęście natura zadbała o to, że osobnicy tej
            samej płci nie są w stanie spłodzić potomstwa (nie rozumiem więc dlaczego im to
            ułatwiać czy umożliwiać). I tego też się będę trzymał. :)
            • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 23.12.07, 13:34
              1tomasz1 napisał:

              > Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu.
              > Małżeństwo w naszej kulturze, to związek kobiety i mężczyzny i tego się będę
              > trzymał. :)

              Właśnie o to chodzi, że kultura też się zmienia. Kiedyś mówiło się: w naszej
              kulturze kobiety nie głosują, w naszej kulturze kobiety nie studiują, w naszej
              kulturze niewolnictwo to normalność.

              > Jeżeli pary tej samej płci chcą być razem (z jakiś niezrozumiałych dla mnie
              > powodów) to nikt im tego nie broni (tak jak nikt mi nie nakazuje brać ślubu z
              > jakąś bloni). Nikt nikomu niczego nie utrudnia. Problem pojawia się jedynie w
              > przypadku posiadania dzieci. Na szczęście natura zadbała o to, że osobnicy tej
              > samej płci nie są w stanie spłodzić potomstwa (nie rozumiem więc dlaczego im to
              > ułatwiać czy umożliwiać). I tego też się będę trzymał. :)

              Nie wiesz dlaczego się żenią ? A hetero dlaczego się żenią ? Homo żenią się z
              tych samych powodów. A w Polsce nie mają do tego prawa.

              S.
              • Gość: was Re: To one są nielegalne ??? IP: *.icpnet.pl 23.12.07, 15:39
                twoje "zainteresowania" czyli pchanie w "rure wydechową" nie jest zmianą
                kulturową a jedynie zboczniem-chorobą
                • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 23.12.07, 16:52
                  Gość portalu: was napisał(a):

                  > twoje "zainteresowania" czyli pchanie w "rure wydechową" nie jest zmianą
                  > kulturową a jedynie zboczniem-chorobą

                  Ja akurat takich zainteresowań nie mam, ale nie widzę przeszkód, aby ktoś inny
                  tym się interesował.

                  A zmiany w kulturze o których piszę polegają na tym, że coraz więcej osób uważa
                  tak jak ja i nie dzieli ludzi według tego co i gdzie wpychają.

                  A przy okazji uświadomię Cię: hetero też "w rurę wydechową" wpychają. Wiem, to
                  Cię mogło zaszokować...

                  S.
              • 1tomasz1 Re: To one są nielegalne ??? 28.12.07, 08:17
                snajper55 napisał:


                > Właśnie o to chodzi, że kultura też się zmienia. Kiedyś mówiło się: w naszej
                > kulturze kobiety nie głosują, w naszej kulturze kobiety nie studiują, w naszej
                > kulturze niewolnictwo to normalność.

                Normą i normalnością jest, że podtrzymać gatunek może tylko kobieta i mężczyzna.
                I to jest constans od zarania. :)

                > Nie wiesz dlaczego się żenią ? A hetero dlaczego się żenią ? Homo żenią się z
                > tych samych powodów. A w Polsce nie mają do tego prawa.
                >
                > S.
                Tak samo jak ja nie mam prawa jechać na olimpiadę jako reprezentant III RP w
                podnoszeniu ciężarów. Chociaż bardzo bym chciał. Mój kolega natomiast bardzo
                chciałby w szkole średniej uczyć informatyki. Niestety nie zdał nawet matury. ;)
                • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 03.01.08, 09:50
                  1tomasz1 napisał:

                  > Normą i normalnością jest, że podtrzymać gatunek może tylko kobieta > i
                  mężczyzna. I to jest constans od zarania. :)

                  Ale dyskutujemy o małżeństwach. Zresztą przedłużanie gatunku to nie tylko
                  rodzenie dzieci. Zresztą także lesbijki rodzą dzieci. ;)

                  > Tak samo jak ja nie mam prawa jechać na olimpiadę jako reprezentant
                  > III RP w podnoszeniu ciężarów. Chociaż bardzo bym chciał.

                  To jest co innego. Na Olimpiadę nie może jechać każdy kto ma ochotę z powodów
                  organizacyjnych. Za to możesz podnosić ciężary w klubie sportowym i brać udział
                  w różnych zawodach.

                  > Mój kolega natomiast bardzo chciałby w szkole średniej uczyć
                  > informatyki. Niestety nie zdał nawet matury. ;)

                  Tu też nie ma podobieństwa. Kolega nie ma kwalifikacji. Jakie trzeba mieć
                  kwalifikacje, aby się pobrać ? Ja żadnego egzaminu nie zdawałem... ;)

                  S.
                  • 1tomasz1 Re: To one są nielegalne ??? 04.01.08, 09:14
                    snajper55 napisał:

                    > Ale dyskutujemy o małżeństwach. Zresztą przedłużanie gatunku to nie tylko
                    > rodzenie dzieci. Zresztą także lesbijki rodzą dzieci. ;)

                    Ale normalne to nie jest. ;)
                    Małżeństwo z definicji, to związek kobiety i mężczyzny. W naszej kulturze
                    oczywiście. Gdzie indziej za normę uznaje się związek mężczyzny z wieloma kobietami.

                    >
                    > > Tak samo jak ja nie mam prawa jechać na olimpiadę jako reprezentant
                    > > III RP w podnoszeniu ciężarów. Chociaż bardzo bym chciał.
                    >
                    > To jest co innego. Na Olimpiadę nie może jechać każdy kto ma ochotę z powodów
                    > organizacyjnych. Za to możesz podnosić ciężary w klubie sportowym i brać udział
                    > w różnych zawodach.

                    Słusznie. Dlatego z pewnych powodów, pary homoseksualne ograniczone są do
                    zawierania związków, nazwijmy to niemałżeńskich. Nikt im nie zakazuje mieszkać
                    razem...

                    >
                    > > Mój kolega natomiast bardzo chciałby w szkole średniej uczyć
                    > > informatyki. Niestety nie zdał nawet matury. ;)
                    >
                    > Tu też nie ma podobieństwa. Kolega nie ma kwalifikacji. Jakie trzeba mieć
                    > kwalifikacje, aby się pobrać ? Ja żadnego egzaminu nie zdawałem... ;)
                    >
                    > S.
                    A ja i owszem. Były nauki przedmałżeńskie, egzamin z naturalnych metod
                    zapobiegania. ;)
                    Głównym czynnikiem była jednak odpowiednia płeć. :))
                    • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 04.01.08, 11:14
                      1tomasz1 napisał:

                      > Ale normalne to nie jest. ;)

                      To zależy od definicji normalności. Jeśli na przykład za normalne uznamy to, co
                      cechuje większość, to ani homoseksualizm, ani wysoka inteligencja, ani piękno
                      normalne nie będzie.

