Gość: Okrutnik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.04.08, 14:55
Oto wyjatki z przemowienia ryzego Tuska, kiedy jeszcze nie byl premierem.
(Kazdy moze sobie sprawdzic na podanej stronie):
ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/096/40963018.htm
- to my, Platforma Obywatelska, przez te dni i miesiące do referendum,
kiedykolwiek miałoby ono być, będziemy pytali każdego, kto proponuje szybkie i
pozytywne rozpatrzenie traktatu konstytucyjnego w referendum - żeby
precyzyjnie i z cywilną i polityczną odwagą powiedział, precyzyjnie, w czym
sytuacja Polski poprawi się w Europie po przyjęciu traktatu konstytucyjnego.
- Apeluję do polskich polityków, aby w debacie nad traktatem konstytucyjnym
odłożyli na razie na bok oczywiste komunały tak naprawdę, że Europa jako
Wspólnota potrzebuje tego traktatu. Niech każdy, kto w tej sprawie zabiera
głos, skupi się nad precyzyjną informacją: co Polska zyskuje, a co traci przez
wejście lub niewejście traktatu konstytucyjnego.
- Każdy, kto ma dobrą wolę i nie ma partykularnego interesu politycznego, a
także rozumie, na czym polegają skutki traktatu, musi rozumieć, że im później
do tego Polacy się zabiorą, tym lepiej, niezależnie od tego, komu to sprzyja,
komu to szkodzi.
- I dobrze byłoby, bo przecież nikt nie jest bezbłędny, abyśmy przed
referendum, także my, ludzie Platformy, wiedzieli czy może błądzimy, sądząc,
że pozycja polityczna Polski osłabnie, jeśli traktat konstytucyjny wejdzie w
życie. Chociaż jak na razie najprostsze rachunki wskazują na to, że jeśli
traktat nie wejdzie, to pozycja Polski będzie silniejsza. Mówię o pozycji
politycznej.
Co sie takiego wydarzylo, ze "traktat" nagle stal sie niezbedny?