Znieprawimy Europę?

IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 10.08.03, 19:56
Pan Bochenski jest nie tylko swietnym artysta
(szczegolnie "Boski Juliusz"), ale tez glebokim myslicielem (oba
typy nie zawsze ida w parze; powiedzialbym nawet ze rzadko).

re:
>Myślę, że bałwochwalczemu kultowi amerykańskiego herosa-egoisty
>zawdzięczamy w pewnej mierze nasze zgubne patologie społeczne,
>zanik konstruktywnego myślenia wspólnotowego, pogardę dla
>bezinteresowności, skrajnie indywidualistyczny wzór życiowy,
>społecznie uciążliwy i obywatelsko nieprzydatny. Europa ze
>swymi humanistycznymi tradycjami patrzy na te sprawy inaczej i
>kształtuje inne wzory. Dlatego w zbliżeniu kulturalnym do
>Europy, bardziej swojskiego i przyjaznego dla nas gniazda
>duchowego niż amerykańskie, widziałbym szansę na konieczne
>zhumanizowanie polskiej, powierzchownie uformowanej mentalności
>rynkowej. Jeśli społeczeństwo nie wypracuje sobie innego pola
>satysfakcji niż zabijanie się o dobra materialne, to nie
>zapewni sobie dobrobytu w Unii, którego się spodziewa, lecz
>polisę na ciągłe życie w poczuciu nieszczęścia.

- Wspaniale slowa.
    • Gość: Emily Brawo Gazeto! IP: *.nv.nv.cox.net 10.08.03, 23:22
      Ciesze sie, ze GW rozpoczyna powazna dyskusje nad nasza
      zdeprawowana narodowa dusza, ktora zatraca sie w prymitywizmie,
      skrajnym egoizmie i konsumeryzmie. Jacek Bochenski daje swietny
      poczatek tej dyskusji. Oby tak dalej.... moze jednak jest dla
      nas ratunek.
      • Gość: Marky Pozbadzmy sie zbiorowych urojen :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.08.03, 00:49
        Hello, Emily.

        re:
        >moze jednak jest dla nas ratunek.

        - Mysle, ze jest. By ocalec musimy m.in. pozbyc sie naszych
        zbiorowych zludzen,tj. blednych przekonan, np. na temat tzw.
        Zachodu(szczegolnie Ameryki, ktora z jakiegos powodu uwazamy za
        filar owego fantasmagorycznego "Zachodu"). Przede wszystkim
        musimy zakwestionowac fakt rzeczywistego istnienia "Zachodu,"
        oraz to ze ten Zachod jest wrodzenie lepszy, efektywniejszy,
        wyzszy kulturowo od nas. Znaczenie slowa "Zachod" jest niejasne,
        lub raczej slowo to nic nie oznacza. Jest naprawde terminem
        rasowym, sluzacym trzymaniu pewnych narodow, wlaczajac Polske, w
        nizszej, podrzednej pozycji. Jesli Amerykanie, Niemcy,lub nawet
        Irlandczycy to "ludzie Zachodu," to dlaczego nie Polacy? W
        ksiazce (potwornie nudnej) niedawno zmarlego historyka
        angielskiego Trevora-Ropera "The Last Days of Hitler" (Pan
        Books, London: 1965), Niemcy sa opisywani jako narod niezachodni
        (cokolwiek Trevor-Roper rozumie przez slowo "Zachod"). Dzis
        Niemcy (wlaczajac takich swych wybitnych przedstawicieli jak -
        lewicowiec, wydawaloby sie - Gunter Grass)pusza sie swoja
        zachodnioscia, i percypuja np. Polakow jako narod wrodzenie
        niezachodni. Oczywiscie, dla bylych "zachodnich" Niemcow ex-
        komunistyczni Niemcy "wschodni" to obecnie ludzie Zachodu. A
        Polacy nie ... Interesujace, nieprawdaz? Podobnie patrza na nas
        Amerykanie (wlaczajac Kanadyjczykow), narod w gruncie
        rzeczy "rustyczny." (Dlaczego taka Ameryka to- Zachod, a taka
        Japonia to juz nie-Zachod?) A my biernie zgadzamy sie z tym ze
        jestesmy wrodzenie nie-zachodni, przytakujemy angielskim,
        niemieckim, czy amerykanskim napuszonym matolkom,nie smiemy
        nawet pomyslec o sobie jako ludziach Zachodu....