                      > Małżeństwo z definicji, to związek kobiety i mężczyzny. W naszej kulturze
                      > oczywiście. Gdzie indziej za normę uznaje się związek mężczyzny z wieloma kobie
                      > tami.

                      Ależ właśnie chodzi o zmianę kulturową, która się w tej chwili dokonuje. Systemy
                      prawne też za nią podążają i ulegają zmianie.

                      > Słusznie. Dlatego z pewnych powodów, pary homoseksualne ograniczone
                      > są do zawierania związków, nazwijmy to niemałżeńskich. Nikt im nie
                      > zakazuje mieszkać razem...

                      A jakie formalne związki mogą zawierać pary homo ? Chodzi o to, aby para homo
                      miała takie same ułatwienia jak para hetero. Gdyż inne podchodzenie do par homo
                      niż do par hetero jest dyskryminacją tychże par.

                      > A ja i owszem. Były nauki przedmałżeńskie, egzamin z naturalnych
                      > metod zapobiegania. ;)

                      Nie miałem żadnych nauk, ani żadnego egzaminu przedmałżeńskiego.

                      > Głównym czynnikiem była jednak odpowiednia płeć. :))

                      Mówimy o kwalifikacjach, a nie o czynnikach. Czy płeć decyduje o prawie bycia
                      nauczycielem ?

                      S.
                      • 1tomasz1 Re: To one są nielegalne ??? 04.01.08, 12:55
                        snajper55 napisał:

                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > > Ale normalne to nie jest. ;)
                        >
                        > To zależy od definicji normalności. Jeśli na przykład za normalne uznamy to, co
                        > cechuje większość, to ani homoseksualizm, ani wysoka inteligencja, ani piękno
                        > normalne nie będzie.

                        Mówimy o stopniu przyzwolenia społecznego.
                        Zresztą ja jestem konserwatywny.

                        >
                        > > Małżeństwo z definicji, to związek kobiety i mężczyzny. W naszej kulturze
                        > > oczywiście. Gdzie indziej za normę uznaje się związek mężczyzny z wieloma
                        > kobie
                        > > tami.
                        >
                        > Ależ właśnie chodzi o zmianę kulturową, która się w tej chwili dokonuje. System
                        > y
                        > prawne też za nią podążają i ulegają zmianie.

                        Nie zauważyłem tej zmiany kulturowej.

                        >
                        > > Słusznie. Dlatego z pewnych powodów, pary homoseksualne ograniczone
                        > > są do zawierania związków, nazwijmy to niemałżeńskich. Nikt im nie
                        > > zakazuje mieszkać razem...
                        >
                        > A jakie formalne związki mogą zawierać pary homo ? Chodzi o to, aby para homo
                        > miała takie same ułatwienia jak para hetero. Gdyż inne podchodzenie do par homo
                        > niż do par hetero jest dyskryminacją tychże par.

                        No to co z tego. Przecież dyskryminacja to codzienność. Nawet jak stoisz na
                        czerwonym świetle, to jesteś dyskryminowany, bo ci co mają zielone mogą jechać. ;)
                        Ja bym to raczej nazwał pewnym porządkiem, a nie dyskryminacją.

                        >
                        > > A ja i owszem. Były nauki przedmałżeńskie, egzamin z naturalnych
                        > > metod zapobiegania. ;)
                        >
                        > Nie miałem żadnych nauk, ani żadnego egzaminu przedmałżeńskiego.

                        I nie czujesz się dyskryminowany z tego powodu? ;)

                        >
                        > > Głównym czynnikiem była jednak odpowiednia płeć. :))
                        >
                        > Mówimy o kwalifikacjach, a nie o czynnikach. Czy płeć decyduje o prawie bycia
                        > nauczycielem ?
                        >
                        > S.

                        Oczywiście, że nie. Decydują o tym m.in. pewne wrodzone predyspozycje. Ten kto
                        ich nie ma jest dyskryminowany... przez naturę? ;)

                        I w ten sposób zeszliśmy na płaszczyznę abstrakcji. :))))
                        • snajper55 Re: To one są nielegalne ??? 06.01.08, 18:53
                          1tomasz1 napisał:

                          > Mówimy o stopniu przyzwolenia społecznego.
                          > Zresztą ja jestem konserwatywny.

                          Przyzwolenie społeczne wyznacznikiem normalności ? Czyli w tej chwili normalne
                          jest sprawowanie władzy przez PO, a jeszcze niedawno było to nienormalne ? ;)

                          > Nie zauważyłem tej zmiany kulturowej.

                          Ejże. Jeszcze niedawno nie do pomyślenia było, aby publicznie przyznać się do
                          homoseksualizmu. Jeszcze niedawno nie do pomyslenia było, aby istniały
                          małżeństwa homo czy aby pary homo adoptowały dzieci. Jeszcze niedawno
                          homoseksualizm był chorobą.

                          > > Nie miałem żadnych nauk, ani żadnego egzaminu przedmałżeńskiego.
                          >
                          > I nie czujesz się dyskryminowany z tego powodu? ;)

                          Nie, gdyż nie miałem na nie żadnej ochoty. Ale gdyby zabraniano ich katolikom,
                          uważałbym to za dyskryminację.

                          > Oczywiście, że nie. Decydują o tym m.in. pewne wrodzone predyspozycje.

