Unia "yyyy", Unia "byyy"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 19:35
I tak dalej. Bełkot czołowego europejsa. Dla przestrogi i odrobiny
wesołości.

pl.youtube.com/watch?v=YKjjUj-fKpY
    • snajper55 Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" 16.03.08, 20:31
      Gość portalu: erowróg napisał(a):

      > I tak dalej. Bełkot czołowego europejsa. Dla przestrogi i odrobiny
      > wesołości.

      Rzeczywiście, bełkot Korwina zawsze wprawia mnie w lepszy humor. Jeśli miałoby
      być referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego, warto jak najczęściej Korwina do
      wszelkich programów zapraszać. Nikt tak jak on nie kompromituje przeciwników UE.
      Brawo Korwin, prosimy o jeszcze. ;))

      S.
      • Gość: majmonides Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.magma-net.pl 16.03.08, 22:40
        Nie mam szacunku dla ludzi którzy zdobyli wykształcenie i dzięki
        temu wiedzą ze nie jest tak jak mówią, a pomimo to dalej mówią.
        Budują sobie popracie społeczne na ludzkiej ignorancji, są jak
        demagodzy w starożytnej Grecji, zupełnie na sprzedaż.
        Dla przykładu prof. Nowak z kręgu Radia Maryja, Korwin Mikke.
        I przeciwny przykład: prof. Wolniewicz, ale niestety tez z radia
        maryja :(
        • snajper55 Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" 16.03.08, 23:18
          Gość portalu: majmonides napisał(a):

          > Dla przykładu prof. Nowak z kręgu Radia Maryja, Korwin Mikke.

          Tenże Jerzy Nowak nie jest żadnym profesorem. Zajmuje stanowisko profesora, co
          jest całkiem czym innym. Kowalski pracujący na stanowisku profesora nie ma prawa
          pisać prof. Kowalski, a jedynie Kowalski, profesor, analogicznie do Malinowski,
          taksówkarz czy Piotrowski, nauczyciel. Prof. przed nazwiskiem znaczy, że ta
          osoba ma tytuł naukowy profesora.

          S.
      • Gość: eurowróg Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 07:02
        Nic tak nie kompromituje Ciebie, jak używanie nazwy nieistniejącego
        de iure do dnia dzisiejszego tworu o nazwie "Unia Europejska".

        Ale, cóż to? Nie ma żadnych argumentów ad meritum? Prosty przykład:
        z jednej strony pytanie JKM o naruszenie art. 55 Konstytcji, a w
        odpowiedzi "bbbyyy". A co do referendum. Nie ma strachu. Europejsy i
        eurofederaści wszelkiej maści też byli tak pewni siebie we Francji i
        Holandii. Drugi raz woleli nie próbować.
    • Gość: Bojaźliwa Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 10:17
      Pierwszy raz od wielu miesięcy muszę pochwalić JKM-dał popalić
      POprawnemu :) Swoją drogą Pan Wolski to WZÓR typowego
      polskiego "ełropejczyka"-(95% polskiej "inteligencji(czyt.
      elektoratu PO) to właśnie tacy ludzie.."musimy być w Unii bo...
      bo, ... yyyy - musimy" :-)

      Ale cóż-z głupcami nie wygrasz...w D***kracji "lepsze" jest zawsze
      wypierane przez "popularniejsze"...a o tym co popularniejsze nie
      decyduje rynek tylko media.
      • Gość: majmonides Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.magma-net.pl 17.03.08, 16:26
        nie żartujcie, mowienie o tym ze ktos dal komus popalic w programie
        publicystycznym jest na poziomie 5-10-15, popcornu i bravo girl.
        Może bysmy zwrocili uwagę na argumenty?