        ... Mysle ze obalenie tego rasistowskiego urojenia pn. "Zachod" -
        i naszego kompleksu nizszosci wynikajacego z wiary w to
        urojenie - to dobry poczatek naszego narodowego ratowania
        sie ....
        :)
        PS. Z mego doswiadczenia, Ameryka i Kanada to spoleczenstwa o
        wysoce dyskryminacyjnym - by nie rzec rasistowskim -nastawieniu
        do Polakow. Ale juz Australia to spoleczenstwo przyjazne Polakom.


        Gość portalu: Emily napisał(a):

        > Ciesze sie, ze GW rozpoczyna powazna dyskusje nad nasza
        > zdeprawowana narodowa dusza, ktora zatraca sie w prymitywizmie,
        > skrajnym egoizmie i konsumeryzmie. Jacek Bochenski daje
        swietny
        > poczatek tej dyskusji. Oby tak dalej.... moze jednak jest dla
        > nas ratunek.
        • gabrielacasey Biedny Marky, musiales wjechac do Kanady zupelnie 11.08.03, 01:07
          do zycia w normalnym kraju nie dostosowany... I obracac sie w srodowisku
          kanadyjskich glupkow. Bo tylko duren poszukuje wsparcia w...swym miejscu
          urodzenia, narodowosci, chlubnej acz odleglej i przebrzmialej historii, gdy tu
          i teraz z toba nie jest w stanie konkurowac, gdy barakuje mu rzeczowych
          argumentow. A takie zakompleksione gnojki sa w kazdej nacji: Amerykanim
          powie "dumb Pole", a Polak na to "ty zydzie".

          Nb. wspomniales o Irlandczykach, ciagle jeszcze w istocie b.zakompleksionych w
          stosunku do ich Wielkiego Brata zza Morza Irlandzkiego. Niemniej ta nacja - o
          czym juz tu wspomnialam - ma doskonaly (i madry, jak diabli) narodowy
          marketing. I ze tego narodowego marketingu nauczyli sie od Zydow: biorac
          mechanizmy, ale inne tresci, gdyz z holocaustem nie da sie konkurowac. A
          Polacy? Coz, wojuja z Zydami o holocaust i palme meczenstwa - glupia droga...
          • Gość: Marky Pani Gabcia Niedowartosciowana C... :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.08.03, 03:47
            Pani C... jak zwykle szuka uwagi, pragnie namietnie byc
            zauwazana i doceniana. Walczy o to jak lwica, re: niezliczone
            postingi, ktore produkuje w dzikim hyper-ferworze. Wszyscy ja
            tutaj ignoruja od pewnego czasu, a ona, bidulka-cipulka, nie wie
            czemu, boc ona taka genialna (w jej wyobrazni). Jest rzecza
            charakterystyczna ze choc Gabcia wynarodowiona, pogardza
            Polakami gorzej od wrogow (np. postulowala zeby Bryci wyrzucali
            polskich "golodupcow," czyli robotnikow na czarno, z UK, jesli
            Polacy nie zaglosuja za Unia),to jednak garnie sie Gabi wlasnie
            do Polakow, do nich ciagle przylazi, w nadziei ze ja docenia i
            dowartosciuja. Bo u Angoli to dowartosciowanie calkiem outta
            question, cio? A teraz dowala sie do Marky'ego, bo po
            przeczytaniu jego postingow wydaje sie jej ze czuje w nim kogos
            kto ja naprawde potrafi zrozumiec, ba, juz rozumie. Miala Gabi
            problemy z tatusiem w dziecinstwie? Czy tatus odrzucal? Nie
            docenil moze, wyzywal od idiotek moze?...

            Alas, "it ain't me that you're lookin' for, babe."

            Wiec - poszla won, szmato.

            ... No i jak, pomoglo? Juz nieco lepiej Gabci?...

            :)

            PS. Nie sile sie nawet na odpowiedz na tresc postingu Gabci
            adresowanego do mnie. A nie odpowiadam na tresc postingow bardzo
            rzadko, prawie nigdy....