                          Wrodzone predyspozycje ? Do szkoły nie chodziłeś, czy co ?? ;))))

                          S.
    • heterofob2 sprostowanie 20.12.07, 21:26
      demokracja nie znaczy "rządy większości". skąd wziąłeś taką definicję?

      jeśli jup, to jest to ustrój, w którym rząd tworzy partia lub partie cieszące
      się poparciem większości parlamentarzystów.

      albo:
      demokracja to rządy większości z poszanowaniem praw mniejszpści.
      --
      a tak naprawdę republika polska jest demokratycznym państwem prawa gwarantującą
      podstawowe prawa jednostki.
      ---
      sprostowanie: jeśli już osiemdziesiąt procent, to prędzej ZA!
      takie są proporcje: zdecydowana większość węgrów (ok.50,0013%) jest za
      zalegalizowaniem małżeństw homo.
    • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 22.12.07, 19:44
      zalegalizowano związki homoseksulane na Węgrzech.. ja legalizacji
      takich związków jestem przeciwny gdyż sam homoseksualizm jest nie
      zgodny z naturą człowieka jak i z prawem naturalnym
      • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 22.12.07, 20:38
        poglodzio napisał:

        > zalegalizowano związki homoseksulane na Węgrzech.. ja legalizacji
        > takich związków jestem przeciwny gdyż sam homoseksualizm jest nie
        > zgodny z naturą człowieka

        A skąd się bierze ? Jest sztucznie wszczepiany ? Czy może jednak jest całkowicie
        naturalny, tak jak leworęczność czy rude włosy ?

        > jak i z prawem naturalnym

        A co to takiego ?

        S.
        • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 23.12.07, 12:45
          homoseksualizm beirze się z zaburzeń psychicznych delikwetna.. ze
          złego wychowania jak i kompleksów jest to zwyczajne zaburzenie lub
          jak ktoś woli choroba
          prawo naturalne to prawo dane nam przez Boga ( określone są tam ramy
          życia, wolności człowieka, określony jest tam rownież jedyny możliwy
          system jaki ma panowac na ziemii - monarchia)
          • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 23.12.07, 13:36
            poglodzio napisał:

            > prawo naturalne to prawo dane nam przez Boga ( określone są tam ramy
            > życia, wolności człowieka, określony jest tam rownież jedyny możliwy
            > system jaki ma panowac na ziemii - monarchia)

            A gdzie jest to prawo zapisane ? Kto osądza na tym padole co jest z nim zgodne,
            a co sprzeczne ?

            S.
            • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 24.12.07, 13:44
              osądza Bóg na sądzie ostatecznym..
              zaś władzę na ziemii dał kościołowi i monarchom ( prawo jest
              zapisane w księgach kościelnych)
              • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 24.12.07, 15:04
                poglodzio napisał:

                > osądza Bóg na sądzie ostatecznym..

                Czyli w tej chwili nie wiesz, co jak zostanie osądzone i co z tym prawem jest
                zgodne, a co nie ?

                > zaś władzę na ziemii dał kościołowi i monarchom ( prawo jest
                > zapisane w księgach kościelnych)

                Czy to prawo przedtem zezwalało na palenie ludzi na stosie a teraz nie zezwala ?
                Czy to prawo zezwalało przedtem na niewolnictwo, a teraz nie zezwala ? Czy to
                prawo się zmienia ?

                S.
                • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 26.12.07, 20:20
                  1. Prawo się nie zmienia
                  2. Kościóó nigdy nie palił ludzi ( inkwizycja posyłała przed sądy
                  cywilne a to one osądzały kary)
                  3. wiem min. :
                  - prawo do życia
                  -własnosci
                  - do wielbienia Boga
                  • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 27.12.07, 01:06
                    poglodzio napisał:

                    > 1. Prawo się nie zmienia

                    To co z tym niewolnictwem ? Godne to potępienia czy pochwalenia ?

                    > 2. Kościóó nigdy nie palił ludzi ( inkwizycja posyłała przed sądy
                    > cywilne a to one osądzały kary)

                    Inkwizytorzy to byli funkcjonariusze króla, czy kościoła ?

                    > 3. wiem min. :
                    > - prawo do życia
                    > -własnosci
                    > - do wielbienia Boga

                    To nie są żadne bezwzględne prawa. Toż kościół błogosławił ludzi idących
                    mordować. Toż Bóg wymordował osobiście całe miliony. Że już pozostałych prawach
                    nie wspomnę.

                    S.
                    • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 27.12.07, 14:07
                      1. Nigdzie w prawie naturalnym nie ma o niewolnictwie choć ja
                      osobiście byłbym skłonny aby zaakceptować ten proceder ( w pewnych
                      warunkach)
                      2. Święta Inkwizycja posłała na śmierć w ciągu ok. 450 lat jedynie
                      ok. 5.000 ludzi. To mniej więcej 10 osób (!) w całej Europie (!) w
                      ciągu całego roku (!).
                      Ile istnień pochłonęła (wychwalana przez lewactwo) rewolucja
                      francuska?! W Paryżu po całodniowych egzekucjach krew nie wsiąkała
                      już w ziemię!
                      A sekta henryka VIII? To anglikanie byli odpowiedzialni za
                      mordowanie katolików na terenie królestwa anglii.
                      Czarownice? Te procesy odbywały się w krajach protestanckich a nie
                      katolickich! Sam Kościół Rzymski zabronił palenia czarownic,
                      ponieważ uznał, że takie oskarżenia były wynikiem ciemnoty ludu!
                      I przede wszystkim Święta Inkwizycja nikogo na śmierć nie skazała,
                      oddawała przed sądy cywilne a inkwizycji zawdzięczamy urząd
                      adwokata...
                      3. Są to prawa bezwzględe a Bóg jak i kościół popierają karę
                      śmierci .. co czynił Mojżesz..
                      • tristan987 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 27.12.07, 14:59
                        1. O, to ciekawe. A mozesz z grubsza nakreslic warunki, w jakich bylbys sklonny
                        byc niewolnikiem?
                        2. A w Dekalogu to jak jest? "Nie zabijaj", czy "Nie zabijaj, no chyba ze do 10
                        osob rocznie, o ile potrzeba"?
                        3. KK popiera kare smierci? A to ciekawe jest... Co do tego co Bog popiera a co
                        nie - moglbys przedstawic jakies pelnomocnictwo do wypowiadania sie w jego imieniu?
                        • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 28.12.07, 10:59
                          1. Przywrócenie niewolnictwa postulowała już Czeska partia postępu,
                          zaś warunkiem zostania niewolnikiem powinna byc niewypłacalność
                          finansowa ( jeżeli dana osoba nie chce iść do więzienia)
                          2. W dekalogu jest nie zabijaj , choć Kościół jak i Bóg dopuszcza
                          woję obronną, zaś zabijały sądy cywilne a gdyby nie święta
                          inkwizycja nie byłoby adwokatów czy takiego czegoś jak domniemanie
                          niewinności
                          3. Kościól Katolicki popiera karę śmierci ( polecam blog dr. Adama
                          Wielomskiego na salonie )... poczytaj historie Mojżesza:

