kot.behemot
19.09.03, 04:49
Przed referendum entuzjaści mieli nas za ciemniaków, nie widzących większych
pożytków z Unii. A pożytki miały to być, według entuzjastów, nadzwyczajne. A
to mieliśmy "uzyskać wpływ na losy Europy", a to miało "przybyć inwestycji".
Tymczasem, na nasz "wpływ" jest coraz mniej zgody w Niemczech i Francji
(patrz sprawa unijnej konstytucji), a co do inwestycji, dzisiaj
akurat "Wyborcza" napisała:
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1679678.html
"Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (FDI) w Europie Wschodniej
prawdopodobnie przesuną się z krajów będących w pierwszej grupie kandydatów
do Unii Europejskiej (UE) do gospodarek mniej rozwiniętych na wschodzie i
południu Europy - podał w czwartek w swoim raporcie The Economist
Intelligence Unit (EIU)."
No i kto się okazał ciemniakiem?