            • gabrielacasey Jak sie Kanadol rzuca, gdy prawde mu powiedziec 11.08.03, 04:56
              w zaropiale slipia. No, porzucaj sie jeszcze troche, by bylo widac, jak cie
              prawda w goly tylek zapiekla!
              • Gość: szczepan Re: Jak sie Kanadol rzuca, gdy prawde mu powiedzi IP: 140.247.126.* 11.08.03, 18:08
                gabrielacasey napisała:

                > w zaropiale slipia. No, porzucaj sie jeszcze troche, by bylo widac, jak cie
                > prawda w goly tylek zapiekla!

                Ano nie dostal koles wizy USA, wyladowal w kanadyjskim grajdole, to sie teraz rzuca na Wujka Sama. Spotkalem paru juz takich,
                ofiary nieodwzajemnionej milosci do Stanow. I nawet ich rozumiem.
                • Gość: Marky Do pana Szczepana :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.08.03, 18:31
                  Pan Szczepan napisal o mnie, Marky'm, tak:

                  > Ano nie dostal koles wizy USA, wyladowal w kanadyjskim grajdole, to sie teraz
                  r
                  > zuca na Wujka Sama. Spotkalem paru juz takich,
                  > ofiary nieodwzajemnionej milosci do Stanow. I nawet ich rozumiem.

                  - Skad pan Szczepan wie - jakie ma dowody na to - ze ja nie dostalem wizy do
                  USA, etc.? Tzn. na podstawie jakich dowodow, czy faktow, wyciagnal pan Szczepan
                  ten wniosek, oraz wniosek ze ja cierpie na "nieodwzajemniona milosc do Stanow"?
                  Komentarz pana Szczepana wydaje sie byc wyraznie wrogi w stosunku do mnie, lub
                  raczej tego co ja pisze do Emily. Moge wiedziec dlaczego? Pytam ze szczerej
                  ciekawosci. Czy potrafi pan Szcze-pan wyartykulowac racjonalna odpowiedz na
                  moje pytania?

                  Dziekuje.
                  :)
                  PS. Poprawnie po polsku pisze sie "rzuca," nie "zuca."
            • gabrielacasey A propos tych wUK na czarno.Nie tylko postulowalam 11.08.03, 05:01
              na tym forum, by Polakow - lamiacych prawo UK - odeslano do domu: ja to tym
              idiotom na lewych legitymacjach ubezpieczeniowych OSOBISCIE ZALATWILAM. By tym,
              co wjada tu legalnie opinii i szans nie psuli. I co, nie podoba sie?
              Przestrzeganie prawa i lapanie falszerza i zlodzieja? Widac taki rozgoryczony
              na Zachod, bo chcialby Kanadol do USA, a zielonej karty jak nie bylo, tak i nie
              ma... Co sie meczysz? Wracaj do Polski, UBolu!!!
        • Gość: Emily Re: Pozbadzmy sie zbiorowych urojen :) IP: *.nv.nv.cox.net 11.08.03, 03:21
          Gość portalu: Marky napisał(a):

          > - Mysle, ze jest. By ocalec musimy m.in. pozbyc sie naszych
          > zbiorowych zludzen,tj. blednych przekonan, np. na temat tzw.
          > Zachodu(szczegolnie Ameryki, ktora z jakiegos powodu uwazamy za
          > filar owego fantasmagorycznego "Zachodu"). Przede wszystkim
          > musimy zakwestionowac fakt rzeczywistego istnienia "Zachodu,"
          > oraz to ze ten Zachod jest wrodzenie lepszy, efektywniejszy,
          > wyzszy kulturowo od nas.