                          Prawodawstwo Mojżesza dosłownie najeżone jest sankcją w postaci kary
                          pozbawienia życia. Księga Wyjścia zawiera specjalną Księgę
                          Przymierza, gdzie zawarte są postanowienia umowy o wybraństwo
                          Izraela z Jahwe, a gdzie wprost roi się od sankcji w postaci kary
                          śmierci (20, 12 i następne) tak za zabójstwo, jak za czary czy
                          sodomię. Praktycznie zastosował Mojżesz karę śmierci za przestępstwo
                          apostazji w stosunku do czcicieli złotego cielca (32, 27 i
                          następne). Dodajmy przy okazji, że następnego dnia po rzezi
                          czcicieli złotego cielca Mojżesz „poszedł do Pana”, aby spytać Go
                          czy Bóg przebaczy ludowi Izraela? Bóg wybaczył, ale Mojżesz poszedł
                          błagać nie o przebaczenie dla tych, którzy zastosowali karę śmierci
                          wobec apostatów, lecz dla tych, którzy apostazji dokonali!
                          Mojżeszowi bowiem ani przez moment nie przyszło do głowy, że
                          wykonanie kary śmierci na apostacie – a w tym przypadku były ich
                          setki - wiąże się z grzechem wobec Boga!


                          Nie przypadkiem zaczęliśmy od Mojżesza. On to bowiem z góry Synaj
                          przynosi tablice, na których jest słynne przykazanie „Nie będziesz
                          zabijał”. Następnie tenże sam człowiek dowodzi akcją pacyfikacyjną
                          apostatów, na czele której to stanęli „synowie Lewiego” (32, 26),
                          czyli to plemię Izraela, któremu żydzi powierzyli dziedzicznie
                          zajmowanie się kapłaństwem. Możemy z tego wnioskować, że ani
                          Mojżesz, ani kapłani nie dostrzegali sprzeczności pomiędzy zakazem
                          zabijania, a stosowaniem kary śmierci. Pojawia się naturalne pytanie
                          dlaczego ludzie ci nie widzieli sprzeczności pomiędzy zakazem
                          zabijania, a stosowaniem kary śmierci? Na to pytanie odpowiedzieli
                          filolodzy. Czasownik zabijać, którym tłumaczymy hebrajskie słowo
                          użyte w Dekalogu, nie jest dokładnym odpowiednikiem słowa
                          hebrajskiego i raczej należałoby tłumaczyć je jako nie morduj.
                          Vulgata – a więc tłumaczenie Biblii uznane za kanoniczne dla
                          Kościoła przez Sobór Trydencki - oddaje to przykazanie mianem non
                          occides, czyli nie zabijaj, ale także nie morduj, nie zamęczaj.
                          Zdaniem filologów, tekst hebrajski wskazuje na znaczenie nie morduj.
                          Przykazanie nie będziesz zabijał oznacza tedy, dla starożytnego
                          Izraela, zakaz mordowania przez jednego człowieka drugiego
                          człowieka. Państwo jednak nie morduje, popełniając przy tym grzech,
                          lecz wykonuje wyrok będący sprawiedliwą odpłatą za dokonane
                          przestępstwo. Mojżesz w tym rozumieniu nie mordował, lecz wykonywał
                          wyrok.


                          Oto kilka cytatów z bloga A.Wielomskiego :)
                          • tristan987 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 29.12.07, 13:49
                            poglodzio napisał:

                            > 1. Przywrócenie niewolnictwa postulowała już Czeska partia postępu,
                            > zaś warunkiem zostania niewolnikiem powinna byc niewypłacalność
                            > finansowa ( jeżeli dana osoba nie chce iść do więzienia)

                            Ale ja nie pyatlem, co postulowala jakas czeska partia, tylko pod jakimi
                            warunkami Ty zdecydowalbys sie na bycie niewolnikiem.

                            > 2. W dekalogu jest nie zabijaj , choć Kościół jak i Bóg dopuszcza
                            > woję obronną,

                            Skad wiesz, co dopuszcza Bog? Mowi ci o tym?

                            >zaś zabijały sądy cywilne a gdyby nie święta
                            > inkwizycja nie byłoby adwokatów czy takiego czegoś jak domniemanie
                            > niewinności

                            Jakie to zatem szczescie, ze mielismy Swieta Inkwizycje. Stosy. Konkwistadorow.
                            No samo szczescie po prostu.

                            > 3. Kościól Katolicki popiera karę śmierci ( polecam blog dr. Adama
                            > Wielomskiego na salonie )

                            Cos mi chyba pamiec szwankuje. Jakos nie moge sobie przypomniec, kiedy to dr
                            Wielomski zostal oficjalnym przedstawicielem KK. Moglbys pomoc mej szwankujacej
                            pamieci?


                            > Prawodawstwo Mojżesza dosłownie najeżone jest sankcją w postaci kary
                            > pozbawienia życia.

                            Ale co mnie obchodza wymysly jakies faceta sprzed paru tysiecy lat?

                            Księga Wyjścia zawiera specjalną Księgę
                            > Przymierza, gdzie zawarte są postanowienia umowy o wybraństwo
                            > Izraela z Jahwe, a gdzie wprost roi się od sankcji w postaci kary
                            > śmierci (20, 12 i następne) tak za zabójstwo, jak za czary czy
                            > sodomię.

                            To, ze Bog z ST jest krwiozerczym bandyta, lubujacym sie w wyrzynaniu
                            niewiernych - to ja wiem. Tylko - co mnie to ma obchodzic?

                            Praktycznie zastosował Mojżesz karę śmierci za przestępstwo
                            > apostazji w stosunku do czcicieli złotego cielca (32, 27 i
                            > następne). Dodajmy przy okazji, że następnego dnia po rzezi
                            > czcicieli złotego cielca Mojżesz „poszedł do Pana”, aby spytać Go
                            > czy Bóg przebaczy ludowi Izraela? Bóg wybaczył, ale Mojżesz poszedł
                            > błagać nie o przebaczenie dla tych, którzy zastosowali karę śmierci
                            > wobec apostatów, lecz dla tych, którzy apostazji dokonali!
                            > Mojżeszowi bowiem ani przez moment nie przyszło do głowy, że
                            > wykonanie kary śmierci na apostacie – a w tym przypadku były ich
                            > setki - wiąże się z grzechem wobec Boga!