        Dobrze ze Wolski nie wdawał się w dysputy prawnicze z JKM, w ten
        sposob dał mu sie wygadac z tych głupot łącznie z ostatecznym
        zbłaźnieniem polegającym na porównaniu UE do panstwa
        nazistowskiego. Wybaczcie drodzy słuchacze, ale jest coś takiego
        jak nauki humanistyczne m.in. historia, w których należałoby się
        posługiwac ścisłym słownictwem. Mowienie o państwie nazistowskim w
        naszych warunkach jest nie tylko objawem totalnej nieznajomosci
        historii ale tez obrazą dla naszych dziadków którzy ginęli za bycie
        polakami, za ukrywanie innych ludzi przed śmiercią, za
        przynaleznosc do organizacji politycznej, za posiadany tytuł
        naukowy (np: profesorowie UJ), za czytanie niektorych książek itd.

        Ponadto jest to szczególnie groteskowe gdy uzmysłowimy sobie że
        zyjemy w czasach najwiekszej wolności i dobrobytu w naszej
        historii. Abstrahując juz od kultywowania polskosci, to kazdy moze
        wyjechac/osiedlic sie gdzie chce, zrobic sobie operację zmieniającą
        płec a potem osiedlic w holandii i tam praktykowac homoseksualizm
        oraz palic miekkie narkotyki, moze tez zadecydowac o koncu swojego
        zycia. Jak to sie odnosci do rzeczywistoci hitlerowskiej?

        • Gość: majmonides Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.magma-net.pl 17.03.08, 16:30
          To moze odpowiem za Wolskiego o ekstradycji:
          1.Dlaczego stosowaliśmy ekstradycje "nielegalnie"? W zasadzie
          nazywało się to Europejskim Nakazem Aresztowania ale roznica z
          ekstradycja byla subtelna. Rzeczywiście zakazuje jej konstytucja. W
          tej sprawie złożona została skarga do Trybunału który mówiąc nie do
          końca ściśle "zalegalizował" ekstradycję w Polsce na 2 lata. Mowiąc
          sciślej jezykiem prawnym Trybunał działając w granicach swoich
          kompetencji wyznaczonych mu przez konstytucje w art. 188 i nast.
          konst. wskazał okres 2 lat w ciągu których ma byc usunięta
          sprzecznośc w polskim systemie prawnym. Do tego czasu panstwo nadal
          mogło ekstradowac legalnie. I rzeczywiście po okresie 2letnim
          pozostała alternatywa: wystąpic z UE albo zmienic konstytucję.
          Polskie władze wybrały ten drugi scenariusz. Dzis ekstradycja
          obywatela polskiego jest zakazana, za wyjatkiem ekstradycji do
          panstwa członkowskiego UE. Taka regula jest akcepotwana u
          wszystkiech 27 panstw
          • walek11 Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" 17.03.08, 20:06
            "unia" tez istnieje od tysiącleci, co panie znawco? co ja mowie, od
            zarania ludzkosci. takim bytem ułomnym jak i twoja logika. a czemu
            wsadzili irvinga? w czasach takiej wolnosci przesiedzial niemalo w
            pierdlu. ja wiem, ale nie powiem.
            • Gość: majmonides Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.magma-net.pl 17.03.08, 22:18
              Nie boje się referendum we Francji bo traktat został juz
              ratyfikowany przez parlament francuski :)

              To parlament jest bowiem najbardziej demokratycznym organem. Na
              całym świecie demokratycznym parlamenty sprawują władzę
              ustawodawczą - stanowią prawa (wyjątkiem jest Szwajcaria, gdzie
              ewoluował wyjątkowy system tzw. demokracji bezposredniej, w której
              odnośnie NIEKTÓRYCH spraw decyduje ludnośc kantonow albo
              federacji).

              "Sprzedawczyk" nie uzasadnia bezcelowo tylko odpowiada na pytanie
              zadane chyba trzy razy przez pana Korwina Mikke. I odpowiedz brzmi
              ze ekstradycja została zalegalizowana przez Trybunał.