          Witaj Marky,
          Masz sporo racji, ale ja nie tym sie martwie, ze Polacy maja
          kompleks zachodu. Mnie boli i przeraza polska wewnetrzna
          degrengolada, cynizm, skrajny egoizm, korupcja, zlodziejstwo,
          wszedzie obecna prostytucja (w tym dziecieca), i powszechne
          przyzwolenie na takie "normy" zachowania. W tych cechach
          zdecydowanie bijemy Zachod na glowe. Polacy zatracili narodowa
          solidarnosc, poczucie wspolodpowiedzialnosci za wlasny narod i
          wspolne dobro, i wyzbyli sie wszelkich hamulcow. Swoje
          rozprzezenie moralne rekompensuja dzis karykaturalnymi procesami,
          jak ten przeciw Nieznalskiej. Trudno mi sobie wyobazic, jak
          narod, ktory tak skarlal, moze odzyskac swoja godnosc. A odzyskac
          ja trzeba, jesli nie chcemy pozostac smieciami Eurupy. Mysle, ze
          wszyscy Polacy, ktorym zalezy na Polsce i ktorych horyzynty
          myslowe wykraczaja poza wlasna kieszen, powinni sie zjednoczyc
          duchowo i realnie, i pracowac na wszelkich mozliwych frontach,
          zeby wyciagnac kraj z tego bagna. Potrzebny nam neopozytywizm.

          • Gość: Marky Re: Pozbadzmy sie zbiorowych urojen :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.08.03, 05:06
            Hello, Emily. Dziekuje za pani odpowiedz.

            re:

            >Mnie boli i przeraza polska wewnetrzna
            > degrengolada, cynizm, skrajny egoizm, korupcja, zlodziejstwo,
            > wszedzie obecna prostytucja (w tym dziecieca), i powszechne
            > przyzwolenie na takie "normy" zachowania. W tych cechach
            > zdecydowanie bijemy Zachod na glowe.

            - Mysle ze przesadza pani. (By the way, pani rowniez wydaje sie
            wierzyc w istnienie jakiegos Zachodu. Coz to takiego ten
            Zachod?:)) Np. Kanadyjczycy popelniaja absolutnie wszystkie
            wymienione przez pania grzechy. Roznica pomiedzy Polska i Kanada
            jest taka, ze Kanada jest, oczywiscie, (jeszcze) generalnie o
            wiele bogatsza niz Polska (bedac faktycznie, z punktu widzenia
            ekonomii, czescia Stanow Zjednoczonych), kanadyjska prasa milczy
            na temat wielu z wymienionych przez pania zjawisk, oraz
            Kanadyjczycy sa nieporownanie wiekszymi hipokrytami niz Polacy,
            i w zwiazku z tym efektywniej potrafia cover their behinds.
            Napewno Kanadyjczycy jako grupa czuja wieksza troske o image
            Kanady - dlatego ze przez wiele lat uczono ich tego, ale nie z
            patriotyzmu, tylko dlatego ze dobry image kraju jest dobry dla
            jego ekonomii, re: zagraniczne inwestycje, oraz gwarantuje mile,
            pelne szacunku traktowanie za granica, etc. Zatem, generalnie,
            Kanadyjczycy nie mowia zle o Kanadzie, tylko dobrze, i bronia
            Kanady zazarcie jesli sie ja nawet delikatnie krytykuje (co moze
            pani zauwazyc na niektorych angielskojezycznych grupach
            dyskusyjnych. Mowie tutaj o tzw. angielskiej Kanadzie, nie o
            francuskiej Kanadzie, czyli Quebec'u.) Co do korupcji, czesto
            nie wychodzi ona na jaw z powodu "confidentiality rule." Ogolnie
            rzecz biorac polega to na tym, ze w danej instytucji pracownicy
            zobowiazuja sie nie pisnac slowka na zewnatrz o tym co sie w tej
            instytucji dzieje. Jesli pracownik pisnie, wtedy wladze
            instytucji zwalaja na tego pracownika wine za wykroczenie o
            ktorym puscil farbe, podaja go do sadu o oszczerstwo, wywalaja z
            pracy z wilczym biletem,itp. Jakis czas temu wyszlo na jaw ze
            kanadyjscy urzednicy w Hong Kongu dawali za lapowki pozwolenia
            na pobyt staly w Kanadzie calym chmarom Chinczykow ktorzy nie
            spelniali imigracyjnych kryteriow, wlaczajac czlonkow chinskiej
            mafii. Proceder trwal dlugo, i wyszedl na jaw przypadkiem -
            dzieki jednemu, jedynemu facetowi z policji antykorupcyjnej. Gdy
            oglosil on swoje rewelacje, jego przelozeni zawiesili go w
            czynnosciach zawodowych, wytoczono mu proces. Prasa informowala
            o tym krotko, po czym cala sprawa szybciutko ucichla.