                            Aha. Ladne. Zywy przyklad milosci braterskiej. Milujcie nieprzyjaciol swoich i
                            takie tam.

                            > Nie przypadkiem zaczęliśmy od Mojżesza. On to bowiem z góry Synaj
                            > przynosi tablice, na których jest słynne przykazanie „Nie będziesz
                            > zabijał”. Następnie tenże sam człowiek dowodzi akcją pacyfikacyjną
                            > apostatów, na czele której to stanęli „synowie Lewiego” (32, 26),
                            > czyli to plemię Izraela, któremu żydzi powierzyli dziedzicznie
                            > zajmowanie się kapłaństwem. Możemy z tego wnioskować, że ani
                            > Mojżesz, ani kapłani nie dostrzegali sprzeczności pomiędzy zakazem
                            > zabijania, a stosowaniem kary śmierci.

                            No, dzis tez mamy takich medrcow, ktorzy nie dostrzegaja. Na szczescie inni
                            jakos dostrzegaja.

                            >Pojawia się naturalne pytanie
                            > dlaczego ludzie ci nie widzieli sprzeczności pomiędzy zakazem
                            > zabijania, a stosowaniem kary śmierci? Na to pytanie odpowiedzieli
                            > filolodzy. Czasownik zabijać, którym tłumaczymy hebrajskie słowo
                            > użyte w Dekalogu, nie jest dokładnym odpowiednikiem słowa
                            > hebrajskiego i raczej należałoby tłumaczyć je jako nie morduj.
                            > Vulgata – a więc tłumaczenie Biblii uznane za kanoniczne dla
                            > Kościoła przez Sobór Trydencki - oddaje to przykazanie mianem non
                            > occides, czyli nie zabijaj, ale także nie morduj, nie zamęczaj.
                            > Zdaniem filologów, tekst hebrajski wskazuje na znaczenie nie morduj.
                            > Przykazanie nie będziesz zabijał oznacza tedy, dla starożytnego
                            > Izraela, zakaz mordowania przez jednego człowieka drugiego
                            > człowieka. Państwo jednak nie morduje, popełniając przy tym grzech,
                            > lecz wykonuje wyrok będący sprawiedliwą odpłatą za dokonane
                            > przestępstwo.

                            Panstwo wykonuje wyrok? Jestes pewny?

                            >Mojżesz w tym rozumieniu nie mordował, lecz wykonywał
                            > wyrok.

                            Super. Ladny wyklad.

                            > Oto kilka cytatów z bloga A.Wielomskiego :)

                            Bogu dziekowaC, ze pan doktor tylko bloga pisze.
                            • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 29.12.07, 14:42
                              1.Ja nigdy nim nie zostanę bo zawsze będe wypłacalny
                              2. Tak mówił bo jak nie wiesz Bo stowrzył świat i człowieka
                              3.Stosy i konkwistadorzy nic nie mają wspólnego z KK, dr Wielomski
                              nie jest przedstawicielem KK lecz opisuje dokładnie stanowisko
                              kościoła za pomocą ksiąg kościelnych
                              - Mojżesz był prorokiem jeżeli obchodzi cię stanowisko KK to musisz
                              poczytać coś o mojżeszu
                              - Mojżesz wykonywał wyroki Boskie ja również pisze bloga na
                              salonie :P
                              zaś pan Wielomski napisał już kilka ciekawych książek - polecam
                              • tristan987 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 31.12.07, 20:07
                                poglodzio napisał:

                                > 1.Ja nigdy nim nie zostanę bo zawsze będe wypłacalny

                                Naprawde? A skad wiesz, ze zawsze? Skad wiesz, ze jutro jako niewolnik nie
                                bedziesz sluzyl?

                                > 2. Tak mówił bo jak nie wiesz Bo stowrzył świat i człowieka

                                Bajki to chyba nie tym forum, co? Zwlaszcza takie glupie bajki.

                                > 3.Stosy i konkwistadorzy nic nie mają wspólnego z KK

                                Ah tak? To skad sie wziely? Krasnoludki czy kolesie w habitach je wykorzystywali?

                                >, dr Wielomski
                                > nie jest przedstawicielem KK lecz opisuje dokładnie stanowisko
                                > kościoła za pomocą ksiąg kościelnych

                                Bajki palestynskich pastuchow bydla sprzed paru tysiecy lat sa dla ciebie
                                wyznacznikiem zasad moralnych? No to gratuluje. Dla mnie nie sa. Nie wierze w
                                boga, tylko w ludzi.

                                > - Mojżesz był prorokiem jeżeli obchodzi cię stanowisko KK to musisz
                                > poczytać coś o mojżeszu

                                Szczerze? To stanowisko KK na wszelkie sprawy jest mi obojetne. Zeby nie nazwac
                                tego dosadniej... Zastanawia mnie tylko jak czlowiek zyjacy w XXI wieku,
                                poslugujacy sie internetem i umiejacy formulowac logicznie uporzadkowane
                                wypowiedzi moze sie tym chorym stanowiskiem kierowac.

                                > - Mojżesz wykonywał wyroki Boskie ja również pisze bloga na
                                > salonie :P

                                No, chyba ze ten ktos sadzi, ze spelnia wyroki boskie... jak to sie nazywa taka
                                przypadlosc? Schozofrenia paranoidalna? Syndrom jerozolimski? Depresja maniakalna?

                                > zaś pan Wielomski napisał już kilka ciekawych książek - polecam

                                No pozwolisz ze nie skorzystam. Czasu mi szkoda, jedno mam zycie, zal go
                                marnowac na takich medrcow.
                                • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 03.01.08, 18:29
                                  1. Wiem bo jestem pracowity i przedasiębiorczy, zreszta mam jakiś
                                  tam majątek
                                  2.Nie są to bajki.. gdybym był wyznawcą islamu dawno straciłbyś
                                  głowę...
                                  3. Wzieli się z dekretów królewskich
                                  4. Są, nie są to bajki i nie opowiadali ich jacyś tam pasterze lecz
                                  prorocy
                                  5. Cóż jestem religjiny i stanowiskiem kościoła kieruje się w
                                  sprawach związanych z obyczajami
                                  • tristan987 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 04.01.08, 20:11
                                    poglodzio napisał:

                                    > 1. Wiem bo jestem pracowity i przedasiębiorczy, zreszta mam jakiś
                                    > tam majątek

                                    Ale skad wiesz, ze jutro ktos nie zajmie twojego majtku? Nie stwierdzi, ze masz
                                    byc jego niewolnikiem?

