nudno bez Jana...

IP: 213.76.135.* 08.09.03, 12:47
Witam po wakacjach :((( Narzekałem na niego, ale brak mi codziennej porcji
bzdur. Boję się, że za bardzo wziął sobie do serca moją radę - pojechał nad
ciepłe morze, podrinkował, wyrwał perę lasek etc. Co będzie jak wróci
normalny?
    • Gość: Ktokolwiek Re: nudno bez Jana... IP: *.netspeed.com.au 08.09.03, 13:01
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > Witam po wakacjach :((( Narzekałem na niego, ale brak mi codziennej porcji
      > bzdur. Boję się, że za bardzo wziął sobie do serca moją radę - pojechał nad
      > ciepłe morze, podrinkował, wyrwał perę lasek etc. Co będzie jak wróci
      > normalny?

      Moze zmadrzal ?! Po takim ogromie pracy wlozonym na tym forum w jego edukacje
      chyba cos mu sie przejasnilo w jego mglistych wyobrazeniach swiata. Odnioslem
      tez wrazenie, ze umial czytac i pisac. Moze wreszcie zaczal cos rozumiec.
      Zycze mu wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia! Jesli.....
    • Gość: Tomasz Re: nudno bez Jana... IP: *.*.*.* 08.09.03, 13:53
      Nie wywołuj wilka... :)
      W pisaniu bzdur i kłamstw przeszedł sam siebie więc zablokowali biedaka.
      W imieniu Jana zapraszam na forum podkarpackiego LPR. :) Dowiesz się stamtąd,
      że Jan jest ich członkiem.
      Dalej zastanawiam się czy ksiądz (o ile rzeczywiście), z etycznego punktu
      widzenia, może być członkiem partii i prowadzić publiczną agitkę.
      • Gość: kai Re: nudno bez Jana... IP: 213.76.135.* 08.09.03, 14:08
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Nie wywołuj wilka... :)
        > W pisaniu bzdur i kłamstw przeszedł sam siebie więc zablokowali biedaka.
        > W imieniu Jana zapraszam na forum podkarpackiego LPR. :) Dowiesz się stamtąd,
        > że Jan jest ich członkiem.
        > Dalej zastanawiam się czy ksiądz (o ile rzeczywiście), z etycznego punktu
        > widzenia, może być członkiem partii i prowadzić publiczną agitkę.

        Podaj link na to forum.
    • Gość: Tomasz Re: nudno bez Jana... IP: *.*.*.* 08.09.03, 14:33
      www.podkarpacie.lpr.pl/
      dyskusje z samym sobą są ekstra. :)
    • Gość: kai Re: nudno bez Jana... IP: 213.76.135.* 09.09.03, 08:05
      Rozczarowałem się. Jan nigdzie nie wyjechał tylko gada sam do siebie na forum
      podkarpackiej lpr. Czyżby go tu rzeczywiście zabanowali?
      • Gość: Tomasz Re: nudno bez Jana... IP: *.*.*.* 09.09.03, 09:28
        Wygląda na to, że tak.
        Mam jednak cos dla Ciebie: :)

        Odcinek wyimków z Radia Maryja spisanych bezpośrednio z anteny.
        ¤ ¤ ¤
        Ekspert RM: Człowiek, który nie modli się codziennie, to jest zwykłe bydle.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Dobrze, że Ojciec Święty nie jeździ tramwajami, bo jak by
        zobaczył, że dziewczyna siada chłopakowi na kolanach i całuje się z nim, to by
        musiał pomyśleć tylko jedno: No kurwa jakaś zwyczajna.
        ¤ ¤ ¤
        o. Rydzyk: Ja już nie mogę się na to wychowanie seksualne patrzeć. I
        popatrzcie, jak ono jest wprowadzane w Polsce. Rękami katolików jest
        wprowadzane. To jest normalny instruktaż. Dzieci się instruuje, jak robić
        samogwałt, jak sobie robić dobrze... bez Boga.
        ¤ ¤ ¤
        Gość RM: Jestem autorem czterech książek o masonerii, a ostatnio ukazał się
        mój artykuł w „Naszym Dzienniku”. Dostałem po nim list aż z Australii i ten
        list więcej mówi o masonach niż moje publikacje. Autor pisze w nim: „Jak czytam
        pierdoły, które pan wypisuje, to już nie wiem, czy pan jest głupszy, czy ten
        debil Rydzyk”.
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM: Ojciec mówi o pornografii, a może zaczęlibyśmy jej
        zwalczanie od kościołów, od tych kobiet, które przystępują do komunii w
        spódniczkach tak krótkich, że im cały interes widać, a kapłan, zamiast to przez
        mikrofon zganić, to tylko się oblizuje.
        ¤ ¤ ¤
        fragment piosenki śpiewanej przez dziecko na antenie RM:
        Gdy Pan Jezus był malutki nigdy w domu nie pił wódki.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Niestety jestem za tym, że jak dziecko jest chore... to
        znaczy płód jest chory nieuleczalnie, to powinno się dopuszczać aborcję.
        Prowadzący audycję: To panią powinno się w pierwszej kolejności zabić, a
        nie to dziecko.
        ¤ ¤ ¤
        o. Rydzyk: Byłem w Białymstoku i widziałem taki perfidny plakat. Taki
        wielki... niby był przeciwko AIDS. Pisało na nim: „Wszyscy to robicie, ale
        róbcie to z głową”. Jakież to wstrętne... wszyscy robicie, a przecież ja tego
        nie robię.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i
        kultura śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
        o. Jacek: To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.
        ¤ ¤ ¤
        quiz na antenie RM: Masz na imię Michał? To pięknie. Pierwsze pytanie
        naszego quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
        A ona leży nad morzem?
        No... każda wyspa leży nad jakimś morzem.
        No to nad jakim ona leży?
        Kto tu w końcu komu zadaje pytania?
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM: „Tygodnik Powszechny” „Gość Niedzielny” i „Fakty i Mity”
        zatruwają dusze katolików.
        ¤ ¤ ¤
        Ekspert RM: Filmy rysunkowe są narzędziem dewastacji psychiki dziecka. Ich
        bohaterowie są głosicielami satanizmu... na przykład ten kwaczący kaczor
        Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi
        do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.
        ¤ ¤ ¤
        dowcipy na antenie RM:
        Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
        Po co? Przecież jeszcze poprzedniej nie wypiły.

        Miś prowadził sklep w Tatrach. Przychodzi do niego zajączek i prosi chleb z
        górnej półki. Wściekły miś przystawia drabinę i zdejmuje ten chleb. Następnego
        dnia historia się powtarza, więc trzeciego dnia miś, widząc zajączka, już sam
        wszedł na drabinę, a ten mówi: Poproszę masło z dolnej półki.

        Matka w ZOO do syna: Nie zbliżaj się do niedźwiedzi polarnych, bo się
        przeziębisz.

        Scena w ZOO: Kiedy będzie pan karmił małpy?
        A co? Już pani jest głodna?
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM: Właśnie minął mi okres...
        I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
        ¤ ¤ ¤
        Słuchacz: W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda
        głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich.
        o. Piotr: Chyba przez lobby żydowskie.
        Słuchacz: A to nie na jedno wychodzi?
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM:
        Ja sam na sobie dokonałem eutanazji, bo się zatruwam trucizną o nazwie alkohol.
        Dzisiaj byłem w kościele pierwszy raz od wielu lat i jak posłuchałem co wy
        tam za idiotyzmy wygadujecie, to Bogu dziękuję, że jestem alkoholikiem.
        Nazywam się Marian z Płocka...
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku...
        wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za
        chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się
        jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do
        książki. Już nie wiem, co o tym myśleć.
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM: Jedna zakonnica przechodziła koło księgarni i zobaczyła
        na „Biblię szatana”. To było w Lublinie. Zaraz weszła do środka i zaczęła
        pyskować... to znaczy awanturować się, jakie szkody to robi. Ludzie w środku
        się zainteresowali i zaczęli kupować tę książkę. Ja też. Takie dała wspaniałe
        świadectwo prawdy.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Jest u nas w Toronto taki jeden Amerykanin, który przez całe
        życie wyszukuje i opisuje negatywne postacie Żydów. A ja się pytam, czy w imię
        miłości Chrystusa nie mógłby wyszukać kilku pozytywnych postaci tej nacji?
        o. Piotr: Proszę pani... to za niego robi „Gazeta Wyborcza”.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na
        bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym.
        o. Rydzyk: Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o
        niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o
        imieniu Urszula.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Jak już go rozbijemy, to należy obtoczyć w mące, jajku i
        bułce tartej, a później podać z kremem z brokułów.
        o. Jacek: Tylko, że te brokuły pasują do schabowego jak pięść do nosa.
        ¤ ¤ ¤
        o. Rydzyk: Są jeszcze w Polsce takie punkty, gdzie nie przyjmują
        do „Naszego Dziennika”, za to biorą „Nie” oraz „Fakty i Mity”. Za mało
        siejemy... Siać... siać...siać, ale też i plewić podobne ohydztwa.
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM: Najdroższy ojcze Rydzyku. Jesteśmy z tobą. Jak by ktoś
        chciał na ciebie rękę podnieść, to ja nie wiem co bym mu zrobiła... najdroższy
        i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie więcej jak Bóg... (płacz) Sto razy
        więcej jak Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli z tego kiedyś zdać
        świadectwo. Przed Bogiem i przed tobą, bo ty będziesz siedział na jego prawicy.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Moja siostra nie ma już jednej nogi, a teraz jest w szpitalu
        i grozi jej druga amputacja.
        o. Piotr: Ale Chrystus ją kocha i ma w tym zapewne jakiś plan.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i
        jestem szczęśliwa, i jest mi dobrze.
        o. Piotr: Dziecko... czy ty wykręciłaś właściwy numer telefonu?
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Czy jak się modlę codziennie i spowiadam, ale też używam
        wibratora wie ksiądz, co to jest? ale po to, aby nie grzeszyć z
        mężczyznami, to grzeszę?
        ¤ ¤ ¤
        Słuchacz: Wy tylko alleluja, alleluja, alleluja i do przodu... siać, siać i
        siać. Czy to nie jest już nudne?
        o. Piotr: A pan się schlał po prostu jak świnia...
        ¤ ¤ ¤
        rozmowa na antenie RM:
        Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica.
        Tak, proszę pana.
        To ja jej strasznie współczuję.
        ¤ ¤ ¤
        telefon do RM: Ja tak kocham księdza w tym Radiu Maryja, bo ksiądz, jak
        prowadzi audycje, to tak pięknie się uśmiecha...
        ¤ ¤ ¤
        Ekspert RM: Dzisiaj w Polsce nie produkuje się już nic polskiego. Nawet,
        jak się głupią żarówkę chce kupić, to trzeba kupić, za przeproszeniem, osram.
        ¤ ¤ ¤
        Słuchaczka RM: Zawsze jestem zabezpieczona i noszę przy sobie prezerwatywę.
        I co w tym złego? Ktoś by powiedział, że jestem puszczalska...
        o. Jacek: No więc jest pani puszczalska... Na szczęście... to znaczy,
        niestety...
        ¤ ¤ ¤
        Prowadzący audycję: Pani Rozalio... czy może pani już zakończyć swoją
        wypowiedź? Już dosyć głupot pa
Pełna wersja