            Mowie tu o Kanadzie, ale, wydaje sie, podobnie jak w Kanadzie
            dzieje sie np. w UK, czy Niemczech.

            Czytalem niedawno w Gazecie Wyborczej wywiad z rosyjskim
            dzialaczem praw czlowieka Kowaliowem. Wedlug niego, prezydent
            Putin i jego ekipa mysla o (ehem) "Zachodzie" jak nastepuje: "Te
            wszystkie rozmowy o reformie sądownictwa - oczywiście wypada o
            tym mówić, ale to zawracanie głowy. Zresztą, rzecz jasna oni
            zwyczajnie nas okłamują". (Oni - to wy, czyli Zachód). "Bo tak
            naprawdę ich sądy też są podporządkowane władzy. Tyle, że w
            sposób nieco subtelniejszy. Te sznurki, za które pociągają, żeby
            zapadały stosowne wyroki, są trochę mniej widoczne. A w
            rzeczywistości ci zachwalani demokraci najzwyczajniej łżą. I
            prawdę mówiąc wszędzie jest tak jak u nas. Tylko oni lepiej
            umieją to ukrywać ... Tak, oczywiście, u nich tam społeczeństwo
            jakoby uczestniczy w sprawowaniu władzy, ale jak widać nic
            dobrego z tego nie wynika..." Kowaljow wydaje sie uwazac ze
            myslac w ten sposob Prezydent Putin i jego ekipa sa w bledzie,
            ale faktycznie maja oni duzo racji. Czy zauwazyla pani ze dla
            Kowaliowa Polska to - Zachod, a wiec cos lepszego, doskonalszego
            niz jego wlasny kraj. Zupelnie jak dla Polakow np. Szwecja,
            Niemcy,Ameryka, nieprawdaz?...

            ... Czy nie wymaga pani za wiele od Polakow? Czy nie utrzymuje
            pani przekonania ze - Polacy - w tym pani - sa gorsi od innych
            narodow? Jesli utrzymuje je pani, to dlaczego? Skad sie ono
            bierze?

            Pozdrawiam.
            :)

            -------------------------------
            • Gość: Emily Re: Pozbadzmy sie zbiorowych urojen :) IP: *.nv.nv.cox.net 12.08.03, 01:41
              Gość portalu: Marky napisał(a):

              > ... Czy nie wymaga pani za wiele od Polakow? Czy nie
              utrzymuje
              > pani przekonania ze - Polacy - w tym pani - sa gorsi od
              innych
              > narodow? Jesli utrzymuje je pani, to dlaczego? Skad sie
              ono
              > bierze?

              Dziekuje za ciekawe refleksje o Kanadzie. Mam wrazenie,
              ze w ostatnich 10 latach Polacy zdziczeli. Nie wszyscy
              naturalnie, ale powiedzialabym - bardzo znaczny ich
              procent. I nie sa to tylko moje spostrzezenia. Nawet w
              dobrym towarzystwie uwaza sie, ze kradziez jest normalnym
              sposobem na zycie, bo "pierwszy milion trzeba przeciez
              ukrasc". Obserwuje to jezdzac do Pl. Polska prasa prawie
              o niczym juz nie pisze, tylko o skandalach, korupcji,
              mafiach wsrod ludzi wladzy i powiazanych z nia
              oligarchii. W Warszawie prostytycja jest powszechna.
              Nigdzie w USA, ani w Europie nie spotkalam procederu,
              zeby na parkingach dzieci rozdawaly reklamowki burdeli.
              Mysle, ze POlacy zachlysneli sie najgorsza, najbardziej
              prywmitywna wersja kapitalizmu. Widze, ze wieloetniczni
              Amerykanie sa bardziej zyczliwi sobie i innym, uczciwsi,
              pracowitsi. W Pl teraz praktycznie nikomu poza rodzina i
              bliskimi przyjaciolmi nie mozna ufac. Lekarz z pogotowia
              okazuje sie morderca, pobyt w szpitalu jest wielkim
              ryzykiem. Poza tym widze w Polakach bardzo duzo
              bezinteresownej zawisci, ktora zawsze byla polskim
              grzechem. Wierze, ze to mozna naprawic, tylko mysle, ze
              odnowa moralna narodu to zadanie na pokolenia i ciezka
              praca dla elity aktywistow-intelektualistow.
              pozdrawiam,
    • Gość: Jan Niszczenie polskiej kultury art.151 Konstytucji UE! IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 09:47
      Dyskryminacja w dofinansowywaniu kultury narodowej a wspieranie
      kultury ponadnarodowej i mniejszości narodowej i to z naszych
      składek oraz podatków- jest przejawem faszyzmu, o czym swiadczy
      art.151 Konstytucji UE.
    • Gość: flanker Re: Znieprawimy Europę? IP: *.toya.net.pl / 10.0.204.* 11.08.03, 13:46
      Czy folgując swojej erudycji nie zauważyliście Państwo
      przypadkiem, jak fundamentalne pytanie padło w tytule? No i co,
      znieprawimy ją czy nie? Ależ znieprawimy, naturalnie, i to z
      największą łatwością. Żeby nie powiedzieć, że i z przyjemnością.
      A takie wypowiedzi, jak ostatnio ks. abp. Życińskiego pozostaną
      jak miauczenie kota na puszczy, bo nie ma już do kogo miauczeć w
      tej sprawie...
      • Gość: snajper Nie znieprawimy. IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 15:41
        Gość portalu: flanker napisał(a):

        > Czy folgując swojej erudycji nie zauważyliście Państwo
        > przypadkiem, jak fundamentalne pytanie padło w tytule? No i co,
        > znieprawimy ją czy nie? Ależ znieprawimy, naturalnie, i to z
        > największą łatwością. Żeby nie powiedzieć, że i z przyjemnością.
        > A takie wypowiedzi, jak ostatnio ks. abp. Życińskiego pozostaną
        > jak miauczenie kota na puszczy, bo nie ma już do kogo miauczeć w
        > tej sprawie...

        Nie idealizujmy UE. Tam sa tacy sami ludzie, jak u nas. Afery Prodiego,
        Berlusconiego czy Kohla świadczą o istnieniu podobnych przekrętów. To jest
        niestety sytuacja uniwersalna. Kombinatorzy są wszędzie i jedynie sprawność
        aparatu ścigania i sądowniczego zmniejsza skalę przekrętów. A że u nas ten
        aparat, jak i wszystko zresztą, szwankuje, to i mamy tego efekty.

        Snajper.
      • Gość: Marky Znieprawimy? W jaki sposob? :) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.08.03, 20:08
        Pan Flanker oswiadcza:

        >No i co, znieprawimy ją czy nie? Ależ znieprawimy, naturalnie...

        - Dlaczego uwaza pan ze Polacy "znieprawia" Europe? Co ma pan konkretnie na
        mysli, tzn. czy moze pan przedstawic ten scenariusz polskiego znieprawiania
        Europy? Jak to znieprawianie przebiegnie?

        ... Pan Bochenski zdaje sie uwazac ze korupcja w Polsce jest wieksza - chyba
        nawet o wiele wieksza - niz w miejscach ktore Polacy uwazaja za "Zachod." Ale
        czy tak jest faktycznie ze korupcja w Polsce wieksza niz gdzie indziej, np. we
        Wloszech?

        Jakis czas temu czytalem gdzies - czy to nie w newsie Agencji Reuter (czesto
        nieprzychylnej Polsce)? - ze przestepczosc w Polsce, np. handel narkotykami, i
        w ogole w Europie Wschodniej, jest o wiele nizsza niz na "Zachodzie." Czyzby
        sie to obecnie drastycznie zmienilo?