                                    > 2.Nie są to bajki.. gdybym był wyznawcą islamu dawno straciłbyś
                                    > głowę...

                                    Sa to bajki, a za taka tolerancje wlasnie "lubie" wszystkie religie.

                                    > 3. Wzieli się z dekretów królewskich
                                    > 4. Są, nie są to bajki i nie opowiadali ich jacyś tam pasterze lecz
                                    > prorocy

                                    Co oczywiscie wszystko zmienia...

                                    > 5. Cóż jestem religjiny i stanowiskiem kościoła kieruje się w
                                    > sprawach związanych z obyczajami

                                    Tylko w tych? Dziwne troche, no ale ja sie nie znam.
                                    • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 07.01.08, 11:58
                                      1. Bo są odpowiednie ramy prawne które to uregulują...
                                      ....
                                      5. Tylko w obyczajowych gdyż stanowisko w sprawach gospodarczych
                                      wyrabiam sobie na podstawie bilbii :) - czyli wolny rynek
          • tristan987 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 23.12.07, 15:06
            Jedno jest prawo naturalne "silniejszy wygrywa, slabszy idzie do piachu i sluzy
            za posilek". I tyle.

            Oj, biedni wy byscie byli, szermierze "boskiego" prawa naturalnego, gdyby one
            bylo w praktyce stosowane wobec was, biedni. Wiec nie upominajcie sie tak glosno
            o nie, w imie dobrze pojetego wlasnego interesu...

            Monarchia? Tak bardzo czujesz potrzebe nieodparta zginania karku przed
            krolem/biskupem/naczelnikiem partii? No to zginaj sobie na zdrowie, tylko czemu
            innych chcesz zmuszac do zgodnego marszu w
            owczarni? Nie kazdy chce byc baranem...

            • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 24.12.07, 13:46
              a czuje potrzebe zginania karku przed królem... jest to o wiele
              lepszy system od demokracji poczynając od kosztów kończąc na
              stałości polityki...PS: każdy jest baranem w owczarnii ( zawsze i
              wszędzie)
              • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 27.12.07, 01:07
                poglodzio napisał:

                > a czuje potrzebe zginania karku przed królem... jest to o wiele
                > lepszy system od demokracji poczynając od kosztów kończąc na
                > stałości polityki..

                Rzeczywiście. Stała polityka Hitlera czy innego Stalina jest dużo lepsza od
                zmiennej polityki rządów demokratycznych.

                S.
                • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 27.12.07, 14:36
                  Hitler był demokratą a Stalin socjalistą ( dyktatorem) nijak to się
                  ma do monarchii której linia jest stał przez dziesiątki a nawet
                  setki lat
                  • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 03.01.08, 10:13
                    poglodzio napisał:

                    > Hitler był demokratą

                    A kiedy za swojej władzy zorganizował wybory ten demokrata ? Jaka była opozycja
                    demokratyczna za rządów Hitlera ? Kto był przywódcą tej opozycji ? Czy niemieccy
                    Żydzi mieli w hitlerowskich strukturach demokratycznych swoją reprezentację ?

                    > a Stalin socjalistą ( dyktatorem) nijak to się ma do monarchii
                    > której linia jest stał przez dziesiątki a nawet setki lat

                    Co to jest "linia monarchii" ? Interes jednego rodu ?

                    S.
                    • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 03.01.08, 18:31
                      Jedną z ideii Hitlera był demokratyzm, zreszta dzięki tej ideii
                      doszedł do władzy i działał tak jak lud chciał
                      linia monarchii to stała linia polityki jak i "miecza" królewskiego
                      rodu np. Piastów czy Jagiellonów
                      • snajper55 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 04.01.08, 01:02
                        poglodzio napisał:

                        > Jedną z ideii Hitlera był demokratyzm, zreszta dzięki tej ideii
                        > doszedł do władzy i działał tak jak lud chciał

                        A jak się ta jego idea przejawiała ? Wybory w obozach koncentracyjnych ? Ten lud
                        to kiedy się w czasie jego władzy wypowiadał ?

                        > linia monarchii to stała linia polityki jak i "miecza" królewskiego
                        > rodu np. Piastów czy Jagiellonów

                        To stała polityka w interesie jednego rodu, rodu panującego. Ja dziękuję za taką
                        politykę w interesie rodu Kaczyńskich czy rodu Kwaśniewskich (Oleksych, Wałęsów
                        czy Lepperów). Stała nie przez cztery lata, tylko dużo dłużej.

                        S.
                        • poglodzio Re: Legalizacja związków homoseksualnych 07.01.08, 12:00
                          1. odwoływał się do woli ludu np. gdzie i co wybudowac, gdzie rozdać
                          chleb....
                          2. Król jest przygotowany do rządzenia.. Kaczyński i reszta NIE
                          • snajper55 Jak widać głupota nie ma granic. EOT. /nt 07.01.08, 12:40

                            • poglodzio Re: Jak widać głupota nie ma granic. EOT. /nt 12.01.08, 15:00
                              nareszcie się przyznałeś ;)
    • Gość: taksobiemyślę Re: Legalizacja związków homoseksualnych IP: 83.1.72.* 23.12.07, 13:50
      papac napisał:

      > kraju, przykład ten nadpływa z Węgier, to tam wbrew prawie 80% społeczeństwa
      węgierskiego, parlament przyjął uchwałę o legalizacji związków homoseksualnych.

      Parlamenty niech się lepiej odczepią od legalizowania jakichkolwiek związków. W
      wolnym społeczeństwie nich się jednostka z kim chce wiąże, choćby z królikiem,
      jej to sprawa.

      > Już nie chcę wspominać, że homoseksualizm jest chorobą i to uleczalną chorobą.

