papac
08.02.08, 00:38
Nie tak dawno, bo 23 stycznia pisaliśmy o tym jak Komisja Europejska
manipuluje funduszami w związku z specjalnie prowadzoną w tym celu kampanią
medialną dotyczącą "globalnego ocieplenia" (czytaj).
w informacji tej między innymi możemy przeczytać:
"Działania nigdy nie są za darmo, ale myślimy, że uda nam się ograniczyć koszt
naszych propozycji do 0,5 proc. PKB" - powiedział przewodniczący Komisji
Europejskiej Jose Barroso w poniedziałek w Londynie. Odpowiada to 60 mld euro
rocznie.Jednak źródła w samej Komisji Europejskiej mówią o wydatkach rzędu
120mld euro, czyli ok. 1 proc. unijnego PKB. To więcej niż roczny budżet Unii.
w jednym z późniejszych felietonów z dnia 28 stycznia napisałem:
"Tak niedawno bo raptem tydzień temu zostaliśmy przez KE wykantowani, chodzi
mi o sprawę pieniędzy uchwalonych na obniżenie skażenia środowiska, na które
UE przeznacza 120 miliardów Euro rocznie, to także min. Nasze, polskich
podatników pieniądze, prawdopodobnie państwa członkowskie na ten cel wpłacać
będą dodatkowe pieniądze. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Polska nie
dostanie ani grosza, „bo my jesteśmy poniżej wyznaczonych przez UE norm”.
W ogóle to głupota i totalne oszustwo z tym globalnym ociepleniem, którego
skutkiem „według naciągaczy unijnych” jest przemysł i emisja CO2. Od
dziesiątków lat naukowcy pisali o zmieni kąta położenia ziemi w stosunku do
słońca, cyklicznej zmianie. Takie zmiany następują i następowały, co ileś tam
setek czy tysięcy lat, następowało wówczas ocieplenie stref zimnych, a
oziębienie ciepłych, to wówczas wędrowały po kuli ziemskiej lodowce. I teraz
takie cosik się zbliża. My tego nie doczekamy, bo lodowiec jak już to
najwcześniej „pomaszeruje” za jakieś niespełna 140 lat.
- całość:
iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=385&Itemid=1