        Obserwuje ruch imigracyjny w miejscowosci w ktorej mieszkam w Kanadzie. W ciagu
        ostanich pietnastu lat naplynelo tu bardzo wielu Chinczykow i ludzi z Indii
        (nie pisze Hindusow, bo ci imigranci to glownie Sikhowie). Kraje z ktorych ci
        ludzie pochodza, szczegolnie chyba Indie, sa postrzegane jako arcy-
        skorumpowane. W ciagu pietnastu lat ci imigranci wnikneli w lokalna
        spolecznosc - w biznesie, polityce, kulturze. Nie wydaje sie by w rezultacie
        tego lokalna korupcja stala sie jakos zauwazalnie wieksza niz byla, czy by
        chinska i indyjska mentalnosc zaczely dominowac nad kanadyjska mentalnoscia.
        Chyba ze za korupcje uzna sie np. zatrudnianie czlonkow rodziny, lub wlasnych
        krajanow w tzw. biznesach rodzinnych, lub uparte przedstawianie w mediach obu
        nacji jako ofiar dyskryminacji w przeszlosci, i czeste zatajanie narodowo-
        rasowej tozsamosci przestepcy jesli to Chinczyk lub Indyjczyk? To prawda,
        powstaly indyjskie i chinskie gangi handlarzy narkotykow, ale i tak
        najpotezniejszym gangiem sa tu Hell's Angels.(Ostatnio podobno ten ekskluzywnie
        bialy gang przyjal do swego grona Chinczyka, ale juz urodzonego w Kanadzie.
        Korumpuja sie Anioly?...:))Byc moze korupcja kwitnie w duzych skupiskach
        Chinczykow lub Indyjczykow, w ich dzielnicach. Jesli tak, to jest to zjawisko
        marginalne, w zaden sposob nie "znieprawiajace" calej tutejszej spolecznosci,


        A co jesli chodzi o setki tysiecy Polakow ktorzy wyemigrowali z Polski po
        stanie wojennym - do Europy, Ameryki, Australii? Czy zaszczepili oni swoja
        mentalnosc narodom posrod ktorych zaczeli zyc? Przeciez np. w Stanach
        Zjednoczonych zyje arcy-komuch Stefan Olszowski (jak on sie tam dostal? co z
        nim? czemu tak zawsze o nim cicho?), ale nawet dzis przecietny Amerykanin siega
        po "rod" kiedy slyszy slowo "Commie."

        Pan Bochenski zdaje sie uwazac ze gdy wejdziemy do Unii, nasza "mentalnosc"
        zderzy sie z "mentalnoscia" dotychczasowych czlonkow EU, bo te dwie mentalnosci
        sa rozne. Pan Bochenski sugeruje ze z polska mentalnoscia wiaze sie "z zapałem
        przyswajany zwłaszcza przez młodych ludzi indywidualistyczny, wyłącznie
        samolubny ideał życia, którego główną treścią jest zaspokajanie własnych,
        jednostkowych potrzeb i pożądań. Wiąże się to nie tylko z bezrefleksyjnym
        kultem konsumpcji, ale także z rozumieniem wolności, które wyklucza wspólnotę,
        które jest całkowicie obojętne na dobro wspólne." Pan Bochenski wydaje sie
        uwazac ze ten indywidualistyczny, samolubny ideal zycia, bezrefleksyjny kult
        konsumpcji, i rozumienie wolnosci ktore jest calkowicie obojetne na dobro
        wspolne sa obce mentalnosci obecnych czlonkow EU. Czy pan Bochenski nie jest w
        bledzie? A moze tak naprawde nie ma wiekszej roznicy pomiedzy mentalnoscia
        Polakow a mentalnoscia poszczegolnych czlonkow EU? Np. i jedni i drudzy sa
        przekonani ze Polacy sa, ogolnie rzecz biorac, gorsi od kazdego z obecnych
        czlonkow EU....

        ... Pan Bochenski rowniez wydaje sie wierzyc ze, ogolnie rzecz biorac, Polacy
        gorsi. Pan Flanker chyba tez tak uwaza?

        ... Jest sie gorszym jesli sie wierzy ze jest sie gorszym.