      Homoseksualizm nie jest chorobą lecz suwerennym wyborem jednej z możliwych opcji
      zachowań seksualnych, a że postawionej na głowie, to już inna sprawa.
      Homoseksualizm znany był już w zamierzchłych cywilizacjach. Dawni nasi
      przodkowie na równi z nami byli bardzo ciekawi świata i też eksperymentowali
      także w zakresie obyczajów łóżkowych, poszukując jeszcze lepszych doznań
      erotycznych niż oferuje miłosny kontakt heteroseksualny. Zauważyli, co nie było
      zresztą takie trudne, że zbliżenie osób tej samej płci może dać też jakiś tam
      efekt, - jak się bardzo chce. Igraszki homoseksualne nasi pradziadowie
      najczęściej uważali jednak za surogat kontaktu heteroseksualnego, który z braku
      laku uprawia się w sytuacjach wyjątkowych (brak kobiet, albo mężczyzn w jakimś
      towarzystwie, albo się jest z warstwy wybrańców bogów). Zbiegiem czasu wykluła
      się na nasze nieszczęście pewna marginalna grupa ludzi co sobie i innym wmawia
      iż surogat jest równie dobry jak pełnowartościowy surowiec. Ona stanowią
      ewidentną mniejszość, jest jednak nader hałaśliwa i tym samem uciążliwa.
      Najlepiej jest ją ignorować i spychać kulturalnie na margines, by znała swoje
      miejsce w szeregu i nie zakażała innych zdrowych na umyśle. Nie myślę tu o
      rzadkich przypadkach nieszczęśliwców z grupy rzeczywistych biologicznych
      transwestytów, którzy wymagają pomocy i współczucia.
      Sądzę, że po krótkotrwałym zauroczeniu wariactwem uszczęśliwiania na siłę
      homisiów ludzkość zorientuje się że trzeba wrócić do korzeni, bo: "Wchodzenie do
      domu przez okno zamiast drzwiami nie powinno być normą lecz wyjątkiem, kiedy np.
      zgubiło się klucz."
    • tees1 nie "legalizacja" a udzielenie przywileju 03.01.08, 14:10
      Malzenstwo to nie prawo, a przywilej dla precyzyjnie okreslonej
      grupy osob, przyznawany w podstawowym spolecznym interesie rozwoju
      demograficznego.
      Ciekawe dlaczego wladze wegierskie uznaly, ze homoseksualisci
      zasluguja na ten przywilej?
      • snajper55 Re: nie "legalizacja" a udzielenie przywileju 04.01.08, 00:59
        tees1 napisał:

        > Malzenstwo to nie prawo, a przywilej dla precyzyjnie okreslonej
        > grupy osob, przyznawany w podstawowym spolecznym interesie rozwoju
        > demograficznego.
        > Ciekawe dlaczego wladze wegierskie uznaly, ze homoseksualisci
        > zasluguja na ten przywilej?

        Bo to prawo nie ma żadnego związku z demografią, tylko ułatwieniem życia we dwoje.

        S.
        • tees1 chyba nie o to chodzi 04.01.08, 09:42
          snajper55 napisał:

          > Bo to prawo nie ma żadnego związku z demografią, tylko ułatwieniem
          życia we dwoje.

          Dlaczego wiec karane jest zycie we troje (tzw bigamia to
          przestepstwo)??
          Dlaczego sie tego nie "ulatwia", a zakazuje i karze?
          • snajper55 Re: chyba nie o to chodzi 04.01.08, 11:24
            tees1 napisał:

            > Dlaczego wiec karane jest zycie we troje (tzw bigamia to
            > przestepstwo)??

            Nie jest karane życie we troje. Jest karane zawarcie drugiego małżeństw, gdy się
            jest w związku małżeńskim.

            > Dlaczego sie tego nie "ulatwia", a zakazuje i karze?

            Nie zakazuje i nie karze. Jedynie nie ułatwia.

            A dlaczego nie ułatwia ? Może po prostu nie ma ludzi, którzy uważają, iż powinno
            ułatwiać. Lub jest ich zbyt mało. To ludzie kształtują prawo, aby społeczeństwo
            dobrze funkcjonowało. To ludzie tworzą prawo DLA SIEBIE.

            S.
            • tees1 po nas chocby potop 04.01.08, 18:55
              snajper55 napisał:

              > tees1 napisał:
              >
              > > Dlaczego wiec karane jest zycie we troje (tzw bigamia to
              > > przestepstwo)??

              > Nie zakazuje i nie karze. Jedynie nie ułatwia.
              > A dlaczego nie ułatwia ? Może po prostu nie ma ludzi, którzy
              uważają, iż powinn
              > o
              > ułatwiać. Lub jest ich zbyt mało. To ludzie kształtują prawo, aby
              społeczeństwo
              > dobrze funkcjonowało. To ludzie tworzą prawo DLA SIEBIE.

              "Aby spoleczenstwo dobrze funkcjonowalo" - dobry postulat, ale
              przywileje malzenskie dla zwiazkow homoseksualnych sa z nim
              sprzeczne. Nie przynosi to spoleczenstwu zadnych korzysci, a jedynie
              koszty.
              Ale masz racje, ze homoseksualisci jakos sprytnie uzyskuja to
              prawo "dla siebie". Nie widza przy tym, ze podwazaja fundament
              kultury europejskiej, to jest malzenstwo, czym szkodza wiekszosci.
              Bo jesli mozna podwazyc tak fundamentalne zalozenie malzenstwa jak
              zwiazek kobiety-i-mezczyzny, to mozna tym bardziej podwazyc inne.
              Co szkodzi, zeby "malzenstwa" byly wieloosobowe, jesli beda chetni?
              A sa na swiecie tacy (muzulmanie, mormoni, hippisi), do Polski tez
              przyjada i zazadaja "legalizacji".
              Albo "malzenstwa" z mlodszymi nastolatkami, jesli beda chetni?
              Cyganie na przyklad to stosuja, ale nielegalnie.
              Albo "malzenstwa" ze zwierzetami? W Indiach niedawno facet
              oficjalnie poslubil suke, a milosc psa do czlowieka jest
              przyslowiowa.
              Albo "malzenstwa" bez pytania o wole zainteresowanych? Sa takie
              zwyczaje na swiecie.
              Albo "malzenstwa" z osobami niezyjacymi? Np. ktos samotny w
              testamencie zgadza sie na "malzenstwo" z osoba zyjaca, co bardzo
              ulatwia sprawy spadkowe, no i ma kto sie zajac grobem.
              Jest bardzo duzo pomyslow na zwiazki. Jest tez duzo dostepnych form
              zwiazkow (stowarzyszenia, spolki, upowaznienia, testamenty, i in.).
              Ale podwazanie podstawowych zasad instytucji malzenstwa to
              krotkowzrocznosc prowadzaca do destrukcji spolecznej i przejaw
              myslenia typu "po nas chocby potop". Mam nadzieje, ze w Polsce do
              czegos takiego nie dojdzie.
              • 1tomasz1 Re: po nas chocby potop 04.01.08, 19:45
                Nie wiem ja Ty - Snajper, ale się z powyższym tekstem całkowicie zgadzam.
              • snajper55 Re: po nas chocby potop 06.01.08, 19:02
                tees1 napisał:

                > "Aby spoleczenstwo dobrze funkcjonowalo" - dobry postulat, ale
                > przywileje malzenskie dla zwiazkow homoseksualnych sa z nim
                > sprzeczne. Nie przynosi to spoleczenstwu zadnych korzysci, a jedynie
                > koszty.

                Mylisz się. Przynoszą korzyści takie same, dla małżeństw heteroseksualnych -
                ułatwiają im wspólne życie.

                > Ale masz racje, ze homoseksualisci jakos sprytnie uzyskuja to
                > prawo "dla siebie". Nie widza przy tym, ze podwazaja fundament
                > kultury europejskiej, to jest malzenstwo, czym szkodza wiekszosci.

                Niczego nie podważają i nikomu nie szkodzą. Nic dziwnego, że pary homo walczą o
                takie same prawa jakie mają pary hetero. Przedtem o równe prawa walczyli
                niewolnicy, Murzyni, kobiety. Oni też pewnie według Ciebie "podważali" i
                "naruszali".

                > Bo jesli mozna podwazyc tak fundamentalne zalozenie malzenstwa jak
                > zwiazek kobiety-i-mezczyzny, to mozna tym bardziej podwazyc inne.
                > Co szkodzi, zeby "malzenstwa" byly wieloosobowe, jesli beda chetni?

                A co szkodzi ?

                > A sa na swiecie tacy (muzulmanie, mormoni, hippisi), do Polski tez
                > przyjada i zazadaja "legalizacji".
                > Albo "malzenstwa" z mlodszymi nastolatkami, jesli beda chetni?

                Jeśli tak zdecydujemy, to czemu nie ?

                > Cyganie na przyklad to stosuja, ale nielegalnie.
                > Albo "malzenstwa" ze zwierzetami? W Indiach niedawno facet
                > oficjalnie poslubil suke, a milosc psa do czlowieka jest
                > przyslowiowa.

                Zwierzę nie ma zdolności do czynności prawnych, a więc małżeństwo przy obecnym
                kodeksie cywilnym nie jest możliwe.

                > Albo "malzenstwa" bez pytania o wole zainteresowanych? Sa takie
                > zwyczaje na swiecie.

                Wolność człowieka ogranicza wolność drugiego człowieka.

                > Albo "malzenstwa" z osobami niezyjacymi? Np. ktos samotny w
                > testamencie zgadza sie na "malzenstwo" z osoba zyjaca, co bardzo
                > ulatwia sprawy spadkowe, no i ma kto sie zajac grobem.

                Przy odpowiedniej zmianie kilku kodeksów (może też Konstytucji) wszystko jest
                możliwe. Tylko trzeba znaleźć odpowiednie poparcie dla zmian.

                > Jest bardzo duzo pomyslow na zwiazki. Jest tez duzo dostepnych form
                > zwiazkow (stowarzyszenia, spolki, upowaznienia, testamenty, i in.).
                > Ale podwazanie podstawowych zasad instytucji malzenstwa to
                > krotkowzrocznosc prowadzaca do destrukcji spolecznej i przejaw
                > myslenia typu "po nas chocby potop". Mam nadzieje, ze w Polsce do
                > czegos takiego nie dojdzie.

                Cały czas do takich zmian dochodzi. Kiedyś normalne było, że męża wybierają
                rodzice i kobieta nie ma nic do gadania. Kiedyś nie było rozwodów. Kiedyś... A
                Tobie się wydaje, że rzeka stoi w miejscu...

                S.
    • black-stone Nie legalizować 06.01.08, 17:13
      Nie ma po co. Walka z kościołem i radiem Maryja murowana, to że rząd się ugnie pod ich presją pewne. Najwyżej można zalegalizować zawieranie przez homoseksualistów czegoś na kształ wspólnoty prawnej- wspólnota majątkowa, wzajemne dziedziczenie, wspólne kredyty itp. Chociaż jak ostatnio robiłem do szkoły ankietę pod tytułęm "co sądzisz o homoseksualiźmie" i dla żartu kilka razy podnmieniłem ostatnie słówko na heteroseksualiźmie większość osób uparcie twierdziła że jest przeciw (im starsze tym bardziej na nie). Na podstawie tego eksperymentu socjologicznego wnoszę że więszość ludzi mogła by w razie legalizacji nie zrozumieć co się stało.
      • snajper55 Re: Nie legalizować 06.01.08, 19:04
        black-stone napisał:

        > Nie ma po co. Walka z kościołem i radiem Maryja murowana, to że rząd się ugnie
        > pod ich presją pewne. Najwyżej można zalegalizować zawieranie przez homoseksual
        > istów czegoś na kształ wspólnoty prawnej- wspólnota majątkowa, wzajemne dziedzi
        > czenie, wspólne kredyty itp.

        Na początek może być. Metoda małych kroków często jest najskuteczniejsza.

        > Chociaż jak ostatnio robiłem do szkoły ankietę pod
        > tytułęm "co sądzisz o homoseksualiźmie" i dla żartu kilka razy podnmieniłem os
        > tatnie słówko na heteroseksualiźmie większość osób uparcie twierdziła że jest p
        > rzeciw (im starsze tym bardziej na nie). Na podstawie tego eksperymentu socjolo
        > gicznego wnoszę że więszość ludzi mogła by w razie legalizacji nie zrozumieć co
        > się stało.

        Jakbyś napisał pedały, cioty, to by zrozumieli. ;)

        S.
    • lukzaw75 Re: Legalizacja związków homoseksualnych 22.01.08, 19:05
      Jeśli chodzi o legalizacje homoseksualistów to najbardziej podoba mi się zdanie
      zawarte tutaj: aaaad342.myminicity.com/tra
Inne wątki na temat:
Pełna wersja