              David Irving to pisarz i publicysta, jak sam sie określa
              popularyzator historii. Jego tezy o Holocauscie nie zostały
              przedstawione w prywatnym gronie ( w panstwie totalitarnym i za to
              poszedl by siedziec), ale powtarzal je wielokrotnie publicznie
              pod "nagłówkiem" historycyzmu. Jest cos takiego w niektórych
              panstwach, nie tylko UE, jak przestępstwo kłamstwa oświecimskiego a
              pan Irving wypelnil jego znamiona. Kodeksy karne są jawne, kazdy ma
              do nich wgląd, ten pan dobrze wiedział do czego prowadzi. Odkąd
              jego książki przestały się sprzedawac. Jest bowiem faktem ze na
              procesie ktory sam wczesniej wytoczyl innemu pisarzowi sąd uznał go
              za antysemitę, kłamcę, a biegli wskazali jego manipulacje, kwitując
              ze zadna jego publikacja nie jest wiarygodna.
              Mysle ze specjalnie sprowokował organy ścigania zeby stac się
              męczennikiem za rzekomą prawdę, pisarzem za kratkami. Ironicznym
              jest ze w tej strategii zyskiwania sobie sympatii opinii publicznej
              bazował na głębokim przeświadczeniu europejczykow ze skorzystanie z
              wolnosci słowa, nawet przez mowienie oczywistych nieprawd, nie
              powinno skutkowac więzieniem.

              Innym problemem jest dylemat czy mozna kogos skazac za kłamliwe
              wypowiedzi? Polski kodeks karny odpowiada twierdząco odnośnie
              popelniających zniesławienie albo zelżenie. W niektorych sytuacjach
              bowiem kara grzywny moze nie spelniac swojej funkcji, bo okaże sie
              nieściągalna gdy delikwent jest biedny albo odwrotnie- gdy jest
              bogaty, nie bedzie stanowic dla niego dolegliwości. W obu
              przypadkach taka osoba bedzie mogla robic sobie kpiny z wymiaru
              sprawiedliwości, stąd furtka jaką stanowi kara pozbawienia
              wolności.

              Podsumowując jedyne argumenty przeciw UE jakie znalazł pan Korwin
              Mikke to:
              1. eksportowanie kilkunastu zbrodniarzy z Polski do wiezień w
              innych krajach UE
              2. uwiezienie osoby podającej się za historyka i popularyzującej
              poglądy jakoby naziści nie dokonali zbrodni masowego ludobójstwa
              podczas II wojny swiatowej. Nota bene temu panu odmowiony wystawy
              swojej ksiązki na Targach książki w Warszawie.
              3. aha no i oczywiście jeszcze kazus ekonomiczny Estonii. Jak
              widzimy pan Korwin zna się zna się na wielu dziedzinach nauki.
              • Gość: Bojaźliwa Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 07:30
                No brawo, młodzieńcze! Wypracowanie na piątkę, albo
                nawet "celujący"!

                Gdybym tylko miała ochotę poszukać, na pewno znalazłabym podobne w
                treści, a zwłaszcza "w duchu" artykuły z lat panowania Chorążego
                Pokoju. Tam też była taka wolność, że aż miło było żyć ("ja drugoj
                takoj strany nie znaju..." itd... Ale oczywiście nie dla wrogów
                systemu ("nie ma wolnosci dla wrogów wolności"!). W jednym sprawy
                poszły do przodu i widać wielki postęp. Batiuszka Lenin wpierw
                stworzył czy założył Sowietskij Sojuz, a potem dopiero dopuścił jego
                nazwę do publicznego obiegu. Obecnie takie detale nie mają już
                większego znaczenia.
              • Gość: normal Re: Unia "yyyy", Unia "byyy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 08:36
                Nasuwa się nieodparcie porównanie do "Syzyfowych Prac"
                St.Żeromskiego i mrówczej roboty "maleńkich uczonych".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja