Libiąż marzy o śródmieściu

IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 20.09.03, 11:51
Jestem z Libiąża i jestem dumny że moje miasto się rozwija!Mam
również nadzieje że jak kopalnie wejdzie w skład PKE to i sport
w gminie ruszy stanowczo do przodu!
    • Gość: Ryszard Re: Libiąż marzy o śródmieściu IP: 195.126.174.* 21.10.03, 10:00
      Jako rodowity Libiazanin, mimo uplywu ponad 20 lat od wyjazdu z
      mego miasta, sledze kazda pojawiajaca sie informacje do ktorej
      mam dostep, a dotyczacauwaga Libiaza. Z duza satysfakcja i nie
      bez dumy obserwuje systematyczny i ciagly postep w rozwoju
      miasta. Posrod wszechobecnego marazmu i zwatpienia,
      spowodowanego ogolna sytuacja gospodarcza oraz
      nieodpowiedzialnymi decyzjami politycznymi obraz Libiaza,
      dzielnie radzacego sobie z trudnosciami napawa nadzieja na
      przyszlosc. Zawdzieczac to nalezy bez watpienia wladzom miasta,
      ale przede wszystkim samym mieszkancom, wsrod ktorych jest wielu
      o doskonalym wyksztalceniu, posiadajacych konkretna wizje
      rozwoju, a przede wszystkim cechujacych sie przedsiebiorczoscia.
      Gratuluje wszystkim mieszkancom Libiaza i zycze kolejnych
      sukcesow.
    • wolna_galicja To p. Arkit marzy o śródmieściu na koszt podatnika 21.10.03, 11:23
      Jako rodowity libiążanin płacący w tym mieście podatki chciałbym się odnieść do
      propagandowych kłamstw i niedomówień zawartych w tym artykule. Moje komentarze
      zaczynam od "WG:"

      "Gdzie jest centrum? To chyba najbardziej kłopotliwe pytanie dla mieszkańców
      Libiąża - miasta od 1969 r. - Które? Urząd miasta jest na ul. Działkowej... My
      nie mamy centrum - odpowiadają przyjezdnym."

      WG: Taaaak przyjezdni nic nie mają w Libiążu do roboty tylko pytać o centrum. I
      kto w to uwierzy? Libiąż to wioska - ulicówka przy trasie Kraków - Oświęcim i
      jako taka, w naturalny sposób NIE MA CENTRUM. Cały ten cytat to imaginacje p.
      Burgmajstra. Sprawę zaplecza dla mieszkańców załatwai wolny rynek i prywatne
      sklepy rozrzucone równomiernie po całej miejscowości oraz powstałe w naturalny
      sposób centrum handlowe (skupisko sklepów) w bezpośrednim sąsiedztwie
      osiedla "Flagówka".

      "Nowa dzielnica ma się nazywać Strefa Aktywności Gospodarczej. - Tu zbudujemy
      park miejski - Magdalena Kozak-Walczak, kierownik referatu integracji
      europejskiej w magistracie, wskazuje na łąkę przy blokach na osiedlu Flagówka. -
      To największe osiedle w mieście, 7 tys. mieszkańców w wysokich blokach. Do tej
      pory nie mieli parku.
      - Nie mieli też miejsca, w którym mogą się spotkać ze znajomymi, pobawić, wypić
      kawę czy piwo. Trudno żyć w mieście bez śródmieścia - dodaje burmistrz,
      pokazując makietę nowego centrum."

      WG: Czyli idee fix burgmajstra wynika z tego, że kiedy jeszcze był sztygarem w
      KWK "Janina" nie miał się gdzie piwa napić.

      "Zaczęło się w 1999 r. Tadeusz Arkit już wtedy był burmistrzem: - Mieliśmy
      grunty - 20 ha dokładnie w geograficznym centrum miasta. Mieszkańcy chcieli
      centrum - na miejskie imprezy na prowizorycznym rynku przychodziło ich nawet 5
      tys.! Rada miasta uchwaliła więc plan zagospodarowania przestrzennego,
      przeznaczając tereny przy osiedlu Flagówka pod nowe centrum miasta - opowiada."

      WG: Czyli potrzeba postania centrum jest wynikiem imprez koncertowo-
      alkoholowych finansowanych z publicznych pieniędzy (ostatnio wzbogacono
      zespół "Ich Troje"). Szkoda, że nikt nie zapytał mieszkańców okolicznych
      bloków, co myślą o tych "imprezach".

      "Gmina wyemitowała obligacje na 2,8 mln. Za te pieniądze Libiąż mógł uzbroić
      część terenu i wnieść niezbędny wkład do jednego z programów PHARE (dla gmin
      górniczych) w 2000 r. Wniosek przyjęto, miasto dostało z Unii już około 1,5 mln
      euro. Przed rokiem powstała pierwsza inwestycja w nowym centrum - zbudowano
      jego oś, aleję Jana Pawła II."

      A prawda jest taka, że postawiono odsłonięty z dużą pompą nagrobek z ciemnego
      lastrico z napisem "Tu powstanie centrum Libiąża" A oto co o zadłużeniu gminy
      pisze prasa:

      Dziennik Polski:
      dzisiaj.dziennik.krakow.pl/archiwum/dziennik/2003/03.11/i/Oswiecim/b04/b04.html
      "Dochody w budżecie gminy Libiąż na 2003 rok wynoszą ponad 28 mln zł,
      natomiast wydatki około 31,1 mln zł. Libiąscy radni na ostatniej sesji Rady
      Miejskiej przyjęli niemal jednogłośnie tegoroczny budżet. (...)
      Deficyt w tegorocznym budżecie wynosi ponad 3 mln zł. Zostanie on pokryty
      przychodami z kredytu zaciągniętego w banku krajowym w kwocie 1,9 mln zł oraz
      z wolnych środków, które stanowią nadwyżki na rachunku bieżącym budżetu,
      wynikające z rozliczeń pożyczek i kredytów z lat ubiegłych w wysokości 1,2
      mln zł.
      Jak zaznacza burmistrz miasta Tadeusz Arkit, tegoroczny budżet jest bardzo
      trudny i obarczony wieloma niewiadomymi, zwłaszcza od strony dochodów. -
      Ostateczna wielkość podatków i opłat lokalnych będzie możliwa do określenia
      dopiero w kwietniu. Dodatkowo przekształcenia w strefie górnictwa stanęły pod
      znakiem zapytania. Nie wiemy jeszcze, czy i jakie wielkości opłat oraz
      podatków wpłyną do budżetu. Opłata eksploatacyjna wynosi 280 tys. zł, do tego
      dochodzi jeszcze podatek od nieruchomości, w związku z tym Kompania Węglowa
      powinna zapłacić około 6,8 mln zł. Przedstawiciele Kompanii zadeklarowali, że
      wpłacą na konto gminy całą kwotę, jednak czy to zrobią, zobaczymy - wyjaśnia
      Tadeusz Arkit.
      Prognozowane dochody budżetu wraz z dotacjami na 2003 rok w stosunku do
      wykonania dochodów za 2002 rok są niższe o 6 proc.
      Zmiany w tegorocznym budżecie obejmują zmniejszenie wydatków o 208 tys. zł
      na budowę kanalizacji"


      Przełom": www.przelom.pl/new_www/?s_id=356&t=gazeta
      "Libiąż
      Gmina spłaca dwa kredyty. w roku 2000 z Banku Ochrony Środowiska otrzymała
      kredyt na kanalizację dzielnicy Pniaki-Jaworek. w tym roku z tego samego banku
      wzięła 1,6 mln zł na sfinansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w
      planowanych dochodach. w ubiegłym roku na kanalizację dzielnicy Pniaki-Jaworek
      do samorządowej kasy wpłynęło z WFOŚiGW w Krakowie 80 tys.580 zł. w tym roku z
      tego samego funduszu i na identyczny cel gmina pożyczyła 110 tys. 979 zł.
      Najbardziej na zadłużeniu gminy zaciążyły obligacje w wysokosci 2 mln 800 tys.
      zł, wyemitowane w ubiegłym roku na modernizację układu komunikacyjnego, budowę
      Strefy Aktywności Gospodarczej na osiedlu Flagówka oraz obiektów kultury.
      Zaciągnięte kredyty są oprocentowane na 5-8 procent. Ogółem kwota zadłużenia
      gminy na koniec roku wyniesie 4 mln 703 tys. zł."

      WG: Jest tego o wiele więcej, niż wydał p. Burgmajster. I taka jest prawda o
      środkach unijnych (czyli już wkrótce pochodzącycgh również z NASZYCH kieszeni.
      Idą one na dziwaczne i nikomu niepotrzebne projekty lokalnych politykierów
      (nagrobek na placu zamiast kanalizacji). A my, płacący podatki w Libiążu
      będziemy musieli zapłacić za te fanaberie.

      Ale przecież długi zaciągane na współfinansowanie programów unijnych nie będą
      się nazywały długami, prawda?
      europa.onet.pl/1,1324,1130051,artykul.html
      Niech żyje europejsko-polskie marnowanie pieniędzy i twórcza księgowość!
      • wolna_galicja I jeszcze koszt miejsca pracy! 21.10.03, 13:29
        Artykuł mówi:
        "Szacunki podane we wniosku do unijnego programu mówią, że inwestycja
        przyniesie 60 nowych miejsc pracy."

        Policzmy tylko koszty z arkułu:
        "Gmina wyemitowała obligacje na 2,8 mln. Za te pieniądze Libiąż mógł uzbroić
        część terenu i wnieść niezbędny wkład do jednego z programów PHARE (dla gmin
        górniczych) w 2000 r. Wniosek przyjęto, miasto dostało z Unii już około 1,5 mln
        euro."
        "Na najbliższy etap potrzeba 6,78 mln zł. 75 proc. ma pochodzić z Unii. Resztę
        wyłoży miasto - uzbiera z kredytów bankowych i własnych dochodów."

        Czyli 2,8 mln + 6 mln (1, 5 mln euro) + 6,78 mln = 15,58 mln zł.
        Podzielmy to przez 60 miejsc pracy: prawie 260 tys. zł.

        OTO CAŁY BEZSENS SOCJALISTYCZNYCH PROGRAMÓW UNIJNYCH!!!
        • Gość: kai Re: I jeszcze koszt miejsca pracy! IP: 213.76.135.* 21.10.03, 14:58
          Kompromitujesz się galicjo żenującą niewiedzą na temat projektów pod fundusze
          strukturalne. Projekt w Libiążu jest projektem inwestycyjnym współfinansowanym
          przez ERDF. Tym samym jego podstawowym celem jest budowa czegoś, anie
          tworzenie miejsc pracy jak w przypadku projektów ESF. Tutaj dodatkowe miejsca
          pracy są ubocznym efektem projektu. Tak więc twoje wyliczenia można se o kant
          doopy potłuc.
          • wolna_galicja No to koszt parku na osiedlu! 21.10.03, 16:45
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > Kompromitujesz się galicjo żenującą niewiedzą na temat projektów pod fundusze
            > strukturalne.

            Kaiu,

            To nie zmienia faktu, że ten cały projekt jest niepotrzebny a z punktu widzenia
            podatnika i finansów gminnych wręcz szkodliwy.

            Porównaj sobie dwa cytaty z tytułowego artykułu w portalu "Gazety
            Wybiórczopamięciowej":

            "Nowa dzielnica ma się nazywać Strefa Aktywności Gospodarczej. - Tu zbudujemy
            park miejski - Magdalena Kozak-Walczak, kierownik referatu integracji
            europejskiej w magistracie, wskazuje na łąkę przy blokach na osiedlu Flagówka. -
            To największe osiedle w mieście, 7 tys. mieszkańców w wysokich blokach. Do tej
            pory nie mieli parku."
            "Zaczęło się w 1999 r. Tadeusz Arkit już wtedy był burmistrzem: - Mieliśmy
            grunty - 20 ha dokładnie w geograficznym centrum miasta. Mieszkańcy chcieli
            centrum - na miejskie imprezy na prowizorycznym rynku przychodziło ich nawet 5
            tys.! Rada miasta uchwaliła więc plan zagospodarowania przestrzennego,
            przeznaczając tereny przy osiedlu Flagówka pod nowe centrum miasta - opowiada."

            PARK NA OSIEDLU ZA CO NAJMNIEJ 15 MILONÓW ZŁOTYCH??? ZAISTE CELOWE
            WYKORZYSTANIE ŚRODKÓW!!! (wszak inne inwestycje mają być z prywatnych pieniędzy
            inwestorów, prawda???)
            Argument, że z 7 tys okolicznych mieszkańców 5 tys. wyszło przed blok, żeby
            zobaczyć, kto tak hałasuje za pieniądze podatnika to "potrzeba posiadania
            centrum"???

            Oraz cytaty na temat tego co się zbuduj...

            "W tegorocznym wniosku Libiąż chce środków z Europejskiego Funduszu Rozwoju
            Regionalnego na infrastrukturę pod nowe centrum. Przewiduje budowę dróg
            dojazdowych, kanalizacji, oświetlenia ("wysokoprężne lampy sodowe 70 W w
            oprawach w kształcie kuli pryzmatycznej z przeźroczystego tworzywa sztucznego" -
            to fragment wniosku), wodociągów i chodników. Jest w nim i park - z tarasem
            widokowym ("przewidziany jest do pełnienia funkcji sceny podczas imprez
            plenerowych, rozciąga się stamtąd atrakcyjny widok w kierunkach północnym i
            zachodnim")."
            ... z faktem, że duża część terenu gminy WCIĄŻ NIE MA KANALIZACJI!!! i z
            informacją, że w tegorocznym budżecie gminy "Zmiany (...) obejmują zmniejszenie
            wydatków o 208 tys. zł na budowę kanalizacji(...).

            Powtarzam - pieniądze z UE są szkodliwe, bo tylko zwiększają marnotrastwo a ja
            i inni podatnicy za tę Waszą urzędniczą zabawę zapłacimy!
            • wolna_galicja Najnowsze wieści z centrum Libiąża 28.10.03, 10:48
              Jak pewnie nie wiecie, główną arterią "naturalnego centrum Libiąża" budowanego
              poprzez zadłużanie gminy przez p. burgmajstra Arkita jest ulica Jana Pawła II.
              Z okazji rocznicy pontyfikatu patrona ulice przyozdobiono ponad 1650 flagami.
              Jak podałe lokalny tygodnik "Przełom" ukradziono ponad 130 flag. Gazeta podaje,
              że nie było to trudne, bo nawet w biały dzień nikt tą aleją nie chodzi.

              Oto prawda o celowości wydawania środków unijnych i funduszy strukturalnych.
              • wolna_galicja Autopoprawka 28.10.03, 10:49
                Oczywiscie flag było na początki 150 a nie 1650. Sorry za literówkę
      • wolna_galicja Programy unijne a deficyt finansów gminnych 11.12.03, 09:42
        dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.11/Oswiecim/0204/0204.html
        "Biorąc pod uwagę wstępne wyliczenia, w przyszłorocznym budżecie gminy Libiąż
        może zabraknąć aż 2,3 mln zł na realizację zadań bieżących. Jak zapowiada
        burmistrz miasta Tadeusz Arkit, w takiej sytuacji konieczne będą cięcia w
        wydatkach.

        Jak wynika z informacji przesłanych do Urzędu z Ministerstwa Finansów
        prognozowane dochody gminy Libiąż w 2004 roku zamkną się kwotą prawie 27,23 mln
        zł. W stosunku do planowanych na ten rok dochodów, które wyniosą około 28,5 mln
        zł, zmniejszą się o 4,5 proc. Jak wyjaśnia skarbnik gminy Teresa Litwińska na
        dochody ogółem składają się dochody własne gminy, dotacje i subwencje.

        Przyszłoroczna subwencja ogólna będzie niższa od tegorocznej o 10,8 proc. i
        wyniesie 8,69 mln zł. Z kolei suma dotacji w 2004 roku szacunkowo wyniesie
        951,3 tys. zł i będzie niższa od tegorocznej aż o 51,6 proc., gdyż w 2003 roku
        kwota dotacji wyniesie ponad 1,96 mln zł.

        - Rok 2004 może być najtrudniejszym, jeśli chodzi o finanse, w porównaniu z
        ubiegłymi latami. Tylko na realizację zadań bieżących zabraknie nam szacunkowo
        2,3 mln zł. Cięcia będą więc konieczne, m. in. po to, by znaleźć pieniądze na
        realizację zaplanowanych zadań inwestycyjnych - zaznacza burmistrz Arkit."

        Czyli nadal w gminie nie będzie porządnej policji czy posprzątanych chodników
        (że o kanalizacji nie wspomnę)za to za pieniądze podatnika gminnego i polskiego
        (za pośrednictwem Brukseli) będzie rosła "budowa socjalistyczna" - nikomu
        niepotrzebne puste centrum wsi...

        Coś Wam panowie uniofilitycy nie wychodzi ta propaganda sukcesu. Czy myśmy już
        tego kiedyś nie przerabiali? Edward, Edward!!!
Pełna wersja