        :)






        > Czy folgując swojej erudycji nie zauważyliście Państwo
        > przypadkiem, jak fundamentalne pytanie padło w tytule? No i co,
        > znieprawimy ją czy nie? Ależ znieprawimy, naturalnie, i to z
        > największą łatwością. Żeby nie powiedzieć, że i z przyjemnością.
        > A takie wypowiedzi, jak ostatnio ks. abp. Życińskiego pozostaną
        > jak miauczenie kota na puszczy, bo nie ma już do kogo miauczeć w
        > tej sprawie...
        • gabrielacasey A CO slychac u UBecji w Kanadzie i Australii,ktora 12.08.03, 01:50
          przemycila sie tam na fali "Solidarnosciowego" uchodztwa? Ktora przejmuje
          polonijne media i - niestety - rzad naiwnych polonijnych dusz? O nich sie
          prosze martwic w tej swojej Kanadzie. A o Europe i Polske to niech juz Pana
          glowa nie boli - PAN JUZ WYBRAL ... INNA POLKULE. I Panskim problemem moze byc
          NAFTA, ale bynajmniej nie Unia Europejska.
    • Gość: szczepan Re: Znieprawimy Europę? IP: 140.247.126.* 11.08.03, 17:50
      "Myślę, że bałwochwalczemu kultowi amerykańskiego herosa-egoisty zawdzięczamy w pewnej mierze nasze zgubne patologie
      społeczne, zanik konstruktywnego myślenia wspólnotowego, pogardę dla bezinteresowności, skrajnie indywidualistyczny wzór
      życiowy, społecznie uciążliwy i obywatelsko nieprzydatny"

      Jedno zdanie, co prawda przydlugie, a tyle glupstw naraz. Bochenski myli najwyrazniej fikcje produkcji filmowych, ktorych sie pewnie
      naogladal, z realiami zycia w USA. Wypadaloby zapytac, dlaczego akurat te negatywne wzorce tak chetnie sa przyjmowane w
      Polsce, a nie te pozytywne, ktore, prosze mi wierzyc, zdecydowanie dominuja w zyciu na codzien w tym kraju. Tylko ze te cnoty nie
      za bardzo nadaja sie do filmow, ktore potem tak chetnie ogladaja w Polsce, we Francji, na Bliskim Wschodzie, i gdzie indziej.
      Negatywne polskie przyzwyczajenia i nalogi przywaza do Ameryki raczej tzw. wakacjusze z Polski, wprawiajac czesto w oslupienie
      Amerykanow - ale to juz odrebny temat.
    • Gość: emigrantka Re: Znieprawimy Europę? IP: *.adsl.highway.telekom.at 13.08.03, 23:06
      nie wydaje mi sie ,ze znieprawimy europe "zachodnia",bo ona i
      tak juz jest znieprawiona.a propos ,gabrysiu,musisz sie na
      prawde do wszystkiego wtracac ?pozdrowienia dla marky .
    • Gość: mirmat Balwochwalcze eurotomanskie balwany IP: *.dialup.eol.ca 18.08.03, 04:19
      "Artycha" Bochenski i jego adorator Marky wykazuja, ze latwo bylo wyzucic
      komune z Polski ale trudno jej sie pozbyc u lewackich lunatykow. I oczywiscie
      jest to zwiazane z kompletna ignorancja odnosnie naszej historii. Ten "skrajnie
      indywidualistyczny wzor zyciowy" jak go "artycha" Bochenski okreslil, Polacy
      wyssali z piersi Matki, gdyz w odroznieniu od kolektywistyczno-
      despotycznego "wzorca zycia" u wiodacych nacji w Unii jak Francuska, Niemiecka
      czy poza Unia - Rosyjska, Polacy odruzniali sie swoim indywidualizmem na dlugo
      przed tym jak uksztaltowal sie (dzieki naszej pomocy - Kosciuszko, Pulaski)
      Narod Amerykanski.

      Bochenski i Marky moga sie zachwycac Unijnym, zwyrodnieniem ale prosze, nie
      okreslajcie tej "kultury" jako bardziej swojskiego i przyjaznego dla nas
      gniazda duchowego niz amerykanskie...". A wlasciwie mozecie sobie plesc co
      chcecie tylko nie narzekajcie na to, ze was Polacy olewaja.
      • Gość: Jan Re: Balwochwalcze eurotomanskie balwany IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 09:32
        Przeczytajcie coś na temat praw cywilizacyjnych np.prof. Feliksa Konecznego i
        dopiero można dostrzec wady.
        Nim skoczysz do wody europejskiej, nie zachwycaj się tylko jej zaletami, ale
        sprwdź, czy nie złamiesz sobie karku!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja